Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rolniczy mit syjonizmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach portalu Racjonalista niejaki Arminius opublikował taki oto tekst:

 

 

Charakterystycznym elementem syjonistycznej propagandy opisującej okoliczności powstania państwa Izrael – jest twierdzenie o zakupywaniu przez syjonistycznych kolonistów nieurodzajnej ziemi od Arabów – która później ciężką pracą tychże chaluców była przekształcana w kwitnące sady i urodzajne pola. W owym kłamliwym przekazie akcentuje się pokojowe intencje syjonistów ( nie grabież lecz zakup ziemi) oraz ich ciężką pracę. Słowem kreowany jest lukrowany wizerunek syjonizmu – niewiele mający wspólnego z rzeczywistością. Przykładem manipulacji jak wyżej jest chociażby passus jak niżej:

"Oto nieco pełniejszy cytat z Ha'ama: "Bardzo trudno znaleźć tu ziemię uprawną, która nie jest używana do upraw. Tylko te piaszczyste pola lub kamieniste góry, które wymagałyby wkładu ciężkiej pracy i wielkiego kosztu, by uczynić je dobrymi do uprawy, pozostają odłogiem". I te właśnie ziemie Arabowie sprzedawali Żydom, a Żydzi włożyli ciężką pracę i ponieśli olbrzymie koszty, by znowu, jak w starożytności, stały się ziemią uprawną.”

Tymczasem prawda jak zwykle tkwi w liczbach i kontekstach. Przyjrzyjmy się im więc – aby zadać kłam syjonistycznej propagandzie. W grudniu 1944 r. ziemia znajdująca się we władaniu Żydów stanowiła 6% ziemi w Palestynie. Ziemia owa znajdowała się w dyspozycji różnorakich syjonistycznych funduszy mających za zadanie skupować palestyńską ziemie – zasobnych w gotówkę od syjonistycznych sponsorów z całej Europy. Dwa fundusze: the Jewish National Fund i the Palestine Jewish Colonization Association, były w posiadaniu ponad połowy ziemi jak wyżej. W latach 30 – tych minionego wieku 52,6 % zakupionej przez Żydów ziemi w Palestynie pochodziło od właścicieli ziemskich niepalestyńskich, 24.6 % od właścicieli ziemskich palestyńskich, a tylko 9.4 % od palestyńskich – chłopów – fellahów. Z danych jak wyżej wyraźnie widać, iż palestyński wieśniak bronił swej ziemi przed obcym jak Ślimak swej placówki. Natomiast hakatystyczne przedsięwzięcie wykupy palestynskiej ziemi opierało sie na kooperacji z elementem obcym oraz częścią elit rodzimych, które dla swych doraźnych korzyści gotowe były zaprzedać interes narodowy. Sytuacja jak wyżej jest wielce analogiczna do wykupywania przez Żydów ziemi i lasów od zdziesiątkowanej - skutkiem Powstania Styczniowego - polskiej szlachty. W pewnym momencie skala owej patologii osiągnęła takie rozmiary, iż chłopscy publicyści ledwo kiełkującego ruchu ludowego zaczęli bić na alarm i apelować do szlachty o uwzględnianie interesu narodowego. Po tej krótkiej dygresji wróćmy do zasadniczego wątku. Otóż u progu powstania państwa Izrael, Żydzi w Izraelu mieli 6 % ziemi – czyli niewiele znaczący ułamek. Aby zdobyć resztę uciekli się do grabieży, przemocy i gwałtu – metod charakterystycznych dla epoki kolonialnej. Dysproporcja w posiadaniu ziemi jak wyżej jest doskonale zilustrowana statystyką dot. produkcji rolniczej – będącej płodem palestyńskich ziem.

 

Oto dane statystyczne zgromadzone przez władze brytyjskie Palestyny (Palestyna była wtedy mandatem brytyjskim) na przełomie 1945/46 r. dotyczące produkcji rolnej Palestyny w 1944/45 r. Zostały one opublikowane w roczniku statystycznym Survey of Palestine, a w formie wyciągu zamieszczone na żydowskim portalu "The Jewish Chronicle Online".

"1. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali ok. 210 tysięcy ton zboża, z czego 193 tysiące Palestyńczycy i 17 tysięcy Żydzi.

2. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 143 tysiące ton arbuzów - z czego 136 tysięcy Palestyńczycy i 7 tysięcy Żydzi.

3. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 1683 tony tytoniu - i byli to sami Palestyńczycy

4. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 40 - 50 tysięcy ton winogron i około 3-4 mln litrów wina - 86% ziemi na której owe produkty powstały był w rękach Palestyńczyków

5. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 79 tysięcy ton oliwek - z czego 78 tysięcy Palestyńczycy i 1 tysiąc Żydzi

6. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali ok. 8 tysięcy ton bananów - 60% ziemi na której wyprodukowano te banany było w rękach Palestyńczyków

7. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 245 tysięcy ton warzyw, z czego 189 tysięcy Palestyńczycy i 56 tysięcy ton Żydzi

 

W rezolucji ONZ dotyczącej podziału Palestyny zaproponowano przydzielić Żydom 55% ziemi a Palestyńczykom 45%. W części zaproponowanej dla Żydów znalazły się te części Palestyny, z których pochodziły zbiory najważniejszych produktów rolnych z wyjątkiem oliwek. Tymczasem w przededniu tej rezolucji na całym terytorium Palestyny Arabowie produkowali:

92% zboża

86% winogron

99% oliwek

77% warzyw

95% arbuzów i melonów

99% tytoniu

60% bananów".

