Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4573 posty 2072 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ogłaszam przerwę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trochę smutny komunikat…

 

W związku z kontraktem, o którym kilkakrotnie wspominałem, w  niedzielę wyjeżdżam w daleką i długą podróż. (Dla chleba, panie, dla chleba…)

Zgodnie z planem wrócę dopiero w kwietniu. Neon i Czytelnicy troszkę ode mnie odpoczną, ale mnie - jako żem już popadł w blogoholizm – na pewno będzie się ckniło bez nowych tekstów i bez Was.

Zostańcie z Bogiem. BJ

KOMENTARZE

  • Panie Bogusławie...
    To nie jest dobra wiadomość.

    Co mamy zrobić? Musimy czekać...
  • @ Autor
    "W związku z kontraktem,..."

    Oby był super owocny!
    ------------------------
    "w daleką i długą podróż."

    Proszę pamiętać o ubezpieczeniu i szczepionkach.

    ------------------------

    "w daleką i długą podróż."

    A będą zdjęcia?

    ---------------------

    "Zostańcie z Bogiem."

    A Pana niech Bóg prowadzi.

    5*
  • Panie Boguslawie.
    Niech Pan za dużo nie pracuje i się nie przemęcza. Ma Pan wrócić jak z wakacji: wypoczęty i uśmiechnięty.
    Pozdrawiam serdecznie!!!
  • Szczęśliwej drogi!
    Będzie brakowało Pańskich Akt Diurna (jak to się odmienia?). ostatnio czerpałem z nich cała wiedzę o świecie.
  • Szkoda,
    będzie brakować Pana.

    pozdrawiam
  • Czekam na szczęśliwy powrót
    Niech czas pracy będzie owocny i upłynie spokojnie. Wszystkiego najlepszego, panie Bogusławie.
  • A tam nie ma
    internetu? Może tak krótką notkę od czasu do czasu? Czekamy...
  • Zdrowia
    Będzie mi/nam Pana brakowało :)
    Do miłego zobaczenia ...
  • Autor
    Czekamy, do kwietnia niedaleko ;-))
  • Nie
    samym chlebem człowiek żyje. Więc niech się Pan nie przepracowuje i wypoczywa trochę w ciepłych chyba krajach.
  • Powodzenia Panie Bogusławie.
    Niech Pan w tym chorym świecie uważa na siebie.
    Najważniejszy jest szczęśliwy powrót.
    A co do bloga, jedynym rozgrzeszeniem jest ten "chleb" i pewność że po Pana powrocie dowiemy się nowych ciekawych rzeczy.
    Pozdrawiam Serdecznie.
    P.S. A my będziemy marzli i rozgrzewali się samodzielnym wyszukiwaniem mądrych rzeczy, które Pan podawał nam na tacy :-)
    Aby do wiosny ...
  • To przygnębiająca wiadomość.
    Będziemy czekać...
  • @ do kwietnia.
    Zastanawia mnie na jakiej zasadzie wszystko "działa"jeżeli podmieniono kody,patrony,etc.Mistrzowskim posunięciem było stworzeni z jednego języka 200,z systemów matematyczno/geometryczno/fizycznych np;12-czy czternastkowych czy innych, system dziesiętny. Zmieniając dane .Które ,jakie?Stworzono pseudo naukę nie kompatybilną ponieważ dane bazowe są zmienione,zastąpione horrorami typu standard metra,kg i długością fuzji, dzisiaj twierdząc że tylko czarna da ci pełnie szczęścia i zadowolenia.Nawet zmieniono strój instrumentów muzycznych na A-440 HZ w tym przypadku fakt pozostaje znany.Nie znany jest sens....Ogromną ciekawostką jest wynalazczość , dopóty technologie do rozgryzienia to i wynalazki działają.Gorzej kiedy do sterowania systemem np, prowadzenia robota słownie trzeba użyć oryginalnego języka, i żadna próba podmianki nie chwyta .Maszyna jest technologia istnieje i mogła by zadziałać są dwie przeszkody a właściwie jedna w dwóch postaciach język.Kiedy użyje się tylko tego który zadziała jak powiedzieć światu ;na operatorów tego sprzętu potrzebujemy tylko i wyłącznie techników słowiańskich,przez pomyłkę tworząc produkt stworzyliśmy język operacyjny starosłowiański w tej sytuacji nasi ludzie robota nie są w stanie prowadzić bo nie umieją wypowiadać słów z odpowiednim akcentem łups narobiło się.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:16:28
    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/nie-placz-wolodia-przeciez-wroce-pl-ffffff
  • Autor
    ...tak w tonie z lekka dygresyjno-retrospektywnym, Panie Bogusławie - całe dorosłe życie, a nawet wcześniej miałem przekonanie, że jest coś upodlającego w związaniu człowieka koniecznością zarabiania pieniędzy. Myślałem sobie: każdy ma swoje jedyne niepowtarzalne kilka chwil by poznawać, doświadczać, szukać, błądzić, cieszyć się światem - a tu system od małego usiłuje wtłoczyć, przystosować, przyporządkować, podporządkować, usystematyzować - dobrać szufladkę i dopasować - a jak trzeba to i przyciąć - do szufladki. Myślałem sobie "takiego wała", żyłem trochę jak Edward Stachura - ale z podświadomym poczuciem winy. Bo cały świat wkoło dawał mi do zrozumienia, że istotą bytu jest praca, a głównie zarabianie pieniędzy.

