Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4000 postów 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Będzie wojna?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Kasandryczna, acz niestety, dość logiczna analiza polskiego publicysty, Jarosława Augustyniaka z Warszawy. Wieje grozą...

 

Ameryka sprawdza cierpliwość Rosji. Albo uda się podejść, jeszcze bez otwartej wojny, bliżej do jej granic,  albo nie. Amerykę to nic nie kosztuje, bo ryzyko ponosi tylko Polska, która przez Zachód zawsze była traktowana instrumentalnie.

Historia się ciągle powtarza. Kiedy w 1933 roku do władzy w Niemczech doszedł Hitler, rozpoczął swe rządy od obdarowania umęczonych kryzysem gospodarczym Niemców socjalem. Przeorientował też całkowicie niemiecką politykę społeczno-gospodarczą, którą poźniej na Zachodzie nazwano keynesowską, choć wcale taką nie była. Keynes w ekonomii z jego popytową teorią rozwoju był tylko naśladowcą Hitlera. Zrobił to samo, co Hitler, ale bez stawiania na przemysł zbrojeniowy.Naziści wręcz odwrotnie, rozpoczęli zakrojoną na olbrzymia skalę militaryzację kraju, co bardzo nakręcało niemiecką gospodarkę. Taka kapitalistyczna gospodarka oparta o tworzenie popytu, a nie rzeczywiste potrzeby, działa jednak na krótką metę. Albo doprowadza do kryzysu nadprodukcji i w konsekwencji do bezrobocia, albo do wojny.

By wiedzieć już na początku lat 30-tych do czego Hitler zmierza, wystarczyło przeczytać jego książkę — „Mein Kampf".Ktoś ją zapewne w Polsce wtedy przeczytał, bo w głowach elit wojskowych, na czele z Piłsudskim, zrodził się pomysł wojny prewencyjnej z III Rzeszą. Wojny, która miała wyprzedzić niemiecki „drang nach Osten", gdzie wyprodukowane bomby trzeba było zrzucić, by móc wyprodukować następne i gospodarka nadal mogła się kręcić.

Dokładnie tak samo postępuje współczesna Ameryka. Produkuje najwięcej broni, przeznacza na jej produkcję i własną armię tyle, co reszta świata razem wzięta i co jakiś czas te bomby musi zrzucać, by ci co je produkują nie stracili pracy, a ci co są powiązani w ścisłym korporacyjnym związku z państwem, nie stracili zysków, zaś banki - swoich procentów.

Wtedy do wojny jeszcze nie doszło, ale w 1933 roku, Polska mogłaby pokonać Niemcy z ich ograniczoną Traktatem Wersalskim armią do 100 000 żołnierzy i zakazem wyposażenia armii w czołgi i samoloty bojowe. Historia mogłaby się potoczyć inaczej i do II Wojny Światowej być może też, by nie doszło. Z jeszcze większą łatwością dziś Rosja mogłaby pokonać… Wschodnią Flanke NATO.

Zamiast tego przyglądaliśmy się spokojnie jak w lawinowym tempie rośnie militarna potęga Niemiec, a cała ich gospodarka przestawia się na przemysł zbrojeniowy. Zawarliśmy wtedy, podobnie jak teraz, egzotyczne sojusze z Wielką Brytanią i Francją. Egzotyczne, bo bez zrozumienia, że kapitaliści tych krajów marzyli o tym, by Hitler zderzył się ze Stalinem. Na drodze tego zderzenia stała jednak Polska.

Zachód dał nam swoje „gwarancje" właśnie po to, by zamierzoną własną bezczynnością doprowadzić jak najszybciej Hitlera do granic ZSRR. Ówcześnie największym problemem dla Zachodu byłoby to co i teraz w naszych relacjach z Rosją. Czyli sytuacja, w której dogadalibyśmy się ze Związkiem Radzieckim.

