Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4372 posty 1979 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Czwartek, 2 listopada 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1076) Zapraszam na serwis bieżących informacji i komentarzy z kraju i ze świata.

*W Rosji w nieznanym celu jest zbierany materiał biologiczny przedstawicieli różnych grup etnicznych.Oznajmił to prezydent Rosji Władimir Putin  na posiedzeniu Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka.  Podczas posiedzenia dyrektor Rosyjskiego Społecznego Instytutu Prawa Wyborczego Igor Borisow poinformował, że pewne osoby za pomocą kamer monitoringowych w nieznanym celu zbierają wizerunki Rosjan.   „Jeśli próbki, to jeszcze nic. Czy wiedzą Państwo, że materiał biologiczny jest zbierany w całym kraju. Przy czym wśród różnych grup etnicznych i ludzi mieszkających w różnych punktach geograficznych Rosji. Pytanie — po co to robią? Robią celowo i profesjonalnie. Jesteśmy obiektem bardzo dużego zainteresowania" — powiedział Putin. W połowie lipca na portalu zamówień publicznych Federal Business Opportunity został zamieszczony kontrakt, z którego wynika, że ćwiczebne dowództwo lotnicze amerykańskich sił powietrznych jest zainteresowane zakupem 12 próbek RNK i 27 próbek błony maziowej wytwarzającej maź stawową niezbędną do pracy stawów. Oferty były przyjmowane do 27 lipca.  „Wszystkie próbki świeżo mrożonej błony maziowej zdrowego człowieka i RNK zdrowego człowieka mają pochodzić od osób o pochodzeniu rosyjskim/rasy białej" — głosi kontrakt. Zgodnie z jednym z warunków kontraktu dawcy błony maziowej nie mogą mieć urazów narządów ruchu, chorować na HIV, zapalenie wątroby typu B i C i kiłę. Podkreślono, że próbki błony maziowej i RNK mogą pochodzić od różnych dawców. Przed ich udostępnieniem trzeba było podać płeć, wiek, przynależność etniczną, staż palenia, historię pacjenta, wzrost, wagę oraz inne dane. Kontrakt nie zawierał informacji o celach, do których amerykańskie siły powietrzne potrzebują biomateriału Rosjan.    

 

*Rzecznik prasowy Putina podkreślił, że „takie przypadki zostały zauważone i służby specjalne oraz oczywiście prezydent mają tę informację”.Prezydent Rosji Władimir Putin otrzymał od służb specjalnych informację o tym, że obcokrajowcy zbierają biomateriał Rosjan. Tymi danymi przywódca państwa w poniedziałek podzielił się z członkami Rady ds. Praw Człowieka — powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy Putina Dmitrij Pieskow.  „Ta informacja (pochodzi) od rosyjskich służb specjalnych, rzeczywiście niektórzy emisariusze prowadzą podobną działalność — przedstawiciele organizacji pozarządowych i innych organów” — podkreślił przedstawiciel Kremla. Według niego „takie przypadki zostały zauważone i służby specjalne oraz oczywiście prezydent mają tę informację”. Wczoraj na posiedzeniu Rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka Putin zadał sobie pytanie, po co obcokrajowcy zbierają materiał biologiczny Rosjan. Według niego „oczywiście trzeba podchodzić do tego bez lęku”. „Niech robią co chcą, a my powinniśmy robić to co powinniśmy” — uważa głowa państwa.

 

*Wybór Rosjan do zbierania materiału biologicznego na potrzeby Stanów Zjednoczonych nie był celowy, prace związane są z badaniem układu mięśniowo-szkieletowego, powiedział RIA Novosti przedstawiciel Szkoleniowego Dowództwa Lotniczego (AETC) amerykańskich sił powietrznych.Zgodnie z umową opublikowaną 19 lipca na witrynie państwowych zamówień publicznych USA Federal Business Opportunity, resort lotniczy jest zainteresowany zakupem 12 próbek RNA i 27 próbek błony maziowej, która wytwarza płyn maziowy niezbędny do funkcjonowania stawów. W poniedziałek na posiedzeniu Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i Praw Człowieka prezydent Władimir Putin powiedział, że w Rosji nie wiadomo w jakim celu gromadzony jest materiał biologiczny przedstawicieli różnych grup etnicznych. Rzecznik prasowy szefa państwa Dmitrij Pieskow uściślił, że rosyjskie służby specjalne dysponują informacjami o zbieraniu materiału  biologicznego różnych grup etnicznych Rosji przez niejakich emisariuszy i jednostki badawczo-rozwojowe. Zdaniem przedstawiciela AETC Bo Downey’a obecnie Centrum Badań Molekularnych 59. Medycznej Grupy Lotniczej prowadzi „badania układu mięśniowo-szkieletowego w celu wykrycia różnych biomarkerów związanych z urazami”. Downey zaznaczył, że do badań potrzebne były dwa zestawy próbek — z zachorowaniami i kontrolne próbki RNA i błony maziowej. Pierwszy zestaw został dostarczony przez „zlokalizowaną w USA firmę”.  „W wymaganiach centrum badawczego  nie wskazano, gdzie muszą być pobrane próbki, jednak w celu kontynuowania badań były potrzebne analogiczne próbki. Ponieważ początkowo dostawca dostarczył próbki z Rosji kwalifikujące się do pierwotnej grupy zachorowań, dlatego kontrolna grupa próbek również powinna być pochodzenia rosyjskiego” — powiedział Downey. „Celem jest integralność badań, a nie pochodzenie próbek ” — dodał rozmówca agencji. Wcześniej niektórzy eksperci poinformowali RIA Novosti, że teoretycznie zebrany materiał biologiczny może zostać wykorzystany do umyślnego wyrządzenia szkody. Jednak eksperci różnią się w ocenie perspektyw takich ataków: ktoś uważa, że​​w praktyce dane podejścia nie są stosowane, a ktoś nazywa sytuację w tej sferze niezmiernie napiętą. Rosyjscy parlamentarzyści i specjaliści mówią o potrzebie monitorowania sytuacji w zakresie gromadzenia materiałów biologicznych w celu uniknięcia niebezpiecznych konsekwencji.

 

* Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow nazwał wyjaśnienia Pentagonu w sprawie zbierania materiałów biologicznych Rosjan naciąganymi. Rosyjski dyplomata oświadczył, że Moskwa ma pytania do Waszyngtonu w sferze bezpieczeństwa biologicznego. Wiceszef rosyjskiego MSZ zwrócił także uwagę, że działania USA mające na celu zbieranie prób biologicznych Rosjan hipotetycznie mogą stanowic zagrożenie  dla bezpieczeństwa Rosji. O gromadzeniu materiału biologicznego Rosjan przez niejakie siły w różnych punktach geograficznych kraju 30 października poinformował prezydent Władimir Putin. Później okazało się, że do Dumy Państwowej zostanie złożony projekt ustawy, który pozwoli zapewnić bezpieczeństwo biologiczne Rosjan, informuje portal iz.ru. Amerykańska strona oświadczyła, że zbieranie materiału biologicznego Rosjan w liczbie 39 próbek jest związane z badaniem układu mięśniowo-szkieletowego i nie było zamierzone. Przedstawiciel Szkoleniowego Dowództwa Lotniczego (AETC) amerykańskich sił powietrznych Bo Downey uściślił, że początkowo w zamówieniu specjalistów nie określono, gdzie powinny być pobrane próbki do badań, a dostawca pierwotnie dostarczył materiały z Rosji.