    Wtedy - nie po raz pierwszy - wsparł mnie Czesław Miłosz. Wspierał mnie wiele razy w taki sposób, że w jego tekstach natrafiałem na bardzo zbliżone - dotyczące różnych spraw - rozterki i przemyślenia. Tak też było z obowiązkowym zarobkowaniem - nagle gdzieś znalazłem takie zdania kropka w kropkę: o upodlającej upokarzającej konieczności przeznaczania bezcennego czasu życia na czynność tak trywialną, wprost odczłowieczającą.

    Dobra nasza, pomyślałem sobie, może się mylę, ale w dobrym (to było dawno, nie wiedziałem wtedy o Miłoszu tyle, co dziś - ale i dziś byłbym ostrożny z potępianiem w czambuł) towarzystwie nie wstyd się mylić. Wolę mylić się z Miłoszem niż nie mylić z durnymi groszorobami - tak sobie wtedy wywrotowo autorytetoburczo pomyślałem - dodają na koniec, jako się rzekło: "takiego wała! - albo jakoś podobnie. Pora wczesna, może dzieci czytają, Pan rozumie...


    Co prawda wiatry życiowe zmusiły mnie na jakimś etapie do ostrego zakrętu w postaci zdobycia uprawnień państwowych, założenia firmy, zarabiania bardzo godziwych sum, jeżdżenia la limousine pana prezesa, platinum card etc...wszystkie te gówna - ale przy pierwszej nadarzającej się okazji, nie przeczę, że powiązanej również z rozwodem - bo bez tego odzyskanie wolności byłoby niemożliwe - rzuciłem to wszystko w piii....... i zamieszkałem w drewnianym domku poza cywilizacją. Nauczyłem się żyć skromnie, spełniłem jedno ze swoich marzeń - nie wiedzieć - bo nie musieć wiedzieć -jaki jest dzień tygodnia, jaka data.... nic nie musieć. Przypomnieć sobie o Diogenesie Laertiosie... i tym drugim Diogenesie. Robić to, na co mam ochotę. Mając ochotę nie robić NIC - nie mieć poczucia winy z tego powodu. Inne marzenia też spełniłem, ale to było najbardziej absurdalne z społecznego punktu widzenia - więc dla mnie tym cenniejsze...

    Jestem od Pana młodszy, ale żyję tak prawie dziesięć lat - i to jest najlepszych dziesięć lat mojego życia - nie ma pieniędzy za które chciałbym z tego życia zrezygnować


    tyle tytułem dygresji, życzę zdrowia i przemyśleń...różnych - i nie przepracowywać się, bo nie warto


    na marginesie: jaskra, to choroba związana z ciśnieniem krwi, zmiany w strukturze oka są raczej nieodwracalne, ale może warto spróbować tej ścieżki: mniej czasu w bezruchu, z obciążaniem wzroku. Aktywność fizyczna w miarę możliwości oczywiście - nie znam Pana ogólnego stanu zdrowia - ale raczej w strefach górnego poziomu możliwości - rzecz jasna stopniowo. Aktywność fizyczna w każdym wieku powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych, to powoduje lepszy metabolizm, powiększanie mięśni - więc znowu zwiększanie objętości naczyń.... więc spadek ciśnienia krwi, więc zanik czynnika powodującego wysokie ciśnienie w oku. Więc stworzenie warunków do -w jakimś zakresie - rozpoczęcia procesu regeneracji narządu wzroku.

    Lekka dieta do tego, odchodzenie od mięs i jasnego pieczywa na rzecz owoców, warzyw, serów, ciemnego pieczywa. Mało alkoholu, w tym zero piwa, zero papierosów, zero soli prawie zero białego cukru...a najlepiej miód z dobrego źródła - spacer z psem, może rowerek, może z czasem lekki jogging? - 80latkowie biegają maratony... co szkodzi spróbować, Panie Bogusławie? Żyje się raz - potem się tylko straszy....


    pozdrawiam

    AT
  • @
    Wojna będzie??
  • Zdrowia i Wszelkiej Pomyślności. Będziemy na Pana czekać.
    Panie Bogusławie,

    Zgadzam się całkowicie z innymi komentarzami.
    To nie jest dla NEon24.pl dobra wiadomość i będzie bez Pana smutno.
    Ale tak to w życiu bywa.

    Życzę ZDROWIA i Wszelkiej Pomyślności.

    Będziemy na Pana czekać, a jak się zdarzy, że będzie Pan miał jakąś wolną chwilę i dostęp do internetu - mam nadzieję, że coś Pan napisze.

    Pozdrawiam Najserdeczniej

    Ryszard Opara
  • :-)
    Jak nic wyprawa w dorzecze Amazonki..... albo na Księżyc lub Marsa
    powiadam. Tylko tam kawałka laptopa nie znajdzie. :-) Daje miesiąc a Pana posty zobaczymy.
  • Powodzenia i wracaj zdrów!
    https://pp.vk.me/c837732/v837732691/187a6/OVUFPbpiHgc.jpg
  • @l Autor
    Przykro mi. Ave.
  • ? Netu brak telefonów także zatem Obcy przekupili i robotka gdzieś poza Ziemią
    Netu brak, telefonii także , czasu wolnego również.... zatem Obcy przekupili i robótka gdzieś poza Ziemią?
  • Smutek

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31