Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

W obronie PiS

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Na łamach Xportalu Andrew Korybko wyraża ciekawą opinię o rządzącej w Polsce partii na tle Unii Europejskiej i w szerszym kontekście geopolitycznym

Tak, tytuł brzmi prowokacyjnie, lecz nie będzie to żadna obrona tej jednej z najbardziej jadowicie antyrosyjskich i proamerykańskich partii na świecie. Będzie to trzeźwy ogląd rozgrywających się obecnie w Polsce wydarzeń, mających na celu łagodne obalenie rządu. Polityka zagraniczna rządzącej partii jest absolutnie nie do obrony z punktu widzenia zwolennika świata wielobiegunowego, podobnież jak i wewnętrzne polowanie na „rosyjskich szpiegów”, którego dramatycznym, kulminacyjnym momentem było aresztowanie Mateusza Piskorskiego, ważnego więźnia politycznego. Uznając, że PiS reprezentuje sobą wiele idei godnych potępienia, popiera ono jednocześnie w obiektywny sposób kilka znaczących kierunków myślowych, które płyną całkowicie przeciwnie do unijnego establishmentu, stanowiąc tym samym wyzwanie dla jednobiegunowych totalitarystów.

Przykładowo PiS sprzeciwia się dominacji Brukseli nad sprawami swoich podwładnych i popiera orbanowskie podejście względem decentralizacji UE i jej wewnętrznego zreformowania. Stanowi to całkowite przeciwieństwo dążeń Niemiec i Francji i jest związane prawdopodobnie z faktem, że polska „szara eminencja” Jarosław Kaczyński jest konserwatywnym eurorealistą. Co więcej, PiS jest partią katolicką, która podkreśla wartości religijne i ich historyczną rolę w polskim społeczeństwie, podczas gdy unijna elita składa się z wojujących ateistów. PiS stanowczo sprzeciwia się ostatniemu najgroźniejszemu przejawowi unijnej poprawności politycznej, jakim jest przymusowe „osiedlanie uchodźców”, tysięcy obcych cywilizacyjnie imigrantów w każdym z państw członkowskich. W przypadku Polski oznaczałoby to wysłanie tych osób do kraju, który jest praktycznie jednolity etnicznie i religijnie, co doprowadziłoby do niemal natychmiastowej destabilizacji na lokalnym, regionalnym a może nawet krajowym poziomie. Z tego właśnie powodu PiS zdecydowanie sprzeciwia się tym zamiarom.

Patrząc szerzej, Polska jest największym krajem UE rządzonym przez eurorealistyczną partię i tym samym jest absolutnie niezbędna dla milionów zwolenników reform Unii poprzez postępującą decentralizację. Bez rządzonej przez PiS Polski eurorealiści nie zbliżą się nawet do wysunięcia w sposób realny swoich propozycji dopóki Marine Le Pen nie wygra przyszłorocznych wyborów prezydenckich we Francji. A nawet jeśli, być może nie będzie ona posiadała równie silnego mandatu do rządzenia wedle swojego uznania jak PiS, który jako pierwszy w historii postkomunistycznej Polski zdobył samodzielną większość parlamentarną.

Z tych właśnie powodów unijny establishment i ich wspierane przez Sorosa agenturalne organizacje pozarządowe tak sprzeciwiają się rządowi Prawa i Sprawiedliwości, usiłując oczernić i zdelegitymizować go odkąd wybory parlamentarne w październiku 2015 roku przyniosły partii historyczną większość.

Obawiają się oni, że Polska stanie na czele dążeń eurorealistów do reform UE i neutralizacji władzy brukselskich biurokratów. Dla establishmentu nie ma znaczenia, że PiS jest jedną z najbardziej antyrosyjskich i proamerykańskich partii na świecie, ponieważ waszyngtońscy sterowani zza kulis [tj. wg amerykańskiego modelu „Lead from behind”] kontynentalni kapo przede wszystkim troszczą się o własne, finansowane z kieszeni podatników synekury oraz ponadnarodową władzę.

