Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4001 postów 1864 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Ważno wybrat’ prawil’no

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ROSJA: Sytuację przed wyborami parlamentarnymi we wrześniu coraz szczelniej kontrolują w Rosji służby i ludzie Putina. I co w tym złego? Próba analizy:

 

We wrześniu Rosjanie pójdą do urn aby tak, jak co pięć lat, znów wybrać sobie parlament. Mało kto ma wątpliwości, że wybory wygra prezydencka partia - Еди́ная Росси́я, co powinno się tłumaczyć jako Jedna (w znaczeniu: jednolita, zjednoczona) Rosja. Jest ona tak silnie utożsamiana z prezydentem Putinem i tak mocno o niego oparta, że nawet nie sili się na wielką kampanię wyborczą, lansując właściwie tylko jedno proste hasło: „важно выбрать правильно” (Ważne by wybrać prawidłowo). Rosyjscy wyborcy są tak przywykli do czytania między wierszami, że nie mają wątpliwości ani co znaczy wybór prawidłowy, ani kogo oznaczają trzy pierwsze litery - WWP - zakodowane w tym sloganie: jest to oczywiście Władimir Władimirowicz Putin, który jest tej partii patronem i programem.

 

Władimir Putin

 

Propaganda żydowsko-zachodnia, która Putina i jego wielkoruskiej strategii nienawidzi do szpiku kości, wciąż wyłazi ze skóry, aby zohydzić jego osobę, rządy i ideę. W Rosji zupełnie to się nie udaje, ale i na Zachodzie popularność rosyjskiego przywódcy jest podskórnie większa niż większości rodzimych polityków. To nie tyle zasługa Putina, co naturalny efekt przekory wobec tych, którym się zupełnie już tam nie wierzy… 

 

Aleksiej Nawalny

 

W poprzednich wyborach parlamentarnych, tych z 2011 roku, w Rosji działały jeszcze „niezależne organizacje pozarządowe” (NGOs) finansowane z Zachodu, które na lidera opozycji przeciw Putinowi wylansowały Aleksieja Nawalnego, dobrze przeszkolonego i podwiązanego pod odpowiednie układy przystojniaka z zachodnim sznytem, jakby żywcem wykrojonego z żurnala, ale też i dużo lepiej wykształconego niż np. rzucony obecnie na Polskę (z podobnego liberalnego matecznika) kompromitująco „nowoczesny” niedouk Swetru.  Mobilizacja NGOs-ów i atak pod hasłem „Rosja bez  Putina” były na tyle skuteczne że w pewnej chwili na ulicach Moskwy pojawiło się około 100 tysięcy demonstrantów z Nawalnym na czele. Była to kulminacja jego popularności.

 

Fot. Maria Lipman

 

Dziś takich NGOs już nie ma, Nawalny nawalił, a  Putin niepodzielnie panuje nad sytuacją. Powtórki z zadymy więc nie będzie. Liberalno-żydowska opozycja została spacyfikowana. Wielu jej działaczy i organizatorów protestów w roku 2011 i 2012 uciekło do swych mocodawców na Zachód. Niektórzy będą obserwować najbliższe głosowanie z więzienia. Borys Niemcow nie żyje, Aleksiej Nawalny mocno ostatnio oberwał ns ulicy od „nieznanych sprawców” przebranych za Kozaków i nie jest już ani tak urodziwy ani tak sprawny jak dawniej, a Maria Lipman, z amerykańskiej Carnegie Foundation, redaktor koszerna opozycyjnego czasopisma Kontrapunkt zajawiła, że „получилa  сигнал, что это закончится плохо” (dostała sygnał, że to się skończy źle), więc jej odwaga też odpowiednio wychłódła. Rosyjskie grupy  nacjonalistów, które kiedyś ustawiały się okoniem wobec rządu albo już się przyłączyły do Putina, albo zniknęły. Finansowane z Zachodu organizacje pozarządowe, w tym grupy monitorowania wyborów, zostały uznane za obcą agenturę i w majestacie prawa zmuszone do zamknięcia swych biur, nie maja już zatem możliwości organizowania kłopotów.

 

Lew Gudkow

 

Wielkie protesty są dziś jednak mało prawdopodobne. Sondaże pokazują, że Rosjanie nie są wprawdzie zadowoleni z rozchwianej sytuacji gospodarczej, ale są też dużo mniej skłonni do wyjścia na ulice niż byli pięć lat temu, kiedy to wzrost gospodarczy był solidny. "Недовольство способствует апатию" (Niezadowolenie sprzyja apatii)  przekonuje Lew Gudkow, szef „niezależnego”  Centrum Lewady, żydowskiego ośrodka badania opinii publicznej, zawsze najchętniej cytowanego przez media zachodnie. Ani słowa o tym, że może jest jednak inna tego przyczyna: że widząc jak bezpardonowo ich kraj i przywódca są atakowani przez siły Zachodu  Rosjanie po prostu zaciskają zęby i stają w jego obronie. Rosja to nie Zachód, gdzie ludzie od władz oczekują tylko zapewnienia wysokiego poziomu konsumpcji. Postawy i emocje Rosjan są nadal inne.

