Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4227 postów 1939 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Generał i karły

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Podzielam opinię Agnieszki Wołk-Łaniewskiej nt. Generała Jaruzelskiego i nikczemnej próby jego „degradacji” przez ministra Macierewicza.

 

Prawo i Sprawiedliwość straciło wszelki umiar w swoim opętańczym dążeniu do zemsty za krzywdy, których nie doznało. Fakt, iż akurat ta formacja postanowiła zerwać umowę, którą prawie 30 lat temu przywódcy PZPR zawarli z prawdziwą opozycją, to klasyczne urzeczywistnienie przysłowia o żabie, która podstawia nogę do kucia.

Podejmujemy kroki prawne mające na celu odebranie stopni wojskowych zarówno panu Jaruzelskiemu, jak i panu Kiszczakowi. Zbrodniarze odpowiedzialni za działanie zbrojne przeciwko własnemu narodowymi nie zasłużyli na to, by nosić te stopnie wojskowe — ogłosił Minister Obrony Narodowej Rzeczpospolitej Polskiej, tym samym podniosłym  tonem, którym zapowiadał prezentację  pękających parówek jako dowód na zbrodnię Putina. — Chcę poinformować Polaków, że po raz ostatni ze strony jakiegokolwiek urzędnika Ministerstwa Obrony Narodowej padło słowo „generał" przy nazwisku pana Jaruzelskiego — tokował Antoni Macierewicz, wyraźnie zapominając, że po nim nadejdą inni ministrowie, którzy mogą mieć więcej nie tylko zwykłej przyzwoitości, ale także zdrowego rozsądku. Pomysł degradacji generała Wojciecha Jaruzelskiego za stan wojenny — który nadal, mimo ćwierćwiecza jednostronnej, prostackiej i kłamliwej propagandy, więcej Polaków popiera niż potępia — jest pomysłem w pełnym znaczeniu tego słowa debilnym. Prawo i Sprawiedliwość straciło wszelki umiar w swoim opętańczym dążeniu do zemsty za krzywdy, których nie doznało. Szeregów obecnej formacji rządzącej nie zapełniają opozycjoniści na miarę Karola Modzelewskiego; raczej faceci, którzy, niczym Macierewicz, ukrywali się u sąsiadów i wygłaszali płomienne antykomunistyczne tyrady siedząc na klozecie, bądź zgoła — jak Jarosław Kaczyński — spokojnie przespali noc stanu wojennego w domu, nieniepokojeni przez nikogo.

Fakt, iż akurat ta formacja postanowiła zerwać umowę, którą prawie 30 lat temu przywódcy PZPR zawarli z prawdziwą opozycją, to klasyczne urzeczywistnienie przysłowia o żabie, która podstawia nogę do kucia. Co skądinąd tylko dodaje mu waloru: pośmiertna nagonka władzy na człowieka, którego większość Polaków nadal uważa za patriotę — 47 proc. ankietowanych rzez CBOS orzekło, że Generał dobrze służył Polsce, tylko co trzeci był przeciwnego zdania — budzi niesmak nawet wśród tych, którzy nie należą do wielbicieli Polski Ludowej. W sondzie Wirtualnej Polski wypowiedziało się ponad 50 tysięcy ludzi, z czego 58 procent było przeciw degradacji; w sondzie Onetu przeciwko inicjatywie MON było 80 proc. głosujących. Ideologiczna arogancja władzy, wykazywana przez PiS w tej antygenerałowej kampanii — wspomagana totalnym językiem i toksyczną osobowością Antoniego Macierewicza — mobilizuje przeciw PiSowi nawet tych, którzy byliby skłonni doceniać społeczne inicjatywy rządu Beaty Szydło. Z jednym wszakże wyjątkiem: lewicy.

Najwyższym honorem, zaszczytem i psim obowiązkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej była obrona generałów przed Macierewiczem. Zamiast rozedrzeć szaty i wrzeszczeć do kamer, że Wojciech Jaruzelski był wielkim człowiekiem, a Czesław Kiszczak architektem Okrągłego Stołu, i ręce precz — SLD ustami swego przewodniczącego bajdurzy coś o „reprezentowaniu poglądu" 41 proc., którzy uważają stan wojenny za uzasadniony i o tym, że „13 grudnia to nie tylko stan wojenny", albowiem 13 grudnia 2002 Leszek Miller zamknął w Kopenhadze negocjacje akcesyjne. To bez wątpienia wielka zasługa i powód do chwały — ale jest to także tchórzliwa próba odwrócenia uwagi od pytania dziś fundamentalnego: czy jesteś za Antonim, czy jesteś za Wojciechem?

