Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Kto i po co zabił Motorolę?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Tak pisze o tym Russell „Texas” Bentley (Xportal)

 

To, co mówią o zamachu na Motorolę The Saker, Southfront i Shary, nie trzyma się kupy, chyba że z ich perspektywy tysięcy kilometrów od miejsca zdarzenia. Ale ja jestem 500 metrów od lokalizacji, gdzie dokonano zamachu i oto, co sądzę:

1) W ciągu ostatnich sześciu miesięcy były dwie próby pozbawienia Motoroli życia. Pierwsza w czerwcu, podczas jego pobytu w szpitalu, i druga w sierpniu, za domem, w którym mieszkał. Ktoś próbował go dorwać już od jakiegoś czasu. Ktokolwiek go zabił, próbował tego wcześniej przynajmniej dwa razy, ponosząc porażkę. Batalion „Sparta” ma swoją własnę jednostkę wywiadowczą oraz kontakty ze służbami Donieckiej Republiki Ludowej. Gdyby ktoś miał na celu zlikwidowanie go, próbując dokonać tego wcześniej dwukrotnie, Motorola doskonale by wiedział, z kim ma do czynienia. Gdyby to był ktoś ze strony DRL, wiadomo by było, że prędzej czy później by go dopadł. Wówczas pozostawanie na terytorium Noworosji byłoby dla dowódcy batalionu „Sparta” samobójstwem, nie mówiąc już o ryzykowaniu życia jego żony i dzieci. Mógłby po prostu wybrać „wariant Striełkowa” i przenieść się na Krym, by pisać wspomnienia, ujawniając zdrajców, których by podejrzewał o nastawanie na jego życie. Ale nie zrobił tego. Widziałem go kilka razy, jak spacerował z żoną i dzieckiem w centrum miasta, robił zakupy i chodził na siłownię. Nie jest to coś, co by robił, gdyby obawiał się, że jego towarzysze i dowódcy mogą wbić mu nóż w plecy. On nie znał strachu, ale nie był głupi, zwłaszcza, że uważał też na życie swoich najbliższych.

2) Zacharczenko ufał Motoroli na tyle, że wysłał go ze „Spartą” do Ługańskiej Republiki Ludowej, by ochraniać Płotnickiego podczas próby zamachu stanu. To była wielka odpowiedzialność. Nie taka, jaką się obciąża kogoś, kogo planuje się zabić, i kogo próbowało się pozbawić życia dwukrotnie.

3) Czy budynek, w którym miał miejsce zamach, to „budynek o wysokim poziomie ochrony”? Byłem tam osobiście więcej niż raz. Drzwi pilnują jakieś babuszki, a nie „Sparta” czy bezpieka. To kilkupiętrowy apartamentowiec, gdzie wcześniej mieszkało kilku ukropskich oligarchów niższego szczebla. Ukropy miały plany i prawdopodobnie zestawy starych kluczy, które mogły wciąż pasować. Windy wyprodukował Otis. Produkcja amerykańska. Może ostatnio potrzebowały „napraw”, tak jak World Trade Center w 2001 r.

Jest tam bardzo dużo dobrych punktów obserwacyjnych, z których zabójca mógł widzieć, kiedy Motorola wraca do domu, a zdetonowanie bomby przy użyciu telefonu jest łatwe i tanie; dwie z trzech sieci komórkowych działających w DRL wciąż należą do ukropów, a jeśli ktoś ma detonator w telefonie, to nie ma problemu z zamontowaniem kamery czy mikrofonu, żeby mieć pewność, że cel jest w strefie wybuchu.

4) Mam zaufanie i szacunek do Aleksandra Władimirowicza Zacharczenki. Jest dobrym człowiekiem i robi dobrą robotę, która z pewnością nie jest łatwa. Widziałem nagrania z tamtej nocy i bardzo wątpię, że udawał. Wydaje się, że właściwe określenie to: był „cholernie wk…ny”. Wprost wygrażał ukropskiej armii i służbom, co, jak sądzę, nie było wcześniej zatwierdzone w Moskwie. Arsenija Siergiejewicza Pawłowa nazywał swoim przyjacielem i uważam, że czynił to ze szczerością.

