Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3530 postów 1698 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Manifest New Resistance

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

IDEE I WARTOŚCI: W ślad za Xportalem przedrukowuję, wraz z przedmową żydowskiego tłumacza, mało znany dokument antyliberalnego ruchu New Resistance (Nowy Opór) z USA

Nareszcie manifest New Resistance został przetłumaczony na język polski. Wiele tez z tego manifestu jest bardzo dobrze znane kolegom w szeregach antyliberalnych ruchów w Polsce. Niemniej jednak, niektóre z nich wymagają podkreślenia i wyjaśnienia. 

Przede wszystkim, kwestia narodowa może się wydać naszym polskim towarzyszom oczywistą i nawet zbyt często debatowaną, ale w Stanach Zjednoczonych Ameryki kwestia ta już od dawna zaburzyła i „prawicę”, i „lewicę” amerykańskich radykałów bez żadnego rozwiązania w zasięgu wzroku. Warto tu wspomnieć, że porównywanie wielonarodowościowych, nominalnie wielokulturowych, ale równocześnie beztożsamościowych Stanów Zjednoczonych Ameryki i stosunkowo jednorodnego nowoczesnego narodu polskiego jest ślepym zaułkiem. New Resistance śmiało odważa się podjąć zadanie poświęcenia się „białej” Ameryce i „biało-amerykańskiej” klasie robotniczej, które są, jak manifest sam przyznaje, chaotycznymi kategoriami. Jednak w jakiś sposób odgrywają ważną rolę w społeczno-politycznym życiu współczesnej Ameryki, którą tak zwana Europejska Nowa Prawica prawidłowo uważa nie za kraj, a za wielką korporację. Na amerykańskiej lewicy antykapitalistycznej nie postawiono żadnego miejsca dla Amerykanów pochodzenia europejskiego, od których oczekuje się nie tylko „samobójstwa klasowego”, ale również „samobójstwa rasowego” lub „narodowego” na rzecz solidarności z ich braćmi w walce o wyzwolenie: Afroamerykanów, autochtonicznych Indian Amerykańskich lub Chicanos. Na amerykańskiej prawicy z kolei biali często są defensywnie nastawieni wobec imperialistycznego projektu amerykańskiego, a inne narody na północnoamerykańskim kontynencie oraz ich własne problemy są traktowane i odrzucane jako wyłącznie destrukcyjne z natury. New Resistance sprzeciwia się obu tendencjom, a zamiast tego zwraca uwagę na szczególne cechy kontynentu amerykańskiego i wynikającą z tych możliwość luźnej federacji lub współistniejących państw i wspólnot. New Resistance jest przekonany, że jeszcze jest szansa, że narody kontynentu północnoamerykańskiego nie muszą zginąć i pogrążyć się w wojnie rasowej między sobą w trakcie upadku Pax Americana. New Resistance zatem stara się określić potencjał Pan Americana, którego liczne ludy mogą suwerennie współistnieć i współdziałać, tak jak ich przodkowie zrobili na rozległych przestrzeniach Eurazji.

Po drugie i związane z powyższym, ważna jest kwestia imigracji, która potrzebuje kontekstualizacji. Dla wielu polskich towarzyszy „miękka” pozycja New Resistance w sprawie imigracji może być szokująca lub nawet zniechęcająca. Warto wspomnieć, że imigracja do Stanów Zjednoczonych znacznie się różni w charakterze i formie od zjawiska mającej wpływ na Europę migracji, którą niektórzy nazywają kolonizacją przez obcą cywilizację. Niektóre ważne punkty krytyki imigracji w Europie mogą się okazać bez znaczenia w przypadku Stanów Zjednoczonych, gdzie, oczywiście, może chodzić o „problemy” integracji w „amerykańskim społeczeństwie”, ale nie chodzi o politykę otwartych drzwi Unii Europejskiej lub o jakiś nadchodzący kryzys „populacji rodzimej”. W końcu ważne jest, aby pamiętać, że indywidualne ofiary wojen amerykańskiego imperializmu, czekając bez końca na wizy, aby się przeprowadzić tysiące kilometrów na drugą stronę Atlantyku, stanowią inne zjawisko od tych kolumn migrantów wdzierających się do Europy w ramach geopolitycznych machinacji USA. Co więcej, kwestia tak zwanej „imigracji meksykańskiej” już stanowi coś zupełnie innego od przypadków, które się napotyka w Europie.

