Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Trumpi smród nad Syrią

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Polecam komentarz Michała S, Mazura nt. ataku USA na Syrię, zamieszczony na Xportalu

 

7 kwietnia (około godz. 4 rano czasu lokalnego) US Navy przeprowadziło atak rakietowy na bazę syryjskiego lotnictwa w Szajrat. Pretekstem stał się atak gazowy na miejscowość Khan Szajchun, na którą wg oficjalnej wersji mediów zachodnich syryjskie lotnictwo miało w pojemnikach zrzucić sarin. Atak miał pochłonąć życie 86 osób, w tym 30 dzieci. Wobec tego, na rozkaz prezydenta Donalda Trumpa, dwa niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke (USS Porter  i USS Ross) wystrzeliły w jej kierunku 60 rakiet manewrujących RGM-109 Tomahawk TLAM-C/D. Jedna od razu spadła do morza, zaś z pozostałych w cel trafiło zaledwie 23 (wg strony rosyjskiej); Amerykanie natomiast zaprzeczają temu. Spornych i kontrowersyjnych zagadnień jest więcej, warto byłoby przeanalizować je po kolei, zaczynając od tego właśnie:

 

Rozmiar strat i faktyczna skuteczność amerykańskich pocisków „Tomahawk” 

Wstępne zapoznanie się ze zdjęciami (w tym satelitarnymi) oraz materiałami video pozwala domniemywać, iż podana przez Rosjan liczba jest zbliżona do rzeczywistej; bezpośrednio po uderzeniu aktywiści syryjscy powiązani z kręgami wojskowymi podawali nawet niższą liczbę („mniej niż 20 pocisków” – jak się okazało wkrótce, niektóre uderzyły w te same cele). Strona syryjska twierdzi, że część rakiet udało się zestrzelić, jednak jak dotąd nie ma wiarygodnych informacji o zestrzeleniach przez systemy S-300 i S-400, ani przez inne systemy obrony przeciwlotniczej (np. Pancyr, jeśli takowy był w bazie). Pamiętać należy, że jeszcze tego samego wieczora z bazy miały wystartować dwa samoloty syryjskie, co pozwala zanegować opowieści o całkowitym jej zniszczeniu. Sprzeczne są także doniesienia nt. rozmiarów strat syryjskiego lotnictwa: agencja RIA Nowosti, powołując się na anonimowego pracownika bazy twierdziła, że wszystkie samoloty w bazie zostały całkowicie zniszczone. Podobną wersję przyjęły władze USA, mówiąc o 20 zniszczonych samolotach. Natomiast wcześniej libańska telewizja Al-Mayadeen podała, że dowództwo syryjskiej armii zdążyło przed atakiem ewakuować z bazy większość samolotów.  Później zaś brytyjski „Daily Mail” opublikował zdjęcie sugerujące, że pięć innych „przeparkowano” gdzieś pod gołym niebem, na rozległych, płaskich terenach rozciągających się w pobliżu bazy.

Zdajemy sobie sprawę, że dane nt. skuteczności bojowej pocisków „Tomahawk” mogły zostać zmanipulowane, gdyż w oczywisty sposób mogą one wpływać na opinie różnych państw świata, zainteresowanych nabyciem takich (lub podobnych) pocisków. Stawką są kontrakty zbrojeniowe warte nawet nie miliony, a miliardy dolarów. Jeżeli ich faktyczna celność byłaby tak niska, to można się zastanowić, czy najnowsze systemy irańskie (używane skutecznie także przez Jemeńczyków przeciwko Arabii Saudyjskiej, jednej z najlepiej uzbrojonych armii świata) nie są już obecnie lepsze od nich, na dodatek przy dużo niższych kosztach wykonania / zakupu. Jeżeli tak jest w istocie, to podobnie byłoby z pociskami produkcji chińskiej (oba państwa postawiły na wzajemną wymianę technologii w zakresie uzbrojenia).

 

Atak chemiczny zaplanowany i przeprowadzony przez przeciwników Asada?

Bezpośrednio przez rzekomymi „atakami chemicznymi reżimu” na Khan Szajchun, uwagę komentatorów z Bliskiego Wschodu zwrócił wpis Ferasa Karama, reportera związanego z popierającą syryjskich „rebeliantów” stacją Orient News. Na dzień przed atakiem na Khan Sheikhoun opublikował on wpis na Twitterze, że następnego dnia media zajmą się tematem nalotów na cywilów i użycia gazu bojowego. Temat ten podjęła syryjska komentatorka Mimi al-Laham (znana lepiej pod pseudonimem „Syrian Girl”), a także pochodząca z Libanu Sarah Abdallah. Obie zauważyły, że Karam zamieścił swój wpis na 24 godziny przed atakiem. – Wciąż myślicie, że nie dzieje tu żadna podejrzana sprawa? – pytała Abdallah. Jej wpis udostępnił m.in. znany polski ekspert ds. Bliskiego Wschodu, dr Wojciech Szewko.

Rosjanie i Syryjczycy zaprzeczają dokonaniu ataku z powietrza, twierdząc, że konwencjonalne bombardowanie uszkodziło kontrolowany przez islamistów magazyn gazów bojowych. Wskazują przy tym, że atak gazowy z powietrza dotknąłby znacznie większej powierzchni, niż ta podana w mediach. Oprócz tego pojawia się jeszcze inny problem: autentyczności relacji związanych z atakiem.

 

Czy zdjęcia i materiały wideo dokumentujące rzekomy atak sarinem są autentyczne?

Z polskojęzycznych mediów chyba najwięcej wysiłku w zmontowanie „odpowiedniego” materiału włożył TVN. Mogliśmy zobaczyć w nim m.in. szczegółowe informacje nt. pocisków „Tomahawk” wystrzelonych w bazę syryjską koło miasta Homs – ale także fragmenty materiału video sporządzonego przez „White Helmets” i sygnowanego ich znakiem. Co ciekawe, widoczni na nim ratownicy dotykali gołymi rękami ofiar rzekomego ataku sarinem. Choć jak wiadomo, gaz ten jest zabójczy także w kontakcie ze skórą, nie tylko z drogami oddechowymi. Tak nieprofesjonalne zachowanie w warunkach faktycznego ataku sarinem byłoby niezrozumiałe, zważywszy iż mowa o organizacji oficjalnie otrzymującej dziesiątki milionów dolarów od rządów zachodnich i państw Zatoki Perskiej, mającej dostęp do najnowszego sprzętu oraz szeroko pojętego know-how. W tym momencie przypominają się wszystkie wcześniejsze sfingowane materiały tej organizacji – rzekomo humanitarnej, a de facto wspierającej syryjską Al-Kaidę (jak twierdzili np. liczni mieszkańcy Aleppo, zwłaszcza ci z opanowanych przez ekstremistów części miasta). Jednak tak ogromny temat lepiej zostawić na osobną dyskusję.

Co ciekawe, jedną z osób uwierzytelniających dokonanie ataku za pomocą sarinu został dr Shajul Islam, pochodzący z Wielkiej Brytanii lekarz-islamista, wykreślony z tamtejszego rejestru medycznego, gdyż przebywając na terenie Syrii w 2012 roku miał współuczestniczyć w porwaniu dwóch dziennikarzy. Po tym, jak brytyjskie śledztwo przeciwko niemu nie przyniosło rezultatów (czyżby postępowanie zostało przez kogoś „uwalone”?) i został uwolniony, dr Islam wrócił do Syrii. W zamieszczonym przez siebie na Twitterze video w charakterze dowodu na atak sarinem pokazywał pacjentów, których źrenice nie reagują na światło. Problem w tym, że podobne reakcje wywołują także niektóre środki chemiczne, niekoniecznie śmiertelne (choć raczej nieobojętne dla zdrowia człowieka). Dr Islam jako absolwent medycyny zapewne zna przynajmniej część z nich – jako osoba powiązana z White Helmets mógłby je zdobyć bez większego trudu, zaś jako ideowy islamista raczej nie miałby oporów przed małą „maskirowką”. W końcu czego się nie robi dla „wyższej” sprawy, takiej jak ustanowienie kalifatu…

 

Co Asad miałby zyskać na takim ataku?