5) Tak samo uważa batalion „Sparta”, jedna z największych i najsilniejszych jednostek w całej armii Noworosji. Ponieważ gdyby myśleli, że Zacharczenko ma z tym coś wspólnego, już byliby na ulicach i nikt nie mógłby ich powstrzymać. ALE NIE SĄ. Motorola był uwielbiany przez swoich ludzi i wielu miejscowych. Gdyby Zacharczenko miał zlecić zabicie go, popełniłby polityczne samobójstwo. Poza tym, jaki mógłby mieć powód, by to zrobić? Jeszcze parę tygodni wcześniej Motorola udowodnił w ŁRL, że jest zaufanym oficerem, lojalnym wobec Zacharczenki i Noworosji. Jak się zdaje, ci, którzy są na odpowiednich pozycjach, by posiadać odpowiednią wiedzę o całej sprawie i mieć możliwość zrobienia czegoś, nie myślą, że to był inside job.

6) Cui bono? Na pewno nikogo w DRL, ani także nikogo oddanego sprawie przyszłości Federacji Rosyjskiej. Motorola był wybitnym dowódcą. Odważny, wyszkolony i kochany przez swoich ludzi. DRL potrzebuje takich dowódców. Z militarnego punktu widzenia była to strategiczna porażka. Wojna jeszcze się nie skończyła i być może w najbliższej przyszłości nadchodzi jej najtrudniejszy etap.

Jeśli sytuacja w Syrii zaogni się jeszcze bardziej, tak samo będzie tutaj. Zarówno tutaj, na froncie, jak i w Syrii z każdym dniem konflikt się straszliwie zaostrza. Wojna trwa i nie stać nas na pozbywanie się naszych najlepszych oficerów. Jeśli armia nie wytrwa, Republika upadnie, a śmierć Arsenija Pawłowa była dla naszego wojska ogromną stratą. Z tego, co mi wiadomo, Motorolę nie interesowała władza polityczna ani nie miał on zamiaru wchodzić w konflikt z lokalnymi władzami. Nie ubiegał się o żaden urząd, nie startował w wyborach, nie wypowiadał się publicznie o polityce, ani nic z tego typu rzeczy.

7) Kijów i naziści z USA świętują morderstwo jednego ze swoich najsilniejszych i najbardziej charyzmatycznych wrogów. Kogoś, kto skopał im tyłki na lotnisku w Doniecku i na całej linii frontu. Bardziej uszczęśliwić ich mogłyby jedynie wzajemne podejrzenia i spory pomiędzy „Spartą” a władzami, albo gdyby inni oficerowie DRL zaczęli się obawiać, który z nich jest następny do odstrzału. Ale tak się nie stanie, bo prawda jest jasna dla wszystkich, którzy mają tu coś do powiedzenia. Zrobiły to ukropy. Próbowali już dwa razy i ponieśli porażkę. Tym razem wysłali mocną ekipę, która w końcu wykonała zadanie. Ale zamiast zasiać podejrzenia i niezgodę, sprawili, że zwarliśmy szeregi, by stanąć przed prawdziwym wrogiem.

Podejrzenia o inside job są nie tylko bezpodstawne, ale i niebezpieczne. Nie było powodu, by ktokolwiek w DRL i FR chciał śmierci Motoroli, za to mnóstwo powodów miała junta kijowska. Naziści, tak jak w przypadku MH-17, mieli motyw, środki i możliwości. Motorola ufał swoim przełożonym i towarzyszom. Jego działania i późniejsze wydarzenia są na to dowodem. Nikt poważny tutaj nie uważa, że stał za tym ktoś inny, niż ukropscy dywersanci, którym po dwóch nieudanych próbach w końcu się udało. Takie jest też moje zdanie.

Niezgoda wśród towarzyszy to nóż w plecy wobec całej DRL, Noworosji i FR. Potrzebujemy dziś jedności, tak jak potrzebowaliśmy w najgorszych dniach wojny, ponieważ wkrótce może nadejść jeszcze gorszy czas.

