Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3828 postów 1806 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wtorek, 5 września 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1049) Zapraszam na kolejny dzienny serwis bieżących informacji i komentarzy medialnych ze świata.

 

*Wczoraj w Radzie Bezpieczeństwa ONZ odbyło się nadzwyczajne posiedzenie poświęcone sytuacji wokół prób rakietowych Korei Północnej.Jedynym praktycznymi rezultatem spotkania jest propozycja stałego przedstawiciela USA polegająca na opracowaniu projektu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dokument ma zostać omówiony i poddany pod głosowanie w ciągu tygodnia. Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Wasilij Nebenzja ostrzegł Pjongjang, że próby jądrowe grożą KRLD poważnymi skutkami, ale jednocześnie wezwał wszystkie strony do dialogu.  «Nie może nie martwić to, że kierownictwo KRLD swoimi działaniami skierowanymi na podważenie globalnego reżimu nieproliferacji stwarza poważne zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim i na całym świecie. Kontynuowanie takiej linii grozi poważnymi konsekwencjami samej Korei Północnej. Jednocześnie jest dla nas oczywiste, że problem Półwyspu Koreańskiego nie ma wojskowego rozwiązania» — powiedział dyplomata. Według niego kontynuowanie przez kierownictwo KRLD kursu na osłabienie reżimu nieproliferacji grozi poważnymi skutkami dla samego Pjongjangu, lecz wojskowego rozwiązania problemów Półwyspu Koreańskiego nie ma. Z kolei ambasadorka USA Nikki Haley w swoim przemówieniu oświadczyła, że USA kategorycznie odrzucają propozycje zawieszenia wspólnych ćwiczeń z sojusznikami na Półwyspie Koreańskim w zamian za zawieszenie prób rakietowych i jądrowych Pjongjangu. Na tym właśnie polega plan forsowany od początku lipca przez Chiny i Rosję. «Inicjatywa «zamrożenia w odpowiedzi na zamrożenie» jest znieważająca…żadne państwo nie zdecydowałoby się na to» — oznajmiła w ostrym tonie.  Jednocześnie Haley wyraziła opinię, że północnokoreański prezydent Kim Dzong Un domaga się wojny. Według słów dyplomatki Waszyngton tego nie chce, lecz jest gotów bronić się i bronić swoich sojuszników. «Wojna to nie to, czego chcą USA, więc jej nie chcemy, ale będziemy bronić naszych sojuszników i swojego terytorium» — powiedziała Haley. Stała przedstawicielka USA oznajmiła także, że Waszyngton uważa każde państwo prowadzące interesy z Pjongjangiem za promotora programu jądrowego KRLD oraz wezwała Radę Bezpieczeństwa ONZ do maksymalnie ostrych działań przeciwko Korei Północnej. «Nadszedł czas, by wykorzystać wszystkie metody dyplomatyczne, by skończyć z tym kryzysem, a oznacza to szybkie wprowadzenie najostrzejszych sankcji, które pozwolą na powrót do dyplomacji… Tylko najostrzejsze sankcje pozwolą nam na rozwiązanie tego problemu środkami dyplomatycznymi» — powiedziała Haley. Inne jest stanowisko Chin. Stały przedstawiciel Chin przy ONZ Liu Jieyi odparł, że plan uregulowania kryzysu na Półwyspie Koreańskim jest w pełni realistyczny i wykonalny, i wszystkie strony powinny go przemyśleć. «Chiny i Rosja wspólnie zaproponowały plan uregulowania kryzysu na Półwyspie Koreańskim. Wspólny rosyjsko-chiński plan jest realistyczny i wykonalny…Mamy nadzieję, że wszystkie strony uważnie go przemyślą i wezmą w nim aktywny udział» — oznajmił Liu Jieyi. Przedstawiciel Chin podkreślił także, że Chiny nie pozwolą, by na Półwyspie Koreańskim została rozpętana wojna i «zapanował chaos», kryzys ma zostać zażegnany środkami dyplomatycznymi.

* Armia syryjska przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa przerwała oblężenie miasta Deir ez-Zor nad Eufratem. Syryjskie źródło wojskowe podało, że dziś nad ranem pierwszy syryjski czołg przerwał  z zewnątrz pierścień oblężenia, którym terroryści oplatali miasto od trzech lat. Operację poprzedził długotrwały ostrzał i bombardowanie pozycji Daesz w mieście. Źródło dodało, że decyzja w sprawie szturmu miasta została podjęta dzisiaj. Plan został wcielony w życie: syryjska flaga powiewa nad Deir ez-Zor. Miasto i lotnisko wojskowe oddalone  od niego o 2 km były oblegane przez terrorystów przez ponad 3 lata. Pomimo regularnych ataków z udziałem terrorystów samobójców i samochodów pułapek bohaterski garnizon wojskowy nie tylko utrzymał obronę, ale i od czasu do czasu sam kontratakował zaskakując terrorystów. Żywność i amunicja były dostarczane do miasta – tak wojsku jak i cywilom -  tylko drogą powietrzną. Dlatego tak ważne było przez cały czas zarówno utrzymanie lotniska jak i drogi łączącej je z miastem.

*Rosyjskie lotnictwo pomogło syryjskim wojskom przerwać blokadę Deir ez-Zor - informuje Ministerstwo Obrony Rosji.„Wykorzystując wyniki ataku rosyjskiego lotnictwa i rakiet manewrujących, oddziały pancerne syryjskich wojsk rządowych pod dowództwem generała Hassana Suheila przerwały obronę terrorystów Daesz i blokadę miastaDeir ez-Zor" — informuje resort. Terroryści usiłowali powstrzymać ofensywę, wykorzystując na ogromną skalę zamachowców-samobójców w pojazdach opancerzonych. Oddziały szturmowe wojsk syryjskich stosując głównie przeciwpancerne pociski TOW (kierowane po kablu światłowodowym) zlikwidowały ponad pięćdziesiąt takich samochodów pułapek przed osiągnięciem celu. Obecnie wojska rządowe rozszerzają wyłom w dzielnicach okalających centrum miasta i prowadzą walki uliczne w celu wyzwolenia części miasta zajętych przez terrorystów.

 Dwóch rosyjskich oficerów zginęło wczoraj w prowincji Dajr az-Zaur w Syrii w wyniku ostrzału terrorystów Państwa Islamskiego - poinformowano w ministerstwie obrony. „Żołnierze służby kontraktowej towarzyszyli kolumnie samochodowej rosyjskiego Centrum Pojednania Stron Konfliktu. Podczas przejazdu przez prowincjęDeir ez-Zorkolumna samochodowa została ostrzelana z moździerza przez terrorystów Państwa Islamskiego. W wyniku ostrzału jeden rosyjski żołnierz zginął, a jeden został ciężko ranny" — czytamy w komunikacie MO Rosji. Ranny żołnierz natychmiast został przewieziony do szpitala, rosyjscy lekarze próbowali uratować mu życie, jednak odniesione obrażenia okazały się śmiertelne. Obydwaj wojskowi zostaną pośmiertnie odznaczeni nagrodą państwową.

 Rosyjska fregata „Admirał Essen” zaatakowała pociskami manewrującymi „Kalibr” obiekty Państwa Islamskiego w rejonie Deir ez-Zor, donosi rosyjskie Ministerstwo Obrony. Odpalenie pocisków miało miejsce 5 września rano z Morza Śródziemnego. Zaatakowane zostały okolice miasta asz-Szola, które jest zajęte przez terrorystów z Rosji i krajów WNP. „Odpał pocisków manewrujących «Kalibr» został przeprowadzony po wywiadzie z kilku kanałów i precyzyjnym ustaleniu celów terrorystów Daeszu” — oświadczył resort. Zaznaczono, że jednocześnie syryjska armia kontynuuje operację niszczenia umocnionego rejonu i dużego zgrupowania terrorystów w rejonie Deir ez-Zor. Rozgromienie bandytów i odblokowanie miasta są zapowiedzią strategicznej porażki Daeszu w Syrii. Pociski „Kalibr” mogą razić obiekty w odległości 2 600 kilometrów i są w stanie pokonać każdą obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową: podczas lotu stale zmieniają wysokość i kierunek, co sprawia, że ich wykrycie jest bardzo trudnym zadaniem.

