Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Bitwa o Aleppo trwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

28 lipca syryjska armia rządowa zamknęła w Aleppo kocioł, w którym okrążyła formacje popieranych przez koalicję zachodnią terrorystów nazywanych „umiarkowaną opozycją”. Obecnie ma tam miejsce desperacka kontrofensywa.

Żołnierze syryjscy pod Aleppo

Zarówno formacje islamistów jak i syryjskie źródła rządowe szacują, że w zazartej kontrofensywie  w południowo-zachodniej części Aleppo uczestniczy około 5000 bojowników  przerzuconych z prowincji Idlib. Starają  się oni przełamać obecne pełne okrążenie Aleppo przez siły rządowe. Próby, zarówno z wnętrza kotła jak i na zewnątrz północnej dzielnicy Aleppo, podejmowane były zwłaszcza niedaleko zaciekle atakowanej strategicznej drogi zaopatrzeniowej Castello, prowadzącej do granicy z Turcją, która pozostaje jednak pod pełną kontrolą rządu.

Antysyryjskie źródła medialne, sprzyjające terrorystom, w tym katarska TV państwowa Al-Dżazira  próbuje przypisać tej kontrofensywie charakter „akcji humanitarnej”, podczas gdy bardziej obiektywni obserwatorzy widzą w niej raczej pilną konieczność uratowania ogromnej liczby ludzi, sprzętu oraz zapasy nowoczesnej amerykańskiej broni jakie znalazły się w okrążeniu. Znaczenie polityczne i strategiczne utrzymania się w tak ważnym mieście jak Aleppo jest również nie do pominięcia dla żadnej ze stron.

Al Dżazira w materiale pt. „Bojownicy próbują przełamać oblężenie Aleppo”  twierdzi, że rebelianci chcą uratować przed armią rzadową  wschodnią część Aleppo, gdzie według szacunków ONZ uwięzione jest około 300,000 ludzi w warunkach szybko malejących rezerw żywności i środków medycznych.

Sojusz grup terrorystycznych, w skład których wchodzi formacja Dżabhat Fatah asz-Szam - która była dawniej Frontem an-Nusra związanym z al-Kaidą, oraz grupa Ahrar asz-Szam twierdzi, że wyparł wojsko syryjskie z pozycji w południowo-zachodniej części miasta już w ciągu kilku pierwszych godzin po rozpoczęciu bitwy o przełamanie oblężenia terenów  zajętych przez rebeliantów.

Jednak nawet źródła  antysyryjskie muszą przyznać, że kontrofensywa jest  prowadzona przez zdeklarowane  grupy terrorystyczne w tym Dżabhat Al Nusra, co osłabia twierdzenie o „akcji humanitarnej”, jakie próbują  nadawać kontrofensywie  prorebelianckie media Zachodu i katarsko-saudyjskie. Kontrofensywa obejmuje także stosowanie samochodów wyładowanych materiałami wybuchowymi oraz zasłony dymne ze spalanych opon.

Zachodni analitycy wojskowi zakładają, że rosyjskim samolotom, którymi w tej bitwie dysponuje lotnictwo syryjskie, brakuje zaawansowanych systemów celowania, które pozwoliłyby im przeniknąć niekorzystne warunki bojowe, takie jak chmury i zasłony dymne przy namierzaniu celów. Trwające nadal walki z udziałem sił lotniczych dowiodą, czy rzeczywiście jest to dla armii problem.

Jeżeli kontrofensywa  się załamie, a niektóre meldunki twierdzą, że już upadła, mimo wyraźnie dużej mobilizacji i prawdopodobnych tygodni przygotowań wcześniej, będzie to oznaczać mniej lub bardziej stałą kontrolę miasta przez siły rządowe i będzie stanowić poważny cios dla terrorystów i ich zagranicznych sponsorów. Niezdolność do utrzymania  któregokolwiek z wielkich miast Syrii podważa ulubioną tezę Zachodu, jakoby konflikt w Syrii był wojną domową albo że bojownicy stanowią większość narodu syryjskiego, z których większość żyje na terytorium zdobytym i siłą utrzymywanym przez armię rzadową.

 

Zasłony dymne na północnej krawędzi miasta

Według artykułu opublikowanego w 2015 roku przez słynny think tank  pn. Carnegie Endowment for International Peace, z siedzibą w Waszyngtonie, zatytułowany "Geografia polityczna wojny Syrii: Wywiad z Fabrice Balanche", szacuje się, że w Syrii pozostaje nadal około 18 milionów mieszkańców, którzy nie zginęli na wojnie ani nie uciekli z kraju. Są one rozmieszczeni  w następujący sposób: 3-6 milionów na terenach zajętych przez rebeliantów, 10-13 milionów na terenach pod kontrolą państwa, a 1-2 mln w regionie kurdyjskim. Ta liczba 3-6 milionów żyjących pod terytorium "rebeliantów", będzie teraz z pewnością jeszcze mniejsza jeśli uwzględnić przejęcie znaczących części Aleppo w 2016 roku przez siły rządowe.

Pogląd, że w Syrii toczy się „wojna domowa” można odrzucić, biorąc pod uwagę fakt, że większość poparcia dla bojowników pochodzi z zagranicy i że zdecydowana większość ludności ciąży ku terytoriom kontrolowanym przez rząd. To podważa  nachalnie wpajane opinii światowej propagandowe tezy także  na temat obecnych ofensyw mających na celu wprowadzenie „posiłków” dla Aleppo, a także szerszą narrację tej brudnej wojny jako całości.

 

/źródło: NewAtlas/ 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930