Szanuję Sakera, Shary i Southfront, więc jestem zaskoczony, że wysuwają różne spekulacje bez jakichkolwiek dowodów. Jeśli jest jakiś dowód, że Motorola miał problemy ze swoimi towarzyszami, niech go pokażą. Ale póki co żadnego nie widzę. Mieszkam w Doniecku i mam tu przyjaciół, którzy wiedzą o sprawach, jakie zazwyczaj nie są ujawniane publicznie. Zdarzały się niepokojące, a niekiedy wręcz podejrzane, zabójstwa oficerów noworosyjskich, ale wszystkie miały miejsce w ŁRL, a nie tutaj. I chociaż nie mam zdania na temat Płotnickiego i działań ŁRL (ponieważ po prostu nie mam wystarczającej wiedzy), WIEM, że DRL to nie ŁRL.

Zacharczenko nie jest Płotnickim i cieszy się zasłużonym poparciem miejscowej ludności i nie ma powodu, by ją całkowicie utracić, zabijając jednego ze swych najlepszych przyjaciół i towarzyszy. Nie jest głupi i wie, że jego los będzie taki sam, jak los DRL. Atak na Motorolę byłby atakiem na całą DRL i na samego Zacharczenkę. Warto się nad tym zastanowić. Ukropy i Amerykanie mają mnóstwo powodów, by chcieć śmierci Motoroli. Tutejsze władze miały wszelkie powody, by tak się nie stało, z których najważniejszym była obawa, że jego śmierć wywoła niepotwierdzone plotki i podejrzenia. Wszystkim, którzy wysuwają spekulacje nie poparte dowodami, mówię, że wasze wymysły są głupie i niebezpieczne. Jeśli macie jakiekolwiek dowody, pokażcie je. W przeciwnym razie – zamknijcie się.

 

Russell „Texas” Bentley

Źródło: fort-russ.com

(Tłumaczenie z jęz. angielskiego: Redakcja Xportal.pl)

 

KOMENTARZE

  • Tamta fizjonomia
    O "Motoroli" wyrobiłem sobie zdanie, widząc go w telewizorze po raz pierwszy - mały, rudy, wredny...

    A jego późniejsze wypowiedzi i poczynania tylko potwierdziły trafność tej diagnozy,
    Pozdrawiam.
  • Wojna to wojna
    Ja mówią stare wiarusy - na wojnie jest tak że dzisiaj żyjesz jutro gnijesz
    Tak to już jest

    Pozdrawiam
  • @Docent zza morza 17:14:06
    Jaki telewizor, taki i docent.
  • @lorenco 18:03:00
    :-)
  • @Docent zza morza 17:14:06
    O takim docencie jak Pan, ktoś napisał ponad 2 lata temu bardzo ciekawy artykuł na X-Portalu.pl Można ten blog lubić albo nie lubić, ale akurat ten artykuł znakomicie opisuje takich ludzi jak Pan.
    http://xportal.pl/?p=8518
  • Nasz Ziomek Dawid Hudziec w Noworosji - wywiad z nim
    Dawid Hudziec: jeżeli będzie ukraińska ofensywa, to z bronią w ręku stanę w obronie Donbasu
    on: Październik 24, 2016
    W Donieckiej Republice Ludowej można spotkać nie tylko żołnierzy-internacjonalistów, ale i niezależnych dziennikarzy z różnych krajów. Fotoreporter z Polski, Dawid Hudziec, jest znany nie tylko w Doniecku, czy na linii frontu, ale również dużo jeżdżący do różnych miast zarówno Donieckiej, jak i Ługańskiej Republiki. Jego reportaże ukazują się zarówno w lokalnych, donbaskich mediach, ale także w rosyjskich i zagranicznych. Jego prace są cenione i wielu ludzi na nie oczekuje, aby poznać prawdę o sytuacji jaka ma miejsce w Donbasie
    Korespondent IA Novorossia spotkała się z Dawidem i zadała mu kilka pytań.
    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/gXFrXzKBlaE2.jpg

    IA Novorossia: Dawid, powiedz proszę skąd pochodzisz i dlaczego zdecydowałeś się przyjechać?

