Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3530 postów 1698 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Lęk o ogrody Edenu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ZATOKA BOTANIKI: Ukazał się pierwszy światowy raport botaniczny pt. „The State of the World Plants 2016”. Wyziera z niego lęk o stan światowej flory.

 

Wodospad Cassingo

 

Mając najwyżej wysokość 4mm Ledermanniella lunda jest jedną z najmniejszych roślin znanych nauce. Jej istnienie zostało zgłoszone w 2015 roku przez brytyjską wyprawę prowadzoną przez  królewskie ogrody botaniczne Kew Gardens, które są najważniejszą instytucją botaniczną na Wyspach. Ekspedycja znalazła ją na skałach malowniczych porohów powyżej wodospadu Cassengo na rzece Luachimo w Angoli. Niestety, może ona jednak wkrótce pobić kolejny rekord – najkrótszy czas od odkrycia do wyginięcia. Zdjęcia satelitarne pokazują, że woda w miejscu odkrycia ma kolor kawy mlecznej, który pochodzi z kopalni  diamentów położonej w górę rzeki. Co gorsza, wyremontowana niedawno zapora wodna w dół od Cassengo szybko spiętrza wody na rzece i może już wkrótce zalać te porohy. Być może już się to stało.

 

 

Porohy na Rio Luachimo

 

Ledermanniella Lunda jest (lub była) mała i nieszkodliwa. W przeciwieństwie do niej  inna roślina odkryta w ubiegłym roku może przerażać -  jest to mięsożerny potwór, sięgający nawet półtora metra wysokości. Drosera magnifica jest gigantyczną rosiczką, czyli należy do tej grupy roślin, które wabią w pułapki owady i inne małe zwierzęta. W tym przypadku te, które niefortunnie znajdą się na jej liściach pokrytych kropelkami słodkiej, lepkiej mazi. Jest to prawdopodobnie pierwsze botaniczne znalezisko dokonane poprzez Facebook. Jej odkrywca, Paulo Gonello z Uniwersytetu w Sao Paulo, w Brazylii, zobaczył ją na zdjęciu wykonanym przez smartfon i wrzuconym na jego kanał wiadomości przez znajomych.

 

Drosera magnifica

 

Takie są niektóre smaczki ujawnione w opublikowanym dwa miesiące temu raporcie pt. „The State of the World Plants 2016”. Jest to pierwsza z publikacji tego typu zapowiedzianych odtąd corocznie przez  Royal Botanic Gardens. To czy Ledermanniella Lunda przetrwa w innym miejscu niż jej rozbite właśnie, jedynie znane siedlisko na Rio Luachimo, nie jest jeszcze wiadome. Może przetrwa. Ale tak czy inaczej, jej żałośnie niepewna kondycja jest bynajmniej jedynym i odosobnionym przykładem. Według raportu, około jedna piąta gatunków roślin naczyniowych (czyli tych, które nie są glonami, mchami lub wątrobowcami) jest zagrożona wyginięciem.

Aby móc ten sygnał właściwie odczytać, warto najpierw wiedzieć, jak wiele gatunków roślin istnieje w przyrodzie w ogóle. Dlatego autorzy raportu mozolnie przewertowali wszystkie dostępne spisy botaniczne na świecie, uzgadniając nazwy gatunków i usuwając ich duplikaty. (Mimo to, nazewnictwo biologiczne w ogóle, a botaniczne w szczególności, to nadal istna stajnia Augiasza. Nikt tego jeszcze nie kontroluje w całości). Niemniej, botanicy szacują, że nauka uznaje 391.000 roślin naczyniowych. Spośród nich 369 tysięcy są to rośliny kwitnące. Reszta to iglaki, sagowce, paprocie i im podobne, których wielkie dni minęły w epokach karbonu lub jury, zanim rośliny kwitnące rozpoczęły swoją zwycięską ofensywę w epoce kredy.

Według raportu, około 31.000 gatunków roślin to rośliny użyteczne. Ponad 17.000 jest stosowanych w medycynie a 9.000 stanowi pokarm dla ludzi i zwierząt hodowlanych. Autorzy raportu sugerują, że szczególną uwagę należy zwrócić na te z nich, które mają dzikich krewnych, tak aby ich zalety genetyczne były rozpoznane i mogły być potem dostępne dla hodowców.

Satelity nagrywają procesy wymierania. Smartfony nagrywają nowe odkrycia. Jakże to już wszystko daleko zaszło,  odkąd założono legendarne już dziś brytyjskie Kew Gardens w 1759 roku! W tamtych czasach wyprawy w poszukiwaniu nowych gatunków roślin, które mogłyby przynieść gatunki użyteczne już to do uprawy, juz to nadające się na militarnie ważne leki, wyruszały na pokładach okrętów wojennych Jego Królewskiej Mości, aby  w tych misjach nie przeszkodzili im Francuzi. Dziś  botanicy mogą tylko pomarzyć o takich wpływach politycznych. Ich dziedzina to wyjątkowo spokojna nisza bardzo mało dziś eksponowanej nauki.

 

Victoria regia w Waterlilles House, Kew Gardens

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728