Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wielkanoc, 16 kwietnia 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1024).Życzenia spokojnych świąt mają w tym roku szczególne znaczenie wobec wojowniczych pomruków ze strony „grup trzymających władzę”. Zapraszam na serwis ze świata.

 

* Jak każdego roku w przeddzień prawosławnej Wielkanocy w odpowiedzi na modlitwy prawosławnego patriarchy, duchowieństwa i w obecności tysięcy pielgrzymów, w zaciemnionej Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie pojawił się słynny Święty Ogień, który symbolizuje światło Zmartwychwstania Pańskiego. O ogniu tym mówił jeszcze apostoł Paweł i od niepamiętnych wieków uważany jest za świętość dla wierzących oraz jeden z najmocniejszych atutów prawosławia. Ogień pojawia się regularnie każdego roku rozbłyskując jak światło w wielu miejscach świątyni jednocześnie co się nazywa „cudem zstąpienia Świętego Ognia”. Patriarcha jerozolimski Teofil III przekazał go zebranym w świątyni, w tym również delegacji Fundacji Apostoła Andrzeja, która przywiezie żywy płomień w specjalnych lampach do Moskwy. W tym roku data Wielkanocy dla kościołów Wschodu i Zachodu jest taka sama.

 

Geopolityka

* Po incydencie w prowincji Idlib i amerykańskim ataku na syryjską bazę lotniczą proces pokojowy w Syrii jest zagrożony – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow na konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Kataru Mohammedem bin Abdulrahmanem al-Thani.  Jak dodał, rozszerzona misja Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej i niezależni eksperci powinni mieć nieograniczony dostęp do bazy Szajrat i miejsca, gdzie dokonano ataku z użyciem broni chemicznej w prowincji Idlib. Ze wsteczną datą ogłosili, że kilka dni temu jakimś sposobem pobrali próby z miejsca zdarzenia, dostarczyli je do laboratorium, które, w moim rozumieniu, nie posiada certyfikatu OPCW. Nie jest zrozumiałe, dlaczego podejmowane są takie niezgrabne działania. Już tyle razy miały miejsce oskarżenia pod adresem rządu syryjskiego i mimo że za każdym razem okazały się fałszywe, nadal sa powtarzane w ten sam nachalny i prymitywny sposób. Naszym zdaniem ustalona i wiarygodna grupa ekspertów powinna mieć nieograniczony dostęp zarówno do lotniska, kontrolowanego przez rząd, jak i do miejsca przeprowadzenia ataku, które kontroluje opozycja zbrojna – powiedział  Ławrow.

 

* Zdaniem rosyjskiego senatora Aleksieja Puszkowa, wciągnięcie Chin w „wielką grę” świadczy o tym, że amerykański prezydent Donald Trump nie jest już lekkomyślny, szybko się uczy i starannie analizuje ryzyko. „Trump nie jest lekkomyślny. Analizuje ryzyko. Świadczy o tym rezygnacja z ataku na Koreę (Północną) i wciągnięcie Chin w wielką grę, zamiast konfliktowania się z nimi” – napisał Puszkow na Twitterze.

 

* Co najmniej 22 osoby zginęły, a około 50 zostało rannych w sobotę w samobójczym zamachu z użyciem samochodu pułapki w pobliżu konwoju z ludnością z ewakuowanych miejscowości zamieszkanych przez szyitów w Syrii - poinformowała syryjska telewizja państwowa. Do eksplozji doszło na zachód od miasta Aleppo, na parkingu, gdzie zatrzymywały się autobusy ewakuujące mieszkańców miejscowości Fua i Kefraja w prowincji Idlib. Wśród ofiar jest wiele kobiet i dzieci.  Terrorysta, który kierował samochodem wypełnionym materiałami wybuchowymi, miał rzekomo dostarczyć żywność ewakuowanym. Ewakuacja szyickiej ludności z miejscowości Fua i Kefraja, w zamian za opuszczenie przez sunnickich rebeliantów i cywilów miejscowości Madaja i Zabadani, rozpoczęła się w piątek. Wczoraj 75 autobusów z około 5 tys. pasażerów dotarło do Aleppo.  Fua i Kefraja są od trzech lat oblegane przez syryjskich „umiarkowanych terrorystów” popieranych przez rządy NATO. W pułapce pozostaje jeszcze co najmniej 20 tys. ludzi. Z rąk dżihadystów zginęło już 2 tys. cywilów, w tym 400 dzieci. 

 

* Doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa zaproponowali nadanie Korei Północnej statusu mocarstw jądrowego. Jak poinformowała Associated Press, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji, amerykański przywódca wyszedł z propozycją rozpoczęcia działań zbrojnych w Korei Północnej i obalenia komunistycznego reżimu. Ostatecznie zdecydowano się na zachowanie ciągłości polityki wcześniejszych administracji i dalsze wywieranie „wzmożonej presji” na Pjongjang. Waszyngton zrezygnował z porozumienia ws. kontroli zbrojeń w tym kraju i ze zmuszenia północnokoreańskich władz do ograniczenia arsenału. Głównym celem USA pozostaje całkowita denuklearyzacja KRLD. Amerykańska administracja zamierza zaangażować w ten proces Chiny i Rosję, które mają zaostrzyć sankcje wobec Pjongjanga, jeśli przeprowadzi on kolejną próbę z użyciem broni jądrowej. Wcześniej były amerykański sekretarz obrony Leon Panetta oświadczył, że agresywna retoryka prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Korei Północnej może doprowadzić do eskalacji napięcia na półwyspie.

 

* Syryjskie władze ukryły przed Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) setki ton broni chemicznej – twierdzi były dowódca pododdziału wojsk chemicznych 5. dywizji armii syryjskiej Zaher al-Sakat w wywiedzie dla „The Telegraph”. Generał brygady Zaher al-Sakat zdezerterował z syryjskiej armii w 2013 roku.  Przed organizacjami międzynarodowymi władze przyznały się do posiadania 1,3 tys. ton broni chemicznej. W rzeczywistości miały jej przynajmniej około 2 tys. ton – powiedział al-Sakat.  Według jego słów syryjskie władze miały ukryć setki ton sarinu, lotnicze bomby mogące przenosić ładunki chemiczne oraz chemiczne głowice dla rakiet typu „Scud”. Broń chemiczna została ukryta w umocnionych bazach w pobliżu miasta Homs i Dżabla oraz niedaleko rosyjsko-syryjskiej bazy marynarki wojennej Tartus. W styczniu 2016 roku Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej poinformowała o całkowitej likwidacji chemicznych arsenałów przez syryjskie władze. W sumie zniszczono 1,3 tys. ton substancji trujących i bomb zdolnych do ich przenoszenia. W 2013 roku OPCW została wyróżniona Pokojową Nagrodą Nobla za „szeroko zakrojone działania mające na celu eliminację broni chemicznej” w Syrii. Rosyjski MSZ oświadczył, że oskarżenia zachodnich krajów, dotyczące posiadania przez Syrię broni chemicznej, są gołosłowne.

 

Opinie i echa

* Syryjskie władze przeprowadziły prace w zakresie likwidacji broni chemicznej, wszystkie zobowiązania zostały wypełnione, i jeśli ktoś ma wątpliwości, to można przeprowadzić kontrolę - oświadczył prezydent Rosji Władimir Putin.  Nie przypominam sobie, abym mówił, że to była prowokacja ze strony ISIS. Mówiłem, że to była prowokacja, ale kto ją zorganizował — tego nie wiem. Różne warianty są możliwe. Ale żeby dać ostateczną odpowiedź, trzeba przeprowadzić rzetelne śledztwo w danej sprawie. Innej drogi nie ma. Właśnie to proponujemy uczynić. Przy czym wszyscy dobrze wiedzą, że z naszej inicjatywy i z inicjatywy Stanów Zjednoczonych przeprowadziliśmy dużą część prac w zakresie likwidacji broni chemicznej, która była w posiadaniu syryjskich władz. Syryjskie władze, o ile wiemy, wypełniły swoje zobowiązania. I znajduje to potwierdzenie w stosownej organizacji ONZ. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości, można przeprowadzić kontrolę" — powiedział Putin w wywiadzie dla kanału „Mir", zapytany o sytuację w Idlib. „Nietrudno to zrobić, mając współczesny sprzęt, współczesne systemy analizy, analizatory. Jeśli ktoś z oficjalnych władz użył broni chemicznej, to tzw. „ogony", pozostałości proszku na sprzęcie, na terytorium, nie mogą wyparować. Współczesny sprzęt dokładnie identyfikuje ich obecność. Chyba nic prostszego — pojechać na to samo lotnisko, które stało się celem amerykańskich ataków, i z którego startowały jakoby samoloty z bronią chemiczną, i wszystko tam sprawdzić" — dodał rosyjski prezydent.

