Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4369 postów 1979 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Trzynasty i piątek

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OKOLICE ANTROPOLOGII (40) Dziś mamy szczególny dzień, który odgrywa sporą rolę w kulturze Europy – piątek, trzynastego. Trochę szczegółów na ten temat…

 

Czy wiecie co to jest ‘paraskewidekatriafobia’? Po grecku ‘paraskevi’ to piątek, ‘dekatreis’ to trzynaście, a ‘fobia’ to lęk, strach. Razem: strach przed piątkiem dnia trzynastego.  Kombinacja takiej daty – piątek, trzynastego - może w ciągu jednego roku przypaść co najmniej jeden raz a maksymalnie trzy razy. Piątku trzynastego lub „Czarnego Piątku” obawiają się przesądni ludzie na całym świecie. Ktoś odwołuje ważne spotkania, inni tego dnia boją sie usiąść za kierownicą.

Piątek trzynastego jest obecnie uznawany za dzień pechowy w krajach języka francuskiego, angielskiego i portugalskiego. Taki sam status dzień ten posiada w takich krajach jak: Polska, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Słowenia, Niemcy, Austria, Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia, Finlandia Estonia, Irlandia, Belgia i Filipiny. W Grecji, Rumunii, i Hiszpanii za pechowy jest uważany wtorek trzynastego, a we Włoszech – piątek dnia siedemnastego.

Istnieje wiele teorii pochodzenia feralności daty "piątek, trzynastego". Jedna z najbardziej rozpowszechnionych mówi, że bierze ona swój początek z tego, że dokładnie 710 lat temu, w ten dzień kalendarza – piątek, 13 października 1307 roku z rozkazu króla Francji Filipa IV dokonano w całym jego państwie masowych aresztowań członków zakonu templariuszy, oskarżając ich fałszywie m.in. o herezję, sodomię i bałwochwalstwo, a wkrótce potem osądzono w publicznych procesach i stracono, głównie poprzez spalenie na stosach. W rzeczywistości król był u templariuszy ogromnie zadłużony i chciał w ten nikczemny sposób pozbyć się wierzycieli. Według tradycyjnego przekazu ostatni wielki mistrz zakonu, Jacques de Molay, tuż przed spłonięciem na stosie "głosem wielkim" rzucił klątwę na Filipa IV i papieża Klemensa V. Była na tyle skuteczna, że w rok później obaj nie żyli. Przekonanie o pechowości tej daty pojawiło się jednak dopiero na początku XX w.

Wcześniej liczne przesądy o dniach feralnych, zwanych w staropolszczyźnie „ciężkiemi”, sięgały, jak wiele innych przesądów dzisiejszych, jeszcze starożytnych czasów rzymskich. Feralia były to uroczystości pogańskiego Rzymu, na cześć zmarłych, odprawiane w lutym, czyli w końcu ówczesnego roku odprawiane, podczas których nikt się wówczas nie żenił, spraw ważnych nie rozpoczynał, małżonkowie żyli w rozdzieleniu coby dziecięcia w dzien taki nie począć, świątynie były pozamykane, a ołtarze wystygłe, bez ognia i kadzidła. [Tu dygresja: o tym, że luty był ostatnim miesiącem roku (przed nastaniem wiosny) świadczy zarówno niepełna, „resztkowa” liczba jego dni, jak też i nazwy miesięcy rzymskiego kalendarza: september, october, november i december, urobione od kolejnych liczebników – 7, 8, 9 i 10. Ponieważ rok ma dwanaście miesięcy, dwoma następnymi były więc styczeń i luty, kiedy rok się kończył właśnie Feraliami, a następnie wraz z wiosną budził się naturalny, nowy rok w przyrodzie].

Astrologowie dawnych wieków przepowiadali na cały rok i na każdy miesiąc dni feralne, co stosownie do ówczesnego stanu nauk przyrodniczych odpowiadało przepowiedniom dni krytycznych Falba z końca XIX wieku. Lud zaś, dla uproszczenia, dopomagał sobie przysłowiami, które uczyły jak w dany dzień zachować się należało.