Tchórzliwa lewica jest jak cnotliwa dziwka: ani reputacji nie uratuje, ani klientów nie zdobędzie. Wojciech Jaruzelski był mężem stanu, któremu Polska zawdzięcza więcej, niż jakiemukolwiek innemu politykowi ostatniego stulecia — tyleż uratowanie narodu od radzieckiej interwencji w 1981 roku, co pokojową, bezkrwawą zmianę ustroju w roku 1989. Wojciech Jaruzelski był też, osobiście, człowiekiem niezwykłej klasy, kultury i uroku osobistego; wyrosłym z ziemiaństwa egalitarystą, przywódcą traktującym wszystkich z jednakowym  szacunkiem, wzorem oficera i gentlemana. Osobiście deklaruję, iż oddam głos na tę formację polityczną, która będzie miała odwagę bronić dobrego imienia Generała Wojciech Jaruzelskiego, w sposób wolny od kunktatorstwa i politycznej poprawności.

Jak na razie, przyzwoicie zachował się tylko Leszek Miller. Były premier stwierdził, cytuję: „Pan Macierewicz jest tylko epizodem. Gen. Jaruzelski zawsze będzie generałem na kartach polskiej historii". Przy wszystkich zastrzeżeniach, które można mieć do Millera i jego polityki z ostatnich dwóch dekad — czego jak czego, ale jaj mu nie brakuje. Szkoda, że jest w tej postawie tak osamotniony.

KOMENTARZE

  • Antoni Macierewicz – polski polityk, historyk, nauczyciel akademicki,
    publicysta.Co to ma z wojskiem wspolnego?
  • @staszek kieliszek 22:59:16
    a jakie powinien miec
  • @Husky 23:21:56
    Kurs haftowania monogramow albo robienia swetrow na drutach.
  • @staszek kieliszek 01:21:48
    Postać Jaruzelskiego jest niejednoznaczna. Macierewicz tak wymachuje ustawami , że może strzelić sobie w stopę.
    Jak ma mówić głupstwa , niech milczy.
  • Witam
    Nie jestem może za ostentacyjnymi degradacjami a la Tosiek M., ale piekłoszczyk Jaruzelski był przede wszystkim sowieckim generałem.
    To on razem z gen. Kiszczakiem podjął decyzję o wznowieniu sojuszu "chamów z zydami", on ostentacyjnie odznaczył zyjącego jeszcze wówczas zydowksiego zbrodniarza Jakuba Bermana itd i stąd nie ma powodu, by robić z niego Wallenroda bo nagle okaże się, że każdy ubek był Wallenrodem i tak naprawde nikt nigdy w życiu komuny nie popierał

    pozdr
  • @
    //Wojciech Jaruzelski był też, osobiście, człowiekiem niezwykłej klasy, kultury i uroku osobistego; wyrosłym z ziemiaństwa egalitarystą, przywódcą traktującym wszystkich z jednakowym szacunkiem, wzorem oficera i gentlemana.//
    Znałem Generała osobiście, byłem jego tłumaczem, także w ostatnich latach jego życia, i potwierdzam tę opinię w całej rozciągłości. Znam też Macierewicza, bo próbował chyba studiować na iberystyce (którą akurat wtedy kończyłem) i kręcił się po korytarzu na Oboźnej epatując kultem Che-Guevary, ale już na pierwszym roku odpadł i zniknął. Potem jeszcze raz – jakieś 8-10 lat temu – przypadkiem spotkałem (i o mało nie rozjechałem) pana Antoniego kiedy o zmierzchu prawie wlazł mi pod koła na parkingu na osiedlu Klaudyny, gdzie pojechałem odwiedzić przyjaciół. Nie poznał mnie, a ja mu się nie przypominałem, bo i okazja nie była zręczna ani przyjemna. Zresztą już wtedy uważałem go za psychopatę, a od takich trzymam się z daleka.
    Mogę tylko stwierdzić: Trudno o większą dysproporcję klas niż między panem Generałem, a panem ministrem. I tylko jeden z nich jest zdolny nasikać na grób drugiego.
  • @Bogusław Jeznach 10:16:50
    Dobry agent nie kończy swojej służby z chwilą przejścia na emeryturę. Zresztą, gdyby rzeczywista działalność Jaruzelskiego wyszła na jaw, to żydowskie bajki o Solidarności, okrągłym stole, transformacji, itp., byłby powszechnie niewiarygodne. Przecież żydowską władzę trzeba było ugruntowywać, dać jej trwałe podstawy.

    Efekt działalności Jaruzelskiego oraz jego przyjaźnie po 1989r. wskazują jednoznacznie, że był antypolską kanalią.

    Degradacja Jaruzelskiego - to jest po prostu żydowska ofiara złożona na ołtarzu władzy.
    Wysłanie L.Kaczyńskiego na łono Abrahama było taką samą ofiarą złożoną przez Żydów w dziele zawłaszczania Polski i budowy nienawiści do Rosji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031