Po trzecie, konstruktywna otwartość manifestu New Resistance jest kluczowa. Nie jest to zbieg okoliczności, że New Resistance jest jednym z czołowych propagatorów rozwoju Czwartej Teorii Politycznej w amerykańskim kontekście. Należy zwrócić uwagę na to, jak na przykład manifest wyraźnie potępia i żąda zniszczenia kapitalizmu i jego zastąpienia oraz nakreśla potrzebę sprawiedliwości społecznej bez stosowania terminu „socjalizm.” Choć może to być zrozumiane w sensie coraz bardziej popularnego terminu w Polsce „socjalne” (oznaczającego nie do końca „socjalistyczne” czy „marksistowskie”), jest to raczej znak otwartości na rozwój alternatyw w trakcie współpracy z licznymi różnymi projektami antyliberalnymi bez uprzedzeń i dogmatów przeszłości. Ci, którzy czekają, aż New Resistance w końcu wrzuci „bezbłędnie” przygotowane hasła o „dyktaturze proletariatu” lub „narodowym socjalizmie”, całkowicie nie rozumieją o co chodzi i będą niezadowoleni. Otwartość ta już przejawiała się w działaniach New Resistance w Polsce, gdzie od dwóch lat wspieramy i współpracujemy z różnymi środowiskami na lewicy i prawicy.

Ogólnie rzecz biorąc, publikacja manifestu New Resistance w języku polskim jest ręką wyciągniętą do wszystkich polskich towarzyszy, z którymi mamy przyjemność współpracować i uczyć się od siebie nawzajem, jak walczyć w dwóch bastionach antyspołecznego i antynarodowego atlantyzmu. (Jafe Arnoldski)

 

Lepszy świat jest możliwy

My z klasy robotniczej zbyt często internalizujemy i akceptujemy kapitalistyczną logikę bezwzględnej rywalizacji. Zakładamy, że przetrwanie zależy od naszej zdolności prowadzenia hobbesowskiej „wojny wszystkich przeciw wszystkim”, o ziemię, towary materialne, przewagę pieniężną, pozycję społeczną i zasoby naturalne.  Klasy rządzące cynicznie manipulują robotnikami wszystkich krajów, aby prowadzili wojnę militarną i ekonomiczną przeciw sobie, mimo że jest to przeciwko ich własnym interesom.

Za pośrednictwem kontrolowanych mediów rządząca elita kolonizuje nawet nasze myśli, zmuszając wielu z nas do papugowania neoliberalnych panaceów, takich jak „wolny rynek”, „wolny handel”, „globalna demokracja” i „globalna wojna z terroryzmem”. Obawy niedostatku ekonomicznego oraz fałszywych zagrożeń wewnętrznych i zewnętrznych są wykorzystywane, aby wzbudzić w nas myśli, że walka o życie polega na wykorzystywaniu innych osób, zamiast współpracy i wzajemnej pomocy.

Zdając sobie sprawę, że Ziemia posiada ograniczone zasoby, zdrowe społeczeństwa, które sfery duchową, kulturową i polityczną stawiają wyżej niż kwestie czysto ekonomiczne, biorą pod uwagę zrównoważone albo długoterminowe perspektywy rozwoju, a nawet perspektywy, w których nie ma żadnych planów wzrostu, lecz raczej stan samowystarczalnej stagnacji. Takie zdrowe społeczeństwa odrzucają rakotwórczą i ekologicznie samobójczą ideologię hiper-kapitalizmu („kreatywnej destrukcji”). New Resistance stoi na straży takich zdrowych społeczeństw.