Po odzyskaniu przez Rosję Krymu i faktycznym wsparciu powstania rosyjskiej ludności w Donbasie poparcie społeczne dla Putina, sięga dziś w Rosji ponad 85%, Wielu z tych, którzy kiedyś domagali się  reform przyjęło postawę kultu przywódcy i popiera jego kurs. Существует никаких сомнений в том, что наша база социальной поддержки резко уменьшилась” ( Nie ma żadnych wątpliwości, że nasza baza społecznego poparcia została poważnie zmniejszona) – przyznaje Nawalny.

 

Władimir Czurow

 

Propaganda zachodnia twierdzi, że Putin wyciągnął wnioski z poprzedniej kampanii i usunął z urzędu Władimira Czurowa, szefa państwowej komisji wyborczej, którego ultra-lojalność wobec Kremla i umiejętność sprawiania, że kłopotliwe wyniki umiały gdzieś w porę znikać, zjednała mu ksywę Bолшебник  (Magik). Zamieniono go na Ellę Pamfiłową, dla Zachodu bardziej wiarygodną rosyjską rzeczniczkę praw człowieka  Tymczasem zmiana ta była całkiem naturalna, bo przecież  Czurow był już w wieku właściwie „post-emerytalnym” i stanowisko od dawna wymagało rotacji. Żadne majsterkowanie przy urnie nie będzie zresztą tym razem  potrzebne, bo jedyna poważnie opozycyjna Partia Postępu pana Nawalnego została zawczasu wykluczona z rejestrów wyborczych, ponieważ przyjmowała finansowanie z zagranicy, a sam Nawalny został przyłapany na przekrętach podatkowych i ma dużą sprawę w sądzie.

 

Michaił Dymitriew

 

Wybory nie mają już zatem wielkiego znaczenia z punktu widzenia opozycji stricte politycznej, ale prawdziwa walka o Rosję rozwija się teraz w korytarzach Kremla. Technokraci próbują tam wygrać dla siebie Putina przekonując go, że sugerowane przez nich reformy gospodarcze pomogą mu utrzymać się przy władzy. Michaił Dymitriew, były wiceminister gospodarki odnotowuje coraz silniejszy trend do deregulacji przepisów i zmniejszania biurokracji w obrębie Kremla.


 

Aleksiej Kudrin

 

Obóz liberalno-technokratyczny poczuł wiatr w kalesonach, gdy Putin powołał Aleksieja Kudrina, byłego ministra finansów, na szefa Centrum Badań Strategicznych - ważnego think-tanku, któremu powierzono zadanie opracowania reform. Wpływ Kudrina, jak twierdzi Dymitriew, jest większy niż któregokolwiek z ministrów. Do tego obozu zalicza się także German Gref, były minister, który obecnie stoi na czele Sbierbanku, największego banku państwowego w Rosji.

 

German Gref

 

Nawet wrogowie Rosji zauważają jednak wiele pozytywnych zmian wewnątrz kraju, co przypisują ciśnieniu sankcji i spowolnieniu gospodarczemu. Notorycznie skorumpowane służby celne Rosji uległy zdecydowanej reformie i czystkom. W ciągu ostatnich kilku lat Rosja awansowała aż o 73 miejsc w górę w indeksie Banku Światowego mierzacym przejrzystość prawa i  łatwość prowadzenia interesów. Strategią technokratów, mówi Kirył Rogow, prozachodni analityk polityczny, jest trwale przekonać Putina, że​​jest on w głębi duszy sam reformatorem, i  że reformy wprowadzone do tej pory przynoszą pozytywne skutki.

Kirył Rogow

 

Rogow zaznacza jednak, że optymizm technokratów postrzega on jako myślenie życzeniowe. „Отсутствие прав собственности , произвольные полномочия служб безопасности , а также геополитическая напряженность, которая создается в восстановлении империи перевешивают выгоды от реформы (Brak praw własności, arbitralna władza służb bezpieczeństwa i geopolityczne napięcie tworzone przy odbudowie imperium przeważają nad korzyściami z reform)  - zaznacza. W kwietniu Putin ogłosił utworzenie nowej Gwardii Narodowej, w której skład wejdą jednostki do opanowywania zamieszek, które będą podlegać jego byłemu ochroniarzowi. Nowa siła jest postrzegana jako zabezpieczenie przed zamieszkami. Duma uchwaliła zresztą  w zeszłym roku ustawę, która pozwala policji otworzyć ogień do tłumu.

