Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3728 postów 1777 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Łapacze snów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

OKOLICE ANTROPOLOGII (53) Łapacz snów (dreamcatcher) dawny amulet niektórych plemion indiańskich z Ameryki Północnej, obecnie także popularna nie tylko w Ameryce ozdoba o charakterze etnicznym. Do czego służył i jakie miał znaczenie?

 

Nawet ci z nas, którzy w dzieciństwie zaczytywali się o Indianach, rzadko znają ten przedmiot. Podobnie jak woreczek z „lekami”, czyli osobistymi amuletami, stanowił on ważny element kultury Indian prerii, gdzie wiara w prorocze wizje i moc snów była bodaj największa na świecie. Zawieszona w namiocie okrągła siatka  z podwieszonymi piórami miała zatrzymywać bardzo pożądane duchowe wizje i intuicyjne natchnienia.

Zgodnie z tradycja łapacz snów składa się z sieci wplecionej w okrąg wykonany ze sprężystego drewnianego pręta (najczęściejwierzby). Spotykane są też łapacze w kształcie kropli wody i łapacze trójwymiarowe. Wewnątrz ramy wpleciona jest schodząca się spiralnie ku środkowi podobna do pajęczyny sieć ze zwierzęcych ścięgien, włosia lubdługiego, wąskiego rzemienia z surowej skóry. Amulet przyozdobiony jest zwykle piórami, paciorkami i innymi ozdobami, którym Indianie przypisywali określone właściwości magiczne.Mówi się też, że kolisty kształt jego ramy symbolizuje cyklicznie powtarzający się krąg czasu, Matkę Ziemię, cztery strony świata, w których żyją ludzie. Sieć wyobraża jedność rodziny ze wszystkimi jej powiązaniami, zaś supły i węzły - więzy rodzinne.

Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem lub przy wejściu do indiańskiego domostwa w miejscu, w którym mogły ich dosięgnąć poranne promienie słoneczne. Niektóre plemionaIndian(m.in. Kri, Odżibwa) wierzyły, że sny nawiedzające śpiących w domu, zarówno te dobre, jak i złe, zsyłane są z ciemnego, nocnego nieba i muszą przejść przez amulet. Złe sny, jako te wielkie i niezdarne, wpadają w sieć i grzęzną w niej, by pod wpływem promieni porannego Słońca wyparować wraz z rosą. Dobre sny, jako małe i sprytne przeciskają się i po piórze spływają delikatnie na śpiącego, uprzyjemniając mu odpoczynek.

 

Roy Winters z Muzeum i Centrum Sztuki Indian Sioux znajdującego się w Rapid City twierdzi, że łapacze snów pochodzą najprawdopodobniej od Indian Odżibuejów (Chippewa) z Michigan i Minnesoty. Potwierdzają to inni badacze powołując się na bogatą tradycje gawędziarstwa i mitologię tego dużego do dziś plemienia. Frances Densome na początku XX wieku prowadziła badania nad kulturą Indian Chippewa. Zebrane wtedy informacje opublikowała w 1979 roku w książce "Chippewa Customs". Opisała tam między innymi używany przez tych Indian przedmiot podobny do pajęczej sieci, zawieszany zwykle na obręczy dziecięcej kolebki. Miał on chwytać zło, tak jak pajęczyna chwyta wszystko, co w nią wejdzie. Robiony był on z około dziewięciocentymetrowej obręczy, wypełnionej siecią sporządzaną z łodyg pokrzywy, zafarbowanych na czerwono. Jednak sposób utkania sieci znacznie różnił się od tego, jaki dziś znamy.

Znana opowieść tych Indian mówi o tym, jak to mityczna matka ludzi - Asibikaashi (Kobieta Pająk) pomagała swym dzieciom opanować siły przyrody. Wtedy to u zarania narodu Indian Chippewa, wszystkie ich narody żyły w jednym miejscu na Wyspie Żółwia. Kiedy jednak rozproszyli się po czterech stronach Ameryki Północnej, Asibikaashi nie była już w stanie móc odwiedzać wszystkie kolebki. Dlatego też matki, siostry i babcie zapoczątkowały zwyczaj tkania dla każdego noworodka magicznych pajęczyn. Używały do tego wierzbowych obręczy i ścięgien, lub sznurków robionych z roślin. Okrągły kształt łapacza miał symbolizować drogę, jaką Giizis (Słońce) musi pokonać na niebie w ciągu każdego dnia. Prawidłowa liczba miejsc, w których sieć łączy się z obręczą, wynosi osiem, ze względu na osiem nóg Kobiety Pająka (czasami siedem ze względu na siedem wielkich i starych proroctw, ale o jakie tu proroctwa chodzi, tego nie wiem, a jeszcze częściej – dziewięć, z uwagi na tradycję New Age). Asibikaashi po dziś dzień troszczy się o swoje dzieci, ludzi Ziemi. Od tysiącleci też buduje o świcie swoje schronienie. Budząc się o tej porze, można być świadkiem cudu, w którym pierwsze promienie Słońca w postaci jasnych iskierek więzione są na kroplach rosy wiszących na pajęczynach.

