Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3719 postów 1776 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Rolniczy mit syjonizmu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach portalu Racjonalista niejaki Arminius opublikował taki oto tekst:

 

 

Charakterystycznym elementem syjonistycznej propagandy opisującej okoliczności powstania państwa Izrael – jest twierdzenie o zakupywaniu przez syjonistycznych kolonistów nieurodzajnej ziemi od Arabów – która później ciężką pracą tychże chaluców była przekształcana w kwitnące sady i urodzajne pola. W owym kłamliwym przekazie akcentuje się pokojowe intencje syjonistów ( nie grabież lecz zakup ziemi) oraz ich ciężką pracę. Słowem kreowany jest lukrowany wizerunek syjonizmu – niewiele mający wspólnego z rzeczywistością. Przykładem manipulacji jak wyżej jest chociażby passus jak niżej:

"Oto nieco pełniejszy cytat z Ha'ama: "Bardzo trudno znaleźć tu ziemię uprawną, która nie jest używana do upraw. Tylko te piaszczyste pola lub kamieniste góry, które wymagałyby wkładu ciężkiej pracy i wielkiego kosztu, by uczynić je dobrymi do uprawy, pozostają odłogiem". I te właśnie ziemie Arabowie sprzedawali Żydom, a Żydzi włożyli ciężką pracę i ponieśli olbrzymie koszty, by znowu, jak w starożytności, stały się ziemią uprawną.”

Tymczasem prawda jak zwykle tkwi w liczbach i kontekstach. Przyjrzyjmy się im więc – aby zadać kłam syjonistycznej propagandzie. W grudniu 1944 r. ziemia znajdująca się we władaniu Żydów stanowiła 6% ziemi w Palestynie. Ziemia owa znajdowała się w dyspozycji różnorakich syjonistycznych funduszy mających za zadanie skupować palestyńską ziemie – zasobnych w gotówkę od syjonistycznych sponsorów z całej Europy. Dwa fundusze: the Jewish National Fund i the Palestine Jewish Colonization Association, były w posiadaniu ponad połowy ziemi jak wyżej. W latach 30 – tych minionego wieku 52,6 % zakupionej przez Żydów ziemi w Palestynie pochodziło od właścicieli ziemskich niepalestyńskich, 24.6 % od właścicieli ziemskich palestyńskich, a tylko 9.4 % od palestyńskich – chłopów – fellahów. Z danych jak wyżej wyraźnie widać, iż palestyński wieśniak bronił swej ziemi przed obcym jak Ślimak swej placówki. Natomiast hakatystyczne przedsięwzięcie wykupy palestynskiej ziemi opierało sie na kooperacji z elementem obcym oraz częścią elit rodzimych, które dla swych doraźnych korzyści gotowe były zaprzedać interes narodowy. Sytuacja jak wyżej jest wielce analogiczna do wykupywania przez Żydów ziemi i lasów od zdziesiątkowanej - skutkiem Powstania Styczniowego - polskiej szlachty. W pewnym momencie skala owej patologii osiągnęła takie rozmiary, iż chłopscy publicyści ledwo kiełkującego ruchu ludowego zaczęli bić na alarm i apelować do szlachty o uwzględnianie interesu narodowego. Po tej krótkiej dygresji wróćmy do zasadniczego wątku. Otóż u progu powstania państwa Izrael, Żydzi w Izraelu mieli 6 % ziemi – czyli niewiele znaczący ułamek. Aby zdobyć resztę uciekli się do grabieży, przemocy i gwałtu – metod charakterystycznych dla epoki kolonialnej. Dysproporcja w posiadaniu ziemi jak wyżej jest doskonale zilustrowana statystyką dot. produkcji rolniczej – będącej płodem palestyńskich ziem.

 

Oto dane statystyczne zgromadzone przez władze brytyjskie Palestyny (Palestyna była wtedy mandatem brytyjskim) na przełomie 1945/46 r. dotyczące produkcji rolnej Palestyny w 1944/45 r. Zostały one opublikowane w roczniku statystycznym Survey of Palestine, a w formie wyciągu zamieszczone na żydowskim portalu "The Jewish Chronicle Online".

"1. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali ok. 210 tysięcy ton zboża, z czego 193 tysiące Palestyńczycy i 17 tysięcy Żydzi.

2. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 143 tysiące ton arbuzów - z czego 136 tysięcy Palestyńczycy i 7 tysięcy Żydzi.

3. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 1683 tony tytoniu - i byli to sami Palestyńczycy

4. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 40 - 50 tysięcy ton winogron i około 3-4 mln litrów wina - 86% ziemi na której owe produkty powstały był w rękach Palestyńczyków

5. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 79 tysięcy ton oliwek - z czego 78 tysięcy Palestyńczycy i 1 tysiąc Żydzi

6. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali ok. 8 tysięcy ton bananów - 60% ziemi na której wyprodukowano te banany było w rękach Palestyńczyków

7. W latach 1944-45 rolnicy w Palestynie wyprodukowali 245 tysięcy ton warzyw, z czego 189 tysięcy Palestyńczycy i 56 tysięcy ton Żydzi

 

W rezolucji ONZ dotyczącej podziału Palestyny zaproponowano przydzielić Żydom 55% ziemi a Palestyńczykom 45%. W części zaproponowanej dla Żydów znalazły się te części Palestyny, z których pochodziły zbiory najważniejszych produktów rolnych z wyjątkiem oliwek. Tymczasem w przededniu tej rezolucji na całym terytorium Palestyny Arabowie produkowali:

92% zboża

86% winogron

99% oliwek

77% warzyw

95% arbuzów i melonów

99% tytoniu

60% bananów".