Weźmy na przykład Donalda Tuska, byłego lidera obecnie opozycyjnej Platformy Obywatelskiej. Obecnie jest on Przewodniczącym Rady Europejskiej i jedną z najbardziej wpływowych osób w Unii. Tusk jest przeciwnikiem PiS od samego początku, czy to ze względu na wewnętrzne przyczyny polityczne, czy z powodów osobistych, jak np. zagrożenie jakie PiS stwarza dla zasad rządzenia Unią przez niego i jego kumpli. Jednak Tusk jest jedynie marionetką w rękach Merkel, tak jak Niemcy są siłą stojącą za PO. Te oskarżenia wzmocniły nacjonalistyczne referencje PiS-u wśród jego elektoratu i wzmocniły determinację jego zwolenników, dlatego też zwolennicy rządu wyszli na ulicę by sprzeciwić się zwolennikom kolorowych rewolucji i zmiany rządu, którzy sprowokowali ten sfabrykowany kryzys polityczny.

To prowadzi naszą analizę do pewnych szczegółów na temat antyrządowych wystąpień w Polsce. W ostatnich protestach nie chodzi o „wolność prasy” w obliczu „dyktatury” jak w przypadku wyrywanych z kontekstu faktów katalizujących zwykle kolorowe rewolucje. Tak naprawdę kontrowersyjne uregulowania prawne nie były w najmniejszym stopniu przeciwne demokracji jak twierdzili ich krytycy: chodziło jedynie o ograniczenie przedstawicieli prasy panoszących się w parlamencie, ponieważ dotychczasowy brak regulacji prowadził przykładowo do napadania parlamentarzystów zmierzających do toalety przez hordy reporterów. Jeśli dziennikarze chcą przeprowadzić wywiad z przedstawicielami rządu, mogą po prostu do nich zadzwonić albo wysłać maila i się umówić, zamiast fizycznego nacierania na wszystkich oficjałów opuszczających sejmowe izby.

Jakkolwiek niedorzeczny jest pretekst ostatniej próby sprowokowania w Polsce kolorowej rewolucji, faktycznie wydaje się (kluczowe słowo), że ten ruch cieszy się dość sporym poparciem społeczeństwa. Nie jest właściwie zbyt jasne ilu Polaków szczerze sprzeciwia się obecnemu rządowi, a ilu zostało po prostu zrekrutowanych przez organizacje pozarządowe wspierane przez Niemców i Sorosa, czy to przez gratyfikacje, czy poprzez kuszący powab uczestniczenia w „rewolucji” przeciwko „dyktaturze”; w każdym razie niewątpliwie istnieje masa krytyczna osób sprawiających kłopoty rządzącej partii. Większość Polaków wspierających PO i rodzącą się kolorową rewolucję to lewicowi liberałowie zakochani w UE i we wszystkim, co reprezentuje establishment, podczas gdy zwolennicy PiS to konserwatywni nacjonaliści nienawidzący postmodernizmu depczącego ich tradycje i redefiniującego ich tożsamość.

Jak jednoznacznie stwierdzono na wstępie, istnieje wiele rzeczy związanych z PiS-em, które są całkowicie nie do obrony z perspektywy ładu wielobiegunowego i które powinny zostać otwarcie potępione przez wszystkich patriotycznie nastawionych Polaków oraz zewnętrznych życzliwych obserwatorów – ale jednocześnie należy zrozumieć, że sytuacja nie jest czarno-biała, jak usiłują przekonać czy to kontrolowane przez jednobiegunowców media głównego nurtu, czy niektóre ich alternatywne odpowiedniki przeżywające obecnie Schadenfreude. Istnieje wiele powodów dla których zwykły zwolennik wielobiegunowości nie tylko powinien się cieszyć z tego co ma miejsce w Polsce, ale również czuć pewien rodzaj ironicznej radości, obserwując jak ten obsesyjnie antyrosyjski kraj pada ofiarą takich samych antyrządowych intryg, jakie agresywnie popierał na Ukrainie trzy lata temu. Jakkolwiek dobrze by się z tym nie czuli niektórzy doświadczający tych emocji, należy stwierdzić, że jest to bez znaczenia dla racjonalnego zrozumienia tego, co i dlaczego się dzieje, a jeśli już, może doprowadzić do niewłaściwych analiz ostatnich wydarzeń, które byłyby bez związku z rzeczywistością i mimowolnie niespójne z ich własnymi zasadami.

