Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Znowu oko na Maroko

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM: Zagadkowe a bardzo nagłaśniane zamachy w Hiszpanii każą zwrócić baczniejszą uwagę na to, co dzieje się w sąsiednim Maroku, skąd podobno pochodzą zamachowcy…

 

Oblicze władcy raczej nie napawa optymizmem

 

Ruch protestu, który wstrząsa północnym Marokiem przez ostatnie osiem miesięcy, jest równie kreatywny, jak jest trwały. Po zamknięciu głównego placu w Al Hoceima, epicentrum niepokoju, a następnie pobiciu demonstrantów przez policję podczas marszu po ulicach, protestujący postanowili udać się na plażę, myśląc, że władze tam za nimi nie pójdą. Jednak 1 lipca policja w pełnym rynsztunku wgoniła ich nawet w morze, gdzie nastąpiła istna bitwa wodna, w której zresztą protestujący mieli nieco więcej szans.

Kłopoty zaczęły się w październiku, kiedy to prosty handlarz rybami Mouhcine Fikri został zmiażdżony przez zagęszczarkę śmieci w porcie w Al Hoceima w buntowniczym północnym regionie górskim Rif, zamieszkałym głównie przez Berberów. Fikri próbował odzyskać ryby, które zostały skonfiskowane przez władze porządkowe. Dla mieszkańców jego śmierć była uderzającym przykładem tzw. hogra - upokarzającego traktowania prostych ludzi przez arogancki aparat państwa. Coś podobnego wywołało zamieszki w Tunezji pod koniec 2010 roku, które doprowadziły w efekcie do wybuchu arabskiej wiosny. Więc teraz także w Rif Berberowie wyszli na ulice, domagając się sprawiedliwości dla rodziny Fikriego, co wyzwoliło długo tłumioną frustrację wobec arogancji, korupcji i zaniedbania gospodarczego.

Władze zareagowały nieudolnie, jeszcze bardziej zaostrzając sytuację w stylu hogra. W maju protestujących nazywano berberyjskimi separatystami, choć większość wcale takich żądań nie wysuwa, i zasugerowano, że są obcymi agentami. Następnie aresztowano jednego z przywódców ruchu, Nassera Zefzafiego i dziesiątki innych aktywistów. Niepokoje przez to nie tylko przybrały na sile, ale i rozeszły się do innych części kraju, w tym do Rabatu, stolicy królestwa, gdzie 11 czerwca tysiące ludzi wyraziło na ulicach poparcie dla Rifenów. Mówi się, że jest to największy przejaw gniewu publicznego w Maroku od czasów arabskiej wiosny w 2011 roku.

W miarę jak coraz bardziej cierpiała reputacja Maroka jako kraju o utrwalonej stabilności wewnętrznej, premier Saad Eddine El Othmani stawał się coraz bardziej pojednawczy. Ale protestujący mają już dość rządu który postrzegają jako skorumpowany, nieskuteczny i obraźliwy. "Czekaliśmy na pomocną dłoń; zamiast tego dostaliśmy nią w twarz ", mówią protestujący. Domagają się uwolnienia więźniów i spotkania z przedstawicielami króla Muhammada VI, który wyraził „niezadowolenie i zaniepokojenie” beznadziejnym tempem rządowych projektów rozwojowych w Rif.

Król jest nadal popularny, nawet wśród protestujących. W przeciwieństwie do swojego ojca, Hassana II, który w latach pięćdziesiątych stłumił rewoltę Rifu, niszczył lokalną kulturę Berberów i nazywał ich „dzikusami”, król Muhammad VI uznał Berberów i próbował nawet przekształcić północne wybrzeże w centrum produkcji i handlu oparte wokół Tangeru. Ale postęp jest powolny, a mieszkańcy uważają, że z władzami nie ma kontaktu. Dużo za to winy spada na króla. Utrzymuje on centralnie ścisłą, niemal ręczną kontrolę nad administracją i niewiele decyzji podejmuje się na miejscu.

