Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3906 postów 1832 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kłamstwa demokratyczne

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Bronisław Łagowski, profesor, komentator tygodnika „Przegląd” opublikował w nim poniższy artykuł.

 

Wszystkie telewizje kłamią, najczęściej przez przemilczenie, ale każda na swój sposób. Ktoś zauważył, że obraz polityki, jaki one kreują, jest bardziej odległy od rzeczywistości niż propaganda okresu stalinowskiego. Ryba psuje się od głowy, a demokracja od mediów.

Gdy przeczytałem gdzieś wzmiankę Stanisława Brzozowskiego, że nie lubi demokracji z powodu rozpowszechnionej w tym ustroju nieprawdy, nie bardzo wiedziałem, co go doprowadziło do takiego poglądu, bo przecież w tyranii czy w zwykłej dyktaturze kłamstwa jest o wiele więcej.

Tak, ale w dyktaturze każdy jest przysposobiony do czytania między wierszami, a gdy to dłużej trwa, przyjmuje niemal bezwiednie średniowieczną z pochodzenia filozofię dwóch prawd — oficjalnej i prywatnej. Dzięki temu staje się przenikliwy i krytyczny, edukacyjny aparat tyrana niełatwo wprowadza go w błąd.

Porównajcie naiwność dzisiejszej młodzieży z wycwanionymi umysłowo swoimi kolegami z czasów PRL.

Demokracja wywodzi się ze szlachetnych ideałów równości, wolności i braterstwa, a w swoich początkach prawdomówność stawiała bardzo wysoko w hierarchii cnót. Według Monteskiusza (tego od trójpodziału władz) cnota jest podstawą demokracji, jak też wszelkich rządów republikańskich, tak jak honor jest niezbędny, żeby mogła trwać szlachetna monarchia.

Upadek moralności — a poniżenie prawdy jest znamieniem rozkładu etycznego — zapowiada upadek demokracji. Sprawę trzeba widzieć w jej złożoności. Empirycznie biorąc, demokracja jest wielopartyjna, a partie nieustannie ze sobą rywalizują lub wprost walczą. Nie ma obiektywizmu tam, gdzie ma miejsce walka lub rywalizacja bez wytchnienia. Obiektywizm to pewna postać prawdy.

Nie widzę, żeby przekonanie o kryzysie demokracji było w świecie szeroko rozprzestrzenione, ale niektórzy myśliciele straszą, że taki kryzys zachodzi lub nadciąga. Bardzo w naukach społecznych respektowany XX-wieczny filozof Karl Popper przed śmiercią głosił, że trzeba zlikwidować telewizję, bo w przeciwnym razie ona zniszczy demokrację, gdyż jest przepotężnym narzędziem kłamstwa.

Pojawiły się słowa (fake news, postprawda, wojna informacyjna), które świadczą, że w prasie i mediach elektronicznych, w życiu publicznym w ogóle nieprawda, fałsz czy kłamstwo znormalniały i że z tych uczynków już nie trzeba się spowiadać.

Wszystkie telewizje kłamią, najczęściej przez przemilczenie, ale każda na swój sposób.

Przejdźmy do konkretu.

Telewizja Polsat okazała się na tyle odważna, że zaprosiła Jerzego Urbana. I na tym jej odwaga się skończyła. Byłem ciekaw, jak każdy, co Urban powie, bo chociaż nie jestem zwolennikiem jego obecnej postmodernistycznej lewicowości, to też, jak niemal każdy, cenię jego sądy, oceny i w ogóle poglądy w sprawach publicznych.

Jednakże prezenterka prowadząca z nim rozmowę zadawała tak głupie i zdarte od ciągłego używania pytania, że on nie miał możliwości sformułowania swojego zdania. Widać było, że postanowił sobie odpowiadać rzeczowo na pytania, jakiekolwiek by one były, ale widocznie nie przewidział, że nie będzie pytań, tylko zarzuty i oskarżenia nie jakieś oryginalne, lecz te co zawsze od 25 lat. Prezenterka Polsatu szczególnie była zgorszona „kłamstwami" Urbana — rzecznika rządu.

W odpowiedzi udało mu się sprostować, że w setkach wypowiedzi były raptem dwa fałsze (ściśle biorąc, nie były to kłamstwa).

