Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4039 postów 1886 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Strach przed Zachodem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Irina Czajko na łamach Sputnika o obawach Zachodu związanych z manewrami Zachód 2017 na Białorusi.

 

 W tych dniach polskie media aktywnie sieją niepokój a nawet rzec można panikę w związku z ćwiczeniami wojskowymi Rosji i Białorusi Zapad 2017.Na przykład  Gazeta Wyborcza napisała: Zgodnie ze scenariuszem organizatorów ćwiczeń na szczególny dla Polski dzień 17 września jest zaplanowany decydujący atak połączonych wojsk rosyjsko-białoruskich, które «położą kres zachodniej interwencji». Zresztą nie wiadomo, o jaką właściwie interwencję chodzi? I przeciwko komu jest wymierzona?

Inne polskie media piszą o prawdopodobnych scenariuszach (uwaga!) III wojny światowej! Niektórzy eksperci twierdzą, że rosyjskie wojska szybko dotrą nad Wisłę, lecz potem zostaną odrzucone dzięki odważnym działaniom polskiej armii oraz jej sojuszników w NATO.

Natomiast minister obrony narodowej RP Antoni Macierewicz w wywiadzie dla Polskiego Radia i portalu onet.pl zauważył, że liczba uczestników manewrów wojskowych Rosji i Białorusi wyniesie nie 12,7 tys., jak poinformowano wcześniej, lecz 100 tys. a nawet więcej osób! Wyraził także przekonanie, że prezydent Władimir Putin nie zdoła zastraszyć Polski. 

Co o tym wszystkim sądzi profesor Boris Szmielow z Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk? Oto jego wypowiedź:

"Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2017 w rzeczywistości wywołały duże zainteresowanie zachodnich mediów, w tym polskich. Ale przecież w gruncie rzeczy jest to zupełnie standardowe wydarzenie, nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Takie manewry, co jakiś czas przeprowadzają siły zbrojne wszystkich państw, w tym państw Paktu Północnoatlantyckiego

Zarzuca się nam brak transparentności tych ćwiczeń, i to że mają jakoby jakiś ukryty i zagrażający sens. Ale to nieprawda. Być może kogoś zastraszyła nazwa ćwiczeń Zapad 2017, ale Ministerstwo Obrony Rosji już złożyło proste i oczywiste wyjaśnienie: ma się tu na myśli to, że manewry odbywają się na zachodnich rubieżach wielkiej Rosji i tylko tyle.

Co zaś dotyczy «transparentności» tego wydarzenia, to chcę przypomnieć, że w charakterze niezależnych obserwatorów na ćwiczeniach są obecni przedstawiciele NATO, OBWE, ONZ a nawet Czerwonego Krzyża, nie wspominając już o attaché wojskowych państw NATO akredytowanych w Moskwie lub Mińsku oraz licznej grupie zachodnich dziennikarzy. Poza tym czegoś co się odbywa na wielką skalę i pod gołym niebem nie da się przecież ukryć przed wzrokiem innych w dobie nowoczesnych technologii, kiedy można uzyskać doskonałe zdjęcia i każde inne dane z satelitów Ziemi lub za pomocą dronów.

Chcę także podkreślić, że w ćwiczeniach Zapad 2017 zgodnie z podaną informacją uczestniczy 12,7 tys. osób, ale na pewno nie ponad 100 tysięcy! Nie wiem, kto zaopatrzył polskiego ministra obrony narodowej w takie błędne i obłędne dane. W każdym razie chcę powiedzieć, że nikt nie zamierza zamieniać tych ćwiczeń w rzekomą operację zajęcia sąsiednich państw, w tym Polski! Ciekaw jestem, jaką będzie miał minę i co powie pan Macierewicz, kiedy ćwiczenia zakończą się i zgodnie z planem żołnierze oraz sprzęt bojowy spokojnie powrócą do swoich baz i miejsc stacjonowania

Nikt nie zamierza wysyłać naszych wojsk nad Wisłę, to po prostu jakaś kolejna bzdura. Wydaje mi się, że władze PiS świadomie tworzą w państwie napiętą atmosferę, by wzmocnić antyrosyjskie nastroje. Po co? By mieć usprawiedliwienie dla pobytu kontyngentów wojskowych USA na swoim terytorium, a także dla rozmieszczenia w Polsce amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Poza tym w atmosferze rusofobii łatwiej jest zwiększać wydatki wojskowe, jest to oczywiste. Przyznam się, że jestem bardzo rozczarowany widząc jak obecne stosunki między Rosją i Polską dochodzą niemal do punktu zamarzania.

Mam jednak nadzieję, że kiedyś w Polsce do władzy dojdą rozsądniejsi i bardziej odpowiedzialni politycy o dłuższym horyzoncie strategicznego myślenia. I że kontakty między naszymi państwami, tak jak na to zasługują, zostaną wznowione w pełnym zakresie: polityczne, gospodarcze, naukowe, kulturalne i wszystkie inne. Nie wątpię również, że zostanie wznowiona pełnowartościowa współpraca na linii Rosja-NATO, ponieważ musimy tu wspólnie stawić czoła takim rzeczywistym i poważnym zagrożeniom, jak międzynarodowy terroryzm i groźba wybuchu wojny jądrowej. Przynajmniej pod tymi względami jesteśmy przecież nie przeciwnikami, lecz sojusznikami."