    Dawid Hudziec: Przyjechałem z Polski, z Żywca, ale mieszkałem w różnych miastach. Przyjechałem, bo chciałem coś zrobić. Z powodów politycznych, ideologicznych- można powiedzieć, że takie są moje prywatne powody. Dla mnie jest to bardzo ważne, ponieważ wojna w Donbasie, nie dzieje się „gdzieś tam, na południowym- wschodzie Ukrainy”- jest ona problemem globalnym.+

    IA: Brałeś udział w działaniach wojennych?

    DH: Nie.

    IA: Zajmujesz się tylko dziennikarstwem?

    DH: Tak, tylko dziennikarstwem
    https://youtu.be/othKxKEdM08

    IA: Dlaczego postanowiłeś zajmować się dziennikarstwem, akurat po tej stronie frontu?

    DH; Pragnę podkreślić, że zarówno w Donbasie, jak i na Ukrainie mieszkają Słowianie- to dla mnie bardzo ważne. Jednak obecnie Ukraina stała się narzędziem w rękach Zachodu. Tej siły, którą ogólnie można nazwać „Zachodem”.
    Władza, która tam jest [na Ukrainie], to władza oligarchów. I wirus banderyzmu, którego się używa przeciwko wszystkim Słowianom. To, że Donbas chroni siebie, swój świat- to druga kwestia. Jeżeli dzisiaj porzucić Donbas i dać mu przegrać, to jakby powiedzieć „Zachodowi”: „wam wolno wszystko.”. Donbas to pierwszy kraj, który od 20 lat powiedział „NIE” i to jest bardzo ważne.

    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/wbRyLfEKUzU.jpg

    IA: Co wywarło na Tobie największe wrażenie?

    DH: Najciężej wspominam ostrzał szkoły numer 63 w Oktiabryjsku. Zginęło tam dwóch chłopaków, którzy przyszli po prostu pograć w piłkę. Później byliśmy na ich pogrzebie i kiedy widzisz dorosłych ludzi płaczących za swoimi dziećmi- to straszne uczucie. Takie rzeczy ciężko jest oglądać na wideo, ale kiedy widzisz to własnymi oczyma- to straszne … . Tego nie da się zapomnieć, twarzy zabitych dzieci.+

    Z ukraińskich „mediów” słyszałem później, że dzieci same są winne, bo nie powinny grać w piłkę. Jednak jest odwrotnie: to ukraińskiej armii nie powinno tutaj być.

    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/tQyu7K7nSdA1.jpg

    IA: Ukraińskie strony internetowe, takie jak np. „Mirotworiec” (baza danych „wrogów Ukrainy” w tym dziennikarzy nie zgadzających się z działaniami władz w Kijowie. Za pomocą strony określane są dane osobowe, takie jak adresy, numery paszportów, telefonów, zdjęcia. Za jej pomocą Anton Geraszenko podżega do agresywnych działań nazistów, wymierzonych przeciwko ludziom z tej bazy danych) nazywają Ciebie polskim nacjonalistą. To prawda?

    DH: Oczywiście, że prawda!
    IA: Czym według Ciebie, jest polski nacjonalizm?

    DH: Nacjonalizm oznacza, że w kwestiach politycznych, społecznych i gospodarczych priorytetem są sprawy własnego kraju i narodu.
    Polska jest w Unii Europejskiej ponad 10 lat, został podpisany Traktat Lizboński według którego prawo Unii jest ważniejsze niż prawo Polski- to jest nie do zaakceptowania.
    Nacjonalizm to obrona własnego narodu. W 1928 roku (jeśli się nie mylę) Komintern przyjął dekret, aby wszystkie ruchy nacjonalistyczne w Europie nazywać faszystowskimi- ale to nie to samo. Jest ogromna różnica pomiędzy faszyzmem, narodowym socjalizmem, a szeroko pojętym nacjonalizmem. Nacjonalizm zasadniczo jest ideą, a dopiero potem ruchem politycznym. Jest on aktywną formą patriotyzmu.
    To nie wywieszenie flagi przez okno, bo akurat jest mecz- i koniec, bo wszystko dalej określa się dzisiaj mianem faszyzmu.
    Nacjonalista to ktoś kto robi coś dobrego dla swojego kraju, narodu, z pobudek politycznych, a nie prywatnych.
    IA: Jak ocenisz postawę Polaków wobec konfliktu w Donbasie?

