Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3908 postów 1832 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Pomysłowa uwodzicielka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ZATOKA BOTANIKI (04): Tytuł działu nawiązuje do słynnej historii Botany Bay w Australii. W poniedziałkowych wpisach o przyrodzie dziś także fascynujące odkrycie botaników.

 

 

Fot.1  Uwodzicielskie umiejętności wielu roślin są od dawna znane botanikom. Na zdjęciu nowo zdemaskowana i bardzo pomysłowa uwodzicielka: świecznica (Ceropegia sandersonii). 

 

Uwodzicielskie umiejętności wielu roślin są od dawna znane botanikom. Rośliny wiatropylne mieć ich nie muszą, bo ich lekkie pyłki rozsiewa nie tylko wiatr, ale zwykłe ruchy nagrzewającego się powietrza. Ale rośliny kwiatowe muszą się nieźle starać, aby zwabić do siebie owady, które roznoszą ich dużo cięższy pyłek. Przeważnie wabią je do swych pięknych kwiatów upojnym zapachem słodkiego nektaru, którym żywią się niezliczone gatunki pszczół, trzmieli, muchówek, motyli, chrząszczy, a nawet całkiem sporo ptaków. Wchodząc lub siegając do kielicha kwiatów po nektar, owady – zwłaszcza te pokryte puszkiem, jak pszczoły albo trzmiele - muszą się przy tej okazji utytłać w czepliwym pyłku, który potem zanoszą i zostawiają na słupku wewnątrz kolejnego kwiatu. W ten sposób, nawet o tym nie wiedząc, wykonują one akt seksualny w zastępstwie kwiatów, które same pójść do innych kwiatów - aby je zapłodnić - nie mogą.  

 

Fot.2. Stapelia grandiflora

Królestwo roślin pełne jest jednak nie tylko słodkich uwodzicieli, ale i cynicznych oszustów. Są kwiaty, które śmierdzą udając rozkładające się mięso, jak np. Stapelia grandiflora (Fot.2.) z rodziny toinowatych (Apocynaceae) z Afryki południowej, niesłusznie uważana czasem za kaktus, albo bukietnica Arnolda (Rafflesia arnoldi, Fot.3), czyli raflezja z Indonezji, największy kwiat na świecie (1 metr średnicy i 10 kg wagi). W ten sposób wabią one do siebie padlinożerne chrząszcze i muchy, a następnie obdarowują je wtedy swoim pyłkiem.

 

Fot.3. Rafflesia arnoldi

Jedne rośliny oszukują, aby owady zwabić, a inne – aby je odpędzać. Amerykańskie męczennice (słynna  Passiflora, Fot.4), ulubione przez wiele gatunków motyli jako pokarm dla ich gąsienic, bronią się przed nimi wytwarzając na swych liściach specjalne kropki, które wyglądają tak, jakby już jakieś inne samice owadów złożyły na nich swoje jajeczka (Fot.5), co ma zniechęcać następne. Jeszcze inne rośliny, jak muchołówka amerykańska (Dionaea muscupula) (Fot. 6)  z rodziny rosiczkowatych (Droseraceae), wabią do siebie owady nie po to, by się dać zapylić, ale aby je zamknąć między listkami i pożreć.

 

Fot.4. Passiflora

Ostatnio dwoje niemieckich badaczy – dr Stefan Dotterl z uniwersytetu w Salzburgu i pani Anne-Marie Heiduk z Bayreuth wykryli, jak się wydaje, jeszcze jedną ale o wiele bardziej bardziej wyrafinowaną sztuczkę oszukańczą u roślin. W magazynie Current Biology opisują oni roślinę z rodziny toinowatych (Apocynaceae) zwaną świecznicą (Ceropegia sandersonii, Fot. 7), która używa sygnałów chemicznych aby wabić drapieżne muchówki udając, że wewnątrz jej kwiatów leżą ranne owady, którymi owe muchówki się żywią.  