Wielu komentatorów i polityków opozycyjnych wobec establishmentu podnosi również bardzo ważną kwestię: w jaki sposób przeprowadzenie ataku gazowego miałoby pomóc prezydentowi Asadowi i jego siłom, aktualnie wygrywającym na większości frontów.

 To nie ma żadnego sensu dla Asada, żeby w tych warunkach używał broni chemicznej. Myślę, że szanse na to, że zrobił to celowo, są zerowe – mówił libertarianin Ron Paul. Przekonywał, że najwięcej skorzystały środowiska, które chcą skierować świat na ścieżkę globalnego konfliktu, zwłaszcza neokonserwatyści. Jego syn, senator Rand Paul stwierdził wręcz, że amerykański atak rakietowy na bazę syryjskiego lotnictwa oznacza, że USA walczy po tej samej stronie co Daesz (ISIS). Jak bowiem wiadomo, to właśnie z bazy w Szajrat dokonywano najwięcej uderzeń przeciwko ISIS i innym grupom dżihadystycznym (uważanym za takowe również przez Zachód).

Wielkim echem w Stanach odbiły się także słowa Tulsi Gabbard, pochodzącej z Hawajów członkini Izby Reprezentantów z ramienia Partii Demokratycznej. Odwiedzała ona Syrię wielokrotnie w ostatnich latach, wielokrotnie stwierdzając, iż przekaz zachodnich mediów głównego nurtu jest niezgodny ze stan faktycznym. W ostatnich dniach, po wybuchu afery z rzekomym atakiem chemicznym „syryjskiego reżimu” otwarcie zadeklarowała, iż nie wierzy w te oskarżenia, niepoparte żadnymi konkretnymi dowodami. Powiedziała też, że gdyby faktycznie prezydent Asad ponosił za nie odpowiedzialność, to ona byłaby pierwszą osobą, która domagała by się jego ukarania.

 

Co Trump miałby zyskać na przeprowadzeniu prowokacji?

Szok i niedowierzanie panują także w obozie popierającym Trumpa: konserwatywna dziennikarka Katie Hopkins pyta Kto ukradł mojego prezydenta? natomiast komentator Paul Joseph Watson napisał – Jednak Trump nie był pupilem Putina, lecz pupilem deep state/neokonserwatystów. Opuszczam Trump Train. Miło było panowie, ale zabawa się skończyła. Będę się skupiał na Le Pen, która starała się ostrzec Trumpa przed tą katastrofą.

Z kolei Ann Coulter, autorka książki „In Trump we trust”, która jako jedna z pierwszych stanęła za Trumpem w trakcie prawyborów republikańskich, stwierdziła – Trump prowadził kampanię pod hasłem nie angażowania się na Bliskim Wschodzie. Mówił, że to zawsze pomaga naszym wrogom i powoduje większą ilość uchodźców. Aż nagle zobaczył obrazek w telewizji. [..] Ci, którzy chcieli mieszania się w sprawy bliskowschodnie, głosowali na innych kandydatów.

Sprawę komentowali także powiązani z szeroko rozumianą prawicą polscy komentatorzy, również znani ze swego wcześniejszego poparcia dla Donalda Trumpa. Pracujący dla TVP dziennikarz Witold Gadowski  nie wierzy w narzuconą przez media zachodnie wersję wydarzeń („Nie uważam Asada za niewiniątko, ba, nie popieram Asada, ale nie lubię jak robi się ze mnie totalnego idiotę”), natomiast obecnie niezależny Mariusz „Max” Kolonko stwierdził, iż decyzja Trumpa o przeprowadzeniu ataku była bardzo zła – dodając, że prezydent USA będzie się musiał z tego tłumaczyć przed Kongresem. Natomiast emocjonalne przemówienie Trumpa („piękne dzieciątka zostały okrutnie zamordowane w tym bardzo barbarzyńskim ataku”) ocenił jako słaby chwyt. Dziennikarz dostrzega, że zarówno prezydent USA, jak i ambasador USA przy ONZ Nikki Haley (epatująca zdjęciami zagazowanych dzieci na niedawnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa) wyraźnie przesadzili w żerowaniu na emocjach odbiorców.

Wątpliwości wyrażali też goście programu „Warto zauważyć” na antenie TV Trwam – w którym odważono się wspomnieć o fałszywym pretekście inwazji na Irak, zestawiając to z obecnymi wydarzeniami w Syrii. Stwierdzono wprost, że tak naprawdę nadal nie znane są okoliczności rzekomego ataku chemicznego, a już wskazano „winnych” i wymierzono „karę”. Formatem programu była dyskusja trzech osób w studio, dyskusja była bardzo rzeczowa.

Część komentatorów twierdzi, że atakując Syrię Trump ostatecznie odsunął od siebie oskarżenia, jakoby działał w interesie Putina czy wręcz był rosyjskim agentem. Jednak pozyskanie poparcia ludzi takich jak McCain czy dziennikarz CNN Fareed Zakaria (znany z propagandowego ataku na Polskę) raczej nie zrekompensuje Trumpowi utraty zaufania sporej części własnego elektoratu, oraz utraty poparcia osobistości medialnych, kształtujących poglądy mas. Mało tego – takie działania mogą zrazić wyborców Trumpa jeszcze bardziej. Wkrótce po ataku rakietowym na Syrię w całym USA manifestowały tysiące demonstrantów, przy czym wielu z nich wywodziło się z elektoratu Trumpa, a nie np. z lewicujących aktywistów antywojennych.

 

Czy Asad posiada jeszcze broń chemiczną? 

W czerwcu 2014 roku John Kerry, ówczesny amerykański Sekretarz Stanu twierdził, że Asad pozbył się wszelkiej broni chemicznej. Wówczas Syrię odwiedzili też inspektorzy ONZ, weryfikując to, czy postanowienia wynegocjowane w toku burzliwych obrad amerykańsko-rosyjskich zostały dotrzymane przez Damaszek. Ich werdykt był pozytywny. Natomiast po wydarzeniach w Khan Szajchun obecny Sekretarz Stanu Rex Tillerson stwierdził, iż Rosja nie dotrzymała zobowiązania usunięcia broni chemicznej z Syrii.

Kurdyjskie, proamerykańskie władze tzw. Rożawy również obarczyły winą Asada. Jednak jeszcze w styczniu br. same oskarżały Turcję o umożliwianie przerzutu sarinu do Syrii, rzekomo dla tzw. Państwa Islamskiego. Jednak wcześniej gazów bojowych przeciwko Kurdom używało nie tylko ISIS, ale także nieco mniej radykalni islamiści, podobnie czyniąc w stosunku do oddziałów Syryjskiej Armii Arabskiej i jej sojuszników.

 

Nie tylko prezydent Chin spotkał się ostatnio z Trumpem – król Jordanii również

Uwagę wielu komentatorów zwrócił także czas dokonania ataku: dokładnie wtedy Trump gościł w swojej rezydencji na Florydzie Przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga. Nie wiadomo, czy chiński przywódca został wcześniej poinformowany o planach przeprowadzenia uderzenia, dyplomacja ChRL ograniczyła się do apelu o zaprzestanie dalszej eskalacji zbrojnej w Syrii. Jednak warto wspomnieć, że nieco wcześniej (ale już po rozpętaniu burzy wokół domniemanego ataku chemicznego Asada), bo 5 kwietnia prezydenta USA odwiedził król Jordanii Abdullah, wraz z małżonką. Oficjalne media rozpisywały się o urodzie małżonki jordańskiego władcy, porównując ją z Melanią Trump. W internecie natomiast „król Hobbit” (jak nazywa go część komentatorów) rządził niepodzielnie. Warto wspomnieć, że Jordania jest bodaj najbardziej prozachodnim państwem na Bliskim Wschodzie, choć sama jest zinfiltrowana przez Bractwo Muzułmańskie.

Co prawda amerykańskie władze zapowiadają, iż dokonane przez nich uderzenie rakietowe było „jednorazowe” i nie zmieni militarnej strategii USA w Syrii, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że obecnie rozważane są różne scenariusze rozwoju wydarzeń.  Na przyszły tydzień zapowiedziana jest wizyta Tillersona w Moskwie – od której mogą zależeć losy pokoju na świecie.