Zastąpienie  tzw. "polityki otwartych drzwi" bizantyńskimi manewrami na kremlowskim dworze nie jest w Rosji niczym nowym. Także  w okresie prezydentury bezwolnego pijaka Jelcyna w latach 1990-ych, prawdziwa walka toczyła się nie pomiędzy nim i komunistami, ale raczej wewnątrz Kremla pomiędzy liberałami a ludźmi bezpieki, którzy starali się dotrzeć do ucha prezydenta. Obecna walka o względy Putina jest tym istotniejsza, że mało kto wierzy, iż ustąpi on, kiedy jego obecna kadencja wygaśnie w roku 2018. Nie chodzi tu o to, czy sam Putin stanie jeszcze do wyborów, ale które z jego następczych wcieleń je wygra.

 

Nikita Biełych

 

Póki co, Putin dobiera się do skóry oligarchom i regionalnym kacykom, zaczynając – co jest oczywiste – od najbardziej mu nieprzyjaznych. Zachodnia propaganda podniosła huczne larum po tym, jak 24 czerwca w świetle kamer FSB (d.KGB) wyprowadziła w kajdankach z moskiewskiej restauracji sushi niejakiego Nikitę Biełycha, gubernatora regionu kirowskiego, którego przyłapano tam, jak brał łapówkę płaconą znaczonymi banknotami przez podstawionego agenta. Moskiewska TV państwowa zrobiła z tego wielką i sensacyjną czołówkę, która tego dnia przyćmiła nawet triumfalną wizytę Putina w Chinach. Pokazano na gorąco sfilmowanego Biełycha jak liczył na stole pieniądze  a potem fluoryzujące plamy na jego rękach pochodzące od znacznika na trefnych pieniądzach.

Biełych jest oskarżony o wzięcie  łapówki w wysokości € 400.000 ($ +445.000) za  co grozi mu do 15 lat więzienia. Twierdzi – co jest oczywiste - że jest niewinny i że pieniądze podrzucono mu w trakcie policyjnej prowokacji z powodów politycznych. W więzieniu rozpoczął głodówkę. Jest to już trzeci gubernator prowincji aresztowany w ciągu ostatnich 15 miesięcy pod podobnym zarzutem korupcji -  poprzednie aresztowania miały miejsce w Komi i na Sachalinie. "Это новый способ контроля Кремля над элитами из регионов” (Jest to nowy sposób Kremla sprawowania kontroli nad elitami z  regionów), ocenia wspomniany dysydent Kirył Rogow, współpracujący z ośrodkami zachodnimi i przez nie opłacany. Uważa on, że głównym narzędziem rządzeniu krajem stają się obecnie w Rosji służby bezpieczeństwa i widzi w tym zapowiedź dalszych, większych czystek. Jego zdaniem same siły dominującej partii politycznej okazały się zbyt słabe, aby zapewnić Kremlowi skuteczną kontrolę nad regionami.

Po demonstracjach ulicznych w latach 2011-2012 władze zostały jakby zmuszone do przywrócenia wyborów regionalnych, które zostały zniesione w roku 2004. Dało to znów znaczną władzę wybieranym oddolnie gubernatorom. Niektórzy szefowie regionów pozostają zgoła nietykalni, jak np. Rustam Nurgalijewicz Minnichanow, drugi i obecny prezydent Tatarstanu, newralgicznej muzułmańskiej republiki na środkowym Powołżu, który jest lojalnym członkiem partii Jedna Rosja. Natomiast Biełych – odwrotnie: nigdy nie był członkiem Jednej Rosji, a kiedyś nawet kierował Sojuszem Sił Prawicowych, prozachodniej i liberalnej partii, zdemontowanej później przez Kreml. Jako  były biznesmen, był też łatwym celem do namierzenia: nie miał ani potężnych patronów na Kremlu, ani silnego wsparcia ze strony lokalnych przedsiębiorców. Jednak nawet zachodnie media przyznają, że jego aresztowanie nie może wynikać z odmienności poglądów politycznych; nie był bowiem zdeklarowanym krytykiem ani rządu ani Putina. Uważa się najwyżej, że jest to wyraz dyscyplinowania i znak ostrzeżenia dla regionalnych centrów władzy w Rosji. Samego faktu korupcji Biełycha raczej nie da się zaprzeczyć.

