Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4001 postów 1864 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poniedziałek, 3 kwietnia 2017

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (1018) Zapraszam na kolejny serwis najnowszych informacji ze świata: tragedia w St. Petersburgu, Ukraina, Bliski Wschód, militaria, inne...

 * 10 osób zginęło, a 47 zostało rannych w wyniku eksplozji  ładunku wybuchowego w wagonie metra  w St. Petersburgu. Wybuch nastąpił około godziny 14:00 czasu lokalnego w tunelu sieci metra. Był to prawdopodobnie atak terrorystyczny. Znaleziono drugi  ładunek-niewybuch domowej roboty,  oraz opublikowano pierwsze zdjęcia podejrzanego o zamach niemłodego już mężczyzny o ascetyczno-muzułmańskim wyglądzie.  W Petersburgu ogłoszono trzydniową żałobę.

 

* Kreml nie zgadza się z zarzutami polskiej prokuratury pod adresem rosyjskich dyspozytorów o spowodowanie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginął prezydent Lech Kaczyński. Nie ma możliwości pogodzenia się z takimi wnioskami odnośnie winy dyspozytorów  — oznajmił dziennikarzom rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. Rzecznik przypomniał, że Rosja prowadzi własne śledztwo w sprawie tragedii. Niewątpliwie okoliczności tej tragedii już zostały dość szczegółowo zbadane — podkreślił. Pieskow zapewnił, że praca w ramach tego śledztwa będzie kontynuowana. Wcześniej polska prokuratura oskarżyła rosyjskich dyspozytorów o umyślne spowodowanie katastrofy lotniczej samolotu Tu-154M prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 roku.   

 

* Do parlamentu Armenii wejdą cztery partie: liderem jest rządząca Partia Republikańska z 46% głosów – takie są dane exit poll, które przeprowadziła kompania Baltic Surveys/The Gallup Organization na zamówienie telewizji „Erkir Media”. Na drugim miejscu według sondaży znalazł się blok „Carukian”. Zebrał 25 % głosów. Trzecie miejsce zajmuje blok opozycyjny „Elk” z 10 %. Na czwartym miejscu znalazła się Ormiańska Rewolucyjna Federacja Dasznakcution z 5%. Pozostali uczestnicy wyborów nie pokonali progu wyborczego. Frekwencja wyniosła 60, 68 %. Sondaże przeprowadzono we wszystkich 13 okręgach wyborczych w 125 punktach wyborczych, zbadano ponad 19 tysięcy wyborców. Oficjalne dane zostaną ogłoszone w ciągu tygodnia.

 

* Podczas głosowania prezydenta Armenii Serża Sarkisjana w odbywających się wyborach miała miejsce kuriozalna sytuacja: sprzęt elektroniczny nie rozpoznał odcisków jego palców. Przed głosowaniem Sarkisjan podniósł palce do urządzenia elektronicznego, ale przyrząd nie zidentyfikował żadnego z nich. Jeden z rosyjskich dziennikarzy, relacjonujących przebieg głosowania zapytał: „Jak długo będzie to trwało?". „To nie w mojej gestii" — odpowiedział Sarkisjan. Po długiej procedurze rozpoznawania odcisków palców prezydent okazał członkom komisji wyborczej dowód osobisty, który sprzęt także zaakceptował z opóźnieniem. Dopiero po tym prezydent Armenii otrzymał kwitek, z którym podszedł do urny do głosowania i dokonał wyboru. Podobne zakłócenie wystąpiło podczas głosowania pierwszego prezydenta kraju i lidera opozycyjnego Ormiańskiego Kongresu Narodowego Lewona Ter-Petrosjana. Problem z rozpoznaniem jego odcisków żartobliwie wyjaśnił „pracami rolnymi". Wybory do Zgromadzenia Narodowego Armenii są pierwszymi wyborami po zatwierdzeniu poprawek do Konstytucji przewidujących przestawienie się na system parlamentarny. Po raz pierwszy w historii kraju głosowanie odbywa się tylko według proporcjonalnego systemu wyborczego. Próg wyborczy dla partii wynosi 5%, a dla koalicji — co najmniej 7% głosów. Minimalnej frekwencji wyborczej nie ma. 

 

* Prezydent Rosji Władimir Putin oznajmił, że Rosja nie zniesie kontrsankcji, dopóki będą obowiązywać obostrzenia nałożone przez Zachód.  „Wychodzę z założenia, że sankcje państw zachodnich nie będą trwać wiecznie. A jeśli będą trwać wiecznie, to i my będziemy wiecznie ograniczać dostęp na nasz rynek towarów, które możemy produkować sami" — oznajmił Władimir Putin, występując dzisiaj na forum medialnym Ogólnorosyjskiego Frontu Narodowego w Petersburgu. 

 

* Rosyjski ambasador w Mińsku Aleksander Surikow oznajmił, że „Zachód na razie nie jest w stanie oderwać Białorusi od Rosji". „Wszystko co się tyczy działań Zachodu na ukraińskiej flance, na białoruskiej, to są działania antyrosyjskie. Zdajemy sobie sprawę z tego, że kolejne wysiłki zostaną skierowane na Białoruś, już są kierowane. Widzą Państwo, jak często przyjeżdżają tu różne delegacje. Przyglądamy się temu, ale rozumiemy, że obecnie Zachód nie jest w stanie oderwać Białorusi od Rosji" — powiedział ambasador w wywiadzie dla Sputnik Białoruś, komentując aktywizację stosunków Mińska z UE. Z kolei Białoruś nie jest gotowa, by rzucić się w ramiona Zachodu, zrywając wszystkie kontakty gospodarcze. Istnieje przykład Ukrainy, Mołdawii" — powiedział dalej. Dyplomata podkreślił, że „wywołuje to pewien niepokój, pracujemy na tym kierunku".Poruszając temat sporu związanego z dostawami ropy naftowej i gazu Surikow wyraził przekonanie, że strony w każdym razie osiągną kompromis, a kto zrobi pierwszy krok — pokaże spotkanie przywódców obu państw. Jak poinformowano wcześniej, spotkanie prezydentów jest zaplanowane na 3 kwietnia w Petersburgu. „Martwią mnie nieco inne kwestie… Prawdopodobnie podmioty gospodarcze zaangażowane w spór… nie rozumieją, że powinny rozwiązywać spory w sądzie. A nie na szczeblu władz. Rosyjskie i białoruskie władze też z jakichś powodów nie rozumieją, że nie trzeba angażować się w spory podmiotów gospodarczych, niech rozwiązują te problemy w sądzie. Byłoby to słuszne, wówczas takich sporów byłoby o wiele mniej. Nie po raz pierwszy na moich oczach rozwijają się takie komplikacje, to absolutnie niesłuszne, gdy władza angażuje się w sprawy gospodarcze" — oznajmił dyplomata. 

 

* Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko oskarżył radykałów o to, że Kijów stracił wpływ na Donbas. Oprócz tego, według ukraińskiego przywódcy działania radykałów uderzyły w „krajową energetykę, hutnictwo i w budżet".  Poroszenko zaznaczył również, że organizatorzy blokady powinni być gotowi na poniesienie odpowiedzialności za swoje działania.Jednocześnie korzystając z sytuacji, próbował usprawiedliwić decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy ws. już oficjalnej blokady Donbasu. Według niego decyzja o wprowadzeniu blokady transportowej niekontrolowanego przez Kijów terytorium była konieczna. Zatrzymała „chaos, w który blokujący próbowali pogrążyć cały kraj".Przypomnijmy, pod koniec stycznia grupa byłych uczestników operacji zbrojnej w Donbasie, w tym także deputowani do Rady Najwyższej Ukrainy, zablokowała na szeregu odcinków towarowy ruch kolejowy z niekontrolowanym przez Kijów terytorium Donbasu. Ich zdaniem każdy handel z republikami, które w trybie jednostronnym proklamowały swoją niepodległość, jest sprzeczny z prawem, a wszelkie przewozy towarowe stanowią przemyt. Przewodniczący Międzynarodowej Rady Rodaków Rosyjskich Wadim Kolesniczenko uważa, że prezydent Ukrainy znajduje się obecnie w sytuacji bez wyjścia.Z Poroszenką rozpoczęto walkę. Sytuacja nie rozwija się na jego korzyść  i próbuje on teraz oskarżyć o problemy radykałów. Poroszenko rozumie, że jego rządy zbliżają się ku końcowi — zostało mu od jednego-dwóch miesięcy do pół roku. I już teraz nie kieruje on Ukrainą w dosłownym znaczeniu tego słowa. Jest zmuszony odgrywać rolę, którą zaplanowali dla niego radykałowie.Zdaniem eksperta, pomimo wszystkich oświadczeń, Poroszenko tak napawdę pobłaża radykałom i może się to obrócić przeciwko niemu. „Kolejna zmiana władzy na Ukrainie będzie jeszcze bardziej radykalna. Nie będzie zakrojonego na szeroką skalę Majdanu, nie będzie rewolucji ludowej, nawet nie ma na to co liczyć. Będzie to w rzeczywistości «przewrót pałacowy» — albo Poroszenko odda władzę i ustąpi w strachu, że zostanie zniszczony, albo dojdzie do zdobycia pałaców prezydenckich z pomocą tak zwanych aktywistów. Pobłażając radykałom, tak naprawdę podpisuje na siebie wyrok" — uważa Kolesniczenko.

