Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3906 postów 1832 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kryzys w Katalonii

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Niebezpiecznie narasta kryzys w Katalonii i perspektywa jej secesji. Czy jest szansa aby temu zapobiec?

 

Hiszpania dobrze zna czasy burzliwe: wojna domowa lat trzydziestych, dyktatura do 1975 roku, nieudany zamach stanu w 1981, katastrofa finansowa i gospodarcza w latach 2008-13 oraz terroryzm baskijskich etarras i muzułmańskich dżihadystów. Teraz ma kryzys konstytucyjny, który zagraża jedności kraju. Lokalny rząd kataloński planuje na 1 października „wiążące” referendum w sprawie niepodległości. Jeśli większość powie TAK, to niezależnie od frekwencji Carles Puigdemont, prezydent Katalonii, jednostronnie zadeklaruje jej niepodległość.

Hiszpański sąd konstytucyjny uznał to głosowanie za niezgodne z prawem, a konserwatystyczny rząd Mariano Rajoya przejął kontrolę nad finansami regionu próbując  zablokować głosowanie. Hiszpańska Guardia Civil przeprowadziła nalot na biura samorządowe i firmę rekwirując plakaty i karty wyborcze oraz aresztowały co najmniej 12 urzędników. W odpowiedzi rząd kataloński wezwał do "pokojowego oporu".

Kryzys szybko i niebezpiecznie narasta tworząc poważne zagrożenie ustrojowo-polityczne w Hiszpanii. Rozwiązanie go ma duże znaczenie dla reszty Europy. Jeśli Katalonia ustanowi precedens swej secesji, będzie on miał kluczowy wpływ na innych separatystów, od Szkocji po Donbas. W Europie tli się około 20 podobnych separatyzmów. Wielu państwom grozi destabilizacja i rozpad.

Katalonia cieszy się standardem życia wyższym od średniej zarówno w Hiszpanii, jak i w Unii Europejskiej i większą samorządnością niż prawie każdy inny region w Europie, w tym uprawnieniami do ochrony języka katalońskiego. Patrząc z zewnątrz jest to  piękne i udane miejsce. Jednak większość Katalończyków jest niezadowolona ze swej doli, czując, że Madryt zabiera im zbyt dużo pieniędzy i nie szanuje ich tożsamości. Premier Rajoy prawdopodobnie błędnie założył, że czas i ożywienie gospodarcze wyleczą Katalończyków z niezadowolenia.

Hiszpańska konstytucja, przyjęta w drodze referendum w 1978 roku i poparta wtedy niemal bez zastrzeżeń w Katalonii, zakłada „unidad indisoluble” (nierozerwalną jedność) królestwa. Suwerenność należy do Hiszpanów jako całości, a nie do mieszkańców części składowych kraju. Rząd Katalonii domaga się prawa do samostanowienia. Ale prawo międzynarodowe uznaje taka ewentualność tylko w przypadku kolonializmu, inwazji zagranicznych lub grubej dyskryminacji i nadużywania praw człowieka. Nic takiego nie ma miejsca w przypadku Katalonii, którą trudno uznać za skolonizowaną, okupowaną lub uciskaną.

Wielu Hiszpanów martwi się również, że jeśli dojdzie do secesji Katalonii, to w jej ślady szybko pójdzie Kraj Basków, gdzie przyczyn mogłoby być więcej, a następnie zaraza roszerzy się na Andaluzję, Galicję, Wyspy Kanaryjskie i co tam jeszcze. Kraj się rozpadnie. Jeśli zasada prawa ma coś znaczyć, należy uszanować konstytucję i Puigdemont powinien wycofać się z lekkomyślnego pomysłu na referendum. Przeciwnicy secesji raczej zbojkotują przecież referendum więc głosy, które uzyska za secesją, będą wątpliwe, nie tylko prawnie, ale też moralnie i politycznie. Z drugiej strony, grając przy urnach w kotka i myszkę premier Rajoy też niepotrzebnie dał Puigdemontowi zwycięstwo propagandowe. Można podejrzewać, że w ten sposób sam chciał zbudować swoją popularność, gdyż znaczna większość wyborców w pozostałych częściach Hiszpanii popiera go przynajmniej częściowo dlatego, że nie ulega katalońskim nacjonalistom. Ale w systemie politycznym Hiszpanii coś jest nie w porządku, a jego obowiązkiem jest to naprawić.