 

* Zdaniem kandydatki na prezydenta Francji Marine Le Pen Krym został zwrócony Rosji z woli jego mieszkańców. „Krym został przyłączony do Ukrainy dopiero w 1954 r., jednostronną decyzją Nikity Chruszczowa i bez konsultacji z zainteresowaną ludnością. Tymczasem dwie trzecie mieszkańców deklaruje, że jest Rosjanami. Zatem kiedy ich zapytano o zdanie, całkiem naturalnie wyrazili życzenie przyłączenia do Rosji” – powiedziała Le Pen w wywiadzie dla polskiej gazety „Rzeczpospolita”.  „W ubiegłym wieku Europa zbyt wiele wycierpiała z powodu sporów granicznych, by znów podburzać narody przeciwko sobie w ich własnych sprawach. Jeśli więc pojawia się problem granic, lojalnie zapytajmy zainteresowanych” – dodała.

 

* Dziś 16 kwietnia Turcy odpowiedzą w referendum na pytanie: „Tak czy nie?”. Jeśli Recep Erdogan osiągnie przejście do prezydenckiego systemu rządów, to będzie to kolejny cios w demokrację w państwie. O tym przekonana jest socjolog dr Asli Vatansever, Turczynka z berlińskiego  Centrum Współczesny Wschód im. Leibniza: „Niezależnie od tego, jak zagłosują ludzie, za czy przeciw, w krótkoterminowej perspektywie nie warto oczekiwać żadnych nagłych zmian. Jeśli zagłosują „za”, nadal będzie w Turcji dyktatura, która de facto już jest. W razie, jeśli zagłosują przeciw, to obawiam się, że znów może zdarzyć się rzeź, jak to było po lipcowym puczu w 2016 rokuPrezydent Erdogan dąży do zwiększenia swojej władzy. Jeśli większość zagłosuje „za”, to będzie po prostu potwierdzenie tego, co już istnieje. I wówczas nadzwyczajny stan przejdzie w Turcji w coś normalnego. Jeśli ludność zagłosuje przeciw, to być może Erdogan urządzi nową rzeź. Zapewne nie uzna on takiego rezultatu za demokratyczną procedurę i dołoży wszelkich wysiłków, aby utrzymać swoją dyktaturę”. 

 

* Ewentualne starcie USA i Korei Północnej grozi niszczącymi skutkami dla całego świata, pisze na stronie internetowej „The National Interest” były doradca Komitetu Izby Reprezentantów Dennis Halpin. Oprócz pocisków jądrowych, których liczba może sięgać 20 sztuk, Korea ma pięć tysięcy ton broni chemicznej, twierdzi autor powołując się na południowokoreańskie dane. Pjongjang na razie nie dyspouje międzykontynentalnymi rakietami balistycznymi, zdolnymi dostarczyć tę broń na terytorium Stanów Zjednoczonych, jednak rakiety małego i średniego zasięgu mogą zaatakować amerykańskie bazy wojskowe w Korei Południowej, Japonii i na wyspie Guam. Jednocześnie Korea Północna ma realną możliwość zaatakowania 10-milionowego Seulu, znajdującego się w zasięgu północnokoreańskich systemów artyleryjskich, przypomina autor. W razie zastosowania brni chemicznej, zagrożeni zostaną nie tylko Koreańczycy ale i wielu amerykańskich obywateli, nie mówiąc już o 28-tysięcznym kontyngencie wojsk amerykańskich na półwyspie. W Tokio również są obawy, że w razie konfliktu terytorium Japonii dostanie się pod oddziaływanie ataku chemicznego. Jeszcze jedną ofiarą hipotetcznej „Drugiej wojny północnokoreańskiej”  może być światowa gospodarka. Jeśli w regionie zaczną się działania bojowe, to półki amerykańskich sklepów zapełniane przez towary z państw Azji Wschodniej szybko opustoszeją, uważa Halpin. A w razie, jeśli Chiny poczują zagrożenie dla swoich interesów narodowych i wystąpią po stronie Korei Północnej, to skutki dla światowego rynku będą fatalne. Wreszcie, nie można zapominać, że poprzednia wojna koreańska kosztowała USA ponad 50 tysięcy ofiar i 20 miliardów dolarów, a Koreańczyków po obu stronach zginęły dwa miliony. Nowa wojna zagraża, oprócz podobnej ilości ofiar, również pełnym zniszczeniem koreańskiej infrastruktury, naruszeniem handlu światowego, załamaniem się rynków, wciągnięciem w konflikt Chin, a może i pierwszym od czasów Hiroshimy i Nagasaki, użyciem broni jądrowej. Należy starannie zastanowić się, na ile usprawiedliwione jest ryzyko jakichkolwiek działań przeciwko Korei Północnej, twierdzi autor. 

 

Kraje i regiony

* Co najmniej 10 cywilów zginęło w nalocie sił koalicji dowodzonych przez USA. Do ataku doszło na zachód od syryjskiej Rakki.Co najmniej 10 cywilów zginęło w nalocie sił międzynarodowej koalicji na czele z USA. Atak przeprowadzono na zachód od syryjskiej Rakki — przekazała syryjska agencja informacyjna SANA, powołując się na lokalnych mieszkańców. Dowodzone przez USA siły koalicji przeprowadzają naloty w rejonie Rakki, wspierając działania kurdyjsko-arabskich oddziałów „Syryjskich Sił Demokratycznych" walczących z PI.  "Siły powietrzne międzynarodowej koalicji na czele z USA urządzili rzeź we wsi Hunaida w zachodniej części prowincji Rakka. Jej ofiarami padło co najmniej 10 cywilów" — przekazali agencji lokalni mieszkańcy.    O incydencie poinformował też kanał Al-Dżazira, powołując się na nienazwane źródła. Arabska stacja również poinformowała o dziesięciu ofiarach nalotu z udziałem sił powietrznych koalicji.

 

* Szereg oświadczeń, z jakimi wystąpiło tureckie kierownictwo po tym, jak doszło do spięcia w relacjach między Turcją i krajami UE, stał się przyczynkiem do dyskusji na temat możliwego wykorzystania przez Ankarę problemu uchodźców jako narzędzia nacisku na Europę. Minister do spraw UE Ömer Çelik zaapelował do rewizji porozumienia w sprawie uchodźców zawartego między Turcją i UE, co odbiło się szerokim echem zarówno w tureckim jak i w europejskim społeczeństwie. Ugrupowania opozycyjne wezwały do tego, by nie czynić z „problemu uchodźców przedmiotu targu politycznego". Sputnik Türkiye przygotował serię reportaży o życiu syryjskich uchodźców w dużych tureckich miastach. Oto fragment jednego z nich.Przed zawarciem 18 marca 2016 roku porozumienia między Turcją i UE w sprawie rozmieszczenia uchodźców, około 2500 uchodźców dziennie przeprawiało się drogą morską z Turcji do Grecji. Po podpisaniu dokumentu strumień uchodźców osłabł — ich liczba spadła poniżej 100 osób. Turecki Izmir był dla uchodźców swoistą bramą do Europy. Zgodnie z danymi departamentu ds. migracji, dziś w Izmirze zarejestrowano około 107 tys. Syryjczyków. Teren wokół meczetu Hatuniye jest jednym z rejonów Izmiru o dużej koncentracji syryjskich uchodźców. Większość z nich krępuje się rozmawiać, ale niektórzy z nich opowiadają mimo wszystko o swojej sytuacji. 23-letni Muhammed z Dajr az-Zaur: „Oczywiście, że chcę wrócić do siebie na ojczyznę, do Syrii, ale nie wiadomo, ile jeszcze potrwa ta wojna. Jeśliby była taka możliwość, chciałbym wyjechać do Europy. Póki co żyjemy tutaj, ale życie jest bardzo trudne. Jeśli otworzy się granica, chcę wyjechać do Europy". 35-letni Auszin Mustafa: „Pojechałabym do Europy, jeśli tylko warunki życia byłyby tam lepsze. Nie widzę sensu wyjeżdżania stąd — żeby wszystko zaczynać od zera? Nawet jeśli w Syrii zapanuje pokój, nie chcę tam wracać. Bo Syria nie będzie już taka jak była. Nie ma już tam moich bliskich, nie ma już też tych samych sąsiadów. Nie widzę powodu by tam wracać". 55-letni   Hışman Abu Ahmad z Kobani: „Nie chciałem opuszczać Syrii, ale wojna zmusiła nas do wyjazdu. Arabowie, Kurdowie, Turcy — my wszyscy jesteśmy muzułmanami, my wszyscy jesteśmy ludźmi. Czego oni chcą od naszej znękanej cierpieniem ojczyzny? Jeśli wojna dobiegła końca, wróciłbym do Syrii, choćby dzisiaj. Przed zawarciem porozumienia ws. uchodźców, syryjscy uchodźcy aktywnie przeprawiali się z tureckiego Dikili na wyspę Lesbos. Mer Dikili Mustafa Tosun zauważa, że rada miejska robiła wszystko, co w jej mocy, żeby zaspokoić potrzeby uchodźców. Na pytanie, czy władze są zaniepokojone możliwością powtórnego napływu uchodźców, Tosun odpowiedział: „Jestem pewien, że dopóki ludzie wiążą z Europą nadzieje, to przy każdej sposobności będą usiłować do niej uciec (…), ryzykując utratę wszystkiego, co mają — tak wielką nadzieję w nią pokładają".