 

Król Jordanii podczas wspólnego wystąpienia z prezydentem Trumpem. Jordański monarcha, jako człowiek dość nikczemnego wzrostu, w czasie wspólnych wystąpień z wyższymi partnerami wymaga specjalnej ochrony swego majestatu, co pokazują czerwone strzałki na zdjęciu.

 

 

Michał S. Mazur

KOMENTARZE

  • @
    Mnie to trochę dziwi... Czy nie wysyła się wojsk specjalistycznych do takich rzeczy? Dobrze, że atomówką nie rozdupczyli tych samolotów... Z chemią? Lotną trucizną?
  • tak
    Tru(m)p wyszedł na kawał niepewnego ch…ja, znowu wzrosną notowania Putina.
    Co tu się oszukiwać, każdy kto rano wstaje nie chce słyszeć że jakieś samoloty coś zbombardowały i to grozi jakimś dziadostwem. Ludzie jakimi idiotami by nie byli chcą stabilizacji, nawet swojej beznadziejnej głupoty. Doradcy Tru(m)pa zrobili kawał dobrej roboty dla Rosji, zrobili z Tru(m)pa żywego ch..ja.5*

    Pozdr
  • Jak podał The New York Times,
    US urzędnicy powiedzieli, że samoloty koalicji pod komendą USA, mocno ograniczyły naloty nad Syrią a Belgia w ogóle ich zaprzestała. To w związku z decyzja Moskwy o zawieszeniu kanałów komunikacyjnych.
    http://worldnewstree.blogspot.com/2017/04/us-too-afraid-to-bomb-syria-after.html
  • "atak" Trumpa
    Z danych wywiadowczych wynika,że atak był niecelny.Oznacza to z pewnością,że był pozorny. Rosjanie zostali wcześniej ostrzeżeni, tym samym Syryjczycy też. Pociski spadły tam gdzie zaplanowano, tzn. miały nie narobić szkód. To był atak propagandowy na rzecz neokoni, którzy są silni i chcą dezintegracji Syrii, ze wzgl. na interesy Izraela.Trump liczy na osłabienie ataków na niego w USA właśnie przez neokonserwę.Ponieważ wszyscy wielcy nabrali wody w usta, wiedzą ,że to była ściema nie atak.TOMAHOWKI są a tyle dobre,że mają trafić, gdzie zaplanowano. Oto wyjaśnienie. Pozdrawiam panie Bogusławie.Excalibur.
  • @Katana 17:04:52
    Córa Trumpa zaczęła lamentować nad losem zagazowanych dzieciaków bo zobaczyła w tv, to tatuś pod jej wpływem rozkazał zbombardować bazę i już. Z 59 tomahawków wystrzelono, z czego część została zagłuszona elektronicznie i spadła do morza, część została zestrzelona, jeden podobno uczynił straty wśród cywilów a reszta nie poczyniła większych strat.
    Tak piszą na forach, czy to prawda, nie wiem, zwłaszcza o tej Iwance, jednak coś w tym jest, ponieważ wrzask i w USA i w Europie ucichł a ton w stosunku do Rosji a nawet Asada zelżał, chyba, że to cisza przed burzą.
    https://scontent.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/17862573_1353271991431096_532232011493311532_n.jpg?oh=a96c72e072a707e91d194f24390f932e&oe=598F55D9
  • Putin:
    Rosja - PUTIN:
    "95% światowych ataków terrorystycznych jest aranżowanych przez CIA. W związku z tym należy zbadać zamach bombowy w Sankt Petersburgu mając to na uwadze. Jeśli CIA ma rosyjską krew na swoich rękach, zawsze będą żałować, że ruszyli rosyjskiego niedźwiedzia z jego spokojnego snu ".Władimir Putin - Prezydent Federacji Rosyjskiej

