Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Plaga Czarnej Afryki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Polityczną plagą w Czarnej Afryce, chociaż nie tylko tam, są wieczni prezydenci, którzy nie schodzą z urzędu po wygaśnięciu kadencji. Np. w Togo…

 

W połowie sierpnia i ponownie dwa razy w tym miesiącu, na ulice Lomé, stolicy Togo, małego państwa w Afryce Zachodniej, wyszły tysiące protestujących mając nadzieję, że to zmusi prezydenta Faure Gnassingbé aby przywrócił dwuletni limit dla swej kadencji. Jest to już bowiem jego trzecia kadencja od 2005 roku, kiedy objął urząd  po śmierci swojego ojca, generała Gnassingbé Eyadéma, który rządził tym małym państwem w Zachodnij Afryce nieprzewanie od 1967 roku i zmarł na zawał serca przelatując nad Tunezją w drodze do Francji, byłej kolonialnej metropolii. Był najdłużej panującym prezydentem w Afryce. Po jego śmierci u władzy wojsko osadziło jego starszego syna.

Przeciw demonstrantom teraz również wystąpiło wojsko. Użyto gazu łzawiącego, armatek wodnych i sporadycznie także ostrej amunicji. Amnesty International (AI) podaje że w pierwszych sierpniowych demonstracjach dwie osoby zginęły, a ponad 60 zostało aresztowanych. Co najmniej kolejne 80 osób zostało zatrzymanych w tym miesiącu. Internet dla telefonów komórkowych odcięto prawie na tydzień. Nie wiadomo jeszcze, co dalej zrobią protestujący, ale prawdopodobnie znów wyjdą na ulice.

Szacuje się, że w czasie demonstracji, jakie miały miejsce po zakwestionowanych wyborach w 2005 r., które wyniosły wtedy młodszego Gnassingbé do władzy, zabitych zostało około 500 osób. Reakcja rządu na oczekiwaną kolejną rundę demonstracji „montrera clairement s'il existe un signe d'ouverture des autorités” (jasno wskaże, czy jest jakiś znak otwarcia ze strony władz), mówi François Patuel z Amnesty International, który jednak przewiduje brutalne represje. Rząd już czuł się zmuszony do odłożenia na później prestiżowego szczytu Izrael-Afryka, który miał się odbyć w Lomé pod koniec października.

Rząd może próbować osłabić niezadowolenie, proponując reformę konstytucji. Opozycja podejrzewa jednak, że nawet jeśli terminy prezydentury są częścią projektu nowej ustawy zasadniczej, to i tak nie mogą one być uregulowane z mocą wsteczną, więc pan Gnassingbé mógłby dalej rządzić nawet do 2030 r. „Nous n'avons même pas une certaine confiance en eux” (Nie mamy do nich ani krzty zaufania), mówi działaczka opozycji Farida Nabourema.

Specjalny wysłannik ONZ do Afryki Zachodniej, Mohammed Ibn Chambas, obywatel Ghany, wezwał rząd Togo do przeprowadzenia rzeczywistych reform. Taki sam apel wystosowali Olusegun Obasanjo i Jerry Rawlings, byli prezydenci Nigerii i Ghany. Uliczne protesty doprowadziły niedawno do upadku kilku rządów Afryki Zachodniej, a konkretnie w Gambii na początku tego roku i w Burkina Faso dwa lata temu. Tym razem większość obecnych przywódców tego regionu siedzi cicho. Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) odegrała znaczącą rolę w obaleniu Yahyi Jammeha w Gambii. Jednakże przeciwnikiem protestujących obecnie w Togo jest …aktualny przewodniczący ECOWAS – właśnie prezydent Gnassingbé. (BJ)

 

Gnassingbé Eyadéma, stary prezydent Togo w latach  1967-2005

Faure Gnassingbé, jego syn i następca, prezydent Togo w latach 2005-?

 

KOMENTARZE

  • Witam.
    Klasycznym przykładem afrykańskiego syndromu "wiecznego prezydenta" jest też Robert Mugabe. Pomijając już jego "cudowną" reformę rolnictwa i inne patenty gospodarcze sprowadzjącą Rodezję Południową do kraju- stałego beneficjenta ratunkowych programów zagranicznych, ten sympatyczny z fotki polityk- akrobata zadziwił sposobem, dzięki któremu piastuje urząd prezydencki przez siódmą kadencję. Najpierw wychodzenie z okresu kolonialnego i stabilizacja tejże blędnej transformacji trwały tyle czasu, że Mugabe królował z 20 lat. Wybory prezydenckie charakteryzowały się zastraszaniem opozycji, manipulacją przy liczeniu głosów do morderstw politycznych włącznie. Stosunkowo nie dawno odbyło się referendum konstytucyjne, gdzie 95% ludności opowiedziało się za systemem: jedna osoba maxymalnie dwie kadencje. Wiec zgodnie z afrykańskim specyficznym sposobem przetwarzania liczb Robert M. ma jeszcze przed sobą kilka lat królowania na legalu.
    Wydaje się, że silnie zakorzenione wzorce plemiennego sprawowania władzy nie są kompatybilne z wzorcami demokracji zachodu. Afryka uparcie udowadnia to na wielu płaszczyznach, poczynając od niedopasowania z systemem postkolonialnych granic po ambitne jednostki lubujące się w funkcji "ponadczasowego szeryfa".
  • @marek13 15:38:06
    Patrząc właśnie na przykład Rodezji, trudno NIE zostać rasistą.
    Jakoś tam gdzie rządzą sobie czarni są "popioły zgliszcza gruz" (z piosenki).
    A tak im było źle pod rządami białych... To PO CO im teraz pomagać? Mają CO CHCIELI!

    I łatwo zrozumieć, czemu google albo Pejsbook (skleroza) klasyfikował na zdjęciach, "afroamerykanów" jako GORYLE... :)
  • @laurentp 22:28:37
    Niestety dla mieszkańców Afryki Południowej obejmującej Niemiecką Afrykę Południowo- Zachodnią, Rodezję i RPA szansa na normalne, ustabilizowane życie jest zaprzepaszczana. Burowie- prawowici mieszkańcy tej części kontynenntu są zagrożeni przez fizyczną eksterminację za strony ACN i ich "intelektualnych orłów" pokroju Mandeli czy Haniego. Więcej, sama czarna część społeczeństwa tych krajow popadła w egzystencjonalne kłopoty: załamanie się gospodarki, przemysłu włókienniczego, upadłe kopalnie i transport. Poziom bezpieczeństwa- na skrajnie niskim poziomie, jedyne co wzrosło to odsetek chorych na AIDS.
    "Oni ( ANC )są komunistami, którzy zniszczą ten wspaniały kraj. Zmarnują to wszystko, co zostało z takim trudem zbudowane przez Białych. Boli mnie, że to wszystko zostanie zniszczone w imię utopii wielorasowego społeczeństwa, która się tu nigdy nie spełni. Chcieli wolności i demokracji. Za parę lat wolność i demokracja będą jedynymi rzeczami, jakie będą tu mieli” - Janusz Waluś.
  • @
    Jak to stwierdził mój przedmówca,

    "Klasycznym przykładem afrykańskiego syndromu "wiecznego prezydenta" jest też Robert Mugabe. Pomijając już jego "cudowną" reformę rolnictwa i inne patenty gospodarcze sprowadzjącą Rodezję Południową do kraju- stałego beneficjenta ratunkowych programów zagranicznych..."

    Wszystkim choćby trochę myślącym powyższe powinno uzmysłowić kto i w jakim celu ustanawia wieloletnie rządy królików w krajach Afryki.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031