 

* Ukraińscy wojskowi muszą „metr po metrze, kilometr po kilometrze posuwać się na wschód" i, „co najważniejsze uważać, by nie dać susa do Rosji" - oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow, zapytany, kiedy i czym może się zakończyć operacja wojskowa w Donbasie. „Ubiegły rok był pierwszym, kiedy nie oddaliśmy ani piędzi ziemi, a na odwrót, odzyskaliśmy dziesiątki kilometrów" — powiedział Turczynow.  Kijów już trzeci rok z rzędu prowadzi operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły swoją niezależność po przewrocie państwowym na Ukrainie w lutym 2014 roku. Według danych ONZ, ofiarą konfliktu padło ok. dziesięciu tysięcy osób.

 

* Wiceszef Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE Aleksander Hug nazwał sytuację w Donbasie „bagnem”, w którym ugrzęzła większość mieszkańców regionu. „Jakbyśmy nie próbowali, nie udało nam się znaleźć jednoznacznych wyraźnych tendencji. Wszystko co widzimy, to trudna sytuaca, którą opisałbym jako bagno, w którym ugrzęzły setki tysięcy niewinnych ludzi” – cytuje jego słowa „112 Ukraina”. Hug zauważył, że sytuacja ani się nie polepsza, ani nie pogarsza. Wcześniej sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Aleksander Turczynow oświadczył, że w 2016 roku ukraińscy żołnierze nie oddali ani jednego metra ziemi w Donbasie. 

 

* Trudne czasy wymagają silnych przywódców. Mahmud Ahmadineżad, prezydent Iranu w latach 2005-2013,zapowiedział swój start w tegorocznych wyborach prezydenckich w Iranie, które odbędą  się  19 maja. W dniach 10-14 kwietnia nastąpiła rejestracja kandydatów. Następnym etapem będzie ocena kandydatur przez Islamską Radę Strażników Rewolucji, która zadecyduje, czy wszyscy kandydaci zostaną dopuszczeni do startu w wyborach.Chęć ubiegania się o najwyższe stanowisko w państwie zadeklarował Mahmud Ahmadineżad mimo, iż niechętny mu irański przywódca duchowy, ajatollah Ali Chamenei, zaapelował do niego we wrześniu, by zrezygnował z udziału w rywalizacji wyborczej. Na arenie międzynarodowej Ahmadineżad uchodzi za polityka bardziej radykalnego od obecnie urzędującego prezydenta Iranu. Reprezentuje on linię pryncypialnie antyamerykańską i antyizraelską, w przeciwieństwie do miękkiego i dopuszczającego kompromisy Hasana Rouhaniego, który również będzie ubiegać się w tym roku o reelekcję.

 

*Syryjski wiceminister spraw zagranicznych Ayman Susan ostrzegł Europę, że czeka ją katastrofa, jeśli pozwoli na powrót do domu ekstremistów, którzy po 2013 roku wyjechali na Bliski Wschód, by walczyć w szeregach Państwa Islamskiego. Zdaniem Susana, w szeregach Daesz  i innych organizacji islamistycznych walczy około 5 tysięcy obywateli Unii Europejskiej. W jego ocenie byłoby to katastrofą dla bezpieczeństwa krajów europejskich. Unia Europejska jest świadoma zagrożenia, jednak jak dotychczas swoje działania zapobiegawcze ogranicza do blokowania wyjazdu islamistów na Bliski Wschód, stosując przy tym presję dyplomatyczną na kraje tranzytowe. Tylko w ostatnią środę tureckie służby zatrzymały na granicy 43 obcokrajowców, którzy próbowali nielegalnie wkroczyć do Syrii. Nie istnieją natomiast skuteczne procedury blokowania powrotu islamskich fanatyków. Radykałowie są rekrutowani poprzez media społecznościowe, gdzie kuszeni są perspektywą atrakcyjnych warunków życia, jakie na nich czekają na terytoriach zajmowanych przez samozwańczy kalifat. Większość z nich pochodzi z rodzin imigranckich, które nie potrafiły się zasymilować z zachodnimi społeczeństwami. Co ciekawe, według danych Europolu coraz większy odsetek ekstremistów podróżujących między Unią i Bliskim Wschodem stanowią kobiety. Zdaniem ekspertów Europolu, zjawisko podróży islamistów do stref dotkniętych wojną w celu zdobycia bojowego doświadczenia zwiększa ryzyko przeniesienia do Europy takich zjawisk jak ataki z użyciem broni chemicznej.  Znacznie większe zdecydowanie w tej materii wykazuje natomiast Rosja, z której wywodzi się około 7 tysięcy bojowników Daeszu. Szacuje się, że tylko w ciągu pierwszych sześciu miesięcy rosyjskich ataków powietrznych na pozycje ekstremistów mogło zginąć aż 2 tysiące z nich. Stanowisko Rosji i Syrii jest takie, że wszystkich powinno się wybic do nogi, podczas gdy państwa NATO starają się ich ewakuować licząc na to, że przydadzą się im nadal w manipulowaniu polityką  wobec islamu i na Bliskim Wschodzie.

 

* Szef Republiki Czuwaskiej Michaił Ignatjew wskazał na konieczność wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa w okresie świąt wielkanocnych i polecił wzmocnienie ochrony wszystkich świątyń w regionie.  „Sytuacja w kraju i na świecie jest skomplikowana, nie można dopuścić do prowokacji. Zwracam się do organów samorządowych, aby szeroko informowały społeczeństwo o zwiększeniu kontroli na wejściach do świątyń, gdzie zostaną zamontowane wykrywacze metalu. Należy rozpowszechnić tę informację wśród ludzi, aby przychodzili wcześniej i nie tworzyli dużych kolejek” – apeluje szef republiki na swojej stronie internetowej. W Czuwaszji 95% ludności należy do cerkwi prawosławnej. Każdego roku dziesiątki tysięcy mieszkańców regionu uczestnicy w nabożeństwach wielkanocnych. „Rodzice, babcie i dziadkowie przyprowadzają na nabożeństwa dzieci i wnuki, w świątyniach jest dużo światłych i dobrych ludzi. Nasze zadanie polega na konstruktywnej, efektywnej współpracy, operatywnej wymianie napływających informacji, zapewnieniu porządku publicznego i bezpieczeństwa, aby uroczystości świąteczne odbyły się  w Czuwaszji na godnym poziomie” – podkreślił Ignatjew.

 

* Kelnerzy, sprzedawcy i pracownicy komunalni w ukraińskiej stolicy mogą zostać zobowiązani do komunikowania się wyłącznie w języku ukraińskim – głosi dokument, opublikowany na Facebooku przez deputowanego do Kijowskiej Rady Miejskiej Jurija Sirotiuka („Swoboda”). „Wprowadzić, aby w Kijowe we wszystkich obszarach usług używano języka państwowego – ukraińskiego. Usługodawca jest zobowiązany do zwracania i komunikowania się z usługobiorcą w języku państwowym” – czytamy w dokumencie. Przejście na inny język jest możliwe na życzenie klienta, jeśli jest on znany usługodawcy.  „Wszystkie placówki gastronomiczne i handlowe muszą posiadać menu w języku państwowym. Podczas obsługiwania gości, personel jest zobowiązany proponować menu w języku ukraińskim i dopiero na żądanie klienta podać menu w dowolnym języku obcym, jeśli takie posiada” – pisze deputowany. Wcześniej rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa mówiła o przymusowej ukrainizacji rosyjskojęzycznej ludności przez Kijów.