Fot. Michaił Winogradow

 

 „Растущая зависимость Кремля от службы безопасности представляет собой отход от обеих практики позднего СССР и в первые годы царствования Путина(Rosnąca zależność Kremla od służb bezpieczeństwa oznacza odejście zarówno od praktyk z końca ZSRR jak i od wczesnych lat panowania Putina) – zauważa Michaił Winogradow, szef Petersburskiej Fundacji Politycznej, też ważnego rosyjskiego think-tanku. W czasach ZSRR, regiony były kontrolowane głównie przez struktury partyjne. Po śmierci Stalina, który poddawał partię masowym czystkom poprzez tajną policję, kierownictwo radzieckie szczególnie zadbało o to, aby ograniczyć groźne uprawnienia KGB. Jednakże obecnie Putin znów umocnił bezpiekę o wiele bardziej niż jakąkolwiek partię polityczną. Dla regionalnych elit ta nowa aktywność FSB ma być sygnałem że zasady się zmieniają. „Губернаторы должны теперь понять, что они на самом деле не управляют уже в своих регионах (Gubernatorzy muszą teraz zrozumieć, że to nie oni naprawdę rządzą już w swoich regionach) - mówi Winogradow. On też dostrzega w tych procesach zapowiedź czystek na większą skalę.

 

Ella Pamfiłowa

 

Wrześniowe wybory parlamentarne choć nie są w stanie niczego u władzy zmienić, to jednak będą stanowić o jej legalności i będą wyznacznikiem jej poparcia. Od lokalnych władz oczekuje się więc odpowiednich wyników. Na początku lat 2000-ych Kreml używał głównie pieniędzy, by kupić sobie lojalność władz w terenie i nowobogackich elit. Teraz, gdy gospodarka pogrążona jest w recesji, a przychody z ropy i gazu drastycznie spadły, władze regionalne coraz częściej dostają „палки вместо моркови (kij zamiast marchewki), mówi Nikołaj Pietrow, ekspert w dziedzinie polityki regionalnej.

Działania FSB są też, bez wątpienia, odpowiedzią Putina na rosnące oskarżenia o korupcje w centrum, w tym w obrębie Kremla i jego świty. Niedawno według hiszpańskiej gazety El Mundo tamtejsza Guardia Civil aresztowała „media docena de ciudadanos rusos con supuestos vínculos con altos funcionarios rusos y los carteles de la droga colombianos”  (pół tuzina rosyjskich obywateli mających rzekomo powiązania z wysokimi rangą urzędnikami rosyjskimi i kolumbijskimi kartelami narkotykowymi). Wystawiając skorumpowanych urzędników na szczeblu federalnym, tak jak to Kreml próbował robić w 2012 roku, sprawia, że ​​zwykli Rosjanie uważają, że cały system jest brudny. Natomiast ściganie gubernatorów przeciwnie - sprawia, że ​​w powzechnym odbiorze tylko lokalni politycy wychodzą na nieuczciwych, natomiast Kreml – proszę bardzo - dokłada wszelkich starań, aby kraj z nich oczyścić. Jest to zręczne rozpraszanie społecznego oburzenia w obecnej sytaucji, gdy standard  życia w Rosji mocno poleciał w dół a ostentacyjne bogactwo kojarzone z korupcją w powszechnym odbiorze staje się szczególnie irytujące. Już stare rosyjskie porzekadło głosiło przecież, że  Ненависть народа редко достигает царя  потому что дорога имеет чиновников (Nienawiść ludu rzadko dosięga cara, bo po drodze ma urzędników)

Fot. Tania Łokszyna

 

Niedawna uchwała antyterrorystyczna rosyjskiej Dumy jeszcze dalej rozszerzyła uprawnienia FSB. Nowe prawo uznaje niezgłoszenia przestępstwa za przestępstwo oraz wprowadza tzw. „listy profilaktyczne”, które „позволяют чиновникам произвольно ставить людей в списках особого наблюдения”   (pozwalają urzędnikom arbitralnie umieszczać  ludzi na listach do specjalnej obserwacji). Tak przynajmniej twierdzi Tania Łokszyna z rosyjskiej fundacji  Human Rights Watch, znana z opozycyjnych przekonań i powiązań. W jej opinii to, że FSB w dzisiejszych czasach działa łagodnie wcale tej słuzby nie usprawiedliwia.  „Ludzie Kremla – twierdzi Łokszyna -  не должны участвовать в массовых репрессий: аресты некоторых людей достаточны чтобы посеять страх (nie muszą angażować się w masowe represje: wybiórcze aresztowania są wystarczające, aby szerzyć strach) i podaje przykład, które w oczach zwykłego Rosjanina tylko ją pogrąża: pewien  działacz praw człowieka, opłacany z zagranicy, został oskarżony o niezastosowanie się do ustawy o zagranicznych agentach. Ponadto w czerwcu  FSB wymusiło na bibliotece w Petersburgu rezygnacje z prowadzonej tam dość popularnej serii dysydenckich wykładów publicznych.  Nikołaj Sołodnikow, jeden z organizatorów tych spotkań twierdzi, że FSB  видела его в качестве экстремистской деятельности , направленной на подрыв социальной стабильности (postrzegała ją jako działalność ekstremistów mającą na celu podważenie stabilności społecznej). Wyglada  na to, że FSB wiele się nie pomyliła.