Ponad milion osób zebrało się w centrum Groznego na wiec poparcia dla muzułmanów Rohingya w Birmie (dziś Mjanma). Poinformowało o tym RIA Novosti MSW w Czeczenii. Dziesiątki tysięcy uczestników przyjechały z innych rejonów republiki. Zabierając głos podczas wiecu przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow wezwał do powstrzymania rozlewu krwi w Birmie, ukarania winnych i przeprowadzenia śledztwa w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości. Kadyrow wezwał «do pilnego powstrzymania katastrofy humanitarnej i wyciągnięcia pomocnej dłoni ginącemu narodowi Rohingya». Jednocześnie przywódca Czeczenii porównał metody wojskowych i mnichów w Birmie do działań nadzorców w obozach nazistowskich. «Władze tego państwa pozbawili prawa do życia ponad milion Rohingya. Ich nędzne domy są objęte ogniem. Bezbronni ludzie są rozdzierani na części, paleni, topieni w wodzie. Dziećmi rzucają o ziemię, wrzucają do ognia» — dodał. Jak oznajmił Kadyrow, cały naród Rohingyów już od wielu lat znajduje się na krawędzi wymarcia, ale nikt nie nakłada na Birmę sankcji, a ONZ i inne organizacje i światowe media jedynie «patrzą na to w milczeniu».

Zamknięcie placówki dyplomatycznej i ograniczenia w wydawaniu wiz to duży krok w kierunku cofnięcia się Rosji i USA do czasów zimnej wojny - pisze Bloomberg. Oba państwa ograniczyły de facto swoim obywatelom wolność podróżowania, przecinając najmocniejszy kanał dialogu między nimi. Zdaniem autora materiału lata 80. powrócą do nas dość szybko, jeśli Amerykanie i Rosjanie zostaną pozbawieni możliwości podróżowania i wzajemnych odwiedzin. To natomiast gwarantuje dalsze zaostrzanie relacji, bo łatwo przychodzi nienawiść wobec tych, z którymi ani razu nie miało się styczności. Autor materiału liczy na to jednak, że nowa „żelazna kurtyna" nie będzie trwała wieki. Według jego oceny teraz stosunki między państwami nie  pogorszyły się  tak jak w latach 80. ubiegłego wieku, w związku z czym „dwustronny idiotyzm" obydwu państw szybko przeminie.

* Amerykański przedsiębiorca Elon Musk opisał scenariusz wybuchu III wojny światowej. Musk skomentował słowa Władimira Putina o dużym znaczeniu sztucznej inteligencji w wyścigu o dominację światową. Napisał na Twitterze, że może to wywołać III wojnę światową. «Wyścig o dominację w sferze sztucznej inteligencji na szczeblu narodowym moim zdaniem może wywołać III wojnę światową» — napisał biznesmen w serwisie społecznościowym. Podczas otwartej lekcji w Jarosławiu Władimir Putin powiedział, że status światowego lidera zdobędzie państwo, które najlepiej sobie poradzi z tworzeniem sztucznej inteligencji. Dodał, że jeśli Rosja stanie się liderem w tej sferze, «podzieli się tymi technologiami z całym światem». 

Przeszukania w rosyjskiej własności dyplomatycznej w USA to złamanie prawa międzynarodowego, prowadzące do dalszego pogorszenia stosunków dwustronnych – powiedział rzecznik prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow. „Na pewno można wyrazić najgłębszy żal w związku z tym, że dokonano złamania prawa międzynarodowego. Trwa naruszanie prawa międzynarodowego, podejmowane są działania, które w sposób oczywisty są sprzeczne z konwencją o stosunkach dyplomatycznych” – powiedział Pieskow wyrażając ubolewanie nad zdarzeniem.  Wcześniej rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa, komentując przeszukania, nazwała 2 września „czarnym dniem w historii amerykańskiej dyplomacji”. Wyraziła przekonanie, że działania Waszyngtonu wywołane są politycznym zamówieniem, a także powiedziała, że władze Stanów Zjednoczonych chcą wykupić od Moskwy własność dyplomatyczną. Przeszukania miały miejsce w ciągu dnia i wieczorem w sobotę w budynkach konsulatu generalnego Rosji w San Francisco i przedstawicielstwa handlowego w Waszyngtonie. Wcześniej amerykańskie władze zażądały od Moskwy zamknięcia konsulatu generalnego w San Francisco i dwóch przedstawicielstw handlowych oraz zwolnienia budynków w krótkim czasie. 

Prezydent Rosji Władimir Putin skomentował ograniczenie liczebności personelu rosyjskich placówek dyplomatycznych w USA. «To jest ich prawo, inna sprawa, że zostało to zrobione po chamsku» — powiedział Putin na konferencji prasowej podsumowującej wyniki szczytu BRICS w Chinach, mówiąc o ograniczeniu liczebności personelu rosyjskich misji dyplomatycznych w USA. Według niego to nie służy amerykańskim partnerom ani dialogowi obu mocarstw. «Trudno prowadzić dialog z ludźmi, którzy mylą  Austrię z Australią. Ale nic nie da się z tym zrobić. Najwyraźniej taki jest poziom kompetencji i kultury politycznej pewnej części amerykańskiego establishmentu i wcale im to nie przeszkadza» — podkreślił rosyjski przywódca. Intelektualno-kulturalna dekadencja  Zachodu jest coraz częściej przedmiotem drwi ze strony Rosjan. Kilka miesięcy temu jeden z hierarchów rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej zakpił, że wielu zachodnich polityków „nie widzi różnicy między zwiastowaniem a obrzezaniem (не видят разницы между благовещением  и обрезанием)”.

Prezydent Rosji Władimir Putin na pytanie, czy jest rozczarowany amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem powiedział, że Trump nie jest jego  narzeczoną, aby można było się nim rozczarować. Jeśli chodzi o rozczarowanie, czy nie rozczarowanie… To pytanie jest bardzo naiwne. On nie jest moją narzeczoną ani ja nie jestem jego narzeczonym. My zajmujemy się działalnością państwową, każdy kraj ma swoje interesy — powiedział Putin dziennikarzom na wtorkowej konferencji prasowej w chińskim Xiamen. Trump kieruje się w swoich działaniach interesami narodowymi swojego kraju, a ja — swojego — dodał prezydent Rosji.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka oświadczył, że rosyjsko-białoruskie manewry "Zapad 2017" nie mają na celu agresji wojskowej.Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział, że manewry Zapad 2017 nie są skierowane na to, aby na kogoś napadać. Nie mamy zamiaru na nikogo napadać. A jakie będą te manewry — zaprosiliśmy praktycznie wszystkich chętnych. Niech przyjeżdzają i patrzą — powiedział Łukaszenka, cytowany przez agencję informacyjną BelTA. Wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oznajmił, że Ukraina widzi potencjalne zagrożenie dla integralności terytorialnej swego kraju w związku z przeprowadzeniem rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych  "Zapad 2017".