Ogólna wartość produktów rolnych z Palestyny w tym czasie wynosiła 21.8 milionów funtów szterlingów, z czego na stronę Palestyńską przypadało 17.1 miliona, a na stronę żydowską - 4.7 miliona. Perfidia - bo trudno to inaczej nazwać - podziału Palestyny polegała także na tym, iż - jak zasygnalizowałem wyżej - stronie palestyńskiej odebrano najbardziej rozwinięte rolniczo ziemie i przydzielono je stronie żydowskiej.

Liczby porażają, liczby wyjaśniają, liczby krzyczą o sprawiedliwość.

 

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Świetny dokument- prawdziwa perełka!

    STOP SYJONIZMOWI!
    NIECH ŻYJĄ JEGO WROGOWIE!
    NIECH ŻYJĄ WOLNA PALESTYNA!

    Ukłony
    P. Ch.
  • .
    ///Na łamach portalu Racjonalista niejaki Arminius opublikował taki oto tekst///

    Na to on i Racjonalista żeby opierać się na liczbach (w dodatku angielskich)
    Ale nim anglicy wszystko to obrachowali były relacje pielgrzymów czyli ludzi jakby irracjonalnych.W 1859 r powstało Cesarskie Prawosławne Towarzystwo Palestyńskie https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%BC%D0%BF%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%82%D0%BE%D1%80%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BE%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2%D0%BD%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%BD%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BE%D0%B1%D1%89%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%BE które wśród licznych zadań propagowało pielgrzymki do Palestyny.W latach 60 70 wieku XIX około 2000 pielgrzymów (rocznie) odwiedzało Ziemie Świętą.
    Ludzie (znaczy się pielgrzymi) wracali i prócz wrażeń duchowych dzielili się tym co widzieli.A widzieli nie kiepsko zagospodarowany obszar rolniczy.
    Teraz Żydzi przypierani do muru lubią używać argumentu że w Palestynie zastali goły piasek ale to nieprawda.Jest na to mnóstwo dowodów.
    Ale ja właściwie nie o tym a o tym skąd właściwie wzieło się to pokręcenie Żydów na punkcie rolnictwa.
    Otóż na początku XIX kiedy powstawały i krystalizowały się ideologie volkizmu https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkizm ,krwi i ziemi https://en.wikipedia.org/wiki/Blood_and_Soil ,nowoczesnego (niereligijnego) syjonizmu,itd dominował pogląd że społeczeństwo które nie przeszło fazy rolniczej nie jest w stanie zorganizować się w taką strukturę jak państwa.
    Ówcześni publicyści (działający na froncie ideologii) dowodzili że nomada czy też pół nomada włóczęgą i półrabusiem zostanie na weki wieków.
    Polemizowali z nim publicyści żydowscy ale każda ze stron obstawał przy swoim.Kiedy ruszyła pierwsza fala żydowskiego osadnictwa w Palestynie żydzi za punkt honoru postawili sobie właśnie rolnictwo.Wykreować nowy wizerunek Żyda,Żyda-Rolnika.Nie handlarza nie skrzypka ani nawet adwokata a właśnie rolnika.Stąd nieco drastyczne :"Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszyscy Żydzi Europy" (Izaak Grünbaum https://pl.wikipedia.org/wiki/Izaak_Gr%C3%BCnbaum )
  • O TYM ROZMAWICIE?
    Zasady życia w kibucach przypominały w pewnym stopniu niektóre postulaty utopijnego komunizmu, choć ich założyciele nie odwoływali się do tej ideologii.

    Główną zasadą był brak własności prywatnej, wspólnota całego majątku, wspólnota dzieci oraz całkowita równość kobiet i mężczyzn. W tym kontekście kibuce realizowały także częściowo postulaty feminizmu i egalitaryzmu. W kibucach negowano istnienie tradycyjnych ról płciowych. W praktyce odbywało się to przez maskowanie cech płciowych za pomocą luźnego ubrania, wykonywanie tradycyjnie męskich prac przez kobiety oraz unikanie np. stosowania makijażu.

    Ciąża i poród były traktowane jako jedyna, narzucona przez biologię, aktywność odróżniająca kobietę od mężczyzn. Jednak wychowanie dzieci – ze względu na wspólnotę – nie było postrzegane jako rola kobieca i w założeniu miało być realizowane przez wszystkich bez względu na płeć. Unikano indywidualizacji dzieci przez sformułowanie „mój syn” lub „moja córka”.

    Kobiety były zachęcane do karmienia każdego dziecka w jego okresie niemowlęcym, nie tylko urodzonego przez siebie[2]. Z tego samego względu usiłowano przekierować uczucia indywidualne – takie jak miłość między kobietą a mężczyzną czy miłość macierzyńska – na uczucia wobec wspólnoty. Indywidualizm był traktowany jako defekt moralny.

    Tolerowane były sformalizowane związki małżeńskie, ale bez całej rytualnej otoczki tradycyjnie im towarzyszącej.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kibuc

    ... I O TO PRZYPOMINA?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031