Nikołaj Sołodnikow

 

Na kongresie partii Jedna Rosja, który odbył się kilka dni później, Putin ostrzegł przed zagrożeniami, jakie stają przed wyborami: „Прямое предательство национальных интересов рождается с ничем, кроме желания дестабилизировать, разделить общество и усилить власть  (Bezpośrednia zdrada interesów kraju rodzi się z niczego innego niż chęć destabilizacji sytuacji, dzielenia społeczeństwo i zdobycia władzy).

Putin otwarcie i od dawna przedstawia dysydentów jako zdrajców sprawy rosyjskiej, którzy wysługują się Zachodowi w zamian za osiągane stamtąd korzyści i splendor, a żywiących się rachubą na łup po jego obaleniu i nadzieją na ochronę ze strony zachoniej propagandy i zachodnich służb specjalnych gdyby im się powinęła noga. Niewykluczone, że teraz rzeczywiście WWP szykuje się na czystki. Jego popularność i panowanie w rosyjskiej polityce niewątpliwie zawsze polegało na utrzymywaniu społeczeństwa  w napięciu  i mobilizowaniu przeciw kolejnym wrogom. Obecna walka z korupcją i tępienie reszty zachodniej agentury ukrywającej się za parawanem różnych „niezależnych” organizacji pozarządowych ma szansę przysporzyć mu de facto jeszcze większego poparcia i popularności. Większość Rosjan lubi silną władzę i tylko takiej oczekuje, bo dopiero pod taką czuje się bezpiecznie. Czy można się dziwić, że wrogom Rosji tak bardzo się to nie podoba?  (BJ)

 

 

KOMENTARZE

  • Witamy!
    Nareszcie!
    Jak zdrowie? Mam nadzieję, że OK.
  • Chwała wielkiej ROSJI !
    Rosja to nasze Słowiańskie Imperium ! to nasza duma ,to nasza tarcza !
    !
    Rosja dziś to awangarda w walce z żydowską światową mafią ! stąd tak wściekłość światowego żydostwa !!!
    !
    Rosjo NA DZIŚ masz jedyne zadanie ! ZJEDNOCZYĆ SŁOWIAN !!! i
    rozgonić żydowską mafie w świecie tak jak Książe Rusi Kijowskiej Światosław I w 965 r rozgromił kaganat chazarski !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Słowianie bunt czai się w Europie bunt przeciw dominacji żydowskim pasożytom i żydo- lewakom którzy niszczą cywilizacje Europy !
  • Wyglada na to, ze swiat jest trzymany w kupie dzieki Rosji.
    Po raz 1 Rosja rzadzi Rosjanin, Putin.Przedtem byli Zydzi, europejskie rody krolewskie.Carowie nie byli Rosjanami tak jak i tez wierchuzka rewolucji pazdziernikowej, nie mowili po rosyjsku nawet.
  • Witam Autora po przerwie na zdrowotność,
    mam małe ALE, czy Autor mógłby zmienić czcionkę na bardziej czytelną w sensie kroju i koloru, bo czytany tekst bardzo się "zlewa" a szkoda merytorycznej zawartości, mała równowaga formy i treści byłaby myślę baaardzo pożądana, tyle sugestii.
  • @provincjał 10:41:41
    Niestety, nikt nie dba o łatwość czytania, i nie tylko o tę łatwość,

    teraz mamy świat dla sprawniejszych, inteligentniejszych, cwańszych,
    takie są założenia strukturalne naszego społeczeństwa, na każdym kroku obowiązuje konkurencja, czasy komuny, która pozwalała przeżyć nieudacznikom, minęły, teraz mniej wydolni na margines, albo do piachu.

    O czcionkę i jej czytelność winien zadbać wydawca witryny. W początkach nE dążono do tego, aby ograniczyć możliwości publikacji w innych formatach, niż te standardowe dla witryny. Niestety, standardowe czcionki na niektórych urządzeniach wypadają słabo (nie są automatycznie przeskalowywane do potrzeb czytelnika), a i niektórzy autorzy potrzebują środków ekspresji.

    Autor należy do tej kategorii, chociaż robił pewne eksperymenty z używaną czcionką. Jako osoba obciążona niewydolnością oczu winien jednak mieć łatwość rozeznania w kwestii czytelności czcionki. Jeśli jego teksty są odbierane jako mało czytelne (krój pisma), to najwyraźniej sam posługuje się innym urządzeniem niż krytykujący go czytelnik.
  • do autora
    jakbym czytał amerycką wymyślnię, co tym łatwiej przychodzi ze względu na używane słownictwo.