Równolegle z ćwiczeniami „Zapad 2017” po drugiej stronie granicy - na terytorium Polski - odbędą się „wyjątkowe” manewry „Dragon”, pisze białoruski portal „Przegląd Wojskowo-Polityczny”.„Wyjątkowe”, ponieważ wcześniej było to podsumowujące przedsięwzięcie szkolenia bojowego polskich sił lądowych, a począwszy od 2014 roku ich format zaczął się zmieniać w kierunku zwiększania skali zaangażowanych sił i środków. W 2017 roku po raz pierwszy wezmą w nich udział wszystkie rodzaje Wojska Polskiego, w tym Wojsko Obrony Terytorialnej (WOT) oraz organy administracji publicznej. Oprócz Polski w manewrach będą uczestniczyć inne kraje członkowskie i partnerzy NATO — USA, Litwa, Łotwa, Wielka Brytania, Niemcy, Słowacja, Włochy, Bułgaria, Rumunia oraz Gruzja i Ukraina. Jak poinformowało MON, w „Dragon” weźmie udział 17 tysięcy żołnierzy i 3500 jednostek sprzętu wojskowego. Manewry zaplanowano na 25-29 września. Według Ministerstwa Obrony Narodowej „Dragon 2017” to przedsięwzięcie szkoleniowe o charakterze obronnym, a jego głównym celem jest zgranie funkcjonowania dowództw z działaniami wojsk zgodnie z wojennym przeznaczeniem. Tymczasem w polskich mediach wspomina się również, że w trakcie manewrów planowane jest także przećwiczenie działań ofensywnych. W szczególności w ćwiczeniach „Dragon” najważniejszą rolę odgrywa XII Zmechanizowana Dywizja Sił Zbrojnych Polski ze sztabem w Szczecinie. Jak zaznaczają autorzy „Przeglądu Wojskowo-Politycznego”, ta sama dywizja wyodrębnia siły do natowskiego korpusu wojskowego sił szybkiego reagowania „Północny-Wschód”, który jest odpowiedzialny za działania związane z formowaniem nadzwyczajnej reakcji Sojuszu (Very High Readiness Joint Task Force, VJTF) w przypadku operacji wojskowej na terytorium Europy Wschodniej. Oznacza to, że głównymi uczestnikami ćwiczeń będą dowództwa i wojska przeznaczone do prowadzenia operacji wojskowych w kierunku wschodnim. Ponadto przećwiczenie mobilnych działań ofensywnych, takich jak desant lub forsowanie barier wodnych, planowane jest właśnie we wschodniej części kraju. Na lotnisku Szymany (160 kilometrów od Kaliningradu, 240 kilometrów od granicy z Białorusią) będą opracowywane kwestie desantu, co świadczy o przećwiczeniu zadań przechwytywania obiektów na tyłach wroga. Z kolei wojska inżynieryjne skonstruują przeprawę przez Wisłą w​​okolicach Dęblina (160 kilometrów od Brześcia) i przez Narew w rejonie Nowogrodu (150 kilometrów od granicy polsko-białoruskiej). Oczekuje się przerzutu lotnictwa bojowego na lotnisko w Mińsku Mazowieckim i Malborku. Dla porównania: w celu przeprowadzenia ćwiczeń „Zapad 2017” wybrano rejony daleko od granicy polsko-białoruskiej: lepelski, borysowski, Loswido, osipowicki, poligony sił powietrznych i wojsk sił obrony powietrznej Rużanskij i Domanowskij, a także jeden obszaru w pobliżu miejscowości Dretun, zaznacza portal „Przegląd Wojskowo-Polityczny”. Intensywność przedsięwzięć operacyjnego i bojowego przygotowania NATO na wschodnich granicach od kilku lat również rośnie. Jeśli Moskwa i Mińsk prowadzą tak duże ćwiczenia jak „Zapad 2017” raz na dwa lata, to manewry NATO w podobnej skali odbywają się dwa razy w miesiącu. Tylko w czerwcu na terytorium i w przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich i Polski, na Morzu Bałtyckim odbyły się dwa wielkoskalowe ćwiczenia „Sabre Strike” i „Baltops”, w których wzięło udział ponad 15 tysięcy żołnierzy. Nawet zachodni eksperci (The Times, Bojana Pansiewski) zwracali uwagę na to, że w wyniku „serii tych ćwiczeń siły NATO okrążyły obwód kaliningradzki «z trzech stron» w celu dalszego zagarnięcia tak ważnego dla Sojuszu terytorium”.

Władimir Putin polecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych złożenie pozwu do amerykańskiego sądu w związku z sytuacją z rosyjską własnością dyplomatyczną w Stanach Zjednoczonych. Najpierw polecę MSZ, by zwróciło się do sądu, zobaczymy jak skutecznie działa osławiony amerykański system sądowy — powiedział Putin na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu BRICS. Jak poinformował prezydent Rosji, strona amerykańska pozbawiła rosyjskie państwo możliwości korzystania z własności kraju. Jest to jawne naruszenie prawa własności strony rosyjskiej — powiedział Putin. — Jeśli chodzi o budynki — jest to rzeczywiście coś bezprecedensowego. Jako absolwent wydziału prawa Uniwersytetu w Petersburgu mogę Państwu powiedzieć, że każdy prawnik powie: prawo własności składa się z trzech elementów — prawa posiadania, użytkowania i zarządzania — powiedział prezydent Rosji.

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Moskwa ma prawo zmniejszyć o kolejne 155 osób ilość pracowników amerykańskiej misji dyplomatycznej, ale jak na razie nie będzie tego robić. „Tak prawdę mówiąc, dla ustanowienia pełnej równowagi powinno być w Moskwie nie 455 amerykańskich dyplomatów, lecz minus 155. Pozostawiamy więc za sobą prawo do podjęcia stosownej decyzji i redukcji personelu amerykańskiej misji o kolejnych 155 dyplomatów. Jak na razie nie będziemy jednak tego robić, zobaczymy jak się wypadki potoczą" — powiedział Putin na konferencji prasowej po szczycie BRICS. Jak powiedział rosyjski prezydent, amerykańskie sankcje dotknęły także pracowników Stałego Przedstawicielstwa Rosji przy ONZ — w sumie 155 osób. „Ściśle rzecz ujmując, nie są oni dyplomatami akredytowanymi przy Departamencie Stanu USA, lecz dyplomatami pracującymi w instytucji międzynarodowej" — zauważył rosyjski lider i przypomniał, że USA zobowiązały się zapewnić działalność ONZ, kiedy walczyły o to, by siedziba organizacji międzynarodowej znajdowała się w Nowym Jorku.

Rosja nie wróci do PACE, dopóki nie zostanie zmieniona norma regulaminu pozwalająca na ograniczanie praw delegacji narodowych.Oznajmił to wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Piotr Tołstoj. Jak poinformowało biuro prasowe polityka, wczoraj w Dumie Państwowej odbyło się spotkanie z delegacją grupy przyjaźni Szwajcaria-Rosja szwajcarskiego Zgromadzenia Federalnego. W skład szwajcarskiej delegacji wchodził ambasador Szwajcarii w Rosji Yves Rossier, członek Rady Kantonów Zgromadzenia Federalnego Szwajcarii, współprzewodniczący grupy przyjaźni Filippo Mario Luigi Lombardi, członkini Rady Narodowej Zgromadzenia Federalnego Szwajcarii Susanne Leutenegger Oberholzer i inni. Rosyjską stronę reprezentowali Piotr Tołstoj i szef Komisji do Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Leonid Słucki. «Na spotkaniu była mowa o perspektywach powrotu Rosji do PACE, przyszłych międzynarodowych forach międzyrządowych, wznowieniu swobodnego handlu między Rosją a Szwajcarią a także o automatycznej wymianie informacji w sferze opodatkowania» — czytamy w komunikacie biura prasowego deputowanego. Na spotkaniu Tołstoj podkreślił, że Rosja na wszystkich formach «będzie w dalszym ciągu konsekwentnie bronić swoich interesów», jednocześnie nadchodzące wydarzenia w Andorze i Petersburgu «będą kolejnym krokiem w kierunku nawiązania konstruktywnego dialogu między Rosją a Zachodem». Na wszystkich forach międzynarodowych przede wszystkim reprezentujemy interesy naszych obywateli, naszych wyborców. Powinniśmy to robić swobodnie i bez ograniczeń. Rosja nie wróci do PACE, dopóki nie zostanie zmieniona norma regulaminu pozwalająca na ograniczenie praw delegacji narodowych — podsumował Tołstoj.