Inna przypowieść  Odżibuejów mówi o tym, że kiedyś ludzi dręczyły koszmary senne. Wielu starców - mędrców i szamanów próbowało na wszelkie sposoby rozwiązać ten problem, ale żadnemu z nich to się nie udawało. Zwołano więc naradę. W czasie jej trwania jeden ze starców miał wizję, w której ukazała mu się pajęczyna rozpięta na obręczy, ozdobionej świętymi piórami i koralikami. Miała ona więzić złe sny, a przepuszczać jedynie te dobre. Starcy wzięli się więc do roboty i stworzyli łapacze snów na sposób ukazany w wizji. Kiedy ludzie zaczęli ich używać, złe sny odeszły.

Densmore wspomina też, że podobne magiczne obręcze tkali Indianie Pawnee (Paunisi). Miały one przedstawiać duchową Kobietę Pająka, która miała pieczę nad bizonami.
Półkoliste ramki z rzemienną plecionką wewnątrz spotkać można było w połowie XIX wieku jako popularne elementy dekoracyjne zarówno u Indian Lakota, jak i u sąsiadujących z nimi innych plemion. Jedna z przypowieści mówi, że dawno temu, kiedy świat był młody, pewien stary szaman Indian Lakota wszedł na wysoką górę, gdzie miał wizję senną. W wizji tej Iktomi, wielki nauczyciel mądrości, pojawił mu się jako pająk. Przemówił on do starca w świętym języku. Mówiąc, wziął w ręce obręcz z wierzbowej gałęzi, do której przyczepione były piórka, końskie włosie oraz koraliki, i zaczął pleść z nich sieć. Mówił do starca o kręgu życia: Zaczynamy żyć jako niemowlęta, potem jesteśmy dziećmi, następnie dorosłymi. W końcu dochodzimy do wieku starczego i trzeba się nami opiekować tak, jak niemowlętami, co kończy koło. Ale - mówił Iktomi dalej tkając sieć - w każdym okresie życia spotkać można wiele sił. Jedne z nich są dobre, inne złe. Jeśli posłuchasz tych dobrych, pokierują one tobą w dobrym kierunku. Jeśli posłuchasz tych złych, poprowadzą one cię z złą stronę i mogą cię zranić. Kiedy Iktomi skończył, dał starcowi sieć i powiedział: Ta sieć jest idealnym kołem, ale w środku ma dziurę. Użyj tej sieci by pomóc swym ludziom osiągnąć ich cele poprzez robienie dobrego użytku z ich marzeń, snów i wizji. Jeśli wierzysz w Wielkiego Ducha, to ta sieć złapie twe dobre myśli, a złe przepuści przez dziurę. Starzec przekazał swą wizję ludziom i wielu Indian powiesiło łapacze snów nad swymi łóżkami, by wyłapywać dobre sny.

Jeszcze inna często powtarzana przez Indian legenda mówi, że dawno temu pewna stara kobieta pod sklepieniem swego szałasu zobaczyła pająka tkającego sieć. Obserwowała go i podziwiała jego pracę. Chroniła pajęczynę, bo wokół biegały dzieci, które mogły ją zniszczyć. Kiedy pająk zakończył swą pracę, do sieci zaczęły wpadać różne owady. Pewnego dnia pająk postanowił jednak odejść. Zanim to uczynił, podziękował kobiecie:  Dziękuję ci bardzo, że mnie chroniłaś i osłaniałaś. W dowód wdzięczności ofiaruję ci niezwykły podarunek. Dam ci moją pajęczynę, która odtąd będzie chwytała wszystkie sny, które wejdą do twego namiotu. Dzięki niej wszystkie twoje złe sny odejdą a dobre pozostaną z tobą.

 

Według Larry'ego White Dirt istnieje podanie, według którego łapacz snów pochodzi od młodego Indianina, zwanego Słodkie Ziele. Kiedy odbywał on obrzęd poszukiwania wizji, która wskaże mu drogę w życiu, pająk przekazał mu tajemnicę sieci; krąg tworzący łapacza snów przedstawiać ma życie, a sieć łączy sny i modlitwy ze środkiem, które przez otwór przechodzą do niebios i do Wielkiego Ducha - Stwórcy.