    My, Polacy, nie tylko nie mamy już własnego języka, od dawna już nie potrafimy wypowiedzieć zdania po polsku, nawiązującego do polskich pojęć, i do naszych wartości.

    Nic dziwnego, że zostaniemy plebejuszami w ameryckim świecie.
  • @Casey 08:02:06
    Witam i pozdrawiam Caseya.
    Właściwie to dopiero proba oka i klawiatury, ale uznajmy, ze jest OK.
    A cytując klasyka: Alleluja i do przodu! BJ
  • @interesariusz z PL 12:44:33
    Hm, a moja żona, którą proszę aby tymczasowo sczytywała moje teksty przed ich zamieszczeniem, bo moje oko przepuszcza jeszcze wiele błędów, zarzuca mi w tym tekście rusycyzmy: dwa uznałem i poprawiłem, trzeci pozostał (Lipman zajawiła, że...). Może jest więc tak, że każdy widzi to, na co jest wyczulony...?
  • @interesariusz z PL 12:44:33
    Czy mógłbym wiedzieć, co to znaczy że "nie mamy własnego języka" i że "od dawna już nie potrafimy wypowiedzieć zdania po polsku, nawiązującego do polskich pojęć, i do naszych wartości."?

    @autor:

    "Propaganda żydowsko-zachodnia, która Putina i jego wielkoruskiej strategii nienawidzi do szpiku kości, wciąż wyłazi ze skóry, aby zohydzić jego osobę, rządy i ideę."

    Z tymi relacjami to jest różnie. Jedni żydzi nienawidzą Putina, a inni go kochają:
    "The status of Jews in Russia, is often a barometer of how Russia rulership treats its society, Putin has been better for Russian Jews than any in Russian history, and if you want evidence of that, just ask Israel."
    - Stephen Cohen, professor at Princeton and New York University, CBS News consultant as well as a member of the [American] Council on Foreign Relations.

    "Russian Jewry has experienced a golden age under Putin."
    - Cnaan Liphshiz, Jewish Telegraphic Agency, "Why Putin embraces Jews, but not gays".
  • Panie Boguslawie
    Nie byłbym sobą gdybym coś nie wrzucił do tego rosyjskiego ogródka.
    Jak to pies wywęszyłem ciekawy artykuł rosyjskiego dziennikarza Maxima Trudolyubova zamieszczonego na........
    Nieważne.
    Ważne że nie jest zbyt krytyczny czy złośliwy

    W Moskwie jak mantrę powtarza się, że kraj nękany jest przez wrogów, którzy oczekują tylko na jego upadek - pisze na łamach "The New York Times" Maxim Trudolyubov, rosyjski dziennikarz.