 W operacji wyprowadzenia z Rosji ok. 740 mln dolarów uczestniczyło siedemnaście brytyjskich banków - informuje brytyjski dziennik The Guardian. Według informacji gazety, w pranie brudnych pieniędzy były zamieszane takie instytucje jak HSBC, Royal Bank of Scotland, Lloyds, Barclays i Coutts. Zgodnie z dokumentami, które trafiły do rąk brytyjskich dziennikarzy, w okresie od 2010 do 2014 roku z Rosji wyprowadzono co najmniej 20 mld dolarów. Dziennikarze zaznaczają jednocześnie, że w rzeczywistości liczba ta może sięgnąć 80 mld. Rzecznik grupy dochodzeniowej wyjaśnił, że pieniądze, o których mowa zostały naturalnie „ukradzione lub mają inne kryminogenne pochodzenie". Według ocen brytyjskiej policji, w nazwanej „Globalną Pralnią" (The Global Laundromat) siatce przestępczej zostało zaangażowanych około 500 osób. Gazeta twierdzi, że dana liczba obejmuje oligarchów, moskiewskich bankierów, byłych pracowników FSB bądź ludzi z nią związanych. Dokumenty bankowe związane z „Globalną Pralnią" otrzymali z początku dziennikarze z Projektu Dochodzeniowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (OCCRP) i rosyjska „Nowaja Gazieta". Następnie OCCRP przekazał te dane gazecie Guardian i innym mediom. W dokumentach zawarta jest informacja o 70 tys. transakcji: 1,92 tys. spośród nich przeszły przez brytyjskie banki, a 373 — przez amerykańskie. Wszystko wskazuje na to, że owe dane są częścią śledztwa prowadzonego od trzech lat przez Łotwę i Mołdawię. Wówczas to śledczy ujawnili siatkę przestępczą, z pomocą której przestępcy wyprowadzili z Rosji miliardy dolarów. Organy porządkowe ustaliły też, że w pranie brudnych pieniędzy była zamieszana siatka firm prowadzonych przez anonimowych właścicieli. Większa część miała siedziby w Londynie. Gazeta zauważa, że w operacji były zamieszane dwa amerykańskie banki: Citibank i Bank of America. Według danych Guardian, „przeszło" przez nie 63,7 tys. dolarów. 

* Francja prowadzi absurdalną politykę wobec Rosji, tracąc miliony euro oraz zaufanie na arenie międzynarodowej, uważa deputowana z partii Front Narodowy Marion Maréchal-Le Pen. Deputowana Zgromadzenia Narodowego Francji z partii Front Narodowy Marion Maréchal-Le Pen w wywiadzie dla Russia Today France ostro skrytykowała francuską politykę sankcji wobec Rosji i zerwanie kontraktu na dostawę Mistrali.  „Jesteśmy kategorycznie przeciwko sankcjom wobec Rosji i uważamy je za szkodliwe” – oświadczyła Marion Maréchal-Le Pen. Francuska polityk podkreśliła między innymi, że decyzja Francji o zerwaniu kontraktu na dostawę Mistrali Rosji, podjęta pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, będzie drogo kosztować państwo zarówno w sensie dyplomatycznym, jak i finansowym.  „Tracimy miliony euro, a co najważniejsze: tracimy zaufanie wspólnoty międzynarodowej” – powiedziała. „Wciąż jesteśmy na przegranej pozycji – powiedziała polityk, — ponieważ znosimy skutki tej absurdalnej polityki. Nie można zapominać, że Rosja to nasz dawny sojusznik, nasz partner geopolityczny i energetyczny, razem tworzymy część kontynentu europejskiego”. Według słów Marion Maréchal-Le Pen, Francja powinna umieć zachować równowagę polityczną i budować stosunki z Rosją nie oglądając się na żądania Stanów Zjednoczonych. 

Syn Chruszczowa powiedział, dlaczego jego ojciec w 1954 roku oddał Krym Ukrainie.Syn Nikity Chruszczowa, Siergiej, który jest profesorem na Uniwersytecie Browna w USA, opowiedział, dlaczego jego ojciec w 1954 roku oddał Krym Ukrainie i wyraził pogląd, że za tym nie było żadnej polityki. Ojciec oddał Ukrainie Krym, bo jeśli spojrzymy na mapę, to Krym przyczepiony jest do Ukrainy, a kiedy zaczęto zajmować się tam gospodarką, a co najważniejsze budować ten kanał, który teraz niestety zakopano, Państwowa Komisja Planowania oświadczyła, że najlepiej, jeśli budowa będzie prowadzona w ramach jednego podmiotu prawnego i przekazano Ukrainie tak samo, jak przekazano wiele regionów — cytuje Chruszczowa stacja telewizyjna „112 Ukraina”.Według niego „nie było żadnej polityki, żadnej, jak to mówi się w Rosji, próby zadowolenia ukraińskiej biurokracji, nawet prezentu dla mojej mamy, która urodziła się na zachodniej Ukrainie”. „To była decyzja strukturalna i prawidłowa. Krym zaczął się odradzać, posadzono wiele winorośli” — dodał Chruszczow. Obwód krymski był częścią RFSRR do 19 lutego 1954 roku, kiedy Prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało dekret o przekazaniu obwodu Ukraińskiej SRR. Za inicjatora dekretu uważany jest radziecki lider Nikita Chruszczow, który przez długi czas pracował na Ukrainie. Po upadku ZSRR Krym stał się częścią Ukrainy. Krym znów stał się częścią Rosji po referendum, które odbyło się w marcu 2014 roku, na którym 96,77% wyborców republiki Krymu i 95,6% mieszkańców Sewastopola głosowało za przystąpieniem do Federacji Rosyjskiej. Krymskie władze przeprowadziły referendum po zamachu stanu na Ukrainie w lutym 2014 roku. Ukraina nadal uważa​​Krym za swoje, ale tymczasowo okupowane terytorium. Rosyjskie przywództwo wielokrotnie oświadczało, że mieszkańcy Krymu w sposób demokratyczny, zgodnie z prawem międzynarodowym i kartą Narodów Zjednoczonych zagłosowali za zjednoczeniem się z Rosją. Zdaniem prezydenta Federacji Rosyjskiej Putina kwestia Krymu „jest ostatecznie zamknięta”.

 * Publicysta, politolog i kierownik Moskiewskiego Klubu Politycznego Jewgienij Bień na antenie radia Sputnik wyraził opinię, że wypowiedź Siergieja Chruszczowa była niepełna. „Siergiej Chruszczow obiektywnie naświetlił ten fakt, że wtedy przekazanie przez RF SRR (Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Radziecką) Ukraińskiej SRR Krymu było uważane za kwestię przede wszystkim techniczną, związaną z infrastrukturą, logistyką, zaopatrzeniem w energię i tak dalej".Jednak przemilczał najważniejszą rzecz — to, że było to skandaliczne naruszenie Konstytucji ZSRR, ponieważ decyzję podejmowały prezydia Rad Najwyższych RFSRR i ZSRR, a nie miały żadnego prawa, by przydzielać terytorium republikom. „Jednocześnie chciałbym przypomnieć, że już następnego dnia (po wywiadzie dla ukraińskiej stacji telewizyjnej) Siergiej Nikiticz udzielił wywiadu gazecie „Komsomolskaja Prawda", w którym powiedział, że popiera decyzję narodu Krymu ws. powrotu w skład Rosji. Mówił o tym zresztą także wcześniej, od razu po referendum z 2014 roku" — przypomniał Jewgienij Bień. 