 

*Wyjaśnienia Pentagonu skomentował dyrektor generalny Instytutu Problemów Regionalnych, politolog Dmitrij Żurawliow. Nawet jeśli prowadzone są badania układu mięśniowo-szkieletowego, Pentagon to nie Akademia Nauk. Jeśli podobne badania są prowadzone, to w celu zwiększenia zdolności obronnych Stanów Zjednoczonych. A jaki program obronny może powstać na podstawie badań materiału biologicznego? Tylko program, dotyczący walki z przeciwnikiem. O wiele bardziej prawdopodobne jest to, że trwają prace badawcze nie tylko nad układem mięśniowo-szkieletowym, ale również nad pewnymi charakterystycznymi  cechami organizmów przedstawicieli różnych narodowości i krajów, w celu stworzenia broni biologicznej której można będzie przeciwko nim użyć  — uważa Dmitrij Żurawliow.Jednak eksperci różnią się w ocenie perspektyw takich ataków: ktoś uważa, że w praktyce dane podejścia nie są stosowane, a ktoś nazywa sytuację w tej sferze niezwykle napiętą. Rosyjscy parlamentarzyści i specjaliści mówią o potrzebie monitorowania sytuacji w zakresie gromadzenia materiałów biologicznych w celu uniknięcia niebezpiecznych konsekwencji. „Nie da się uchronić przed postępem naukowym, jeśli mówimy o badaniach naukowych, gdyż będzie szedł naprzód" — powiedział w wywiadzie dla agencji informacyjnej Ria Novosti senator Siergiej Kałasznikow, komentując informację o zbieraniu materiału biologicznego Rosjan. Podkreślił także, że „na razie nie wiadomo, przed czym się bronić, a nauce na pewno nie wolno się opierać". Inną sprawą jest to, że osiągnięcia naukowe mogą również zaszkodzić  ludzkości. Doskonałym tego przykładem jest stworzenie bomby atomowej, chociaż używamy  przecież reaktorów atomowych w elektrowniach jądrowych" — powiedział senator.  „Bez wątpienia ryzyko, o którym dzisiaj mówimy, związane jest z badaniami nad ciągłością genetyczną zarówno mikroorganizmów, jak i makroorganizmów, zarówno człowieka, jak i zwierząt — są to bardzo potrzebne badania i niewykorzystywanie ich do złych celów to bardzo ważne zadanie i jeden z powodów, dla których się tu dziś zgromadziliśmy" — powiedziała szefowa Rospotriebnadzoru Anna Popowa w kuluarach konferencji „Globalne zagrożenia dla bezpieczeństwa biologicznego: problemy i rozwiązania", odpowiadając na pytanie, czym może grozić zbiór materiałów biologicznych.

 

Rosja może dać ostrą odpowiedź na ewentualne uderzenie nuklearne ze strony Stanów Zjednoczonych. O tym oświadczył pierwszy zastępca przewodniczącego Komitetu Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Franc Klincewicz.Słowa senatora były odpowiedzią na oświadczenie pierwszego zastępcy szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Wiktora Poznichira. Według generała system obrony przeciwrakietowej USA w Europie stwarza możliwość niespodziewanego ataku nuklearnego na Rosję. Według Klincewicza słowa Poznichira były skierowane do kilku adresatów.Pierwszym odbiorcą jest społeczność międzynarodowa. Po drugie, wysłano jasny komunikat do przywództwa Stanów Zjednoczonych, że jakikolwiek rozwój wydarzeń nie będzie dla nas niespodzianką. Myślę, że to przypomnienie nie będzie zbędne. Niech wiedzą, że my wiemy — napisał Klincewicz na swojej stronie na Facebooku.Senator jest przekonany, że najpewniejszym gwarantem zachowania pokoju jest teraz zdolność Moskwy „w najsilniejszy sposób odpowiedzieć na możliwą agresję”. „I wreszcie najważniejszym odbiorcą są rosyjscy obywatele. Oni nie mają czego się obawiać: sytuacja jest pod kontrolą” — dodał parlamentarzysta. Rosyjscy wojskowi uważają, że amerykańskie bazy obrony przeciwrakietowej w Europie i okręty przeciwrakietowe w pobliżu terytorium Rosji „tworzą potężny ukryty komponent” dla ewentualnego ataku rakietowo-jądrowego. Według Poznichira działania USA w dziedzinie obrony przeciwrakietowej stymulują wyścig zbrojeń i zmuszają inne państwa do środków odwetowych. Rozmieszczenie amerykańskiej tarczy antyrakietowej narusza istniejący parytet broni strategicznych i komplikuje dialog w kwestii rozbrojenia nuklearnego. Według Ministerstwa Obrony w ciągu ostatnich 15 lat Waszyngton wydał na obronę przeciwrakietową 130 miliardów dolarów. W ciągu najbliższych pięciu lat amerykańskie władze przeznaczą na te cele jeszcze około 55 miliardów dolarów.Taka ilość środków obrony przeciwrakietowej stanowi poważne zagrożenie dla rosyjskiego potencjału powstrzymywania, zwłaszcza biorąc pod uwagę ciągle trwające prace nad modernizacją rakietowych systemów obrony przeciwrakietowej — powiedział Poznichir.Generał dodał również, że Iran i Korea Północna, które Stany Zjednoczone pozycjonują jako „główne zagrożenie”, rozmieszczają maksymalnie kilkadziesiąt pocisków balistycznych średniego zasięgu. Wiktor Poznichir zaznaczył, że w rzeczywistości głównym celem amerykańskiej obrony przeciwrakietowej są Rosja i Chiny. „Rosyjscy przedstawiciele wielokrotnie na różnych poziomach zwracali uwagę amerykańskiej strony na niebezpieczeństwo, które stanowi globalny systemu obrony przeciwrakietowej dla strategicznej równowagi sił na świecie. Te argumenty nie są odbierane, a oczywiste fakty są ignorowane. USA oświadczają o nieukierunkowaniu systemu przeciwrakietowego przeciwko Rosji i Chin. Jednak… wyniki symulacji komputerowej świadczą o czym innym” — zaznaczył rosyjski generał.

 

 

* We wtorek wieczorem czasu polskiego terrorysta wjechał wynajętą furgonetką na ścieżkę rowerową na nowojorskim Manhattanie. Zabił 8 osób i ranił 11. Ciężarówka jechała dalej i zatrzymała się dopiero po uderzeniu w inny pojazd. Kierowca, który wysiadł, wykrzykując i trzymając "atrapę broni palnej", został postrzelony przez policję i zatrzymany. Wydarzenia te rozegrały się w pobliżu pomnika ofiar zamachów z 11 września 2001 r. Napastnik został zidentyfikowany jako Sajfułło Sajpow, 29-letni imigrant z Uzbekistanu, muzułmanin, który w 2010 roku legalnie przybył do USA w wyniku loterii wizowej i zamieszkał na Florydzie. Prezydent USA Donald Trump nazwał sprawcę "zwierzęciem" i poinformował, że rozważy umieszczenie go w Guantanamo, amerykańskim więzieniu dla terrorystów na Kubie. Według najnowszych doniesień w samochodzie Sajpowa znaleziono kilka noży oraz notatkę, w której deklarował wierność tzw. Państwu Islamskiemu. Grozi mu dożywocie lub kara śmierci.

 

* Pamiętacie, co usłyszeliśmy od polskiej premier po zamachu w Manchesterze? – takie pytanie padło z ust dziennikarki Laury Ingraham na antenie amerykańskiej stacji telewizyjnej Fox News. Dziennikarka przypomniała głośne przemówienie Beaty Szydło z maja 2017 roku. Premier mówiła wtedy w Sejmie: „Musimy sobie wszyscy odpowiedzieć, czy chcemy polityków, którzy mówią, że musimy przyzwyczaić się do ataków, czy chcemy polityków silnych, którzy dostrzegają zagrożenie i skutecznie z nim walczą?” Słowa polskiej premier zacytowała w swoim programie pt. „The Ingraham Angle”  Laura Ingraham, amerykańska dziennikarka z polskimi korzeniami. Jej autorska audycja "The Laura Ingraham Show" jest jednym z najpopularniejszych pod względem liczby słuchaczy programów radiowych w Stanach Zjednoczonych.

 

*Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że będzie pracować z kongresem nad zniesieniem loterii zielonej karty (karty stałego pobytu w USA)."Zaczynam dziś proces zniesienia programu wizowej dywersyfikacji… Chciałem zrobić to już dawno, poprosimy kongres o niezwłoczne rozpoczęcie pracy nad tym. Musimy pozbyć się tego programu loterii jak najszybciej" – powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu. Wcześniej amerykański lider oświadczył, że terrorysta, który zaatakował w Nowym Jorku, Seifullo Saipow, przybył do Stanów Zjednoczonych z Uzbekistanu w 2010 roku po wygraniu zielonej karty na loterii, którą przeprowadzał departament stanu USA. Trump dodał, że podejrzewany o zamach przywoził do Stanów Zjednoczonych innych ludzi, ich liczba może sięgać 23 osób. Program zakłada, że osoba, która przybywa do Stanów Zjednoczonych na stałe może przywieźć ze sobą bliskich. "Musimy skończyć z łańcuchową migracją" – powiedział Trump.

