Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4048 postów 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

O wyższości świąt katolickich nad luterańskimi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Na tle obchodów 500-lecia Reformacji w Niemczech rozgorzała dyskusja nad liczbą dni wolnych od pracy

 

Nawet mało rozgarniętemu turyście trudno byłoby przegapić, z czego znana jest  Wittenberga, raczej nudne i senne miasto w Saksonii-Anhalt na południe od Berlina. Już nazwa na dworcu krzyczy głośno - Lutherstadt Wittenberg. Goście mogą potem połazić wokół domu, w którym Martin Luther mieszkał z żoną, dziećmi i uczniami, a także mogą kupić herbatę z jego podobizną i skarpetki z wyhaftowanym najbardziej znanym jego stwierdzeniem: „Hier stehe ich. Ich kann nicht anders. Amen (Tu stoję i inaczej nie mogę. Tak mi dopomóż Bóg), wypowiedzianym na sejmie Rzeszy w Wormacji, gdy podsumował swoje credo broniąc się przed oskarżeniami o herezję w roku 1521. Jego pomnik góruje nad rynkiem, niedaleko „Luther-Apotheke”, a plakaty w całym mieście ogłaszają planowane uroczystości upamiętniające 500-lecie Reformacji, którą Luther podobno rozpoczął 31 października  1517 roku, przybijając swoje 95 tez do drzwi kościoła w Wittenberdze, choć akurat ten fakt kwestionuje wielu historyków.

Dla większości Niemców główną praktyczną konsekwencją tej rocznicy jest to, że w tym roku Dzień Reformacji jest wolnym od pracy świętem państwowym. Zwykle tylko kilka landów b. NRD miało dotąd wolne 31 października. Te rozbieżności doprowadziły jednak do długotrwałej ogólnoniemieckiej debaty na temat Urlaubsgleichheit (równości urlopowej). Dzięki bowiem regionalnym świętom katolickim, w tym roku większość Bawarii będzie cieszyć się 13 dniami wolnymi od pracy (albo nawet 14, jeśli mieszkają w Augsburgu, gdzie dodatkowo obchodzi się także święto pokoju - Friedensfest). To wszystko, rzecz jasna, oprócz zwykłego corocznego urlopu należnego z mocy prawa od pracodawcy. Niemcy z północnych landów, a także w Berlinie, Hamburgu i Bremie będą musieli zadowolić się tylko dziewięcioma świętami obowiązującymi w całej RFN.

Kłóci się to trochę z niemieckimi stereotypami, które twierdzą, że mieszkańcy miast północy spędzają czas przy kawie stale tylko poprawiając swoje wielkie, ale chybione inwestycje, podczas gdy trzeźwi piwosze z południa trzymają się rzetelnej i bardziej przyziemnej pracy. Budzi też sprzeciw. „Warum Leute in Bayern mehr Freizeit haben sollten als wir? Es ist ungerecht.” (Dlaczego Bawarczycy mają mieć więcej wolnego niż my? To niesprawiedliwe)

Niektóre regiony północne starają się to wyrównać. W Hamburgu chadecy (co w Niemczech oznacza protestantów) złożyli w zeszłym miesiącu wniosek, aby Dzień Reformacji stał się już trwałym świętem w ich kalendarzu. Dietrich Wersich, jeden z wnioskodawców mówi, że jego partia chce w ten sposób uhonorować wartości Reformacji i znaczenie protestanckiej etyki. Poza tym „Hamburg ma mniej urlopu niż inne składowe Bundesrepublik". Podobne inicjatywy zgłoszono w Bremie i Dolnej Saksonii.