    https://gosint.wordpress.com/2017/04/08/russia-putin-95-of-the-worlds-terrorist-attacks-are-orchestrated-by-the-cia/
  • Michael Savage: kompletna "fałszywa flaga w Syrii". Nie ma gazu sarin, najprawdopodobniej fosgen.
    http://theduran.com/michael-savage-complete-false-flag-in-syria-no-sarin-gas-used-most-likely-phosgene-gas/
  • Autor
    Z wystrzelonych 60 pocisków 23 okazało się Tomahawkami, ale 37 Bumerangami. Tru(m)p'iego smrodu nad Syrią narobiły Tomahawki, ale znacznie więcej tego smrodu narobiły Bumerangi tylko że nie nad Syrią, ale, ale nad amerykańską armią.
    Tru(m)p'i (bumerangowy od wszystkich 60 pocisków) smród rozniósł się i nad całą Ameryką i nad państwami jej sojuszników co poparły zbombardowanie Syrii.
    I USA i sojusznicy ujawnili się już światu jako dotąd utajona strona ISIS, najgorsi zbrodniarze i terroryści.
    Już się nie da zaprzeczyć, że USA to bandyckie państwo - kolejne imperium Rzymskie - i to już w stanie agonalnym, bo ten smród to smród moralny.
  • Atak na Szajrat
    W kwestii tej jest masę znaków zapytania a wszystko wskazuje na to że miała miejsce wielka manipulacja. Zasadność użycia gazu bojowego (gdyby rzeczywiście takowy posiadał) przez wojska Al-Asada jest żadna. 4 kwietnia br. świat dowiaduje się o ataku chemicznym przeprowadzonym rzekomo przez samoloty armii syryjskiej a już 7 kwietnia okręty U.S. Navy atakują syryjską bazę lotniczą w Szajrat. Interwał czasowy to tylko 3 dni!. Na podstawie krótkiego filmiku wideo nakręconego przez bliżej nie znaną osobę, Donald Trump podejmuje tak ważną decyzję? Rzeczą oczywistą jest, że w takiej sytuacji powinna zostać powołana specjalna komisja międzynarodowa np. z ramienia ONZ. Do zbadania tej sprawy. D. Trump wykazał się przy tym arogancją i ignorancją sam łamiąc prawo bo zgodnie z ustawodawstwem Stanów Zjednoczonych nie miał takich uprawnień do podjęcia decyzji tego rodzaju. Musiał by posiadać zgodę Kongresu. Ponadto interwencja zbrojna na terytorium innego państwa-członka ONZ wymaga zgody Rady Bezpieczeństwa tejże organizacji. Widać tu wyraźny pospiech w działaniu.
    Na chwilą obecną na skutek jeszcze nie wystarczającej ilości wiarygodnych informacji można snuć tylko domysły ale warto zwrócić uwagę na kilka faktów. Otóż atak na bazę Szajrat miał miejsce podczas wizyty przywódcy Chin, Xi Jinpinga w Stanach Zjednoczonych. Wiadomo jest, że wizyta ta zakończyła się niczym. Czyż nie jet tak, że pomimo próśb strony chińskiej aby w czasie wizyty ich przywódcy nie było żadnych zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów ze strony amerykańskiej, mimo wszystko Amerykanie zignorowali tę prośbę? Przypuszczalnie po to by pokazać Chińczykom kto tu jest panem tego świata i mogą robić to co sami uznają za stosowne. Wysyłają przy tym sygnał, że wzajemne partnerstwo nie będzie opierać się na zasadzie jak „równy” z „równym”. Jest to też sygnał wysłany pod adresem Rosji oznaczający, że zagraniczna polityka amerykańska będzie stanowcza i Stany Zjednoczone nie pójdą na żadne ustępstwa a już na pewno nie w kwestii Syrii. Jak bardzo są zdeterminowani pokazało zbombardowanie syryjskiej bazy w Szajrat. Przy okazji znacznie podreperował ducha bojowego ISIS, które dostawało baty właśnie dzięki tej bazie. Czy o to też przy okazji chodziło? Jak wytłumaczyć fakt, że niemalże natychmiast po ataku rakietami Tomahawk, terroryści z ISIS przeprowadzili błyskawiczny atak na pozycję armii syryjskiej około 30 kilometrów na północny wschód od strategicznego skrzyżowania dróg z Homs do Palmyry.
    Już w marcu 2013 roku rząd syryjski informował opinię publiczną i organizacje międzynarodowe o użyciu przez siły antyrządowe bądź to chloru bądź innych gazów bojowych. Podobne informacje pojawiały się i później a ostatnia dotyczyła użycia gazu bojowego przez siły antyrządowe podczas wyzwalania Aleppo pod koniec 2016 roku. Zakazane gazy bojowe (tak jak inne wojskowe zaopatrzenie) miały docierać na teren Syrii poprzez Turcję. Jaka była wówczas reakcja „demokratycznego” świata? Nie było żadnej. Fakty te objęte zostały zmową milczenia.
    Pierwsza informacja-raport o ataku chemicznym w Chan Szajchun podał Reuters opierając się na informacji podaną przez organizację delikatnie mówiąc o wątpliwej reputacji tzw. SOHR . Tamże jako dowód został umieszczony krótki filmik/video nakręconego przez „Białe Hełmy”. Można zobaczyć na nim akcję ratunkową w której to akcji ratownicy nie używają żadnych szczelnych ubrań-skafandrów przewidzianych w takich sytuacjach. Używają natomiast maseczek, które absolutnie nie chronią przed sarinem ani przed jakimkolwiek innym gazem bojowym. Niektórzy z nich w ogóle nie mają żadnych masek! Więc jak to jest jedni są odporni na sarin (bo ten gaz jest głównie wymieniany w mainstreamowych mediach) a inni nie? Czy czasem nie jest informacja typu „false flag” ?
    Wszystko wskazuje na to, że również i ten materiał filmowy powstał na zamówienie i jest to typowy „fake nevs” z jakich słynie zarówno SOHR jak i „Białe Hełmy”. Ta ostatnia nawiasem mówiąc nie jest to żadna niezależna organizacja pozarządowa. Jest to grupa wsparcia terrorystów finansowana przez USA, Wielką Brytanię, Danię Niemcy, Holandię i nawet Japonię poprzez międzynarodową agencję w Japonii. Rocznie wpływa na konto tej organizacji to ok. 200 mln $. Francja natomiast nie finansuje a dostarcza wyposażenie. 200 mln $ w warunkach wojny i ogólnej sytuacji w Syrii drogą nie chodzi a „sponsorzy” oczekują efektów. Czyż naprawdę mając taką kasę „Białe Hełmy” nie posiadają stosownego sprzętu ratunkowego?
    Jest jeszcze inny (z pośród wielu, wielu ale czasu brak...) aspekt tej sprawy. Miała to być demonstracja nie tylko potęgi i możliwości sił zbrojnych Stanów zjednoczonych. To miała być również reklama amerykańskiego uzbrojenia a konkretnie Tomahawków a wiadomo że od czasu interwencji zbrojnej w Syrii, sprzedaż rosyjskiego uzbrojenia gwałtownie skoczyła do góry a wszystko to po części kosztem rynków dotąd tradycyjnie amerykańskich. Czy reklama powiodła się? Chyba nie. Wszystko wskazuje na to, że była to zupełna klapa. Na 60 wystrzelonych pocisków jeden spada zaraz do morza a do celu dolatują tylko 23 pociski! Chociaż sami Amerykanie twierdzą, że do celu doleciało 59 to jednak fakty świadczą, ze tak się nie stało. Jeden Tomahawk niesie ładunek wybuchowy o masie 454 kg i nie jest to trotyl ale ładunek o znacznie większej sile eksplozji/wybuchu. Gdyby faktycznie baza została by rażona taką ilością rakiet jak podają Amerykanie to nie został by tam kamień na kamieniu a wojskowe lotnisko w Szajrat powinno by przedstawiać „krajobraz księżycowy”. Natomiast już następnego dnia można było się dowiedzieć, że pas startowy uległ nieznacznemu uszkodzeniu jednak nie na tyle aby wyłączyć go z użytku i już pierwszy syryjski samolot wystartował z misją wojskową. Co zostało zniszczone? Zgodnie z tym co twierdzą Amerykanie wszystkie samoloty znajdujące się w bazie. O key! to robi wrażenie! Trzeba wiedzieć, że wszystkie oznacza 6 (sześć) przestarzałych MIG-23, które same nie mogły odlecieć z uwagi na fakt, że służyły Syryjczykom jako „magazyn” części zamiennych do tego czym latali a w odkrytych hangarach stały tam od „zawsze”. Ponadto zniszczone zostały: magazyn sprzętu i materiałów, stacja radiolokacyjna, kompleks ćwiczebny, jadalnia. Nasuwa się oczywisty wniosek, że z 23 Tomahawków, które doleciały połowa nie trafiła celu. Ponadto jaki jest sens trafiać Tomahawkiem za 1,5 mln dolarów w stołówkę? I nawet gdyby ta stołówka to nie był zwykły barak to i tak tego nie rozumiem. Amerykanie będą teraz iść w zaparte, że to był sukces. Innego wyjścia nie ma biorąc pod uwagę skuteczność rosyjskich skrzydlatych rakiet Kalibr. Najbliższa przyszłość pokaże nam dużo więcej na temat tego co tak naprawdę stało się w Syrii.
  • @miarka 01:36:26
    To muszę umieścić, Jakub Korejba, z Polski, dziś na żywo w rosyjskim programie "60 minut".
    Zobaczcie wszyscy od 52 minuty; myślałem tylko, że nasz przedstawiciel po rosyjskich programach po trawce występuje, nie wiedziałem, że też prawdopodobnie lubi facetów. Prowadzący program to pewnie dla niego niezłe ciacho, hahaha!
    https://youtu.be/nBEhPh6w-L8
  • @Mark 02:42:45
    5* Mark.
  • @
    Wygląda to na atak chemiczny
    https://vk.com/sharanism?w=wall-113801785_419841
    ''Białe kaski''
    http://chervonec-001.livejournal.com/1821146.html
  • @fretka 06:31:44
    Twoja twarz kiedy znalazłeś broń chemiczną w Iraku
    https://pbs.twimg.com/media/C89WpJ0XcAAViJF.jpg
  • @lorenco 02:44:06
    Wow ! Jestem pod wrażeniem Rosjan wypowiadających się w programie "60 minut". Ten Polak wyglądał tam jak jakaś kukła do propagandy o skłonnościach gejowskich !
  • @fretka 06:38:21
    O broni chemicznej najgłośniej wrzeszczy ten który zalał Wietnam dioksynami i okaleczył przy tym miliony ludzi.
  • Nie ma znaczenia,
    czy był atak gazowy, czy nie. Ten gaz to tylko pretekst, to chyba jasno widać. Jak by nie było gazu, znaleźliby inny pretekst, na przykład, że B. Assad krzywo się uśmiechnął i obraził w ten sposób Stany Zjednoczone.

    D. Tramp chciał uderzyć, potrzebował tylko pretekstu. Jeśli tak, jeśli chce zaatakować Syrię, to trzeba się spodziewać kolejnych "zbrodni Assada", które dadzą pretekst do otwartej agresji. Jakiś atak na konwój humanitarny? Zbombardowanie szkoły z uczniami?

