Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3530 postów 1698 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wpis bożonarodzeniowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Jan Twardowski zamieścił na Sputniku taki oto wpis bożonarodzeniowy ze swego blogu

 

Świat po raz kolejny uczcił przyjście na ziemię Zbawiciela i nie ma znaczenia, że kalendarz gregoriański datuje dzień narodzin Jezusa Chrystusa na 25 grudnia, a kalendarz juliański przesuwa go o 13 dni. Nieistotne też są spekulacje wszelkiej maści „historyków” na temat rzeczywistej daty narodzin Zbawiciela, a tym samym spełnienia się proroctw biblijnych. Istotne jest tylko to, że Chrystus na świat przyszedł. Przyszedł, ażeby zbawić ludzkość, która jak się okazuje, postanowiła się sama zbawić, produkując wiele przeróżnych norm i prawideł mających tej ludzkości stworzyć idealny świat i mam tu na myśli wszelkiego rodzaju dekrety, ustawy, konstytucje, kodeksy prawne, statuty i wiele innych zbiorów i nakazów, które mają uczynić Raj na ziemi.

Chyba nie było w historii lepszego momentu, aby wskazać, iż te wszystkie opracowania są śmiechu warte, choć śmiesznym nie jest to, że wskutek zastosowania tych ludzkich kanonów każdego roku tracą życie miliony ludzi. Dekalog już dawno uznany został za zbiór archaicznych prawideł i nikt już nie próbuje nawet wskazać na uniwersalność i niebywałą skuteczność stosowania owych „archaizmów” w życiu. Nie tylko wojny wzniecane w imię demokracji zabijają ludzkość. Umieramy także w wyniku skażenia środowiska, w wyniku spożywania żywności wytworzonej na bazie zmutowanych genetycznie roślin, czy stosując np. szczepionki przeciwko nie wiadomo czemu, ale wiadomo za ile. Jakże ładnie wygląda polska para prezydencka na fotografiach opatrzonych życzeniami świątecznymi do Polaków. Nigdzie jednak nie wspomina się o tym, że polskie dziewczynki z dniem 1 stycznia 2017 roku zmuszane będą do szczepień, które pan prezydent Duda postanowił wprowadzić jako obowiązkowe i mowa tu o szczepionce przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), którą pan prezydent postanowił uznać za obowiązkową.

Zapewniam, że nie wymaga wiele trudu zapoznanie się z informacjami na temat skutków stosowania Gradasilu (handlowa nazwa tej trutki). Jeżeli zauważymy przy tym, że Polska będzie jedynym państwem na świecie, w którym te szczepienia będą stosowane pod przymusem, to jakie wnioski nasuwają się na myśl? Nie piszę o tym, żeby wskazać na dziwne intencje polskiego prezydenta, ale po to, żeby zaznaczyć, że świat kierując się własnymi, ludzkimi prawidłami, działa na swój własny pohybel, a kiedy jeszcze uprzytomnimy sobie co zalega w wojskowych arsenałach i jakie kwoty ludzkość przeznacza na zbrojenie, to łatwo sobie uświadomimy, że sami nie jesteśmy w stanie sprostać stworzeniu ziemskiego Elisium. Nawet Angeli Merkel nie udało się tego dokonać podczas gdy jej idiotyczny program „Herzlich Willkommen” okazał się li tylko kolejnym holokaustem, którego wykonawcą są ponownie Niemcy jako państwo, a ofiarą tym razem nie Żydzi, a Europejczycy i aż strach jest przytaczać statystyki ofiar merkelowskiej polityki.

Działania, które prowadzą ludzkość do samozagłady można przytaczać bez końca, a w wyliczance znajdziemy nie tylko potencjał zbrojny całego świata, ale także normy moralne i kulturowe, którymi terroryzuje się całe narody i wystarczy przytoczyć tu choćby LGBT panoszące się dzisiaj także i w polskich szkołach. Co przyniesie nam kolejny rok? Amerykanie dokonali wyboru, który może odsunąć widmo wojny od Europy, choć zapewne nie od świata. Trzeba byłoby być ślepcem, aby nie dostrzec, iż polityka USA podczas kadencji Obamy dążyła do konfrontacji na linii NATO — Rosja. O nie, nie USA — Rosja, ale właśnie NATO — Rosja, co oznacza, że w praktyce teatrem ewentualnych działań wojennych byłaby Europa, a nie USA. Stany Zjednoczone mocno dbają o to, aby ich terytorium nie przypominało terytorium Iraku, Libii, Syrii czy Ukrainy. USA choć są nosicielem najgorszego wirusa, zwanego potocznie „demokracją” lub „wojną z terroryzmem”, to jedynie go rozprzestrzeniają po świecie, czyniąc siebie samym odpornym. Na ile silna byłaby ta odporność przy wymianie ciosów nuklearnych, to nikt nie chce wiedzieć, ale jestem pewny, że dla wszystkich miałoby to zgubny skutek. Zatem, czy kadencja Donalda Trumpa przyniesie światu jakieś wymierne korzyści? W kampanii wyborczej Trump zapewniał, iż będzie dążył do normalizacji stosunków z Rosją. Jeżeli obietnicy dotrzyma, to rzeczywiście widmo wojny w Europie zostanie zażegnane, a na ile, to czas pokaże. Jednak już dzisiaj można stwierdzić, że USA będą dążyć do konfrontacji z  Chinami.