Zgubione i znalezione narody Ameryki

Ameryka Północna jest ogromnym kontynentem, który potencjalnie mógłby zawierać setki lub nawet tysiące małych narodów, enklaw, państw-miast, wspólnot posiadających wspólny cel, plemion nomadów i bio-regionów. New Resistance przyznaje, że czynniki demograficzne i geograficzne skłaniają Północnych Amerykanów do historycznej preferencji małych, zdecentralizowanych systemów, zamiast dużych, jednolitych i scentralizowanych. Ściśle ograniczone, pionowe państwa narodowe ze sztywnymi granicami są nienaturalnymi podmiotami na tej pierwotnej ziemi plemiennej. New Resistance woli raczej heterarchię, zdefiniowaną jako „system organizowania, który charakteryzuje się obfitością wielości, panowania mieszanego oraz rozbieżnych i współistniejących wzorców.” Heterarchia może być stosowana zarówno w kontekście politycznym, jak i ekonomicznym.

Opowiadamy się również za luźną, dobrowolną konfederacją Ameryki Północnej, która obejmie jednostki polityczne w celu skutecznego wzmocnienia wzajemnej pomocy, na przykład  wspólnej pomocy ofiarom klęsk żywiołowych, wspólnej obrony, sprawiedliwego handlu, zarządzania większą infrastrukturą oraz ochrony środowiska.

Nasi ludzie: kim są?

Podobnie jak ruchy nacjonalistyczne Afroamerykanów, Indian Amerykańskich i Chicanos, New Resistance jest ruchem skierowanym ku wyzwoleniu narodowemu. Nasi ludzie mogą być zdefiniowani jako „biała” amerykańska klasa robotnicza, w tym miejski proletariat, ubodzy robotnicy wsi, bezrobotni,  ludzie zatrudnieni poniżej swoich kwalifikacji (niepewna praca) oraz przesiedleni członkowie klasy średniej. Używamy terminu „biała” ostrożnie, określając ogromną pulę Amerykanów pochodzenia europejskiego i tych, którzy przyjmują obyczaje kulturowe „białej Ameryki”.

New Resistance nie popiera ani nie akceptuje pseudonaukowego pojęcia supremacji rasowej.

Jednak zdajemy sobie sprawę, że tożsamość, bez względu na to jak jest ona zdefiniowana, jest ważną, niematerialną potrzebą człowieka wraz z rodziną i duchowością. Uważamy, że tożsamość jest zniuansowana w sensie kulturowym i duchowym, a nie w surowym, redukcjonistycznym sensie biologicznym.

Klasa i rasa

Mimo, że New Resistance określa się jako ruch wyzwolenia narodowego, nie oferujemy żadnej plemiennej lojalności białym kapitalistom i ich lokajom. W każdym konflikcie między systemem i nie-białymi robotnikami albo robotnikami rasy mieszanej, będziemy zawsze stać na straży ostatnich. Co więcej, zobowiązujemy się do współpracy i pokojowego współistnienia ze wszystkimi innymi narodami i przyznajemy im prawa do samostanowienia i sprawiedliwości ekonomicznej.

Etniczne enklawy

Po odrzuceniu anty-białego rasizmu oraz pielgrzymce do Mekki, Malcom X zręcznie zauważył, że:

W tych wielkich tłumach był pewnego rodzaju kolorowy wzór. Kiedy to zauważyłem, uważnie to później obserwowałem. Pochodząc z Ameryki, byłem mocno wrażliwy na sprawy koloru. Widziałem, że ludzie, którzy wyglądali tak samo, przyciągali się wzajemnie i przez większość czasu przebywali razem. Robili to całkowicie dobrowolnie; nie było żadnego innego powodu. Afrykanie byli z Afrykanami. Pakistańczycy byli z Pakistańczykami i tak dalej. Przechowałem tę obserwację w moim umyśle i pomyślałem, że gdy wrócę do domu, chcę powiedzieć Amerykanom: kiedy istnieje prawdziwe braterstwo [ras] wszelkiego koloru, kiedy nikt nie czuje się segregowany oraz gdy nie ma kompleksu „wyższości” lub „niższości”, ludzie tego samego typu dobrowolnie i naturalnie przyciągają się wzajemnie dzięki wszystkiemu, co mają wspólne. [The Autobiography of Malcolm X, 1965]

W skrócie oznacza to, jak widzimy drażliwą kwestię rasy i pochodzenia etnicznego. Wierzymy, że kiedy ludzie mają wybór, to naturalnie i nieświadomie segregują się według ich uświadomionej tożsamości etnicznej i religijnej.