Jak sobie przypominam, konferencje prasowe Jerzego Urbana denerwowały ludzi, ale nie dlatego, że mówił nieprawdę, lecz z tego powodu, że rozmijały się z ogólnym stanem ducha, jaki wówczas w Polsce panował. Korespondenci zagraniczni w większości byli jego konferencjami zachwyceni, bo były one czymś niezwykłym w obozie socjalistycznym: zerwał on z panującym idiomem, ową drętwą mową ideologiczną i przemawiał w normalnej, doskonałej polszczyźnie.Byli ci korespondenci zaskoczeni tym, że on mówi prawdę, a nie tym, że czasami się z nią mija.

W tamtych czasach było nie do pomyślenia wygłaszanie w telewizji takich kłamstw, jakie teraz są na porządku dziennym w TVN czy w Polsacie, nie mówiąc o stacjach tzw. publicznych, które działają, zdaje się, na wariackich papierach.

Ktoś zauważył, że obraz polityki, jaki one kreują, jest bardziej odległy od rzeczywistości niż propaganda okresu stalinowskiego.

Polsat to — wydaje mi się, ale oglądam rzadko — stacja stosunkowo umiarkowana, ale i tu można usłyszeć od posła partii Nowoczesnej opinie w rodzaju: poseł PiS jako prokurator stanu wojennego oskarżył „setki, tysiące" opozycjonistów.

„Na Majdanie kijowskim zginęło 700 osób" (TVP Info).

„Rosja przejęła reparacje niemieckie należne Polsce" (Trwam).

„Rząd PiS działa jak agentura moskiewska" (TVN 24).

W Rosji polityka wobec osób homoseksualnych „ma charakter ludobójczy" (TVN 24 BiS).

Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości.

Redaktor Kraśko w TVN 24 BiS w związku z przyjazdem do Polski oddziału wojsk amerykańskich dał taki oto komentarz: „Polacy powinni szaleć z radości, że wreszcie spełniły się ich wielopokoleniowe marzenia o przybyciu wojsk amerykańskich. Marzenie o przybyciu Andersa na białym koniu zrealizowało się ze zwielokrotnioną siłą…" (cytuję z pamięci, lecz wiernie).

I na koniec wymówka, że „Polacy przyjmują ten cud biernie".

Oto kiedy według TVN skończyła się szczęśliwie II wojna światowa.

Czy w obecnej telewizji utrzymałby się komentator w tym stopniu kompetentny i obiektywny, jak np. Karol Małcużyński? Jakie ja miałem wówczas wymagania, że on mi się wydawał nieobiektywny?

Osobliwością polskich telewizji wszystkich odcieni jest rola, jaką sobie przypisują prezenterzy, a zwłaszcza prezenterki wobec osób zaproszonych do wypowiedzi.

Uważają, że zaproszonego, zwłaszcza gdy jest nim ktoś znaczący, należy cały czas naprowadzać na poprawny pogląd, nie dać mu rozwinąć myśli, natomiast samemu popisywać się wiedzą wczoraj zdobytą.

Do czego służą te wywiady? Do powtarzania setki razy tych samych „poprawnych" komunałów?

Ogłupianie ludzi na masową skalę, ukrywanie, przemilczanie ważnych faktów, przyśpiesza degenerację ustroju, który miał być demokratyczny.

Jeżeli normalna w demokracji rywalizacja partii wytwarza tyle nieprawdy, to co się musi stać, gdy wybuchnie wielki konflikt między ludnością a władzą? Jesteśmy jako społeczeństwo ofiarami fałszywych opisów i wartościowań, jakie powstały podczas buntu lat 80. Tamten bunt przeciw władzy był uzasadniony, a jego skutki, globalnie biorąc, pozytywne, ale nie zmienia to faktu, że pozostała po nim masa fałszywych wyobrażeń.

Rzecznik rządu kłamał? Rzecznicy „społeczeństwa" kłamali sto razy więcej i wcale ze swoich kłamstw się nie wycofują, lecz przeciwnie, dodają nowe. Mają nawet swój możny urząd, który tym się zajmuje statutowo.

Ryba psuje się od głowy, a demokracja od mediów.