Sondaże sugerują, że większość Niemców popiera Wersicha. To dość normalny odruch. Już w zeszłym roku prawie trzy czwarte z nich było za tym, aby Dzień Reformacji stał się trwałym świętem w kalendarzu, a 61% chciało, aby całe Niemcy wyrównały do 13 wolnych dni w Bawarii. Jednak najwyraźniej nie wszystkie rodzaje świąt są w Niemczech równie mile widziane. Gdy Thomas de Maizière, federalny minister spraw wewnętrznych, zgłosił pomysł dodania do kalendarza (ruchomego) święta muzułmańskiego na początku tego miesiąca, dyskusja nagle zamilkła. Inicjatywa klubu wolnomyślicieli sprzed kilku lat, aby zastąpić Christi Himmelfahrt (Dzień Wniebowstąpienia) "Dniem Ewolucji" na cześć Darwina, spotkała się z jeszcze mniejszym entuzjazmem. Dla zwolenników wyrównania liczby dni wolnych od pracy w całych Niemczech do standardu katolickiego, data początku Reformacji 31 października - dziwnie zbieżna z satanistyczną tradycją Halloween - wydaje się najlepsza. „Es würde uns natürlich gefallen, wenn der Reformationstag ein allgemeiner Nationalfeiertag wird” (Bardzo by się nam podobało, gdyby Dzień Reformacji stał się ogólnym świętem narodowym) zadeklarował Torsten Zugehör, burmistrz Wittenbergi. Wątpliwe jednak czy zgodziłby się z nim patron, którego posąg dominuje nad jego miastem. Martin Luther był bowiem znanym i ideowo zawziętym pracoholikiem. (BJ)

 

KOMENTARZE

  • Przyjrzeć się życiorysowi Lutra
    błędom Kościoła i wyciągnąć wnioski. To ludzie popełniający błędy. Nie wiem czy Luter nie powodował się ochroną własnej skóry. Zamęt, który wniósł toczy już KK. Każdy sam dla siebie indywidualnie powinien wyciągnąć wnioski, czytać i myśleć a nie poddawać się praniu mózgu przez zwolenników takiej cz innej sekty. Ale żeby wyciągnąć poprawne wnioski to trzeba czytać dużo i przede wszystkim wyjść na pustnię (która może być nawet w mieszkaniu dużego bloka) pomodlić się do Ducha Świętego i poprosić o światło. Każdy z nas jest ograniczony, zużywamy energię na niepotrzebne sprawy a nie taka jest wola Boża. Ludzie są już tak zmanipulowani, że cudze poglądy uznają za własne, są zatruci. Proszę zauważyć, że z całą mocą napadany jest jest KRK. Czy to jest zgodne z Ewangelią? Odstępcy odpowiedzą: ale katolicy nas nas krytykują. A co mają nadstawiać drugi policzek? Trzeba mieć trochę rozumu, by wiedzieć, gdzie go nadstawić. Zdaje sie, że miłosierdzie katolików też ma granice.
  • Luther byl bardzo porzadny ale lubial sobie popuszczac.
    :)
  • prawdę mówiąc
    Wróg Polski i polaków . I w pysku i w czynach
  • @staszek kieliszek 19:49:26
    skąd masz takie wiadomości?
  • @roux 20:33:22
    To zdanie pamietam z dziecinstwa wyglaszane jako dowcip przez mego krewnego.Otoz byl on jezuita, profesorem teologii, pisarzem, tlumaczem, spowiednikiem w ambasadzie USA w Warszawie.Juz nie zyje. Gdy sam studiowal zapamietal to niefortunne zdanie , wygloszone przez jednego ze swych wykladowcow. Jak wiemy zyciorys Martina Luthra nie jest zbyt do nasladowania, co najmniej kontrowersyjny.Lubial zjesc, lubial wypic, jezyk mial nie wyparzony, lubial sprosne dowcipy, poslubil byla zakonnice itp. Co w tym prawdy? Nie wiem. Byl bardziej zwyklym zjadaczem chleba niz ksiedzem.Tak wiec to niefortunne zdanie mozna tlumaczyc dwojako: ze popuszczal sobie w sprawach moralnych albo w spodnie.
  • Luteranizm
    Sam jestem protestantem (ewangelicko-augsburskim), pochodzę z Cieszyna, największej ewangelickiej gminy w Polsce. Tradycja miejscowa pokazuje,że luteranie są pracowici, ale nie ekspansywni politycznie. Co cenne w tej odmianie chrześcijaństwa, to fakt,iż nie ma w nim celibatu i pastor jest normalnym,żonatym kapłanem, znającym problemy rodziny.Ponadto pastor jest wybierany przez swych wiernych, po zakończniu misji przeprowadza się do innych miejsc pracy. Nie ma spowiedzi (jest powszechna, w czasie mszy).Podsumowując krótko - nie ma niczego szkodliwego w tej wersji chrześcijaństwa, nie ma odcienia antypolskiego choć powszechnie uważny jest za kościół niemiecki. Pozdrawiam Panie Bogusławie.Excalibur

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031