Narodowa Autonomia Osobista

Uznajemy również, że dobrowolna segregacja w enklawach etnicznych nie jest zawsze możliwa czy pożądana w niektórych miejscach w Ameryce Północnej, szczególnie tam, gdzie mieszkają ludzie mieszanej rasy oraz w  miastach z długą tradycją kosmopolityczną, takich jak Nowy Jork. New Resistance odrzuca wszelkie próby czystek etnicznych przez wszelkie strony. W takich wysoce mieszanych obszarach, New Resistance opowiada się za formą państwowości nie-terytorialnej, która jest znana jako “Narodowa Autonomia Osobista.”

Rosyjsko-żydowski socjalista Włodzimierz Medem treściwie zdefiniował NAO w ten sposób:

Rozważmy zagadnienie kraju złożonego z wielu grup narodowościowych, na przykład Polaków, Litwinów i Żydów. Każda z grup narodowościowych stworzyłaby odrębny ruch. Wszyscy obywatele należący do danej grupy narodowościowej dołączyliby do specjalnej organizacji, która utworzyłaby zgromadzenia kulturalne w każdym regionie i ogólne zgromadzenie kulturalne dla całego kraju. Zgromadzeniom przyznano by władzę finansową: albo każda z grup narodowościowych ściągałaby podatki od swoich członków, albo państwo rozdzielałoby proporcjonalnie pomiędzy nie swój budżet. Każdy obywatel państwa należałby do jednej z grup narodowościowych, lecz zagadnienie tego, do jakiej grupy narodowościowej by dołączył, pozostałoby kwestią indywidualnego wyboru i żadna władza nie miałaby kontroli nad jego decyzją. Ruchy narodowościowe byłyby podmiotami prawa publicznego, lecz w ich własnym zakresie odpowiedzialności byłyby autonomiczne i żaden z nich nie miałby prawa mieszać się w sprawy innych. [Socjaldemokracja i kwestia narodowa, 1904]

Antysyjonizm kontra „antysemityzm”

New Resistance stoi zdecydowanie po stronie antysyjonizmu. Wierzymy, że Izrael nie jest niczym więcej niż imperialistycznym, śródlądowym „lotniskowcem” zacumowanym na Bliskim Wschodzie i promuje zniszczenie i zepsucie w całym regionie. Ponadto lobbyści i lokaje syjonistów – niezależnie od tego, czy są żydami, chrześcijanami albo ateistami – mają niekorzystny wpływ na życie polityczne i media w Ameryce. Z tych powodów New Resistance jest sojusznikiem wszystkich autentycznych ruchów antysyjonistycznych na całym świecie.

Antysyjonizm niekoniecznie oznacza „antysemityzm”. Jest to błędna nazwa, zwykle nieprawidłowo rozumiana jako „antyjudaizm”. New Resistance uznaje prawo żydów (indywidualnie oraz w ramach społeczności) do pokojowego życia zgodnie z ich własnymi tradycjami. Szczególnie podziwiamy tych sprawiedliwych żydów, którzy bohatersko wzięli na siebie odpowiedzialność, aby przyłączyć się do walki przeciwko syjonizmowi. Poszczególni żydzi, którzy przede wszystkim identyfikują się z naszą sprawą i kulturą, są jak najbardziej zapraszani do udziału w działaniach New Resistance. Jeśli chodzi o żydów obecnie zamieszkujących w bandyckim państwie Izrael, to zachęcamy ich, aby doszli do sprawiedliwego i odrębnego pokoju ze swoimi arabskimi sąsiadami i całkowicie zdemontowali wszystkie syjonistyczne instrumenty represji (IDF, Mosad itd.).