A lista żądań protestujących pokazuje, jak długo były one zaniedbywane. Domagają się oni uniwersytetu, biblioteki, teatru, szpitala onkologicznego, dróg i zakładów przetwórstwa  ryb. Twierdzą, że te inwestycje lokalne warte setek milionów dolarów, obiecane przez rząd jeszcze w 2015 roku, wcale się dotąd nie zmaterializowały. Co więcej, chcą teraz także mieć coś do powiedzenia o tym jak te pieniądze mają być wydawane.

Protesty powtórzyły się także na innych zmarginalizowanych obszarach, gdzie również wybuchły demonstracje. W szczególności marokańscy wieśniacy, też przeważnie Berberowie,  czują się wyobcowani i zapomniani przez państwo. Wprawdzie ubóstwo znacznie spadło w ciągu ostatniej dekady, ale ogólna stopa bezrobocia dla kraju wynosi prawie 11% i prawdopodobnie jest sporo wyższa na wsi.

Reforma polityczna utknęła w martwym punkcie, pozostawiając rząd słabo przygotowany do reagowania na lokalne problemy. Kraj jest nadal stosunkowo stabilny i jest mało prawdopodobne, aby miał wkrótce przejść jakąś własną, spóźnioną wersję arabskiej wiosny. Ale Maroko wygląda coraz bardziej tak jak jego targani wstrząsami sąsiedzi, rządzeni przez nieprzystępnych autokratów. 

W każdym jednak razie, jeśliby na wybrzeżu Rifu szukać źródeł ostatnich – zagadkowych zresztą – zamachów w Barcelonie i okolicach w sąsiedniej Hiszpanii, to trop berberyjski jest fałszywy. Berberowie przyjęli islam, ale są bodaj najmniej podatni na fanatyzm i chęć męczeństwa ze wszystkich muzułmanów. Kiedyś w dużej części wyznawali chrześcijaństwo (Berberem był np. święty Augustyn), są tolerancyjni, a kobiety cieszą się u nich większą swobodą i respektem niż wśród Arabów. Zamieszki i demonstracje wśród Berberów dotyczą ich sytuacji ekonomiczno-politycznej w Maroku, nie mają żadnego kontekstu religijnego i nie dadzą się przekuć w terroryzm. (BJ)

 

 

Protesty uliczne w al-Hoceima

 

Demonstracja w al-Hoceima. Nad tłumem narodowe flagi berberyjskie

 

Wizerunek Nassera Zefzafiego, aresztowanego przywódcy Rifenów

KOMENTARZE

  • @kula Lis 67 13:55:12 ps..
    Tym razem eksperymentują na razie na swoich. Przytulanie uchodźcy jest bardzo ważne szczególnie gdy wsiada do kradzionego samochodu albo jak biega po ulicy z nożem. Laktacja też, bo trzeba islamów karmić niemieckim mlekiem. Widać, że Makrela też brała udział w eksperymencie. W Niemczech nadchodzi komuna? Władze konfiskują własność obywateli i przekazują ją imigrantom. Przecież Jewropa zachodnia zaakceptowała ciapatych, tylko ciapaci nie zaakceptowali białych wałachów, którym naukowcy ucięli jaja, ale jaja i to jest ta zachodnia lewacka jewropejska cywilizacja. Zaraz pewnie zaczną dodawać oksytocynę do wodociągów, puszczając na okrągło agitkę w telewizji o biednych murzyniątkach. Czy ktoś badając wodę pitną spotkał się z takimi hormonami jak estrogen czy testosteron?Ilość zchłopionych kobiet i zdziewiczałych mężczyzn powinna chyba na to wskazywać. No nie? Lidl, Kaufland prowadzi eksterminację Polaków pakując do produktów żywnościowych śmiecie z odpadów fosforowych, głównie do cukru, do chemii gospodarczej oraz do płynów które zmniejszają ph wody. Wykryty w żywności ortofosforan sodu to nadciśnienie, rak skory, rak żołądka, pękające żyły i krwawienia. Podsumowując skraca życie o 5-6 lat.
  • Panie Bogusławie 5*****! Pzdr!
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/lekarz-uchodzcy-maszewski-sxc3.jpg

