Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3994 posty 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Miłość przez gwałt

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Polska publicystka Agnieszka Barbara Bednarz na łamach Sputnika o liście polskich polityków „Do Braci Ukraińców”. Tekst jest trochę stary – z lipca br. - ale ciągle ważny.

 

„Do Braci Ukraińców" - to list-apel opublikowany w sieci 4 lipca i podpisany przez grupę 45 polskich polityków. Jego sygnatariuszami są m.in. trzej byli prezydenci Polski (Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski) i 5 byłych ministrów RP (Cimoszewicz, Olechowski, Rotfeld, Sikorski, Kowal):

W ich spokojnej wiosce Stepan miał opinię psychopatycznego zbira. Kiedyś wymordował całą rodzinę, której dom chciał przejąć. Z uśmiechem na twarzy zabił dziadków i rodziców 12-letniej Natalki, a ją samą brutalnie zgwałcił na oczach młodszego rodzeństwa. Potem trójkę najmłodszych dzieci zabił: 4-miesięcznym Piotrusiem rzucił o ścianę, 2-letniej Zosi rozdeptał główkę, a w brzuch 9-letniej Oli wbił rozbitą butelkę po bimbrze. Długo umierała, krwawiąc i jęcząc, gdy Stepan kolejny raz gwałcił jej siostrzyczkę. Natalka przeżyła i po wielu latach upomniała się o karę dla oprawcy.

Stepana uniewinniono. Sąd stwierdził, że Stepan jest teraz wrogiem wroga — czyli przyjacielem. Natalce poradzono, by pokochała Stepana, a jego samego przeprosili za bezczelność dziewczyny domagającej się sprawiedliwości. W myśl poprawności przeproszono go też za rany, jakich doznał od broniącej się przed mordem rodziny. Przeproszono w imieniu jego ofiar. Domów takich jak Natalki zniszczył „Stepan" ok. 20 tys., mordując w nich ponad 120 tys. niewinnych i bezbronnych ludzi. To nic, że było to dawno — żyją jeszcze świadkowie tych mordów. Zamiast „Stepana" moralnie ukarano „Natalkę".

Na kilka dni przed uroczystościami mającymi uczcić pamięć tysięcy ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach z terenów Wołynia i Małopolski Wschodniej. „Do Braci Ukraińców" — to list-apel opublikowany w sieci 4 lipca i podpisany przez grupę 45 polskich polityków. Są wśród nich duchowni, dyplomaci, przedsiębiorcy, dziennikarze. Jego sygnatariuszami są m.in. trzej byli prezydenci Polski i 5 byłych ministrów spraw zagranicznych RP. Jeden z moich fejsbukowych Znajomych napisał, że list „obraża jego Rodzinę" — ofiary ukraińskich zbrodni. Choć moja rodzina nie ucierpiała podczas krwawych wydarzeń 1943 i 1944 r., to rozumiem rozgoryczenie, cierpienie i moralne upodlenie Rodziny mojego Kolegi.

Apel „do Braci Ukraińców” jest swoistą odpowiedzią na list wystosowany do Polaków przez grupę polityków ukraińskich na początku czerwca br. Tego polskiego, będącego odpowiedzią, nie potrafię ocenić inaczej niż jako ruch czysto polityczny, obliczony na doraźny efekt nie w polityce międzynarodowej czy w relacjach z Ukrainą, lecz mający odgrywać „jakąś" rolę na polskiej scenie politycznej. Charakterystycznym jest, że grono 45 sygnatariuszy stanowią osoby tworzące — obecne środowisko opozycyjne lub z nim kojarzone. Tak samo jak obecna opozycja krytykuje rządzącą partię Prawo i Sprawiedliwość za taniec na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej, tak identyczny zarzut można, a nawet trzeba, postawić pomysłodawcom i sygnatariuszom listu-apelu „Do Braci Ukraińców". Zatańczyliście, panowie, disco polo na grobach bestialsko pomordowanych Rodaków.

List, który tak mnie zbulwersował, jest wyważony, rozmyty, zachowawczy, grzeczny; właściwie jest nawet „pusty" w treści. Ale tylko pozornie pusty. Jego faktyczne przesłanie ukryte jest między gładkimi słowami. Poniżej najważniejszy fragment listu, w którym celowo wykreśliłam to, co stanowi nieudolną próbę rozmycia jego faktycznego, podłego przekazu. „Ozdobniki" zaznaczyłam w tekście odrębnym drukiem. „(…)  Na rzecz pojednanianiestrudzenie działaliJerzy Giedroyc i Jacek Kuroń, a także prezydenci naszych państw.Apelujemy do społeczeństw i parlamentów obu krajów, by nie zapominano o ich naukach. Wina wymaga zadośćuczynienia, którymw relacjach między naszymi narodami jest wykuwanie prawdziwego braterstwa. Na przekór polskiej i ukraińskiej małoduszności, w dobrych, ale też wzłych czasach, które, być może, nadchodzą na naszą wspólną Europę, zagrożoną nacjonalizmami i rosyjskim imperializmem”. Po odrzuceniu skrótów przesłanie jest czytelniejsze: „Na rzecz pojednania działali prezydenci naszych państw. Wina wymaga zadośćuczynienia, którym jest wykuwanie prawdziwego braterstwa w czasach, które nadchodzą na naszą wspólną Europę, zagrożoną nacjonalizmami i rosyjskim imperializmem".