    DH: Ludzie nie wiedzą co się dzieje. Ogromna większość mieszkańców Polski nie wie co się dzieje w Donbasie, po prostu nie ma o tym pojęcia.
    Dla przeciętnego odbiorcy nie ma nie ma innego przekazu jak taki, że „separatyści ostrzeliwują sami siebie”, a „Ukraina broni swojego kraju i Europy”.
    Jeżeli ktoś chce się czegoś dowiedzieć to już musi poświęcić swój czas i poszukać informacji w internecie- nie ma innego wyjścia.
    W oficjalnych mediach jest jedna zgodna ideologia: Donbas to terroryści, a nie kraj.
    Kiedy mówię ludziom, że tutaj funkcjonuje normalne państwo, to nie wierzą, myślą, ze to jakiś okupowany obszar.
    Jednak w przeciągu ostatniego roku wiele się zmieniło w stosunku Polaków do Ukraińców. Na dzień dzisiejszy mogę uczciwie powiedzieć, że większość moich rodaków nie akceptuje takiej Ukrainy. Takiej sytuacji nie było od zakończenia II Wojny Światowej. Nie mieliśmy tak wrogich relacji względem nich, aż do pojawienia się tam wirusa banderyzmu, jego odrodzenia się.
    My, Polacy nie możemy powiedzieć, że nam wszystko jedno. To co się wydarzyło na Wołyniu i nie tylko tam- normalny człowiek nie jest w stanie sobie tego nawet wyobrazić. I teraz nie można powiedzieć, że to tylko stara „karta historii”.+

    Powiedziałbym więc, że obecnie większość Polaków jest wrogo nastawiona wobec Ukrainy, ale o Donbasie nic nie wiedzą.

    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/zvVMIL9c_go2.jpg

    IA: Jak myślisz, co by się musiało wydarzyć, aby Polacy wybaczyli Ukraińcom?

    DH: Kiedy zaczynał się Majdan, a później dołączyli do niego banderowcy, Prawy Sektor (zakazana w Rosji organizacja) i im podobni, to ludzie w Polsce o tym nie wiedzieli.
    U nas mówiło się, że to nacjonaliści, ale walczący przeciwko Rosji, że bronią swojej ojczyzny i to fajne chłopaki. I tak było przez długi czas. Potem, były już prezydent Polski pojechał do Kijowa i w ten sam dzień przyjęto ustawę uznającą UPA (zakazana w Rosji) za bohaterów kraju.
    Czyli ci najbardziej odpowiedzialni za Rzez Wołyńska.
    I tego dnia Polacy otworzyli oczy. Zdali sobie sprawę z tego, że banderowcy, naziści, obecni na Ukrainie, to nie jest jakiś margines. Do tej pory myśleli, że to kwestia jednego batalionu, czy pułku, a cała reszta to wymysł „rosyjskiej propagandy”. Wkrótce zaczęły się odbywać demonstracje przeciwko takiej polityce, obecnie w Warszawie mają one miejsce każdego miesiąca.
    Dopóki nie wprowadzono tej ustawy, nie uznano UPA za bohaterów, nie podniesiono tego kultu do rangi państwowej- wszystko było w porządku. Stosunek Polaków do Ukraińców nie był wrogi.
    Gdyby teraz Ukraińcy stwierdzili: „chłopaki, tak, Wołyń to było ludobójstwo, przepraszamy i u nas nie będzie kultu morderców”- wtedy wszystko byłoby w porządku.
    To znaczy, ja mówię o relacjach pomiędzy zwykłymi ludźmi. Politycy to inna sprawa.
    IA: A teraz politycy polscy dogadują się z ukraińskimi?