 

*USA zamierzają rozpętać wojnę, aby zniszczyć Rosję i Chiny, pisze francuskie wydanie AgoraVox.Jak pisze autor artykułu Thom Aldrin, dla swojej hegemonii Stany Zjednoczone są gotowe rozpętać wielką wojnę i nie zrobiły tego do tej pory tylko dlatego, że szukają usprawiedliwienia, aby pokazać się jako ofiara Rosji. Według niego wcześniej kraj zrobił to samo z Irakiem, a teraz wykorzystuje „pionki” na Ukrainie do prowokacji. Aldrin powiązał z tym również zdjęcie flagi rosyjskiej  z budynku konsulatu Federacji Rosyjskiej w San Francisco w październiku. Ponadto autor uważa, że​​Ameryka wykorzystuje media w celu dyskredytacji Rosji, ale jego zdaniem zaufanie do amerykańskich prorządowych dziennikarzy zostało podważonekłamstwem o Iraku”.

 

*Sześć bombowców Tu-22M3, które wystartowały z terytorium Rosji, zbombardowało obiekty grupy terrorystycznej Państwo Islamskie w syryjskiej prowincji Deir ez-Zor, poinformowało Ministerstwo Obrony Rosji. „2 listopada, wspierając syryjskie siły rządowe w rozgromieniu terrorystów Daesz na wschodzie Syrii, w prowincjiDeir ez-Zor sześć bombowców dalekiego zasięgu Tu-22M3 Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji dokonało grupowego nalotu na obiekty grupy terrorystycznej PI w pobliżu miasta Abu-Kemal" — czytamy w doniesieniu. Zaznaczono, że celami ataku były składy broni, schrony dla sprzętu, fortyfikacje i stanowiska dowodzenia terrorystów. „Bombowce dalekiego zasięgu wystartowały z terytorium Rosji, przeleciały nad terytorium Iraku i Iranu i dokonały grupowego nalotu na obiekty terrorystów w prowincjiDeir ez-Zor. Lotniczą osłonę bombowców dalekiego zasięgu nad terytorium Syrii zapewniły samoloty Su-30SM z lotniska Hameimim" — dodało Ministerstwo Obrony.Podkreślono, że dane obiektywnej kontroli potwierdziły zniszczenie wszystkich wyznaczonych celów. Po pomyślnym wykonania zadania rosyjskie samoloty wróciły na lotniska bazowania.  

 

* Syryjska armia rządowa była w stanie przejąć kontrolę nad siecią tuneli terrorystów w mieście  Deir ez-Zor  i jego okolicach. Duża część podziemnych tuneli znajduje się na zachodnim brzegu Eufratu pomiędzy miastami Deir ez-Zor   i Al-Majjadin. Istniejące tunele ciągną się do wiosek Al-Mohassan, Al-Buomar, Al-Bulil i łączą te punkty między sobą. Terroryści Daeszu i Dżabhat an-Nusry przywiązują dużą wagę do budowy podziemnych tuneli, co pozwala im uciec przed ostrzałem i starciami z armią. Tam również znajdują się stanowiska dowodzenia terrorystów, magazyny z bronią i zaopatrzeniem, miesiącami w niewoli przetrzymywani są cywile. Armia wielokrotnie musiała wypędzać terrorystów z tych wąskich schronów, na przykład w okolicach Damaszku. Dzięki zdobytym doświadczeniom armii udało się przeprowadzić podziemną operację w Deir ez-Zor   maksymalnie szybko. W trakcie kilku lat wojny z terrorystami syryjska armia odbiła i zniszczyła im dużą ilość sprzętu wojskowego. Najbogatsze trofea zostały odebrane w magazynach w Al-Majjadin, gdzie terroryści porzucili kilkadziesiąt czołgów i karabinów z amunicją z powodu szybkiego natarcia syryjskiej armii wspieranej przez rosyjskie lotnictwo. Syryjska armia wyparła Daesz z miejscowości Al-Mohassan, która znajduje się na wschodnim brzegu Eufratu 20 kilometrów od Deir ez-Zor  . Ta miejscowość była ważną ostoją dla terrorystów, ponieważ była częścią łańcucha logistycznego pomiędzy Deir ez-Zor   a Al-Majjadin. W tym miejscu były przechowywane zapasy żywności, które zapewniały terrorystów jednocześnie kilku frontów. Kontrola armii nad tą wioską podzieliła linię obrony Daesz na południe od Deir ez-Zor  . Armia nadal umacnia się na wschodnim brzegu Eufratu, pomimo prób terrorystów powstrzymania jej postępu przy pomocy samochodów pułapek i samobójczych zamachów. Zajmując Al-Mohassan, armia przyspieszy swój postęp w Al-Bukamal na granicy z Irakiem, który pozostaje ostatnią ważną ostoją terrorystów na wschodzie Syrii.

 

*Ministerstwo Obrony nazwało „geograficznym absurdem” oświadczenie amerykańskiej koalicji na temat mieszkańców uciekających z wyzwolonego przez syryjskie władze Deir ez-Zor.Dowódca sił operacji specjalnych koalicji James Gerrard wcześniej oznajmił, że tysiące Arabów ucieka przed siłami rządowymi z Dajr az-Zaur do Al-Majjadin. Według niego ludzie uciekają nie na południe zamieszkałe przez Arabów, lecz na północ — na terytoria kontrolowane przez  tzw. Syryjskie Siły Demokratyczne.   „W tych dniach Gerrard w swoich fantazjach o wydarzeniach na wschodzie Syrii prześcignął wszystkich swoich kolegów. W każdym razie dość dziwnie było słyszeć od dowódcy sił operacji specjalnych koalicji geograficzny absurd o „tysiącach Arabów” rzekomo uciekających w kierunku Al-Majjadin (na południu) z wyzwolonego z rąk DaeszuDeir ez-Zor. Ale jednocześnie według niego ludzie uciekają «nie na południe zamieszkałe przez Arabów, lecz na północ»” — powiedział rzecznik Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow. Jak podkreślił generał, Syryjczyków chętnych do ucieczki „na północ” w kierunku wyzwolonej Rakki nie ma. „Ponieważ po nalotach międzynarodowej koalicji pod wodzą USA samej Rakki też  już nie ma” — zauważył. Konaszenkow przypomniał, że syryjska armia wyzwoliła Al-Majjadin z rąk terrorystów Daeszu ponad dwa tygodnie temu, dlatego „tysiące Syryjczyków nie uciekają tam zDeir ez-Zor, lecz wracają do swoich domów wraz z pomocą humanitarną dostarczaną przez rosyjskie Centrum Pojednania Stron Konfliktu w Syrii i międzynarodowe organizacje humanitarne”.Myślenie życzeniowe na temat sytuacji w Syrii przy absolutnym braku wiedzy na temat rzeczywistej sytuacji «na ziemi» cechuje większość przedstawicieli koalicji międzynarodowej pod wodzą USA — podsumował Konaszenkow. Al-Majadin znajduje się 40 km na południowy wschód od administracyjnego centrumDeir ez-Zor, na kluczowej autostradzie łączącej Aleppo z miastem Abu Kemal na granicy z Irakiem. Do niedawna Al-Majjadin był najpotężniejszą fortecą terrorystów na wschodzie Syrii, nadano mu status „stolicy” Daeszu. 

