Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4000 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Baćko mądry przed szkodą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OBSERVATORIUM BOGUSLAVIANUM (11): Szczęśliwy jest kraj, który ma mądrego przywódcę i dobrego gospodarza. Białorusinom zazdroszczę Łukaszenki…

 

W porównaniu z Polską lub Ukrainą, Białoruś jest rzadką w świecie oazą politycznej stabilności i zdrowego gospodarskiego rozsądku. Przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenka, „baćko” (ojczulek) to oddany swemu krajowi wzór do naśladowania, którego wiele narodów, rządzonych przez złodziei i psychopatów, może Białorusinom tylko pozazdrościć.  21 kwietnia wygłosił on orędzie do narodu i parlamentu, w którym odniósł się do perspektyw współpracy z Zachodem i prób destabilizacji sytuacji w jego kraju.

 

„Białoruś i Unia Europejska mogą w tym roku wyprowadzić swoje kontakty na jakościowo nowy poziom, jeśli tylko Zachód nie będzie wykazywać uprzedzenia, nieufności i stawiać nieakceptowalnych warunków” - powiedział Aleksander Łukaszenka. „Musimy w tym roku przybliżyć się do pełnowartościowej współpracy we wszystkich kierunkach".

Zdaniem Łukaszenki współpraca z Zachodem to „klucz do inwestycji, nowoczesnych technologii, zasobów i pojemnych rynków". „Dialog, jaki się między nami zawiązał, odpowiada nie tylko obopólnie korzystnym interesom gospodarczym, ale ma też na celu podtrzymanie stabilności politycznej w europejskim regionie" — powiedział prezydent Białorusi.

Łukaszenka podkreślił, że Białoruś „tak jak była, tak i pozostaje niezawodnym partnerem w walce z głównymi zagrożeniami transgranicznymi". „I tu możemy osiągnąć znaczny sukces. Najważniejsze to pozbyć się zwyczaju spoglądania na siebie z uprzedzeniem i nieufnością, pouczania i stawiania wstępnych warunków. To jest bowiem dla nas nie do przyjęcia" — podkreślił Łukaszenka.

Prezydent Białorusi wezwał Zachód, by odstąpił „od dotychczasowych zasad we wzajemnych relacjach” i przestał „pouczać Białorusinów”. Nie opowiadajcie nam: „Użyliście  - że niby, my, władze Białorusi - zbyt dużej siły wobec demonstrantów. A co to, my ślepi jesteśmy? Czyż nie widzimy, co się dzieje u was, w samej Unii Europejskiej? Ile tam destrukcji?" — powiedział Łukaszenka, podkreślając, że w odróżnieniu od krajów UE, na Białorusi władze jednak „nie trują ludzi gazem". Białoruski lider określił jako niedopuszczalną sytuację, w której kierownictwo kraju który sam „truje demonstrantów gazem łzawiącym", następnie „innych obwinia o użycie nadmiernej siły".

Białoruski prezydent podkreślił, że chodzi o obronę ważnych wartości. Dla narodu białoruskiego „stabilność, bezpieczeństwo, suwerenność i niezależność to rzeczy święte". „Jeśli ktoś uczyni na to zamach, użyjemy całej naszej siły. I nie będziemy się wcale oglądać, jak nas potem ocenią inne kraje" — uprzedził Łukaszenka.

„Mało Wam Ukrainy?" — zapytał prezydent Łukaszenka pod adresem Zachodu, dodając, że nie chce powtórki z tych wydarzeń, ani „majdanu” na Białorusi. „Nie chcę bić, strzelać do swoich ludzi, używać gazu. Poprzysiągłem sobie nie dopuścić do takich starć" — zaznaczył Łukaszenka. „Będę robić wszystko do jakiegoś stopnia, dopóki to wystarczy dla zapewnienia porządku, ale jeśli poczuję, że jutro przebierze się miarka w zakresie zapewnienia porządku prawnego, wtedy sięgniemy po najostrzejsze środki i nie będziemy się cackać. Naród potrzebuje władzy, która wie czego chce i umie to zapewnić" — uprzedził szef Białorusi. Dał niedwuznacznie do zrozumienia, że dostrzega obcą rękę w ciągłym podżeganiu do wystąpień przeciwko prawowitej władzy na Białorusi.