    SZOK! Niemcy robią eksperymenty na ludziach. Podają hormon, aby byli milsi dla uchodźców! Choć brzmi to nieprawdopodobnie, naukowcy ze szpitala uniwersyteckiego będącego częścią jednej z największych niemieckich wyższych uczelni - Rheinische Friedrich-Wilhelms-Universität Bonn prowadzą badania nad możliwością zwalczania ksenofobii i niechęci wobec imigrantów przy pomocy... terapii hormonalnej. Wyniki badań zostały już opublikowane na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Grupa naukowców z Bonn badała, w jaki sposób można zmniejszyć u ludzi przejawy ksenofobii, a wzmocnić altruizm. Badacze doszli do wniosku, że znacznie wpływa na to odpowiednie wykorzystanie hormonu oksytocyny. Terapia hormonalna znacznie zwiększa ich zdaniem chęć oddawania pieniędzy potrzebującym, w tym w szczególności imigrantom i uchodźcom nawet u osób, które początkowo deklarowały się z krytycznego, bądź zdecydowanie sceptycznego stosunku do imigrantów. Szczegóły szokującego eksperymentu opisuje branżowy serwis sciencedaily.com. Okazuje się, że naukowcy z Bonn rozważali, czy odpowiednia dawka oksytocyny może przyczynić się do akceptacji imigrantów przez społeczeństwo. Przeprowadzono nawet w tym celu eksperyment. Badanym podano hormon sztucznej oksytocyny, a następnie obserwowano ich reakcję. Jak informuje portal swiato-podglad.pl eksperyment został przeprowadzony na 138 uczestnikach narodowości niemieckiej. Jak wyglądało całe badanie? Początkowo uczestnicy musieli wysłuchać serii historii dotyczących osób potrzebujących. W tym czasie na ekranach monitorów wyświetlano im informacje na temat potrzeb poszczególnych osób oraz zdjęcia potrzebujących. Połowa potrzebujących była ubogimi Niemcami, natomiast resztę stanowili imigranci i uchodźcy. Historie były dość ogólne. Badanych informowano na przykład, że widoczna na zdjęciu osoba potrzebuje konkretnej sumy pieniędzy, aby kupić jedzenie. Każdy z uczestników eksperymentu miał do dyspozycji 50 euro, które mógł przekazać potrzebującym, lub zachować dla siebie, jeśli nie zdecydowałby się wesprzeć żadnej z ukazywanych na zdjęciach osób. Eksperyment podzielono na dwie części. W pierwszej z nich uczestnicy badania zdecydowali się na przekazanie o 20% więcej pieniędzy imigrantom, niż widocznym na zdjęciach biednym Niemcom. Badani wypełniali również ankiety dotyczące swoich przekonań i postaw wobec kryzysu migracyjnego i uchodźców. W drugiej części badania, jego uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwszej zaaplikowano dawkę oksytocyny (hormon podawano w postaci aerozolu wstrzykiwanego do nosa). Druga grupa otrzymała jedynie placebo. Następnie wszyscy uczestnicy badania, ponownie mieli za zadanie zapoznać się z historiami potrzebujących i zdecydować o ewentualnym przekazaniu konkretnym osobom pieniędzy. Jak informuje sciencedaily.com okazało się, że grupa osób, której podano oksytocynę była zdecydowanie bardziej hojna. Naukowcy przyjęli założenie, że podanie oksytocyny przyczyniło się do zwiększenia hojności badanych, jednak niemożliwe było wywołanie wśród uczestników badania konkretnych uczuć i zachowań. Wobec takich wyników badań, grupa naukowców postanowiła rozszerzyć swój eksperyment. Następna grupa uczestników badania, poza wysłuchaniem historii potrzebujących i oglądaniem zdjęć, otrzymywała także dodatkowo informację na temat tego, ile pieniędzy danemu potrzebującemu przekazały badane wcześniej osoby. Schemat badania był identyczny, jak poprzednio, a uczestników również podzielono na grupy i tylko jednej podano hormon oksytocyny.