    Każdy kocha wygrywać. Jednak w Rosji, obsesja na punkcie zwycięstw, tych z przeszłości i obecnych, jest narodową rozrywką.
    Przynajmniej takie odnosi się wrażenie, kiedy słucha się rosyjskich polityków i podległych rządowi mediów. Według nich Rosja przoduje w dziedzinie sztuki, sportu i w walce z terroryzmem - i to wtedy, kiedy reszta świata nie potrafiła w nim rozpoznać zagrożenia.
    Świętowanie sukcesów jest oczywiście bardzo pożądane. Rosjanie nie lubią przegrywać, a ich przywódcy z przegranej robią awanturę.
    "Wojna informacyjna" wymierzona w Rosję
    Za przykład może tu z łatwością posłużyć konkurs Eurowizji. Festiwal, mimo tego że jest świętem kiczu, traktowany jest bardzo poważnie. Zwłaszcza w Środkowej i Wschodniej Europie. A dzieje się tak z przyczyn, które właściwie nie mają zbyt wiele wspólnego z muzyką.
    W finale ostatniego konkursu zwyciężyła artystka z Ukrainy. Na wyniku zaważyło głównie głosowanie widzów, a jego wynik był tak polityczny, jak polityczna była zwycięska piosenka, czyli tragiczna ballada o losie krymskich Tatarów deportowanych za czasów Stalina.
    Biorąc pod uwagę aneksję Krymu, można, bez zbytniego koloryzowania, założyć, że europejska publiczność próbowała w ten sposób wysłać Rosji pewną ostrzegawczą wiadomość i na pewno nie kierowała się tylko i wyłącznie pobudkami artystycznymi.
    Kiedy faworyzowany artysta z Rosji zajął trzecie miejsce, politycy rosyjscy podnieśli protest. Jedna z deputowanych rosyjskiej Dumy Yejena Drapeko, całą winę zrzuciła na "wojnę informacyjną" wymierzoną w jej kraj. Rozzłoszczeni rosyjscy widzowie zaproponowali, aby Rosja zbojkotowała kolejny konkurs, którego finał odbędzie się na Ukrainie.
    Akurat przy tej okazji, rosyjska furia dotycząca tego, co było postrzegane jako kolejny niesprawiedliwy wynik nieuczciwej konkurencji, nie jest bezpodstawna.
    "Wrogowie Rosji chcą, aby nasze państwo było słabe i chore"
    Przeciętny Rosjanin każdego dnia uczy się, że jego kraj jest traktowany niesprawiedliwie i odziera się go z należnego mu triumfu, czy to na polu bitwy, czy na arenach sportowych. Zawistni rywale z Zachodu i ich "agenci", którzy penetrują Rosję, nieustannie starają się odebrać krajowi uznanie, na jakie zasługuje.
    "Wrogowie Rosji chcą, aby nasze państwo było słabe i chore" - mówił prezydent Władimir Putin na wiecu w 2007 roku. "Potrzebują też chaotycznego i zdezorientowanego społeczeństwa" - kontynuował.
    Putin oskarżył Zachód o podważanie pozycji Rosji od czasu upadku ZSRR. Ta paranoiczna teoria stała się powtarzającym się schematem w retoryce prezydenckiej Putina.
    Według niego nawet zwycięstwo w I wojnie światowej "zostało odebrane krajowi przez osoby, które zasiały niezgodę wewnątrz Rosji" - tak mówił w 2014 roku. (Putin odniósł się w ten sposób do bolszewików, ale jego argumentacja zawsze jest taka sama: Zdrada narodowa przez wrogów Rosji).
    Zdradzieckie oszczerstwa
    Problem polega na tym, że kiedy wygrana staje się najważniejsza, cel uświęca środki. Więc teraz każde zwycięstwo Rosji budzi uzasadnione podejrzenia.
    Skandal dopingowy z udziałem rosyjskich lekkoatletów może skończyć się zdegradowaniem tak bardzo cenionych zwycięstw Rosji w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, które odbyły się w południowej części miasta Soczi w 2014 roku.
    Dodatkowo, w wyniku przeprowadzonych już po imprezie, testach dopingowych, kilkunastu rosyjskich olimpijczyków z igrzysk w Pekinie w 2008 roku również może stracić swoje medale.
    Światowa Agencja Antydopingowa, zaalarmowana przez rosyjskiego demaskatora, ustanowiła komisję, która w ubiegłym roku odkryła nieprawidłowości powiązania z programem administrowania środkami dopingującymi, a rosyjskimi sportowcami.
    Federacja Lekkoatletyczna All-Russia została odsunięta od brania udziału. Zakaz obowiązuje od listopada ubiegłego roku. Zgodnie z nowymi zarzutami, które zostały sformułowane przez byłego szefa antydopingowego laboratorium w Rosji, państwo pośrednio także było zaangażowane w złożony proceder fałszowania próbek testowych sportowców, którzy brali udział w konkurencjach w Soczi. Robiono to tak, aby uniemożliwić wykrycie dopingu.
    - To wszystko, to są zdradzieckie oszczerstwa - mówił później rzecznik prezydenta Dmitrij Pieskow, prezentując zwyczajową reakcję. Jednak wiedząc, że rosyjski zespół stanął w obliczu ewentualnego wykluczenia z tegorocznych Igrzysk w Rio, Kreml zmienił taktykę.
    - Jest nam bardzo przykro, że sportowcy, którzy próbowali oszukać zarówno nas, jak i świat, nie zostali złapani wcześniej - napisał rosyjski minister sportu Witalij Mutko w brytyjskiej gazecie.
    Urzędnicy najwyraźniej postanowili poświęcić "głowy" kilku sportowców w celu zaoszczędzenia kłopotów krajowi w czasie letnich igrzysk olimpijskich.
    "Szczerze mówiąc, boję się nawet myśleć, co by się stało, jeśli Rosja Putina zostałaby całkowicie wykluczona z Rio" - pisze Maxim Trudolyubov na łamach "NYT".
    Może dawniej traktowanie zwyciężania jako religii narodowej było dobrym pomysłem. W ciągu zaledwie kilku lat nie da się zmienić kraju, a jednocześnie nie ma wątpliwości, że inspirująca, pozytywna narracja pomaga ludziom znaleźć cel i motywację w tych ciężkich czasach.
    "Chodziłem do szkoły w starym Związku Radzieckim, a kiedy związek się rozpadał szedłem właśnie na studia. Ten proces nie był zbyt łagodny. Czuliśmy się tak, jak gdyby nasz kraj nagle został pomniejszony i wtedy zaczęliśmy ciężko pracować, abyśmy już nigdy nie musieli się czuć upokorzeni" - pisze rosyjski dziennikarz.
    Oczywiście, byli też tacy, którzy czuli się zdegradowani: urzędnicy partyjni czy członkowie byłego KGB. Jednak nie byli oni tą dominującą częścią. Od przełomu wieków i to uległo jednak zmianie, a ci, którym doskwierała utrata statusu, korzystali z lat swojego panowania, aby przekonywać ludzi do swojego "wyznania".
    Kiedy byłem małym dzieckiem obchody Dnia Zwycięstwa, kładące nacisk na triumf Związku Radzieckiego w II wojnie światowej, były zawsze wielkim wydarzeniem rodzinnym. Zwłaszcza, że obaj moi dziadkowie byli weteranami wojennymi.
    Przez ostatnie dziesięć lat, to święto przekształciło się w coś znacznie więcej niż tylko jeden "dzień pamięci". Teraz wykorzystywane jest jako "budulec więzi narodowej", a ludzie skupieni wokół są częścią pełnoprawnego kultu.
    Dzisiejsza Rosja może nie czuje się upokorzonym społeczeństwem, ale jej obywatele na pewno są zgorzkniali i rozczarowani. Rosja, tak jak każdy inny kraj, potrzebuje pozytywnej narracji, jednak trzeba przy tym uważać na swego rodzaju psychologiczną pułapkę. Bardzo łatwo przejść od uznania do fanatyzmu. Dopóki osiąganie sukcesu za wszelką cenę będzie akceptowane, każda porażka doprowadzi do oskarżeń i przerzucania się win.
    Najgorsze jest to, że ten fanatyzm jest autodestrukcyjny i pozbawia Rosjan tego uznania, którego tak bardzo pragną.
    Teraz, nawet kiedy Rosja wygrywa - a właściwie: zwłaszcza, gdy Rosja wygrywa - świat w to nie wierzy.
    Maxim Trudolyubov/The New York Times
    Tłum.: KK