 

* Prezydent Petro Poroszenko oświadczył, że będzie sprzeciwiać się wszystkim, którzy próbują siać „bezład i anarchię” na Ukrainie. Pod koniec stycznia grupa byłych uczestników operacji wojskowej w Donbasie, wśród których byli deputowani do Rady Najwyższej, zablokowała na kilku odcinkach połączenia towarowe z terytorium Donbasu. Oświadczyli, że wszelki handel z proklamowanymi republikami jest nielegalny, a wszystkie przewozy towarowe są przemytem. Władze DRL i ŁRL w odpowiedzi na blokadę transportową ze strony ukraińskich radykałów wprowadziły zarządzanie z zewnątrz na przedsiębiorstwach podlegających ukraińskiemu prawodawstwu w Donbasie.„Wszystkie akcje protestu powinny nosić wyłącznie pokojowy charakter, zamiłowanie do broni można demonstrować tylko na froncie, a koleje należy wysadzać na terytorium wroga, a nie na tyłach własnych wojsk. Uprzedzam tych, kto wychodzi za ramy zasad i zdrowego rozsądku, że będę się temu sprzeciwiać” – powiedział Poroszenko w piątek podczas wystąpienia w Narodowym Muzeum Historii Ukrainy.  W czwartek Poroszenko wprowadził w życie decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony na temat zakończenia prowadzenia przewozów towarowych z terytoriami Donbasu. Według decyzji Rady, jesto to decyzja tymczasowa, do pełnego zawieszenia broni, wycofania ciężkiego uzbrojenia w Donbasie, a także „zwrotu zajętych przedsiębiorstw”. 

 

* Ukraina straciła już na blokadzie Donbasu ponad trzy miliardy dolarów i to jeszcze nie koniec – powiedział szef proklamowanej w trybie jednostronnym DRL Aleksander Zacharczenko. „Dla ukraińskiej gospodarki ostatnia blokada ma o wiele bardziej negatywne skutki niż dla gospodarki republik Donbasu. Ostatnio w Ukrainie stało się modne, swego rodzaju tradycją podliczanie strat spowodowanych przez tę blokadę. Przeróżni niezależni eksperci szacują obecne straty dla gospodarki Ukrainy w wysokości ponad 3 miliardów dolarów. I to jeszcze nie koniec” – oświadczył Zacharczenko na założycielskim posiedzeniu komisji integracyjnej „Rosja-Donbas” w Pałacu w Liwadii na Krymie.Jak dodał, tą blokadą Ukraina sama zapędziła się w kocioł gospodarczy.

 

* Decyzja Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy w sprawie wprowadzenia blokady transportowej Donbasu jest sprzeczna z porozumieniami mińskimi i stawia krzyżyk na ewentualnym powrocie republik w skład tego państwa – pisze niemiecki komentator Bernd Johann w artykule dla Deutsche Welle.  Jego zdaniem blokada transportowa jedynie przyśpieszy proces rozpadu kraju. – Właśnie Kijów podważa jedność narodu, a decyzja administracji Poroszenki dotycząca blokady Donbasu może mieć poważne konsekwencje dla południowego wschodu Ukrainy – twierdzi Johann. Inicjatywa Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony jest swego rodzaju ustępstwem wobec ukraińskich radykałów, którzy od dwóch miesięcy blokują połączenia kolejowe między Kijowem a proklamowanymi w trybie jednostronnym republikami. – Tak plany rządu dotyczące reintegracji Donbasu zamieniły się w puste słowa – ocenia autor. Jak podkreśla, zachowanie ukraińskiej administracji pozostaje w sprzeczności z porozumieniami mińskimi. – Kijów robi głupców z przywódców tych państw, które dążą do rozwiązania konfliktu w Donbasie – pisze Johann. Jego zdaniem Paryż i Berlin są sceptycznie nastawione wobec inicjatywy ukraińskiej rady.

 

* FBI planuje utworzyć specjalny pododdział, który ma koordynować śledztwo w sprawie „rosyjskiej ingerencji" w wybory prezydenckie - informuje Financial Times. Według informacji gazety, praca nowego pododdziału będzie miała także na celu rozszerzenie dostępu do szczegółów śledztwa dyrektorowi FBI Jamesowi Comeyowi. „Pododdział ma za zadanie zwiększenie dostępu do szczegółów śledztwa (dyrektorowi FBI)" — poinformował jeden z agentów Federalnego Biura Śledczego.Jak pisze gazeta, śłedztwa FBI prowadzone są zazwyczaj z jednego biura. Jak mówią urzędujący i byli agenci FBI, śledztwo w sprawie „rosyjskiej ingerencji" w prezydenckie wybory wymaga udziału w nim centralnego dyrektora. Financial Times zaznacza, że pododdział zostanie rozmieszczony w siedzibie FBI w Waszyngtonie i przystąpi do pracy w przyszłym miesiącu. Pracę służby ma nadzorować specjalista kontrwywiadu, który raz w tygodniu będzie składać Comeyowi sprawozdanie z pracy i codziennie relacjonować przebieg pracy wicedyrektorowi FBI Andrew McCabe'owi. Pododdział będzie liczyć 20 agentów z całego kraju. Według danych gazety, śledczy FBI rozważą też możliwość wszczęcia sprawy karnej. Wielu pesymistycznie ocenia taką możliwość z racji trudności w otrzymaniu dowodów od strony rosyjskiej.

 

* Koncern naftowy Hilcorp Alaska poinformował o wycieku ropy w Zatoce Cooka u wybrzeży Alaski - głosi komunikat prasowy amerykańskiego Centrum Zachowania Różnorodności Biologicznej (Center for Biological Diversity). Powstałe plamy ropy naftowej zagrażają rzadkim białuchom z Zatoki Cooka, których zostało zaledwie 340 sztuk.Przyczyna awarii  jest nieznana. Podkreślono, że nie jest związana z wyciekiem gazu z rurociągu, który miał miejsce w tym samym koncernie.„Najpierw miałam nadzieję, że wiadomość o wycieku jest głupim primaaprilisowym żartem, gdyż wydawało się, że Hilcorp nie mógł dopuścić do jeszcze jednego wycieku w tak krótkim czasie" — powiedziała dyrektor programów oceanicznych centrum Miyoko Sakashita.Podkreśliła również, że „nie istnieje bezpieczny sposób eksploatacji złóż dla wydobycia ropy w oceanie".

 

* Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na osiem rosyjskich firm, kierując się przepisami o nierozprzestrzenianiu broni masowego rażenia w odniesieniu do Syrii, Iranu i KRLD – poinformował w sobotę RIA Novosti przedstawiciel amerykańskiego resortu. Jak podkreślił, „sankcje są rezultatem regularnie przeprowadzanej oceny działań wynikającej z tych przepisów”. Przedstawiciel amerykańskiego Departamentu Stanu powiedział też, że „te restrykcje nie są związane z zakrojonymi na większą skalę ograniczeniami, które wprowadzono po 2014 roku” jako odpowiedź na przyłączenie Krymu do Rosji. Na nową listę trafiły: Rosboroneksport, Awiaeksport, Biuro Konstruktorskie Budowy Maszyn, Bazalt, Uljanowski Instytut Lotnictwa Cywilnego im. głównego marszałka Bugajewa, Uralskie Centrum Treningowe Lotnictwa Cywilnego, Wojskowa Akademia Lotnicza im. prof. N. Żukowskiego i J. Gagarina oraz 150. Zakłady Naprawy Samolotów. Na stronie internetowej amerykańskiego departamentu poinformowano też, że sankcje obowiązują od 21 marca, a ograniczenia objęły „30 zagranicznych firm i osób fizycznych z dziesięciu krajów”, głównie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Chin. Resort nie wyjaśnił, co konkretnie amerykańskie władze zarzucają rosyjskim firmom.

 

* Prezydent USA Donald Trump nie zabraniał swoim dyplomatom „atakowania Rosji”. O tym powiedziała stała przedstawicielka Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikki Haley. „Prezydent ani razu nie zadzwonił do mnie i nie powiedział: Nie atakuj Rosji. Nigdy nie dzwonił i nie mówił, co powiedzieć" — wyznała w wywiadzie dla telewizji ABC.Prowadząca zapytała, czy sam Trump nie powinien krytykować działań rosyjskich władz. W odpowiedzi Haley powiedziała,że prezydent mawiele spraw", dlatego krytyką zajmuje się ona. Wcześniej mówiła, że Waszyngton powinien poważnie wziąć pod uwagę zagrożenie, które jakoby stanowi Moskwa. O tym oświadczyła, komentując ewentualny udział rosyjskich obywateli w zhakowaniu kont Yahoo! w 2014 roku. Z kolei rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa nie wykluczyła, że stałe oskarżenia amerykańskich władz pod adresem rosyjskich hakerów są próbą odwrócenia uwagi społeczeństwa światowego od  ostatnich materiałów WikiLeaks. Opublikowano tam tajne dokumenty CIA ze szczegółowym opisem narzędzi do hakowania komputerów, telefonów komórkowych i telewizorów. 

