Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1887 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Lisztomania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ZAMIAST RECENZJI (01) Wpadła mi w ręce książka niemieckiego historyka Olivera Hilmesa pt. Liszt. Biographie eines Superstars; wyd. Siedler, München 2011. Kilka uwag zamiast recenzji:

 

W połowie XIX wieku przetoczyła się przez muzyczną Europę choroba zakaźna, którą niemiecki poeta Heinrich Heine  ochrzcił  ‘Lisztomanią’. Jej głównymi ofiarami były kobiety, a ich fetyszyzm i erotyczne fantazje – głównymi tej choroby objawami.  Niemiecka dama, która pobożnie przelała fusy i resztki herbaty z filiżanki Franza Liszta do swego flakoniku po perfumach była tego znanym przykładem. Zresztą i sam maestro, ubrany zwykle na czarno i podrzucający swe sięgające do ramion loki, kiedy miotał się histerycznie nad klawiaturą, wykazywał także objawy uzależnienia grając swoją rolę w tym wspólnym towarzyskim uniesieniu.

Pod koniec swojej książki Oliver Hilmes wysuwa dziwaczną sugestię, że "prawdziwy Liszt" być może nigdy nie istniał, a jego osobowość składała się z „unvereinbare Gegensätze“  (przeciwieństw nie do pogodzenia). Jednakże jego trwający przez całe życie narcyzm połączony z głębokim poczuciem celu artystycznego dostarcza, jak się wydaje,  całkowicie wystarczającego wyjaśnienia jego pokręconej kariery. Gdy miał 16 lat, zarabiał już recitalami bajeczne sumy, ale pisał później, że czuł się wtedy w roli „eine Durchführung Hund” (tresowanego pieska) i pragnął  zostać księdzem. Mając lat 20 radośnie zanurkował w salonach Paryża, a jednocześnie oddał się filozofii proto-marksistowskiej. Gdy miał 35 i był u szczytu sławy, nagle porzucił karierę wirtuoza, aby poświęcić się dyrygenturze, nauczaniu i graniu na koncertach na cele charytatywne. W wieku 54 lat przyjął w końcu święcenia kapłańskie i został księdzem, ale to w żaden sposób nie pohamowało jego talentu do autoreklamy, ani uwodzenia uczennic, które uwielbiały go i szły za nim niemal do końca swoich dni. Charyzmatyczna Olga Janina, która tak jak Liszt była namiętną palaczką cygar, dosłownie osaczała nękaniem swego idola, uzbrojona w rewolwer (aby skończyć z nim, gdyby nie uległ) oraz w buteleczkę trucizny (aby skończyć ze sobą, gdyby jej nie starczyło sił i woli).

Książka robi wrażenie nieco powierzchownej, a to dlatego, że dotyka zbyt wielu splecionych wątków w niezwykłym przecież życiu Liszta, z których każdy mógłby zasługiwać na osobną książkę. Jako biografia muzyczna, opowieść Hilmesa jest bardzo płytka w porównaniu z trzytomową pracą Alana Walkera "Franz Liszt", w której kompetentnie  analizuje on osiągnięcia Liszta jako kompozytora, dyrygenta i polemisty, oraz pokazuje jego decydujące znaczenie dla rozwoju muzyki europejskiej.

Ale za to Hilmes opisuje znakomicie niemal nadprzyrodzone dary Liszta jako pianisty. Ponadto, w oparciu o niepublikowane dotychczas źródła dokumentalne snuje on bardzo ciekawie kronikę niezwykle poplątanych związków miłosnych kompozytora. Spędził on 11 burzliwych seksualnie lat z hrabiną Marie d'Agoult, po których nastąpiło 39 lat religijnej żarliwości jednakże w bliskim związku ze znakomitą intelektualnie (i niezwykle bogatą) księżną Karoliną von Sayn-Wittgenstein, w czasie których Liszt dość często „schleudert auf der Seite“(skakał w bok) i to dość poważnie.

Ale prawdziwą i głęboką tragedią były relacje Liszta  z jego córką Cosimą. Czekała ona połowę swego życia, aby jak najsurowiej ukarać ojca, który opuścił jej matkę, a następnie powierzył swoje córki patologicznie okrutnej guwernantce. Zostawszy sama żoną wielkiego  egoisty  Richarda Wagnera, którego muzykę Liszt lojalnie promował przecież przez 40 lat, Cosima pogardliwie umniejszała status swego ojca sprowadzając go do roli lokaja  w stajni Wagnera, i odmawiając mu wszelkich uczuć także w dniach jego bezradnej agonii.

Nic nie było proste. Tylko muzyka była i jest piękna. 



 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031