Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3828 postów 1806 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rejon ruin

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Wojna znów obróciła Bliski Wschód w ruiny. Straty dla kultury są nie do odrobienia.

 

Bliski Wschód jest przyzwyczajony do ruin i burzenia. Tysiąc lat temu szalony kalif Hakim z Kairu, nakazał zburzenie i zrównanie z ziemią wszystkich kościołów chrześcijan, w tym bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie, miejsca pochówku Jezusa. W 1258 roku Mongołowie złupili Bagdad sprawiając, że Tygrys poczerniał od tuszu z wrzuconych do niego książek. Tamerlan nie oszczędził niczego poza szpitalami i meczetami, kiedy urządził sobie - jak to nazwał współczesny kronikarz – „pielgrzymkę zniszczenia” przez wielkie miasta Mezopotamii. „Spustoszona jest Niniwa, pusta i zmarnotrawiona" – grzmiał dużo wcześniej biblijny prorok Nahum, przepowiadając jej zniszczenie z rąk babilońskich.

Mimo to, spustoszenie jakiego doznał rejon Lewantu w ostatnich trzech latach jest prawdopodobnie najgorsze w historii. Według ONZ, połowa starego miasta Mosul, w Iraku i jedna trzecia starego miasta w Aleppo, w Syrii, są gruzami. Setki minaretów, klasztorów i pomników historycznych zostały zburzone. Według UNESCO spośród 38 najbardziej zagrozonych obiektów dziedzictwa kulturowego na świecie, 22 znajdują się na Bliskim Wschodzie. "To jest jak Europa po drugiej wojnie światowej", mówi Michael Danti z American Schools of Oriental Research (ASOR), który śledzi i rejestruje skutki zniszczeń.

Dżihadyści z Daeszu lubią chwalić się swoją rolą w tym barbarzyńskim burzeniu. Nakręcili nawet filmy jak z zapałem niszczyli starożytne świątynie, kościoły i meczety. Nie oponują, gdy ich przeciwnicy zrzucają na nich główną winę za zniszczenie zabytków regionu. „Odpowiedzialność za tę niszczycielską postawę ponosi Państwo Islamskie”, powiedział generał Joseph Martin, dowódca sił koalicyjnych w Mosulu, po tym jak dżihadyści wysadzili w powietrze słynny średniowieczny krzywy minaret wielkiego meczetu an-Nuri w tym mieście.

Ale wojska amerykańskie, wraz z lokalnymi sojusznikami, narobiły co najmniej tyle samo szkody w wojnie przeciwko dżihadystom. Dane zebrane przez ASOR pokazują, że w Mosulu Daesz uszkodził 15 miejsc religijnych. Amerykańska operacja koalicji w celu odzyskania miasta uszkodziła ich aż 47, z czego 38 zostało całkowicie lub w dużej mierze zniszczonych. Rosyjskie ataki powietrzne dla wsparcia armii syryjskiej zniszczyły takie historyczne skarby jak filary wokół miejsca, na którym Szymon Słupnik, najsłynniejszy ze stylitów, stał na szczycie kolumny przez 40 lat. Były to ruiny bizantyjskiej cerkwi w miejscowości Qalaat Semaan ok. 30 km od Aleppo w północnej Syrii, gdzie w miejscu dawnej kolumny Szymona stał wielki głaz na cokole. Bomby beczkowe zrzucane z małej wysokości przez lotnictwo Assada niszczyły starożytne budynki w całej Syrii, podobnie jak miny i bomby rebeliantów popieranych przez Zachód.

W 2011 r. Międzynarodowa Rada Muzeów (ICOM) dostarczyła wojskom NATO listę zabytków w Libii, podając ich dokładne współrzędne geograficzne, dzięki czemu wiele z nich oszczędzono w bombardowaniach. Ale już koalicja kierowana przez Arabię​​Saudyjską w Jemenie była mniej skrupulatna z listą, którą otrzymała. Lotnictwo saudyjskie zaatakowało tam m.in. muzeum narodowe w Dhamarze, które miało 12 500 cennych eksponatów, Wielką Zaporę Marib, cud starożytnej inżynierii oraz kompleks kolorowych murowanych kamienic al-Qasimi w starym mieście Sana'a. W świetle takiej sytuacji najlepszą ochroną dla archeologicznych znalezisk jest często pozostawienie ich po prostu pod ziemią, twierdzi Hanna Pennock, była dyrektor ICOM.