    DH: Dzisiaj można odnieść wrażenie, że dla rządu w Polsce (celowo nie nazywam go rządem polskim) z rusofobii uczyniono główny interes państwa. Ale to nie tak. Obecna władza sprawowała już rząd około 10 lat temu i to jest ta sama władza, która ma chronić europejskie interesy. Aby Polska nie wyszła z Unii Europejskiej, bo za nią pójdą Czechy, Węgry Słowacja, a może i inne kraje. I UE po prostu już nie będzie. Oni stosują taktykę, że im więcej szczekają (jak psy) na Rosję, tym mniejsza szansa, że Polacy dostrzegą prawdziwego wroga, który jest na zachodzie, a nie na wschodzie kontynentu.

    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/S2fBLfuR0DI2-1.jpg

    IA: O ile wiem, wśród polskich nacjonalistów popularny jest pogląd, że Lwów to polskie terytorium, które musi być odzyskane. Tak jak Krym wrócił do Rosji.

    DH: Trudne pytanie, bo Lwów to nie jakieś tam miasto. To był ośrodek polskiej kultury na przestrzeni setek lat. Kiedy po I Wojnie Światowej trwała wojna z Zachodnio-Ukraińską Republiką Ludową, to priorytetem było, aby Lwów był w Polsce. Nikt nawet nie myślał, że może być inaczej. To tak, jakby stwierdzić, że St. Petersburg powinien być w Finlandii.
    Jednak na dzień dzisiejszy odzyskać te ziemie jest niemożliwym z dwóch powodów.
    Po pierwsze to globalny element polityki i rządu RP, któremu takie starania nie są potrzebne. Odzyskanie Lwowa to narodowy mit, mit odrodzenia narodu Polskiego, mocnego i silnego, który nie zamierza być niewolnikiem Unii Europejskiej. I rząd doskonale o tym wie.
    Druga kwestia: po co nam kilka milionów Ukraińców, którzy zawsze będą „piątą kolumną” w Polsce? Tam stale byłyby konflikty, zamachy, to zupełnie niepotrzebne. Chociaż jeżeli by oni wszyscy wyjechali np. gdzieś na Madagaskar, to ja problemu nie widzę (śmiech).
    IA: Jak myślisz, której kulturze bliżej do polskiej? Ukraińskiej, czy rosyjskiej?

    DH; Zorian Dołęga-Chodakowski, polski XIX-wieczny filozof, stwierdził, że my zawsze chcieliśmy być częścią Zachodu, a czuliśmy w sobie Wschód i na koniec sami staliśmy się sobie obcymi. Niestety to prawda. Polska kultura jest częścią świata zachodniego, ale w nas jest słowiański żywioł, którego zachód nie był w stanie zabić. To tkwi wewnątrz nas.
    Ukraińska kultura jest kulturą ruską, bardzo bogatą, ale z niej ulepiono nowy naród. Ponieważ ruski, polsko-ruski lud jaki był na ziemi kijowskiej, został zabity przez Austriaków, aby mogli utworzyć naród ukraiński. Naród ukraiński, który byłby wrogim zarówno przeciwko Polakom (bo „galicyjska” autonomia stanowiła problem w imperium Habsburgów), jak i Rosjanom- carat był przecież wrogiem Austrii.
    Co by jednak nie powstało, dzisiaj Ukraińcy sami nie wiedzą kim są. Czy jest im bliżej do ruskich w rozumieniu starej Rusi Kijowskiej, czy bliżej Polaków, starej pierwszej Rzeczypospolitej, w której wszyscy byli obywatelami- Polakami, także Rusini. To tak jak dzisiaj się mówi w Rosji o Ruskich i Rosjanach. Z jakiegoś powodu historycy pomijają ten wątek.
    Powiedzieć, czy bliżej nam do kultury ukraińskiej, czy rosyjskiej- nie mogę odpowiedzieć, taka kwestia nie istnieje.
    Kultura polska leży na granicy Wschodu i Zachodu, ale są w niej nasze wspólne elementy- wszechsłowiańskie. Kultura ukraińska stanowi mieszaninę polskiej, węgierskiej i rosyjskiej- ciężko dzisiaj określić czym ona jest. Oni mają jeszcze czas, aby stworzyć coś swojego.+