Jeśli ktoś popiera wschodzący wielobiegunowy porządek świata, powinien zaakceptować, że eurazjatycki Zeitgeist pragmatyzmu sugeruje, że maksymalistyczne rozwiązania są rzadko kiedy możliwe. W tym kontekście oznacza to, że jest niemożliwe z powodów historycznych i wewnętrznych przyczyn politycznych, by w Polsce doszła do władzy w najbliższym czasie partia, która w pełni doceniałaby korzyści strategiczne płynące z pragmatycznego partnerstwa z Rosją. Bynajmniej nie twierdząc, że PiS jest „najlepszym, co Polska może dostać” w tym zakresie (ponieważ oczywiście nie jest), należy uznać, że partia Kaczyńskiego jest gotowa do dość efektywnego pozycjonowania Polski jako lidera eurorealistycznego pan-unijnego projektu reform, co oczywiście byłoby bardzo korzystne dla wielobiegunowego osłabienia brutalnego ścisku Brukseli nad krajami UE.

W obecnej chwili to kontrolowani przez Amerykę unijni biurokraci sprawili, że ich antyrosyjskie poglądy stały się polityczno-prawną normą na całym kontynencie (jak np. sankcje), a przekazanie władzy z Brukseli na powrót do stolic państw członkowskich może utworzyć wiele ekscytujących możliwości strategicznych dla Rosji, Chin i innych czołowych państw wielobiegunowych.

Nic nie wskazuje w jasny sposób na to jak zreformowana Unia Europejska miałaby wyglądać w wymiarze geopolitycznym. Cokolwiek się stanie, mało prawdopodobne jest by Polska wycofała się ze swojej skrajnie proamerykańskiej i antyrosyjskiej polityki zagranicznej, tutaj zwolennicy wielobiegunowości nie powinni mieć fałszywych złudzeń. W pozytywnym wymiarze jednakże antybrukselska ideologia PiS-u może pewnego dnia przynieść kres UE w jej obecnej formie, oczywiście pod warunkiem, że partia nie zostanie obalona przez proniemiecką, sterowaną przez Sorosa kolorową rewolucję. Stany Zjednoczone skorzystają strategicznie niezależnie od tego który scenariusz zostanie zrealizowany – czy PiS pozostanie przy władzy czy też zostanie zastąpiony przez PO, i czy UE pozostanie przy swej obecnej formie, czy też zostanie dramatycznie zmieniona – lecz to, co jest najbardziej istotne do zrozumienia to fakt, że Rosja i jej wielobiegunowi partnerzy najbardziej skorzystają jeśli kolorowa rewolucja zostanie zgnieciona a PiS osiągnie sukces w reformowaniu UE.

 

Źródło: Katehon.com

Tłumaczenie z języka angielskiego: Piotr Pętlicki

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Warto nieraz przeczytać, co myślą inni. Ciekawy artykuł, lecz całkowicie rozmija się z realnością obecnej geopolityki i z punktu widzenia Polski jest raczej powielaniem sloganów.

    Pytanie. Dlaczego polityka zagraniczna rządu i prezydenta jest nie do obrony? Tego autor nie tłumaczy a używa tylko hasła.

    Proszę zwrócić uwagę na chiński kierunek polskiej polityki i podpisanie umów związanych z Jedwabnym Szlakiem, gdzie Polska ma być centrum przesyłu towarów w Europie. To na pewno sie nie podoba USA, ale dla nas jest dodatkowym argumentem i zapewne ta polsko-chińska współpraca blokuje atak Sorosa na Polskę (w razie czego uzyskamy kasę z AIIB).

    Jeżeliby prześledzić wszystkie zagraniczne wizyty prezydenta A. Dudy to wyłania się obraz właśnie wielobiegunowości: Chiny to kraje BRICS (w tym Rosja), Skandynawia jest nam potrzebna ze względów energetycznych, podobnie jak np. Jordania. Planowana jest wizyta w Indiach i Iranie.

    Integracja w ramach krajów Grupy Wyszehradzkiej jest też przejawem racjonalności i proszę zwrócić uwagę, że np. Węgry mają inny stosunek do Rosji niż nasze obecne władze a mimo to Orban z Kaczyńskim spotykają się regularnie dyskutując długie godziny.

    Prędzej czy później musi dojść do spotkania Duda-Putin i zapewne dojdzie.

    Wiele zależy od polityki D. Trumpa, a skoro PiS jest proamerykański a Trump ceni Putina, to i PiS będzie musiał zweryfikować radykalnie antyrosyjską narrację.

    Dziś Polska musi grać na czas, dopóki nie osiągniemy znaczenia jako lider eurosceptyków: GW + Bałkany + Rumunia + Chorwacja + Bułgaria, itd. Wtedy będziemy mogli być podmiotem geopolitycznym. A jak jeszcze doprowadzilibyśmy do zmiany kierunki UE to nasza pozycja by wzrosła bardzo mocno.