KOMENTARZE

  • @Autor
    Witaj . Patrzę na taką mapkę : http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/wp-content/uploads/sites/2/2016/06/NATO-bazy.jpg Oraz czytam takie idiotyzmy : http://telewizjarepublika.pl/uwaga-putin-szykuje-inwazje-na-polske,53831.html Widzę że jednak mamy wywołać wojnę . Ave Amigo.
  • Odwrócona perspektywa
    Tytułem powinno być: "Strach przed wschodem".
  • @ Autor
    "Ciekaw jestem, jaką będzie miał minę i co powie pan Macierewicz, kiedy ćwiczenia zakończą się i zgodnie z planem żołnierze oraz sprzęt bojowy spokojnie powrócą do swoich baz i miejsc stacjonowania"

    To dopiero będzie numer :-DDD

    Oczywiście daję 5*

    Ukłony
  • @Andrzej Madej 22:42:00
    Z całym szacunkiem, ale tu odezwała się moja przewrotność. Tytuł celowo brzmi "Strach przed Zachodem", w rozumieniu "Strach Zachodu (w tym i Polski) przed Zapadem 2017". Lubię sie bawić słowami, zwłaszcza w tytułach.
    Pozdrawiam Pana i Kraków. BJ
  • @Jasiek 22:46:29
    //To dopiero będzie numer :-DDD//
    Myśli Pan, że on się tym przejmie? Ja nie sądzę - to spłynie po nim jak woda po Kaczorze, a jeśli go jakiś dziennikarz o to zapyta, to pytanie zignoruje albo powie coś nie na temat. Nie po to takie rzeczy klepie, żeby sie miał tego trzymać. Ten typ tak ma.
    Pozdrawiam Pana przyjaźnie. BJ
  • @Bogusław Jeznach 23:01:16
    "a jeśli go jakiś dziennikarz o to zapyta, to pytanie zignoruje albo powie coś nie na temat. "

    Kiedyś oglądałem film ze spotkania z Macierewiczem. Pytania można było zadawać, ale tylko na... karteczkach :-DDDDD
    Przed dotarciem do AM karteczki przechodziły przez stosowne ocenzurowanie...

    Tego to już nawet cyrkiem nazwać nie można. Byłaby to obraza dla klowna.

    Kiedyś red. Michalkiewicz przytoczył dowcip krążący podobno w kręgach wojskowych, że kiedyś szefem MON był psychiatra, a teraz jest nim pacjent.

    Ale się narobiło :-(
  • @Andrzej Madej 22:42:00
    Solidarność! Solidarność! ;-)
  • @Bogusław Jeznach 23:01:16
    Podobnie tez Antoszu wylgal sie z tych Mistrali sprzedanych wedlug jego miarodajnych zrodel za dolara via Egipt
  • SUGESTIA FORMALNA:
    Warto wypowiedź Rosjanina zaopatrzeć na początku i na końcu w cudzysłów i zmienić krój pisma na kursywę. Bo wychodzi, że Redaktor Jeznach utożsamia się z Rosją.
    +
    Co do tych rosyjsko-białoruskich manewrów to zgrywają się w czasie z przepowiadaną inwazją Niemiec na Polskę (23 IX 2017) i choćby dlatego Rosjanie i Białorusini powinni ostentacyjnie przenieść je na październik. Wydając okolicznościowe oświadczenie, że nie chcą czwartego* rozbioru Polski. Jeśli Panom Aleksandrowi i Włodzimierzowi zależy na jeszcze lepszym poważaniu wśród Polaków - winni tak właśnie sprawę rozegrać.
    ==========
    * Wbrew kłamstwom tzw. "nauczycielstwa polskiego" rozbiorów Państwa Polskiego dotąd było trzy: w roku 1655, w wieku XVIII-tym i we wrześniu 1939. "Nauczycielstwo polskie" okłamuje polskie dzieci i młodzież, że rozbiory to jedynie wiek XVIII, manipulując tym, że drugi rozbiór Polski miał trzy fazy, nazywając je kolejno, zatajając zaistnienie Pierwszego Rozbioru, nazywanego przez tych oszustów dla niepoznaki "Potopem Szwedzkim" oraz Rozbioru Trzeciego, nazwanego przez tych oszustów "napaścią Niemiec" i "wkroczeniem Sowietów".
  • @Jasiek 22:46:29
    "Ciekaw jestem, jaką będzie miał minę i co powie pan Macierewicz"

    Będzie jak zwykle. Podniesie nowy inny temat i jego wyznawcy zapomną co powiedział wcześniej. Od czasu do czasu obiecuje rychłe ujawnienie różnych tajemnic, mijają miesiące i lata i nic.
  • @@
    ,,Przyznam się, że jestem bardzo rozczarowany widząc jak obecne stosunki między Rosją i Polską dochodzą niemal do punktu zamarzania.
    Mam jednak nadzieję, że kiedyś w Polsce do władzy dojdą rozsądniejsi i bardziej odpowiedzialni politycy o dłuższym horyzoncie strategicznego myślenia.

    Nadzieja umiera ponoć ostatnia . Panie Bogusławie , jesteśmy na granicy imperium amerykańskim z wszystkiego tego skutkami . Rosjanie powiedzieli już że już nigdy nie pozwolą na wojnę na własnym terytorium . Gdyby co , pozostanie z nas radioaktywna pustynia . Katolicki skansen przeniesie się hurtowo do św. Piotra .. bo przydupasy imperium ..doszły do władzy dzięki wsparciu kościółka .