* Ukrainy nie stać na odcięcie Krymu od lądu. Do prezydenta Ukrainy Piotra Poroszenki zwrócono się z inicjatywą polegającą na wykopaniu kanału między morzami Azowskim a Czarnym, aby odciąć w ten sposób terytorium Półwyspu Krymskiego od stałego lądu.Odpowiednia petycja została umieszczona na oficjalnej stronie internetowej głowy państwa. Pomysłodawca oszacował, że długość kanału nie będzie przekraczać pięciu kilometrów, natomiast jego budowa stworzy kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy i przyczyni się do poprawy sytuacji portów krajowych nad morzami Azowskim i Czarnym. „Jest to wariant absolutnie korzystny ze wszystkich punktów widzenia" — wyciąga wniosek autor inicjatywy. Jednakże w ciągu trzech dni petycja zgromadziła niewiele ponad 80 głosów z 25 tysięcy, niezbędnych do jej rozpatrzenia. Przewodniczący rady dyrektorów spółki inżynieryjnej „2K", pierwszy wiceprezydent rosyjskiego związku inżynierów Iwan Andrijewski w wywiadzie dla radia Sputnik podkreślił, że w zasadzie taki projekt jest możliwy do realizacji, ale nie w przypadku Ukrainy. „Budowa takiego kanału  jest możliwa gdyż linia podziału nie jest tam specjalnie długa. Gdyby taki projekt realizowało państwo, które stać na to gospodarczo, trwałoby to 3-4 lata przy dużym udziale sprzętu technicznego. Jednakże Ukrainy na dzień dzisiejszy na to nie stać. Co więcej nie dysponuje niezbędnym do tego sprzętem. Przecież trzeba by wykonać zakrojone na olbrzymią wręcz skalę prace przy kopaniu ziemi. Ten projekt nie posiada też żadnej celowości gospodarczej. Jest w tym jedynie cel polityczny — w interesie Poroszenki".Myślę, że jest to oświadczenie pozbawione wszelkich realnych podstaw, projektu czy też budżetu. Wobec tego nie dojdzie do jego realizacji. Poroszence chodzi jedynie o skomplikowanie życia obywatelom, którzy mają krewnych na Krymie i chcą odwiedzać Krym - powiedział Iwan Andrijewski.Prezydent Stowarzyszenia drogowych organizacji projektowo-poszukiwawczych „RODOS" Oleg Skworcow także uważa za mało prawdopodobne możliwości Ukrainy, co do realizacji podobnego projektu. „Przy aktualnym poziomie technicznym wszystko jest możliwe, wszystko jest dostępne. Jednakże nasuwa się pytanie — ale po co? Normalni liderzy normalnego państwa w pierwszej kolejności, zanim podejmują jakieś decyzje, zasięgają opinii specjalistów, co do celowości realizacji podobnych projektów. Nie jest to przecież przedsięwzięcie tanie. Wyłaniają się tu dwa czynniki: po pierwsze, kwalifikacje specjalistów do prac budowlanych oraz kwalifikacje i zdolności organizatorskie kierownictwa".Takie budowy wymagają wielostronnych działań. Wcześniej na Ukrainie istniały niezbędne zasoby. Ukraina była na drugim miejscu, zaraz za Rosją, pod względem potencjału technicznego. Jednakże obecnie trudno nawet powiedzieć, co ona potrafi zrobić- stwierdził Oleg Skworcow.

 Chociaż Stany Zjednoczone planują uzbrajać Ukrainę, amerykańscy politycy nie biorą pod uwagę faktu, że mają do czynienia z „neonazistowskim" państwem, a wielu Ukraińców „nie uważa rządu Poroszenki za legalny".Sekretarz obrony USA James Mattis, który jest zwolennikiem dostarczania broni na Ukrainę, aby pomóc „prozachodniemu rządowi Petra Poroszenki w jego wojnie na Donbasie", nie bierze pod uwagę, że wielu mieszkańców kraju nie popiera obecnej władzy. Do takiego wniosku w swoim artykule dla The Huffington Post doszedł komentator polityczny Jeremy Kuzmarov. „Zdaniem wielu Ukraińców rząd Poroszenki jest nielegalny, ponieważ doszedł do władzy w wyniku przewrotu państwowego z kwietnia 2014 roku, wspieranego w dużej mierze przez USA i Zachód, jednocześnie zawierając sojusz z ugrupowaniami neonazistowskimi, które popierały tak zwaną rewolucję na Majdanie Niezależności" — pisze Kuzmarov. Autor podkreślił również, że chociaż zachodnie media praktycznie jednomyślnie „napiętnowały Rosję jako agresora w ukraińskim konflikcie", tak naprawdę „istnienie neonazistowskiego rządu przy granicy" z tym krajem stanowi prawdziwy powód do niepokoju. W podsumowaniu artykułu Kuzmarov podkreślił, że Stany Zjednoczone muszą zdecydować, czy powinny ingerować w trudny konflikt wewnętrzny na Ukrainie, a amerykańska opinia publiczna powinna stawić opór staraniom Mattisa odnośnie uzbrajania Kijowa, które tylko „nieuchronnie pogłębią rywalizację geopolityczną między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, prowadzącą do nowej zimnej wojny".

* Brytyjska gazeta Guardian pisze, powołując się na własne śledztwo, że władze Azerbejdżanu kierowały sekretną siatką, za pośrednictwem której „wyprały" 2,9 mld dolarów z pomocą brytyjskich podstawionych firm, wypłaciły duże sumy pieniężne wysokim rangą europejskim politykom i nabyły luksusowe przedmioty.Jak pisze gazeta, azerbejdżańskie elity dokonały ponad 16 tysięcy płatności w okresie od 2012 do 2014 roku. „Pewna cześć tych pieniędzy została wypłacona politykom i dziennikarzom w ramach międzynarodowej operacji lobbystycznej mającej na celu osłabienie krytyki prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa i popularyzację pozytywnego wizerunku państwa" — czytamy w materiale. Według danych gazety pieniądze kierowane były do brytyjskich firm za pośrednictwem zachodnich systemów finansowych. Płatności prowadził za pośrednictwem estońskiego oddziału bank Danske. To bank poinformował o „praniu pieniędzy i innych nielegalnych procederach". Jak pisze Guardian, po raz pierwszy bank zwrócił uwagę na te płatności w 2014 roku. Rejestry bankowe zostały przekazane duńskiej gazecie Berlingske, Ośrodkowi Raportowania Korupcji i Zorganizowanej Przestępczości (OCCRP), gazecie Guardian i innym mediom, które nazwały mechanizm „Azerbejdżańską Pralnią" (Azerbaijani Laundromat). Gazeta wymienia cztery brytyjskie firmy, które znajdują się w centrum „Azerbejdżańskiej Pralni": Metastar Invest, Hilux Services, Polux Management i LCM Alliance. Pośród tych, którym azerbejdżańskie władze przekazywały środki, znaleźli się niemiecki polityk Eduard Lintner, włoski polityk Luca Volonté, a także bułgarski polityk Kalin Mitrev. Lintnet był pośród obserwatorów wyborów prezydenckich w Azerbejdżanie w 2013 roku i oświadczył wówczas, że wybory odpowiadały „niemieckim standardom", a po dwóch tygodniach po powrocie do Berlina otrzymał przekaz pieniężny w wysokości 61 tysięcy euro. Guardian pisze także, że Volonté otrzymał ponad dwa miliony euro, Mitrev natomiast za osobiste konsultacje otrzymał od firmy Avoir co najmniej 425 tys. euro.  Gazeta pisze, że „nie do końca wiadomo, skąd biorą się pieniądze wykorzystywane w siatce przestępczej". Według informacji niemieckiej gazety rosyjski rząd też miał wypłacić owej „machinie" 29,4 mln dolarów za pośrednictwem „Rosoboroneksportu". Guardian twierdzi, że niektóre transakcje, na sumę 20 mln dolarów, są związane z inną siatką przestępczą, którą ochrzczono mianem „Globalnej Pralni" (The Global Laundromat) i która działała w latach 2010-2014. Jest też informacja, że prywatna firma działająca w Baku Baktelekom MMC przekazała siatce ponad 1,4 mld dolarów. Według danych OCCRP firma utrzymuje kontakty z pierwszą damą Azerbejdżanu Mehriban Alijewą. Z informacji śledztwa wynika, że siatka przestępcza była wykorzystywana do nieprzewidzianych wydatków rządowych, „w tym rachunków lekarskich wicepremiera Azerbejdżanu Jakuba Ejjubowa". Jak pisze gazeta, z rachunków brytyjskich firm wypłacano pensję ambasadorowi Azerbejdżanu w UE Eminowi Ejubowi i rzecznikowi prasowemu prezydenta Azerowi Gasymowi. W siatkę zamieszani są także partnerzy biznesowi prezydenta USA Donalda Trumpa w projekcie budowy Trumo Tower w Baku.

