Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1887 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Pohutukawa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

DREWNO I WYROBY (06): Na południowej półkuli zaczyna się lato i na Nowej Zelandii właśnie kwitnie piękne bożonarodzeniowe drzewo dające rozliczne pożytki.

 

Fot.1

Jeśli chciałbym kiedyś pojechać do Nowej Zelandii, (gdzie nigdy nie byłem podobnie jak w Australii) to tylko w grudniu i głównie po to, aby zobaczyć tam masowo kwitnące drzewa pohutukawa nad brzegiem morza. Tekst przeplatam obfitą  galerią zdjęć tych drzew  (Fot.1-12), aby uzasadnić mój zachwyt.

 

Fot.2

Jest to wiecznie zielone drzewo nadmorskie, z rodziny mirtowatych Myrtaceae które po łacinie nazywa się Metrosideros excelsa i należy do rodzaju, którego dwanaście gatunków jest dla Nowej Zelandii endemiczne. Występuje tam prawie na całej Wyspie Północnej, czyli tej bardziej tropikalnej, o cieplejszym klimacie i bujniejszej przyrodzie. Kwitnie w środku tamtejszego  lata, od listopada do połowy stycznia, czyli akurat na Gwiazdkę. Jej czerwone kiście kwiatowe wyróżniają się z daleka na tle ciemnej zieleni buszu i drzew przydomowych, a takze na tle morza, przy którym lubi rosnąć.

Fot.3

Mimo, że wielu Nowozelandczyków, ze względu na to niezwykłe kwitnienie nazywa to drzewo po angielsku Christmas tree, to w domach i w miejscach publicznych jako choinkę stroi się tam sosnę, tak jak w Europie, tyle tylko że inny gatunek bo Pinus radiata, podczas gdy w Polsce jest to Pinus silvestris, a przeważnie świerk - Picea excelsa. Coraz częściej także na Nowej Zelandii kupuje się jednak drzewka plastikowe (Pinus plastica cv. artificialis?). 

 

Fot.4

Pohutukawa  jest drzewem dość rozpowszechnionym, zwłaszcza wzdłuż wybrzeży morskich, odpornym na wichury i niewybrednym co do stanowiska. Rośnie na piaszczystych wydmach i na skalnych urwiskach, wszędzie dając sobie radę. Ze względu na swe piękno i siłę zajmuje wysoką pozycję w kulturze maoryjskiej, uważane za drzewo wodzowskie (rākau rangatira).  Jego wspaniałe, miododajne kwiaty noszą nazwę kahika.  

 

Fot.5

 

Po polsku drzewo określa się jako Metrosideros wyniosły, a czasem jako drzewo żelazne lub żelazownik. Nazwa rodzajowa Metrosideros pochodzi od greckich słów metron (rdzeń, twardziel drzewa) i sideros (żelazo). Na Nowej Zelandii nazywano je  dawniej Christmas tree, ale obecnie wszędzie przyjęła się stara maoryjska nazwa pohutukawa.  Jej najbliższym ekwiwalentem językowym jest polinezyjskie słowo z wysp Cooka, gdzie po’utukawa oznacza  jednak krzewy Sophora tomentosa  (Fot.31),rosnące na wydmach i rodzące jadalne białe jagody.  Rdzeń –hutu-  pochodzi od słowa futu, którym w całej Polinezji określa się drzewo Barringtonia asiatica  (Fot. 32), dające popularny środek do ogłuszania ryb i mające kwiaty podobne do naszej bohaterki.     

 

Fot.6

 

Wieleset lat przed przybyciem tu europejskich marynarzy drzewo to na różne sposoby służyło mieszkańcom tej wyspy. Maorysi stosowali sok pohutukawy dla leczenia ran i ognisk zapalnych, a ssanie łyka uśmierzało ból zębów. Jej drewno stanowiło ważny materiał konstrukcyjny łodzi i domostw.