Białoruski lider uznał jednak, że Zachód „już niebawem zrozumie swoje błędy" i wezwał do wspólnego rozwiązywania „tych problemów". „Gdzie wasza tak zwana demokracja, tak zwana tolerancyjność?" — zauważył Łukaszenka „Jak traktujecie tych biednych uchodźców i jak wam nie wstyd krytykować Białoruś w takiej sytuacji?" — zapytał Łukaszenka. Podśmiewajac się z Warszawy powiedział, że Białoruś przyjęła u siebie bez wahania około 160 tys. ukraińskich uchodźców, a o wiele wieksza i bogatsza Polska „nie może przełknąć u siebie nawet pięciu tysięcy uciekinierów, choćby syryjskich chrześcijan, z piekła Bliskiego Wschodu".  

KOMENTARZE

  • Tak
    Oddany swemu krajowi wzór do naśladowania, którego wiele narodów, rządzonych przez złodziei i psychopatów, może Białorusinom tylko pozazdrościć.

    5*
  • @PiotrZW 11:16:53
    Polska to kraj rządzony przez psychopatów i złodziei. Polacy, Ci rozsądniejsi podziwiają Białoruś.
  • @ireneusz 12:48:30
    Ilekroć myśle o Białorusinach, zawsze nachodzi mnie taka refleksja: Ukraińcy tłumaczą nam, że ludobójstwo na Wołyniu było ich reakcją na "pańską Polskę", która ich prześladowała i nimi gardziła. Pomijając juz fakt, że ofiarą tej reakcji, czyli ukraińskiego bestialstwa padli nie "polscy panowie" tylko zwykli polscy chłopi, to trzeba zauważyć, że prawoslawni Białorusini żyli przecież w podobnych warunkach, a za widły i noże przeciwko nam nie sięgnęli. Przeciwnie, czyta sie w wielu wspomnieniach że w czasie wojny dawali polskiej armii podwody, stawiali do jej dyspozycji konie, ukrywali rannych... Na każdym kroku widać moralną wyższość Białorusinów nad Ukraińcami i prawosławia nad uniatyzmem. Będąc Polakiem trudno nie mieć sympatii do Białorusi, zwłaszcza przy porównaniu z banderowską Ukrainą
    Pozdrawiam. BJ
  • @Bogusław Jeznach 13:22:07
    Tak jest. Białorusini najbardziej przyjaznym Polsce narodem.
  • @Casey 15:27:54
    albowiem Białorus to dawne Wielkie księstwo Litewskie - dzisiejsza mała i szowinistyczna republika kowieńsko-wileńska to Żmudzini, którzy zawłaszczyli nazwę Litwy

    pozdr
  • @Bogusław Jeznach 13:22:07
    Będąc Polakiem trudno nie mieć sympatii do Białorusi, - to co z polskoscia naszych elit politycznych ?, orzeł naszej dyplomacji, prezydent Kaczyński na Białoruś nie latał. Toczą się obecnie dyskusje o początkach istnienia panstwa polskiego, i świadomości narodowej. Państwo sobie mozna zadekretować i udawać ze istnieje, gorzej ze świadomością narodową, wychodzi na to że polska świadomość narodowa powstała 1945 - 1950 i zakończyła się w 1989, ewentualnie jest w stanie degradacji. Piłsudski równie ochoczo mordował polskich chłopów i robotników jak i ukraińców. Nie mozna tłumaczyć zbrodni Piłsudskiego na Ukrainie ludobójstwem na Wołyniu, czy odwrotnie. Polskie elity przestępcze, zwane politycznymi gorliwie wspierały zbrodniczy majdan. To wszystko jest dno moralne, czy etyczne, będzie nas to drogo kosztowało.
  • Nie chce być pouczany, ale Polaków poucza
    Bardzo bym się cieszyła, gdyby do Polski przybyło 160 tys. ukraińskich uchodźców zamiast tych kilku milionów zainstalowanych i zadomowionych w Polsce.
  • @Lotna 16:23:24
    bo Białorusini przyjęli rzeczywiście uchodźców a my tych na "kartę Polaka', w większości kupionych za kilkaset dolców.
  • @Lotna 16:23:24
    Całkowicie zgadzam się.
    Pozdrawiam
  • Pokora
    Zamiast pouczać innych lepiej ocenić samego siebie. Białoruska gospodarka socjalistyczna przeżywa jednak trudności. Nie podzielam zachwytu nad Łukaszenką, bo gospodarka to nie jest kołchoz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930