    Na potwierdzenie wypowiedź Żyda nawróconego na protestantyzm, znakomitego analityka zresztą, Israela Szamira:
    "Сегодня американцы бомбили Сирию, так могут и Россию начать бомбить, если не дать им по рукам. Очень сложно, но еще возможно предотвратить большую войну. Но не путем российского отступления, наоборот"
    http://rusvesna.su/news/1491860175

    Tłumaczę: Dzisiaj Dzisiaj Amerykanie bombardowali Syrię, a więc mogą i Rosję zacząć bombardować, jeśli nie dostaną o łapach. Sprawa jest złożona, lecz jeszcze można zapobiec wielkiej wojnie. Jednak nie drogą rosyjskiego ustępowania, na odwrót.
  • @PiotrZW 07:50:47
    Miało być: nawróconego na prawosławie.
  • @Mark 02:42:45 5*****
    Żądanie wypłaty przez Niemcy kwoty 620 miliardów dolarów nie jest za za pomoc i ochronę jak dla zmyłki nie wtajemniczonym przedstawił D.Trump. Jak myślicie za co makrela buduje podziemne miasto z meczetami w którym kompletuje i dozbraja uchodźców. Szczegóły na :
    http://wolna-polska.pl/wiadomo...
    Masoni jak już pożyczą to nie odpuszczą , za przykład mamy Krym który Stalin dał pod zastaw pożyczek ale sprytne ruskie w ostatniej chwili oddali Krym Ukrainie , jednak co się odwlecze...
  • @Zdzich 07:05:37
    Dla Ciebie chłopie chyba już nie ma żadnej nadziei, chociaż mówi się, że nadzieja umiera ostatnia.
  • @Mark 02:42:45
    Aktywistów „Białych Hełmów" przyłapano na montowaniu fałszywych nagrań o Syrii. Organizacja non-profit „Szwedzcy lekarze dla praw człowieka" (Swedish Doctors for Human Rights, SWEDHR) oskarżyła aktywistów z organizacji „Białe Hełmy" o tworzenie „fejków" nt. swojej działalności w Syrii. Zdaniem obrońców praw człowieka nagrane na wideo akcje „ratownicze" były udawane i prowadzone na martwym dziecku. SWEDHR pisze, że 13 lutego organizacja Human Rights Watch opublikowała raport, w którym zwróciła uwagę na „wątpliwe" przypadki ataków chemicznych w syryjskim Aleppo. Znalazły się w nim także szczegóły incydentu, do którego doszło w mieście Sarmin (muhafaza Idlib) 15 kwietnia 2015 roku.
    Nagranie konsekwencji ataku gazowego zostało przekazane przez „Białe Hełmy" — o których film otrzymał Oskara w 2017 roku — pisze przewodniczący SWEDHR profesor Marcello Ferrada de Noli. Aby zasięgnąć profesjonalnej opinii, wysłał nagranie specjalistom.
    „Strzykawka wykorzystana do «zastrzyku dosercowego» pokazanego na ciele martwego chłopca była pusta albo jej roztworu nigdy nie wstrzyknięto dziecku" — głosi wniosek ekspertów.

    Specjaliści doszli do wniosku, że dziecko mogłoby umrzeć podczas akcji „ratowniczych" pokazanych na nagraniu. Autor artykułu podkreśla, że te informacje nie oznaczają wcale, że personel spowodował śmierć dziecka. Oszukiwali, ale nie zabijali
    Jednocześnie organizacja dementuje informacje z artykułu strony Veterans Today pt. „Szwedzkie towarzystwa medyczne twierdzą, że «Białe Hełmy» zabijały dzieci dla «fejkowych» nagrań o atakach gazowych".
    SWEDHR pisze, że sformułowanie tytułu jest błędne, ponieważ organizacja nie jest towarzystwem medycznym Szwecji, a organizacją społeczną, powstałą przy uczestnictwie szwedzkich profesorów, lekarzy i badaczy instytutów, które zajmują się naukami medycznymi. Członkostwo w SWEDHR jest dobrowolne, a autorami jej konkluzji są wyłącznie członkowie, a nie wszyscy lekarze czy inne instytucje, z którymi organizacja jest związana. Sam artykuł o „Białych Hełmach" — to wnioski, do których doszedł Marcello Ferrada de Noli. SWEDHR podkreśla również, że nigdy nie oskarżała organizacji „Białe Hełmy" o „zabijanie dzieci", starannie wybierając sformułowania przy publikacji swoich wniosków, do których doszła na podstawie nagrań wideo.