 

* Chiny powinny wpłynąć na Koreę Północną i pokazać swoje zaniepokojenie – powiedziała w niedzielę stała przedstawicielka USA przy ONZ Nikki Haley. „Dla Chin nie może być usprawiedliwienia. One powinny pokazać, na ile są zaniepokojone i powinny wpłynąć na Koreę Północną” – powiedziała dla telewizji АВС.  Jej zdaniem, „Chiny są jedynym państwem, które może powstrzymać Koreę Północną”.   „Zobaczycie, że w czasie spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa i przewodniczącego Chin znaczna i najważniejsza część rozmów będzie poświęcona kwestii nierozprzestrzenienia broni jądrowej i Korei Północnej” – dodała.  Haley wyraziła przekonanie, że „Chiny powinny współpracować” w tej kwestii. „Będziemy naciskać na Chiny, aby zaczęły działać. To powinno być dokonane na różne sposoby” – powiedziała przedstawicielka USA. 

 

* Rada Bezpieczeństwa Narodowego USA sporządziła listę możliwych działań mających za zadanie przeciwdziałanie programowi nuklearnemu i rakietowemu Korei Północnej - podaje agencja Reuters, powołując się na wysokiego rangą urzędnika.  Prace nad dokumentem obejmującym środki gospodarcze i wojskowe zostały przyśpieszone przed zaplanowanym na 6-7 kwietnia spotkaniem między prezydentem USA i przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem. Amerykański urzędnik przekazał agencji, że program obejmuje nowe sankcje mające na celu wykluczenie KRLD z globalnego systemu finansowego. Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego rozpatruje wprowadzenie „powtórnych sankcji" przeciwko chińskim bankom i firmom, które prowadzą działalność komercyjną z Pjongjangiem. Jak mówi urzędnik, Trump może przestrzec Xi Jinpinga przed taką ewentualnością, a także przed możliwym wzmocnieniem obrony przeciwrakietowej Japonii i Korei Południowej. USA rozważają też wzmocnienie cyberataków przeciwko KRLD. W wywiadzie dla gazety Financial Times Trump mówił, że zamierza podjąć jednostronne działania przeciwko północnokoreańskiemu zagrożeniu nuklearnemu, jeśli Chiny nie wzmocnią nacisku na Pjongjang. Amerykański prezydent zaznaczył, że uważa Chiny za kraj mający duży wpływ na Chiny.

 

* Prezydent USA Donald Trump w wywiadzie dla Financial Times oświadczył, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (Brexit) pozostałe kraje członkowskie „wzięły się w garść". „Oczywiście mógłbym uznać, że kiedy to się stało to kolejne państwa pójdą za przykładem Wielka Brytania, ale uważam, że Unia Europejska rozpoczęła proces naprawczy" — odpowiedział Trump na pytanie dziennikarzy, czy inne kraje UE postąpią podobnie jak Wielka Brytania.Ponadto prezydent USA zaznaczył, że „wierzy w sojusze, przymierza i partnerstwo".„Niestety nie wszystkie sojusze dobrze się dla nas kończyły" — dodał.    

 

* Rosyjskie media państwowe zorganizowały „akcję mającą na celu dyskredytacji amerykańskich wyborów" - pisze autor materiału Forbes Paul Roderick Gregory.  Rosyjska telewizja, internet i prasa nazwały amerykańską politykę „chaotyczną i skorumpowaną kloaką establishmentu". „Ponieważ Kreml kontroluje główne rosyjskie media, ta akcja była kierowana na najwyższym szczeblu" — uważa autor.  „Rosyjscy hakerzy" zaatakowali Krajowy Komitet Partii Demokratycznej i pocztę elektroniczną Podesty oraz umieścili te dane na WikiLeaks. Zdaniem amerykańskiego wywiadu, Władimir Putin „osobiście zaaprobował ataki hakerskie". Poza tym osoby reprezentujące Trumpa obecnie są oskarżane o współpracę ze stroną rosyjską. Trump jest między innymi oskarżany o otrzymanie biliona dolarów od Kremla w zamian za zniesienie sankcji. Ta propozycja została rzekomo złożona w lipcu 2016 roku. Biorąc pod uwagę kwotę i czas tej transakcji jest mało prawdopodobna" — podkreśla Gregory. Następnie wywiadowcy twierdzą, że Putin ingerował w amerykańskie wybory w celu udzielenia Trumpowi wsparcia. „Wywiad jednak najwyraźniej nie rozumie, że działania Putina są przede wszystkim związane z dążeniem do zrobienia wrażenia na Rosjanach. Główny postulat Putina polega na tym, że USA zależy na „poniżeniu Rosji i narzuceniu jej małżeństw homoseksualnych". Putin nie chce stracić tego „schematu" przed wyborami prezydenckimi, tym bardziej że poczta elektroniczna Demokratów i Podesty go wzmacniają" — uważa autor materiału. „Amerykańskie media ciągle opowiadają o rzekomych transakcjach Trumpa i Putina pomimo braku rzeczywistych dowodów. Histeria medialna jest na rękę Putinowi i daje mu narzędzie wpływu na USA — podkreśla Gregory. — Znając Putina, można się spodziewać, że w pewnym momencie powie: „Oczywiście, wsparliśmy pana Trumpa". Tym sposobem dzięki amerykańskim politykom Władimir Putin może wciągnąć USA w kryzys konstytucyjny" — podsumowuje autor Forbes. 

 

* Spekulacje wokół „rosyjskiej agresji" pomogą brytyjskiemu rządowi uzgodnić z byłymi partnerami z UE maksymalnie korzystny scenariusz Brexitu - pisze Daily Telegraph. Gazeta otrzymała protokół posiedzenia gabinetu ministrów z 7 marca 2017 roku. W dokumencie czytamy, że „mocne stanowisko" w kwestiach obrony i bezpieczeństwa pozwoli Londynowi na „zawarcie korzystnej transakcji dotyczącej swobodnego handlu". Jednocześnie na rozmowach z przedstawicielami UE brytyjscy politycy mieli poświęcić szczególną uwagę problemowi „rosyjskiej agresji". Na posiedzeniu gabinetu takie oświadczenie złożył szef MSZ Boris Johnson. Minister obrony Michael Fallon poparł go: „Tak niekorzystnej sytuacji w sferze bezpieczeństwa nie było od czasów zimnej wojny. Chodzi o rosnącą rosyjską agresję. UE potrzebuje naszego potencjału".Źródło w rządzie potwierdziło gazecie informację przedstawioną w protokole: „Kiedy rozpoczniemy rozmowy, kwestie obrony i bezpieczeństwa będą naszym głównym atutem". Informator jednak odmówił oficjalnego komentarza.

 

* Wielka Brytania będzie wspierać Gibraltar i interesy jego narodu, nie pozwalając na jego przejście pod suwerenność innego kraju wbrew jego woli - oznajmiła brytyjska premier Theresa May podczas rozmowy telefonicznej z szefem ministrów Gibraltaru Fabianem Picardo. Według słów rzeczniczki brytyjskiej premier May potwierdziła dawne stanowisko Londynu polegające na wsparciu Gibraltaru. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson także oznajmił, że Londyn zachowuje twarde stanowisko w kwestii Gibraltaru na rozmowach w sprawie Brexitu. Kwestia przynależności terytorialnej Gibraltaru, do którego roszczą sobie prawa Wielka Brytania i Hiszpania, ponownie nabrała aktualności po tym, jak minister spraw zagranicznych Hiszpanii Alfonso Dastis oznajmił, że Hiszpania na rozmowach w sprawie wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE nie zgodzi się z warunkami nieodpowiadającymi jej interesom w kwestii Gibraltaru. Gibraltar już od trzystu lat jest kością niezgody między Hiszpanią i Wielką Brytanią. Hiszpania uważa Gibraltar za swoje terytorium, ale podczas referendów, które odbyły się w latach 1967 i 2002, ponad 90% mieszkańców Gibraltaru opowiedziało się za pozostaniem w składzie Wielkiej Brytanii.Na terytorium obowiązuje Konstytucja zatwierdzona na referendum w 2006 roku, zgodnie z którą władza ustawodawcza należy do królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II i parlamentu Gibraltaru.  