 

* Wołyńska Rada Obwodowa, na wniosek deputowanych neobanderowskiej Swobody ogłosiła rok 2017 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii. W uchwale podjęto również kwestię uhonorowania „ofiar polskiej represyjnej operacji Wisła”.Projekt uchwały w tej sprawie wniosła w radzie frakcja Swobody. Jak informuje powiązany z nią portal vgolos.com.ua, w głosowaniu poparło ją 46 z 53 deputowanych. Zgodnie z uchwałą, wołyńska obwodowa administracja państwowa ma opracować plan obchodów 75. rocznicy utworzenia UPA. W ramach tego, na szereg działań mają zostać przeznaczone środki finansowe. Chodzi m.in. o uporządkowanie pomników i tablic pamiątkowych ku czci członków UPA i odsłonięcie nowych, naprawę dróg dostępu i oznakowania prowadzących do „miejsc chwały bojowej UPA” oraz comiesięczny dodatek do emerytur dla weteranów UPA mieszkających na Wołyniu w wysokości 200 hrywien. Weterani mają też mieć zapewniony dostęp do leczenia i rehabilitacji w dwóch sanatoriach.

Wśród innych działań, na które mają zostać przeznaczone publiczne pieniądze, wymieniono też zbieranie relacji i dokumentów dotyczących UPA celem ich wydania w formie naukowej oraz popularno-naukowej. Dotyczy to to też prac artystycznych i książek „naświetlających działalność i walkę UPA”, a także wystaw. Ponadto, na miejscu uznawanym za to, w którym powołano UPA (obecnie kompleks historyczny „Wowczak. Wołyńska sicz”) z okazji rocznicy mają odbywać się imprezy młodzieżowe, kulturalne, a także „narodowo-patriotyczne”. Wskazano też na potrzebę uczczenia 110. Rocznicy urodzin dowódcy UPA, Romana Szuchewycza. W uchwale podjęto również kwestię uhonorowania „ofiar polskiej represyjnej operacji Wisła” ze wskazaniem na 28 kwietnia, a także Ukraińców wywiezionych przez sowietów na Syberię i Daleki Wschód ZSRR. Wołyńscy radni zaapelowali również do władz Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki ws. zorganizowania międzynarodowej konferencji naukowej dotyczącej działalności i walk UPA, a także uczczenia 70. Rocznicy przymusowej deportacji Ukraińców, m.in. w ramach operacji Wisła.  Nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa na Ukrainie w ostatnim czasie. Na Lwowszczyźnie władze samorządowe (obwodowe) chcą, by rok 2017 został ogłoszony rokiem UPA, by uczcić 75. rocznicę powstania tej zbrodniczej formacji. Analogiczne propozycje uchwał ws. uczczenia tej rocznicy na poziomie państwowym zgłoszono w ukraińskim parlamencie.  W marcu odpowiednią uchwałę podjęli już ukraińscy deputowani obwodu iwanofrakowskiego, gdzie obecny rok już ogłoszono rokiem UPA.  Przypomnijmy, że w grudniu 2016 roku szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” zapowiedział, że gdyby 75. rocznica powstania UPA była obchodzona na Ukrainie na poziomie państwowym, Polska może wyciągnąć względem Ukrainy konsekwencje dyplomatyczne:  Gdyby tak się stało, to może się okazać, że z Polski nikt tam już nie pojedzie. Mam nadzieję, że w Kijowie mają tego świadomość, bo przesłanie z Polski było bardzo jasne  – powiedział Waszczykowski

 

Gospodarka

*Rosnieft i ExxonMobil odkryły gigantyczne zasoby ropy naftowej, które są porównywalne z tymi, którymi dysponowała Arabia Saudyjska w XX wieku. Znajdują się one w Morzu Karskim, czyli na północy Syberii Zachodniej, w sąsiedztwie wód Oceanu Arktycznego (Oceanu Lodowatego Północnego). Roponośne pola podwodne pn. „Zwycięstwo” zostały odkryte w 2014 r. Obie kompanie posiadają już ich trójwymiarową dokumentację kartograficzną. Poszukiwania w tym rejonie były szczególnie trudne, ponieważ wody Morza Karskiego są każdego roku skute lodem przez 10 miesięcy. Te nowe zasoby są kolejnymi po odkrytych już w ciągu ostatnich trzech lat w Wenezueli, w Zatoce Meksykańskiej i w basenie Morza Śródziemnego u brzegów Syrii i Izraela.

 

* MFW żąda od Ukrainy przyśpieszenia reform. Od tego, jak szybko będzie posuwać się ich wdrażanie, zależy otrzymanie przez kraj nowych transz pomocy finansowej. Chodzi o kwotę ponad czterech miliardów dolarów od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.  Kijów pilnie potrzebuje tych pieniędzy po prostu po to, aby utrzymać w rękach ster władzy. Przy tym wszyscy w kraju zdają sobie sprawę z tego, że kredyt zaciągają władze, natomiast spłacać go będą zwykli obywatele.  Na przykład już wkrótce Ukraińcy będą musieli płacić nie tyle za sam gaz, ile za drogę, którą napływa on do ich mieszkań. Płace za rury próbowano wprowadzić od 1 kwietnia, lecz niezadowoleni z tego Ukraińcy wyszli na wiece, a radykałowie w Radzie Najwyższej zablokowali trybunę. Płatności odroczono na trzy miesiące, jednak nie anulowano ich — jest to tylko jednym z wymogów Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ukraina gotowa jest wypełnić wszystko w zamian za miliard dolarów.  Lider Radykalnej Partii w Radzie Najwyższej Ukrainy Oleg Liaszko sugeruje, że jest to porozumienie antyukraińskie: „Prezydent Poroszenko, aby zachować władzę, zaciąga kredyty, które spłacać będą nasi wnukowie i prawnukowie. Te kredyty zaciągane są na skrajanie niekorzystnych warunkach. Jest to faktycznie podbój ukraińskiego narodu i ziemi" — uważa polityk.  Ziemią za transze MFW kraj zacznie płacić od końca tego roku. Dwie trzecie powierzchni Ukrainy stanowią żyzne pola i, na przykład, amerykańska spółka „Monsanto" już od dawna planuje ich zagospodarowanie  — jest ona światowym liderem w dziedzinie biotechnologii roślin. Jej modyfikowaną genetycznie kukurydze już uprawiają niektórzy miejscowi farmerzy. W szerszym zagospodarowaniu tych terenów przeszkadza jej obowiązujące na razie moratorium na sprzedaż areałów uprawnych. Jednak MFW występuje wobec ukraińskiego rządu o jego zniesienie. Redaktor naczelny periodyku internetowego Politrussia Rusłan Ostaszko zakłada, że powstaje skrajnie niekorzystna sytuacja:  „Obecnie premier Ukrainy Hrojsman zapowiada, że ziemia będzie sprzedawana jedynie obywatelom Ukrainy. Jednak oligarchowie również są obywatelami Ukrainy. A także mają obywatelstwo izraelskie, karty stałego pobytu w Stanach Zjednoczonych. To po pierwsze. Po drugie, w zasadzie nikt nie zakazuje obywatelom Ukrainy wynajmowania następnie tych areałów korporacjom, które zorganizują tam swoją własną ochronę i będą wyzyskiwać te tereny na pełną skalę" — podkreśla ekspert. Przeciwko odwołaniu moratorium ukraińscy rolnicy zbierają podpisy. Jednak ich opinia raczej nie znaczy nic, gdy chodzi o kolejny kredyt MFW. Przed upływem roku zapowiedziano przekazanie jeszcze 4,5 miliarda dolarów. Jednak w celu ich uzyskania Kijów musi zmniejszyć subsydia komunalne i wdrożyć drastyczną reformę emerytalną. MFW zdecydowanie domaga się zwiększenia wieku emerytalnego. Rząd jeszcze nie wie, co ma robić z tym długiem. W tym roku Ukraina ma do wypłacenia MFW miliard dolarów w charakterze spłaty wcześniej zaciągniętych kredytów. Jest to tyle samo, ile teraz od niego pożyczyła. A przecież Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie jest bynajmniej jej jedynym kredytodawcą. W Banku Narodowym Ukrainy obliczono, że w ciągu trzech najbliższych lat Kijów ma zwrócić zagranicznym kredytodawcom prawie 13 miliardów dolarów. Jednak wypłacenie tego zadłużenia jest możliwe jedynie poprzez zaciągnięcie nowych kredytów. Aby przerwać to błędne koło działacze w Radzie Najwyższej proponują rozpoczęcie pertraktacji z kredytodawcami w sprawie anulowania chociażby części zadłużeń.