Tu sobie coś wyjaśnijmy. „Na rzecz pojednania działali prezydenci naszych państw". Tak, Panie prezydencie Kwaśniewski. Działał też prezydent Ukrainy — Wiktor Juszczenko, którego wspierał Pan, gdy objął władzę po prezydencie Leonidzie Kuczmie. To ten sam prezydent, który podpisał się pod listem, na który teraz Pan odpowiada. I to ten sam prezydent, który w ostatnich dniach swojego urzędowania uhonorował kata Polaków Stepana Banderę tytułem „Bohatera Ukrainy". Pięciokrotnie — jako prezydent RP — przepraszał Pan Ukraińców za „Akcję Wisła". A ile razy Ukraińcy przeprosili nas za Banderę? Nie pamięta Pan? To może Pan Prezydent Komorowski pamięta? Też nie? No właśnie… Rozumiem, że pięciokrotnie przepraszać Ukraińców za „Akcję Wisła" było ciężko. Czy to otarciu łez posłużyły Panu ciężkie miliony płynące do pańskiej fundacji AMICUS EUROPAE od ukraińskiego biznesmena Wiktora Pinczuka — prywatnie zięcia byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy? Wyjaśnijmy też Polakom: tytułu „Bohatera Ukrainy" został Bandera pozbawiony za prezydentury Wiktora Janukowycza — prezydenta Ukrainy obalonego dzięki zaangażowaniu i Pana, i przynajmniej 10 sygnatariuszy listu, który tak mnie irytuje. I dalej: następcą obalonego Wiktora Janukowycza został obecny prezydent Ukrainy — Petro Poroszenko. W ramach działalności „na rzecz pojednania" — przyznał on uprawnienia kombatanckie mordercom Bandery z UPA. To tak ogólnie w temacie „nauk prezydentów". „Wina wymaga zadośćuczynienia, którym jest wykuwanie prawdziwego braterstwa". Nie znam satyryka, który pokusiłby się o podobną przewrotność. O bezczelność wręcz!

Panowie prezydenci — Wałęsa, Kwaśniewski, Komorowski, premierze Cimoszewicz: wszyscy macie córki. Namówcie je, by zostały nałożnicami naćpanych zwyrodnialców z batalionów AZOV bądź AIDAR. Jeśli uzurpujecie sobie prawo do „wykuwania braterstwa przez cudze cierpienie", zapytajcie córki o zdanie… I zamilczcie w imię pamięci ponad 100 tys. polskich niewinnych ofiar. (…) „w czasach, które nadchodzą na naszą wspólną Europę, zagrożoną nacjonalizmami"  (…). No, zaraz, zaraz. Jestem młoda, ale nie aż tak, żeby nie pamiętać wydarzeń sprzed 2 lat. Czy to właśnie nie nasilający się ukraiński nacjonalizm był zarzewiem wydarzeń donbaskich i krymskich? Czy nie pamiętacie tzw. ustawy językowej zakazującej mniejszościom posługiwania się swoim językiem? Czy to nie portrety Bandery i flagi UPA na kijowskim Majdanie dzieliły ukraińskie społeczeństwo? Czy to obalony Janukowycz uczynił z morderców UPA kombatantów, czy jego następca? Dlaczego upieracie się, że Polacy są idiotami? (…) „Europę, zagrożoną (…) rosyjskim imperializmem". Przecież to perfidne, by dla osiągnięcia doraźnych (i bardzo wątpliwych) korzyści na krajowej scenie politycznej szczuć jeden naród na drugi! Panie ministrze Rotfeld: szczuje Pan w imię „pojednania"? Panie premierze Cimoszewicz: czy w kwietniu tego roku nie stanął Pan na czele IZBY TOWARZYSTWA GOSPODARCZEGO POLSKA—ROSJA? Czyżby w ciągu 2 miesięcy wydarzyło się coś tak szczególnego, by postawić Rosji zarzut „imperializmu"?


 List „Do Braci Ukraińców" służyć miał — jak rozumiem — pojednaniu Polaków i Ukraińców. Pojednaniu, którego jestem bardzo gorącą zwolenniczką! Dziwi mnie więc, że jedynym państwem — poza Polską i Ukrainą — do którego odwołali się autorzy listu, jest Rosja. Tylko czy za rzezie na Wołyniu i późniejsze rzezie na obszarach Galicji Wschodniej winę ponosi Armia Czerwona, czy UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia? Na koniec uwaga niejako wyprzedzająca ewentualne przyszłe wydarzenia. Tekst swój publikuję w portalu „Sputnik". Rosyjskim portalu. Gdyby więc przyszło komuś do głowy polemizować z jego treścią, użyje zapewne znanych i głupich argumentów, które przedstawię hasłowo: „wojna hybrydowa", „terroryzm informacyjny", „V kolumna", „wykorzystywanie starych zaszłości", „jątrzenie", "skłócanie Polaków i Ukraińców". OK, niech tak będzie. Pamiętajcie tylko, że żaden Rosjanin nie skłaniał autorów do napisania Listu i nikt z redakcji „Sputnika" nie uczestniczył w jego redagowaniu.