 

* Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zagroził prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że jeżeli ów nie przestanie spekulować, który kraj zdecyduje się teraz na wyjście z UE, to Unia Europejska doprowadzi do rozpadu Stanów Zjednoczonych. Juncker przemawiał wczoraj na odbywającej się na Malcie dorocznej konferencji Europejskiej Partii Ludowej, do której należą również Platforma Obywatelska oraz PSL:  Brexit nie jest końcem. Wielu ludzi tego właśnie chce, nawet na innym kontynencie, gdzie nowo wybrany prezydent USA jest szczęśliwy, że Brexit stał się faktem i poprosił inne kraje [UE], aby zrobiły podobnie – powiedział Juncker. – Jeśli będzie tak dalej, zamierzam promować odłączenie się Ohio i Austin w Teksasie od Stanów Zjednoczonych – dodał. Uwagi szefa Komisji Europejskiej nie wydawały się żartem i zostały wygłoszone w poważnym tonie, chociaż jeden z dziennikarzy donosił o „chichotach” publiczności, zaznaczając, że być może szef UE żartował. Jednak wypowiedź Junckera pojawiła się w środku gniewnej przemowy, w której najwyższy eurokrata ciskał gromy na osoby krytykujące Komisję Europejską.Reagując na burzę medialną po wypowiedzi Junckera, rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein usiłował bagatelizować sprawę:  Proszę zauważyć, że nie jest to pierwszy raz, kiedy prezydent wyciąga taką analogię i sądzę, że jego wniosek jest równie prosty, co ważny […] On nie sugeruje, aby pewne stany przestały być częścią Stanów Zjednoczonych; jednocześnie myślę, że uważa on także za nieodpowiednie, gdy inne głowy państw sugerują, by państwa członkowskie Unii Europejskiej opuściły ją. Toteż sądzę, że było to tylko takie porównanie. Należy zauważyć, że wielu komentatorów uważa Junckera za osobę nadużywającą alkoholu: w przeszłości wiele z jego zachowań stało się celem krytyki i prześmiewczych ataków. Zaledwie kilka dni temu zaniepokojenie stanem zdrowia Junckera wyraziła posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, kierując do niego oficjalny list) – w którym oskarżyła go wprost o alkoholizm.

 

* „Domagamy się od prezydenta i rządu rozpoczęcia rozmów z gujańskim rządem, a następnie otwartych i przejrzystych negocjacji, których celem będzie nadanie Gujanie, zbyt dalekiej od miejsca podejmowania decyzji we Francji lądowej, specjalnego statusu" — cytuje oświadczenie jednego z liderów protestujących, Davi Rimana, agencja. W tej chwili Gujana Francuska to największa zamorska własność Francji. Ma status oddzielnego departamentu, czyli jest rozpatrywana na równi z innymi departamentami w europejskiej części Francji i uważana jest za część Unii Europejskiej. W pełnej mierze działa tu francuskie prawo. Niektóre terytoria Francji mają więcej samodzielności, na przykład Korsyka i pięć autonomicznych terytoriów wyspiarskich na Atlantyku i Pacyfiku. Jak informuje France Guyane, protestujący zaczęli rozmowy z przedstawicielami rządu francuskiego. Muszą wypracować wspólne stanowisko, które potem zostanie przedstawione ludności regionu, po czym ta pozycja będzie sforumułowana jako porozumienie. Rezultat negocjacji jest oczekiwany jutro rano, informuje France Guyane.   

 

* Największe europejskie linie lotnicze Ryanair zwróciły się do brytyjskiego rządu z prośbą o priorytetowe rozpatrzenie na rozmowach z UE na temat Brexitu kwestii lotnictwa cywilnego. W przeciwnym przypadku Wielka Brytania na jakiś okres po marcu 2019 roku może zostać bez połączeń lotniczych z Europą - oznajmiła spółka. Wczoraj stały przedstawiciel Wielkiej Brytanii przy UE sir Tim Barrow przekazał przewodniczącemu Rady UE Donaldowi Tuskowi podpisany przez brytyjską premier Theresę May list z oficjalnym powiadomieniem o wystąpieniu UK z UE. Zgodnie z przepisami zawartymi w art. 50. traktatu lizbońskiego o wyjściu z UE Wielka Brytania powinna opuścić wspólnotę 29 marca 2019 roku — po upływie dokładnie dwóch lat po uruchomieniu procedury Brexitu.  „Mimo że po referendum w sprawie Brexitu minęło już 9 miesięcy, nie wiemy, jak Brexit odbije się na lotnictwie. Wzbudza niepokój fakt, że brytyjski rząd najwyraźniej nie ma planu B, by zachować zliberalizowane połączenia lotnicze z Europą zamiast przewidywanych przez obecny system Otwarte przestworza" — czytamy w oświadczeniu szefa działu marketingu Ryanair Kenny'ego Jacobsa. „Biorąc pod uwagę fakt, że Wielka Brytania planuje opuścić UE i wystąpić z traktatu o otwartych przestworzach, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż w ciągu pewnego okresu po marcu 2019 roku wszystkie loty między Wielką Brytanią i Europą zostaną zawieszone. Najwyżej możemy liczyć na nowe porozumienie dwustronne między Wielką Brytanią i UE. Jednak nie obchodzi nas, że Wielka Brytania może nie zdążyć z zawarciem takiego porozumienia dwustronnego przed sporządzeniem przez linie lotnicze w połowie 2018 roku rozkładu lotów na lato 2019 roku" — podkreślił Jacobs. W komunikacie spółki, w której pracują 3 tys. Brytyjczyków, podkreślono, że już nie zwiększa potencjału w Wielkiej Brytanii. Linie Ryanair, które w tym roku przewiozą między Wielką Brytanią i Europą 44 mln pasażerów, w tym roku nie bazowały żadnego nowego samolotu na żadnym z 19 brytyjskim lotnisk oraz pogorszyły prognozę swojego wzrostu z 15 do 6%.

 

* Prezydent Turcji Tayyip Erdogan stwierdził, że czynnik religijny jest główną przyczyną, dla której od ponad 50 lat UE nie przyjmuje jego kraju. „Wiecie, dlaczego Turcja nie może wejść do UE od ponad 54 lat? Przyczyna jest całkiem jasna: UE to unia chrześcijańska" — oznajmił Erdogan, przemawiając na wiecu w Ankarze. Nazwał dzień referendum 16 kwietnia dniem, gdy „zostanie udzielona odpowiedź na stanowisko UE". Według niego dzięki zmianom w Konstytucji przewidującym przestawienie się na system prezydencki, rozwój Turcji przyspieszy się, czego nie chcą wrogowie kraju. „Turecka gospodarka w 2016 roku wyrosła o 2,9%, podczas gdy szereg państw Zachodu nie może pokonać kryzysu gospodarczego" — dodał turecki przywódca. Ponownie oskarżył on państwa zachodnie o wsparcie zakazanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu. 

 

* Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nie wyklucza, że w jego kraju może odbyć się referendum ws. dalszych negocjacji z Unią Europejską.Na razie mamy referendum 16 kwietnia a po nim moglibyśmy zdecydować się na drugie, o rozmowach akcesyjnych — powiedział Erdogan podczas wystąpienia w mieście Antalya na południu kraju. Stosunki między Turcją a UE pogorszyły się po tym, jak władze Niemiec i Holandii zakazały tureckim ministrom agitacji wśród obywateli tych krajów pochodzenia tureckiego w ramach kampanii na rzecz referendum w sprawie zwiększenia kompetencji prezydenta i zmiany systemu władzy na prezydencki. Głosowanie odbędzie się 16 kwietnia w Turcji.

 

* Główne partie polityczne Irackiego Kurdystanu porozumiały się odnośnie przeprowadzenia referendum w sprawie niepodległości regionu w 2017 roku - podaje iracka telewizja kurdyjska Rudaw, powołując się na jednego z uczestników wczorajszego spotkania polityków. Temat niepodległości Irackiego Kurdystanu był wielokrotnie poruszany przez miejscowych polityków od czasu uzyskania przez region autonomii w 2005 roku. W 2016 roku prezydent regionu Masud Barzani obiecał, że referendum odbędzie się do końca roku, ale do tego nie doszło.  Jak podaje telewizja, Barzani był obecny na niedzielnym spotkaniu, na którym dwie główne partie — Demokratyczna Partia Kurdystanu i Patriotyczna Unia Kurdystanu — doszły do zgody w kwestii referendum.  „Dwie strony za pośrednictwem wspólnego najwyższego komitetu przeprowadzą rozmowy na ten temat z innymi grupami politycznymi i nacjonalistycznymi w Kurdystanie, by stworzyć komitet w celu ustalenia czasu i mechanizmu przeprowadzenia referendum" — cytuje telewizja podsumowujące oświadczenie uczestników spotkania.  Przedstawiciel Demokratycznej Partii Kurdystanu Mahmud Mohammed oświadczył w wywiadzie dla telewizji, że partie porozumiały się w kwestii przeprowadzenia referendum w tym roku. „W tym celu rozpoczną się rozmowy z Bagdadem i sąsiednimi państwami" — poinformował. 