I tak o piątku były przysłowia: 1) Kto się w piątek śmieje, zapłacze w niedzielę: 2) Dobry piątek na początek; 3) Jeśli w piątek deszcz kropi, radujcie się chłopi; 4) Piątek gości postem rozgania; 5) W piątek zły początek; 6) Kto w piątek skacze, ten w niedzielę płacze; 7) Nie czyń z piątku niedzielą. W dzień ten bowiem, będący męki Zbawiciela wspomnieniem nie godziło się chrześcijanom pląsać, śpiewać i biesiadować, czego Polacy najściślej przestrzegali.

Sobota poświęcona  była czci Bogarodzicy; stąd mniemano, że zawsze w tym dniu choćby na chwilkę słonko ukazuje się. Inni nazywali sobotę dniem „sierocym”, mówiąc, że sieroty w tym dniu koszulki suszą i dlatego słońce choć chwilowo zaświecić musi. O dniu sobotnim są przysłowia: 1) Dłuższa sobota, niż niedziela; 2) Kto w sobotę pierze, ten się w niedzielę nie ubierze; 3) Kto w sobotę płacze, ten w niedzielę skacze; 4) Sobota — robota; 5) W sobotę skończym robotę.

O niedzieli te znowu są przysłowia: 1) Każdej niedzieli chłop się weseli; 2) Kto szanuje dni boże — temu Pan dopomoże; 3) Kto w niedzielę jarmarczy, temu na sól nie starczy; 4) W niedzielę był śmiałek, a tchórz w poniedziałek.

Osobną historię ma uznanie poniedziałku za dzień feralny, co sięga także wieków średnich, w których, za powszechnego panowania prawa pięści i odwetu, Kościół dla powściągnięcia bezprawia, przynajmniej w dni męce Pańskiej i niedzieli poświęcone, groził klątwą tym, którzy nie powstrzymywali się od gwałtów i rozlewu krwi w dni świąteczne i w ogóle od zachodu słońca we środę do wschodu w poniedziałek. Kto tedy w poniedziałek, w którym rozpoczynały się na nowo rozboje i awantury, puszczał się w podróż, mógł się łatwo narazić na ograbienie i pobicie. W poniedziałek nie zaczynano żadnego przedsięwzięcia ani pracy ważniejszej, ani nie pożyczano nic nikomu. Kto w poniedziałek co zgubi, stłucze lub straci, będzie miał cały tydzień nieszczęśliwy, i odwrotnie. Kto w poniedziałek kichnie lub mimowolnie opluje się, otrzyma w tygodniu podarunek. Jest przysłowie że: kto w poniedziałki nie zalewa pałki, to we wtorki liczy worki. Ze wszystkich dni w tygodniu przodkowie nasi uważali sobotę za dzień najszczęśliwszy a poniedziałek za najcięższy.  (BJ)

 

KOMENTARZE

  • Piatek 13 miesiąca, czy Pięć dni 13 miesiąca ? :-)
    Feralny piątek 13 nie wynika ze zbrodni kościoła wobec zakonu świątyni.

    Pech 13 w piątek.

    Wynika z długości roku astronomicznego, stosowanego do starożytnych obliczeń astronomicznych i dwunastkowego systemu podziału czasu i sfery stosowanego w Babilonii, Asyrii i Egipcie.

    Wprowadzenie kalendarza dziennego , było problemem w odniesieniu do długości roku astronomicznego. Wynikało to z niepodzielności jego czasu trwania przez jednostki jakimi były dni. Pozostałą resztę uznawano za pechową.

    Rok astronomiczny jest zmienny, ma obecnie około 365 dni, 6 godzin, 9 minut i kilka sekund. Zmienność wynika z położenia i oddziaływania grawitacyjnego na ziemię innych planet i wzrostu masy ziemi. Dla ułatwień obliczeń starożytni przyjęli rok astronomiczny o długości 365,25 dnia (365 dni i 6 godzin). Rok astronomiczny zwano juliańskim (wcześniej aleksandryjskim).