 

Fot.7

 

Obfitość kwiatów bogatych w nektar  (Fot. 15, 16, 17) wabi miejscowe ptaki – miodojady i nektaropije, jak tui  vel koko, po polsku kędziornik (Prosthemadera novaeseelandiae(Fot. 20)  albo ptak  korimako vel makomako, po polsku szmaragdowiec zwyczajny (Anthornis melanura)  (Fot. 21), które często szły stąd do tubylczego garnka, a właściwie do naczyń zrobionych z wydrążonych owoców dyni.  Za nektarem pohutukawy   przepadają też miejscowe gekony (Hoplodactylus pacificus, Haplodactylus granulatus), (Fot. 22) (Fot. 23) małe nadrzewne jaszczurki o ciekawych obyczajach. 

 

Fot.8

 

Nie tylko kwiaty mają swój urok, ale też pnie i uzyskiwane z nich świetne drewno. Krótkie, srebrzyste, malowniczo poskręcane stare pnie ozdabiają wybrzeża wyspy (Fot.19).Już Joseph Banks w czasie podróży Cooka w 1769 r. zwrócił uwagę na możliwość wykorzystania pni i bardzo twardego („żelaznego”) drewna pohutukawa do budownictwa okrętowego. Doskonale nadaje się ono na elementy łukowate czy nieregularne, jak haki, żebra i wręgi, ale najważniejsze jest to, że drewno tego drzewa wysycone wodą morską jest odporne na świdraki okrętowe (Teredo navalis)  (Fot. 25), podobne do robaków mięczaki, które niczym termity niszczą konstrukcyjne elementy statków drewnianych, pale przybrzeżne itp. W epoce drewnianych żaglowców stanowiły one narastającą plagę dla żeglugi mórz południowych. 

 

Fot.9

 

Na dobrym stanowisku drzewo to wyrasta do 20-25 metrów tworząc obfitą kopulastą koronę. Z reguły jest kilkupiennym, rozrastającym się także od korzeni drzewem. Ma podłużne, skórzaste, ciemnozielone  liście porośnięte od spodu gęstymi włoskami. Piękna czerwona barwa kwiatów może się różnić u indywidualnych drzew. W pobliżu jezior Rotorua rosną zresztą drzewa o kwieciu różowym, a w 1940 roku na wyspie Motiti w Zatoce Obfitości u północnego skraja Wyspy Północnej  odkryto dwa drzewa o kwiatach złocistych, z których wyhodowano odmianę Aurea.  (Fot. 16)

 

Fot.10

 

Dawne lasy pohutukawy  na Wyspie Północnej wyginęły w ponad 90% ustępując pastwiskom, polom uprawnym i osadom ludzkim. Największe i najstarsze drzewo tego gatunku rośnie jeszcze w Te Araroa na północnym koniuszku Nowej Zelandii. (Fot. 14) Ma ono 20 m wysokości i 38 średnicy okręgu korony. Pohutukawa jest znana z tego, że świetnie porasta wydmy, urwiska i strome prawie pionowe zbocza. Podobnie jak jej kuzyn z Hawajów  ʻōhiʻa lehua (Metrosideros polymorpha)  świetnie rośnie na polach wystygłej lawy nawet w niewielkich szczelinach (Fot.29)  Trwają próby wykorzystania pohutukawy do kolonizacji rumowisk polawowych na wulkanicznej wyspie Rangitoto. (Fot. 30)  Drzewo to nie ma wielu naturalnych wrogów ani szkodników. Na Nowej Zelandii zagraża jej tylko silnie inwazyjny, nadrzewny nocny torbacz australijski – pałanka kuzu, dziś nazwana po polsku kitanką lisią (Trichosurus vulpecula(Fot. 24), która żywi się także liśćmi tego drzewa.

