Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3607 postów 1716 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ogłaszam przerwę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trochę smutny komunikat…

 

W związku z kontraktem, o którym kilkakrotnie wspominałem, w  niedzielę wyjeżdżam w daleką i długą podróż. (Dla chleba, panie, dla chleba…)

Zgodnie z planem wrócę dopiero w kwietniu. Neon i Czytelnicy troszkę ode mnie odpoczną, ale mnie - jako żem już popadł w blogoholizm – na pewno będzie się ckniło bez nowych tekstów i bez Was.

Zostańcie z Bogiem. BJ

KOMENTARZE

  • Panie Bogusławie...
    To nie jest dobra wiadomość.

    Co mamy zrobić? Musimy czekać...
  • @ Autor
    "W związku z kontraktem,..."

    Oby był super owocny!
    ------------------------
    "w daleką i długą podróż."

    Proszę pamiętać o ubezpieczeniu i szczepionkach.

    ------------------------

    "w daleką i długą podróż."

    A będą zdjęcia?

    ---------------------

    "Zostańcie z Bogiem."

    A Pana niech Bóg prowadzi.

    5*
  • Panie Boguslawie.
    Niech Pan za dużo nie pracuje i się nie przemęcza. Ma Pan wrócić jak z wakacji: wypoczęty i uśmiechnięty.
    Pozdrawiam serdecznie!!!
  • Szczęśliwej drogi!
    Będzie brakowało Pańskich Akt Diurna (jak to się odmienia?). ostatnio czerpałem z nich cała wiedzę o świecie.
  • Szkoda,
    będzie brakować Pana.

    pozdrawiam
  • Czekam na szczęśliwy powrót
    Niech czas pracy będzie owocny i upłynie spokojnie. Wszystkiego najlepszego, panie Bogusławie.
  • A tam nie ma
    internetu? Może tak krótką notkę od czasu do czasu? Czekamy...
  • Zdrowia
    Będzie mi/nam Pana brakowało :)
    Do miłego zobaczenia ...
  • Autor
    Czekamy, do kwietnia niedaleko ;-))
  • Nie
    samym chlebem człowiek żyje. Więc niech się Pan nie przepracowuje i wypoczywa trochę w ciepłych chyba krajach.
  • Powodzenia Panie Bogusławie.
    Niech Pan w tym chorym świecie uważa na siebie.
    Najważniejszy jest szczęśliwy powrót.
    A co do bloga, jedynym rozgrzeszeniem jest ten "chleb" i pewność że po Pana powrocie dowiemy się nowych ciekawych rzeczy.
    Pozdrawiam Serdecznie.
    P.S. A my będziemy marzli i rozgrzewali się samodzielnym wyszukiwaniem mądrych rzeczy, które Pan podawał nam na tacy :-)
    Aby do wiosny ...
  • To przygnębiająca wiadomość.
    Będziemy czekać...
  • @ do kwietnia.
    Zastanawia mnie na jakiej zasadzie wszystko "działa"jeżeli podmieniono kody,patrony,etc.Mistrzowskim posunięciem było stworzeni z jednego języka 200,z systemów matematyczno/geometryczno/fizycznych np;12-czy czternastkowych czy innych, system dziesiętny. Zmieniając dane .Które ,jakie?Stworzono pseudo naukę nie kompatybilną ponieważ dane bazowe są zmienione,zastąpione horrorami typu standard metra,kg i długością fuzji, dzisiaj twierdząc że tylko czarna da ci pełnie szczęścia i zadowolenia.Nawet zmieniono strój instrumentów muzycznych na A-440 HZ w tym przypadku fakt pozostaje znany.Nie znany jest sens....Ogromną ciekawostką jest wynalazczość , dopóty technologie do rozgryzienia to i wynalazki działają.Gorzej kiedy do sterowania systemem np, prowadzenia robota słownie trzeba użyć oryginalnego języka, i żadna próba podmianki nie chwyta .Maszyna jest technologia istnieje i mogła by zadziałać są dwie przeszkody a właściwie jedna w dwóch postaciach język.Kiedy użyje się tylko tego który zadziała jak powiedzieć światu ;na operatorów tego sprzętu potrzebujemy tylko i wyłącznie techników słowiańskich,przez pomyłkę tworząc produkt stworzyliśmy język operacyjny starosłowiański w tej sytuacji nasi ludzie robota nie są w stanie prowadzić bo nie umieją wypowiadać słów z odpowiednim akcentem łups narobiło się.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 00:16:28
    http://pl.memgenerator.pl/mem-image/nie-placz-wolodia-przeciez-wroce-pl-ffffff
  • Autor
    ...tak w tonie z lekka dygresyjno-retrospektywnym, Panie Bogusławie - całe dorosłe życie, a nawet wcześniej miałem przekonanie, że jest coś upodlającego w związaniu człowieka koniecznością zarabiania pieniędzy. Myślałem sobie: każdy ma swoje jedyne niepowtarzalne kilka chwil by poznawać, doświadczać, szukać, błądzić, cieszyć się światem - a tu system od małego usiłuje wtłoczyć, przystosować, przyporządkować, podporządkować, usystematyzować - dobrać szufladkę i dopasować - a jak trzeba to i przyciąć - do szufladki. Myślałem sobie "takiego wała", żyłem trochę jak Edward Stachura - ale z podświadomym poczuciem winy. Bo cały świat wkoło dawał mi do zrozumienia, że istotą bytu jest praca, a głównie zarabianie pieniędzy.