    Żeby stanowić o sobie trzeba być wolnym , to tak w skrócie
  • @Bogusław Jeznach
    Daily Mail: Rosja może pokonać brytyjską armię w ciągu jednego dnia! Budżet wojskowy Wielkiej Brytanii przez lata był ograniczany, a liczebność wojsk osiągnęła minimum, co sprawia, że brytyjska armia nie może być skuteczną siłą zbrojną pisze „Daily Mail”, powołując się na raport Centrum Analiz Historycznych i Studium Konfliktów przy Wojskach Lądowych królestwa. Ograniczenie wydatków na obronę doprowadziło do tego, że jedyna jednostka bojowa brytyjskich sił lądowych może być całkowicie zniszczona w ciągu jednego dnia w konfrontacji z takim wrogiem, jak Rosja. W związku z tym pojawia się ważne pytanie: czy brytyjska armia jest gotowa na taką ewentualność (wojnę) zastanawiają się autorzy raportu. Odpowiadają też na nie negatywnie. Nie. Liczebność brytyjskiej armii osiągnęła minimum, a budżet latami był ograniczany podkreślono w dokumencie. Perspektywa „stracenie pododdziału w ciągu jednego dnia” będzie poważnym problemem dla dowództwa. Jak pisze „The Independent”, brytyjska armia zdoła sformować brygadę liczącą od pięciu do dziesięciu tysięcy żołnierzy z jednostek bojowych, jeśli wojna wybuchnie dziś. Wcześniej były dowódca połączonych sił zbrojnych Wielkiej Brytanii Richarda Barrons wyraził zaniepokojenie stanem brytyjskiej armii. Jego zdaniem zdolności obronne NATO nie są przystosowane do wojny z takim przeciwnikiem jak Rosja. Napisał też list do Ministerstwa Obrony Zjednoczonego Królestwa, w którym podkreślił, że kraj ma okręty i samoloty, ale często brakuje do nich amunicji, bo Londyn „przywykł, że jest uzależniony od sił amerykańskich”.
    Ps...To Kalibr zy ine rakiety lecą 24 godziny z Kaliningradu na Wyspy Brytyjskie ?. Optymiści z tych Brytoli. Potrzebowaliby aż jednego dnia ? Dezinformacja informatyczna jest potężnym dziś jeszcze niedocenionym orężem, przy pomocy którego można "rozbroić" cały system obronny takiego kraju jak Wielka Brytania w ciągu kilku minut bez jednego wystrzału. Tyle na dziś, a co czeka nas jutro ? Gdybyśmy dziś mieli powtórkę z lat 80tych i konflikt na Falklandach/Malwinach, Brytole mogliby nie dać rady. Ich porywanie się na dzisiejszą Rosję brzmi po prostu komicznie. Nie mając nawet jednego sprawnego lotniskowca ...i tylko 180 czołgów w tym połowę sprawnych jak Bundeswera nie wspominając o sprzęcie pamiętającym lata 60-70. No to Brytole będą musiały teraz wyciągnąć zaskórniaki ze skarbonki i nakupić wojennych zabawek i zatrudnić więcej żołnierzyków. Ten cały Brexit był po to żeby UK miała większą swobodę działania w dziedzinie wojenek. Jak to na świecie niewiele się w gruncie rzeczy zmienia! W czasie wojny prusko-duńskiej Otto von Bismarck stwierdził, że nie obawia się desantu angielskich wojsk "bo wszystkich by ich (Angoli) policja pruska aresztowała i pozamykała w więzieniach. Tu Polacy wnieśli również swój wkład - Powstanie Styczniowe i jej rezultat - Konwencja Alvenslebena - Prus z Rosją gwarantowała, że armii Rosyjskiej (nie do aresztowania przez policje pruską ani nie do pokonania przez polskich Powstańców) Prusy również nie musiały się obawiać...
  • @Bogusław Jeznach
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/460/97/4609790.jpg

    Die Welt: terroryści ISIS znaleźli słabe miejsce „niepokonanych” niemieckich czołgów. Niemieckie czołgi „Leopard 2A4” nie wytrzymały testu bojowego: obok syryjskiego miasta Al-Bab terroryści z Państwa Islamskiego zniszczyli 10 tych maszyn bojowych należących do tureckiej armii, informuje „Die Welt”. Wcześniej „Leopardy” uważano za praktycznie nie do pokonania. Czołgi danego modelu były wykorzystywane podczas kampanii wojskowych w Kosowie i Afganistanie, jednak nawet terroryści z ruchu „Taliban”, uzbrojeni w dość nowoczesne systemy przeciwczołgowe, nie byli w stanie dać odpór niemieckim maszynom bojowym, podkreśla pismo. Dziennikarze „Die Welt” są zdania, że przyczyną takiej „porażki” może być brak doświadczenia tureckich załóg albo błędy dowództwa wyższego kierownictwa armii tureckiej. Jak zauważa pismo, terroryści zaatakowali „Leopardy” wiedząc doskonale, jakie części maszyny bojowej są najbardziej podatne na ataki rakiet przeciwczołgowych. „Die Welt” pisze: czołg jest przeznaczony do pojedynków frontalnych, tył ma niedostatecznie opancerzony. Poza tym, niektórzy eksperci oświadczyli, że 60-tonowa maszyna bojowa po prostu nie nadaje się do walk ulicznych. Z „Leopardów” w armii tureckiej zostały zdjęte dodatkowe bloki ochrony dynamicznej, ponieważ w warunkach miejskich na skutek ich detonacji mogli ucierpieć żołnierze. Zdaniem dziennikarzy, demontaż obrony dynamicznej uczynił te czołgi podatnymi na ataki rakiet przeciwczołgowych. Jednocześnie publicyści podkreślają, że niemiecki przemysł wojskowy stale pracuje nad modyfikacjami „Leoparda” i najwyraźniej istniejące niedostatki maszyny zostaną usunięte w kolejnych modelach.