 

*Bank Światowy poinformował wczoraj o przeznaczeniu dodatkowych 400 mln dolarów na rządowy projekt odbudowy regionów wyzwolonych z rąk Państwa Islamskiego w Iraku.Pozwoli to władzom kraju na rozszerzenie obszaru prac konserwacyjnych. Sam projekt o wartości 350 mln dolarów został zatwierdzony jeszcze w lipcu 2015 roku. Początkowo obejmował siedem miast, gdzie już trwają pracę nad odbudową infrastruktury. Obecnie finansowanie projektu obejmuje przede wszystkim pięć sektorów — zaopatrzenie w wodę i wodociąg, zaopatrzenie w energię, opiekę zdrowotną, transport i służby municypalne. Dodatkowe środki pomogą wesprzeć odbudowę tych sfer życia a także będą przeznaczone na potrzeby edukacji, rolnictwa i służb miejskich w wyzwolonych rejonach. Poza tym te środki zostaną wykorzystane do konserwacji i odbudowy obiektów dziedzictwa kulturowego, zwłaszcza w historycznej części Mosulu. Oprócz pieniędzy od Banku Światowego iracki rząd liczy na pomoc prywatnego sektora i obecnie rozpatruje warianty pozyskania środków od prywatnego biznesu. W pierwszej kolejności te pieniądze zostaną wydane na odbudowę lotniska w Mosulu. 

 

*Izraelskie siły powietrzne zaatakowały cztery obiekty syryjskiej armii w okolicach Homs i Damaszku.Pod Homs zostały zaatakowane magazyny z bronią. Rakiety wystrzelili piloci, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej nad Libanem. Wcześniej myśliwce zostały zauważone nad południowymi rejonami Syrii.  „Według naszych danych izraelskie samoloty przeprowadziły atak rakietowy na terytorium Syrii z przestrzeni powietrznej Libanu w rejonie Bekaa” — poinformowało źródło agencji RIA Novosti. Podkreślono,  że 21 października Izrael zaatakował jedną z pozycji syryjskiej armii w prowincji  Kunajtra. Przedtem na linii demarkacyjnej w okolicach okupowanych Wzgórz Golan wybuchło kilka pocisków wystrzelonych przez terrorystów z terytorium Syrii. Pociski spadły przypadkowo na terytorium kontrolowane przez Izraela, lecz Tel Awiw nazwał to niedopuszczalnym zamachem  na jego suwerenność. 

 

*Syryjska obrona przeciwlotnicza otworzyła ogień w odpowiedzi na atak izraelskich sił powietrznych na obiekty pod Homs.Systemy obrony przeciwlotniczej Syrii zareagowały na nalot izraelskich sił powietrznych w prowincji Homs — poinformowało RIA Novosti źródło bliskie służbom specjalnym syryjskich sił powietrznych. Źródło w służbie bezpieczeństwa Libanu poinformowało wcześniej RIA Novosti, że samoloty izraelskich sił powietrznych przeprowadziły atak rakietowy z libańskiej przestrzeni powietrznej na obiekty na terytorium Syrii. „Rakiety ziemia-powietrze 72. dywizji syryjskiej armii zareagowały na agresję izraelskich sił powietrznych w Homs” — poinformowało źródło.

 

*Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei nazwał USA głównym wrogiem narodu irańskiego.Czytamy to w komunikacie opublikowanym na jego stronie. „Ameryka jest głównym wrogiem w dosłownym znaczeniu tego słowa” — oznajmił Chamenei, występując przed studentami. „Cofnięcie się przed USA doda im sił i bezczelności, w związku z tym jedyną drogą jest opór” — oznajmił. Chamenei podkreślił, że USA tuż zwycięstwie Rewolucji Islamskiej zajęły wobec Teheranu wrogie stanowisko, a teraz chcą zaszkodzić porozumieniu w sprawie irańskiego programu nuklearnego. 

 

*Dość rozgrywek wokół porozumienia nuklearnego z Iranem - oznajmił wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow.„Najwyższy czas, by zaprzestać rozgrywek wokół porozumienia nuklearnego z Iranem. Jest takie powiedzenie — nie psuj to, co działa… Apelujemy do zdrowego rozsądku, powinniśmy w dalszym ciągu pracować nad tym, co trzeba zrobić w ramach JCPOA (Wspólnego Wszechstronnego Planu Działań)" — oznajmił Riabkow na antenie telewizji RT. Według słów dyplomaty Rosja będzie w dalszym ciągu wywiązywać się z zobowiązań w ramach JCPOA. „Zajmujemy się implementacją JCPOA w nurcie, w którym powinniśmy. Wywozimy zużyte paliwo z Buszer, będziemy robić to samo w stosunku do dwóch nowych elektrowni atomowych, wczoraj odbyła się ceremonia wmurowania kamieni węgielnych pod ich budowę. Poza tym zajmiemy się rekonfiguracją obiektu w Fordo, by ruszyła tam produkcja stabilnych izotopów. Z praktycznego punktu widzenia będziemy robić wszystko do promowania odpowiedniego poziomu współpracy pokojowej z Iranem w tej sferze" — powiedział Riabkow. Podkreślił, że z politycznego punktu widzenia Rosja będzie „domagać się, by wszystkie sporne kwestie były rozstrzygane w ramach wspólnej komisji”. 

 

* Sekretarz generalny Hezbollahu Hassan Nasrallah spotkał się w Bejrucie z Salehem Al-Arourim, zastępcą szefa biura politycznego Hamasu – podaje agencja prasowa Safa. Obaj liderzy omawiali szeroki zakres tematów, m.in. niedawny atak Sił Obronnych Izraela, którego celem był rozległy tunel znajdujący się w Strefie Gazy. Do tego niecodziennego spotkania doszło tylko kilka tygodni po tym jak kierownictwo Hamasu wizytowało rząd Iranu w Teheranie.

 

* Parlament Iraku postanowił znowelizować przepisy dotyczące symboli zakazanych w tym kraju, dlatego używanie syjonistycznych symboli z flagą Izraela na czele będzie karalne. To odpowiedź Irakijczyków na wydarzenia z września, gdy na terenie Regionu Kurdystanu odbyło się nielegalne referendum niepodległościowe, a Izrael był jedynym państwem otwarcie popierającym przeprowadzenie głosowania w tej sprawie. Parlament w Iraku zdecydował się przegłosować uchwałę na temat ponownego wykorzystania prawa o zakazanych symbolach, co oznacza, że na terytorium kraju nielegalne będzie używanie syjonistycznych symboli, w tym również flagi Izraela. Do tej decyzji będą musiały dostosować się wszystkie instytucje państwowe istniejące w Iraku, dlatego będą one zobowiązane chociażby go ścigania osób uczestniczących w zgromadzeniach publicznych w towarzystwie izraelskich symboli. Bagdad zareagował tym samym na działania Izraela, który był jedynym państwem otwarcie popierającym wrześniowe referendum niepodległościowe na terenie Regionu Kurdystanu oraz sąsiadujących z nim spornych ziemiach. Sami Kurdowie często podkreślają, że w regionie Bliskiego Wschodu tylko oni i Izraelczycy rzeczywiście tworzą demokratyczne struktury państwowe, stąd też na manifestacjach zwolenników odłączenia Kurdystanu od Iraku często pojawiały się flagi Izraela. Republika Iraku, podobnie jak większość państw arabskich i muzułmańskich, nie utrzymuje oficjalnych relacji dyplomatycznych z Izraelem, a podobnie jest w przypadku administracji Regionu Kurdystanu, choć nikt nie ukrywa, iż narody kurdyjski i żydowski zawsze pielęgnowały wzajemne kontakty. Z tego powodu Irak, Iran, Turcja oraz libański Hezbollah oskarżyły Izrael o wzniecanie konfliktów na Bliskim Wschodzie, w wyniku czego od paru miesięcy trwa kryzys w relacjach między Irakijczykami i Kurdami. Od kilkunastu dni centralne władze w Bagdadzie prowadzą natomiast operację mającą przywrócić funkcjonowanie irackich struktur państwowych na terenach zamieszkiwanych w większości przez Kurdów. Prezydent regionu, Masud Barzani ogłosił, że z tego powodu zrzeka się swojej funkcji i od 1 listopada nie będzie już oficjalnym przywódcą autonomicznego Regionu Kurdystanu.