*Rosja stworzy warunki do dialogu delegacji KRLD i Korei Południowej na Zgromadzeniu Unii Międzyparlamentarnej w Petersburgu.Potęgowanie konfrontacji zbrojnej wokół problemu północnokoreańskiego jest niedopuszczalne, ważne jest powstrzymywanie się przed nieprzemyślanymi krokami — oznajmiła przewodnicząca Rady Federacji Walentyna Matwijenko.W obecnej sytuacji bardzo ważne jest powstrzymywanie się przed pochopnymi krokami. Wszystkie oświadczenia przywódców światowych potęgujące konfrontację zbrojną mogą jedynie uruchomić kolejny obrót spirali konfliktu. To niedopuszczalne" — zacytowało przewodniczącą biuro prasowe Rady Federacji. Zdaniem Walentyny Matwijenko jest oczywiste, że rozwiązanie problemu nuklearnego Korei Północnej mieści się w nurcie przestrzegania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i wznowienia normalnego dialogu koreańskiego, który należy prowadzić na wszystkich forach. Wyraziła nadzieję, że taki dialog uda się zorganizować podczas zgromadzenia Związku Parlamentarnego w październiku. Liczymy na to, że delegacje parlamentarne Korei Północnej i Korei Południowej wezmą udział w zaplanowanym na październik w Petersburgu 137. Zgromadzeniu Związku Międzyparlamentarnego. Według naszej informacji obie delegacje już wyraziły zamiar wzięcia udziału w forum. Jesteśmy gotowi do stworzenia wszystkich niezbędnych warunków do ich konstruktywnego i poufałego kontaktu na marginesie" Zgromadzenia — powiedziała. Zdaniem przewodniczącej jest to możliwe jedynie pod warunkiem woli politycznej stron. Jak podkreśliła Matwijenko, wzrost napięcia wokół Półwyspu Koreańskiego jest niepokojący. Próby jądrowe, o których świat dowiedział się w ostatnich dniach, znów pokazały, jak duże jest zagrożenie dla bezpieczeństwa nie tylko w regionie, ale również całej ludzkości" — powiedziała. Według słów Matwijenko Rosja nigdy nie pozostawała na uboczu w procesie rozwiązywania tego problemu, zajmując konkretne stanowisko: sytuację na Półwyspie Koreańskim trzeba uregulować tylko środkami polityczno-dyplomatycznymi. Dzisiaj ta postawa zyskała szerokie poparcie międzynarodowe. Został opracowany rosyjsko-chiński plan, MSZ Japonii stwierdziło zbieżność naszych podejść" — podkreśliła.

Wszelkie przyszłe porozumienia o wspólnych działaniach gospodarczych między Federacją Rosyjską a Japonią na Wyspach Kurylskich nie powinny być sprzeczne z rosyjskim ustawodawstwem, które w pełni odnosi się do tego regionu, powiedział w wywiadzie dla japońskiej gazety „Tokio Shimbun” wiceminister spraw zagranicznych Rosji Igor Morgułow.„Rzeczywistość jest taka, że na tych wyspach w pełni obowiązuje rosyjskie ustawodawstwo, a wszelkie przyszłe porozumienia nie powinny być z nim sprzeczne” — powiedział Morgułow. Ponadto podkreślił, że Rosja będzie konsekwentnie domagać się od Japonii uznania wyników II wojny światowej. „Jeśli chodzi o problem traktatu pokojowego, nasza pozycja jest dobrze znana i pozostaje niezmienna. Będziemy konsekwentnie domagać się uznania przez stronę japońską wyników II wojny światowej” — powiedział Morgułow. W ten sposób dyplomata odpowiedział na pytanie, czy Moskwa zamierza trzymać się swojego pryncypialnego stanowiska w sprawie Wysp Kurylskich podczas konsultacji w sprawie podstawy prawnej wspólnej działalności gospodarczej Japonii i Federacji Rosyjskiej. Według Morgułowa Moskwa jest przekonana, że „wzmocnienie współpracy gospodarczej, doświadczenie z powodzeniem realizowanych wspólnych projektów mogłyby w jak najlepszy sposób sprzyjać budowaniu zaufania, atmosferze przyjaźni i dobrych stosunków sąsiedzkich między naszymi krajami, być krokiem w stronę zawarcia traktatu pokojowego”. Tokio uważa, że​​wspólna działalność gospodarcza na południowych Kurylach będzie krokiem naprzód w kierunku zawarcia traktatu pokojowego między oboma krajami — jednego z głównych problemów w stosunkach rosyjsko-japońskich. Japonia wiąże zawarcie traktatu pokojowego z rozwiązaniem problemu terytorialnego — kraj pretenduje o wyspy Iturup, Kunaszir, Szykotan i Habomai, powołując się na dwustronny Traktat o handlu i granicach z 1855 roku. Powrót wysp Tokio nazwał warunkiem zawarcia traktatu pokojowego z Rosją, który po zakończeniu II wojny światowej nigdy nie został podpisany. Stanowisko Moskwy polega na tym, że południowe Wyspy Kurylskie należą do ZSRR po wynikach II wojny światowej, a rosyjska władza nad nimi, która posiada odpowiedni międzynarodowy porządek prawny, nie budzi wątpliwości.

Moskwa potępia próby nuklearne KRLD, uważa je za prowokacyjne, powiedział prezydent Rosji Władimir Putin podczas konferencji prasowej po szczycie BRICS w Xiamen. „Rosja potępia te kroki ze strony Korei Północnej. Uważamy, że mają prowokacyjny charakter” — powiedział. Prezydent Rosji Władimir Putin jest przekonany, że KRLD zrezygnuje z programu nuklearnego tylko wtedy, gdy będzie czuć się bezpiecznie.  „Oni (w KRLD) będą jeść trawę, ale nie zrezygnują z tego programu, jeśli nie będą czuć się bezpiecznie” — powiedział prezydent Rosji na zakończenie szczytu BRICS, odpowiadając na pytania dziennikarzy. „A co może zapewnić bezpieczeństwo? Przywrócenie prawa międzynarodowego. Musimy nastawić się na dialog między wszystkimi zainteresowanymi stronami” — podkreślił rosyjski przywódca. Prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł, że bez rozmów z KRLD może dojść do katastrofy planetarnej.W tych warunkach tłoczenie histerii wojskowej nie doprowadzi do niczego dobrego, to wszystko może doprowadzić do globalnej, planetarnej katastrofy i ogromnej liczby ofiar — powiedział.I znowu podkreślił: „Nie ma innej drogi niż pokojowy dyplomatyczny sposób na rozwiązanie problemu jądrowego w Korei Północnej". Prezydent powiedział także, że uważa za niedorzeczne​​jednoczesne włączanie Rosji na listę sankcji wraz z KRLD i proszenie Moskwy o przyłączenie się do nowych sankcji przeciwko temu krajowi. „Jest to oczywiście co najmniej śmieszne, aby umieszczać nas na tej samej liście co KRLD, a następnie prosić o pomoc w sankcjach przeciwko Korei Północnej” — powiedział na zakończenie szczytu BRICS. — To robią ludzie, którzy mylą Austrię z Australią, a potem idą do swego prezydenta i mówią: „Teraz przekonajmy Rosję, aby zaostrzyła sankcje. Szef państwa zaznaczył, że Rosja nie zamierza „obrażać się, dąsać  i chichotać z tego powodu”. Według niego stanowisko Moskwy w tej sprawie jest zasadnicze: „Nie chodzi o to, że znaleźliśmy się na tej samej liście z Koreą Północną, chociaż to głupie, po prostu jest to niedorzeczne z punktu widzenia tych, którzy to zrobili, ale chodzi o zupełnie co innego — system sankcji już doszedł do swoich granic, jest całkowicie nieefektywny” — wyjaśnił Putin. Wspomniał również o humanitarnym aspekcie tej kwestii. „Niezależnie od tego, w jaki sposób wpływaliśmy na Koreę Północną, kurs KRLD nie zmienił się, a cierpienia milionów ludzi mogą być wielokrotnie potęgowane” — podkreślił. Putin dodał, że Rosja i tak ma „prawie zerowy obrót towarowy” z KRLD. Dostawy ropy i produktów naftowych w tym kwartale wyniosły zaledwie 40 tysięcy ton, podczas gdy Federacja Rosyjska eksportuje do innych krajów 400 milionów ton. Liczba pracowników z KRLD w Rosji również wynosi zaledwie 30 tysięcy osób. „To również można uznać za zero” — stwierdził prezydent. Powiedział również, że Moskwa jest gotowa do współpracy z innymi krajami i omawiać szczegóły dotyczące rozwiązania problemu Półwyspu Koreańskiego. Putin przypomniał, że Rosja była jednym z autorów rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie KRLD i w pełni jej przestrzega.