 

* Postawienie Pentagonu na kurdyjskie siły w operacji wyzwolenia Rakki poważnie podważa stosunki między Waszyngtonem a Ankarą, pisze Foreign Policy. Plany USA wyzwolenia syryjskiego miasta Rakka — faktycznej stolicy PI — przewidują szeroki udział w operacji kurdyjskich Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG). Waszyngton już okazywał Kurdom wsparcia z powietrza i prowadził dostawy broni, czytamy w artykule. Jednak zdaniem Ankary oddziały YPG są powiązane z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) — organizacją, która w Turcji jest uważana za terrorystyczną. Wcześniej premier Turcji Binali Yildirim powiedział, że współpraca Stanów Zjednoczonych z „organizacjami terrorystycznymi” mogłaby spowodować poważne szkody dla dwustronnych stosunków, przypomina Foreign Policy. Pomimo tego, że tureccy urzędnicy unikają mówienia o konkretnych środkach, które mogłaby podjąć Ankara w odpowiedzi na działania Waszyngtonu, ma ona poważne dźwignie wpływu na politykę USA w regionie, zauważa autor. Na przykład Turcja może zamknąć dla sił powietrznych USA dostęp do lotnisk na południu kraju, z których realizowane są loty bojowe amerykańskich sił powietrznych przeciwko terrorystom, lub rozszerzyć współpracę z Rosją. Amerykańskie dowództwo postrzega Kurdów jako najbardziej gotowe do walki siły w regionie. Według nich bez udziału kurdyjskich sił odbicie „twierdzy terrorystów” Rakki staje się nierealne, pisze Foreign Policy. Do propozycji Ankary, aby zamiast Kurdów wykorzystać tureckie wojska i syryjskich powstańców, Pentagon odnosi się sceptycznie. Jednak administracja Trumpa nie może sobie pozwolić na odłożenie rozstrzygnięcia tego problemu na bok. „To właśnie w Rakce zaplanowano ataki terrorystyczne w Paryżu, Brukseli i różnych częściach Turcji” — podkreśla amerykański dyplomata Fred Hof. Im dłużej trwa przygotowanie do szturmu na Rakkę, tym więcej czasu terroryści mają na zaplanowanie odpowiedzi, konkluduje Foreign Policy. Wcześniej lider kurdyjskich YPG Sipan Hemo powiedział, że operacja wyzwolenia syryjskiej Rakki od terrorystów z grupy PI rozpocznie się na początku kwietnia i dodał, że YPG weźmie udział w operacji, pomimo sprzeciwu Turcji. Turcja, będąc sojusznikiem USA w walce z PI, sprzeciwia się okazaniu pomocy wojskowej przez oddziały YPG. Syryjscy Kurdowie, ze swej strony, uważają Turcję, która prowadzi niezależną operację na północy Syrii, za okupanta. USA uważają, że​​Kurdowie, z którymi Waszyngton współpracujące w walce z PI, nie są powiązani z PKK i starają się nie dopuścić do konfliktów między sojusznikami.

 

* Rzecznik Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej Igor Konaszenkow jest zdziwiony, że USA ukrywają zbrodnie terrorystów w irackim Mosulu i atakują budynki z cywilami, wiedząc, że to prowokacja.Konaszenkow przypomniał, że wcześniej sekretarz prasowy  kierowanej przez USA międzynarodowej koalicji Joseph Scrocca powiedział dziennikarzom, że pracuje się nad odtajnieniem nagrania, które pokazuje, jak terroryści ukrywają cywilów w budynku w zachodnim Mosulu, z którego potem prowadzą ostrzał, aby sprowokować odwetowe uderzenie koalicji.  „Jakie motywy kierują amerykańskim dowództwem, ukrywającym zbrodnie terrorystów przed międzynarodową opinią publiczną? Dlaczego kierowana przez USA koalicja międzynarodowa dysponując wszystkimi tymi danymi nadal swoimi „inteligentnymi bombami" atakuje budynki z cywilami skazując ich na straszną śmierć?" — powiedział rzecznik. 

 

* Rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow opowiedział  o „stylistycznych” różnicach w działaniu wojsk kosmiczno-powietrznych Rosji w syryjskim Aleppo od działań wojska amerykańskiego w irackim Mosulu.Powiedział, że w Aleppo lotnictwo Rosji nie było w ogóle użyte. „Cała uwaga była skupiona na pracy korytarzy humanitarnych, a także dostawie i udzieleniu wszechstronnej pomocy miejscowym mieszkańcom. W Mosulu natomiast, według oświadczeń rzecznika koalicji Josepha Scrocca, bez względu na ofiary wśrd cywilów, koalicja „nie zamierza odstępować, nawet jeśli walki będą cieżkie” – powiedział Konaszenkow. Dlatego, jego zdaniem, o żadnych humanitarnych aspektach operacji sił amerykańskich w Mosulu nie może być mowy. 

 

* Dzisiaj doszło w Polsce do kolejnego incydentu na drodze z udziałem amerykańskiego sprzętu wojskowego. Tym razem w Toruniu. Do zdarzenia doszło ok. 6 rano, a jej uczestnikami byli amerykańska cysterna i samochód do nauki jazdy. Według wstępnych ustaleń do wypadku doszło z winy kierowcy wojskowego samochodu — który, jak podają media, „zagapił się" i uderzył w tył samochodu osobowego. Nikt nie ucierpiał. Żandarmeria Wojskowa ustala szczegóły incydentu. Kolizje drogowe z udziałem amerykańskiego wojsk z udziałem amerykańskiego sprzętu wojskowego staja się w Polsce normą. To już trzeci incydent drogowy w ciągu ostatniego tygodnia. Poprzednie dwa miały miejsce w  Wielkopolsce.

 

* Kilka osób podejrzanych o związki z organizacjami terrorystycznymi deportowano z Polski - oświadczył minister spraw wewnętrznych Polski Mariusz Błaszczak w wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu.Według ministra taka możliwośc pojawiła się dzięki uchwalonej w czerwcu 2016 roku ustawie antyterrorystycznej o przeciwdziałaniu terroryzmowi. Minister przypomniał także, że opozycja protestowała przeciwko przyjęciu ustawy.„Dzięki tej ustawie pozbywamy się jako Polska, kłopotów i zagrożeń w postaci ludzi przeżartych ideologią dżihadu" — dodał minister.Błaszczak zaznaczył, że polskie służby dysponują odpowiednimi narzędziami, by zapewnić swoim obywatelom bezpieczeństwo.Jednym z osiągnięć rządu Prawa i Sprawiedliwości jest zmiana decyzji naszych poprzedników, koalicji PO-PSL, którzy zdecydowali o tym, aby kilka tysięcy imigrantów muzułmańskich zostało przyjętych do Polski. My tej decyzji nie wykonujemy. Unia Europejska nie może do tego zmuszać żadnego państwa członkowskiego — oświadczył minister. Zdaniem polityka solidarność polega na wzajemnym wsparciu, ale też na solidarnym podejmowaniu decyzji. Kanclerz Angela Merkelpodjęła decyzję o otwarciu granic samodzielnie, bez konsultacji z państwami członkowskimi, dlatego trudno wymagać od Polski solidarności — podkreślił. „Ja gwarantuję, że nie zgodzę się na to, żeby do Polski napłynęła fala imigrantów muzułmańskich" — podkreślił minister.

 

*Zatrzymany przez ABW uchodźca Kyuri A. miał przez dwa lata walczyć w szeregach Państwa Islamskiego (ISIS) w Syrii –  poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.  Kyuri A., jest Czeczenem przebywającym w Polsce jako uchodźca. Został zatrzymany przez ABW 24 marca, po tym, jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego uzyskała informacje dotyczące podejrzenia „przyjęcia przez niego obowiązków wojskowej służbie najemnej w jednym z krajów Bliskiego Wschodu”, co jest zakazane przez prawo międzynarodowe – informuje w specjalnym komunikacie Prokuratura Krajowa. Na wniosek ABW, złożony w trybie ustawy o działaniach antyterrorystycznych prokurator polecił zatrzymanie Czeczena i przeszukanie zajmowanych przez niego pomieszczeń. Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Według prokuratury prowadzącej intensywne czynności procesowe, śledztwo ma charakter rozwojowy.

 

* Poseł na Sejm i szef koła poselskiego Wolni i Solidarni Kornel Morawiecki w wywiadzie dla portalu forsal.pl skrytykował model demokracji liberalnej oraz politykę wschodnią obecnego rządu. Liberalnej formie demokracji przeciwstawiał demokrację solidarną. – Demokracja liberalna prowadzi do groźnej sytuacji społecznej. Bardzo nieliczna grupa zawłaszcza olbrzymi majątek kosztem pozostałych. Demokracja liberalna prowadzi de facto do władzy pieniądza. I wbrew nazwie niszczy wolność – mówił dawny lider Solidarności Walczącej. – Jeżeli dla kogoś wartością jest niesprawiedliwość, to chcę mu narzucić sprawiedliwość – dodał. Morawiecki skrytykował ponadto politykę wschodnią rządu Beaty Szydło. – Polityka wschodnia PiS jest po prostu błędna. Tak jak błędna była polityka PO. Czymś nienormalnym jest, że dwa największe narody na obszarze Europy Środkowej i Wschodniej – Polacy i Rosjanie – są nastawiani przeciwko sobie (…). Nie widzę zamiarów imperialnych ze strony Rosji. Skoro przez trzy lata Rosja broni się rękami i nogami, żeby nie wziąć Doniecka, to miałaby wziąć Warszawę? Przecież samoloty ukraińskie bombardowały Donieck. Polska powinna pomagać w pojednaniu obu stron. Na Ukrainie od czasu Majdanu jest coraz gorzej. Nie tylko jest wojna domowa, ale jest bieda, bandytyzm. My takiej polityki nie możemy ślepo wspierać. Stwierdził też, że nieakceptowalne jest tolerowanie gloryfikacji banderyzmu na Ukrainie. Ponadto negatywnie wypowiedział się o obecności amerykańskich wojsk na terytorium Polski.