    Kim są „Białe Hełmy" Przedstawiciele organizacji „Białe Hełmy" twierdzą, że jej celem jest obrona ludności cywilnej Syrii przy zachowaniu neutralności politycznej i nieangażowaniu się w działania zbrojne. W ostatnich latach w internecie coraz częściej pojawiają się nagrania, na których ludzie w białych hełmach wyciągają dzieci spod gruzów. Jednak równolegle pojawiały się także nagrania wideo, na których widać, jak te same „Białe Hełmy" montują nagrania „pokazowe", odpowiednio charakteryzując „ofiary", a także dyktując im, co mają mówić. Co więcej, syryjscy dziennikarze pokazali szereg materiałów, na których „ratownicy" zostali nagrani z bronią i w mundurze wojskowym.
    W Moskwie niejednokrotnie krytykowano działalność organizacji „Białe Hełmy". „Nie możemy rozpatrywać dowodów różnych przedstawicieli, jak „Białe Hełmy" itp., za rzetelne i godne zaufania. Ta organizacja czy ugrupowanie niejednokrotnie kompromitowała się, przekazując niesprawdzone informacje lub informacje, które od samego początku fałszowały istotę wydarzeń" — powiedział rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, komentując ostatni incydent w Idlibie. Ps..Białe hełmy, jakże oni ofiarni, i co najbardziej w nich ciekawego to fakt, że działają tylko na terytoriach kontrolowanych przez Al-Kaida. I ani Trumpowi, ani Merkel ani Dudzie to nie przeszkadza - Dlaczego? Fotografowali się nawet z plastikowymi manekinami. Nie ratowali prawdziwych ofiar tylko kręcili zdjęcia. Dranie opłaceni przez maszynę propagandową amerykańsko angielską. Bez aktorów i rekwizytów wiarygodny film nie powstanie. A prawda jest bezbarwna i mało kto chce ją oglądać. Kolejni kandydaci do Oskara – najlepsi aktorzy drugoplanowi
    http://colonelcassad.livejournal.com/3348409.html
    Po realizacji scen filmowych aktorzy wracają do życia https://www.youtube.com/watch?v=fh6sYz9Q8fk
  • @lorenco 03:01:58
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/521/40/5214041.jpg Senator Graham: Asad „olał" Trumpa, wznawiając loty z syryjskiej bazy lotniczej. Prezydent Syrii Baszar Asad „olał" amerykańskiego przywódcę Donalda Trumpa, wznawiając loty z bazy lotniczej, którą zaatakowały USA - uważa amerykański senator Lindsey Graham. Korespondent RIA Novosti poinformował wcześniej, że syryjska baza lotnicza, na którą USA przeprowadziły atak rakietowy, wznowiła pracę, syryjskie samoloty startują z niej i lądują. „Myślę, że Asad lotami z tej bazy mówi Trumpowi „F you". Uważam, że (Asad — red.) popełnia poważny błąd, ponieważ jeśli jesteś przeciwnikiem USA i nie martwisz się o to, co Trump może zrobić w każdej chwili, jesteś wariatem" — oznajmił Graham. Ps. Z 59 wystrzelonych yankeskich rakiet jedynie 23 doleciały do Syrii. Gdzie się podziało 36? Ponoć S-400 zestrzelił niemal wszystkie amerykańskie tomahawki.
    https://youtu.be/Rxo6mhTmLpI Amerykanie musieli uprzedzić Rosję bo było memorandum inaczej Rosjanie by zbili wszystkie rakietki a i odpowiedź mieli by prawo dać, dlatego nie ryzykując uprzedzili i Rosjanie ewakuowali swój sprzęt i ludzi, jak również wszystkie sprawne samoloty Syryjczycy poderwali i przemieścili na inne lotniska, zostało to co nie można było ewakuować a więc 9 remontowanych samolotów, 6 przeznaczonych na części, to zostało zbite jak 1 hangar, 1 cysterna, 2 wozy i troch baraków, natomiast już wczoraj, o czym zachód milczy a Iran już potwierdził Syryjczycy wrócili na lotnisko i dali odpowiedź Amerykanom, sprawnie zbombardowali amerykańskie składy broni i amunicji ( przeznaczone dla umiarkowanej opozycji tak, że piloci Syryjscy mają brawa! Amerykanie już w Jugosławii za cel, wyznaczyli sobie niszczenie kuchenek mikrofalowych, umieszczonych obok celów strategicznych!
    Policzcie cel rakiety, lub bomby i koszt kuchenki mikrofalowej!:)
  • @lorenco 02:44:06
    USA szykują kolejny atak rakietowy na Syrię? Szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson powiedział, że Waszyngton może przeprowadzić kolejny atak rakietowy w Syrii. Według gazety na poniedziałkowym szczycie szefów MSZ-ów krajów G7 w Lukce Johnson będzie domagać się zaostrzenia sankcji wobec Rosji. Brytyjski minister chce, aby w związku z atakiem chemicznym w Idlib G7 wydała wspólne oświadczenie z żądaniem zaprzestania przez Moskwę wspierania syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada i wycofania rosyjskich wojsk z tego kraju. Jeśli Kreml nie zgodzi się na to, na Rosję zostaną nałożone nowe ograniczenia, uzupełniające już obowiązujące. Ps..Te sukinsyny już nawet nie próbują wynajdywać jakieś preteksty, chcą tylko żebyśmy się im po prostu bezmyślnie podporządkowali. Bardzo wyraźnie ujął to były polski dyplomata i entuzjasta "miłości" do Ameryki Witold Jurasz na FB. Napisał, że nawet jeśli Amerykanie kłamią w sprawie ataku chemicznego w Syrii, to i tak należy ich popierać, bo „taki jest interes narodowy RP, żeby tak mówić. Nawet jeśli to nieprawda”. Prawda jest kłamstwem, kłamstwo jest prawdą. Świat Orwella nadszedł. Za sługami, którzy bezmyślnie i bezkrytycznie popierają swoich panów i bezwarunkowo wykonują wszystkie ich polecenia, to nikt tak naprawdę się nie liczy. Bo to bezwolne i bezmózgie, zaprogramowane "maszyny" od wykonywania poleceń.
    A USA od dziesiątków lat stosuje tę samą metodę, zrobić operacje "false flag", potem napaść i wprowadzić własną "demokrację i pokój", co najczęściej kończy się albo wprowadzeniem marionetkowego proamerykanskiego zarządzania, albo kompletnym chaosem w napadniętym państwie. Nie ma watpliwości, że USA rozwaliły Bliski Wschód, sponsorują tam islamskich terrorystów i jak widać nie mają zamiaru przestać w jego rozwalaniu. Widać ta rozwałka leży w interesie elit rządzacych w USA (izraelskich elit). I te ich utajnione dowody. Nie wiem po co oni się z nimi wygłupiają, zamiast wprost powiedzieć- atakujemy i napadamy na kogo chcemy i kiedy chcemy, bo tak nam się podoba i mamy w tym żywotny amerykański i izraelski interes. A co do ataku chemicznego, to nawet na Zachodzie powątpiewają, czy to zrobił Asad. Bo on nie mial w tym żadnej korzyści, a wręcz przeciwnie, to byłby z jego strony strzał we własne kolano i stopę równocześnie.
  • @Zdzich 07:05:37
    Chciałbym zapytać, czy obecna sytuacja w Syrii nie jest dla Izraela bardziej korzystna od tej sprzed roku 2012? Czy sytuacja po tym ataku chemicznym nie stała się dla niego jeszcze bardziej korzystna? No, ale może nie zapytam, bo wiem, że raczej niekorzystnie byłoby na takie pytania odpowiadać. Wszyscy zorientowani wiedzą, że Izrael poradziłby sobie z ISIS, jako swym tworem, kiedy nadejdzie czas. Sami przecież stworzyli to mordercze narzędzie. Oczywiście dopiero wtedy, gdy spełni ono swe zadanie, tzn. zniszczy Syrię, wyludni ją w taki czy inny sposób. Zniszczenie Hezbollahu jest co najwyżej zadaniem dodatkowym. Zadaniem głównym jest mordowanie wszystkich "wrogów Izraela", dla jego chwały i "bezpieczeństwa". Jako chrześcijanin nie widzę najmniejszego powodu, aby popierać chazarskich satanistów, oszustów, morderców, którzy nawet z tymi biblijnymi żydami nie mają nic wspólnego.
  • @PiotrZW 07:50:47
    Ponoć bojownicy syryjscy opłacani przez USA już przygotowują kolejny atak z użyciem broni chemicznej, który ma pójść na konto Asada. Rosja nie ma wyjścia. Albo odpowie rezolutnie z siłą albo zginie.
  • Zastępca doradcy Trumpa zaproponował podział Libii na trzy części
    Zastępca doradcy amerykańskiego prezydenta Sebastian Gorka zaproponował uregulowanie sytuacji w Libii za pomocą podziału kraju na trzy części. Jak informuje The Guardian powołując się na źródło znające sprawę, Gorka przedstawił swój plan w okresie przejściowym, kiedy prezydent USA Donald Trump jeszcze nie objął swojego stanowiska.
    Pomysł podziału Libii przedstawił na spotkaniu z wysokopostawionym europejskim dyplomatą. Aby opisać swoją ideę, narysował na serwetce, jak należy podzielić kraj.
    Rozmówca Amerykanina negatywnie odniósł się do tego planu i oświadczył, że będzie to „najgorsza decyzja" dla Libii.
    Obecnie Gorka walczy o stanowisko specjalnego przedstawiciela ds. Libii w Białym Domu, jednak na razie administracja prezydenta USA nie jest pewna co do konieczności utworzenia takiego stanowiska.
  • @lorenco 23:37:05
    Wybuch w centrum Kijowa. W Kijowie około godz. 01:00 doszło do wybuchu – informuje 112.ua.

    Fala uderzeniowa wybiła okna na parterze domu przy ulicy Władimirskaja 4, gdzie znajduje się bank i restauracja. Zostały też uszkodzone zaparkowane w pobliżu samochody.

    Jak podała służba prasowa ukraińskiej telewizji 1+1, eksplozja była na tyle silne, że powybijała okna w Instytucie Archeologii po drugiej stronie ulicy. Stróż nocna w tej placówce powiedziała, że wybuch był bardzo silny. Wydawało jej się, że pourywały się balkony — informuje stacja. https://youtu.be/ZvUlwozHFfE Według jej słów karetki pogotowania, które przyjechały na miejsce zdarzenia, odjechały puste. Na razie nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych lub rannych.Policja podała, że znaleziono fragmenty bomby. W tej sprawie wszczęto postępowanie karne.
  • @lorenco 23:37:05
    Rosja nie skieruje Sił Powietrzno-Kosmicznych w Syrii przeciwko USA. Rosja nie zamierza wykorzystywać swoich Sił Powietrzno-Kosmicznych przeciwko amerykańskim rakietom, jeśli Waszyngton zdecyduje się na nowe ataki rakietowe na Syrię, ale Waszyngton powinien odrzucić ambicje i emocje w syryjskiej kwestii - oznajmił RIA Novosti wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji Władimir Dżabarow. S

    Rzecznik Białego Domu Sean Spicer oznajmił wcześniej, że USA nie wykluczają ponownych ataków na Syrię w przypadku kolejnych ataków chemicznych.

    „Nie, nie będziemy tego robić" — odpowiedział Dżabarow na pytanie, czy rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne mogą udzielić wsparcia syryjskim siłom zbrojnym, by nie dopuścić do uderzenia amerykańskich rakiet w syryjskie terytorium.

    „Nie możemy angażować się w konfrontację zbrojną, grozi to zakrojoną na dużą skalę wojną" — dodał.

    Jednocześnie senator wezwał Waszyngton do „odrzucenia ambicji i nieulegania emocjom" w kwestii syryjskiej. „Szczególnie nie należy poddawać się emocjom córki prezydenta Trumpa" — dodał Dżabarow. Wcześniej gazeta Sunday Times poinformowała, że reakcja córki prezydenta USA Ivanki Trump na doniesienia o ataku chemicznym w syryjskim Idlib wpłynęła na decyzję amerykańskich władz w sprawie przeprowadzenia ataku rakietowego w Syrii. Po ataku na syryjską bazę lotniczą Ivanka Trump napisała, że jest dumna z decyzji ojca.
  • @lorenco 23:37:05
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/521/37/5213772.jpg Nieoczekiwana decyzja USA. Grupa okrętów płynie w kierunku Korei Południowej. Stany Zjednoczone podjęły nieoczekiwaną decyzję o wysłaniu do regionu zachodniego Pacyfiku w pobliże Półwyspu Koreańskiego grupy okrętów amerykańskiej armii, na której czele stoi lotniskowiec klasy USS Carl Vinson (CVN-70) – poinformowała Yonhap. Z informacji agencji wynika, że amerykańskie okręty wyruszyły 8 kwietnia z Singapuru i płyną w Yonhap cytuje przedstawiciela południowokoreańskiego Ministerstwa Obrony Mun San Gunay’a, który powiedział, że odzwierciedla to „poważny stosunek (USA) do sytuacji na Półwyspie Koreańskim”. Jak dodał, działania Waszyngtonu mają na celu umocnienie obrony w przypadku przeprowadzenia przez KRLD testów z użyciem broni jądrowej lub wystrzelenia przez nią pocisku balistycznego.