Czy dziś, gdy wokół Rosji NATO buduje nowe bazy, a teren, na którym leży nasza Ojczyzna nie jest już Polską, ale jakąś „Wschodnią Flanką NATO", tj. bazą agresywnego sojuszu do wypadu na Wschód; kiedy na czele polskiego Ministerstwa Wojny stoi człowiek, który po pierwszej wizycie u psychiatry nie opuściłby już zamkniętego zakładu; i kiedy sekretarz obrony USA Ashton Carter mówi, że po rzekomej agresji Rosji na Ukrainę, NATO powinno zrobić więcej (być może jest to zapowiedź ataku na Donbas?) — co powinna zrobić Rosja, będąc w analogicznej sytuacji jak Polska w latach 1930-ych? Czekać na to co nieuchronne?

Czy też dziwnym byłoby, gdyby w najwyższych rosyjskich gremiach wojskowych zrodził się podobny pomysł prewencyjnego uderzenia zanim do końca zaciśnie się pierścień okrążenia wokół Rosji? Ze strategicznego, wojskowego punktu widzenia pomysł bardzo przecież  sensowny, skoro wiesz, że wcześniej czy później atak z Zachodu przyjdzie, a bezpośrednim jego powodem będzie jakaś dęta  prowokacja w jakiejś gliwickiej radiostacji. I każdy strateg chyba zgodziłby się ze mną, że jeśli ma się gdzieś prewencyjnie uderzyć, to najlepiej tam, gdzie będą rozmieszczać rakiety i wcześniej czy później broń jądrową.

Ameryka sprawdza cierpliwość Rosji. Albo uda się podejść, jeszcze bez otwartej wojny bliżej do jej granic, albo nie. Amerykę to nic nie kosztuje, bo ryzyko ponosi tylko nasz kraj, który przez Zachód zawsze był traktowany instrumentalnie.

Patrząc na rozwój kapitalizmu i na przykłady historii wielu światowych konfliktów zbrojnych, dobrze wiemy, że ten system co jakiś czas potrzebuje wojny, by uwolnić się od zadłużenia. Albo Ameryka nadal będzie imperium światowym, żyjącym kosztem biedy reszty świata, albo się rozpadnie pod wpływem szybko narastających wewnętrznych sprzeczności i napięć, oraz niemożliwego do spłaty zadłużenia.

Od lat 90-tych Ameryka napadając i grabiąc kolejne kraje, odsuwała na później nieuchronny upadek swego neoliberalnego systemu. Kolejne wojny w Jugosławii, dwa razy w Iraku, Afganistanie, Libii itp. pozwalały Ameryce na pewien krótki czas przezwyciężać wewnętrzny kryzys systemowy i spłacić choć częściowo banki.Wszystko zmieniło się od czasu próby ataku USA na Syrię, którą w 2013 r. powstrzymały Rosja i Chiny. Skończyło się burzenie, grabienie, palenie i mordowanie, by potem dawać własnemu biznesowi impuls w postaci odbudowy tego, co sami zniszczyli, na koszt tych, którym to uczyniono.

Jeśli żyjemy już w takiej fazie kapitalizmu, że obiektywne czynniki determinują potrzebę wojny, to dogadać się już nie da. Do wojny musi dojść? Być może Ameryka jak i inne imperia przed nią, nie ma wyboru? Bo albo będzie nadal imperium, albo nie będzie jej wcale.

Szkoda tylko nas… ale nas nikt o zdanie pytać jak zwykle nie będzie.