 

KOMENTARZE

  • „Rosja przejęła reparacje niemieckie należne Polsce"
    Faktem jest, że większość urządzeń przemysłowych, które można było wywieźć z Ziem odzyskanych, wywieziono nielegalnie do Rosji. Dwa z trzech frachtowców przekazanych Polsce przez Rosję w ramach 3%-towej wartości całkowitych reparacji niemieckich, przełamały się i zatonęły w czasie burzy. Np. z trzech istniejących we Wrocławiu przed wojną łącznic telefonicznych, dwie wywieziono. Oszabrowano z większości maszyn późniejszy Pafawag, M5 i inne zakłady. Itd, itd. .......

    PS. Z "Mandżuri" po trzydniowej wojnie z Japonią wywieziono prawie wszystko co nie uległo zniszczeniu.

    Zatrzymano na dwa lata polskiego inżyniera, wracającego do kraju. Musiał pomagać w szukaniu jakichś maszyn dla miejscowej fabryki.
    Na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów, po obu stronach torów leżało w błocie i śniegu setki tysięcy różnych maszyn. Było w czym wybierać...
  • Wedlug amerykanskiej telewizji, radia, wojny w Syrii czy Donbasie
    nie ma. Podobnie jak Onet, wiadomosci ze swiata ale chyba z rownoleglej planety bo nie z Ziemi. Telewizji nie mam w domu od wielu lat (15-20) bo niczego tam nie ma, szkoda oczu by ogladac nic. Dzisiejsi ludzie a szczegolnie mlodzi sa tego odbiciem, nie wiedza nic o niczym. Pustka umyslowa, moralna, intelektualna. Przewody pokarmowe i to wszystko.
  • żydo-banderowska propaganda !
    Żadnej TV w Polsce nie da się oglądać bo wszystkie są w brudnych łapach żydo-chazarów !!! całymi dniami leje się żydowskie propagandowe gówn... !

    Słowianie ! od 1939 r nie mamy własnych mas-mediów bo wszytko ma mafia żydo-chazarska ! patrzysz w TV polsat-tvp -tvn to masz wrażenie że jesteś w Izraelu ! dopiero jak wyjdziesz na ulicę to widzisz ze jednak jesteś w Polsce !!!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! SŁOWIANIE NIE DAJMY SIE W WKRĘCIĆ w żydowską wojnę przeciw Rosji !
  • tak
    Telewizja to okno lucyfera- tam nie nalezy szukac prawdy.

    Pozdrawiam
  • @staszek kieliszek 04:53:43
    Teoria o "Światach równoległych" nie jest już tylko teorią.
    Wystarczy włączyć telewizor i monitor, aby się przekonać że istnieją już co najmniej dwa.
    Za jakiś czas oprócz tego że będą pokazywać tylko i wyłącznie wykreowane przez siebie fakty medialne, dojdziemy do momentu w którym "reporter" aby nakręcić materiał z jakiegoś wydarzenia napisze maila do grafika. Grafika komputerowa w filmach dorosła do tego stopnia, że możliwe już jest prawie w czasie rzeczywistym kreować sceny i zdarzenia.
    Za pare lat będzie to powszechne.
    Widzę już zwolenników takich machlojek twierdzących że: "no przecież po co narażać reportera na kulkę podczas wojny, kiedy taki sam materiał można bezpiecznie zrobić w studio"
    i ludzie przecież to łykną.
  • @Casey 02:29:56
    "większość urządzeń przemysłowych, które można było wywieźć z Ziem odzyskanych, wywieziono nielegalnie do Rosji"

    Ma Pan na myśli, że zabranie tych ziem Niemcom i sprezentowanie Polsce było nielegalne?
  • "Demokracja wywodzi się ze szlachetnych ideałów równości, wolności i braterstwa,
    Mam co do tego wątpliwości.
    Wg. mnie demokracja jest wyższą formą niewolnictwa. To system w którym nikogo do roboty nie potrzeba poganiać , bo każdy sam bez dozorców wylewa siódme poty za kilka srebrników. Potem 80% tego co zarobi jest mu zabierane. I tak 80% tych samopoganiających i samoodtwarzających się niewolników tyra tylko za wikt i opierunek. Ten system to polityczny majstersztyk .
  • @zadziwiony 20:19:06
    To co Pan opisuje to nie demokracja, tylko liberalny kapitalizm z uświęconą własnością prywatną.

    Taki system jak był w Anglii za czasów Dickensa i głodu w Irlandii. Potem zaczęły się rozwijać ruchy socjalistyczne jako reakcja.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031