Według Brycene Neiman, kustosza Narodowego Muzeum Indian Yakima, łapacze snów były używane wśród plemienia ze środkowego stanu Washington, zwanego jako Ludzie Wodza Mojżesza, które w połowie XIX wieku zamieszkiwało tereny Indian Colville. Sąsiednie plemiona uważały Wodza Mojżesza i jego ludzi za bardzo uduchowioną społeczność o wielkiej mocy. W czasie gdy wszyscy Indianie zaangażowali się w walki z Białymi, Wódz Mojżesz skonstruował przyrząd podobny do łapacza snów, aby z jego pomocą patrzeć na drugą stronę. Następnie dzielił się ze swymi ludźmi tym, co widział przez otwór łapacza snów. Były to prorocze przesłania, przekazywane najczęściej w formie pieśni, które dawały ludziom pewien  rodzaj nadziei, by mogli zmierzyć się z mijającym biegiem życia. Ci, którzy potrafią połączyć się z drugą stroną... To jest klucz do zrozumienia znaczenia łapaczy snów - twierdzi Neiman. Jego zdaniem, sieć oznacza tę większość spośród nas, którzy nie będą mieli możliwości zobaczenia drugiej strony dopóki nie nadejdzie ich czas. Otwór w sieci to ci, którzy mają tę możliwość już teraz. Sny są stanem ducha - powiedział Neiman. Każdy śni, ale tylko nieliczni potrafią przejść na drugą stronę. Ci, którzy potrafią, są uważani za uzdrowicieli, którzy kontaktują się z mocami duchowymi. Sprowadzają oni pieśni i wizje dla pozostałych.

Łapacze snów wyrabiane z wierzby i zwierzęcych ścięgien, nie służyły ich użytkownikom zbyt długo. Wierzba wysychała, a napięcie ścięgien słabło. Miało to przypominać zarazem o tym, że młodość wcale nie jest wieczna. Obecnie łapacze snów popularne są nie tylko wśród Indian. Arlene Lacell, która przedstawiła wzór łapacza snów w Muzeum Toppenish, zauważyła jego rosnącą popularność spowodowaną tym, że jest on łatwym do wykonania elementem sztuki indiańskiej.

Do ozdobienia łapacza snów używa się przeważnie piór i paciorków – mówi Lacell - ale różnorodność zdobienie tych przyrządów zależy od różnorodności snów. To jak utkasz pajęczynę, i jak ją ozdobisz, zależy tylko od twojej wyobraźni. W wielu częściach Kanady i północno-wschodnich Stanach, zwyczajem jest nadawanie łapaczom snów kształtu rakiety śnieżnej. Aby łapacz zatrzymał wszystkie złe sny a przepuszczał tylko dobre, powinien mieć niektóre z następujących ozdób:

- koraliki: spełniają sny

- pióra: spełniają sny i symbolizują oddech lub powietrze

- róg jelenia: daje powodzenie w łowach

- kawałek modrzewia lub szałwi: daję zdrowie

- futerko: zapewnia wygodę i ciepło

- koński włos: daje wytrzymałość

- turkus: sprowadza siłę

- kryształ górski: daje moc

- pazury: zapewniają ochronę

 

 

Pióra, dołączane do łapaczy snów, poruszane powiewem powietrza, nie tylko dostarczają rozrywki niemowlakom, ale też dają im pierwszą lekcję ważności tego zjawiska. Sowie pióro ma przynosić mądrość (stąd było przeznaczone dla dziewczynek), a orle daje chłopczykom odwagę. Nie jest to jednak jednoznacznie przyjęty kanon. Indianie Cree, tak jak i Indianie Chippewa, chętnie zawieszali łapacze snów nad głowami niemowląt umieszczonych w specjalnych kolebkach, lub przy dziecięcych legowiskach.

Prawo USA zakazuje sprzedaży piór świętych dla Indian ptaków. Dlatego też dziś są to pióra kurze lub indycze uzupełniane czterema kamieniami półszlachetnymi. Mają one symbolizować cztery kierunki wpisane w koło. Czwórka to święta liczba większości Indian w Północnej Ameryce. Dawniej kamienie nie były używane przez Indian do dekorowania łapaczy snów.

Łapacz snów pojawił się jako powszechnie znany przedmiot około 1975 roku.W związku z modą na New Age zwłaszczaw Ameryce rodzice wieszają łapacze snów jako mające przynosić szczęście amulety np. w pokojach dzieci lub sobie na lusterkach wstecznych w samochodach.Łapacze snów sprzedawane są we wszystkich rozmiarach i cenach. Współcześnie stają sięcoraz bardziej popularną i sympatyczną pamiątką często kupowaną przez turystów w sklepach i na straganach z indiańskimi pamiątkami choć wiele tanich imitacji łapaczy produkowanych jest obecnie w krajach Dalekiego Wschodu. Spotyka się je także w Polsce, nawet w wersji miniaturowej jako kolczyki lub wisiorki. Widząc je, a tym bardziej nosząc, warto wiedzieć skąd się wzięły i jakie miały oryginalne znaczenie.