    Pierwotnie Egipcjanie liczyli rok jako 12 miesięcy po 30 dni, dawało to 360 dni. Powodowało to rozjeżdżanie się kalendarza z terminami agrarnymi. W związku z czym dodano 5 dni dodatkowych w 13 miesiącu. Wyjaśnia to legenda o Ozyrysie. Te dodatkowe 5 dni w 13 miesiącu było uważane za feralne i pokutne, był to okres smuty i wnoszenia modłów.

    Tradycja przetrwała. W III w p.n.e. Ptolemeusz Euregetes zreformował kalendarz Egipski, uwzględniając długość roku astronomicznego jako 365,25 dnia. Miesiące odtąd liczono przemiennie (tak jak obecnie) 30/31 dni, dawało to rocznie 365 dni i co 4 lata, 13 miesiąc z jednym dniem. Uważanym tradycyjnie przez Egipcjan za feralny. Kalendarz ten zwano Aleksandryjskim, przyswoili go Rzymianie pod nazwą kalendarza juliańskiego.

    Generalnie to Egipcjanie w wyniku stosowanie obcego kalendarza byli zmuszeni wprowadzić 13 miesiąc liczący pięć dni, uznawany jako feralny. Dziś wierzymy że 13 dzień miesiąca i piaty dzień tygodnia jest feralny, gdzie pierwotnie było to pięć dni 13-tego dodatkowego miesiąca.
    Jest to takie same przekłamanie wynikłe z zapominanej tradycji i jej przeinaczenie dotyczącej kotki Baset. Na mocy której wierzymy że czarny kot (Baset) przynosi nieszczęście. Ten zabobon również wywodzi się z tradycji Egipskiej i został zaszczepiony w Europie przez rzymskich legionistów II legionu Trajana i XXII Legion Deiotarjana.
  • @Fischer 23:53:29
    Jak zwykle bardzo cenny komentarz erudyty. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. BJ
  • XXII Legion i czarna kotka.
    Dziękuje za wsparcie wpisu. Mam trochę czasu, więc podam inną ciekawą historie związaną z zabobonami.

    Miało to miejsce w roku 26 r p.n.e. Eliusz Gallus, prefekt Egiptu organizował wyprawę wojenną przeciwko Nubii. Tradycyjnie przed wyprawą zaciągnął opinii wróżbitów o los wyprawy. W tym wypadku byli to kapłani aleksandryjscy. Kapłani Egipscy w swym enigmatycznym wyroku, ostrzegli Gallusa o zagrożeniu gdy stanie na ich drodze czarna Baset.

    Baset to egipska bogini wojny, siostra seta odpowiednik Ateny, Ishtar, Ashtarte w świecie antycznym. Kobieta wojownik, personifikowana jako hybryda kobiety i kota.

    https://i.pinimg.com/236x/b8/1d/e0/b81de00c726b4f0d61f904e50a337503.jpg

    W drodze do królestwa Niubi, stanęła na drodze XXII legionu czarna królowa Niubijska, kapłanka Baset. Legion XXII dotknęło szereg plag i nieszczęść. Przez dwa lata rzymskie kohorty zdziesiątkowały epidemie i głód spowodowany brakiem zaopatrzeni. W 23 r p.n.e królowa Niubi kadake Amanirena , kapłanka Bastet, pokonała i wyparła Rzymian z Niubi i wkroczyła do Górnego Egiptu.

    Dopiero wysłane posiłki nowego namiestnika Rzymu pozwoliły opanować sytuację na południu Egiptu.

    Od tego czasu za wszelkie winy obwiniano czarną Bastet, czarna kotkę stojąca na czyjejś drodze. Jako zabobon dotarł ten zwyczaj do Europy poprzez rzymskich legionistów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031