 

* Z opublikowanego niedawno raportu finansowego Grupy Agora S.A. wynika, że w 2016 roku wynagrodzenia wypłacone członkom zarządu grupy wyniosły łącznie 8 573 tys. zł, a więc o 5 688 tys. więcej, niż w roku 2015 (wówczas wynagrodzenia wyniosły 2 885 tys. zł). W dokumencie czytamy, że tak duży wzrost uposażeń spowodowany jest jednorazowymi wypłatami z tytułu premii motywacyjnych, w tym także z tytułu realizacji trzyletniego planu motywacyjnego dla zarządu. „Zgodnie z założeniami, Trzyletni Plan Motywacyjny za lata 2013-2015 został rozliczony w drugim kwartale 2016 r. Realizacja planu zakończyła się wypłatą premii w łącznej wysokości 1 628 tys. zł” – czytamy w raporcie Agory. Począwszy od drugiego kwartału ub.r. członkowie zarządu uczestniczą w nowym programie motywacyjnym, obejmującym lata 2016-2017. W ub.r. prezes grupy Bartosz Hojka otrzymał w ramach planu 521 tys. zł, a Tomasz Jagiełło, Grzegorz Kossakowski i Robert Musiał – po 312 tys. zł. W marcu br. Musiał odszedł ze spółki, w zarządzie zastąpiła go Agnieszka Sadowska. W całym 2016 roku Agora zanotowała 13,2 mln zł straty netto (wobec 15,3 mln zł zysku netto rok wcześniej). Wpływy ze sprzedaży „Gazety Wyborczej” zmalały o 6,2 proc., a z reklam – o 21,6 proc., natomiast wzrosły przychody w kinach Helios, internecie i firmie outdoorowej AMS. W 2016 roku spółka zwolniła 176 etatowych pracowników, wydając na to 6,9 mln zł. Nie licząc tych kosztów, w czwartym kwartale ub.r. firma wydała na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 86,4 mln zł, o 1,3 proc. mniej niż rok wcześniej, a w całym ub.r. – 323,2 mln zł, czyli o 1,9 proc. więcej niż rok wcześniej.

 

* Zwiększenie dostaw rosyjskiego uzbrojenia do Chin zagraża dominującej pozycji amerykańskich sił powietrznych - czytamy w raporcie komisji Kongresu USA odpowiedzialnej za monitorowanie relacji z Chinami. Autorzy badania twierdzą, że zakup przez Pekin rosyjskiego uzbrojenia, w tym systemów przeciwlotniczych S-400  i myśliwców Su-35, „zagraża" dominującej pozycji USA w powietrzu. Ponadto rosyjskie technologie pozwolą Pekinowi na przyśpieszenie prac nad opracowaniem własnych nowoczesnych myśliwców — czytamy w dokumencie. Wyposażenie chińskiej armii w systemy S-400, które autorzy raportu nazywają „jednymi z najlepszych na świecie", dadzą Pekinowi nie tylko możliwość umocnienia obrony przeciwlotniczej, ale też osiągnięcia dominującej pozycji w powietrzu nad Tajwanem poprzez rozmieszczenie ich na brzegach Cieśniny Tajwańskiej — piszą autorzy badania.  

 

* Indie zamierzają rozwijać wspólny z Rosją projekt myśliwca piątego pokolenia FGFA (Fifth Generation Fighter Aircraft), ale tylko pod warunkiem pełnego transferu technologii – pisze „Times of India”, powołując się na źródło w Ministerstwie Obrony. Resort obrony jako przykład podaje kontrakt z Rosją na dostawy myśliwców Su-30MKI, który nie przewidywał przekazania technologii, co obecny rząd uważa za błąd. Choć większość z 272 Su-30 (dotychczas przyjęto na uzbrojenie 240), które zakontraktowano w Rosji, wyprodukował Hindustan Aeronautics Limited (HAL), faktycznie była to „śrubokrętowa produkcja”. HAL dotychczas nie może produkować Su-30 samodzielnie – powiedział rozmówca gazety. Według jego słów „na najwyższym szczeblu” podjęto decyzję, by unikać takiego scenariusza. Indie wysuwają dwa kluczowe warunki. Po pierwsze, technologia musi zostać przekazana w takim stopniu, by kraj mógł w przyszłości samodzielnie modernizować myśliwce. Po drugie, przekazanie technologii powinno pomóc Indiom rozwijać własny projekt średniego myśliwca piątej generacji Advanced Medium Combat Aircraft (AMCA).Dyrektor ds. współpracy międzynarodowej i polityki regionalnej rosyjskiej korporacji państwowej Rostech Wiktor Kładow powiedział w lutym, że Rosja weźmie udział w projekcie AMCA. Jak dodał, Moskwa może zaproponować najnowszą modernizację MiG-31, MiG-35, nowy PAK FA (FGFA jest jego wersją eksportową) i zmodernizowaną wersję Su-30MKI. Projekt FGFA jest częścią prowadzonej przez obecny indyjski rząd polityki Make in India. Ze strony rosyjskiej projektantem samolotu jest Biuro Konstrukcyjne im. Suchego, a z indyjskiej — firma Hindustan Aeronautics Ltd. Zastępca dyrektora rosyjskiej Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej Władimir Drożżow powiedział, że Rosja i Indie już uzgodniły projekt umowy dotyczącej wspólnego opracowania myśliwca. Strona rosyjska jest gotowa ją podpisać. Wcześniej gazeta „Economic Times” poinformowała, że umowa ws. prac rozwojowych została obliczona na sześć lat, a Rosja i Indie zainwestują w prototyp po cztery miliardy dolarów. Całkowity koszt produkcji 127 myśliwców oszacowano na 25 mld dolarów.

 

* Inspektorzy z Rosji i Białorusi w dniach 3-7 kwietnia odbędą lot obserwacyjny nad terytorium Polski w ramach Traktatu o Otwartych Przestworzach - poinformował szef rosyjskiego Narodowego Centrum Zmniejszenia Zagrożenia Atomowego Siergiej Ryżkow. „W ramach realizacji międzynarodowego Traktatu o Otwartych Przestworzach grupa państw członkowskich —  Republika Białoruś i Federacja Rosyjska planuje odbyć lot obserwacyjny rosyjskim samolotem An-30B nad terytorium Polski. Lot obserwacyjny nad Polską odbędzie się w okresie od 3 do 7 kwietnia 2017 roku z lotniska „otwartego nieba" Warszawa. Maksymalny zasięg lotu wyniesie 1,4 tys. kilometra" — powiedział Ryżkow.Podkreślił również, że rosyjski samolot będzie realizować loty nad ustalonymi trasami, a polscy specjaliści na jego pokładzie będą kontrolować użycie aparatury obserwacyjnej i przestrzeganie punktów traktatu. Ryżkow dodał także, że loty obserwacyjne w ramach traktatu sprzyjają większej otwartości i transparentności w działalności wojskowej państw członkowskich. Jest to ósma misja obserwacyjna Rosji nad terytotium państw członkowskich traktatu w 2017 roku. Traktat o Otwartych Przestworzach został podpisany w 1992 roku i stał się jednym ze sposobów na zwiększenie zaufania w Europie po „zimnej wojnie". Dokument wszedł w życie w 2002 roku i pozwala państwom członkowskim na jawne gromadzenie informacji nt. sił zbrojnych i misji innych państw. Traktat podpisała większość państw NATO, Rosja, Białoruś, Ukraina, Gruzja, Bośnia i Hercegowina, a także neutralne Szwecja i Finlandia. Z reguły loty Rosji i państw NATO przeprowadzane są na zasadzie wzajemności.

 

* Ku rosyjskim granicom na Bałtyku leci samolot zwiadowczy Sił Powietrznych USA.Strategiczny samolot zwiadowczy Sił Powietrznych USA RC-135W, który wyleciał w czwartek rano z bazy lotniczej Mildenhall w Wielkiej Brytanii, podąża w stronę granic obwodu kaliningradzkiego w celu wykonania kolejnych zadań operacyjnych, świadczą dane zachodnich serwisów, które śledzą ruch samolotów wojskowych.Według ich danych amerykański zwiadowca o numerze bocznym 62-4138 i kodzie wywoławczym DELVE81 leci wzdłuż trasy, która biegnie nad Holandią, Niemcami i Polską. W tej chwili amerykański samolot rozpoznawczy leci już w przestrzeni powietrznej Niemiec. Oczekuje się, że po południu czasu moskiewskiego samolot zacznie wykonywać misję rozpoznawczą w pobliżu rosyjskich granic.