 

Fot.5 Liście męczennicy

Na pierwszy rzut oka świecznica, która ma stożkowate kwiaty nakryte od góry daszkiem (stąd angielska nazwa ‘parachute plant’, albo ‘umbrella plant’) wewnątrz uzbrojone w szpileczki sterczące do dołu, sama wygląda na roślinę mięsożerną jak nasza rosiczka. Ale nie jest, choć jej do tego niedaleko. Owady, które wejdą pod daszek do środka tego kwiatu wpadają do studzienki z pyłkiem i z uwagi na wspomniane szpileczki nie mogą się z niego wydostać dopóki kwiat nie zacznie więdnąć. Do tego czasu są dokładnie umączone pyłkiem jak pomocnik młynarza i po uwolnieniu się z pułapki wynoszą go do innych kwiatów.

 

Fot.6. Muchołówka amerykańska

Powstaje jednak pytanie dlaczego owady tam wchodzą, skoro świecznica nie wydziela żadnego z klasycznych zapachów - słodkiego nektaru lub gnijącego mięsa – którymi rośliny zazwyczaj wabią swych zapylaczy. Aby odpowiedzieć na to pytanie, badacze zadali sobie pomocniczo dwa następne: Jakie owady przyciąga świecznica? Jakie lotne związki – o ile w ogóle – wytwarza ta roślina, które miałyby atrakcyjną wartość zapachową?

 

Fot. 7. Świecznica

Obserwując ofiary dziko rosnących świecznic w ich ojczyźnie, którą jest  południowa Afryka – głównie RPA i Mozambik – Dotterl i Heiduk odkryli, że większość uwięzionych w kwiatach owadów to muchy z rodzaju Desmometopa (Fot.8) mające szczególne upodobanie do wysysania płynów, jakie wysączają się z pszczół poranionych pazurami pająków.

 

Fot. 8. Mucha Desmometopa

Jednocześnie, uważna analiza związków chemicznych wydzielanych przez ceropegię Sandersona i przepuszczonych w laboratorium przez chromatograf gazowy pozwoliła wyizolować molekuły czterech związków chemicznych, których dotąd u roślin nie spotykano. Chodzi o diheptanon, geraniol, dinonanol i octan di-oktenylu. Badacze schwytali następnie kilka zerujących pszczół, włożyli je do probówek i poszturchali trochę czubkiem szklanej pipety naśladując atak pająka. Okazało się, że i pszczoły wytworzyły dokładnie te same cztery związki. A kiedy Dotterl i Heiduk wystawili pułapki z tymi czterema związkami na zewnątrz, natychmiast zleciała się do nich cała grupa muszek Desmometopa.

 

Fot.9. Ceropegia sandersoni od góry

Dokładniejsze badanie danych apiologicznych (tj. dotyczących badań nad pszczołami) ujawniło, że związki te były jednak znane już wcześniej pszczołoznawcom. Gruczoły szczękowe tych owadów wytwarzają diheptanon, gdy zamierzają one gryźć drapieżnika, a poza tym związek ten ma działanie osłabiające  takich wrogów ula jak larwy drapieżnych ciem i roztoczy, w tym warrozy. Pozostałe trzy związki to sygnały alarmowe, jakie uwalniają pszczoły walczące o życie, które mają ostrzec resztę rodziny o niebezpieczeństwie. Razem te cztery związki chemiczne są mocnym i czytelnym komunikatem o treści „pszczoły w opałach”, który jest jakby gongiem wzywającym muchy Desmometopa na obiad. To, że świecznica umiała ten sygnał zauważyć u owadów, zrozumieć jego znaczenie i naśladować ich wytwarzanie dla własnych korzyści jest kolejnym przykładem niezwykłych możliwości roślin, a może nawet ich inteligencji. Czegoż to my jeszcze nie wiemy o przyrodzie wokół nas…

BJ

 

W cyklu ZATOKA BOTANIKI  na moim blogu ukazały się dotychczas:

01.Towarzyskie gusta roślin (9.09.2011)

02.Robot jak roślina (17.09.2013)

03.O inteligencji roślin (3.05.2015)

04.Pomysłowa uwodzicielka (17.10.2016)

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031