Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Dzień fotografa przyrody

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

INNA ROSJA (09): Na zdjęciach znakomitego rosyjskiego fotografa przyrody Igora Szpilionoka jesień wkracza na zachodnie zbocza Uralu Północnego w Parku Narodowym Jugyd Wa.

 

 

Fot.01. Poranek w lesie nad jeziorem

 

Fot.02. Jezioro we wsi Wierszynino

 

Fot.03

 

Fot.04

 

Fot.05

 

Fot.06

 

Fot.07

 

Fot.08

 

Fot.09

 

Fot.10

 

Fot.11

 

Fot.12. Monastyr Świętego Cyryla Biełozierskiego, zachód słońca

 

W cyklu INNA ROSJA (głównie galerii fotograficznych) chcę odkłamywać i uprzyjaźniać obraz Rosji, z której oficjalna propaganda w Polsce robi demona i wroga cywilizacji. Jak dotąd opublikowałem następujące pozycje:

01.Monastyr i ukojenie (24.05.2017)

02.Karadagh na Krymie (28.08.2017)

03.Siedemnaście mgnień rezerwatu (9.10.2017)

04.Obrzęd w maryjskim lesie (11.10.2017)

05.Jesień w Petersburgu  (14.10.2017)    

06.Ziemia Franciszka Józefa (15.10.2017)

07.Jesień w Kraju Nadmorskim (16.10.2017)

08.Jesień nad Wołgą (27.10.2017)

09.Dzień fotografa przyrody (29.10.2017)

 

KOMENTARZE

  • Fotografia wspolczesna wyszla na wyzyny.
    30 lat temu fotografia to byl ciezki fach.Ukonczylem (jedyne w Polsce Technikum Fotograficzne) i przez 8 lat w Polsce zylem niezle z tej fotografii. Zarabialem 3 razy wiecej niz moj ojciec, magister prawa.Czy to zdjecia komunijne, czy slubne, czy tez moja praca w SFR Bielsko (Bolek i Lolek), to byla konkretna kasa.Trudny zawod: brak bylo dobrych klisz, papier fotograficzny byl prawie na kartki, nigdy nie bylo w sklepie wywolywacza a utrwalacz zawsze byl. Sprzet byl kiepski, ruskie podrobki niemieckich aparatow , lampy blyskowe psujaca sie w czasie slubu a kolorowa fotografia niemozliwa w zasadzie bo trzeba bylo utrzymywac temperature wywolywania do dziesiatych stopnia.Po ucieczce do USA w 1978 moja druga praca bylo kierowanie zmiany w laboratorium wywolujacym mikrofilmy dla bankow w Chicago. Kazda transakcja byla sfotografowana.Trzecia praca bylo robienie zdjec do katalogow (Sears).Jakies przedmioty, narzedzia, lornetki itp.W tych firmach reklamowych zdjecia wykonywalo sie drewnianymi aparatami majacymi po 100 lat, na wielkie klisze kolorowe. Na wywolanie trzeba bylo czekac godzine a jak nie wyszlo zdjecie to od nowa praca. Wtedy zdecydowalem by pojsc gdzie kasa jest: obrobka metalu i dobrze na tym do emerytury dotrwalem.
    Wracajac do fotografi.Dzis kazdy moze aparacikiem wielkosci paczki papierosow zrobic takie zdjecie , o ktorym 30 lat temu najlepszym fotografom sie nie snilo.Ostrosc, kolor, a mozna jeszcze wszystkim na kompie manipulowac. Nie trzeba isc do ciemni, wdychac chemikalia. Do tego doszly teraz drony. Fotografia z dronow, filmy, wrecz powalajace. Nie trzeba nigdzie na zwiedzanie jechac , tylko z biurka podziwiac piekny swiat. Czy ludzie przez to stali sie madrzejsi i lepsi?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031