    Zwiazki pomiędzy kulturami polską, a rosyjską były zawsze. Mickiewicz i Puszkin tworzyli w tym samym czasie i rywalizowali o to kto jest najlepszym słowiańskim poetą.

    http://novorossia.today/wp-content/uploads/2016/10/QuvKSsbbfZI3.jpg

    IA: Według Ciebie, lud Donbasu to Ukraińcy, czy Rosjanie?

    DH; To Rosjanie. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to może przyjechać i samemu zobaczyć w jakim języku tutaj ludzie mówią, jaki jest ich stosunek do Rosji, jej historii, ale bardziej bym powiedział, że wobec Związku Radzieckiego. Więcej ludzi wspomina właśnie ZSRR, a nie samą Rosję. Mentalność jest całkowicie inna, a ludzie czują się Rosjanami.
    IA: Jesteś tutaj od dłuższego czasu, znasz sytuację od wewnątrz. Jak uważasz, jak to się wszystko rozwinie. Donbas wróci do Ukrainy, będzie częścią Rosji, czy może niepodległym krajem?

    DH: Jeżeli Donbas miałby wrócić do Ukrainy, to znaczyłoby (ile teraz mamy żołnierzy? 50 tysięcy? Nie mniej), że pierwszą rzeczą, którą należałoby zrobić to rozbroić np. 40 tysięcy z nich. Oni po prostu powstaną. Za nimi powstaną ludzie i po prostu wyjdą na ulice. Jeżeli rozpocznie się ukraińskie natarcie, albo zapadnie decyzja, że Donbas wraca do Ukrainy, ja również będę walczył z bronią w ręku. Donbas nie może wrócić do Ukrainy. Nie po to ludzie ginęli nie tylko na froncie, nie za to dzieci zginęły na boiskach, nie po to ludzie ginęli czekając na pomoc socjalną w kolejce.
    Nie. Nie ma takiej możliwości. Co najważniejsze jednak, uważam, że naród Donbasu musi sam zdecydować czego chce. Mam na myśli nie tylko lud Donbasu w granicach dwóch republik jakie są obecnie, ale w granicach dawnych obwodów: donieckim i ługańskim. To minimum.
    Jest przecież projekt Noworosja. To byłoby najlepsze, gdyby powstała Noworosja jako konfederacja dawnych obwodów. Mam nadzieję, że tak się wkrótce stanie.
    Moim zdaniem, jeżeli ktoś mówi o przyłączeniu Donbasu do Rosji- to zdaje broń. Nie możemy porzucić Sławiańska, Kramatorska, Charkowa, Odessy i powiedzieć: chłopaki róbcie co chcecie, my idziemy do Rosji, a was poddajemy. Co będzie z tysiącami ludźmi, którzy przyszli walczyć i żyć tutaj? C o im powiedzieć? Już nigdy nie zobaczycie swoich domów? Nie widzę takiej możliwości. Myślę, że tego nie da się rozwiązać na drodze pokojowej. Nie po to Zachód, a konkretnie USA, stworzyli ten konflikt, aby go tak zwyczajnie poddać.+