KOMENTARZE

  • cudzy tekst, to i polemizować "nie lzia"
    podobne myśli ma każdy polski robociarz, w odróżnieniu od akademików, ktrzy wiedzą wszystko lepiej.
  • @Autor
    "Ameryka sprawdza cierpliwość Rosji. Albo uda się podejść, jeszcze bez otwartej wojny, bliżej do jej granic, albo nie. Amerykę to nic nie kosztuje, bo ryzyko ponosi tylko Polska,...". -

    --- Mówią niektórzy, że w ewentualnej wojnie będą się bić Amerykanie do ostatniego Polaka. Ale też inne sąsiednie kraje są zagrożone.
    Dzieją się dziwne i niepokojące rzeczy. Dość często jest problem wielkiej poruszany na moich blogach, np. w notce, link:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/07/12/zblizamy-sie-do-wielkiej-wojny-12-07-2016/

    Szanowny Panie Bogusławie,
    To świetnie, że Pan wrócił, i to w tak dobrym stylu. Cieszymy się: ja i osoby, które piszą na moim blog.pl (zna Pan wiele z nich: Tiamat, 1abezmetki, Metro,...,...).
    Linkują do Pana tekstów (trochę za rzadko) i piszą często; ma Pan tam świetną prasę. Jeszcze nikt tam nie wyraził się o Panu złośliwie czy choćby krytycznie :)

    Pozdrawiamy Pana serdecznie :)
  • @Autor (II)
    Z BLOG.PL:

    ~janex
    26 lipca 2016 o 13:25

    Zygmuncie, proszę tam napisać Bogusiowi, że i WPS za nim stoi.
    Tu ich poinformowałem:

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/07/24/krok-do-przodu-z-obsesja-w-tle/#comment-16124

    Dwa plusy dali, a to rzadko się zdarza :)
  • III wojna rozpocznie się od zniszczenia Redzikowa przez Rosjan !
    Bracia Słowianie ! III wojna światowa rozpocznie sie w 2017 roku !
    gdy żydo-USA -NATO zbuduje swoją bazę tarcze antyrakietową w Redzikowie koło Słupska , która zburzy równowagę strategiczną miedzy Rosją a USA .
    !
    CAŁA WINĘ ZA WYBUCH III WOJNY ŚWIATOWEJ PONIOSĄ żydzi !!!
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! koniec złudzeń Polacy !!! żydostwo dąży do konfrontacji z Rosja która stoi im na drodze do panowania nad
    chrześcijaństwem !
  • @ele 17:46:29
    Redzikowo ma być gotowe w 2018 r.
    Rosjanie oficjalnie poinformowali , że nie dopuszczą do funkcjonowania tarczy , jej elementy zostaną zniszczone . Jeśli zachód zdecyduje wtedy wojnę globalną, to taka będzie ..no i nic nie będzie .

    Sprawy wydaje że się zaczynają amerykanom komplikować wydarzeniami w Turcji . Bo w Turcji jest trzeci element tarczy , to znaczy radar naprowadzający pociski .
  • @fabi 19:32:26
    Rosjanie powiedzieli, że nie dopuszczą do funkcjonowania tarczy, ale to nie znaczy, że mieli na myśli tylko i wyłącznie wojnę atomową. Południowa flanka już została zneutralizowana wraz z trzecim element tarczy. Wszystko to się stało dzięki "najjaśniejszemu" Erdoganowi, którego znużenie demokracją i ambicje podboju Europy były od jakiegoś czasu widoczne.

    O ile Trump wygra wybory, wiele się w polityce amerykańskiej zmieni.
  • @AgnieszkaS 20:13:19
    //O ile Trump wygra wybory, wiele się w polityce amerykańskiej zmieni.//
    Tak , Trump zapowiada reset w stosunkach z Rosja. Czy gdzieś ktoś już to zapowiedział i to dużo ,dużo wcześniej 8-)))
  • @Husky 21:14:04
    Czy gdzieś ktoś już to zapowiedział i to dużo ,dużo wcześniej 8-)))"

    Chodzi o Reagana, czy kogoś innego?
  • @AgnieszkaS 02:44:30
    Pewnie chodzi mu o Kennediego, który oględnie mówiąc "wymiękł" w konfrontacji z Chruszczowem. Wtedy też Turcja była języczkiem u wagi
    w sprawie rakiet wycelowanych w ZSRR....

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930