Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4187 postów 1933 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Przed wojną i upałem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Życie na Bliskim Wschodzie pogarsza się nie tylko wskutek wojen, ale także, a może nawet bardziej wskutek coraz gorszego klimatu. Również i uchodźcy coraz częściej przyznają, że uciekają także przed suszą i upałem

 


 Shukri al-Hassan, profesor ekologii w jedynym irackim porcie – Basra wspomina, że do roku 1970 jego miasto miało klimat podobny do południowej Europy. Miała również tak wiele kanałów, że Irakijczycy nazywali ją Wenecją Bliskiego Wschodu. Szatt al-Arab, wielkie bagna u południowego krańca Mezopotamii  były jeszcze 50 lat temu tak obficie zasilane jej obiema wielkimi rzekami, że rosło tam jakieś 10 milionów palm, rodzących daktyle, które uchodziły za najlepsze na świecie. Ale wojna oraz słona woda podsączająca się z pobliskiego morza, z powodu zapór i wierceń za ropą, wyparły stamtąd odwieczną ludność rolniczą i  teraz zbierają swoje fatalne żniwo. Większość niedawnych sadów, gajów i bagien jest obecnie jałową pustynią. Burze piaskowe lub pyłowe w Iraku dziś występują średnio raz na trzy dni. W ubiegłym miesiącu temperatura  w Basrze osiągnęła 53.9ºC, rekord gorąca tylko odrobinę pobity przez Kuwejt i kalifornijską Dolinę Śmierci.

W przeciwieństwie do innych części świata, gdzie ostatnie zmiany klimatyczne raczej klimat złagodziły, bo doprowadziły ogólnie biorąc do​​łagodniejszych zim, na Bliskim Wschodzie zmiany klimatu oznaczają wzmożone skrajności latem. Badania naukowe opublikowane w kwietniu br w Holandii wskazują, że rekordy dziennych upałów mogą do końca stulecia wzrosnąć o 7°C. Jeszcze inne badanie przeprowadzone w ramach programu ONZ przewidują, że liczba burz piaskowych w Iraku wzrośnie ze 120 do 300 rocznie. Program Ochrony Środowiska ONZ szacuje również, że skrajnie gorący klimat w zachodniej Azji (na Półwyspie Arabskim i na obszarze tzw. Żyznego Półksiężyca) już teraz powiększył liczbę zgonów o 230.000 rocznie, co oznacza, że jest to większy zabójca niż wojny. Rzeczy wyglądają tak fatalnie, że nawet terrorystyczna grupa   Dżabhat an-Nusra wychwala publicznie zalety paneli słonecznych.

Region ten ma również słabsze mechanizmy radzenia sobie z upałami niż dawniej. Silny przyrost ludności zmniejszył zasoby wody, pozostawiając dwie trzecie krajów Półwyspu Arabskiego i Żyznego Półksiężyca bez tego, co ONZ uważa za jej niezbędne minimum. W stolicy Jemenu, Sana’a zabraknie wody już w 2019 roku a może i wcześniej. Niektóre domy i budynki publiczne mają klimatyzatory, ale przerwy w dostawach prądu, dziś już nawet do 16 godzin dziennie np. w południowym Iraku, czyni je prawie bezużytecznymi. W Bagdadzie dotknięcie klamki u drzwi w południe grozi poparzeniem palców.

Ale mieszkańcy Bagdadu i tak są szczęściarzami. Bliski Wschód jest domem dla 39% wszystkich uchodźców na świecie, więcej niż jakikolwiek inny region. Setki tysięcy tych ludzi mieszka w prowizorycznych miastach namiotowych. "Gdy wiatr wieje z północy, to przynosi gaz z pola Qurna," mówi bibliotekarz z wioski na północ od Basry. "Jeśli wieje z południa, to jest ciężki od gazu z pola Majnoon".

Problem jest w ogromnej mierze zawiniony bezpośrednio przez człowieka. Nadmierne nawadniania wyczerpały wodę z jezior które dziś obróciły się w wielkie misy suchego pyłu.  Morze Martwe kurczy się o cały metr rocznie. Ropa naftowa przyniosła  fantastyczne bogactwa wielu krajom znad Zatoki Perskiej. Ale niczym nowoczesny dotyk Midasa, uwalniane do atmosfery produkty uboczne jej wydobycia i przerobu grożą całemu rejonowi uduszeniem i zagładą. Według miarodajnych prognoz rosnący poziom wody morskiej może do końca stulecia zatopić 5-11% powierzchni lądowej Bahrajnu. Wojna i urbanizacja z dwu stron przyczyniły się do wypędzenia większości wieśniaków z ziemi. Proces pustynnienia i coraz częstsze burze piaskowe podnodnoszą w powietrze groźne resztki wojennych opadów, w tym radioaktywne, np. ze zubożonego uranu. Wojna powstrzymuje zresztą ludzi od podejmowania środków zaradczych, takich jak sadzenie drzew, opóźnia je i odstręcza.

Bogatsze i oddalone od wojny naftowe kraje tego regionu stać jeszcze na tworzenie sztucznych środowisk, aby uczynić życie bardziej znośnym. W Kuwejcie, który w zeszłym tygodniu pobił rekord upałów na świecie, centra handlowe, i ośrodki publiczne stosują tak intensywne schładzanie w swych systemach klimatyzacji, że miejscowi żartują, iż „oferują one jedne z najzimniejszych wakacji na Ziemi” [أنها توفر واحدة من أروع الصيف على الأرض'annaha tuaffir uahidatan min 'arłai assajf alaa al'ard]. Sztuczna rekultywacja gruntów pozwala nadrobić straty wynikające ze wzrostu poziomu mórz. Każdego lata miliony zamożnych obywateli znad Zatoki migrują całymi rodzinami na północ, na plaże Libanu, Turcji albo do Europy. Ale dla większości Arabów, taka ucieczka przed morderczym klimatem jest poza zasięgiem finansowych możliwości. Ci, jeśli już zdecydują się na wyjazd, to ma on postać kolejnej fali uchodźczej. Bliski Wschód zamienia się w region przeklęty nie tylko wojną, ale i klimatem. 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30