Demokracja wymaga zgody i zasad państwa prawa. Zmiana konstytucyjna, a zwłaszcza prawo wyjścia z federacji, powinno być trudne, ale nie niemożliwe. W Szkocji i w Quebecu, pozwalając ludziom wypowiedzieć się w tej sprawie, udało się zapobiec rozbiciu. Rajoy powinien teraz dążyć do wynegocjowania nowego układu z Katalonią, a także zaoferować zmianę konstytucji, aby umożliwić referenda w sprawie secesji, ale tylko z wyraźną większością głosów i przy odpowiednio dużej frekwencji.

Wielu Katalończyków chce mieć prawo do decydowania, ale ankiety sugerują, że tylko około 40% chce pełnej niepodległości. Większość prawdopodobnie będzie zadowolona z nowej umowy, która da im wyraźniejsze uprawnienia, pozwoli też zatrzymać więcej pieniędzy z podatków i symbolicznie podkreśli silniej ich poczucie narodowej odrębności. Problem polega na tym, że ani Puigdemont, ani Rajoy nie są zainteresowani by taką ofertę położyć na stole. (BJ)

 

Carles Puidgemont

 

Mariano Rajoy

 

KOMENTARZE

  • Odrodzenie narodowe
    Zgoda, zdrowa Hiszpania już dawno powinna zreformować się w kierunku jeśli nie wprost federalnym, to mocniej jeszcze uznającym prawa narodów większościowych na ich własnych, historycznych terytoriach. Interes Katalończyków (i Basków) jest równie jasny. Hiszpania jest jednak państwem chorym, jej rozpad może okazać się przesądzony. Pytanie brzmi, jaki w tym wszystkim jest interes Polski i odpowiedź powinna być mądrzejsza niż tylko "nie, bo stracimy Śląsk". Czy dziś rozpad państw już tylko w teorii narodowych faktycznie jest tak niebezpieczny? A może przeciwnie, wszak powstaną naprawdę narodowe Katalonia, czy Szkocja, zamiast więc osłabienia i zmierzchu osłabienia idei narodowej - może jesteśmy świadkami jej odrodzenia?
  • @
    W Hiszpanii aresztowania polityków w Katalonii
    Przeszukania redakcji gazet i siedzib partii a Bruksela mordę trzyma krótko
  • Tłumaczenie
    https://pbs.twimg.com/media/DKUcoM4XcAAOTfr.jpg
  • Konstytucyjne kneblowanie głosu ludu, przez równowagę trójki naprawia internet.
    .
    Demokracja wymaga zgody i zasad państwa prawa.
    Trafnie Oscar napisał: http://arjanek.neon24.pl/post/140289,matematyka-holocau-tu
    Dzisiaj w dobie internetu czyli wolnych bo nie kontrolowanych przez żydów mediów kłamstwa żydowskie są masowo demaskowane.
    Najstraszliwsza bron żydów czyli kłamstwo dzięki internetowi przestała być skuteczna.

    To internet zniszczy globalną mafię żydowską, internet czyli globalna świadomość narodów świata na temat metod działania globalnej mafii żydowskiej.

    Rajoy powinien teraz dążyć do wynegocjowania nowego układu z Katalonią, a także zaoferować zmianę konstytucji, aby umożliwić referenda w sprawie secesji, ale tylko z wyraźną większością głosów i przy odpowiednio dużej frekwencji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031