* Według Agencji Wywiadu, Inwigilacji i Rozpoznania Sił Powietrznych USA, Rosja może użyć w Syrii samolotów Su-30SM i Su-34 do gromadzenia informacji o amerykańskim myśliwcu przewagi powietrznej, który wykonano w technologii stealth, F-22 Raptor – pisze „National Interest”. Przedstawiciele Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych obawiają się, że podczas operacji w Syrii Rosja zdobędzie informacje na temat amerykańskiego myśliwca przewagi powietrznej F-22 Raptor – informuje czasopismo.  Operacja w Syrii umożliwi Rosji przetestowanie w warunkach bojowych samolotów Su-30SM i Su-34. W tym samym celu Amerykanie przerzucili na Bliski Wschód F-22 Raptor – powiedział urzędnik z Agencji Wywiadu, Inwigilacji i Rozpoznania Sił Powietrznych USA na zasadach anonimowości. Według niego, jednym z zadań, które postawiono przed Su-30SM i Su-34 może być gromadzenie danych o F-22. Wykorzystując ostrzegawcze stacje radiolokacyjne można zdobyć informacje o promieniowaniu radaru F-22 w realnych warunkach. Nie jest to tradycyjne gromadzenie danych wywiadowczych jako takich, ale w taki sposób można się dowiedzieć, jak ostrzegawcze stacje radiolokacyjne odbierają wiązkę promieniowania F-22 – powiedział amerykański urzędnik. Nie wszyscy są tego zdania, pisze „National Interest”. Kolejny pracownik amerykańskiego wywiadu wskazał na to, że do gromadzenia danych wywiadowczych Rosjanie wykorzystują specjalne samoloty, np. Ił-20M. Z drugiej strony Rosja może użyć w Syrii najnowsze myśliwce, by zapobiec próbom szpiegowania ze strony Zachodu. – Prawdopodobnie Su-30SM rozlokowano nie w celu obrony przeciwwietrznej, a by odstraszyć i odeprzeć wywiadowcze środki lotnicze, które mogą się przybliżyć do rosyjskiej bazy operacyjnej – zasugerował przedstawiciel Sił Powietrznych USA.  

*  Egipt kupił od Francji dwa śmigłowcowce typu „Mistral” przeznaczone dla Rosji. Przekazanie okrętów nastąpi po tym, jak cały rosyjski sprzęt, który znajduje się na „Mistralach”, zostanie zdemontowany. Pierwszy zastępca szefa Komisji Obrony Rady Federacji Franz Klincewicz uważa, że Egipt teoretycznie może zamówić u Rosji instalację do zakupionego od Francji śmigłowcowca typu „Mistral”.  Paryż i Kair w sobotę podpisały kontrakt na zakup przez Egipt dwóch wcześniej przeznaczonego dla Rosji śmigłowcowców typu „Mistral”. „Egipt kupując te „Mistrale” musi także rozumieć, że zostały one wykonane pod nawigację, sprzęt, broń rosyjskiej produkcji. Od początku zostały one zaplanowane. W związku z tym my również wygramy na dalszym wyposażeniu tych „Mistrali”. Myślę, że taki będzie dość pozytywny aspekt tej kwestii”, — powiedział Klincewicz RIA Novosti w sobotę.  Na pytanie, czy możliwa jest dalsza odsprzedaż okrętów Rosji, parlamentarzysta odpowiedział, że jego zdaniem FR nie kupi „Mistrali”. Pierwszy zastępca szefa Międzynarodowego Komitetu Dumy Państwowej Leonid Kałasznikow również uważa, że strona rosyjska może zarobić na sprzedaży Egiptowi instalacji dla „Mistrali”.   „Myślę, że Rosja mogłaby zarobić na tym, że zrobiliśmy dodatkowy sprzęt i w tej kwestii możemy dojść do porozumienia z Egipcjanami, po prostu zaoferować im ten sprzęt. Myślę, że Egipcjanie z przyjemnością kupią od nas tę instalację”, — powiedział deputowany. Kontrakt na dostawę dwóch „Mistrali” o wartości 1,2 mld euro został zawarty pomiędzy francuską DCNS/STX i Rosoboroneksportem w 2011 roku. Francja miała przekazać pierwszy okręt „Władywostok” w listopadzie 2014 roku, jednak z powodu wydarzeń na Ukrainie i nałożenia sankcji wobec Rosji nie doszło do tego. Na początku sierpnia Moskwa i Paryż zerwały umowę na budowę i dostawę dwóch okrętów dokowych typu „Mistral”. Pod koniec września poinformowano, że prezydent Francji Francois Hollande osiągnął porozumienie ze swoim egipskim odpowiednikiem Abdelem al-Sisi Fattahem co do sprzedaży Egiptowi dwóch przeznaczonych dla Rosji śmigłowcowców. Francja po zwróceniu rosyjskiego sprzętu zainstalowanego na „Mistralach” będzie mogła rozporządzać śmigłowcowcami. Wysoko postawiony przedstawiciel rosyjskiej Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej poinformował RIA Novosti, że „przekazanie danych okrętów w przypadku zawarcia stosownej umowy nastąpi nie wcześniej niż przed 2016 rokiem, czyli po zdemontowaniu całego rosyjskiego sprzętu, który teraz znajduje się na tych okrętach i jest w trakcie demontażu”.