 

* Ukraina nieracjonalnie wykorzystuje środki wydzielane jej przez Bank Światowy, powiedziała w wywiadzie dla „Zierkało nedeli” regionalna dyrektor banku ds. Ukrainy, Białorusi i Mołdawii Satu Kahkonen. Według niej, problem polega na kiepskiej  jakości pracy ukraińskich władz na wszystkich szczeblach. „Odpowiedzialne za realizację projektów ministerstwa na Ukrainie, niestety, pracują bardzo powoli i nieefektywnie” – powiedziała Satu Kahkonen. „Bardzo chcielibyśmy zobaczyć zwiększenie wyboru środków według naszych programów. W rzeczywistości to wstyd, że przekazane przez nas środki nie będą wdrożone, nie ulepszą życia zwykłych ludzi” – powiedziała przedstawicielka Banku Światowego. Jak wyjaśnia „Zierkało niedieli”, inwestycje Banku Światowego powinny być przeznaczone na cały szereg projektów, wśród których jest pomoc społeczna, budowa dróg, rozwój energetyki. Jednak Kijów wykorzystuje tylko około 5 % tych środków i w rezultacie płaci za rezerwowanie kwot więcej, niż w rzeczywistości wykorzystuje. 

 

Militaria

* Ukraińskie jednostki pancerne są w pełnej gotowości bojowej i w przypadku eskalacji sytuacji w Donbasie w każdej chwili mogą wrócić na front – zapewnił prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.  „Dziś zgodnie z porozumieniami mińskimi ciężka artyleria, czołgi i ciężkie uzbrojenie zostały wycofane z frontu. Jednak wszystkie jednostki pancerne, oddziały znajdują się w pełnej gotowości bojowej i w razie potrzeby szybko mogą wrócić na określone pozycje w celu umocnienia naszej obrony” – powiedział Poroszenko w trakcie wizytacji brygady pancernej ukraińskiej armii, dyslokowanej w obwodzie ługańskim.Prezydent wyraził też nadzieję, że władze kraju wraz z dyplomatami przywrócą kontrolę Kijowa nad Donbasem. „Wierzę, że wspólnymi wysiłkami wraz z dyplomatami przywrócimy pokój w kraju, przywrócimy ukraińską suwerenność nad okupowanymi ziemiami Donbasu” – powiedział prezydent, cytowany przez telewizję 112 Ukraina.

 

* Amerykańskie dowództwo wojskowe przeprowadziło w bazie lotniczej Kadena na japońskiej wyspie Okinawa ćwiczenia na wypadek ataku ze strony Korei Północnej – podała w sobotę agencja Kyodo.  Ćwiczenia odbyły się w dniach 12-14 kwietnia, ale poinformowano o nich dopiero teraz. Żołnierze przećwiczyli działania na wypadek ataku ze strony Korei Północnej w związku z eskalacją napięcia na Półwyspie Koreańskim. 4 kwietnia Pjongjang dokonał kolejnej próby z użyciem broni rakietowej. Od tego czasu ewentualny atak USA na Koreą Północną jest głównym tematem dyskusji na świecie.

 

* W sobotę KRLD zaprezentowała na paradzie wojskowej w Pjongjangu międzykontynentalne pociski balistyczne, wystrzeliwane z pokładu okrętu podwodnego – informuje Reuters. W stolicy Korei Północnej odbyła się w sobotę rano czasu lokalnego parada wojskowa z okazji 105. rocznicy urodzin założyciela państwa, Kim Ir Sena. Uczestniczyło w niej tysiące żołnierzy oraz wiele sprzętu wojskowego. Po raz pierwszy zaprezentowano też pociski balistyczne, wystrzeliwane z pokładu okrętu podwodnego.Istnieją obawy, że z okazji urodzin Kim Ir Sena północnokoreański reżim może przeprowadzić kolejną próbę jądrową. Pjongjang z okazji ważnych rocznic przeprowadzał już testy rakietowe lub jądrowe.

 

* W amerykańskim ataku z użyciem najpotężniejszej bomby konwencjonalnej we wschodnim Afganistanie zginęło ponad 90 dżihadystów z Państwa Islamskiego – podała agencja AFP, powołując się na lokalne władze. W piątek agencja poinformowała o oświadczeniu terrorystycznego ugrupowania Państwo Islamskie, w którym terroryści twierdzą, że nie ponieśli strat w wyniku zrzucenia przez Amerykanów bomby GBU-43/B. W bombardowaniu zginęło co najmniej 92 dżihadystów – powiedział szef powiatu Achin w prowincji Nangarhar Ismail Shinwari.  USA w czwartek po raz pierwszy zastosowały superbombę w Afganistanie przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego. Dany ładunek o masie 9,5 tony został zrzucony z samolotu MC-130. Łącznie, jak brzmią doniesienia, na stanie amerykańskiej armii jest 15 takich bomb. Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa była to „bardzo udana misja”.

 

* Szef Ministerstwa Obrony Ukrainy rozmawiał z amerykańskimi kongresmenami o dostawach broni.  Ukraiński minister obrony Stepan Połtorak oświadczył, że omówił z amerykańskimi kongresmenami sytuację w Donbasie i kwestię ewentualnego przekazania Kijowowi broni defensywnej. „Podczas spotkania omówiliśmy obecną sytuację na wschodzie Ukrainy, przebieg reformy wojskowej i kwestię ewentualnego przekazania Ukrainie broni defensywnej” – napisał w czwartek Połtorak na Facebooku. Jak dodał, USA są zainteresowane skutecznymi reformami w Ukrainie. – Stany Zjednoczone Ameryki są zainteresowane sukcesami Ukrainy i skutecznymi reformami. Podczas dzisiejszego spotkania przedstawiciele Kongresu USA, którzy są członkami Komisji Sił Zbrojnych, potwierdzili swoje jasne stanowisko odnośnie wsparcia Ukrainy w naszej walce o integralność terytorialną – poinformował minister. Wcześniej dowódca amerykańskich sił zbrojnych i głównodowodzący Zjednoczonych Sił Zbrojnych NATO w Europie generał Curtis Scaparrotti powiedział, że popiera dostawy broni ofensywnej do Ukrainy.  Moskwa wielokrotnie ostrzegała przed dostarczaniem broni Ukrainie, bo może to doprowadzić jedynie do eskalacji konfliktu na południowym wschodzie kraju. Zdaniem rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa takie dostawy z zewnątrz nie będą sprzyjać uregulowaniu kryzysu w tym kraju i wdrażaniu porozumień mińskich. Dostawom broni śmiercionośnej Ukrainie sprzeciwia się większość europejskich polityków. Były minister spraw zagranicznych Niemiec  Frank-Walter Steinmeier wcześniej mówił, że jest to bardzo ryzykowny i bezproduktywny sposób wyjścia z kryzysu. Szef Komitetu Wojskowego NATO generał Petr Pavel też nie widzi potrzeby w takich dostawach, bo to „jedynie zwiększy cierpienia ludzi”. Ukraińskie władze w kwietniu 2014 roku rozpoczęły operację zbrojną przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym republikom w Doniecku i Ługańsku. Według ONZ w tym konflikcie zginęło już około 10 tys. ludzi.

 

*Lotnictwo morskie Floty Oceanu Spokojnego otrzymało na uzbrojenie nowy śmigłowiec arktyczny Mi-8AMTSZ-WA, którego jedną z cech jest możliwość uruchomienia silników w temperaturze do minus 60°C.  Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej przekazało informację o przejęciu przez Flotę Pacyfiku pierwszego śmigłowca Mi-8AMTSZ-WA. Wcześniej nowy helikopter wykonał przelot z zakładów lotniczych w Ułan Ude do miejscowości Jelizowo w Kraju Kamczackim, gdzie będzie na stałe stacjonował. Flota Pacyfiku otrzymała w ten sposób helikopter sprawdzony i oceniony jako niezawodny, ponieważ w czasie prób wykonano w nim 6 długich przelotów na łączną odległość ponad 4 tysięcy kilometrów. Mi-8AMTSZ-WA to śmigłowiec specjalnie przygotowany do działania w strefie arktycznej. Wprowadzono w nim szereg zmian konstrukcyjnych, pozwalających na działanie w bardzo niskich temperaturach. Dzięki zastosowaniu specjalnego systemu wspomagającego napęd główny można np. uruchomić silniki nawet wtedy gdy śmigłowiec stacjonuje poza hangarem i przy sześćdziesięciostopniowym mrozie.  Rosjanie ujawnili, że komora ładunkowa śmigłowca jest wyposażona w dodatkowe warstwy izolacji termicznej oraz specjalną instalację grzewczą do podgrzewania wody, paliwa i oleju. Zadbano również o system łączności i nawigacji, który ma pozwalać na lot po zadanej przed startem trasie, w warunkach bardzo słabej widoczności. Zapas paliwa pozwala śmigłowcom Mi-8AMTSZ-WA na przebywanie w powietrzu przez ponad osiem godzin i wykonywanie przelotów o długości ponad 1400 km.