    Wyniki wprawiają w osłupienie!
    Okazuje się, że nawet te osoby, które początkowo w ankiecie określały się, jako negatywnie nastawione do imigrantów, ostatecznie decydowały się na przekazanie właśnie imigrantom o 74% więcej pieniędzy niż uczestnicy pierwszej fazy eksperymentu. Naukowcy uznali zatem, że postawa innych, zwłaszcza naszych bliskich czy znajomych, odpowiednio połączona z podaniem hormonu oksytocyny ma ogromny wpływ na nastawienie wobec imigrantów oraz chęć dzielenia się pieniędzmi z potrzebującymi. Oksytocyna to hormon, który uwalnia się do krwi i mózgu u ssaków w trakcie porodu. To właśnie oksytocyna odpowiada m.in. za stymulację produkcji mleka u matek i potocznie określany jest mianem „hormonu przytulania”. Lekarze dowodzą, że to oksytocyna znacząco wpływa na więź matki z dzieckiem, a także może wpływać na budowanie relacji międzyludzkich. Portal niezalezna.pl dotarł do pełnej treści raportu z badania. Można się z nim zapoznać w języku angielskim:


    http://www.pnas.org/content/early/2017/08/08/1705853114.full

    Wkrótce na naszych łamach podamy więcej informacji na temat szokujących eksperymentów niemieckich naukowców oraz bardziej szczegółowo omówimy wyniki badań z Bonn.