 

*Czas potrzebny do pokojowego rozwiązania problemu Korei Północnej kończy się, powiedział doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Herbert Mcmaster.„Korea Północna — to zagrożenie dla całego świata, dlatego wszystkie kraje świata powinny zrobić więcej, aby przeciwstawić się temu zagrożeniu. Prezydent przyznaje, że czas się kończy, i prosi wszystkie kraje o podjęcie większego wysiłku" — powiedział Mcmaster dziennikarzom w Białym Domu. Jego zdaniem, głównym celem podróży  Donalda Trumpa  do Azji, która rozpoczyna się w tym tygodniu jest „wzmocnienie międzynarodowej determinacji, aby zapewnić denuklearyzację półwyspu Koreańskiego".

 

*Rosja nie ma pewności, czy KRLD jest w stanie przeprowadzić atak nuklearny na USA. Rosja nie ma potwierdzenia, że Korea Północna posiada rakiety z jądrową głowicą bojową, które mogą dosięgnąć kontynentalnej części USA. Poinformowała o tym rosyjska delegacja na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. „Potwierdzenia nie ma” — powiedziało dziennikarzom źródło w delegacji na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego. Według niego Pjongjang chciałby, „by wszyscy tak myśleli”, między innymi „po to, by nie zostali zaatakowani”. „Jeśli ktoś ich zaatakuje, <…> będzie to ogromny problem absolutnie dla wszystkich” — powiedziało źródło. „Są podstawy by uważać, że jednak nikt na nich nie napadnie. Ponieważ ma dookoła siebie Chiny i Rosję. Nie chcemy, by tak się działo, ale również nie chcemy, by Korea Północna rozwijała swój program rakietowo-jądrowy” — podkreśliło źródło dyplomatyczne. Wcześniej szef Pentagonu James Mattis oznajmił, że wzrosło zagrożenie nie strony Korei Północnej z powodu testów balistycznych i nuklearnych. Podkreślił, że każde użycie przez Pjongjang broni masowego rażenia spotka się ze zmasowaną odpowiedzią wojskową ze strony USA. Konfrontacja Pjongjangu i Waszyngtonu zaostrzyła się po manewrach USA i Korei Południowej mających na celu przećwiczenie ataku na KRLD w przypadku wojny. Jednocześnie Korea Północna zagroziła, że przeprowadzi atak jądrowy na wyspę Guam, na której znajduje się amerykańska baza wojskowa.  Rosja i Chiny zaproponowały Korei Północnej ogłoszenie moratorium na testy nuklearne i rakietowe, a Korei Południowej i USA — by powstrzymały się przed ćwiczeniami w regionie. Waszyngton zlekceważył tę inicjatywę. 

 

*W Hiszpanii pojawił się postulat wysłania za Carlesem Puigdemontem listu gończego.Prokurator Naczelnej Rady Sądownictwa Hiszpanii domaga się wysłania listu gończego i wydania międzynarodowego nakazu aresztowania byłego szefa rządu Katalonii Carlesa Puigdemonta oraz pozostałych jego członków – informuje „El Pais”. W czwartek niektórzy członkowie generalitatu złożyli zeznania w Naczelnej Radzie Sądownictwa w Madrycie. Spośród 14 wezwanych przed sąd byłych członków katalońskiego kierownictwa, stawiło się 10 osób, w tym wiceszef regionu Oriol Junqueras. Puigdemont i czterech innych ministrów odmówili składania zeznań, pozostając w Barcelonie. Oprócz Puigdemonta, przed wymiarem sprawiedliwości nie stawili się byli doradcy ds. opieki zdrowotnej Antoni Comin, kultury Lluis Puig, rolnictwa Mertitxell Serret i oświaty Clara Ponsati. Comin i Serret zwrócili się z wnioskiem o możliwość składania zeznań za pośrednictwem wideokonferencji. Jeśli chodzi o Puigdemonta, telewizja państwowa Hiszpanii rozpowszechniła w czwartek jego zdjęcie, na którym siedzi on ze swoim znajomym w kawiarni w tym czasie, gdy jego byli podwładni składali zeznania. Według prawników belgijskie władze będą musiały przeprowadzić ekstradycję Puigdemonta do Hiszpanii, jeśli Madryt wystawi nakaz aresztowania. Były szef Katalonii wcześniej oświadczył, że nie zamierza prosić o azyl polityczny w Belgii.

 

*Od początku tego roku Litwa krytykuje budowę nowej elektrowni atomowej na Białorusi.Jak pisze Foreign Policy, Wilno obawia się, że budowana przez filię Rosatomu elektrownia pozwoli Moskwie utrzymać zależność Europy od rosyjskich zasobów i „trzymać UE pod pantoflem". Białoruś rozpatruje przy tym budowę elektrowni atomowej jako krok na drodze zapewnienia sobie bezpieczeństwa energetycznego i możliwe źródło dochodu na rynkach energii elektrycznej państw bałtyckich i skandynawskich. Białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka oskarżył litewski rząd o upolitycznianie sprawy elektrowni atomowej dla własnej wygody.

 

*Sejm Łotwy przyjął w drugim czytaniu projekt ustawy o przyznaniu statusu uczestnika II wojny światowej weteranom, którzy walczyli po obydwu stronach frontu - przekazało agencji informacyjnej Ria Novosti prezydium parlamentu.W adnotacji poinformowano, że celem tego kroku jest przyznanie zasług obywateli Łotwy, którzy brali udział w tym konflikcie, niezależnie od tego, przeciwko komu walczyli: nazistowskim Niemcom i ich sojusznikom czy przeciwko Związkowi Radzieckiemu.   „Planuje się uznanie za uczestników II wojny światowej osób, które według danych z dnia 17 czerwca 1940 roku były obywatelami Łotwy lub legalnie mieszkały na stałe w republice" — poinformowało prezydium łotewskiego sejmu. Status uczestnika II wojny światowej nie zostanie przyznany przedstawicielom Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników, jej struktur paramilitarnych, tajnej policji i służb bezpieczeństwa. Dotyczy to również osób, które zostały skazane za zbrodnie przeciwko ludzkości, pracowników KGB ZSRR i Łotewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (ŁSRR).  Status może zostać jednak nadany osobom, które w czasach radzieckich pracowały na stanowiskach administracyjno-gospodarczych oraz zajmowały urzędy, związane z finansami. Sejm będzie jeszcze rozpatrywać projekt ustawy w trzecim czytaniu. Na Łotwie mieszka kilka tysięcy uczestników II wojny światowej, którzy walczyli zarówno po stronie Armii Czerwonej, jak i po stronie Legionu Łotewskiego SS. Co roku 16 marca w Rydze odbywa się pochód byłych członków Legionu Łotewskiego SS i ich zwolenników. W wydarzeniu, które wywołuje oburzenie organizacji antyfaszystowskich na całym świecie, uczestniczy zazwyczaj kilkaset osób.    

 

*Lider Czeczenii Ramzan Kadyrow opowiedział się za pochówkiem założyciela państwa radzieckiego Władimira Lenina. Z historycznego punktu widzenia to najwłaściwsza jego zdaniem decyzja. „Kwestię pochówku Lenina  musi oczywiście rozwiązać prezydent Rosji Władimir Putin. Ja osobiście uważam, że dosyć napatrzyliśmy się na zwłoki Lenina. I przywódcę rewolucji już dawno należało pogrzebać — to rozsądne i ludzkie. Nad ciałem Lenina trudzi się cały instytut naukowo-badawczy. Wokół jego ciała całą dobę dyżuruje ochrona" — napisał Kadyrow w Telegramie. Kadyrow wyraził opinię, że nie jest rzeczą właściwą, kiedy „w samym centrum Rosji, na Placu Czerwonym, stoi grób z martwym człowiekiem".Jeśli zapadnie decyzja o pochówku ciała Lenina, będzie to najwłaściwsza z historycznego punktu widzenia decyzja. Przy czym decyzja o pochówku nie powinna być wybiórcza. W ziemi należy złożyć zarówno ciało Lenina, jak i naiba imama Hadżi-Murata, którego głowa po dziś dzień jest przechowywana w muzeum w Petersburgu — podkreślił czeczeński lider.Kwestia pochówku Lenina omawiana jest od wielu lat. Kolejna faza dyskusji przypadła na 2017 rok — setną rocznicę rewolucji październikowej.