 

* Wobec licznych wątpliwości wokół użycia „matki wszystkich bomb” w Afganistanie Pentagon wystąpił wczoraj ze specjalnym komunikatem w tej sprawie. Amerykańscy wojskowi twierdzą, że użycie najpotężniejszej bomby konwencjonalnej przeciwko dżihadystom z Państwa Islamskiego w Afganistanie było uzasadnione – informuje CNN. — Z taktycznego punktu widzenia bomba została użyta we właściwym momencie przeciwko właściwemu celowi – powiedział dowódca amerykańskich sił zbrojnych w Afganistanie generał John Nicholson na konferencji prasowej, poświęconej zrzuceniu GBU-43/B na system tuneli zamieszkałych przez dżihadystów z ISIS. Nicholson nie chciał jednak powiedzieć, kto wydał rozkaz użycia superbomby. Ujawnił jedynie, że amerykańscy żołnierze przygotowywali się do tej operacji wraz z afgańskimi władzami, aby uniknąć ofiar wśród cywilów. Jak powiedział ambasador Afganistanu w USA Hamdullah Mohib, powodem do użycia tej bomby były nasilające się walki między amerykańskimi i afgańskimi wojskami a terrorystami.  Jak poinformowało CNN, powołując się na amerykańskie źródła wojskowe, na obszarze, gdzie zrzucono bombę, przebywało od 600 do 800 dżihadystów. Z kolei Ismail Shinwari, szef powiatu Achin w prowincji Nangarhar w Afganistanie, gdzie Amerykanie zrzucili bombę, powiedział, że w bombardowaniu zginęło co najmniej 92 dżihadystów.

 

* Wacław Berczyński twierdzi, że jest jego osobistą zasługą, że polski rząd zerwał negocjacje offsetowe w sprawie zakupu francuskich śmigłowców. MON zaprzecza. PO chce iść do prokuratury.  Awantura wybuchła po słowach przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wacław Berczyński miał powiedzieć w wywiadzie z redaktor Magdaleną Rigamonti dla portalu Dziennik.pl: „Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie. Pamiętam, jak przeczytałem o tych caracalach, o tym, że polski rząd zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba. Markowi Pyzie w piśmie "wSieci" powiedziałem, że to jest przekręt, że Polska nie może tak strasznie przepłacać — i się zaczęło". Ministerstwo Obrony Narodowej natychmiast po tej wypowiedzi uruchomiło swoją nową rzeczniczkę. Major Anna Pęzioł-Wójtowicz zaprzeczyła, aby Wacław Berczyński w jakikolwiek sposób brał udział w negocjacjach offsetowych. Na stronie internetowej ministerstwa pojawił się komunikat: „Wypowiedź dr. Wacława Berczyńskiego nie ma żadnego związku z prowadzonymi i zakończonymi negocjacjami umowy offsetowej ws. kontraktu na zakup śmigłowców Caracal. Pan Wacław Berczyński nie był członkiem Zespołu do zbadania ofert offsetowych oraz przeprowadzenia negocjacji w celu zawarcia umowy offsetowej, nie wypowiadał się na ten temat, nie informował Ministra Obrony Narodowej o swoim stanowisku i nie miał żadnych podstaw do wpływania na kształtowanie się decyzji Ministerstwa Rozwoju i Finansów". Ale Berczyński twierdzi coś innego. Mówi, że po wyborach Antoni Macierewicz poprosił go, by został jego pełnomocnikiem w sprawie śmigłowców, które miała kupić polska armia. „I tak, krok po kroku, zaproponowano mi, bym włączył się w pracę w WZL w Łodzi, w których powstają właśnie helikoptery. I z przyjemnością się zgodziłem.  Twierdzi, że WZŁ prowadzi zaawansowane rozmowy z ukraińską firmą w sprawie zakupu silników do wszystkich polskich śmigłowców. Posłowie Platformy Obywatelskiej uważają, że sprawa powinna trafić do prokuratury, ponieważ jeśli Berczyński mówi prawdę, to właśnie przyznał się do nielegalnych działań. Tomasz Siemoniak uważa, że sytuacja jest bezprecedensowa.

 

* Rosja posiada jeszcze potężniejszą broń konwencjonalną niż amerykańska „matka wszystkich bomb”, którą użyły USA w Afganistanie – informuje „The National Interest”.  Jest nią lotnicza bomba próżniowa zwiększonej mocy (AWBPM), potocznie zwana „ojcem wszystkich bomb”. Jak pisze „The National Interest”, ładunek ma większą moc niszczącą od największej do tej pory bomby konwencjonalnej, amerykańskiej GBU-43/B MOAB, zwanej „matką wszystkich bomb”. Jednocześnie zasięg rażenia „taty” jest dwukrotnie większy niż „mamy”. Pierwszy oficjalny test tej broni odbył się w Rosji w 2007 roku. Bomba składa się z materiału, który jest rozpylany w powietrzu, zapala się i niszczy na swojej drodze wszystkie obiekty. Nie dochodzi jednak do skażenia radioaktywnego, jak pisze „Business Insider”. USA w czwartek po raz pierwszy zastosowały superbombę w Afganistanie przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego. Dany ładunek o masie 9,5 tony został zrzucony z samolotu MC-130.  Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa była to „bardzo udana misja” amerykańskich sił zbrojnych.

 

* Szeryf okręgu Butler w amerykańskim stanie Ohio, Richard Jones, wezwał do wykorzystania amerykańskiej superbomby przeciwko meksykańskim kartelom narkotykowym. W czwartek USA po raz pierwszy użyły superbomby GBU-43 w Afganistanie przeciwko terrorystom z Państwa Islamskiego. Pocisk o masie 9,5 tony został zrzucony z samolotu MC-130. Łącznie na stanie uzbrojenia Stanów Zjednoczonych ma być 15 takich pocisków. W Waszyngtonie wyjaśniono, że zaatakowany został system tuneli PI, oraz że jest to demonstracja dążenia administracji do obiecanego zniszczenia ugrupowania terrorystycznego. „Mówię już od 10 lat – wystarczy, wystarczy, wystarczy. Ta «matka wszystkich bomb» może zostać wykorzystana przeciwko meksykańskim kartelom narkotykowym, mamy przed sobą wspaniałe dni” – napisał Jones na Twitterze. Okręg Butler leży w odległości kilku tysięcy kilometrów od granicy z Meksykiem. Kanał Univision odnotowuje, że szeryf Jones, zwolennik Donalda Trumpa, nie pierwszy raz wykazuje się oświadczeniami i działaniami przeciwko Meksykowi. W 2014 roku posłał prezydentowi Meksyku list z rachunkiem na 900 tysięcy dolarów do opłaty za walkę z meksykańskimi elementami przestępczymi na terytorium Stanów Zjednoczonych. 

 

* Okręt patrolowy brytyjskiej marynarki wojennej będzie towarzyszyć zgrupowaniu rosyjskich okrętów, które przepłyną w pobliżu wybrzeża Zjednoczonego Królestwa w sobotę wieczorem – poinformowało Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii. Okręt patrolowy Sutherland dziś będzie towarzyszył rosyjskim okrętom wojennym, które zgodnie z oczekiwaniami przepłynął przez Kanał La Manche tej nocy. Jednostka wykryła rosyjskie okręty w piątek wcześnie rano, gdy płynęły one po Morzu Północnym do Cieśniny Kaletańskiej. Do rosyjskich okrętów patrolowych Stereguszczij, Soobrazitielnyj i Bojkij później przyłączył się tankowiec i holownik. Sutherland nadal będzie obserwował ruchy grupy w miarę zbliżania się przez nią do wód terytorialnych Wielkiej Brytanii – brzmi komunikat resortu obrony. Brytyjski minister obrony Michael Fallon powiedział, że Royal Navy uważnie obserwuje ruchy rosyjskich okrętów, wykorzystując do tego wszelkie możliwe środki. Jak powiedział dowódca Sutherland Andrew Canal, są to rutynowe działania floty. 