KOMENTARZE

  • Zawsze
    nie bać ukrainę!
  • Panie Bogusławie
    jacy oni dla nas bracia? Ja rozumiem że jak RON władał tą kraina to ludziska mieli przechlapane bo byli dojeni na max ale ludziska w Koronie tak samo byli dojeni i nigdy do takich bestialstw jak na upadłej nie dochodziło. Ja się nie chcę z nimi jednać i bratać, mają na kolanach z kijowa zasuwać do Warszawy i błagać o wybaczenie. Im gorze4j na upadłej tym lepiej dla nas, swoją drogą widzę że hitlerowskie media t.j. onet i wp zaczęły judzić .
  • @czerwony baron 20:24:54
    "Ja rozumiem że jak RON władał tą kraina to ludziska mieli przechlapane bo byli dojeni na max ale ludziska w Koronie tak samo byli dojeni i nigdy do takich bestialstw jak na upadłej nie dochodziło."

    - jeśli Ukraińcy byli przez Polaków "dojeni na maxa" no to kogo może dziwić, że chcieli się Polaków pozbyć?
    A to, że w Koronie Polak doił Polaka to była sprawa wewnętrzna, między Polakami.
    I to jest zasadnicza różnica.

    Do jakich bestialstw dochodziło w Polsce między Polakami po II wojnie wiemy choćby z działalności " przeklętych". Są dokumenty na ten temat obrazujące skalę ich zbrodni, jak wiązanie rąk drutem kolczastym przed "przeczytaniem wyroku" i bestialskim zamordowaniem Polaka przez tych "przeklętych", zbiorowe gwałty nawet na ciężarnych Polkach, podpalanie domów, ćwiartowanie tzw. komuchów i tak dalej, bez żadnych ograniczeń.
    Bestialstwo nie jest żadną cechą narodową Ukraińców, lecz jest cechą bestii w ludzkiej skórze, bez względu na narodowość.
    Tacy np. usmanie torturują jeńców także obecnie, na bieżąco, ale to Polakom nie przeszkadza się z usmanami przyjaźnić i nawet modlić do ich dolara.
    Polacy przez wieki upodlali Ukraińców i wykorzystywali ich pracę do własnego bogacenia się, a teraz tęskną za "kresami" i tymi wybudowanymi rękami Ukraińców majątkami. Skąd więc to zdziwienie, że w Ukraińcach nagromadziła się nienawiść do Polaków i chęć zemsty za zniewolenie?
    Jeżeli Polacy tak krytykują za to Ukraińców, to jak należy traktować polski ruch oporu przeciw Niemcom, organizujący zamachy i zabijający Niemców skrytobójczo w ramach walki z okupantem? Czy Kutschera rozerwany granatem na strzępy to ładniejszy widok niż Polak rozpruty siekierą przez Ukraińca?
    Dlaczego Polacy nie poprosili Niemców, żeby opuścili grzecznie Polskę? dlaczego z nimi walczyli?
    A Ukraińcom odmawiają prawa do pozbycia się okupanta z własnej ziemi?

    Teraz niech się Polacy zastanowią, dlaczego tylu Ukraińców mgło przyjechać do Polski, dlaczego mają wsparcie finansowe, dobrą pracę a część z nich zajmuje wysokie stanowiska? Kto im to umożliwił? czyżby nienawidzący ich Polacy?
    No przecież nie. A więc w Polsce czynne są inne siły, działające na niekorzyść Polaków. Ale kto wie, czy fakt osiedlania się Słowian-Ukraińców w Polsce nie będzie na dłuższą metę dla Polaków korzystny?
    Polacy wyrzekli się ojczyzny i wolą pracować na Zachodzie. I tam rodzić dzieci.
    A ziemie słowiańskie zdobyte przez Armię Czerwoną zasiedlają masowo Słowianie-Ukraińcy. To przecież lepiej, niż mieli by nasze ziemie zająć wrogo do nas nastawieni Niemcy.
    Dobrze byłoby, gdyby Słowianie odzyskali swoje pradawne ziemie aż po Łabę. Ale nie ma ich kim obsadzić, ponieważ Słowianie są w rozproszeniu i niezdolni do wspólnego działania.
    No to jednak najlepiej byłoby, gdyby każdy został u siebie, jak jest w obecnych granicach, to wiele nieszczęść zostało by ludziom zaoszczędzone.
    W interesie Polaków jest ścisła i dobra współpraca ze Słowianami, także Ukraińcami.
    Polacy powinni pamiętać, co powiedział Jezus Chrystus: "kto jest bez winy, niech rzuci pierwszy kamień".
  • @alcest 10:22:05
    No...zatkalo mnie....

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930