Wobec takich zniszczeń wzrasta jednak presja na działania międzynarodowe. W marcu Rada Bezpieczeństwa ONZ ponownie stwierdziła, że ​​ataki na zabytki kultury są zbrodnią wojenną. W ubiegłym miesiącu Ahmad al-Faqi al-Mahdi został uznany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) winnym zbrodni niszczenia zabytków kultury w Mali. Przywódca dżihadystów przyznał się w czasie rozprawy do wydawania rozkazów umyślnego atakowania muzułmańskich świątyń w Timbuktu.

Ustanie walk i ostrzału nie kończy dzieła zniszczenia. Ubóstwo, rozpacz i upadek obyczaju przyspieszają wandalizm wobec tego, co pozostało. Rabusie plądrują ruiny. Z meczetu w Aleppo zniknęła w zeszłym roku słynna skała z odciskiem dłoni Proroka Mahometa. W Egipcie 72 składy archeologiczne, z tysiącami nieskatalogowanych artefaktów, są chronione przez specjalną policję archeologiczną, która nie ma broni, więc przy każdych zamieszkach stanowią skarbnice łupów dla plądrowników. Międzynarodowy popyt zachęca do takich grabieży. W lipcu br. Hobby Lobby, amerykańska organizacja rzemieślnicza, została ukarana grzywną w wysokości 3 milionów dolarów za import tysięcy starożytnych tabliczek klinowych i pieczątek cylindrycznych z Iraku. Przynajmniej pośrednio ten handel dopomógł wtedy w finansowaniu Daeszu.

Większość handlarzy i przemytników unika jednak kary. Policja metropolitalna w Londynie, gdzie mieści się jeden z najbardziej ruchliwych rynków starożytności na świecie, zawiesiła w czerwcu działalność swej sekcji ds. sztuki i antyków. Władze świata arabskiego mają na głowie pilniejsze priorytety - lub po prostu nie panują nad sytuacją. Lokalne rozejmy uspokoiły większość Libii, ale kraj ten nie ma już skutecznego systemu ani formalnych struktur dla ochrony swoich starożytności. Po prostu jedna ze zbrojnych band oberwańców chroni tam z woli własnej Leptis Magna, rodzinne miasto Septimiusza Sewera, cesarza rzymskiego z II wieku, przed szabrownikami i bandami innych dżihadystów, mniej wrażliwych kulturalnie i świadomych historycznie.

Termin „rekonstrukcja” jest zresztą często eufemizmem, który na koniec określa ostateczny akt zniszczenia. Eksperci od zabytków do dziś opłakują skarby pogrzebane pod Bejrutem, który został „zrekonstruowany” i przebudowany po wojnie domowej. Obecnie zaczęło się przeszukiwanie ruin w Aleppo, gdzie niektóre skarby mogły przetrwać pod gruzami. Na majestatycznej XIX-wiecznej cytadeli miasta ponownie zamontowano reflektory. Stara wieża zegarowa powinna wkrótce odezwać się hejnałem po raz pierwszy od sześciu lat. Niektóre fasady również da się wyremontować. Jednak wykopy pod fundamenty wieżowców, które wkrótce według planów i zapowiedzi mają stanąć w tym mieście, mogą przedrzeć się przez warstwy 8 000-letniego stanowiska archeologicznego. A buldożery, jak twierdzą archeolodzy są zwykle bardziej szkodliwe niż czołgi. (BJ)

 

 

 

Ruiny bizantyjskiego kościoła św. Szymona Słupnika w miejscowości Qalaat Simaan, ok. 30 km od Aleppo w Syrii. Widoczny w głębi głaz na cokole to miejsce zburzonej kolumny, na której pustelnik miał spędzić 40 lat.

 

Cytadela w Aleppo przed zniszczeniem

 

Wielka Tama w Marib, Jemen

 

Starówka al-Qasimi w Sana’a, Jemen - przed zniszczeniem

 

Leptis Magna, Libia

 

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930