 

Nauka

* Uczestnicy projektu Event Horizon Telescope przygotowują się do otrzymania pierwszych „zdjęć” supermasywnej czarnej dziury w centrum naszej Galaktyki z użyciem największego naziemnego teleskopu radiowego – interferometru. Powierzchnia jego „wirtualnego” talerza przekracza rozmiary Ziemi. Poinformowała o tym amerykańska National Science Foundation (NSF). W tym tygodniu rozpoczyna się nowa era w astronomii. Teleskop EHT zrobi pierwsze „zdjęcie” supermasywnej czarnej dziury w centrum naszej Galaktyki. Teleskopy radiowe na świecie, nadzorowane przez obserwatorium ALMA w Chile, będą współpracować w celu sprawdzenia fundamentalnych praw fizyki – powiedział  France Cordova, szef NSF.  Naukowcy poinformowali, że w tym tygodniu rozpoczną obserwacje horyzontu zderzeń czarnej dziury w centrum naszej Galaktyki przy pomocy interferometru Event Horizons Telescope, w skład którego weszły najbardziej czułe teleskopy na Hawajach (Caltech Submilimeter Observatory), w Chile (Atacama Large Milimeter/submilimeter Array), Meksyku (Large Milimeter Telescope Alfonso Serrano), Antarktydzie (South Pole Telescope), Francji i Hiszpanii. Głównym celem tego projektu, jak można wywnioskować z jego nazwy, jest zobrazowanie horyzontu zderzeń czarnej dziury Drogi Mlecznej, Sagittariusa A*, i kompleksowe zbadanie jego właściwości. Połączenie teleskopów pozwoli naukowcom na uzyskanie tysiąckrotnie większej rozdzielczości niż w przypadku teleskopu Hubble’a. O pierwszych sukcesach tego projektu i pierwszych obserwacjach naukowcy poinformowali w kwietniu ubiegłego roku. Jak podkreślono, EHT zdołał zbliżyć się do horyzontu zderzeń „naszej” czarnej dziury i uzyskać rekordową rozdzielczość, która dziesięciokrotnie przekracza dokładność wcześniejszych obserwacji. Nieco później, w grudniu 2016 roku, udało się im zmierzyć siłę pola magnetycznego na obrzeżach Sagittariusa A*. Obserwacje za horyzontem zderzeń Sagittariusa A* były możliwe dzięki temu, że w tym tygodniu do projektu EHT przyłączył się największy milimetrowy teleskop radiowy na świecie Atacama Large Millimeter/submillimeter Array (ALMA), znajdujący się na płaskowyżu Chajnantor w Chilijskich Andach – powiedział Geoff Crew, astronom z Instytutu Technologicznego w Massachusetts (Cambridge, USA). Jak podkreślił, ten proces nie był banalny, bo ALMA sam jest interferometrem radiowym, w którego skład wchodzi 66 anten. Programiści i astronomowie MIT musieli stworzyć specjalny zestaw programów i podłączyć do ALMA superprecyzyjny zegar atomowy, by zmusić te wszystkie anteny do synchronicznej pracy ze sobą i innymi teleskopami, biorącymi udział w tym projekcie. Wysiłki te przyniosły rezultaty. Po podłączeniu ALMA do sieci czułość i rozdzielczość EHT wielokrotnie wzrosła. Teraz astrofizycy mogą rzeczywiście zobaczyć horyzont zderzeń czarnej dziury. Do obserwacji w kwietniu przystąpiły dwie grupy naukowców. Oprócz Saggitariusowi A*, naukowcy przyjrzą się również bardziej aktywnej supermasywnej czarnej dziurze w galaktyce Messier 87, która „patrzy” na nas pod dogodnym kątem, by zebrać dane o jej centralnej części. Wyniki obserwacji naukowcy poznają nie od razu, bo wszystkie dane, które zbierze teleskop EHT, trafią do MIT, gdzie zostaną przetworzone. Twarde dyski z danymi – jak wyjaśnili naukowcy – łatwiej jest przewieźć do Stanów Zjednoczonych na pokładzie samolotu, niż przesłać je za pomocą internetu. Zajęłoby to zbyt dużo czasu ze względu na ogrom informacji. Gdy ten proces zakończy się, naukowcy mają nadzieję, że otrzymane zdjęcia i dane będą wystarczająco dokładne, aby przetestować ogólną teorię względności, przyjrzeć się, w jaki sposób czarna dziura pochłania materię, a być może nawet zaobserwować proces tworzenia się dżetów.

 

* Oceanolodzy znaleźli u brzegów Florydy zadziwiającego ślimaka, który prowadzi siedzący tryb życia i poluje na mikroby, strzelając specyficznymi sieciami, podobnie do Człowieka-Pająka z komiksów – głosi artykuł opublikowany w piśmie „PeerJ”. „Te ślimaki są szczególnie dziwnymi stworzeniami. Mają dodatkową parę czułków u podstawy ciała, które są podobne do rąk i wykorzystują te czułki do tego, aby strzelać swoim śluzem. W zetknięciu z wodą ten śluz zmienia się w pajęczynę jak u Spidermana. Kiedy trafiają do niej plankton i mikroby, ślimak wciąga w siebie tę pajęczynę i zjada zdobycz” – powiedział Ruediger Bieler. Jak opowiada Bieler, on  i jego zespół odkryli tego ślimaka przypadkowo, badając florę i faunę żyjącą na powierzchni okrętu „Generał Bandenberg”, zatopionego u brzegów Florydy po jego wyjściu ze składu marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych. Ten okręt, który brał udział w zdjęciach do filmu „Wirus” jako okręt „Akademik Wołkow”, został zatopiony w 2008 roku specjalnie, aby badać na nim, w jaki sposób przyroda pokonuje pozostałości statków i inne ślady człowieka na dnie oceanów. Badając lokalną florę i faunę, Bieler natknął się na niezwykłego ślimaka – przedstawiciela rodziny mięczaków, żyjących w muszli nieprawidłowej formy, przyczepionej do dna morza, lub w danym wypadku, do pozostałości zatopionego okrętu. Uwagę naukowca przyciągnęły duże gruczoły śluzowe tych ślimaków, które uzwględniając jego „siedzący” tryb życia mogą wydawać się dziwne. Obserwując te stworzenia, Bieler odkrył, że tego ślimaka, który otrzymał nazwę Thylacodes vandyensis na cześć okrętu, mozna nazwać pierwszym morskim odpowiednikiem Spidermana. Jak się okazało, ślimak wykorzystuje swój śluz do tego, aby „pluć” swojego rodzaju sieciami, przy pomocy których chwyta plankton i mikroby. W tym sensie, według Bielera, bardziej przypomina nie ślimaki, a wieloryby, filtrujące wodę, aby wydobyć z niej raki i plankton.  Co ciekawe, ten ślimak jak i Spiderman w komiksach, nie jest „naturalnym” stworzeniem morskim u brzegów Florydy, ale gatunkiem inwazyjnym, który przedostał się do Atlantyku z Oceanu Indyjskiego, gdzie żyje kilka gatunków ślimaków podobnych do niego zewnętrznie. Na razie nie wiadomo, czy ślimaki szkodzą miejscowym gatunkom koralowców i innych żywych stworzeń, czy nie, jednak naukowcy zakładają, że odkrycie „ślimaków-Spidermanów” pomoże nam zrozumieć, jaką rolę w życiu ekosystemu odgrywają i czy należy z nimi walczyć w celu ocalenia innych zwierząt przed wymarciem. Między innymi, Bieler i jego zespół podejrzewają, że te ślimaki mogą być roznosicielami pasożytów, atakujących w ostatnich latach morskie żółwie. 

 

* Kilkaset fok żyjących w wodach Bałtyku oraz cieśninach Sund, Kattegat i Skagerrak zostanie uśmierconych. Szwedzi podjęli taką decyzję w związku z niszczonymi przez foki sieciami rybackimi i wyjadaniem złowionych ryb. Wybitych będzie 525 fok szarych, 290 bałtyckich fok pospolitych  oraz 130 nerp, czyli fok obrączkowanych. Decyzję w tej sprawie podjął szwedzki Urząd do sprawy Ochrony Przyrody. Zabicie zwierząt będzie możliwe w okresie od 20 kwietnia do 31 grudnia.  Największe skupiska fok, które niszczą sieci rybackie i wykradają złowione ryby, znajduje się do dwustu metrów od łowisk. Właśnie w takiej odległości będą mogły odbywać się polowania.