    Ps...W konfliktach zbrojnych w Syrii oraz Iraku używana jest broń przeciwpancerna produkcji zachodniej, rosyjskiej i chińskiej. W Iraku dotkliwe straty poniosły czołgi M1 Abrams produkcji amerykańskiej. Jednak należy zaznaczyć, że w armii irackiej są to pojazdy w wersji eksportowej. pozbawione pancerzy wykonanych z wkładami ze zubożonego uranu oraz opancerzenia reaktywnego. Szczególnie groźne okazały się dla nich rosyjskie rakiety przeciwpancerne Kornet-E i granatniki przeciwpancerne RPG-29. Natomiast tureckie Leopardy 2 w wersji A4 można uznać obecnie za przestarzałe. Stąd do ich zniszczenia wystarczą nawet amerykańskie rakiety przeciwpancerne TOW-2, które trafiły do rąk islamskich rebeliantów głównie via Arabia Saudyjska i Katar...Hezbollah zszokował żydów w 2006 niszcząc kilkadziesiąt Merkav tanimi rosyjskimi RPG a na podłożony na ulicy ładunek kilkudziesięciu kilogramów TNT żadna maszyna nie będzie odporna. Czas zdać sobie sprawę że nie ma czołgów niezniszczalnych. Nawet wtedy jeśli nazywałyby się Twardy jak nie wiem co. Nie zmienia to faktu, że walka z czołgami jest nadal bardzo trudna i śmiertelnie niebezpieczna. Ci co już zginęli w walce z czołgami oraz ci co dopiero mają zginąć w oparciu o doświadczenia poległych, dobierają najlepsze techniki niszczenia czołgów. Są to techniki niszczenia o których konstruktorom czołgów nawet się w koszmarach nie przyśniło. Jak widać działają !
  • @Bogusław Jeznach
    Systemy rakietowe S-400 i S-500 będą „niewidzialne”. Ministerstwo Obrony Rosji zamierza wyposażyć rakietowe systemy przeciwlotnicze w „niewidzialne kontenery”, które będą chroniły sprzęt wojskowy przed wykryciem przez zwiad powietrzny wroga. „W tym roku planujemy uzyskać kontenery przeznaczone w szczególności dla najnowszych rakietowych systemów przeciwlotniczych i antyrakietowych, w tym także dla S-500” cytuje rosyjska gazeta „Izwiestia” słowa źródła w departamencie. Ministerstwo Obrony zajmuje się opracowaniem nowego sprzętu od kilku lat. Obecnie część kontenerów produkowana jest seryjnie, a reszta powinna zostać przetestowana zaznaczyło źródło.
    Chociaż pozornie „niewidki” niczym nie różnią się od zwykłych mobilnych kontenerów, w ich ścianach znajduje się specjalna powłoka, a także instalacja, która zapobiega rozprzestrzenianiu się promieniowania elektromagnetycznego. W niektórych kontenerach oprócz sprzętu może także znajdować się załoga, wyjaśnił rozmówca gazety. Według przedstawiciela Ministerstwa Obrony w pierwszej kolejności w „niewidoczne kontenery” zostaną wyposażone systemy łączności, stacje radiolokacyjne, systemy walki radioelektronicznej i centra dowodzenia.
    Ps...Powinni się uczyć od Polaków. W Polsce jest "niewidzialna" flota, "niewidzialne" helikoptery, "niewidzialna" obrona przeciwlotnicza. Musi być tego strasznie dużo sądząc po ilości polskich oficerów i po natężeniu groźnych pomruków wydawanych przez polskich ( ? ) polityków. Jest jeden mankament. Widać zbyt wielu kapelanów.
  • @Bogusław Jeznach
    Komisja Europejska boi się, że zostanie bez gazu z Rosji. Komisarz unijny ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete poprosił Radę UE o mandat na rozmowy z Rosją ws. Gazociągu Północnego-2. Urzędnik obawia się, że rurociąg „odbiega od celów Unii Europejskiej”. Mówiąc prościej Europa ryzykuje, że zostanie bez gazu. To już druga próba Europejczyków zmierzająca do rozpoczęcia rozmów z Rosją. Pierwsza miała miejsce w czerwcu, czyli co najmniej od kilku miesięcy ta kwestia była analizowana przez Komisję Europejską. Oznacza to, że zamieszanie trwa od początku 2017 roku. Zadajmy sobie pytanie: co wydarzyło się pod koniec 2016 roku na początku 2017? I odkryjemy, że właśnie w tym czasie realizacja projektu Gazociągu Północnego-2 stała się nieunikniona. Usunięto ostatnie przeszkody na szczeblu poszczególnych krajów, znaleziono finanse i ruszyły prace budowlane. Jest to zrozumiałe: wraz ze wdrożeniem do eksploatacji Gazociągu Pólnocnego-2 nie tylko Rosja otrzyma możliwość w razie potrzeby zapewnienia określonych dostaw do UE z pominięciem niestabilnego terytorium ukraińskiego, ale Niemcy będą głównym dystrybutorem trafiającego do Europy gazu. Europa Wschodnia wyczerpała wszelkie środki wywierania wpływu na Berlin na szczeblu krajowym. Ani wszyscy razem, ani każdy z osobna nie zdołali przekonać, ani przemówić do sumienia Niemców i zmusić ich do rezygnacji z Gazociągu Północnego-2. Sankcje też nie pomogły. Zdesperowana powstrzymać budowę Gazociągu Północnego-2, Europa Wschodnia próbuje przynajmniej przekształcić go. Komisja Europejska jest ostatnią linią ich obrony. Właśnie dlatego tak bardzo nalegają, aby włączyć ją w proces negocjacyjny dotyczący zasad funkcjonowania już budowanego rurociągu. Chcieliby kontrolować gazociąg, finansowany w rosyjskich i niemieckich środków, którym popłynie do Niemiec rosyjski gaz, nie tylko mieć udział w zyskach, ale posiadać też możliwość wpływania na wielkość i terminy dostaw, a także korzystania z finansowanego przez Gazprom rurociągu w celu przepompowywania gazu, nabytego u jego konkurencji. Banalne „najpierw zjemy twoje, a potem każdy zje swoje”. Jednocześnie warto pamiętać, że Europa Wschodnia jest zorientowana na Stany Zjednoczone, których wsparcie na razie pozwala im pretendować na nieproporcjonalny do rzeczywistej wagi wpływ na sprawy UE. Ale i członkowie Komisji Europejskiej reprezentują nie tyle interesy krajów, które ich delegowały, ile materialnej, globalistycznej biurokracji europejskiej, która też jest zorientowana na USA. Taki „miłosny trójkąt”. Jednak wypowiedź komisarza unijnego jest raczej pozytywną wiadomością niż alarmującą. Próby przyssania się do rosyjsko-niemieckiego rurociągu oznaczają, że nadzieje na zawieszenie budowy zostały w zasadzie pogrzebane.
  • @Bogusław Jeznach 23:01:16
    S-500 już wkrótce trafi na wyposażenie rosyjskich WKS. Na wyposażenie rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych (WKS) trafi wkrótce system przeciwlotniczy S-500 - powiedział dziennikarzom głównodowodzący WKS generał pułkownik Wiktor Bondariew. „Każdego roku otrzymujemy po pięć kompletów systemów przeciwlotniczych S-400. Takie tempo nam odpowiada. Trwa dalszy rozwój, przemysł zbrojeniowy nie stoi w miejscu w przyspieszonym tempie opracowujemy najnowszy system S-500, który w najbliższym czasie trafi na wyposażenie wojsk obrony przeciwlotniczej" powiedział Bondariew. Kierownik Wojskowej Akademii Powietrzno-Kosmicznej Obrony im. Żukowa generał Władimir Liaporow poinformował wcześniej, że siły zbrojne zaczęły już przygotowywać specjalistów do obsługi systemów S-500. S-500 należy do systemów przeciwlotniczych nowej generacji. System potrafi przechwytywać i niszczyć pociski międzykontynentalne, jego rakiety mają zasięg 600 km. S-500 może porażać jednocześnie nawet dziesięć pocisków balistycznych lecących z maksymalną prędkością 7 km/sek., a także samoloty, śmigłowce i rakiety manewrujące.
    Ps..Polska biorąc przykład z Turcji członka NATO powinna kupić S400 lub S500 było by taniej no i byśmy mieli po raz pierwszy od 30 lat? skuteczną obronę przeciwlotniczą.. skoro Putin chce zarabiać to czemu na tym nie skorzystać? pod warunkiem, że nam sprzedadzą technologię a po modernizacji nasz kraj takie systemy mógłby produkować u siebie i eksportować, problem tylko w tym, że Polska nie ma gdzie produkować tak zaawansowanej technologicznie broni, bo nie posiadamy odpowiedniego przemysłu ani technologii ani specjalistów.
  • @Bogusław Jeznach tym razem strach zachodu.
    The Times: zagrożenie „przerażającym arsenałem” Rosji. Brytyjska gazeta „The Times” nazwała współczesne rosyjskie uzbrojenie “przerażającym arsenałem”, który może stanowić „poważne zagrożenie”. „Osiągnięcia rosyjskiego przemysłu obronnego związane ze wzrostem budżetu wojskowego, dają podstawy do niepokoju” twierdzi gazeta. Najpoważniejszym zagrożeniem dla brytyjskiej floty gazeta nazwała rosyjskie rakiety przeciwokrętowe, takie jak ponaddźwiękowa P-800 „Oniks” i hiperdźwiękowa „Cyrkon”. „The Times” odnotował również okręty podwodne projektu „Warszawianka”, które uważa się za najbardziej niewidoczne na świecie. Rosyjskie rakietowe kompleksy zenitowe S-300 i S-400 nie mają sobie równych, a S-500 będą miały jeszcze większy zasięg piszą brytyjscy dziennikarze. Oprócz tego, Moskwa opracowuje system przeciwrakietowej i przeciwkosmicznej obrony „Nudol”: ona może zagrozić brytyjskim i amerykańskim systemom nawigacji i łączności, od których zależą kluczowe możliwości bojowe”. „Przewidywanie wojen to jedno z najtrudniejszych zadań Ministerstwa Obrony (Wielkiej Brytanii). Ogromne sumy, które są wydzielane na dwa lotniskowce o wyporności 60 tysięcy ton, rakiety zenitowe, myśliwiec F-35 i broń opancerzona pokazują, że w centrum uwagi resortu znajdują się Rosja i Chiny” głosi artykuł.