 

*Niezależny deputowany Rady Najwyższej Witalij Kuprij oznajmił, że Prokuratura Generalna Ukrainy wszczęła postępowanie karne przeciwko premierowi Wołodymyrowi Hrojsmanowi w sprawie sfałszowania dyplomu ukończenia studiów wyższych.„Prokuratura Generalna prowadzi śledztwo w sprawie sfałszowania przez Hrojsmana dyplomu ukończenia studiów wyższych" — napisał wczoraj deputowany na swoim koncie na Facebooku. Kuprij podkreśla, że poinformował o sfałszowaniu przez Hrojsmana dokumentu o wykształceniu jeszcze 14 kwietnia 2016 roku podczas głosowania nad jego kandydaturą na stanowisko premiera. Wówczas deputowany zwrócił się z wnioskiem do prokuratora generalnego Wiktora Szokina, który jednak odmówił mu wszczęcia sprawy karnej. „Teraz postanowiłem wznowić walkę o sprawiedliwość i zwróciłem się do Prokuratury Generalnej, ponieważ Hrojsman nadal twierdzi, że urzędnik nie potrzebuje wyższego wykształcenia. Zupełnie niespodziewanie dla mnie Prokuratura Generalna wniosła te dane dotyczące sprawy sfałszowania dokumentu o wykształceniu Wołodymyra Hrojsmana do jedynego rejestru śledztw wstępnych. Mam nadzieję, że zostanie przeprowadzone wszechstronne, efektywne i obiektywne śledztwo i Hrojsman jak najszybciej zostanie zwolniony ze stanowiska premiera Ukrainy" — dodał deputowany. Zamieścił także kopię odpowiedzi od Prokuratury Generalnej. List informuje o wszczęciu sprawy z artykułu o fałszowaniu dokumentów, pieczęci, stempli i formularzy, ich sprzedaży i wykorzystywaniu fałszywych dokumentów.

 

*Ukraina dopuszcza zajęcie Krymu przez Turcję.Lider ukraińskiej partii Swoboda Ołeh Tiahnybok oznajmił, że Turcja może zająć Krym. Powiedział to na antenie telewizji NewsOne. Tiahnybok podkreślił, że Turcy nie bez powodu przyczynili się do uwolnienia dwóch zastępców szefa zakazanej w Rosji organizacji Medżlis narodu krymskotatarskiego Achtema Czijgoza i Ilmiego Umerowa. „Turcja ma jednak zakusy na Krym. Uważają go za swoje rdzenne terytorium i nie wykluczam, że kolejnym krokiem — za rok, pięć lat, dziesięć lat lub w najbliższej perspektywie — mogą nastąpić działania Turcji na rzecz stworzenia nie tylko autonomii narodowej, o czym mówił Poroszenko, lecz w ogóle odrębnego państwa” — powiedział lider Swobody. 25 października dwóch zastępców szefa Medżlisu narodu krymskotatarskiego Achtem Czijgoz i Ilmi Umerow skazani w Rosji na karę pozbawienia wolności zostali wydani Turcji. Najpierw przywieziono ich do Symferopola, następnie polecieli samolotem do Anapy i z Anapy do Ankary. We wrześniu Umerow został skazany na dwa lata kolonii karnej. Oskarżono go o publiczne nawoływanie i działania mające na celu zmianę integralności terytorialnej Rosji. Chijgoz został uznany winnym zorganizowania zamieszek pod murami krymskiego parlamentu w lutym 2014 roku przed referendum w sprawie statusu Krymu i skazany na osiem lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 

 

*Szef  Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Bohdan Czerwak twierdzi, że Kijów wystawi Polsce rachunek za ludobójstwo Ukraińców. Wystarczy nam odwagi wystawić rachunek za wszystkie krzywdy, a przede wszystkim za ludobójstwo Ukraińców podczas operacji Wisła. Polacy myślą, że „przywrócili sprawiedliwość”. Faktycznie zdradzili Ukraińców. Polska zachorowała na szowinizm – napisał szef  OUN na portalu społecznościowym, jak poinformowały „Viesti”. Czerwak wezwał też do tego, aby „przestać tracić czas na poszukiwanie kompromisów”. Bezpośrednio i otwarcie powiedzieć Polakom, że właśnie oni wbili klin między nasze narody i ponoszą za to odpowiedzialność – dodał. W Polsce w akcji pamięci 9 lipca wzięli udział przedstawiciele rządu, posłowie, członkowie organizacji społecznych. Uczestniczący w niej ludzie przynieśli ze sobą plakaty „Stop Banderze”, „Pamiętamy Wołyń” i skandowali „Pamiętamy o ludobójstwie – nie damy żyć banderowcom”. Niektórzy mieli na ramieniu opaski z napisem „Polski Lwów”. W lipcu 2016 roku Sejm Polski uznał masowe zabójstwa dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu w 1943 roku za ludobójstwo i zatwierdził 11 lipca dniem pamięci o ofiarach tej zbrodni.

 

*Polska nie wpuści do kraju Ukraińców o antypolskich poglądach.Obywatele Ukrainy, którzy mają radykalnie antypolskie poglądy, nie będą mogli wjechać na terytorium Polski, poinformował w czwartek minister spraw zagranicznych RP  Witold Waszczykowski w porannym programie TVP1. Według ministra Polska i Ukraina „mają inną koncepcję pojednania”. „My mamy świadomość, jak ważna jest dla nas Ukraina ze względów geopolitycznych (…), ale Ukraińcy, wiedząc o tym znaczeniu swojego państwa dla naszego bezpieczeństwa, uważają, że w takim razie kwestie, jakie nas dzielą, szczególnie historyczne, powinny zejść na drugi, trzeci plan” — powiedział Waszczykowski. „W tej chwili uruchamiamy procedury, które nie dopuszczą ludzi, którzy zachowują skrajnie antypolskie stanowisko, do przyjazdu do Polski. Ludzie, którzy ostentacyjnie zakładają mundury SS Galizien do Polski nie wjadą” — oświadczył szef MSZ, dodając, że podobne podejście może dotyczyć również tych, którzy stwarzają przeszkody administracyjne w prowadzeniu na ukraińskim terytorium prac ekshumacyjnych w poszukiwaniu polskich pochówków.Odpowiadając na pytanie, czy prezydent Polski w obecnej sytuacji powinien odwiedzić Ukrainę, minister spraw zagranicznych zaznaczył, że jeszcze pomyśli, „czy rekomendować polskiemu prezydentowi wizytę na Ukrainie w tej chwili”. W najbliższym czasie Waszczykowski ma zamiar odwiedzić Lwów z podróżą roboczą, podczas której zostanie podjęta decyzja o wizycie głowy polskiego państwa w sąsiednim kraju.

 

*Puszkow skomentował pomysł ograniczenia wjazdu dla Ukraińców do Rosji.Rosyjski senator Aleksiej Puszkow porównał ukraińską ustawę wprowadzającą ograniczenia we wjeździe do Rosji dla obywateli Ukrainy z konkurencją „jak by tu jeszcze utrudnić życie Ukraińcom”. Wcześniej pojawiła się wiadomość, że deputowani Rady Najwyższej Ukrainy w poniedziałek wnieśli na rozpatrzenie projekt ustawy wprowadzający czasowe ograniczenia prawa na wjazd do Rosji dla Ukraińców.  W Radzie odbywają się zawody: jak by tu jeszcze utrudnić życie Ukraińcom. Projekt, mający ograniczyć ich wjazd do Rosji, pozbawi wiele rodzin pracy i dochodów – napisał Puszkow w Twitterze.