    Źródło: sciencedaily.com
    Ps...Szykują sobie niewolników 21 wieku...i później podają takie rzeczy w szczepionkach niby na grypę i po robocie...mamy nowy rodzaj niewolnictwa.....wiecznie zadowolonego niewolnika, który nie reaguje na nic, jest wyprany z uczuć..o to im chodzi, żeby zrobić z nas ZOMBI. Chyba czują, że dziedzictwo doktora sturmbannfuehrera Mengele zobowiązuje. Zachodnie społeczeństwa już przeszły terapię hormonalną przez obcięcie jaj. Tym razem eksperymentują na razie na swoich. Przytulanie uchodźcy jest bardzo ważne szczególnie gdy wsiada do kradzionego samochodu albo jak biega po ulicy z nożem. Laktacja też, bo trzeba islamów karmić niemieckim mlekiem. Widać, że Makrela też brała udział w eksperymencie. W Niemczech nadchodzi komuna? Władze konfiskują własność obywateli i przekazują ją imigrantom. Przecież Jewropa zachodnia zaakceptowała ciapatych, tylko ciapaci nie zaakceptowali białych wałachów, którym naukowcy ucięli jaja, ale jaja i to jest ta zachodnia lewacka jewropejska cywilizacja. Zaraz pewnie zaczną dodawać oksytocynę do wodociągów, puszczając na okrągło agitkę w telewizji o biednych murzyniątkach. Czy ktoś badając wodę pitną spotkał się z takimi hormonami jak estrogen czy testosteron?Ilość zchłopionych kobiet i zdziewiczałych mężczyzn powinna chyba na to wskazywać. No nie? Lidl, Kaufland prowadzi eksterminację Polaków pakując do produktów żywnościowych śmiecie z odpadów fosforowych, głównie do cukru, do chemii gospodarczej oraz do płynów które zmniejszają ph wody. Wykryty w żywności ortofosforan sodu to nadciśnienie, rak skory, rak żołądka, pękające żyły i krwawienia. Podsumowując skraca życie o 5-6 lat.
  • @@@!
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/Abu-Ramadan-libijski-duchowny.jpg
    Muzułmański duchowny nawoływał do zniszczenia Szwajcarów, a ci mu płacili. Za swe modły o zagładę dostał ponad 600 tys. dolarów pomocy socjalnej! Libijski imigrant i duchowny, który nawoływał do zniszczenia chrześcijan, żydów, Hindusów i Rosjan dostał w ciągu 13 lat ponad 620 tys. dolarów zasiłków od pomocy społecznej informuje Russia Today. Russia Today rozmawiała z Georgem Häslerem producentem telewizyjnym programu „Rundschau”, który wraz z gazetą „Tages Anzeiger” prowadzi dziennikarskie śledztwo w sprawie działania w Szwajcarii pochodzącego z Libii imama. Producent i gazeta ustalili, iż w ciągu 13 lat muzułmański duchowny pobrał ponad 600 tys franków zasiłków społecznych. Szwajcarska stacja telewizyjna SRF nagrała i udostępniła fragmenty modłów jakie Rabu Amadan odprawiał w meczecie: O Allahu, proszę cię o zniszczenie żydów, Chrześcijan, Hindusów, Rosjan i szyitów. Boże proszę cię o zniszczenie ich wszystkich i przywrócenie islamowi dawnej chwały. Dziennikarze, którzy przeprowadzili śledztwo w sprawie duchownego ustalili, że przez 19 lat nie nauczył się ani niemieckiego, ani francuskiego. Tym samym nie mógł znaleźć żadnej pracy. A skoro nie miał pracy, to należał mu się zasiłek. Abu Ramadan przybył do Szwajcarii w 1998 roku gdzie uzyskał azyl. Duchowny twierdził, że musiał uciekać ze swojego kraju z powodu prześladowań jakie spotkały go za szerzenie propagandy Bractwa Muzułmańskiego. Mając status uchodźcy i prawo pobytu Ramadan praktycznie nigdy nie podjął żadnej pracy. Odprawiał jedynie modły w miasteczku Biel i Neuchâtel. Pojawiał się też w programach religijnych libijskiej stacji Tanaush TV. Od 2004 roku przebywa na zasiłku. Dziennikarze twierdzą, iż mają jego zdjęcia z pobytu w luksusowych hotelach, w których przebywał, gdy towarzyszył pielgrzymom w drodze do Mekki. Islamski duchowny broni się i twierdzi, że respektuje inne religie W oświadczeniu dla „Tages Anzeiger” napisał: Miłość, tolerancja, szczodrobliwość są mym drogowskazem w relacjach z muzułmanami i nie-muzułmanami. Tymczasem z nagrań udostępnionych przez szwajcarską telewizję wynika iż według imama „każdy kto zaprzyjaźnia się z niewiernym będzie przeklęty, aż do Dnia Sądu Ostatecznego”. Władze Szwajcarii wszczęły dochodzenia w sprawie duchownego. Szefowie departamentu pomocy społecznej kantonu, w którym mieszka Abu Ramadan wzywają do deportowania go.
  • @@@!
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/stary-port-marsylia1.jpg

    Kolejny atak terroru? Nożownik zaatakował w Marsylii. Trzy osoby ranne. Sprawca zatrzymany. Trzy osoby zostały ranne w ataku nożownika w Marsylii. Napastnik został zatrzymany. Według francuskiego Le Point sprawca ataku w Marsylii jest chory psychicznie. To kolejny tak za pomocą noża, czy innego ostrego narzędzia do jakiego doszło w ciągu ostatniej doby. W Warszawie Palestyńczyk Ibrahim H. z Izraela uzbrojony w nóż i pistolet zaatakował policjantów. Jeden funkcjonariusz został ranny. Sprawcę aresztowano.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930