    Ps..Rosja próbuje na wszelkie sposoby uniknąć agresji NATO a, jednym z manewrów jest pokazywanie swojej siły i oręża. Nie ruszajcie nas bo zginiecie. Nic w tym złego. Można odstraszyć potencjalnego agresora, to też dobrze. Tych 27 dowódców z niszczyciela Donald Cook, co podało się do dymisji, są też tego dowodem. Wschodnia flanka może się bawić swoimi zabawkami w wojnę w piaskownicy ale Rosja ma wyłącznik do nich. Każdy inteligentny człowiek na świecie, tylko czy tacy jeszcze są na tak zwanym dzikim zachodzie, powinien dostrzegać, że zbrojenia Rosji są wymuszone. Jeśli zachód przestanie się czołgać do granic Rosji z tym swoim militarnym żelastwem to i Rosja z pewnością też zaniecha pewnych działań. Gdy Japonia nie zdążyła z bronią atomową, Amerykanie wybili do nogi terrorystycznie dwa duże miasta w 100% cywilne. Jeśli ma się pod nosem wojska USA, trzeba być przygotowanym na wszystko. Gdy się one pojawiają, pokoju nie będzie.
    Były inspektor wojsk NATO, niemiecki generał Hralad Kujat, stwierdził, że jeśli armia Federacji Rosyjskiej zechce, to nawet wróble będą chodziły piechotą. Dodam od siebie, że USA/NATO po upadku muru Berlińskiego złożyli deklaracje, że ich arsenał wojenny ani o cal nie będzie przesunięty na wschód. Pamiętam jak dziś. Ani Rosja, ani Syria raczej nie wycofają się z powodu amerykańskiego krzykliwego gołosłowia, a jeśli choć jeden rosyjski lub syryjski samolot zostanie zestrzelony przez dżihadystów Zachodu, niewątpliwie zostanie im zadeklarowane otwarcie sezonu łowieckiego. Rezultatem będzie więcej płaczu i zgrzytania zębami, więcej blefów, wygrażania i kłamstw z Waszyngtonu i niewiele więcej. Więc zamiast martwić się ewentualnością zagłady w wojnie nuklearnej, może powinniśmy być bardziej zaniepokojeni perspektywą, że włodarze rozpadającego się imperium amerykańskiego jeśli dalej będą przechytrzani i pokonywani przez Rosję i jej rosnące kadry sojuszników w końcowej rozpaczliwej i daremnej próbie przejęcia kontroli nad wasalami, ich populacją i zasobami zaczną uderzać na oślep, tworząc lata chaosu, nieszczęścia i śmierć niezliczonych milionów ludzi na całym świecie, w tym wiele "ataków terrorystycznych" w Europie, a nawet na amerykańskiej ziemi, a wszystko po to, żeby odciągnąć uwagę ludzi, żeby nie zobaczyli iluzorycznej natury amerykańskiej potęgi.


