Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Iran wybiera prezydenta

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Dzisiejsze wybory prezydenckie w Iranie w ocenie ekspertów rosyjskich (wg Sputnika)

 

Hasan Rouhani

 

 

Iran przygotowuje się do walki polityka z teologiem w wyścigu o fotel prezydencki. W czwartek w Iranie nastąpił „dzień ciszy" — na dobę przed początkiem głosowania w wyborach prezydenckich. Po tym, jak z wyścigu odpadło dwóch kandydatów na prezydenta, pozostały cztery osoby ubiegające się o ten urząd.

Zgodnie z konstytucją Iranu, prezydent jest drugą najważniejszą osobą w kraju, zaraz po przywódcy duchowym. W jego gestii leży respektowanie konstytucji i kierowanie wykonawczymi organami władzy we wszystkich sferach zarządzania państwem, oprócz tych, które należą bezpośrednio do obowiązków najwyższego ajatollaha. Kandydat musi odpowiadać również następującym wymogom: musi by pochodzenia irańskiego, posiadać obywatelstwo Iranu, mieć należyty życiorys, musi być „wierzący i praktykujący".Aktualnie faworytami w wyścigu prezydenckim są aktualny prezydent Hasan Rouhani i ajatollah Ibrahim Raisi.

Zdaniem zachodnich politologów, Rouhani jest traktowany przez znaczną część ludności wyłącznie jako polityk, niezbyt bliski ludowi, popiera go przeważnie wykształcona część ludności, mieszkająca w miastach. Jednak zdaniem politologów, bardzo dużo w najbliższych wyborach zależeć będzie od wyborców wiejskich.

W trakcie poprzedniej kampanii oraz później, na stanowisku prezydenta, Rouhani stawiał na poprawę relacji „z resztą świata", które, jego zdaniem, zostały podważone w okresie prezydentury Mahmuda Achmadineżada. Eksperci przypominają jednak, że Rouhani był i nadal pozostaje jednym z aktywnych zwolenników rewolucji islamskiej, wobec tego trudno uznać go w pełni za reformatora. Przede wszystkim jest on jednak pragmatycznym politykiem. Sajjid Ibrahim Raisi z kolei jest wybitnym teologiem irańskim, wyróżnionym jednym z najwyższych religijnych tytułów szyickich. Eksperci pozycjonują Raisiego jako przedstawiciela obozu konserwatywnego, zwracając uwagę na to, że określenie „konserwatysta", tak samo, jak „reformator", nie może w pełnej mierze odnosić się do polityków w Iranie.

Eksperci podkreślają również, że jednym z ważnych czynników, który już nie pierwszy rok wywiera swój wpływ na wyniki wyborów, jest poparcie dla tego bądź innego kandydata ze strony ajatollaha Alego Hamenei, a także eks-prezydenta Mohammada Chatami.  Financial Times wcześniej rozpowszechnił oświadczenie Chatamiego, który stwierdził,  że będzie głosować „za wolnością myślenia, za władzą prawa — za kandydaturą Rouhaniego". Sam Hamenei, jak podają niektóre media, niejawnie popiera Raisiego.  Prezydent rady amerykańsko-irańskiej Trita Parsi w swej publikacji w Foreign Affairs w związku z tym podkreśla, że „historycznie wyborcy w Iranie skłaniają się raczej do popierania kandydata, korzystającego z poparcia lidera duchowego".

Zdaniem szeregu ekspertów, dla Rosji w ogólnym zarysie nie jest specjalnie ważne, kto zostanie nowym prezydentem Iranu. Oczywiście, zajmujemy niedwuznaczne stanowisko w kwestii porozumienia jądrowego, popieramy je i byliśmy jednym z jego inicjatorów. W zasadzie mamy tradycyjne relacje z Teheranem, wobec tego każde kierownictwo Islamskiej Republiki Iranu, tym bardziej, że prezydent jest drugą pod względem znaczenia osobistością w Iranie po liderze najwyższym, będzie troszczyć się o ich dalsze zachowanie — uważa starszy pracownik naukowy Centrum Badań Bliskiego i środkowego Wschodu Instytutu Orientalistyki Rosyjskiej Akademii Nauk Władimir Sażyn.

Kierownik wydziału integracji euroazjatyckiej i rozwoju Szanghajskiej Organizacji Współpracy Instytutu Krajów Członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw Władimir Jewsiejew ze swej strony, podkreśla, że nawet w przypadku odniesienia zwycięstwa aktualny prezydent będzie musiał wprowadzić pewne korekty do swego kursu w okresie swej drugiej kadencji, w stronę bardziej konserwatywnego podejścia.  „Inwestycji już nie ma, z dość dużymi oporami posuwa się naprzód proces łagodzenia sankcji. Dlatego zakładam, że nawet w przypadku oczekiwanego zwycięstwa Hasana Rouhaniego polityka Iranu mimo wszystko będzie nieco inna, gdyż to rozczarowanie będzie wymagać od Rouhaniego bardziej zdecydowanych kroków wobec Zachodu" — powiedział Władimir Jewsiejew.

Przy tym, zdaniem eksperta, „dla Rosji nie ma specjalnego znaczenia, kto zwycięży w Iranie, ważna jest natomiast stabilność Iranu".  Należy jednak pamiętać, że właśnie w okresie sprawowania rządów przez Rouhaniego Moskwa i Teheran „potrafiły nawiązać dialog strategiczny i kroczyć za jego pomocą w kierunku partnerstwa politycznego", — podkreślił Władimir Jewsiejew.

 

Ibrahim Raisi

 

KOMENTARZE

  • Jedna uwaga...
    "W czwartek w Iranie nastąpił „dzień ciszy". Zapewniam - byłem, widziałem, nie nastąpił ;)

    Pozdrawiam serdecznie

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31