Fot.11

 

Uroda i łatwość uprawy sprawiły, że pohutukawa stała się popularnym drzewem parkowym i miejskim w wielu miastach i krajach o łagodnym klimacie. Ogółem wyhodowano już 39 odmian tego drzewa  różniacych się głównie pokrojem (sylwetką) i kolorem kwiatów. Na Nowej Zelandii pohutukawa choć nie tworzy już lasów, jest ulubionym drzewem parkowym prawie w każdym mieście, także w północnej części zimniejszej i bardziej wysokogórskiej Wyspy Południowej. Przyjęła się także na wyspie Norfolk, w Australii wokół Sydney, i na ulicach San Francisco w Kalifornii, gdzie jednak wysunięto zarzut, że jej mocne korzenie uszkadzają system wodno-kanalizacyjny oraz rozsadzają chodniki. W niektórych rejonach RPA – gdzie preferuje się żakarandę – pohutukawa jest uważana za roślinę inwazyjną. Natomiast hiszpańskie miasto La Coruna przyjęło ją za swą roślinę herbową.     

 

Fot.12

 

W handlu egzotycznym drewnem spotyka się całkiem sporo drewna pohutukawa. Jest ono ciężkie, gęste, przeważnie ciemnoczerwone, dość dobrze wybarwione (Fot.26). Maorysi używali go dawniej do wyrobu ciężkich i bardzo mocnych ale niewielkich przedmiotów o dużej odporności mechanicznej, jak maczugi albo bijaki  (Fot.28), a także do wyrobu trwałych rzeźb figuralnych  (Fot.27). Dziś nadal pełni najczęściej taką rolę, co dodatkowo powiększa jej splendor.

Fot.13 Okazałe drzewo pohutukawa w nowozelandzkim miasteczku

 

Fot.14  Najstarszy i największy okaz pohutukawy w Te Araroa

Fot.15  Kwiat pohutukawy – obfite źródło nektaru

 

Fot. 16  Kwiat odmiany uprawnej Aurea

Fot. 17  Kwiaty odmiany standardowej „pohutukawa whakarewarewa”

 

http://www.nzwood.co.nz/wp-content/uploads/2013/07/Under_Pohutukawa_01.jpg

Fot. 18. Pohutukawa zimą

 

Fot.19.  Charakterystycznie skręcony pień pohutukawy

Fot. 20 Tui (Prosthemadera novaeseelandiae)

 

Fot. 21 Korimako(Anthornis melanura)

 

Fot. 22  Nowozelandzki gekon Haplodactylus granulatus (ma charakterystyczny pomarańczowy język; wiele gatunków gekonów zielonych ma jezyk niebieski)

 

Fot. 23 Nowozelandzki gekon Hoplodactylus pacificus żerujący na nektarze kwiatu pohukatawy

 

Fot. 24 Kitanka lisia (Trichosurus vulpecula)

 

Fot. 25 Świdrak okrętowy (Teredo navalis)

 

Fot. 26  Przetarty pień pohutukawy

Fot. 27 Maoryjska rzeźba w drewnie pohutukawa

Fot. 28 Tradycyjna maoryjska maczuga obrzędowa (wahaika) z drewna pohutukawa

 

 

Fot. 29 Pola lawowe na Kilauea, Hawaii

Fot. 30 Pola lawowe Rangitoto, NZ

 

Fot. 31.Sophora tomentosa

 

Fot. 32.Barringtonia asiatica, mindilla 

Fot. 33.  Zatoka Obfitości (Bay of Plenty), NZ

 

Fot. 34. Pożegnanie z plażą

 

 

W otwartym cyklu  DREWNO I WYROBY  na moim blogu ukazały się dotychczas:

01.Stół jak rzeka (8.09.2015)

/Greg Klassen/

02.Drewutnia artysty (29.12.2015)

03.Esencja drewna (26.04.2016)

/Thierry Martenon/

04.Pokusa sękatych obrzynów (13.09.2016)

/Dennis Elliott/

05.Liściaste i iglaste (3.12.2016)

06.Pohutukawa (5.12.2016)

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031