    Wtedy - nie po raz pierwszy - wsparł mnie Czesław Miłosz. Wspierał mnie wiele razy w taki sposób, że w jego tekstach natrafiałem na bardzo zbliżone - dotyczące różnych spraw - rozterki i przemyślenia. Tak też było z obowiązkowym zarobkowaniem - nagle gdzieś znalazłem takie zdania kropka w kropkę: o upodlającej upokarzającej konieczności przeznaczania bezcennego czasu życia na czynność tak trywialną, wprost odczłowieczającą.

    Dobra nasza, pomyślałem sobie, może się mylę, ale w dobrym (to było dawno, nie wiedziałem wtedy o Miłoszu tyle, co dziś - ale i dziś byłbym ostrożny z potępianiem w czambuł) towarzystwie nie wstyd się mylić. Wolę mylić się z Miłoszem niż nie mylić z durnymi groszorobami - tak sobie wtedy wywrotowo autorytetoburczo pomyślałem - dodają na koniec, jako się rzekło: "takiego wała! - albo jakoś podobnie. Pora wczesna, może dzieci czytają, Pan rozumie...


    Co prawda wiatry życiowe zmusiły mnie na jakimś etapie do ostrego zakrętu w postaci zdobycia uprawnień państwowych, założenia firmy, zarabiania bardzo godziwych sum, jeżdżenia la limousine pana prezesa, platinum card etc...wszystkie te gówna - ale przy pierwszej nadarzającej się okazji, nie przeczę, że powiązanej również z rozwodem - bo bez tego odzyskanie wolności byłoby niemożliwe - rzuciłem to wszystko w piii....... i zamieszkałem w drewnianym domku poza cywilizacją. Nauczyłem się żyć skromnie, spełniłem jedno ze swoich marzeń - nie wiedzieć - bo nie musieć wiedzieć -jaki jest dzień tygodnia, jaka data.... nic nie musieć. Przypomnieć sobie o Diogenesie Laertiosie... i tym drugim Diogenesie. Robić to, na co mam ochotę. Mając ochotę nie robić NIC - nie mieć poczucia winy z tego powodu. Inne marzenia też spełniłem, ale to było najbardziej absurdalne z społecznego punktu widzenia - więc dla mnie tym cenniejsze...

    Jestem od Pana młodszy, ale żyję tak prawie dziesięć lat - i to jest najlepszych dziesięć lat mojego życia - nie ma pieniędzy za które chciałbym z tego życia zrezygnować


    tyle tytułem dygresji, życzę zdrowia i przemyśleń...różnych - i nie przepracowywać się, bo nie warto


    na marginesie: jaskra, to choroba związana z ciśnieniem krwi, zmiany w strukturze oka są raczej nieodwracalne, ale może warto spróbować tej ścieżki: mniej czasu w bezruchu, z obciążaniem wzroku. Aktywność fizyczna w miarę możliwości oczywiście - nie znam Pana ogólnego stanu zdrowia - ale raczej w strefach górnego poziomu możliwości - rzecz jasna stopniowo. Aktywność fizyczna w każdym wieku powoduje rozszerzanie naczyń krwionośnych, to powoduje lepszy metabolizm, powiększanie mięśni - więc znowu zwiększanie objętości naczyń.... więc spadek ciśnienia krwi, więc zanik czynnika powodującego wysokie ciśnienie w oku. Więc stworzenie warunków do -w jakimś zakresie - rozpoczęcia procesu regeneracji narządu wzroku.

    Lekka dieta do tego, odchodzenie od mięs i jasnego pieczywa na rzecz owoców, warzyw, serów, ciemnego pieczywa. Mało alkoholu, w tym zero piwa, zero papierosów, zero soli prawie zero białego cukru...a najlepiej miód z dobrego źródła - spacer z psem, może rowerek, może z czasem lekki jogging? - 80latkowie biegają maratony... co szkodzi spróbować, Panie Bogusławie? Żyje się raz - potem się tylko straszy....


    pozdrawiam

    AT
  • @
    Wojna będzie??
  • Zdrowia i Wszelkiej Pomyślności. Będziemy na Pana czekać.
    Panie Bogusławie,

    Zgadzam się całkowicie z innymi komentarzami.
    To nie jest dla NEon24.pl dobra wiadomość i będzie bez Pana smutno.
    Ale tak to w życiu bywa.

    Życzę ZDROWIA i Wszelkiej Pomyślności.

    Będziemy na Pana czekać, a jak się zdarzy, że będzie Pan miał jakąś wolną chwilę i dostęp do internetu - mam nadzieję, że coś Pan napisze.

    Pozdrawiam Najserdeczniej

    Ryszard Opara
  • :-)
    Jak nic wyprawa w dorzecze Amazonki..... albo na Księżyc lub Marsa
    powiadam. Tylko tam kawałka laptopa nie znajdzie. :-) Daje miesiąc a Pana posty zobaczymy.
  • Powodzenia i wracaj zdrów!
    https://pp.vk.me/c837732/v837732691/187a6/OVUFPbpiHgc.jpg
  • @l Autor
    Przykro mi. Ave.
  • ? Netu brak telefonów także zatem Obcy przekupili i robotka gdzieś poza Ziemią
    Netu brak, telefonii także , czasu wolnego również.... zatem Obcy przekupili i robótka gdzieś poza Ziemią?
  • Smutek

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930