Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3906 postów 1832 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Twardy deszcz

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

AD ASTRA (41): Na ziemi diamenty uchodzą za rzadkość, ale na niektórych planetach sypią się z nieba jak deszcz.

Na planecie Ziemia diamenty są zarówno pożądane, jak i rzadkie, a to sprawia, że​​ są drogie. Zarówno zapotrzebowanie, jak i rzadkość są jednak w dużej mierze sztuczne. Popyt wygenerowano w XX wieku głównie przez kampanię marketingową firmy De Beers, wielkiego producenta kamieni szlachetnych w Południowej Afryce. Również ich rzadkość była  do niedawna wynikiem świadomych działań tej samej firmy - która w pewnym momencie kontrolowała około 90% światowej produkcji - dbając o to by ilość kamieni, które znalazły się w światowych sklepach jubilerskich, była starannie regulowana.

W naturze jednak diamenty są czymś powszednim. Są to po prostu kryształy węgla, aczkolwiek kryształy tego typu, które aby powstać potrzebują dostatecznego nacisku. Ale węgiel jest czwartym co do obfitości występowania pierwiastkiem we wszechświecie. Z tego powodu diamenty uważane są, także na Ziemi, za najczęściej tu występujące kamienie szlachetne. Gdzie indziej w kosmosie jednak, jak to dowodnie wskazała niedawna publikacja w "Nature Astronomy", są prawdopodobnie dostępne w nieprzyzwoitej obfitości.

Dominik Kraus, fizyk z Centrum Helmholtz w Dreźnie i jego współpracownicy, interesują się wielkimi planetami lodowymi, takimi jak Uran i Neptun. W przeciwieństwie do olbrzymów gazowych (których przykładami w układzie słonecznym są Jowisz i Saturn) zbudowanych głównie z lekkiego wodoru i helu, lodowe olbrzymy są zasobne w stosunkowo ciężkie pierwiastki, takie jak tlen, azot, a przede wszystkim węgiel. Węgiel jest tam zamknięty w związkach, głównie węglowodorach takich jak metan, etan i tym podobne.

Planety lodowe są również bardzo duże. Oznacza to, że w głębi ich grubej atmosfery temperatura jest wystarczająco wysoka, aby rozbić te węglowodory na wodór i węgiel, a ciśnienia są tak ogromne, że wystarczają do sprężania węgla w diamenty. W konsekwencji jakieś 10.000 km  pod górną krawędzią  atmosfery Urana, pada stały deszcz diamentów. Te diamenty zatapiają się w rdzeniu planety, inkrustując go grubą warstwą kamieni szlachetnych.

Tak przynajmniej głosi teoria. Testowanie jej jest trudne. Dotychczasowe próby, wykorzystujące specjalne kowadła do sprężania węglowodorów i lasery do ich ogrzania, wydają się potwierdzać, że teoria ta może, przy odpowiednich modyfikacjach, odpowiadać rzeczywistości. Ale dopiero ostatni artykuł Dr Krausa opisuje doświadczenie, które kwestię tę rozstrzyga  ostatecznie. On i jego koledzy umieścili małe próbki polistyrenu, które podobnie jak metan są zbudowane z węgla i wodoru - przed olbrzymim laserem rentgenowskim w National Accelerator Laboratory, w pobliżu Uniwersytetu Stanford w Kalifornii, w celu ściśnięcia i nagrzania ich w tym samym czasie.

Wyniki tego doświadczenia potwierdziły to, co już dawno podejrzewano. W takich warunkach rzeczywiście powstają diamenty, chociaż wymagane ciśnienie jest nieco wyższe niż dotychczas sądzono. Wyniki badań dra Krausa będą interesujące nie tylko dla szlifierzy diamentów w odległej przyszłości, poszukujących nowych źródeł zaopatrzenia. Poznanie  temperatury i ciśnienia, w których cząstki atmosfery lodowego giganta rozpoczynają rozkład ich podstawowych pierwiastków, może także pomóc astronomom ustalać relacje pomiędzy promieniem a masą takich planet. Jest to użyteczne, bo dziś naukowcy są  zainteresowani także planetami spoza Układu Słonecznego. Dla takich odległych ciał niebieskich, masa i promień są często jedynymi dostępnymi danymi. Wiedząc jak te dwie dane mają się do siebie pomoże astronomom orientować się, ile jeszcze nowych planet z diamentowym jądrem ukrywa się w kosmosie. (BJ)

 

 

 

W stałym cyklu AD ASTRA poświęconym  astronomii, astrofizyce, planetologii itp. na moim blogu ukazały się dotychczas: 

 

01.Świt na planetoidach (1.08.2011)

02.Nowa (de)generacja satelitów (8.08.2011)

03.Gwiazdy z wiekiem (12.08.2011)

04.Wrzesień dla Merkurego (3.09.2011)

05.Wenus przejdzie mimo? (cz.I) (7.10.2011)

06.Wenus przejdzie mimo? (cz.II) (8.10.2011)

07.Druga Ziemia (13.12.2011)

08.Ciemna strona świata cz.I (27.05.2012)

09.Ciemna strona świata cz.II (28.05.2012)

10.Ciemna strona świata cz.III (29.05.2012)

11.Życie na księżycach (17.11.2012)

12.Zapach ciemnej materii (13.04.2013)

13.Holowanie asteroid (22.04.2013)

14.Wielka zagłada permska (3.08.2013)

15.Podróże na krańce świata (23.10.2013) (film)

16.Wirowanie czarnej dziury (25.11.2013)

17.Pogoń za wodorem (1.12.2013)

18.Układy planetarne (14.12.2013) (film)

19.Planck i gromady galaktyk (28.12.2013)

20.Filatelistyka planetarna (9.02.2014)

21.Podzielić księżyc (18.02.2014)

22.Planetoida jak ziemniak (1.03.2014)

23.Kapsuła czasu (19.11.2014)

24.Blade błękitne kropki (21.01.2015)

25.Zagrożenie z planetoid (23.02.2015) (film)

26.Galaktyczny wampir (27.02.2015)

27.Spod ciemnej gwiazdy (21.03.2015)

28.Najważniejsze odkrycia astronomii (6.04.2015) (film)

29.Największe w kosmosie (12.04.2015) /film/

30.Przyjaciel Księżyc (8.05.2015) /film/

31.Tam życie, gdzie woda (11.06.2015)

32.Spotkanie z Plutonem (16.07.2015)

33.Śledź tę przestrzeń (30.07.2015)

34.Życie w Kosmosie? (30.07.2015)

35.Na tropach ciemnej materii (22.10.2015) /film/

36.Ewolucja gwiazd (31.12.2015)

37.Makroskalowa budowa wszechświata (24.03.2016)

38.Najdziwniejsze planety (28.07.2016)

39.Obcy w kosmosie (4.08.2016)

40.De Stella Nova (7.09.2017)

41.Twardy deszcz (14.09.2017)

 

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031