Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Polowanie na albinosów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

MAGIA I PRZESĄDY (01): W Afryce, wskutek przesądu, uprawia się makabryczne polowania na albinosów w celu zdobycia ich kości.

 

Urodzić się z albinizmem to nieszczęście. Ta genetyczna kondycja, w której ludzie nie mają pigmentów w skórze, włosach i oczach, dotyka jedną osobę na 20 000 na całym świecie ale najczęściej występuje w Afryce. Blada skóra albinosów jest bardzo podatna na oparzenia słoneczne i na raka. Ponieważ także ich oczy są wrażliwe na ostre światło, większość albinosów cierpi z powodu bardzo słabego wzroku. Jednakże nawet te niewygody są trywialne w porównaniu do złego traktowania, jakiego ​​albinos często doznaje z rąk innych.

Od wieków ludzie wierzą, że albinos jest przeklęty. W niektórych częściach Afryki niemowlęta urodzone z albinizmem były od razu rutynowo zabijane aby nie przynosiły pecha żyjącym. Ta okropna tradycja już wymarła, ale inne się utrzymują. W języku ki-suahili albinosów często przezywa się zeru (duch) lub nguruwe (świnia). Dzieci z tą chorobą są często w szkole bite, poniżane i zmuszane do jedzenia oddzielnie od swoich rówieśników. Wiele dzieci jest tak prześladowanych, że przestaje chodzić do szkoły. Ci, którzy kończą szkołę, rzadko znajdują pracę i umierają młodsi od swoich bliźnich, także dlatego, że dostają tylko najgorszą robotę w polu, gdzie są narażeni na słońce. Kobiety są bardziej narażone na gwałt z powodu powszechnego przesądu, że seks z albinosem może wyleczyć z wirusa HIV.

Najgorsze jest jednak to, że wielu albinosów jest mordowanych przez ludzi, którzy uważają, że ich kości zawierają złoto lub mają szczególne magiczne właściwości. Niektórzy afrykańscy czarownicy przekonują ludzi, że amulety wykonane z kości albinosa mogą wyleczyć chorobę lub przynieść wielkie bogactwo tym, którzy je będą nosić przy sobie. Ponury handel ciałami i kośćmi albinosów pobudza do ich zabójstw głównie w Tanzanii, Malawi, Burundi, Mozambiku, Zambii i Południowej Afryce. Czasem członkowie rodzin sprzedają zabójcom swoich albinoskich siostrzeńców lub kuzynów, przeważnie jeszcze dzieci, za gotówkę. Nierzadko takiego dziecka chcą się pozbyć sami rodzice.

Według Amnesty International, organizacji broniącej praw człowieka, w Malawi - kraju obecnie bodaj najsilniej dotkniętym tym zjawiskiem, od końca 2014 roku zabitych zostało co najmniej 18 albinosów (a prawdopodobnie o wiele więcej, bo brakuje ponad 60 takich osób o których jak na razie wiadomo że zniknęły). Tempo zabójstw wydaje się narastać. W kwietniu tego roku zostały tam zamordowane i poćwiartowane 4 osoby, w tym niespełna dwuletnie dziecko. Wszystko, co pozostało z niego, gdy znaleziono ciało, to czaszka i kilka zębów. Przypuszcza się, że makabryczny popyt na ciała albinosów jest w dużej mierze nadal generowany z Tanzanii, gdzie jednak łowcy albinosów  są ostro ścigani i tępieni. 

Rząd Malawi robi niewiele, aby zapobiec takim praktykom. Urzędnicy policji, którzy prowadzą śledztwo w sprawie podobnych zabójstw są źle wyszkoleni, a czasami nawet uprzedzeni do ofiar. Pewien człowiek niedawno przyłapany na handlu ludzkimi kośćmi został ukarany grzywną w wysokości 29 dolarów. Morderstwo jest trudne do udowodnienia, więc władze czasami oskarżają ludzi znalezionych z częściami ludzkiego ciała tylko o to, że wykopali je z jakiegoś grobu. Tak było i w tym ostatnim przypadku. Atmosfera polowań na albinosów w Malawi jest obecnie tak poważna, że wielu z nich jest za bardzo przerażonych, by wychodzić z domu, nie mówiąc już o podróży do najbliższego miasta.

Przesądy mają twarde życie w każdej części świata. Niemniej jednak  polowanie na albinosów można ograniczyć. Wymaga to dobrej pracy policji i woli politycznej. Tanzania, jeszcze niedawno najbardziej niebezpieczny kraj w Afryce dla osób z albinizmem, znacznie ograniczyła liczbę mordów, ograniczając popyt. Zabroniła nielicencjonowanych praktyk znachorów i ustanowiła bardzo wysokie kary za handel częściami ludzkich ciał. Specjalna policja prowadzi tam energiczne śledztwa w sprawie morderstw albinosów: w ostatnich latach w Tanzanii aresztowano i skazano kilku "łowców albinosów". Policja rejestruje wszystkich albinosów i wielu z nich zaopatruje telefony komórkowe, aby mogli zadzwonić na numer alarmowy, jeśli czują się zagrożeni. Niedawne powołanie albinosa prawnika w skład rządu ma również przyczynić się do zmniejszenia stygmatu związanego z tym stanem.

Likwidacja tego makabrycznego zjawiska jest więc możliwa. Jak bowiem śpiewa Salif Keita, wielki malijski muzyk-albinos, słynny „biały książę” (pochodzi bowiem z królewskiego rodu Keita, który rządził imperium Mali przed epoką kolonialną): „Je suis un noir; mais ma peau est blanche” (Jestem czarny, ale skórę mam białą).

 

 

KOMENTARZE

  • Tragedia!
    No i co ci biali kolonizatorzy nie zmieniły ich ''mentalność''. Widocznie kiepscy z nich cywilizatorzy.
    Z pewnością problem tkwi nie tylko w zabobonach.
  • Powinni przyjechać do Polski
    Tutaj nawet najwięksi rasiści, tzw. "biali patrioci", którzy polskość rozpoznają po kolorze skóry, nie mieliby do nich żadnych zastrzeżeń, gdyby ci albinosi chcieli zostać Polakami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031