 

Inne

* Na oficjalnej stronie Kremla opublikowano deklarację o dochodach Władimira Putina. Prezydent Rosji Władimir Putin zarobił ok. 8,858 mln rubli w 2016 roku. Dla porównania, rok wcześniej dochód głowy państwa wyniósł 8,891 mln rubli. Tak wynika z deklaracji rozmieszczonej na stronie Kremla. W 2014 roku dochód szefa państwa wyniósł 7,654 mln rubli. W 2015 roku Putin podjął decyzję o obniżeniu swojego wynagrodzenia o 10%.  W 2015 roku rosyjski prezydent zadeklarował działkę, mieszkanie, garaż, a także mieszkanie i miejsce garażowe w użyciu. Z majątku ruchomego Putin zadeklarował samochody GAZ M-21, GAZ M-21-P, Niwę i przyczepę samochodową „Skif". Własnością Władimira Putina jest działka o powierzchni 15 arów, mieszkanie o powierzchni 77 m2 i garaż o wielkości 18 m2. Głowa rosyjskiego państwa użytkuje też mieszkanie o powierzchni 153 m2 i miejsce garażowe  o wielkości 18 m2.

 

* Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził  wyrok na generała Pawła Bielawnego, byłego wiceszefa Biura Ochrony Rządu (BOR) RP za niedopełnienie obowiązków przy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku w 2010 roku - podaje agencja PAP. Apelację w sprawie wniosła obrona Bielawnego, lecz Sąd Apelacyjny uznał decyzję pierwszej instancji za słuszną. „Wnioski sądu pierwszej instancji należy uznać za słuszne" — cytuje agencja decyzję sądu. Bielawny został skazany w 2016 roku. Postawiono mu zarzuty o niedopełnienie obowiązków związanych z planowaniem, organizacją i realizacją zadań ochronnych BOR podczas wizyty najwyższych urzędników RP w Smoleńsku. Według oskarżyciela Bielawny ponosi odpowiedzialność za brak rozpoznania przez BOR lotniska w Smoleńsku, nieobecność pracowników BOR na lotnisku oraz brak sprawdzenia tras przejazdu prezydenta 10 kwietnia 2010 roku. Ponadto w nienależyty sposób przeprowadzono analizę prawdopodobnych zagrożeń i przygotowanie planu ochrony — stwierdził oskarżyciel. Według prokuratora „skutkowało to znacznym obniżeniem bezpieczeństwa ochranianych osób, czym Bielawny działał na szkodę interesu publicznego". Generał twierdził, że jest niewinny i w ostatnim słowie do sądu prosił o uniewinnienie.

 

* Jak donosi sobotni Fakt premier Beata Szydło chciała odwołać Antoniego Macierewicza razem z szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim, już trzy tygodnie temu, ale prezes PiS się na to nie zgodził. Premier Szydło jest zdania, że bez dymisji Macierewicza i Waszczykowskiego rząd czekają tylko kolejne wstrząsy prowokowane przez obu ministrów, bo obaj są dla gabinetu Szydło i PiS największym obciążeniem wizerunkowym. Szefowa rządu chciałaby się ich pozbyć. Już miesiąc temu, jeszcze przed wyjazdem na specjalny szczyt unijny do Rzymu, premier sondowała możliwość zdymisjonowania obu ministrów. Wtedy, jak twierdzi tabloid, prezes PiS jeszcze nie zgodził się na takie rozwiązanie. Nie teraz – miał powiedzieć wówczas Jarosław Kaczyński. Kaczyński wie, że pożytek z niektórych ministrów jest taki, jak z balastu wiezionego w koszu  balona – kiedy poparcie społeczne zacznie opadać,  wyrzucanie ich po kolei spowoduje skokową poprawę notowań partii, ale do wyborów jeszcze daleko i póki co balastu wyrzucać nie warto. Macierewicz od dawna uchodzi w PiS za postać nietykalną z racji tego, że ta część elektoratu, która wierzy w zamach smoleński, uważa go za najważniejszego polityka,  a jego odejście uznałaby za potwierdzenie istnienia spisku. To jakieś 8-10 procent naszego elektoratu, który teoretycznie przy rozłamie przeszedłby do Macierewicza – wyjaśnia rozmówca Faktu.  Okazuje się, że PiS nie obawia się bliskich związków ministra Macierewicza z dyrektorem Radia Maryja ojcem Tadeuszem Rydzykiem. To mit. Rydzyk pójdzie tam, gdzie uzyska kasę. Poza tym dużo bliżej Ojca Dyrektora  jest minister Szyszko, który w sondażach społecznych też od dawna kwalifikuje się do odstrzelenia, ale będzie trzymany, bo jego kontakt przyda się w wyborach – twierdzi polityk z władz PiS w rozmowie z „Faktem".  Dziennik twierdzi, że w partii trwają zakłady o to, jak długo jeszcze Antoni Macierewicz pozostanie szefem MON. Pod koniec marca premier Szydło broniła Macierewicza i Waszczykowskiego, ale przyznała, że "są ministrowie MON i MSZ, będą musieli zdecydowanie poprawić swoją pracę".

 

* W wieku 117 lat zmarła w sobotę w Verbanii na północy Włoch najstarsza osoba na świecie, Emma Morano. Była, jak podkreślają włoskie media, ostatnim żyjącym świadkiem XIX wieku. Emma Morano urodziła się 29 listopada 1899 roku w miejscowości Civiasco koło Vercelli w Piemoncie. Mieszkała na obrzeżach Verbanii, nad jeziorem Maggiore.  W listopadzie ub. roku w mieście tym odbyły się huczne urodziny najstarszej kobiety na świecie. Dedykowano jej spektakl wystawiony w tamtejszym teatrze, w którym przypomniano trzy stulecia, na które przypadło jej życie. Odkąd się urodziła, Włochami rządziło trzech królów i 12 prezydentów, a w Watykanie panowało 11 papieży.  Burmistrz Verbanii Silvia Marchionini na wiadomość o śmierci Emmy Morano powiedziała włoskiej agencji Agi: "Miała nadzwyczajne życie, a my będziemy zawsze pamiętać jej siłę, z jaką szła naprzód, jej postawę, z jaką podchodziła do przeciwności losu". "Nie zapominajmy, że ponad 70 lat temu rozstała się z agresywnym mężem" - dodała burmistrzyni. W liczącej 30 tysięcy mieszkańców Verbanii żyje 20 stulatków.

 

KOMENTARZE

  • Pytanie do Dr.Opary: Jak to jest z tym cisnieniem, cukrem i cholesterolem?
    Sciema? Dzis w Wielkanoc powiedzialem sobie, ze jem i pije na calosc, bez wzgledu na lekarzy.Nie wolno mi cukru, weglowodanow, bo polowe trzustki mi wycieli niepotrzebnie wraz ze sledziona.Wysokie cisnienie mi wykryli oraz cholesterol powyzej tabel dopuszczalnych.Mam miernik cisnienia i testuje cukier aparacikiem.Na cholesterol miernika nie mam, nie wiem czy mozna nawet taki kupic.Otoz dzis zaczalem sniadanie od tlustego pasztetu, zagryzanego chlebem polskim z maslem, grubo.Wypilem podwojna kawe( nie wolno mi).Pozniej do kosciola.Po kosciele obiad:Zur na kosciach wieprzowych z kielbasa biala, kura w panierce oplywajaca w masle, golabki z miesem wolowym suto omaszczone w sosie pomidorowym,pozniej szynka pieczona, wloskie rurki z miesem w sosie pomidorowym,jakies jarzyny, jajka faszerowane,serniki slodkie,chrusciki, ciasta slodkie z malinami,wino biale, wino czerwone, likiery, piwo polskie, wodka polska.Pozniej, pod wieczor, powtorka tego samego.Zakonczylismy impreze ok 11 wieczorem.Zrobilem sobie testy na cisnienie i na cukier po tej imprezie.Rezultat:Cisnienie i cukier jak u 16 letniej dziewicy z piersiami jak niedojrzale jabluszka.Co jest grane Panie doktorze?
  • @staszek kieliszek 07:16:19
    Panie Staszku,

    Dobrze Pan sobie przy stole poczyna. Jak na człowieka z połową trzustki to jest więcej jak dobrze. Licząc na pańskie poczucie humoru przytoczę tutaj słowa wiersza Kondratowicza:

    "Bił chłopów pałką,
    Poił gorzałką,
    Miał sto chat z górą,
    Jadł barszczyk z rurą,
    Popijał piwo,
    Zbierał grosiwo,
    Czasem od święta
    Ciął się w karcięta.
    Miał arendarza,
    Z którym rozważa:
    Czy będą wojny?
    Czy czas spokojny?
    Zjadł na śniadanie
    Udo baranie
    I witych w cieście
    Kołdunów dwieście.
    Tak z niestrawności
    Doszedł wieczności,
    I w ciemnym grobie
    Spoczywa sobie.
    Nim wieki zbiega,
    Tnie chrapickiego,
    Aż głos Anioła,
    — Wstawaj! — zawoła
    Bo już gotowa. . .
    Pieczeń wołowa. "


    Zdrowia życzę i serdecznie pozdrawiam!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930