Masowa imigracja wobec organicznej migracji narodów

New Resistance całkiem zgadza się z Alainem de Benoist, gdy mówi on, że „ktokolwiek krytykuje imigrację, jednocześnie milcząc na temat kapitalizmu, powinien się lepiej zamknąć”. Globalny neoliberalny system kapitalistyczny jest odpowiedzialny za przemieszczanie milionów chłopów Trzeciego Świata ze swoich ziem, za kradzież ich zasobów naturalnych oraz za przymuszanie ich do zamieszkania w koszmarnych metropoliach (megapolis) lub w północnym tak zwanym „rozwiniętym świecie”. Elity kapitalistyczne koordynują ten proces w celu zdobycia ogromnej rezerwy siły roboczej, obniżenia wynagrodzeń i świadczeń („wyścig na dno”), wychowania nowych konsumentów, którzy zastąpią obecnie zadłużonych konsumentów pierwszoświatowych oraz w celu zbierania świeżego mięsa armatniego dla imperialistycznych legionów. New Resistance nie obwinia imigrantów za ich smutne położenie, a postrzega ich jako indywidualne ofiary. Masowa imigracja jest objawem ogólnej dysfunkcji kapitalizmu. Zniszczenie systemu kapitalistycznego ostatecznie rozwiąże problem imigracji.

Niemniej jednak, rozumiemy, że w historii faktycznie mieliśmy do czynienia z organiczną migracją narodów i wynikającymi z tych interakcjami i nawet mieszaniem kultur, co niekoniecznie groziło środowiskowej i demograficznej równowadze wcześniej istniejących narodów i wspólnot. New Resistance zatem przyznaje, że w kontekście Ameryki Północnej granice i kultury nie są koniecznie statyczne, a raczej płynne i dynamiczne. Nasza wizja kontynentalna jest podobna do tej z przednowoczesnej Europy, chociaż w nowym kontekście, w którym neo-celtyckie i inne plemiona będą usuwać pozostałości starego ładu kapitalistycznego i może nawet rozbiją obóz na zarośniętym trawniku zbutwiałego i opustoszałego Białego Domu.

Polityka gospodarcza i socjalna

Wierzymy, że system kapitalistyczny, z którym obecnie mamy do czynienia musi być zastąpiony przez inny, który sprzyja prawdziwie cywilizowanemu, zrównoważonemu i sprawiedliwemu społeczeństwu, w którym gospodarka jest podporządkowana dobru społecznemu. New Resistance zatem postuluje:

1.    likwidację płatnego niewolnictwa i czynszownictwa;

2.   dystrybucję ziemi (albo w formie areału, albo w pomiarze mieszkalnych metrów kwadratowych) pomiędzy wszystkich obywateli. Ziemia ta będzie nieprzekazywalna, aby uniknąć jej gromadzenia w rękach wąskiego kręgu uprzywilejowanych;

3.   gwarancję pewnego dochodu rocznego oraz humanitarnego zabezpieczenia społecznego;

4.   gwarancję darmowej powszechnej opieki zdrowotnej. Służba zdrowia powinna być osobistym powołaniem, a nie handlem;

5.   samozarządzanie przez robotników za pośrednictwem rad robotniczych zakładów oraz gospodarstw rolnych, które są większe lub bardziej kompleksowe niż małe rodzinne przedsiębiorstwa;

6.   wspólną kontrolę nad „elitami gospodarczymi” (zarządzającymi infrastrukturą na dużą skalę lub strategicznymi przedsiębiorstwami, takimi jak górnictwo) przez robotników i przedstawicieli narodu;

7.   powszechną wykorzystanie energii odnawialnej (słonecznej, wiatrowej, pływowej, geotermalnej oraz wodnej małej skali) dystrybuowanej przez zdecentralizowaną sieć, włączając w to elementy sterujące, pozwalające na uniknięcie groźnych awarii systemowych, takich jak braki energii;

8.   duży nacisk na oszczędzanie energii poprzez inteligentniejszą infrastrukturę i rozwój innych technologii o niskiej udarności (wszystko od ciężkich sterowców po drukarki 3D)

9.   zamiast szerzącego się konsumpcjonizmu i „kultury aut”, popieramy bardziej rozsądną etykę dzielenia się samochodami i rowerami za pośrednictwem specjalnych programów;

10.skrócenie tygodnia roboczego, przedłużenie urlopów robotników oraz przedefiniowanie koncepcji pracy w celu połączenia działań kulturalnych, intelektualnych i dobroczynnych.