Szczytowanie polskich polityków przy wzmiankach o tzw. „wschodniej flance” czy „wschodniej szpicy” wskazuje jedynie na intelektualną próżnię w ich łbach. Nacisk na kontynuację prowokowania Rosji ulegnie osłabieniu w najbliższym czasie i tylko od dobrych chęci co niektórych będzie zależeć w jaki sposób zostanie to wykorzystane w Polsce. Jednak prezydentura Trumpa zaowocuje także szpicą, ale na dalekim Wschodzie i mam tu na myśli, np. taki Tajwan. Wzniecenie wojny w tamtym rejonie, nie musi oznaczać, że Europa będzie bezpieczna, ale zapewne bezpieczniejsza niż przy konfrontacji Rosja — NATO. Czy ktoś sądzi, że wzajemne życzenia zdrowia i pokoju przyniosą nam zdrowie i pokój? Ktoś dobrze wie, że nie i stąd też biblijne proroctwa nie kończą się na zapowiedzi narodzin Zbawiciela, bowiem mówią także o paruzji. Oni są z nami Niestety, ale i tak wzniosłe i z natury radosne dni jak dzień narodzin Jezusa Chrystusa są nacechowane nad wyraz smutnymi doniesieniami. Nad Morzem Czarnym uległ katastrofie rosyjski samolot z członkami słynnego Chóru Aleksandrowa na pokładzie. Wielki to smutek i wielka rozpacz dla najbliższych wszystkich ofiar tej tragedii i niepowetowana strata dla kultury rosyjskiej.

Niniejszym ślę wyrazy ubolewania w związku z katastrofą i składam szczere kondolencje rodzinom i wszystkim Rosjanom. Pewnie mniej zauważonym faktem pozostanie to, że w dzień Wigilii odeszła od nas wspaniała postać jaką był Stasiek Wielanek. Wielka to strata dla polskiego folkloru i polskiej kultury i również bliskim i rodzinie tej wspaniałej postaci składam kondolencje. Dobrze, że dzisiaj świętujemy narodziny Jezusa Chrystusa, którego przyjście na świat pozwoli nam mniej boleśnie znieść straty i smutne zdarzenia. Niniejszym składam Redakcji Sputnika, wszystkim uczestnikom tego portalu, piszącym tutaj i komentującym, najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Wszystkim Państwu życzę wszelkiej pomyślności, zdrowia, radości i pokoju, a same Święta niech miną nam w przepięknej, rodzinnej, bożonarodzeniowej atmosferze.

 

KOMENTARZE

  • istotne, nieistotne
    >>Nieistotne też są spekulacje wszelkiej maści „historyków” na temat rzeczywistej daty narodzin Zbawiciela, a tym samym spełnienia się proroctw biblijnych.> Istotne jest tylko to, że Chrystus na świat przyszedł. Przyszedł, ażeby zbawić ludzkość, która jak się okazuje, postanowiła się sama zbawić...>Nawet Angeli Merkel nie udało się tego dokonać podczas gdy jej idiotyczny program „Herzlich Willkommen” okazał się li tylko kolejnym holokaustem, którego wykonawcą są ponownie Niemcy jako państwo...". Nie, nie mam już sił odnosić się systematycznie do Pana wypowiedzi. Życzę więc panu już tutaj dużo ostrożniejszego obchodzenia się ze słówkiem "idiotyczny" (bo może skaleczyć, tego kto nim szermuje) i dużo zdrowia (nikomu ono nie zaszkodzi, lecz Pan wydaje się być w szczególnej jego potrzebie).
  • @PN Z FMO 03:08:32
    Dziwi mnie to, że kolejny raz przypisuje mi Pan autorstwo tekstu, który zamieszczam po wyraźnej zapowiedzi CO PISZĄ INNI, w której podaję nazwisko autora.Tu jest to Jan Twardowski, poprzednio była to Zofia Bąbczyńska-Jelonek. Czyżby oczekiwał Pan, że będę zmieniał im teksty, które przytaczam w całości i w oryginalnej formie?
    Liczę na to że następnym razem uwzględni Pan ten fakt. Pozdrawiam. BJ
  • @Bogusław Jeznach 11:50:52
    Nie, nie, nic Panu nie przypisuję. Pisząc o "Pana" wypowiedzi, miałem oczywiście na myśli przede wszystkim tego pana, który był jej pierwotnym autorem. Przepraszam, jeśli to nie było jasno powiedziane. Z drugiej strony, czy nie mam racji zakładając, że jeśli zamieszcza Pan jakąś dłuższą wypowiedź, nie dodając do niej własnego komentarza, to znaczy że uważa ją Pan za wyjątkowo trafną, godną uwagi i rozpropagowania? Swoją drogą, po ponownym przeczytaniu mojego wczorajszego komentarza widzę, że jest on 1.) niekompletny; poprawiając jakiś początkowy fragment swojej wypowiedzi, niechcący go wykasowałem, tak że pozostały tylko zdania, z którymi chciałem polemizować; 2.) jego forma jest może trochę zbyt napastliwa. Chyba pisanie późną nocą nie bardzo mi służy. Pozdrawiam i obiecuję poprawę :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728