    http://fakty.interia.pl/new-york-times/news-rosja-narod-zgorzknialych-przegranych,nId,2216587
  • @Husky 20:54:47
    /W Moskwie jak mantrę powtarza się, że kraj nękany jest przez wrogów, którzy oczekują tylko na jego upadek - pisze na łamach "The New York Times" Maxim Trudolyubov, rosyjski dziennikarz./

    Dzięki bogu sam Maksim Trudoljubow na brak PRZYJACIÓŁ narzekać nie może.
    Wprawdzie powiadają że to nie przyjaźń a sponsoring ale czego to ludzie nie wymyślą

    http://images.tildacdn.info/4c2fa00f-3820-464a-b688-722e4ae532b2/12764446_334161213374942_1664495933799114194_o.jpg
  • @ikulalibal 21:12:28
    Nie znam tych gości 8-)))
    Żydy ?
  • @Husky 21:15:58
    Oj tam, zaraz Żydy! Po prostu sam Maksym Trudoljubow ("Pracoholik"?) i jego druh Michaił Chodorkowski w dyskretnym i szczelnym gabinecie z tylnym wejściem i tylko górnym światłem. To nie jest rozmównica w redakcji New York Times. Pod moją lupą wygląda to na okoliczności transakcyjne: na stołach pusto, z tyłu kurtka towarzysza robiącego zdjęcie. panowie w strojach powszednich... Pozdrawiam. BJ
  • @Bogusław Jeznach 21:42:04
    podstolikowe interesy ???
  • @Bogusław Jeznach 21:42:04
    Panie Bogusław Jeznach;ten Husky to profan.Chyba tylko profan, gdyż nie wierzę aby mógł istnieć ktoś tak podły.
    To wyemitowany dwa (może trzy) lata temu na kanale NTV film "Zabójstwo w prezencie"
    https://www.youtube.com/watch?v=yuzIT6H1cWQ

    Jak tego można bronić? chyba tylko "niewiedza" może powodować takim dajmy na to Huskym.
  • @ikulalibal 22:05:34
    //Panie Bogusław Jeznach;ten Husky to profan.Chyba tylko profan, gdyż nie wierzę aby mógł istnieć ktoś tak podły.//

    Pamiętaj że leki masz zażywać o określonej porze dnia i nocy
    To ważne, to bardzo ważne.
  • @Husky 22:12:45
    no i co wniosłeś człowieku tym wpisem do dyskusji? to jest merytoryczna odpowiedź? zaśmiecasz tylko wpis!
  • NIEDYSKRETNE PYTANIE (@ BOGUSŁAW JAZNACH
    "" Żadne majsterkowanie przy urnie nie będzie zresztą tym razem potrzebne""

    - Czy to znaczy, że w przeszłości były potrzebne, jak u nas? >>> http://ziut.neon24.pl/post/132830,wybory-prezydenta-2010-byly-medialnym-zamachem-stanu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930