 

*Ukraina zarzuciła Polsce imperialne zapędy.Dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz skomentował na antenie stacji telewizyjnej „112" pomysł Warszawy, by nie wpuszczać nastawionych przeciwko Polsce Ukraińców.Przypomina mi to naszego wschodniego sąsiada, który postrzega siebie jako „Trzeci Rzym". Obawiam się, że już dziś są w Polsce politycy, którzy postrzegają siebie jako „Czwarty Rzym", i oczywiście mowa o pewnych imperialnych zapędach — powiedział ukraiński historyk.Według jego słów na terytorium Polski w ciągu ostatnich trzech lat 14 razy doszło do profanacji krzyży na ukraińskich mogiłach. „A na ukraińskim terytorium były cztery przypadki sprofanowania polskich pomników, i wszystkie te pomniki zostały odbudowane. Polskie władze nie odbudowały żadnego ukraińskiego  pomnika. Jeśli mówić o barbarzyństwie — oczywiście tak należy nazwać zachowanie wobec ukraińskich pomników na terytorium Polski" — powiedział Wiatrowycz. Dyrektor ukraińskiego IPN oświadczył także, że to właśnie brak reakcji ze strony polskich władz na akty wandalizmu wobec ukraińskich pomników zmusił Ukrainę do wstrzymania procesu legalizacji polskich pomników i wydawania pozwoleń na poszukiwanie polskich mogił na ukraińskim terytorium. „Spodziewaliśmy się, że po takiej decyzji polska strona wyrazi wolę rozwiązania tego problemu. Uważamy, że rozwiązanie znaleźć można z łatwością. Zamiast tego widzimy chęć rozdmuchania problemu, niechęć do rozmów, chęć powołania jakichś nowych struktur" — zauważył Wiatrowycz. Ukraiński urzędnik poddał krytyce oświadczenie ministra spraw zagranicznych Polski Witolda Waszczykowskiego.To niewiarygodne oświadczenie — uznawać za „persona non grata" wszystkich funkcjonariuszy, którzy domagają się respektowania obowiązującego na Ukrainie ustawodawstwa. To zupełnie niesłychane podejście do polityki międzynarodowej — podkreślił Wiatrowycz.Dyrektor IPN powiedział, że podczas gdy na terytorium Polski znajduje się około 40-50 ukraińskich pomników niewłaściwych z punktu widzenia polskiego ustawodawstwa, na Ukrainie ponad 150 polskich pomników ma nieuregulowany status prawny. Kiedy Ukraina zaoferowała wzajemne zalegalizowanie wszystkich pomników, Polska to odrzuciła. I teraz Polska nie przestaje samowolnie stawiać na Ukrainie swoich pomników.

 

*W Polsce spłonął ostatni pełnowartościowy bojowy okręt podwodny.W Polsce w pożarze spłonął ostatni bojowy okręt podwodny kraju „Orzeł”. Media uważają, że pożar położył kres całej polskiej flocie. Polska straciła okręt podwodny „Orzeł” radzieckiej produkcji, który był ostatnim polskim pełnowartościowym okrętem podwodnym. Jako pierwszy o pożarze napisał tygodnik Polityka. Według doniesień mediów pożar nastąpił podczas rozładunku w komorze zasilania. Ogień udało się ugasić, ale cały sprzęt został zalany pianą przeciwpożarową. Incydent miał miejsce jeszcze w zeszłym miesiącu, ale polskie wojsko do tej pory nie ujawniło informacji o zdarzeniu. Po tym, jak o stracie okrętu poinformowała prasa, rząd zapowiedział, że poda do wiadomości publicznej informacje o zdarzeniu, jak tylko specjalna komisja zakończy śledztwo. Polskie media uważają, że incydent faktycznie położył kres flocie podwodnej kraju, ponieważ pozostałe okręty podwodne nie mają dużej wartości bojowej i nadają się raczej do muzeum.

 

*Indyjska minister obrony Nirmala Sitharaman przyjmie szefa holdingu „Wiertolioty Rossii" Andrieja Bogińskiego w celu omówienia kwestii rozszerzenia na Indie dostaw sprzętu śmigłowcowego.Rosyjsko-indyjskie porozumienie o współpracy w sferze budowy śmigłowców  zostało podpisane już w 2015 roku. Zgodnie z dokumentem „Wiertolioty Rossii" razem ze SA „Rosoboroneksport" zorganizują dostawy do Indii i rozmieszczą w tym państwie produkcję rosyjskiego śmigłowca Ka-226T i jego modyfikacji w ilości 200 egzemplarzy, z czego co najmniej 140 ma być produkowanych we wspólnym zakładzie na terytorium Indii. „Nasz wspólny projekt dotyczący Ka-226T rozwija się zgodnie z planem. Mamy też duży potencjał rozwoju współpracy w sferze obsługi posprzedażowej, i z pewnością omówimy ten aspekt w toku spotkania z panią minister" — zauważył dyrektor generalny holdingu „Wiertolioty Rossii" Andriej Bogiński. W czasie spotkania będzie mowa o terminie zawarcia kontraktu, a także o wyborze miejsca, w którym będzie działał wspólny zakład produkcyjny Ka-266T. Zarejestrowany w czerwcu 2017 roku zakład będzie realizował końcowy montaż i remont śmigłowców, a także pełnił rolę integratora wobec indyjskich dostawców.

 

*Dyrektor generalny korporacji państwowej „Rostech" Siergiej Czemezow potwierdził, że wartość kontraktu z Turcją na zakup systemów przeciwrakietowych S-400 „Triumf" wyniosła ponad 2 mld $. Taką informację gazecie „Kommersant" Czemezow przekazywał już we wrześniu, kiedy strony zawarły kontrakt na dostawę czterech dywizjonów S-400.Tureccy wojskowi liczyli na to, że uzyskają dostęp do technologii, aby w przyszłości móc montować Triumfy na swoim terytorium. Ale stronie rosyjskiej udało się wywalczyć podpisanie porozumienia bez transferu technologii. To sprawiło, że szef tureckiego MSZ Mevlut Cavusoglu oświadczył, że Ankara może jeszcze zrezygnować z zakupu  S-400.

 

*USA zabroniły osobom fizycznym i prawnym w swojej jurysdykcji od końca stycznia 2018 roku prowadzenia działalności z rosyjskimi firmami w energetycznych projektach głębinowych, arktycznych i łupkowych – poinformował we wtorek amerykański Departament Finansów. „Osobom w USA zakazuje się następujących działań bez licencji lub innego zezwolenia Urzędu Kontroli Aktywów Zagranicznych: dostaw, eksportu, reeksportu (bezpośredniego i pośredniego), udostępniania technologii w zakresie rozwoju lub wytwarzania projektów głębinowych, arktycznych lub łupkowych” głosi komunikat resortu. Zakaz dotyczy wszystkich osób fizycznych i prawnych w Rosji, które już zostały lub mogą być wniesione przez USA na czarną listę. Nowe zasady odnoszą się do projektów, które rozpoczynają się 29 stycznia 2018 roku lub później.

 

*Na wtorkowym spotkaniu Siergieja Ławrowa z Europejskim Stowarzyszeniem Biznesu rozmawiano przede wszystkim o stosunkach między Moskwą i Brukselą. Szef MSZ Rosji podkreślił, że normalizację kontaktów utrudniają niektóre kraje UE, które działają w swoich „wąskich" interesach politycznych.Wszelkie negatywne wydarzenia w Europie są zrzucane na rosyjską „złą wolę", jednak nie przedstawia się na to żadnych dowodów. To już ósme z kolei takie spotkanie. Nie podpisuje się na nim umów i nie zawiera kontraktów, jednak na briefingach tego typu pod wieloma względami kształtuje się klimat inwestycyjny kraju. W sali zgromadzili się przedstawiciele największych europejskich firm, ludzie, dla których interesy i biznes są na pierwszym miejscu. Już sam fakt, że przybyli oni na spotkanie z Siergiejem Ławrowem, świadczy o ogromnym znaczeniu rosyjskiego rynku i współpracy z rosyjskimi partnerami. Stosunki utrudniają jednak sankcje, narzucone Europie przez Stany Zjednoczone, które realizują własne interesy handlowe — uważa Siergiej Ławrow. „Pod pretekstem walki z rosyjskim zagrożeniem Waszyngton próbuje nie tylko wzmocnić tak zwaną solidarność transatlantycką, nie tylko zmusić Europejczyków do zwiększenia wydatków na obronę, ale również wzmocnić swoje pozycje gospodarcze i energetyczne w Europie, utrudnić nasze wspólne projekty energetyczne oraz osłabić znaczenie Rosji na rynku zbrojeniowym, co ma właśnie na celu ostatnia porcja sankcji" — powiedział Siergiej Ławrow. Europejski biznes, zdając sobie sprawę z nieuczciwości takiej konkurencji, sprzeciwia się naciskom Waszyngtonu jak tylko może. Według przewodniczącego zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu Thomasa Sterzela „europejska społeczność biznesowa w dalszym ciągu demonstruje stabilność swoich zobowiązań". Sterzel podkreślił również, że europejski biznes przejawia optymizm odnośnie potencjału rosyjskiej gospodarki. „Rosja jest potrzebna Europie, a Europa — Rosji" — to myśl przewodnia spotkania. Członkowie Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu chcieli usłyszeć od szefa MSZ, jaką widzi on politykę zagraniczną Rosji w przyszłości, gdyż od tego pod wieloma względami zależy klimat gospodarczy. Siergiej Ławrow podkreślił, że Moskwa, nie zapominając o swoich interesach narodowych, jest otwarta na konstruktywny dialog ze wszystkimi. A ze strony europejskich partnerów widać na razie mało konstruktywizmu. Antyrosyjska histeria osiągnęła poziom fantastyki naukowej. „Prawie wszystkie negatywne wydarzenia w Unii Europejskiej, począwszy od niektórych protestów antyrządowych i skończywszy na bankructwie pewnych firm czy nawet katastrofie przemysłowej — wszystko to można zrzucić na rosyjską złą wolę i nadużywanie przez nas przestrzeni informacyjnej. Mówiono nawet o tym, że będziemy ingerować nie tylko we wszystkie wybory, ale także manipulować środowiskiem naturalnym, powodziami. Nie jest to jednak poparte żadnymi dowodami" — powiedział Siergiej Ławrow. Co powinno stać na pierwszym miejscu? Gospodarka czy polityka? Wygląda na to, że Europa odpowiedziała już sobie na to pytanie. Najpierw ze względów politycznych próbowała nie dopuścić do budowy „Gazociągu Południowego" i Rosja w rezultacie zrezygnowała z tego projektu. Obecnie zwiększa się presja polityczna w związku z budową Gazociagu Północnego 2.

