Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Polityka językowej nienawiści

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Rosyjskie media o prześladowaniu języka rosyjskiego na Ukrainie.

 

W najbliższym czasie ukraińska Rada Najwyższa rozpatrzy projekt ustawy o ograniczeniach językowych w kraju. Telewizja RT zapytała politologów i językoznawców, jakie skutki mogą mieć proponowane zmiany, co w rzeczywistości chcieli przekazać autorzy dokumentu oraz czy zmiany zakorzenią się w języku. Projekt ustawy o wyłączności języka ukraińskiego na razie istnieje w postaci szkicu i nie został przyjęty na szczeblu państwa, lecz jego główne tezy, które podano do wiadomości publicznej, są przedmiotem szerokiej dyskusji.

Jeśli ten dokument zostanie przyjęty, „legitymizuje politykę wobec języka rosyjskiego" faktycznie realizowaną do chwili obecnej, lecz nieuregulowaną na szczeblu ustawodawstwa. Taką opinię wyraził politolog i niezależny dziennikarz Aleksander Asafow. Wskazał na to, że język rosyjski, którym przed przewrotem posługiwało się 80% mieszkańców Ukrainy, po wejściu w życie proponowanej ustawy „faktycznie będzie oficjalnie prześladowany". 

„Zadanie ukraińskiej elity politycznej polega na odebraniu językowi rosyjskiemu statusu, wykluczeniu go ze wszystkich form życia społecznego i zepchnięciu go do podziemia" — wyjaśnił Aleksander Asafow. Według niego opublikowany na stronie ukraińskiej Rady dokument faktycznie „zaprzecza oświadczeniom ukraińskich polityków, że języka rosyjskiego nikt nie prześladuje".

Obecnie w kraju obowiązuje 10. artykuł Konstytucji Ukrainy, który przyznaje językowi rosyjskiemu status regionalnego i pozwala na posługiwanie się nim w miejscach najszerszego rozprzestrzenienia, a „niekiedy nawet zastępowanie nim mowy ukraińskiej" — przypomniał dziennikarz. A więc język rosyjski był w jakiś sposób chroniony, ale teraz jego przyszłość w Ukrainie rysuje się w ciemnych barwach. Aleksander Asafow porównał działania ukraińskich ustawodawców do ekscentrycznych inicjatyw nacjonalistów, którzy wybiórczo sprawdzają znajomość języka urzędowego wśród mieszkańców.

 „Nacjonaliści i radykałowie co jakiś czas organizują tak zwane egzaminy z mowy ukraińskiej, gdy w tradycyjnie rosyjskojęzycznych regionach typu Charkowa, Chersonia i Odessy czepiają się sprzedawców, kierowców i zmuszają ich do obsługiwania tylko w języku ukraińskim, grożąc im i używając siły" — powiedział ekspert, przypominając, że podobne działania naruszają 161. artykuł Kodeksu Karnego Ukrainy o podsycaniu waśni międzynarodowych. Wygląda na to, że podobne podejście zostało podniesione na szczebel państwowy, gdyż zaprezentowany projekt ustawy przewiduje wprowadzenie grzywny a nawet odpowiedzialności karnej.

Zdaniem eksperta walka o zachowanie języka ukraińskiego to tylko pretekst, ponieważ nie potrzebuje żadnej ochrony, co więcej — do tej pory kształtuje się i obecny rząd może wprowadzić odpowiednie poprawki, a raczej jest tak, że to rosyjskojęzyczni mieszkańcy niebawem rzeczywiście będą potrzebować ochrony. 

„Jednolity język ukraiński, który rozumieliby wszyscy mieszkańcy Ukrainy, nie istnieje. Jest co najmniej 5-6 dialektów, nie mówiąc już o surżyku, czyli powszechnie używanej mieszaniny rosyjskiego i ukraińskiego. Jest to polityka nienawiści skierowana przeciwko użytkownikom języka rosyjskiego, kultury rosyjskiej i wszelkich przejawów wspólnoty w kulturze obu tych kiedyś bratnich narodów — rosyjskiego i ukraińskiego" — wyjaśnił Aleksander Asafow. 