Ogólna wartość produktów rolnych z Palestyny w tym czasie wynosiła 21.8 milionów funtów szterlingów, z czego na stronę Palestyńską przypadało 17.1 miliona, a na stronę żydowską - 4.7 miliona. Perfidia - bo trudno to inaczej nazwać - podziału Palestyny polegała także na tym, iż - jak zasygnalizowałem wyżej - stronie palestyńskiej odebrano najbardziej rozwinięte rolniczo ziemie i przydzielono je stronie żydowskiej.

Liczby porażają, liczby wyjaśniają, liczby krzyczą o sprawiedliwość.

 

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Świetny dokument- prawdziwa perełka!

    STOP SYJONIZMOWI!
    NIECH ŻYJĄ JEGO WROGOWIE!
    NIECH ŻYJĄ WOLNA PALESTYNA!

    Ukłony
    P. Ch.
  • .
    ///Na łamach portalu Racjonalista niejaki Arminius opublikował taki oto tekst///

    Na to on i Racjonalista żeby opierać się na liczbach (w dodatku angielskich)
    Ale nim anglicy wszystko to obrachowali były relacje pielgrzymów czyli ludzi jakby irracjonalnych.W 1859 r powstało Cesarskie Prawosławne Towarzystwo Palestyńskie https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%BC%D0%BF%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%82%D0%BE%D1%80%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BE%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2%D0%BD%D0%BE%D0%B5_%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B8%D0%BD%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B5_%D0%BE%D0%B1%D1%89%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%BE które wśród licznych zadań propagowało pielgrzymki do Palestyny.W latach 60 70 wieku XIX około 2000 pielgrzymów (rocznie) odwiedzało Ziemie Świętą.
    Ludzie (znaczy się pielgrzymi) wracali i prócz wrażeń duchowych dzielili się tym co widzieli.A widzieli nie kiepsko zagospodarowany obszar rolniczy.
    Teraz Żydzi przypierani do muru lubią używać argumentu że w Palestynie zastali goły piasek ale to nieprawda.Jest na to mnóstwo dowodów.
    Ale ja właściwie nie o tym a o tym skąd właściwie wzieło się to pokręcenie Żydów na punkcie rolnictwa.
    Otóż na początku XIX kiedy powstawały i krystalizowały się ideologie volkizmu https://pl.wikipedia.org/wiki/Volkizm ,krwi i ziemi https://en.wikipedia.org/wiki/Blood_and_Soil ,nowoczesnego (niereligijnego) syjonizmu,itd dominował pogląd że społeczeństwo które nie przeszło fazy rolniczej nie jest w stanie zorganizować się w taką strukturę jak państwa.
    Ówcześni publicyści (działający na froncie ideologii) dowodzili że nomada czy też pół nomada włóczęgą i półrabusiem zostanie na weki wieków.
    Polemizowali z nim publicyści żydowscy ale każda ze stron obstawał przy swoim.Kiedy ruszyła pierwsza fala żydowskiego osadnictwa w Palestynie żydzi za punkt honoru postawili sobie właśnie rolnictwo.Wykreować nowy wizerunek Żyda,Żyda-Rolnika.Nie handlarza nie skrzypka ani nawet adwokata a właśnie rolnika.Stąd nieco drastyczne :"Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszyscy Żydzi Europy" (Izaak Grünbaum https://pl.wikipedia.org/wiki/Izaak_Gr%C3%BCnbaum )
  • O TYM ROZMAWICIE?
    Zasady życia w kibucach przypominały w pewnym stopniu niektóre postulaty utopijnego komunizmu, choć ich założyciele nie odwoływali się do tej ideologii.

    Główną zasadą był brak własności prywatnej, wspólnota całego majątku, wspólnota dzieci oraz całkowita równość kobiet i mężczyzn. W tym kontekście kibuce realizowały także częściowo postulaty feminizmu i egalitaryzmu. W kibucach negowano istnienie tradycyjnych ról płciowych. W praktyce odbywało się to przez maskowanie cech płciowych za pomocą luźnego ubrania, wykonywanie tradycyjnie męskich prac przez kobiety oraz unikanie np. stosowania makijażu.

    Ciąża i poród były traktowane jako jedyna, narzucona przez biologię, aktywność odróżniająca kobietę od mężczyzn. Jednak wychowanie dzieci – ze względu na wspólnotę – nie było postrzegane jako rola kobieca i w założeniu miało być realizowane przez wszystkich bez względu na płeć. Unikano indywidualizacji dzieci przez sformułowanie „mój syn” lub „moja córka”.

    Kobiety były zachęcane do karmienia każdego dziecka w jego okresie niemowlęcym, nie tylko urodzonego przez siebie[2]. Z tego samego względu usiłowano przekierować uczucia indywidualne – takie jak miłość między kobietą a mężczyzną czy miłość macierzyńska – na uczucia wobec wspólnoty. Indywidualizm był traktowany jako defekt moralny.

    Tolerowane były sformalizowane związki małżeńskie, ale bez całej rytualnej otoczki tradycyjnie im towarzyszącej.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kibuc

    ... I O TO PRZYPOMINA?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031