    Pytany o możliwość wybuchu wojny na Półwyspie Koreańskim, Mun San Gunay podkreślił, że południowokoreańskie wojska są przygotowane do odparcia „prowokacji Północy”, jeśli do nich dojdzie z okazji 105. rocznicy urodzin byłego prezydenta KRLD Kim Ir Sena 15 kwietnia. Seul nie wyklucza też testów z użyciem broni jądrowej lub rakietowej poświęconych 85. rocznicy powstania Koreańskiej Armii Ludowej 25 kwietnia.Półwyspu Koreańskiego. Początkowo grupa miała w najbliższym czasie płynąć do Australii. W skład grupy uderzeniowej marynarki wojennej USA, oprócz lotniskowca atomowego USS Carl Vinson, wchodzi kilka niszczycieli oraz krążowników rakietowych uzbrojonych w pociski kierowane, które mogą przechwytywać rakiety balistyczne. Agencja pisze, że ta decyzja jest dość nieoczekiwana, bo amerykański lotniskowiec był w Korei Południowej niecały miesiąc temu. Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA przekazała prezydentowi Donaldowi Trumpowi raport na temat ewentualnej reakcji na zagrożenie nuklearne ze strony Pjongjangu. Propozycje dotyczą m.in. rozmieszczenia broni jądrowej w Korei Południowej oraz odsunięcie od władzy północnokoreańskiego przywódcy Kim Dzong Una. Jak poinformowała telewizja NBC, USA mogą uciec się do jednego z tych wariantów, jeśli nie zdołają porozumieć się z Chinami w zakresie powstrzymywania KRLD.

    Już pięciokrotnie — w 2006, 2009, 2013, a także w styczniu i we wrześniu 2016 roku — Pjongjang dokonał prób z bronią atomową. Północnokoreańskie władze odrzucają rezolucje RB ONZ z żądaniem zaprzestania testów jądrowych i rakietowych, powołując się na zagrożenie ze strony USA – ponad 28 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonuje w Korei Południowej. Ponadto Stany Zjednoczone regularnie przerzucają do tego regionu broń strategiczną do udziału w ćwiczeniach i nie chcą podpisać z Koreą Północną traktatu pokojowego. Ps..Jak na razie to pastuchy magą tylko, płynąć, starcia nie zaryzykują za blisko są Chiny, to taki manewr straszak, bo fakt Korea nic nie zrobi pastuchom, ale za to Koreę Południowa zmiotą z powierzchni, także na straszeniu się skończy. Korea Północna ma możliwość zniszczenia jedną rakietą z głowicą atomową całą tą flotę. Przywódcy Korei Północnej, to nie przywódcy Rosji czy kiedyś ZSRR, którzy pomimo prowokacji USA powstrzymywali się w ostateczności przed eskalacją konfliktów. Czy za zniszczenie tej floty będzie odpowiedz nuklearna USA? Jeżeli tak, to zginie co najmniej kilkanaście milionów osób cywilnych oraz istnieje możliwość odpowiedzi Korei Północnej atakiem nuklearnym na Japonię. Źle się dzieje bardzo źle. W końcu polska ambasada w Korei Północnej to jeden z największych ośrodków wywiadowczych dostarczających światowym służbom ... https://www.youtube.com/watch?v=o43rv7Losyk
  • @lorenco 23:37:05
    Korea Północna nigdy nikomu nie zagrażała. Gdyby jednak nie mieli broni jądrowej dawno już by nie istnieli. Tramp pokazuje jaki z niego twardziel. Tylko, że z tego przyjdzie się wycofać - pewno z podkulonym ogonem. Możliwe, że chodzi o Filipiny. Ostatnio Duterte mówił, że zajmie jakieś sporne wysepki, a wcześniej mówił o zgodzie na obecność floty rosyjskiej na Filipinach, więc mogą chcieć go obalić. Imperialne USA na usługach prywatnego banku światowego i korporacji militarnych szuka konfliktu na naszej planecie, bo jak zwykle buduje swoją ekonomię na wywoływaniu wojen i konfliktów zbrojnych pod płaszczykiem demokracji i praw człowieka.
  • Poza tematem lecz ważne!
    A w Północnym Kalifacie zwanym jeszcze dla zmyłki Szwecją lewackie władze zastanawiają się czy tego zamachowca który zabił 4 osoby i innych ranił, nie wypuścić z aresztu i zmienić mu kwalifikację czynu bo był w tym momencie niepoczytalny!!!(wzięli przykład pewnie z synalka sędzi tego z Sopotu, czy prokurator Poznańskiej mamełe obcinacza głów, jego już badają kolejny rok i zbadać nie potrafią ci biegli przebiegli.) To dzisiejszy news z tego już kalifatu!
  • @lorenco 00:30:39
    Fosgen dichlorek karbonylku to związek chemiczny o wzorze (COCl2), występujący w warunkach naturalnych w postaci gazu. Jest on bezbarwny, trudno rozpuszczalny w wodzie. Stosowany jako gaz bojowy o działaniu trującym i duszącym podczas działań wojennych. Obecnie jest używany jako substrat w syntezie barwników, farmaceutyków oraz kauczuku. Zatrucia ostre,

    1) bezbarwny gaz o zapachu zgniłego siana, używany był jako gaz bojowy. Powstawać może przy rozkładzie w wyższych temperaturach rozpuszczalników: trichlorku etylenu i tetrachlorku węgla.

    Ten ostatni używany jest do gaśnic, co stwarza niebezpieczeństwo zatruć w czasie gaszenia ognia. Stężenie 0,005-0,01% objętości powietrza może wywołać śmierć po kilku minutach. Uszkadza bezpośrednio nabłonek pęcherzyków płucnych.

    2) Przy dużych stężeniach śmierć następuje po kilku minutach wśród objawów duszenia, zanim rozwinie się pełny obraz obrzęku płuc. Przy mniejszych stężeniach na początku stwierdza się tylko podrażnienie spojówek i błon śluzowych górnych dróg oddechowych, natomiast obrzęk płuc występuje po kilkugodzinnym okresie utajenia. Są to na ogół ciężkie postacie obrzęku, trudne do opanowania, a w razie przeżycia, pozostawiają trwałe uszkodzenia.
  • nie takie to wszystko proste....
    "Powiedziała też, że gdyby faktycznie prezydent Asad ponosił za nie odpowiedzialność, to ona byłaby pierwszą osobą, która domagała by się jego ukarania".

    Co znaczy to FAKTYCZNIE? Chyba tylko Stwórca wie, co się FAKTYCZNIE zdarzyło... no i sprawca, ewentualnie świadek.

    Że sprawca milczy, to wiadomo. Sprawcy zawsze milczą.
    Że ofiara milczy, to wiadomo. Ofiary rzadko kiedy wychodzą cało.
    A świadków się tępi, i to bezwzględnie. Nie daj Boże być świadkiem czegoś.... potem przegrabane do końca życia.

    Zdaniem "gdyby FAKTYCZNIE" można usprawiedliwić każdą bezczynność .... np: "gF.... Hitler był sprawcą mordu na Żydach, a Niemcy faktycznie by o tym wiedzieli, to by po roku, dwóch go zgładzili".

    Ludzie się mylą. Nawet autorytety się mylą - weźmy Knuta Hamsuna, noblistę.

    Po prostu nie wiemy (i nie mamy możliwości się dowiedzieć), co się zdarzyło w Syrii. Być może służby niektórych państw to wiedzą.

    Tak samo jak nie wiemy, czy wybuchy w Rosji, WTC były inspirowane przez służby tychże państw.... teoretycznie istnieje także możliwość, że Kaczyński zabił tych 96 osób, by dojść do władzy... po co miałby to robić, ktoś zapyta? Ano po to właśnie.

    Tak samo jest z negowaniem czynu przez Assada.