Rosyjscy wojskowi na ćwiczeniach „Selenga 2017” na pustyni Gobi nauczyli kolegów z Mongolii ataku na przeciwnika z „ognistą karuzelą”, donosi służba prasowa Wschodniego Okręgu Wojskowego.„Ognista karuzela” to zasada prowadzenia czołgowej walki, w której następują kolejne zmiany po okręgu maszyn bojowych i atak na wroga ogniem flankowym podczas ruchu. Uroczysta ceremonia otwarcia rosyjsko-mongolskich ćwiczeń „Selenga 2017” odbyła się na poligonie Zuunbayan na pustyni Gobi. Wspólne ćwiczenia odbywają się po raz pierwszy w tak trudnych warunkach klimatycznych. Wspólne zgrupowanie wojsk przećwiczy likwidację nielegalnych formacji zbrojnych. W ćwiczeniach bierze udział ponad 1000 żołnierzy, wykorzystano około 250 sztuk broni, sprzętu wojskowego i specjalnego.  „Rosyjscy czołgiści podzielili się doświadczeniem w stosowaniu nowoczesnych metod prowadzenia manewrów walki. W szczególności mongolskich czołgistów przeszkolono ze zniszczenia nielegalnych formacji z wykorzystaniem «ognistej karuzeli». Na równinach pustyni Gobi jedynie stałe manewry tego rodzaju pozwalają na wyjście zwycięsko z walki. Czołgiści z obu krajów po kolei uderzali we wspólne i oddzielne cele na zasadzie «ognistej karuzeli». Współpraca odbywała się przy pomocy ustalonych znaków określonych wcześniej” — zaznaczyła służba prasowa Wschodniego Okręgu Wojskowego. „Selenga 2017” to dziesiąte wspólne szkolenia, w którym uczestniczą wojskowi sił zbrojnych. Od 2008 do 2010 roku manewry nazywały się «Darchan» (z mongolskiego — «Kowal»). Od 2011 roku międzynarodowe ćwiczenia nazwano od rzeki Selenga w Mongolii. Ze strony rosyjskiej w ćwiczeniach uczestniczy taktyczna grupa ogólnowojskowej jednostki sił zbrojnych rozmieszczona w Republice Buriacji. Wojskowi ćwiczą wspólne działania w walce z nielegalnymi formacjami.

Nowa chińska rakieta nośna „Kuaizhou-11” w trakcie swojej pierwszej misji wyniesie na orbitę 6 satelitów, donosi stacja telewizyjna CGTN, powołując się na Chińską Korporację Nauki i Przemysłu Aerokosmicznego (CASIC).Na razie nie poinformowano, na kiedy dokładnie zaplanowano start.  Przedstawiciel CASIC  powiedział, że dostawa ładunku na orbitę za pomocą „Kuaizhou-11” będzie kosztować mniej, niż na przykład wystrzeloną w styczniu rakietą nośną „Kuaizhou-1A”, i będą to o wiele niższe koszty niż na całym świecie. Zwykle dostawa ładunków kosztuje od 20 tysięcy dolarów do 40 tysięcy dolarów za kilogram ładunku, a w przypadku „Kuaizhou-1A” koszt kilograma ładunku wynosi około 20 tysięcy dolarów, przy czym na „Kuaizhou-11” nie przekroczy on 10 tysięcy dolarów. Wcześniej poinformowano, że Chiny planują zbudować pierwszy kosmodrom do celów komercyjnych w mieście Wuhan (prowincja Hubei). Jak zaznaczył wtedy przedstawiciel CASIC Zhang Di, do 2020 roku liczba wyprodukowanych rakiet nośnych wyniesie 50 sztuk, satelitów komercyjnych — 140. Wcześniej poinformował, że Chiny w 2017 roku rozpoczną komercyjne starty nowej rakiety nośnej „Kuaizhou-11”, przeznaczonej dla chińskich i międzynarodowych klientów. W sumie CASIC planuje opracować ponad 10 różnych rakiet nośnych przeznaczonych głównie do wyprowadzania małych satelitów na niską orbitę.

Naukowcy misji Gaia ustalili termin kolapsu na Ziemi, gdy w granice grawitacyjne Układu Słonecznego wejdzie pomarańczowy karzeł Gliese 710 – poinformowała Europejska Agencja Kosmiczna.Z obliczeń wynika, że za około 1,3 mln lat Gliese 710 znajdzie się w odległości mniej więcej 16 tys. jednostek astronomicznych od Słońca. Jest to mniej więcej odległość dzieląca Słońce od Obłoku Oorta, najbardziej oddalonego obszaru Układu Słonecznego, składającego się z asteroidów, komet i planetoid. Z drugiej strony jest on kilkakrotnie mniejszy niż promień Strefy Hilla, określający granice Układu Słonecznego. Zbliżenie się Gliese 710 do Słońca doprowadzi do grawitacyjnych zakłóceń orbity ciał niebieskich z Obłoku Oorta. Niektóre zaczną migrować w głąb Układu Słonecznego, bliżej Ziemi. Naukowcy doszli do takiego wniosku, prezentując drugie wydanie katalogu Gaia, który zawiera informacje dotyczące położenia i przemieszczania się ponad pół miliona gwiazd Drogi Mlecznej. Granice Układu Słonecznego określa się na dwa sposoby. Pierwszy opera się na śledzeniu pozycji heliopauzy, granicy płaszcza i całej heliosfery, za którą ciśnienie materii międzygwiezdnej zaczyna dominować, a drugi – granic Sfery Hilla.

* Ekstrakt z pestek winogron zabija bakterie, które niszczą szkliwo zębów – informuje „Gospodarka dziś”. Naukowcy zauważyli, że wytrzymałość zębów zależy od kolagenu, który odbudowuje się dzięki szczególnemu połączeniu elementów roślinnych. Właśnie pestki winogron zawierają niezbędne substancje, które pomagają wzmocnić zęby i podnoszą wytrzymałość plomb. Nawet regularne spożywanie winogron jest bardzo korzystne. Wcześniej naukowcy wyjaśnili, że czerwone wino chroni zęby przed próchnicą.

Uczeni doszli do wniosku, że ciągła potrzeba mówienia może świadczyć o chorobach neurodegeneracyjnych.Ciągłe dzielenie się własnymi myślami może być zdaniem uczonych objawem obniżenia aktywności mózgowej i oznaką początkowego etapu rozwoju choroby Alzheimera. Specjaliści z Uniwersytetu Wisconsin zauważyli, że przy pojawieniu się problemów z pamięcią ludzie zaczynają znacznie więcej mówić, trenując w ten sposób pamięć słuchową. Zdaniem uczonych, w większości przypadków nie ma powodów do obawy, jednak do grupy ryzyka wchodzą osoby w przedziale wiekowym od 50 do 75 lat. Za główny objaw rozstroju psychicznego uczeni uznają dążenie do opisywania nie samej obserwowanej sytuacji, lecz jej przejawów. Potrzeba ciągłych i maksymalnie szczegółowych opisów sytuacji może być pierwszym dzwoneczkiem alarmującym o rozwoju choroby.

 

KOMENTARZE

  • Centrum Europy tylko dla białych ludzi.
    Wtyk na temat sportu. W dniach od1.09. do 3.09.2017 odbyły się najważniejsze zawody w biegach górskich UTMB (Ultra Trail de Mont Blanc) zorganizowane w Chamonix po graniach do 3000 mnpm, ponad 10000 biegaczy, zawody prawie tylko dla białych i oglądane przez ludzi białych, negra i ciapatego nie było ani na trasach ani pośród widzów, a kamer TV było dziesiątki. Brali udział przedstawiciele Chin, Japonii. Biegi na wielu dystansach w tym 300 km. W jednym z biegów (CCC dystans 100km)Polak Marcin ŚWIERC zajmuje drugie miejsce. W biegu głównym na dystansie 166km zwycięża Francuz Dhaene z czasem 19h01.54. Rozdanie medali połączone z zakończeniem zawodów i w tym momencie na metę przybywa Polak Emil Duch jako ostatni z czasem biegu ponad 40h. Widać jak jest potwornie zmęczony, kuleje. Zwycięzca biegu widząc jego przybycie na metę, przerywa wręczanie medali (a miały być jeszcze kobiety), schodzi z podium i przy aplauzie widowni ujmuje Polaka za rękę pokazuje go jako równego zwycięzcom i wprowadza na podium. Polak dostaje zdjęcia na pierwsze strony gazet ,widać jak jest szczęśliwy. Tylko w żadnym z polskich postali czy TVP (ani u Bogusława J)zajmujących się sportem i wiadomościami ani słowa na temat tego wydarzenia nikt nie przeczyta. Poprawność polityczna w całym europejskim grajdole.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930