 

* Państwa NATO uważają rozmieszczanie systemów rakietowych „Iskander" w obwodzie kaliningradzkim za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa - powiedziała zastępczyni sekretarza generalnego sojuszu Rose Gottemoeller w wywiadzie dla gazety „Kommiersant". Wcześniej dyrektor Departamentu Współpracy Europejskiej rosyjskiego MSZ Andriej Kelin mówił, że Moskwa nie ma zamiaru rozliczać się przed NATO z rozmieszczania systemów „Iskander" pod Kaliningradem. „Nikt nie kwestionuje faktu, że obwód kaliningradzki  to terytorium Rosji. Jednak rozmieszczanie systemów rakietowych «Iskander» — jest dowodem na tendencję do militaryzacji i zwiększania kontroli nad przestrzenią powietrzną. Wielu członków sojuszu, którzy sąsiadują z Rosją, uważa, że stanowi to zagrożenie dla ich bezpieczeństwa" — powiedziała Gottemoeller.

 

* Moskwa nie zamierza składać raportów NATO o dyslokacji Iskanderów w Kaliningradzie; nie będzie tego robić też na nadchodzącym posiedzeniu Rady NATO-Rosja – powiedział w rozmowie z RIA Novosti dyrektor Departamentu ds. Kontaktów Ogólnoeuropejskich MSZ Rosji Andriej Kelin. Nie będzie żadnego raportu, nie może być o tym mowy – powiedział Kelin, pytany o materiał w „Spiegel”, w którym mowa jest o tym, że Bruksela na kolejnej Radzie NATO-Rosja zażąda od FR wyjaśnień odnośnie rozmieszczenia w obwodzie kaliningradzkim  systemów Iskander. Jak dodał, „chodzi o to, aby wymieniać się stanowiskami na temat najbardziej palących kwestii, które niepokoją obie strony”. Nas niepokoją te dyslokacje, które mają obecnie miejsce na zachodzie, przede wszystkim w krajach bałtyckich, bo wiosną są tworzone rotacyjne bataliony w Polsce, Estonii, Łotwie i Litwie. NATO niepokoją manewry, które przeprowadzamy, głównie manewry „Zachód”, „Kaukaz”, manewry, które teraz odbywają się na Krymie. Właśnie o tym będzie mowa: o przejrzystości, wymianie poglądów i wyeliminowaniu obaw – wyjaśnił Kelin.Posiedzenie odbędzie się na szczeblu ambasadorów i stałych przedstawicieli.

 

* Amerykańscy naukowcy wyjaśnili, że samotni ludzie w większym stopniu cierpią od przeziębienia, niż ci, którzy aktywnie się komunikują, pisze „The Guardian”. Według wyników badań, opublikowanych w „Health Psychology”, samotność wpływa na subiektywny odbiór swojej choroby przez pacjenta, a nie na obiektywne medyczne wskaźniki. Grupa badaczy ze Stanów Zjednoczonych wybrała 159 osób w wieku od 18 do 55 lat. Ochotników zarażono rinowirusem, wywołującym przeziębienie i umieszczono ich w kwarantannie na okres pięciu dni w hotelu. W tym czasie naukowcy obserwowali ich stan psychiczny i fizyczny.W wyniku badania naukowcy odkryli, że prawdopodobieństwo zachorowania nie zależy od tego, czy człowiek czuje się samotny czy nie. Jednak ludzie, czujący się opuszczonymi, mówiąc o swojej chorobie opowiadali o silniejszych symptomach, niż ci, którzy nie cierpieli na brak kontaktów. W ten sposób, lekarze powinni zwracać uwagę także na psychologiczny stan pacjenta, zauważa jeden z autorów badania. 

 

* Psychicznie chory opiekun świątyni w pakistańskiej prowincji Pendżab zabił 20 wiernych i zranił jeszcze trzy osoby, informuje miejscowe wydanie „Dawn” powołując się na policję. Do incydentu doszło w nocy z czwartku na piątek w mieście Sargodha. Jak opowiedzieli świadkowie zdarzenia, opiekun świątyni-mauzoleum Ali Ahmeda Gudżara, mieszkaniec Lahoru Abdul Wagid telefonicznie zaprosił ponad 20 osób i przyjmował je po jednej w jednym z pomieszczeń. Częstował wszystkich jedzeniem zawierającym niezidentyfikowaną substancję narkotyczną, po czym rozbierał ich i bił pałką oraz kindżałem. Jak informuje telewizja Geo TV powołując się na lokalne władze, Wahid podkreślał, że przeprowadzał duchowe oczyszczenie wiernych poprzez bicie. O zdarzeniu stało się wiadomo dzięki trzem kobietom, którym udało się uciec. Policja zatrzymała Wahida i jeszcze dwie osoby, możliwe, że to jego pomocnicy. W świątyni znaleziono ciała 20 osób.

 

* Poświęcenie świątyni Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej, która znajduje się w pieszej odległości od Trybunału w Strasburgu, Rady Europy i Parlamentu Europejskiego, odbędzie się po zakończeniu prac budowlanych w 2018 roku - poinformował Ria Novosti przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego przy Radzie Europy igumen Filip (imię świeckie Jurij Riabych).  „Zakończenie prac budowlanych planowane jest na koniec bieżącego/początek następnego roku. Ceremonia poświęcenia na razie nie jest wyznaczona, ale cerkiew zostanie z pewnością poświęcona po zakończeniu prac" — powiedział duchowny. Jak poinformował, cerkiew pw.  Wszystkich Świętych w Strasburgu budowana jest od 2013 roku wyłącznie ze środków pochodzących z prywatnych darowizn. Kilka rosyjskich firm i około dwóch tysięcy osób z różnych państw wniosło swój wkład w budowę świątyni — dodał kapłan, który jest proboszczem cerkwi. W środę zamontowano centralny dach hełmowy i kopuły, które wykonano w Rosji i przewieziono do Francji, gdzie zostały złożone w mieście Eschau — jednym z najważniejszych dla prawosławnych chrześcijan miejsc pielgrzymek. Od VIII wieku do Wielkiej Rewolucji Francuskiej spoczywały tu relikwie świętej Wiary, Nadziei i Miłości (Wiera, Nadieżda, Ljubow) oraz ich matki Zofii. „Wierzę, że miejsce złożenia kopuł nie było przypadkowe. Rosyjskie kopuły, złożone w tym mieście, nad którym sprawuje niebiańską opiekę święta Zofia wraz z córkami, otrzymały w ten sposób ich błogosławieństwo" — powiedział igumen. Przedstawicielstwo Patriarchatu Moskiewskiego przy Radzie Europy prowadzi misję od 2004 roku. Od 2011 roku na jego czele stoi igumen Filip, proboszcz parafii Wszystkich Świętych, któremu w 2016 powierzono również obowiązki przedstawiciela Patriarchatu Moskiewsskiego przy organizacjach europejskich w Brukseli.

 

* Europejscy naukowcy Martin Niffeler i Klaus Birkhofer obliczyli, że pająki teoretycznie w ciągu roku mogą zjeść wszystkich ludzi na planecie– pisze „The Washington Post”.  Biolodzy opublikowali wyniki badań w piśmie „Science of Nature”. Według nich, masa zdobyczy, którą światowa populacja pająków zjada co roku waha się od 400 do 800 milionów ton. Jednocześnie sumaryczna biomasa siedmiu miliardów ludzkich mieszkańców planety wynosi 357 milionów ton.  W ten sposób pająki mogą zjeść w ciągu roku całą ludzkość i i tak pozostać głodne – piszą autorzy artykułu. Swoje szacunki naukowcy opierają na takich wskaźnikach, jak ilość pająków na jeden metr kwadratowy w różnych strefach Ziemi, a także średnia ilość pożywienia pająków różnych rozmiarów. Na przykład, średnio na świecie na 1 metr kwadratowy przypada 131 pająków, podają dane statystyczne autorzy. Bez względu na to,  że większość pająków żywi się owadami, wiadomo, że największe gatunki mogą spożywać jaszczurki, ptaki, a nawet niewielkie ssaki – przypomina „The Washington Post”.

 

* W amerykańskim stanie Floryda niedaleko miasta Edgewater zderzyły się dwa samoloty lekkie - podaje portal Florida Today. W wyniku zdarzenia zginęli obydwaj piloci. Jak poinformowali świadkowie, samoloty odbywały wspólne loty. Podczas jednego z manewrów maszyny zderzyły się. Zgodnie z napływającą informacją modele rozbitych samolotów — Cessna 170 i Grumman American AA5B. Oprócz pilotów na ich pokładzie nikogo nie było.