Podkreślił także, że podobne zachowanie władz jest sprzeczne z ogólną tendencją obserwowaną w Europie, gdzie samorządy odwrotnie starają się maksymalnie wesprzeć wielonarodową ludność kraju. „Najprostszy przykład to Finlandia. Tam wszystko jest zdublowane po szwedzku. Jednocześnie zgodnie ze statystyką szwedzki jest językiem ojczystym tylko dla 5% ludności. Jednak to nikomu nie przeszkadza. Nie wywołuje to żadnego szowinizmu językowego. W Europie takie problemy nie istnieją" — podsumował. 

Doktor hab. filologii, kierownik wydziału Instytutu Języka Rosyjskiego Rosyjskiej Akademii Nauk Anatolij Baranow uważa, że podobne ograniczenia językowe są sprzeczne z głównym nurtem rozwoju języków.  „Takie ograniczenie, sprowadzenie wszystkiego do jednego języka to tendencja z XIX wieku, kiedy powstawały narody, kiedy język był prawie jedynym środkiem ustalenia narodowości" — wyjaśnił ekspert. Jednocześnie o losach języka często decydują nie dekrety władz, lecz potrzeby, które ten język obsługuje. Jeśli Rosja i Ukraina zachowają ścisłą współpracę, to wykluczyć język rosyjski z życia ludzi będzie bardzo ciężko. „Jeśli kontakty gospodarcze z Rosją zachowają się, jeśli Kijów będzie kontynuował handel z Moskwą, to bariera językowa nie będzie miała znaczenia. Jeśli gospodarki obu krajów będą ściśle związane tak jak teraz, to języka rosyjskiego łatwo wyprzeć się nie uda" — uważa językoznawca.

Poza tym, zdaniem kierownika wydziału Instytutu Języka Rosyjskiego RAN, uczenie się każdego języka obcego otwiera nowe możliwości i perspektywy w życiu każdego człowieka. A podobne projekty ustaw po prostu pozbawiają tego obywateli. „Jako językoznawca mam negatywny stosunek do takich tendencji, ponieważ znajomość języków obcych jest realnym kapitałem, jest to możliwość patrzenia na świat z różnych perspektyw, bardziej obiektywnie" — wyjaśnił. „Takie tendencje są przeciwne rozwojowi poszczególnej osoby jako jednostki. Pod tym względem Kijów, przyjmując podobną ustawę, znacznie ograniczy swoich obywateli" — podsumował językoznawca. 

Przypomnijmy, że pod obrady Rady Najwyższej został przekazany projekt ustawy „O języku urzędowym", który przewiduje wprowadzenie wyłącznego używania języka ukraińskiego praktycznie we wszystkich sferach życia. Język ukraiński będzie między innymi obowiązywał w przedszkolach, szkołach i placówkach pozaszkolnych, na uczelniach a także we wszystkich organach władzy państwowej i samorządów.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Próby niszczenia języka już przerabialiśmy. Paradoksalnie to właśnie rosyjski (i niemiecki) chciały zastąpić język polski i nic z tego nie wyszło. Można rosyjskojęzycznym Ukraińcom zabronić picia Coca Coli i noszenia dżinsów ale nie można zabronić im mówienia w ich rodzinnym języku.

    Takie działania jakie obserwujemy na Ukrainie, Litwie i w mniejszym stopniu na Białorusi świadczą jedynie o słabości tych państw.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:22:25
    /...rosyjski (i niemiecki) chciały zastąpić język polski i nic z tego nie wyszło/

    Ale angielskiemu powoli się to udaje... Pozdrawiam serdecznie. BJ
  • @Bogusław Jeznach 21:49:00
    //Ale angielskiemu powoli się to udaje.//


    trudno by j.angielski zastąpić japońskim czy chińskim 8-)))
    pzdr.
    Zdrowia

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31