    Dziś mamy dwa kierunki: kondominium niemiecko-rosyjskie lub kondominium amerykańsko-izraelskie. Opcja pierwsza to PO, opcja druga to PiS... a Nowoczesna czy KOD to opcja sorosowa (też syjonistyczna), która wygra niezależnie od tego, która opcja w Polsce zwycięży. I tu się zgadzam z autorem.

    Kondominium niemiecko (UE) - rosyjskie mieliśmy przez ostatnie osiem lat.

    I jeszcze: tak naprawdę do tej pory byliśmy rozgrywani i tak przez USA - reset Obamy z Rosja to pozbycie się L. Kaczyńskiego, reset resetu z Rosją to afera tasmowa (CIA) i przejęcie władzy przez PiS i Dudę.

    Dziś swiat jest na rozdrożu i wobec tego mamy szansę na odzyskanie znaczenia Polski i uzyskanie podmiotowości i tu bardziej liczę na PiS i A. Dudę niż na zdrajców targowickich i nie tylko.

    Pozdrawiam
  • 80 % KOD to żydzi !
    Kod to agentura żydowska która straciła władze w Polsce !
    !
    autor pisze . cytuje [ antyrosyjskie poglądy stały się polityczno-prawną normą na całym kontynencie (jak np. sankcje) koniec cytatu
    !
    Europa rządzi mafia żydowska i to ona forsuje sankcje wobec Rosji !
    społeczeństwa europy [ gdyby ich sie spytać ] to większość nie poparła by sankcji ! tylko że w europie społeczeństwa są pozbawieni prawa głosu czy protestu , bo na straży żydowskiej mafii stoi aparat represji jak osłaione bojówki policyjne które strzelają do dzieci kobiet [ marsz Wolności 11 listopada 2011-2014 ] lub żydowska prokuratura i żydowskie sądy które zaczynają robić POKAZOWE PROCESY !!! [ spalenie kukły ]
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Jedna Kultura Tożsamość Słowian
  • Coś podobnego, co ten Reuters wymylił. To powinno być natychmiast wyśmiane
    Brytyjska agencja Reuters publikuje listę dziesięciu polityków, na których będzie skupiona uwaga świata w nadchodzącym, 2017 roku. Na drugim miejscu w zestawieniu, zaraz za prezydentem elektem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, znalazł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Za nim takie nazwiska jak Theresa May, Marine Le Pen, Władimir Putin czy Angela Merkel.
    Coś podobnego, taka obciachowa partia jak PiS, taki obciachowy lider jak Kaczyński, nieustannie wyśmiewany tutaj na NEonie, a tu proszę, na nim będzie skupiona uwaga świata w nadchodzącym roku
  • @Jeremi 20:35:19
    Nie podniecaj się tak...

    Kaczyński to tylko pionek na szachownicy.
    Skoro tak go pompują to znaczy, że musi jakieś świństwo w Polsce zrobić. Nie bądź naiwny.

    A ten cały Reuters to jedna z najstarszych, żydowskich agencji ogłupiania gojów.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:54:52
    Spirito, chyba wyraźnie napisałem, że to ma być natychmiast wyśmiane, a nie aż po 24 minutach. Następnym razem popraw się. I jeszcze jedno, dlaczego zaraz piszesz, że się podniecam, żałosne to. Przecież umiesz inaczej.
  • @Jeremi 21:12:32
    No jasne, że umiem ale nie mogłem się powstrzymać :))

    Pozdrawiam
  • @Jeremi 20:35:19
    Kijowski, samozwańczy szef KOD, nie pracuje od ponad roku. Czy wiecie, z czego się utrzymuje?

    https://t.co/FdvUveS7SW

    https://pbs.twimg.com/media/C0PTfOWUcAArDyM.jpg
  • Ja też miałem kota, parę piesków, mam żonę i syna oraz konto w banku,
    jako Humanista jestem w stanie pojąć Arystotelesa i Ingardena, zrobię elektrykę, hydraulikę, naprawię komputer i telewizor, wymaluję i wyszpachluję mieszkanie łącznie z płytkami i panelami, znam się na sztuce i rozumiem media oraz politykę, klepię biedę, ale mam pytanie do kaczyńskiego, jakie masz gościu hasło dla Polaków i Polski, tow. Gierek je miał, a ty koleś jaką masz wizję Polski ?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031