   

* Na Gibraltarze aresztowano największy na świecie jacht, należący do rosyjskiego biznesmana Andrieja Mielniczenki. Jak poinformował portal Yacht Harbour, powodem są roszczenia wysuwane przez niemiecką stocznię.  Jacht Sailing Yacht A wypłynął z niemieckiej Kolonii do Hiszpanii, gdzie miały się odbyć prace wykończeniowe. Pod koniec wiosny jednostka miała zostać przekazana właścicielowi.Jednak stocznia Nobiskrug złożyła pozew, w którym oskarżyła zamawiającego — Valla Yachts Limited – o niedotrzymanie warunków umowy. Nabywca nie przelał ostatniej raty w wysokości 9,8 mln euro. Ponadto stocznia wysunęła roszczenia związane z zobowiązaniami finansowymi wobec  podwykonawców. W sumie 15,3 mln dolarów. W ubiegłym roku brytyjska „Daily Mail” pisała, że długość jachtu wynosi 142 metry, a wysokości  masztu przekracza 90 metrów. Na statku jest osiem pokładów obsługiwanych przez 54-osobową załogę. Jednostkę wyceniono na około 450 mln dolarów.

 

* W sobotę 1 kwietnia zmarł w USA w wieku 84 lat rosyjski poeta Jewgienij Jewtuszenko, jeden z najpopularniejszych twórców pokolenia lat 60. (tzw. szestidziesiatników) w ZSRR. Jewgienij Jewtuszenko urodził się 18 lipca 1933 roku w obwodzie irkuckim w rodzinie geologów, rodzice od dziecka zaszczepiali mu zamiłowanie do literatury. Zaczął publikować wiersze w wieku 17 lat, jego pierwsza książka ukazała się w 1952 roku, w tym samym roku został przyjęty do Związku Pisarzy ZSRR. W 1991 roku podpisał kontrakt z amerykańskim University of Oklahoma i przeprowadził się tam razem z rodziną.Prezydent Rosji Putin  złożył kondolencje jego krewnym i bliskim, nazywając Jewtuszenkę osobowością na niespotykaną skalę oraz wybitnym przedstawicielem literatury krajowej i światowej. Odszedł Jewgienij Aleksandrowicz Jewtuszenko — wybitny przedstawiciel literatury krajowej i światowej, władca umysłów i idol wielu pokoleń. Osobowość na unikalną skalę. Był obdarzony wybitnym oryginalnym talentem i wyraźnie czuł ducha czasu. Szczerze wierzył w swoje przeznaczenie i wysokie powołanie poety — czytamy w depeszy opublikowanej na stronie Kremla.Wcześniej rzecznik prasowy Putina Dmitrij Pieskow poinformował, że zdaniem prezydenta dziedzictwo Jewtuszenki jest nieodłączną częścią rosyjskiej kultury.  Dorobek literacki Jewtuszenki to około 150 książek. Jego twórczość doczekała się przekładów w kilkudziesięciu językach, w tym na polski. Zgodnie z jego ostatnią wolą poeta ma zostać pochowany w podmoskiewskiej miejscowości Pieriediełkino.

 

 

KOMENTARZE

  • Dziwnym tyrafem ...
    kilka godzin po zamachu w Petersburgu - upa-ina otrzymuje transzę pomocy z MFW.

    https://www.unian.info/economics/1857121-imf-approves-4th-loan-tranche-for-ukraine.html
  • biednym pozostają koktajle mołotowa i bomby z czarnego prochu
    bogatych stać na zrzucanie samolotów z nieba, cwanymi, nieodkrytmi sposobami, jak sztuczki iluzjonistów

    chór Aleksandrowa przepadł, a ściema będzie większa, niż po smoleńsku, z oczywistych powodów

    a jeśli ma Pan możliwości, to proszę ustalić w jaki sposób przepadł wywiad ze smoleńska naocznego świadka, który widział na szosą nasz samolot bez statecznika.

    Jakoś zgodnie, i ruskie, i polskie, nabrali w tej sprawie wody w usta. Żadna ze stron nie chce prawdy, tylko kija na przeciwników.
  • Nie wiem gdzie Pan Jeznach byl ale przypuszczam, ze dostepu do
    internetu tam nie bylo bo by pisal dziennie.Najwazniejsze, ze kasa byla dobra , czego z serca gratuluje.Dziwi mnie taka mala liczba komentarzy po artykulami Pana Jeznacha po powrocie.Zapomnieli goscia? Nie lubia co pisze? Dziwne.Pisze jak zawsze:madre mysli, ciekawe skojarzenia, ciekawostki z nikad.Super dziennikarz.
  • @staszek kieliszek 07:38:06
    Niech się Pan o to nie martwi. Cieszymy się bardzo, ze Pan Bogusław na nowo pisze mimo, ze nie od razu wpisujemy komentarze. Ale od razu po przeczytaniu jego artów samopoczucie poprawia się i dobra energia krąży w najbliższym otoczeniu. I to jest drugi niemniej ważny efekt pracy BJ.
    Co Pan myśli o tych pająkach? Ja nie miałem pojęcia o tym, ze przez rok mogą zeżreć cala ludzkość. Wydaje mi się, ze pająki odwalają dobra robotę jedząc jednak inne insekty. Tak samo wszystkie grzyby i pleśnie, pochłaniają masę biologiczna o niewyobrażalnej wielkości. Gdyby nie one, ziemia pokryłaby się masa nie rozłożonych liści opadłych z drzew.
    Pozdrawiam serdecznie Pana i Pana Bogusława i Panią Nane !!!
  • @@@!
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2017/149129233515568196506.jpg Kilka szwedzkich policjantek kontra uchodźca. Tak upada tolerancyjna Szwecja...Szwedzkie policjantki nie mogły sobie poradzić z imigrantem, który najpierw nie pozwolił się złapać, a potem jeszcze zniszczył ich radiowóz. Na koniec spokojnie odmaszerował sobie z miejsca przestępstwa. Szwecja to zabójcza mieszanka obłędnego multi-kulti oraz doprowadzonego do skrajności kultu równouprawnienia. Na poniższym filmie widać, jak to się kończy. Kilka szwedzkich funkcjonariuszek policji próbowało zatrzymać agresywnego imigranta, który miał niszczyć ośrodek dla uchodźców. Ten jednak dał im popalić: najpierw wykazał bezradność policjantek przy próbie schwytania go, potem jeszcze zdemolował ich radiowóz. Sytuacja miała miejsce 20 marca w południowej części Sztokholmu. Nagrywający sytuację telefonem uchodźcy nie mogli momentami powstrzymać się od śmiechu. https://youtu.be/R69V4lzpDcE A oto dla porównania amerykańska policja, która miała do czynienia z saudyjskim milionerem. Młody mężczyzna najpierw popełnił wykroczenie drogowe, potem próbował uciekać. Jak to się skończyło? https://youtu.be/eMThipjZH3Y Ps..Uważam, że kobiety w policji i wojsku to porażka, co zresztą dobitnie pokazuje ten filmik. Dlatego USA poradzą sobie z tym bydłem a UE niestety nie. W USA takie typy dobrze wiedzą, że jak podniosą rękę na policjanta to może być ona ostatni raz w życiu podniesiona a w Szwecji jak typ nie obije stróża "prawa" to będzie się źle czuł taki i bezkarnie to robią ku uciesze gawiedzi. I co się dziwić że gwałcą Szwedki jeżeli mają taką policję. Komendant Policji w tym szwedzkim mieście powinien podać się do dymisji - kompletnie nie są przygotowani do interwencji siłowych. Najbardziej mnie zbulwersował szwedzki policjant ( facet ), który dostał strzała prawym sierpowym i normalnie skrewił. Uciekł zostawiając swoje koleżanki po fachu w walce z tym islamistą. Problem równouprawnienia w Szwecji rozwiąże się sam w ciągu 10-20 lat. Feministki w haremach nie będą miały takich postulatów jakie obecnie głoszą..
    Niestety Szwecja to już nie żaden kraj, ale obszar zwany Kalifatem Północnym pod kontrolą islamskiej dziczy. Takie filmiki powinno się emitować na lewackich spędach KOD-ziarstwa i innej targowickiej mniejszości, którym marzy się rola uzdrowicieli świata wg ideologii gender i poprawności politycznej, która już dawno przekroczyła granice absurdu...Z policji w Szwecji i innych krajach możemy się pośmiać, ale wystarczy posłuchać co urzędnicy w mundurach sami mówią o swoich zadaniach i kompetencjach, by zrozumieć, że są bezsilni. Im nie wolno podejmować agresywnych działań wobec tzw. uchodźców, bowiem są to ofiary traumy jakiej są poddawani i ....uwarunkowań kulturowych. Dlatego nawet w przypadkach gwałtów do których dochodzi każdego dnie nie podejmuje się śledztwa, jeśli napastnikiem jest wyznawca islamu. Jak przyjadą do nas do Polski to zobaczymy jak będzie im śmiesznie. U nas się nie pierniczą !!! A tymczasem czipowanie ludzi w Szwecji to nie teoria spiskowa, to się dzieje naprawdę.
    http://www.cnbc.com/2017/04/03...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930