    pracownia4.wordpress.com/2016/10/18/w-syrii-usa-dostaja-od-rosji-mata-nalezy-sie-spodziewac-wzmozone
    Na różnych forach i w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak wszyscy dookoła krwawią i czekać na wyniki rozpętanej wojny. Wojna dopadnie także terytorium USA. Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees? Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje...The American Dream Is Dead !!!
  • @Bogusław Jeznach
    NATO o zakupie rosyjskich S-400 przez Turcję. Zakup przez Turcję rosyjskich zenitowo-rakietowych kompleksów S-400 nie świadczy o oddalaniu się Ankary od NATO, ani o zbliżeniu z Rosją, powiedział pomocnik sekretarza generalnego NATO ds. dyplomacji publicznej Tacan Ildem. Moskwa i Ankara osiągnęły porozumienie o dostawie rosyjskich systemów S-400 do Turcji i podpisały kontrakt, poinformowała służba prasowa Federalnej Służby ds. Współpracy Wojskowo-Technicznej Federacji Rosyjskiej. Wcześniej prezydent Turcji Erdogan powiedział, że Ankara wniosła pierwszą transzę opłaty za rosyjskie S-400. "Jeśli mieliście na myśli zakup S-400, to nie sądzę, żeby to świadczyło o oddalaniu się Turcji od NATO lub zachodnich instytucji, ani o zbliżeniu z Rosją. Nie sądzę, dlatego, że tureckie władze jasno oświadczyły, że uważają Turcję za wiernego sojusznika w NATO i tak będzie nadal" powiedział Ildam, występując na spotkaniu rady obserwacyjnej YES.


    Ps..Pożyjemy, zobaczymy co jeszcze Sułtan "wymodzi". Te rakiety są mu najwidoczniej potrzebne do ewentualnej obrony przed "obronnym NATO" a nie Rosją, gdyż wówczas ten zakup nie miałby sensu.
  • @Bogusław Jeznach 23:01:16
    Czy syn Kaddafiego, Sajf Al-Islam, może rozwiązać kryzys w Libii? Tak, może. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ma niepowtarzalną okazję przywrócenia porządku w Libii, wspierając kandydaturę syna Kaddafiego, Sajfa al-Islama, na przywódcę państwa. Libia jest nadal dysfunkcyjnym państwem. Swoją sytuację w dużej mierze zawdzięcza nieudolnej polityce amerykańskiej. Wsparcie w 2011 roku przez Obamę i Clinton grup zrzeszonych z Al-Kaidą w celu usunięcia Muammara Kaddafiego odbiło się silnym rykoszetem i teraz ISIS czerpie korzyści z ogromnej fali imigracji, która dodatkowo destabilizuje Europę. Prezydent Trump ma niepowtarzalną okazję „posprzątać” ten straszny bałagan, wspierając decyzję wyznaczenia na głowę państwa lidera libijskiego narodowego zjednoczenia Sajfa al-Islama Kaddafiego – jedynego człowieka zdolnego ponownie zjednoczyć zdezorientowane, rozproszone i często skonfliktowane przez ten koszmar ludy Libii, odbudować właściwie funkcjonującą demokrację, wyeliminować ISIS i rozwiązać kryzys imigrantów. Całość pod linkiem..


    https://pracownia4.wordpress.com/2017/03/02/czy-syn-kaddafiego-sajf-al-islam-moze-rozwiazac-kryzys-w-libii-tak-moze/
  • @Bogusław Jeznach
    Jak skuteczny atak rakietowy Hutich na „saudyjski okręt” zmienił się w „samobójczy atak motorówki”. Gdzieś około 30 stycznia (nikt nie wie na pewno) „saudyjska fregata” na Morzu Czerwonym została trafiona przez coś, co spowodowało wielki wybuch i zabiło, podobno, dwóch „saudyjskich marynarzy”. Irańskie media poinformowały, że saudyjska fregata została trafiona przez pocisk przeciwokrętowy. Wkrótce po tym saudyjskie media podały, że był to atak terrorystyczny, przeprowadzony przez „łodzie samobójcze”, czyli niewielkie łodzie motorowe załadowane materiałem wybuchowym. Zachodnie media początkowo powtórzyły irański raport, ale potem poprawiły ten błąd na korzyść saudyjskiej wersji – o „samobójczym statku zbrojnym” sterowanym przez bandę terrorystów „Al-Kaidy” o dzikim spojrzeniu. Jak więc było? Logika podpowiadałaby, że był to pocisk rakietowy. Już wcześniej, w październiku, Huti wystrzelili rakietę w okręt Emiratów i pomysł, że fregata marynarki, znajdująca się na otwartym morzu, pozwoliłaby jednej lub kilku małym łodziom załadowanym nawozem podejść wystarczająco blisko, aby zdetonować ładunek, jest śmiechu wart. Dlaczego więc rząd saudyjski i zachodnie rządy, i media kłamią na ten temat? Żeby zrozumieć, dlaczego zachodniemu społeczeństwu zapodano to kłamstwo, trzeba wiedzieć parę rzeczy. Po pierwsze, jako ogólna reguła, wszystko złe (jak martwi żołnierze, zestrzelony samolot lub skutecznie zaatakowany okręt), co zdarza się amerykańskim wojskowym za granicą, powinno, w miarę możliwości, być zatuszowane i zabezpieczone przed dotarciem do szerszej publiczności, ponieważ obraz armii amerykańskiej jako niezwyciężonej jest bardzo, bardzo ważny dla wzmocnienia mitu amerykańskiego ekscepcjonalizmu. Po drugie, jeśli coś złego staje się amerykańskim wojskowym za granicą, a społeczeństwo zwietrzy sprawę, w każdym przypadku za wydarzenie powinien być obwiniony islamski terroryzm, ponieważ mit, że wojsko amerykańskie rozprzestrzenia wolność i demokrację na całym świecie jest bardzo, bardzo ważnym elementem mitu ekscepcjonalizmu Ameryki. Dlatego każda zbrojna grupa, która atakuje wojsko amerykańskie, musi być złym, nienawidzącym wolność ugrupowaniem terrorystycznym, ponieważ żadna porządna i miłująca wolność grupa zbrojna z uzasadnionymi pretensjami, w dowolnym miejscu na świecie, nigdy nie zaatakuje amerykańskiego wojska, bo amerykańskie wojsko nigdy i nigdzie nie robi nic złego. Po trzecie, wygląda na to, że wszystkie klienckie lub zastępcze rządy Ameryki przyjęły tę samą politykę, zwykle zgodnie z instrukcjami Pentagonu. W tym konkretnym ­ataku na „saudyjską fregatę” najprawdopodobniej prawda jest taka, że ta „saudyjska fregata” była fregatą amerykańską, a „samobójcza kanonierka” była w rzeczywistości irańskim pociskiem antyokrętowym, dostarczonym Hutim przez Iran (Irańczycy zaopatrywali Hutich od samego początku konfliktu w Jemenie). Nawet jeśli „saudyjska fregata” pływała pod saudyjską flagą i obsługiwał ją saudyjski personel marynarki, każdy, kto wie co nieco na temat relacji między Saudyjczykami i USA, zrozumie, dlaczego praktycznie wciąż była to fregata USA. Saudyjczycy, ze swojej strony, z największą radością zmienili to zdarzenie w „samobójczą motorówka” – przecież nie można dopuścić do tego, żeby Huti wyglądali na skutecznie walczące siły, bo jak każdy wie, Saudyjczycy atakują tylko zacofanych terrorystów z prymitywną bronią, którzy chcą zdetronizować kwitnącą demokrację, jaką jest Dom Saudów Sade’a. W istocie rząd Stanów Zjednoczonych ma stworzony wcześniej szablon robienia z ataku rakietowego / torpedowego na okręt Marynarki Wojennej USA „dżihadyjski samobójczy atak nawozem”. Już w 2006 roku pisałem o ataku na USS Cole w jemeńskim porcie w 2000 roku. Zbiegiem przypadków (albo i nie) USS Cole został niedawno wysłany do wybrzeży Jemenu w celu ochrony przed dalszym zakłócaniem amerykańskich i saudyjskich operacji w rejonie przez ataki rakietowe brudne ładunki na łodziach. Najlepszy okręt do tego celu, bez dwóch zdań! Całość pod linkiem...