 

*Astronom Gilles Couture z Uniwersytetu Montrealskiego (Kanada) przypuścił, że do Układu Słonecznego przedostała się druga gwiazda.Anomalne zmiany mimośrodu orbit ciał niebieskich znajdujących się w pasie Kuipera — obszarze poza orbitą Neptuna — można wyjaśnić nie tylko obecnością „dziewiątej planety”, o której istnieniu poinformowali astronomowie Michael Brown i Konstantin Batygin z Kalifornijskiego Instytutu Technologicznego w Pasadenie, lecz również krótkoterminowym przedostaniem się do Układu Słonecznego zbłąkanej gwiazdy. Taką hipotezę wysunął astronom Gilles Couture z Uniwersytetu Montrealskiego (Kanada). Na takie wnioski astronoma naprowadziła symulacja komputerowa. Wyniki badania pokazały, że obserwowane parametry trajektorii obiektów transneptunowych (znajdujących się poza orbitą Neptuna) można wyjaśnić nie hipotetyczną obecnością dziewiątej planety, lecz falami grawitacyjnymi gwiazdy dwu-trzykrotnie lżejszej od Słońca i przemieszczającej się z prędkością 25-100 km/s.

 

*Naukowcy z Federalnego Uniwersytetu Dalekowschodniego i Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk wyjaśnili, że biologicznie aktywne związki z trawy morskiej mogą powstrzymać rozwój komórek nowotworowych.  „Analiza aktywności farmakologicznej disiarczanu luteoliny z  trawy mosrkiej Zostera asiatica wyjawiła właściwości antyrakowe i wyraźny efekt terapeutyczny. Badania przeprowadzono na modelu raka skóry u zwierząt laboratoryjnych. Po 15 tygodniach trwania eksperymentu w grupach leczonych disiarczanem luteoliny ilość i rozmiar nowotworu, częstotliwość pojawiania się nowych ognisk, intensywność rozwoju były co najmniej o 1,5 razy mniejsze w porównaniu z grupą, wobec której nie użyto tej substancji – poinformowała uczelnia. Jak powiedziała uczestniczka programu „Biologia” ze Szkoły Nauk Przyrodniczych Federalnego Uniwersytetu Dalekowschodniego Nadieżda Zarowa, cykl leczenia disiarczanem luteoliny prowadzi do stymulacji mechanizmów kontroli immunologicznej. Wyniki badań potwierdziły, że disiarczan luteoliny może być wykorzystywany jako dodatkowa terapia nowotworowa, m.in. w postaci składnika różnych napojów i potraw.

 

* Rząd Wielkiej Brytanii zdecydował się przeznaczyć 250 tys. funtów na dofinansowanie dla antyaborcyjnej organizacji “Life”. Pieniądze mają pochodzić z tzw. “podatku tamponowego”. Jest to podatek, który wbrew swojej nazwie nie dotyczy tylko tamponów. Odnosi się on do kategorii produktów higienicznych przeznaczonych dla kobiet. Wielka Brytania parę lat temu zredukowała podatek ten z 20% do 5%. Kolejna zmiana przewidywała zredukowanie podatku do 0%, ale zakazują tego zasady Unii Europejskiej.Ze względu na pojawiające się pomówienia i ataki ugrupowań feministycznych sponsorowanych przez żydowskiego multimiliardera Georga Sorosa, organizacja Life wydała komunikat w którym oświadcza na co zostaną przeznaczone pieniądze zgodnie z zawartym przez nią z rządem porozumieniem:  “Ustaliliśmy wyraźnie jasno z rządem, że dotacja nie będzie przeznaczona na doradztwo lub edukację. Jak już powiedzieliśmy, wszystkie fundusze otrzymane od rządu będą wykorzystywane do wspierania szczególnie narażonych kobiet w sytuacji kryzysowej „. Rząd Zjednoczonego Królestwa, pomimo silnych nacisków ze środowisk feministycznych, nie planuje wycofania się z zapowiedzianego dofinansowania.

 

* Jeszcze do niedawna Jadwiga Staniszkis kojarzona była z prawą stroną polskiej sceny politycznej. Jednak od pewnego czasu jej poglądy ewoluowały i socjolog coraz częściej krytykuje ugrupowanie rządzące na czele z prezesem PiS. Nie szczędzi też gorzkich słów prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Jednocześnie Staniszkis zachwala byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Tym razem Jadwiga Staniszkis wyraziła zrozumienie dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, która nie chce złożyć zeznań w związku z aferą reprywatyzacyjną w Warszawie. Warto zaznaczyć, że postawę prezydent Warszawy krytykuje już nie tylko koalicja rządowa, ale także koledzy Gronkiewicz-Waltz z Platformy Obywatelskiej.  Rozumiem prezydent Gronkiewicz-Waltz, która się nie stawia przed komisją weryfikacyjną, bo uważa że jest niekonstytucyjna. Powinna może lepiej wyjaśnić co jest niekonstytucyjnego, bo nie chce popełnić błędu I prezes SN, że stawiając się legitymizuje – stwierdziła Jadwiga Staniszkis w "Kropce nad i" na antenie TVN24. Jak dodała, od Jarosława Kaczyńskiego woli Beatę Szydło. Choć oczywiście on nie odpowiada, rządzi bez odpowiedzialności i to jest demoralizujące. Ale myślę, że on nie byłby w stanie koordynować tych wszystkich drobnych rzeczy, które nie mieszczą się w wielkich sporach i mediach – stwierdziła socjolog.

 

Tak wyglądał wczoraj wieczorem Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie

KOMENTARZE

  • Dzis ukonczono w Oroville, Kalifornia, naprawe zrzutu wody z zapory.
    Wiosenne deszcze prawie rozmyly najwyzsza tame w USA.Moglo zostac zalane setki tysiecy domow. Pracowano 24/7 i naprawiono. USA jeszcze potrafi pracowac. Nie ci co gadaja w TV ale ci co maja czerwone karki od slonca, zbolale kosci, zrujnowane kolana, biodra. Chwala tym robotnikom pachnacym potem, paliwem diesel, cementem , asfaltem.
    https://www.youtube.com/watch?v=pXBe1bsZPt4
  • @staszek kieliszek 05:25:15
    Dodaje wideo jak budowano ta tame w 1963.
    https://www.youtube.com/watch?v=p_5udzKfLQM

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031