    IA Novorossia
    http://novorossia.today/145112-2/
  • @lorenco 19:34:25
    Ave. https://www.youtube.com/watch?v=zWQcLYEhd3s
  • @Docent zza morza 17:14:06
    Proszę zobaczyć jak to wygląda .Przykro mi że Pan tego nie widzi .Polecam całość .Pozdrawiam. https://www.youtube.com/watch?v=KQUZ2-g7j4c
  • @lorenco 19:34:25
    Wielkie dzięki Lorenco za ten tekst! Świetny wywiad szczególnie zacytowane słowa Dołęgi-Chodakowskiego "My zawsze chcieliśmy być częścią Zachodu, ale czuliśmy w sobie Wschód i na koniec sami staliśmy się sobie obcymi" i Dawid Hudziec: "Polska kultura jest częścią świata zachodniego, ale w nas jest słowiański żywioł, którego Zachód nie był w stanie zabić...". Co ma z tym wspólnego "Bóg Słowian Perun zbiera złom" - WSZYSTKO... Przed chwilą odsłuchałam, bo youtube mi się wtedy zaciął. Jesteś genialny!
  • @NewMentor 19:26:08
    Świetna charakterystyka! Oj mamy tu "dobrych wujków" oj mamy!
    Niektórzy to nawet Polski na oczy nie widzieli lecz wszystko lepiej wiedzą i nas pouczają, bo my rodząc się i żyjąc w PRL przepełnieni jesteśmy "komuszyzmem", więc muszą to z nas wytępić :)
  • @Repsol 20:42:20
    Mam nadzieję, że nowy dowódca Sparty będzie tak wybitnym dowódcą jakim był Motorola. Dzięki za wideo, pozdrówka:)
  • @Repsol 21:29:47
    Babcia płacze szczęśliwa że dostała pieniądze i zaraz się martwi: a może komuś innemu są bardziej potrzebne? Dziadek także się rozpłakał: oni przeżyli II WŚw. teraz ci, z którymi było im żyć w jednym kraju, chcą ich zniszczyć.
    Przepisałem adres PayPal podany w filmiku, gdzie można przekazać nawet drobne pieniądze dla takich babć z Donbasu, zawsze były problemy z przekazaniem datków, Anatolij Szarij jest całą duszą od początku z Donbasem, jest porządnym Ukraińcem, pokazuje prawdę w swoich filmach, ma przechlapane u kijowskiej junty, można mu zaufać w 100 procentach że pomoc przekaże potrzebującym:
    Adres PayPal anatolijsharij8@gmail.com
    A "dobre wujki" niech się nie ważą blokować tego adresu!!!
  • @Khaja82 21:33:16
    Khaja, Polacy są wspaniałym narodem, tylko ciągle zagubionym.
    Można tylko pozazdrościć Dawidowi Hudźcowi, że jako Polak walczy po słusznej stronie. Miejmy nadzieję, że nadal tylko kamerą i słowem i nie będzie musiał walczyć z bronią w ręku...
    I czy my z powrotem odnajdziemy w swoich słowiańskich duszach Peruna?
    Pozdrawiam Cię Serdecznie:)
  • @Autor and @lorenco
    "To, co mówią o zamachu na Motorolę The Saker, Southfront i Shary, nie trzyma się kupy,...". -

    --- Nie trzyma się kupy i dziwię się, że The Saker, Southfront i Shary rozsiewają idiotyczne plotki. To się powtarza przy każdym zamachu. Ileż to spadało na Płotnickiego, przynajmniej do czasu, gdy sam stał się obiektem zamachu. Realia i logika każą widzieć ukraińską rękę i zachodnią głowę w tych atakach na dowódców armii DRL /ŁRL. Wszelkie inne objaśnienia mają swój rodowód w Kijowie.

    Z serdecznym pozdrowieniem.
  • @zygmuntbialas 02:17:41
    To jest proste: zabijają znamienitych ludzi, bardzo ważnych dla Republik a potem judzą i mieszają.
    To typowe dla banderowskiego nasienia i ich mocodawców.
    Osłabić Republiki i skłócić.
    Noworosja to jednak nie ich poziom.
    Oni są za głupi aby zniszczyć Noworosję.
  • @lorenco 03:16:27
    "... zabijają... judzą i mieszają. To typowe dla banderowskiego nasienia i ich mocodawców". -

    --- TAK.
    Wszelkie inne tłumaczenia są nieuczciwe.
    I dziwię się Sakerowi (ur. w końcu w Monachium).
    I dziwię się zespołowi South Front.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930