 

 


OKOLICE ANTROPOLOGII to otwarty cykl na moim blogu, przeważnie publikowany w środy, w którym piszę lub zamieszczam filmy o ludach, społecznościach, obyczajach, ich pochodzeniu itp. Dotychczas ukazały się w nim:

 

01.Koszty innych wesel (4.09.2011)

02.Aborcja w innych religiach (24.12.2011)

03.Spotkanie z Tulambi cz.I (23.02.2012) /film/

04.Spotkanie z Tulambi cz.II (23.02.2012) /film/

05.Spotkanie z Tulambi cz.III (23.02.2012) /film/

06.Spotkanie z Tulambi cz.IV (23.02.2012) /film/

07.O pochodzeniu Malgaszów (9.07.2012)

08.Balijski taniec małp (13.04.2012)

09.Szczęki Leakeyów (15.08.2012)

10.Indianie z Syberii (23.12.2013)

11.Tarantella, taniec pająka (28.12.2012)

12.Zima za jurtą (10.01.2013)

13.Tabor wędruje do UE (11.01.2013)

14.O pochodzeniu Maori (9.04.2013)

15.Kościoły psychodeliczne (6.10.2013)

16.Poturu, łowcy małp (24.02.2015) /film/

17.Dolina Kibish, Etiopia (8.04.2015) /film/

18.Ostatni łowcy słoni (11.04.2015) /film/

19.Na farmie Amiszów (24.04.2015) /film/

20.(1/6) Droga na skraju nieba (27.04.2015) /film/

21.(2/6) Pielgrzymka do Lhassy (28.04.2015) /film/

22.(3/6) Herbata, napój życia (29.04.2015) /film/

23.(4/6) Sól, niezwykły dar (30.04.2015) /film/

24.(5/6) Wyprawa nomadów (1.05.2015) /film/

25.(6/6) Zapomniane królestwo (2.05.2015) /film/

26.Ginący świat Huaorani (27.05.2015) /film/

27.Sorgo i książę owadów (1.07.2015) +/film/

28.Rybacy z Tuamotu (8.07.2015) /film/

29.Ambrim, czarna wyspa (15.07.2015) /film/

30.Sezon na dinga dinga (22.07.2015) /film/

31.Jeźdźcy z wyspy Sumba (29.07.2015)

32.Ostatni taniec Masajów (30.09.2015) /film/

33.Indiańskie igrzyska (21.10.2015)

34.Ludzie wielkiej skały (28.10.2015)

35.Sen o krokodylu (11.11.2015)

36.Łowcy głów (18.11.2015)

37.Zaklinacz rekinów (2.12.2015)

38.Żagle i sieci (16.12.2015)

39.Wyspa magicznych kamieni (23.12.2015)

40.Kanibalizm (30.12.2015)

41.Skrzydła rybaka (13.01.2016) /film/

42.Świat Punanów (20.01.2016)

43.Flamingi z Rio Maximo (27.01.2016)

44.Miód i tygrysy (10.02.2016)

45.Hobbit z Flores (17.02.2016)

46.Wrodzony błąd ożenku (2.03.2016)

47.Przyjaciel ludu Ndorobo (9.03.2016)

48.Rybacy z Madagaskaru (6.04.2016)

49.Święte flamingi z jeziora Bhamke (13.04.2016)

50.Tabu na Vanuatu (20.04.2016)

51. Polacy na Madagaskar! (27.04.2016)

52. Jedenaste: nie pożyczaj! (3.08.2016)

53. Łapacze snów (5.10.2016)

 

 

 

KOMENTARZE

  • Mam wiele takich lapaczy snow w domu.Otrzymuje je gdy wysle datek
    do katolickiej szkoly St.Josephs Indian School w Poludniowej Dakocie.Siouxowie.Zyc w rezerwacie to nie jest bajka.Duzo dzieci jest opuszczonych, zaniedbanych, uposledzonych, bo rodzice sa demoralizowani przez rzad USA.Brak pracy, darmowe bloczki zywnosciowe, brak odpornosci na alkohol.Maja wymrzec i kropka.
    W mojej rodzinie mam takiego Indianina.Polowa Mexyka a polowa Indianina Lakota z Wisconsin.Szpec od maszyn do hazardu w kasynach.Jest szefem elektroniki w jednym z kasyn indianskich w Wisconsin.Jego zona , Polka, corka siostry mojej zony jest w tym kasynie wykidajla.Duza kobieta i silna, cala w tatuarzach strasznych.On swej godnosci nie zatracil, rozmowa z nim to przyjemnosc.Akurat kupili sobie dom i bardzo sie ciesza.Nie sa juz mlodzi, mieli poprzednie malzenstwa.No coz , ale tak juz dzis jest.
  • @staszek kieliszek 03:54:32
    Staszku, katolicyzm i łapacze snów to są rzeczy ze sobą nie do pogodzenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031