    https://pracownia4.wordpress.com/2017/02/06/jak-skuteczny-atak-rakietowy-hutich-na-saudyjski-okret-zmienil-sie-w-samobojczy-atak-motorowki/
  • @Bogusław Jeznach
    John Kerry przyznaje, że Rosja przyłączyła się do wojny w Syrii, żeby powstrzymać ISIS, a USA używały ISIS do wywarcia presji na Asada. Pod koniec września ub. roku New York Times opublikował interesujący artykuł: Audio Reveals What John Kerry Told Syrians Behind Closed Doors (Zapis audio ujawnia, co John Kerry powiedział za zamkniętymi drzwiami Syryjczykom). (Rusłan Ostaszko z PolitRussia skomentował tę rozmowę tutaj.) Jednak NYT w swoim artykule pominął najbardziej pogrążającą wypowiedź Kerry’ego. Pełne wideo z zapisem dźwiękowym poniżej, a pod nim jedna największych rewelacji:

    https://youtu.be/e4phB-_pXDM


    26:09: „Chodzi mi o to, że Rosja przystąpiła [do kampanii w Syrii] dlatego, że ISIL stawało się coraz mocniejsze. Daesz groził możliwością wejścia do Damaszku itd. Dlatego Rosja się włączyła. Bo nie chciała rządu Daesz. I wsparła Asada. I, i… my wiemy, że to narastało. Obserwowaliśmy. Widzieliśmy, że Daesz rośnie w siłę. I myśleliśmy, że Asad jest zagrożony. eee.. Myśleliśmy, że nasze, że prawdopodobnie poradzimy sobie, eee… no wiecie, że może wtedy Asad będzie negocjował. Zamiast tego macie Asada i macie Putina, który go wspiera”. No proszę. Informacja z pierwszej ręki. USA wiedziały, że rosyjska interwencja w Syrii miała WYRAŹNY CEL – zniszczenie ISIS i powstrzymanie go od przejęcia kontroli nad krajem. Wiecie, „ISIS”, tych masowych morderców, którzy dokonywali rzezi na Europejczykach. A mimo to reakcją USA na wysiłki Rosjan było notoryczne oskarżanie Rosji o „zabijanie ludności cywilnej” oraz próba zniweczenia wysiłków Rosji przy każdej okazji. W dodatku, kiedy ISIS rosło w siłę, zagrażając zajęciem Damaszku, rząd USA siedział cicho i nic nie robił w nadziei, że Asad skapituluje przed ISIS. Czy czyni to ISIS praktycznie siłą zastępczą dla amerykańskiego wojska, wykorzystaną w celu obalenia legalnego rządu? Musicie przyznać, że tak. Czy oznacza to, że dla rządów USA i krajów UE zamachy przeprowadzane przez ISIS w Europie były przydatne w zdobyciu społecznego poparcia dla wojskowego zaangażowania Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej w Syrii, z zamiarem obalenia Asada? Sami zdecydujcie. Cała ta sprawa zadaje kłam ordynarnej kampanii oszczerstw i dezinformacji, prowadzonej przez rządy USA i UE i skierowanej przeciwko rosyjskiej operacji w Syrii. Rosjanie spodziewali się tej kampanii, ponieważ amerykańscy „dyplomaci” taką właśnie kampanią im grozili:

    Maria Zakharova: Obama Admin Threatened Russia Would „Feel Pain” for Intervening in Syria – Proved That Evil Is Claimed Right of Mightiest Nation

    [Na Pracowni: Maria Zacharowa: Administracja Obamy groziła Rosji, że zapłaci bólem za swoją interwencję w Syrii]

    Czy możemy się więc spodziewać, że wszyscy ci chronicznie kretyńscy eksperci polityczni w USA i Europie, którzy wciąż twierdzą, że USA i ich „partnerzy” „wspierają demokrację” w Syrii, zaakceptują teraz prostą i dawno ustaloną prawdę, że przez ostatnie 15 lat klika psychopatów, która rządzi Stanami Zjednoczonymi, robi coś dokładnie przeciwnego w stosunku do tego, co deklaruje, i że toczy wojnę terroryzmu, a nie wojnę z terroryzmem?