Nasza polityka zagraniczna i handlowa

Krótko mówiąc, New Resistance uważa, że Ameryka musi zejść ze sceny światowej, tracąc co najmniej status globalnego mocarstwa imperialistycznego. Ściśle podtrzymujemy dumną i zaszczytną tradycję izolacjonizmu amerykańskich radykałów z prawicy i lewicy. Rzeczywiście, nie powinniśmy „wyjeżdżać za granicę w poszukiwaniu potworów do zniszczenia”, a raczej zostać u siebie, aby skupić się na udoskonaleniu kraju (na infrastrukturze i zielonej energii) i ogólnym dobrobycie naszego ludu. Parafrazując Russella Kirka: żadnych wojen za baryłkę ropy naftowej!

Co do polityki handlowej, New Resistance odrzuca globalną kapitalistyczną ideologię neoliberalnego „wolnego rynku” i apeluje o rozbiórkę wszystkich ponadnarodowych korporacji bezdusznie wyzyskujących zarówno robotników Pierwszego i Trzeciego Świata, jak i niszczących globalne środowisko.

Zamiast tego, promujemy utworzenie samodzielnej gospodarki autarkicznej, przy czym handel międzynarodowy byłby ograniczony tylko do tych transakcji, które są sprawiedliwe i korzystne dla obu stron i nie zakłócają ani nie grożą tradycyjnemu rynkowi społecznemu jakiegokolwiek narodu lub wspólnoty.

Wspólna Obrona: wojna i utrzymanie porządku

New Resistance opowiada się za powszechnym utworzeniem lokalnych i regionalnych milicji ludowych. Co do federalnego poziomu, jesteśmy za małym, stałym kontyngentem bardziej wyspecjalizowanych sił, tj. sił morskich, powietrznych, i specsłużb. Stały kontyngent wojskowy  może służyć jako rdzeń mobilizacji i dowodzenia milicji ludowej w przypadku pojawienia się poważnego zagrożenia w skali kontynentalnej.

Co do kwestii prawa i porządku, większość kompetencji należy pozostawić na poziomie wspólnot, gdzie przestępcy będą na łasce tych ludzi, którzy byli ofiarami zbrodni. Obecny bezład policji, więzień i sądów będzie rozwiązany na korzyść sprawiedliwości naprawczej i rozwiązań między rodzinami i lokalnymi wspólnotami. Poważniejsze przypadki przestępczości zorganizowanej i działalności kontrrewolucyjnej będą podlegały jurysdykcji milicji ludowej.

Resakralizacja współczesnego świata

Aby zwalczyć oddziaływanie prymitywnego materializmu, New Resistance zachęca do powrotu do duchowości i poczucia sakralności na polu publicznym. Nie faworyzujemy żadnej konkretnej religii lub systemu etycznego i zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim próbom teokratycznego rządu, ale jesteśmy przekonani, że zarówno indywiduum i społeczeństwo jako całość mogą być znacznie wzbogacone przez piękno duchowości w życiu codziennym.

Władza ludowa i nowa arystokracja

W sferze politycznej, New Resistance opowiada się za demokracją bezpośrednią na poziomie lokalnym oraz za systemem opartym na porozumieniu „równoległej większości” na wyższym poziomie. Ludzie powinni mieć bezpośredni wpływ na każdy problem, bezpośrednio wpływając na niego w swoich wspólnotach. Tymczasem większe jednostki polityczne na federalnym poziomie wymagają pewnej kontroli i równowagi w celu ochrony mniejszości politycznych przed tyranią większości. Narzędzia te mogą obejmować wszystko: od unieważnienia prawa aż do secesji. Szwajcaria oraz wczesna Ameryka (kiedyś mówiło się „these United States” w sensie liczby mnogiej, w przeciwieństwie do „the United States” w jednorodnym sensie) stanowią możliwe modele.