    Łatwiej miał dawniej żołnierz na wojnie - nie musiał myśleć. Widzi, że ktoś idzie na niego z karabinem, musi strzelać, by przeżyć.

    Dzisiaj wszystko jakieś pogmatwane... nie wiadomo, po której stronie stanąć.

    Niewykluczone jednak, że atak Trumpa był przyczyną ataku w Sztokholmie. Tylko czy to oznacza, że trzeba być bezczynnym i czekać, aż powoli będą zabijać sarinem, kogo popadnie?

    Osobiście nie wierzę, że to zrobił Assad.
    Ale też nie wierzę, że to zrobili Amerykanie.
  • @@@!
    Syria FALSE FLAG - Deutsche Welle, Alex Jones, Robert Parry http://www.gazetawarszawska.com/politics/5598-syria-false-flag-deutsche-welle-alex-jones-robert-parry-2
  • @@@!
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/508/94/5089474.jpg https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/522/59/5225937.jpg Sztab Generalny Rosji powiedział, gdzie terroryści szykują ataki chemiczne. Sztab Generalny Rosji powiedział, w jakich rejonach Syrii terroryści szykują ataki chemiczne. Według naszych danych, bojownicy przewożą na teren Chan Szajchuna, lotniska Djira, wschodniej Guty i zachodniego Aleppo substancje trujące — przekazał rosyjski sztab generalny. Putin: Będą nowe prowokacje z bronią chemiczną w Syrii. Rosja posiada informację, że w innych rejonach Syrii, w tym m.in. na terytorium Damaszku, przygotowywane są prowokacje z bronią chemiczną - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin.

    — Dostaliśmy informacje z różnych źródeł, że podobne prowokacje, a inaczej ich nazwać nie mogę, są szykowane w innych częściach Syrii, w tym m.in. na południowych obrzeżach Damaszku, gdzie planowane jest ponowne podrzucenie jakichś substancji chemicznych i zrzucenie winy na oficjalny syryjski rząd — poinformował Putin na konferencji prasowej dla dziennikarzy. Ps..Nie ważne są dowody..ważne jest komu wierzy tłum. Nie trzeba być prezydentem Putinem żeby to wiedzieć. Trzeba wiedzieć jak prowokatorów skutecznie zniszczyć. Powtórka z Iraku. ale USA nieco zmodyfikowali metodę. Wcześniej najpierw przedstawiali "dowody", że Husajn ma broń chemiczną (której nie znaleziono), a dopiero potem zaatakowali. Teraz USA uznali, że najpierw podrzucą broń chemiczną do Syrii, żeby im nikt nie zarzucił, że tam takiej broni nie ma.
    Oczywiście wszelkie międzynarodowe śledztwo po takim ataku chemicznym jest wykluczone, a dowody, że to zrobił Asad całkowicie tajne. Tylko pytanie po co Asad miałby używać broni chemicznej, skoro jego wojsko odnosi sukcesy i skutecznie wypiera terrorystów? I co ciekawe w ataku bronią chemiczną giną cywile, a nie terroryści. Co Asadowi daje śmierć cywilów? To proste pytania, ale zdaje się, że mało kto je zadaje. Jaki w tym przerzucie jest udział specjalistów amerykańskich służb? Wystarczy przypomnieć zeszłoroczne tragiczne wydarzenia z Turcji, gdzie niezależni antyerdoganowscy deputowani ujawnili (obok Kurdów) dostarczanie broni chemicznej ISIS przez Turcję.
    www.rt.com/news/335069-kurds-turkey-syria-rebels-sarin USA nie pozostaje nic innego jak spróbować kolejnej. Padnięcie podczas terrorystycznego napadu tylu rakiet w morze, może świadczyć, że w dość dużym stopniu sprawdziły się rosyjskie systemy zagłuszania elektronicznego. Z jednej strony to ostudzi kolejną próbę nalotów, z drugiej PENTAGON będzie chciał się zemścić. To kolejna porażka (po 2 krotnym wyłączeniu USS Donald Cook) jednak tym razem w warunkach bojowych.
  • @maharaja 11:29:17
    "Tak samo jak nie wiemy, czy wybuchy w Rosji, WTC były inspirowane przez służby tychże państw."
    - Leming 'maharaja'
  • @Zdzich 07:05:37
    "Jest to artykuł typu „wiem, że nic nie wiem”. Straciłem 2 min na przeczytanie. Trump słusznie walnął w magazyn z zakazaną bronią chemiczną - i to wszystko."



    Są jeszcze tacy, którzy wierzą, że Bush słusznie "walnął" w Irak, gdyż Hussein posiadał broń masowego rażenia.

    Trump zdradził swój elektorat, a wcześniej zdradził ludzi, dzięki którym uzyskał nominację na prezydenta. Trump to jest Kaligula naszych czasów.
  • @ kula Lis, AgnieszkaS
    Wszystko sie zgadza, tylko ze Trump nie jest "chazarskim satanista, oszustem, morderca", itp. Taka byla i jest Hillary Rodham Rosenberg Clinton. Z tych wlasnie powodow Amerykanie wybrali Trumpa.

    Do AgnieszkiS: Taki sam byl G. Bush. Neoconserwatysta = trotskista, i satanista.
    Trump nie zdradził swojego elektoratu. Wrecz przeciwnie, popularnosc Trumpa rosnie z dnia na dzien.
  • @Zdzich 19:44:04
    "...popularnosc Trumpa rosnie z dnia na dzien."

    Tak, rośnie w kręgach amerykańskich neokonserwatystów, a poza granicami to tylko chyba w Arabii Saudyjskiej i Izraelu. Trump sprzedał swój elektorat i raduje się popularnością wśród tych, którzy jeszcze kilka dni temu przedstawiali go jako ordynarnego durnia skoligaconego z Putinem.
  • @maharaja 11:29:17
    Nie było żadnego ataku gazowego, a tym bardzie sarinu. Gdyby tam był sarin, to wszyscy ratownicy i lekarze już dawno by nie żyli.
    Białe hełmy na miesiąc przed tą ostatnią pokazówką wypuściły do netu film z ćwiczeniami obrony p.chem w tym samym miejscu, gdzie rzekomo niedawno był atak chemiczny kilka dni temu. Otóż na tych ćwiczeniach występowali oni w prawidłowych ubiorach ochronnych, z maskami tlenowymi, a podczas rzekomej akcji ratunkowej są ubrani w zwykłe kombinezony, pracują bez rękawic i w maskach p.gaz lub p.pyłowych, które nie chronią przed sarinem. Dziennikarze w zwykłych ubiorach i w maskach p.pyłowych, a turecki "ekspert" w zwykłym ubraniu, w klapkach na bosych stopach, w masce p.pyłowej pobiera próbki ziemi z miejsca, gdzie miała uderzyć bomba chemiczna.
    Dzisiaj nikt by z nich nie żył, gdyby tam był sarin. Ratownicy przeszkoleni w obronie p.chem nigdy by nie weszli na teren po ataku chemicznym ubrani w zwykłe kombinezony i nie pracowaliby gołymi rękami. Dziennikarze może byliby dostatecznie głupi, żeby wleźć tam tak ubrani, ale chyba ratownicy by na to nie pozwolili?
  • @AgnieszkaS 20:25:05
    Żyj sobie dalej wśród żydowskich ośrodków medialnych, wierz im, i podniecaj się dowoli.
    Tylko nie zawracaj głowy innym!
  • @kula Lis 67 10:04:15
    Stanowisko p.Dzabarowa przypomina postawe klienta,ktory wchodzac do salonu samochodowego oznajmia:nie wyjde stad jezeli nie kupie tu samochodu!
  • @kula Lis 67 09:17:52
    Filmik o snieznych (bo chyba nie ma jasnieznej bieli) helmach skrecil niejaki George Clooney pewnie i po to by zaspokoic swoja malzonke tym razem w wykonywanym zawodzie prawnika,gdyz ta oswiadczyla,ze bylaby zachwycona mogac byc oskarzycielka B.Assada.
  • @AgnieszkaS 20:25:05
    Niech sie Pani nie trudzi.Trudno przekonac parafianina.Slownik jezyka polskiego definicja parafii I parafianina.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031