    Tłumaczenie: PRACowniA

    Ps..Teraz Putin powinien powiedzieć jak kiedyś Reagan, że USA to Imperium Zła! ( tak kiedyś słusznie powiedział o ZSSR). To co narobiło lewactwo na świecie to brak słów! Powinni ich sądzić jako największych zbrodniarzy! I to wszystko w imię niby demokracji! Tak się nieszczęśliwie dla Rosji złożyło, że jednym z zachodnich interesów jest nieistnienie Rosji jako silne, niezależne państwo. I tak się nieszczęśliwie złożyło dla świata, że Zachód (głównie angloamerakański) zamyślił sobie zdominować i okraść cały świat, likwidując po drodze wszystko, co mu w tym przeszkadza.
    Wikileaks. WL udostępniło nagranie CNN, CNN opublikowało, wraz z artykułem, po czym audio usunęło „z troski o bezpieczeństwo osób biorących udział w spotkaniu”:

    Wikileaks. Leaked recording of John Kerry private meeting with anti-Assad Syrian representatives at UN in Sept, removed by CNN


    http://edition.cnn.com/2016/10/01/politics/kerry-audio-recording-syria/
  • @Bogusław Jeznach
    Katastrofa wisi na włosku. Albo Erdogan stanie po jednej stronie z Rosją, Iranem i Syrią, albo Turcję czeka zniszczenie.

    https://pracownia4.wordpress.com/2016/07/27/katastrofa-wisi-na-wlosku-albo-erdogan-stanie-po-jednej-stronie-z-rosja-iranem-i-syria-albo-turcje-czeka-zniszczenie/
  • @Bogusław Jeznach
    Kiedy Rosja wyswobadza Syrię od ISIS, USA ratują ISIS przed Rosją, a zachodnie media wszystko to ignorują.

    We wrześniu 2015 r. ISIS panoszyło się po Syrii, od czterech lat zabijając ludność cywilną i niszcząc miasta i wsie. W owym czasie istniały uzasadnione obawy, że wkrótce Syryjska Arabska Armia zostanie pokonana przez ISIS i siły „rebelianckie”, a rząd Asada obalony. Było tak pomimo faktu, że koalicja skupiona wokół USA już od niemal roku „bombardowała ISIS”, czego dziwnym skutkiem było umacnianie się dżihadystów i powiększanie się kontrolowanych przez nich obszarów w Syrii i Iraku. Oczywiście teraz jest zupełnie jasne, że ta banda płatnych najemników, zwana ISIS, w ogóle była w stanie zagrozić Syrii wyłącznie dzięki potężnym środkom finansowym, zbrojeniu i szkoleniu dostarczanym przez USA i ich sprzymierzeńców znad Zatoki Perskiej.

    https://pracownia4.wordpress.com/2017/09/16/kiedy-rosja-wyswobadza-syrie-od-isis-usa-ratuja-isis-przed-rosja-a-zachodnie-media-wszystko-to-ignoruja/
  • @Bogusław Jeznach
    Jak USA i ich sojusznicy z regionu Zatoki Perskiej wysyłali terrorystom broń pod przykrywką poczty dyplomatycznej. Bułgarska dziennikarka śledcza Diljana Gajtandżijewa, pracująca dla gazety Trud, została zwolniona po opisaniu tajnej operacji CIA (i innych), w ramach której kontrahenci amerykańskiego departamentu obrony są wykorzystywani do pozyskiwania broni od bułgarskich i innych wschodnioeuropejskich producentów i wysyłania jej ugrupowaniom terrorystycznym, m.in. Al-Kaidzie/ Al-Nusrze /ISIS w Syrii.

    Kiedy w grudniu 2016 roku Gajtandżijewa była w Aleppo, udało jej się uzyskać dostęp do podziemnych magazynów broni, należącej do frontu Al-Nusra – grupy terrorystycznej, która została rozgromiona i przegnana z okolic Aleppo przez Syryjską Arabską Armię i wojska rosyjskie. W składach tych Gajtandżijewa znalazła skrzynie z bronią, na których widniały numery lotniczych listów przewozowych, specyfikacja zawartości i inne oznaczenia, dowodzące, że towar pochodził od bułgarskich producentów.


    Niedawno Gajtandżijewa otrzymała od anonimowego źródła dokumenty, wśród których znalazła się korespondencja pomiędzy bułgarskim ministrem spraw zagranicznych i azerbejdżańską ambasadą w Bułgarii. Wyciek zawiera szczegóły związane z zakupem ton broni i jej wędrówką pomiędzy Europą i Bliskim Wschodem, w obu kierunkach. Broń była odbierana i przesyłana do miejsca przeznaczenia przez azerbejdżańskie towarowe linie lotnicze Silk Way Airlines, z wykorzystaniem statusu dyplomatycznego dla uniknięcia kontroli.

    Jak wynika z tych dokumentów, Silk Way świadczyło usługi przewozu broni pod dyplomatyczną przykrywką prywatnym firmom i producentom broni z USA, państw bałkańskich i Izraela, jak również wojsku Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Dowództwu Operacji Specjalnych USA (USSCOM). Z usług linii Silk Way korzystało też wojsko niemieckie i duńskie w Afganistanie oraz wojsko szwedzkie w Iraku. Całość pod linkiem..



    https://pracownia4.wordpress.com/2017/09/12/jak-usa-i-ich-sojusznicy-z-regionu-zatoki-perskiej-wysylali-terrorystom-bron-pod-przykrywka-poczty-dyplomatycznej/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031