Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kukułeczka kuka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

PTASI ŚWIAT (08): Maj to okres ptasich zalotów i lęgów, a zatem i ich śpiewu. Ileż to ciekawych tajemnic kryje się nawet w zwykłym kukaniu samca kukułki…

 

 

Śpiew samca kukułki, czyli charakterystyczne kukanie, którym przyzywa on samicę do swego rewiru  widząc w nim możliwość podrzucenia jajeczek do gniazd ptaków innych gatunków, nie daje się estetycznie porównać do śpiewu innych ptaków. Niemniej okazuje się, że podobnie jak u innych gatunków też ma bogatą treść i znaczenie, które zasługują na zainteresowanie naukowców.

Liczba sylab, czyli kuknięć w pieśni kukułki odzwierciedla nie tylko kondycję samca, ale też może świadczyć o czystości środowiska i jakości gleby, a nawet obecności promieniowania - wynika z badań prowadzonych w okolicy Czarnobyla na Ukrainie, przedstawionych niedawno w "Ecological Indicators".

Kukanie kukułki zyskuje coraz więcej kontekstów i znaczeń. Nowe badania pozwalają je uznać za ornitologiczny odpowiednik czujnika lub papierka lakmusowego, wskazującego stan środowiska w danej okolicy.

Według ornitologów serie kuknięć kukułki tworzą coś w rodzaju zwrotek, pomiędzy którymi następują chwile ciszy. Poszczególne samce zachowują typową dla siebie, stałą liczbę sylab (od trzech do kilkudziesięciu). Autorzy badania opublikowanego w numerze "Ecological Indicators" z czerwca 2016 chcieli jednak się dowiedzieć, czy samce kukułki zmieniają długość zwrotek swoich pieśni, a jeśli tak - to kiedy.

Aby to sprawdzić, Anders Pape Moller z Université Paris-Sud XI we Francji wraz z Timem Mousseau z University of South Carolina (USA) nasłuchiwali i nagrywali ptaki w lasach Ukrainy, na terenie o powierzchni 2 tys. km kw. - m.in. w zamkniętej strefie wokół terenów najbardziej dotkniętych skutkami katastrofy w Czarnobylu. Część nagrań przeprowadzili poza strefą, a część - na oddalonym obszarze kontrolnym.

Wyniki ich badań analizowali następnie dyrektor Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Piotr Tryjanowski oraz dr Federico Morelli z Czeskiego Uniwersytetu Przyrodniczego w Pradze. Zauważyli, że samce zwiększają liczbę kuknięć, gdy w okolicy pojawia się samica albo rywal. Samce, które normalnie wydobywają z siebie stosunkowo dużo sylab, w takim towarzystwie produkują ich również odpowiednio więcej niż osobniki oszczędne wokalnie. Jest to odkrycie zgodne z założeniem, że tylko samce będące w najlepszej kondycji są gotowe do popisów na najwyższym poziomie - podkreślają naukowcy w swojej publikacji.

Zwrotki swoich pieśni wydłużają również samce żyjące w okolicach żyznych, gdzie większość gleby stanowi czarnoziem. Autorzy badania zwracają uwagę, że gleba może wpływać na skład gatunkowy flory, a zatem pośrednio - na liczbę obecnych w okolicy motyli i ich gąsienic, głównego pokarmu kukułki, szczególnie w okresie lęgowym.

Autorzy publikacji badali też najbardziej skażone okolice Czarnobyla, w których - jak zauważa Tim Mousseau - ptaków jest generalnie mniej. "Jeśli ktoś ma zwyczaj nasłuchiwania rano ptasiego śpiewu - szybko zwróci uwagę, że jest tam dość cicho. Ptaki nie śpiewają tam tak intensywnie, jak identyczne gatunki na innych, czystych terenach" - powiedział PAP.

Z analiz nagrań wynika, że promieniowanie jonizujące wpływa negatywnie na kukułczy śpiew. Samce żyjące w miejscach o wyższym promieniowaniu tła wykukują krótsze zwrotki; zdarza się nawet, że odgłos kukułki zmienia się w coś w rodzaju "kuk-ruuu". "W ich śpiewie pojawia się aberracja, czyli zmiana w charakterystycznym >>ku-ku<<, które jest zmieniane, przeciągane, z dodawanym >>rrrr<<" - tłumaczy prof. Tryjanowski.

"Reakcja kukułki na skażenie gleby jest najprawdopodobniej mocno pośrednia" - sugeruje prof. Tryjanowski. I wyjaśnia, że skażenie gleby wpływa na rośliny i owady, co przekłada się na skalę, w jakiej w danej okolicy występują ptaki - w tym gatunki będące gospodarzami kukułki - te, którym podrzucane jest jajo. Jednocześnie na kukułki działa selekcja. To znaczy, że najlepsze terytoria - gdzie najłatwiej o pokarm - zajmowane są z reguły przez samce najsilniejsze, w najlepszej kondycji biologicznej, wypierające słabszych rywali.

Obserwacje z lasów północnej Ukrainy potwierdzają, że liczba sylab wykukiwanych przez kukułkę jest dobrym sygnałem jakości środowiska - rodzaju siedliska, typu gleby, a nawet radioaktywności. Potwierdziło się również, że liczba sylab w zwrotce i jej wydłużenie świadczy o indywidualnych możliwościach danego samca - zgodnie z zasadą "dobry może więcej". Świadczą o tym samce wyśpiewujące z definicji więcej sylab, które w obliczu samicy lub rywala nieproporcjonalnie zwiększają liczbę sylab w śpiewie.

Badania zależności pomiędzy kukaniem a stanem środowiska to nowość - podkreśla prof. Tryjanowski. "Paradoks polega na tym, że jest mnóstwo prac czysto skażeniowych, genetycznych. Natomiast tutaj okazuje się, że istnieje prosta odpowiedź behawioralna (tzn. oznaczająca zmianę zachowania). Co jednak ciekawsze, pomimo setek prac o kukułce, nikt dotychczas nie wspominał o znaczeniu liczby sylab. W ramach nowych, właśnie prowadzonych prac, badamy tę sprawę eksperymentalnie" - dodał.

 

/wg. PAP/

 

W cyklu PTASI ŚWIAT na moim blogu ukazały się dotychczas następujące pozycje:

 

01.Papuzi kontynent (19.07.2015) /film/

02.Tu jest sęp pogrzebany (10.08.2015)

03.Fifilijo, Zofijo (24.08.2015)

04.Beksa na bagnach (31.08.2015)

05.Dlaczego kura nie siusia? (2.11.2015)

06.Głuptaki w kaloszach (16.11.2015)

07.Lamborghini w kurniku (30.11.2015)

 

08.Kukułeczka kuka (8.05.2017)

 

KOMENTARZE

  • Niewiele rozpoznaję
    W pogodne dni dużo jeżdżę rowerem po okolicznych lasach. Stwierdziłem, ze dobrze byłoby nauczyć się rozpoznawać głosy ptaków, ale chyba nic z tego nie będzie z powodu braku czasu.
    Rozpoznaję:
    - skowronka - ptaka mojego dzieciństwa,
    - kukułkę,
    - dzięcioła,
    - srokę,
    - wrony i to chyba wszystko.
    Nawet głosu słowika nie jestem pewny. Słyszałem go tylko kilka razy w życiu.
    Wydaje się, że w ptasim chórze pszczyńskich lasów przebija głos ptaka zwanego muchówką - to chyba od much - i ten próbuję wyławiać. Później może przyjdzie czas na inne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930