New Resistance dąży do bycia ruchem ludowym, ale nie znaczy to, że obejmuje demagogiczny populizm lub odrzuca cnoty arystokratyczne. Wręcz przeciwnie, ruch nasz opiera się na gramsciańskiej idei „narodowych, ludowych, organicznych intelektualistów/elit”. Wierzymy, że klasa robotnicza może w odpowiednich warunkach być nosicielem arystokratycznej cywilizacji. Resakralizując współczesny świat, odrzucając ze świadomości robotników obciążenia upodlonego konsumpcjonizmu i lekkomyślnych mediów, będziemy uwalniać twórczą energię ludu i zapoczątkujemy nowe odrodzenie kulturowe.

Outsiderzy, czyli wierna opozycja

Jak pokazano w naszym poparciu dla różnych enklaw etnicznych i NAO, New Resistance nie popiera monolitycznego, jednolitego systemu dla całej Ameryki Północnej. Ponadto uznajemy prawo twórczych mniejszości (cyganów, ekscentryków, wyrzutków wszelkiego rodzaju), koczowników oraz dysydentów politycznych i religijnych do życia według własnego wyboru. Wierzymy w tolerancyjny, post-kapitalistyczny świat, w którym przykładowo libertarianie, poligamiści i inni mieliby polityczną, społeczną i geograficzną przestrzeń, by żyć własnym rytmem. Stopień ich zaangażowania we wspólnotach New Resistance i innych instytucjach będzie zależeć wyłącznie od nich, ale zawsze będziemy im życzyć jak najlepiej.

Wiele narodów, wspólna walka: podsumowanie

New Resistance jest siecią teoretyków Czwartej Teorii Politycznej, narodowych rewolucjonistów, Euroazjatów, Narodowych Bolszewików, lewicowych nacjonalistów, prawicowych antykapitalistów i niedogmatycznych lewicowych radykałów, którzy popierają szeroki i wielopoziomowy opór wobec neoliberalnej polityki gospodarczej, anglo-amerykańskiego imperializmu i syjonistycznego wpływu na media i rząd. Jesteśmy rodzącym się radykalnym ruchem, rewolucyjnym zaczątkiem. Patrzymy na Europę jak na źródło naszej kultury, przy jednoczesnym poszanowaniu innych narodów, kultur i cywilizacji.

Odrzucamy wszelką prymitywną nienawiść do rasy i religii oraz antysemityzm i islamofobię, jak również przestarzałe wyobrażenia o czystości rasowej. Tożsamość powinna opierać się na pozytywnej afirmacji kultury i dziedzictwa, a nie paranoidalnej obsesji genetyki lub pomiarów czaszkowych, koloru włosów czy oczu itd. Jesteśmy przekonani, że sfery duchowa, kulturowa i polityczna (w tej kolejności) powinny mieć pierwszeństwo przed bardziej podstawową sferą gospodarczą. Pracujemy, aby żyć, a nie żyjemy, aby pracować!

New Resistance popiera utworzenie znacznie zdecentralizowanej federacji Ameryki Północnej, w której tożsamości etniczne i religijne wszelkiego rodzaju mogą organizować się w zdrowy sposób i zapewnić wzajemną pomoc dla siebie. Obszary, które zawierają kilka różnych grup etnicznych będą motywowane do przestrzegania zasad narodowej autonomii osobistej (państwowości nie-terytorialnej).

New Resistance – Ludowy Front Wyzwolenia Ameryki

/Tłumaczenie z jęz. angielskiego: Jafe Arnoldski/ 

KOMENTARZE

  • @
    Myślę, że jest to niezły materiał do programowej dyskusji.
  • @Bogusław Jeznach 16:19:09
    "Towarzysze" i "żydowski tłumacz", ups,
    aż mi się odbiło (niezbyt miło).

    No i "zapomnieli", że "każde grabie do siebie grabią".
    Co NIE zmienia faktu, że współpraca jest BARDZIEJ efektywna od "walki", bo nie tracimy energii na wspomnianą walkę... ("walczymy" tylko z czynnikami obiektywnymi - zasobami, przyrodą).
  • @laurentp 17:31:31
    Owszem, jarzy się to na czerwono i zalatuje czosnkiem, ale trzeba także dostrzec, że wiele jest tu myśli spójnych i świeżych, od których, jeśli rozwiązań i drogowskazów się szuka, odwracać się nie warto i nie należy. Pozdrawiam. BJ

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031