Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3994 posty 1863 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Waszczu odczuwa lęk

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Zofia Bąbczyńska-Jelonek, polska publicystka ze Szczecina, wyśmiewa kolejne akty lokajskiej małości i rusofobicznego dyplomatołectwa MSZ po incydentach nad Bałtykiem.

 

Co zagraża życiu szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego i całej Europie, a nawet ludzkości? Co wywołuje u niego egzystencjonalne lęki? Wiadomo: Rosja!

 „Mamy zagrożenia egzystencjalne i nieegzystencjalne. Oczywiście działalność Rosji jest rodzajem zagrożenia egzystencjalnego, ponieważ ta działalność może niszczyć kraje", dowodził Witold Waszczykowski podczas obrad Global Security Forum (GLOBSEC) unijnych państw Środkowo-Wschodniej Europy w Bratysławie. „I mamy nieegzystencjalne zagrożenia, takie jak terroryzm, jak wielkie fale migrantów oraz tzw. Państwo Islamskie".

Właściwie nie wiem, jak reagować na takie stwierdzenia. Śmiać się czy płakać…. Wg szefa polskiej dyplomacji terroryści w Syrii i Iraku zapewne strzelają kwiatami, detonują ładunki z perfumami, a jeśli ludzie masowo przy tym giną  i przed tym uciekają, to nie wiadomo dlaczego.

Kuriozalne wypowiedzi polskiego dyplomaty poprzedziły bezpośrednio incydenty na Bałtyku, które wprawdzie Polska i USA uznały za zagrożenie bezpieczeństwa ze strony Rosji, chociaż w rzeczywistości to właśnie ich manewry przy rosyjskiej granicy, pod płaszczykiem misji NATO, były bardzo niebezpieczną prowokacją.Na zaproszenie Polski jeden z najbardziej nowoczesnych niszczycieli amerykańskich USS „Donald Cook" uczestniczył w polsko-amerykańskich manewrach na Bałtyku i z polskim helikopterem na pokładzie, podpłynął blisko rosyjskich wód terytorialnych stanowiących zewnętrzną, morską granicę Rosji oraz do bazy wojskowej rosyjskiej Floty Bałtyckiej w Bałtijsku. Z jego dosyć jednoznacznego zachowania wynikało, że prowadził rozpoznanie elektroniczne wybrzeża Obwodu Kaliningradzkiego i testował stosowany przez siły obronne FR system w relacji z ich własnymi pociskami i bateriami Patriot, planowanymi do rozmieszczenia w Polsce. Niszczyciel ten jest trudno wykrywalny przez radary, przystosowany do walki elektronicznej i zdolny do ataków jądrowych przy pomocy pocisków Tomahawk.

Dzięki brawurowym i ostrym manewrom samolotów bojowych Su-24 (11 i 12 kwietnia), które zaszokowały Amerykanów, Rosjanie znów całkowicie obezwładnili elektronikę  Donalda Cooka i ze szpiegowania systemów obrony Rosji w tym rejonie wyszły nici. Podobne naloty Su-24, i z podobnym skutkiem, zastosowano wobec USS „Donald Cook" dwa lata wcześniej, gdy pojawił się on na Morzu Czarnym w ramach akcji USA NAVY, związanej z planowanym i uzgodnionym z Ukrainą przejęciem przez Amerykanów rosyjskich baz wojskowych na Krymie.

Ponieważ akcja niszczyciela na Bałtyku nie powiodła się, Amerykanie sięgnęli po swój samolot wywiadowczy RC-135 i wysłali go dwa dni później w stronę Bałtijska i Kaliningradu (14 kwietnia), ale i tego intruza ze strefy przygranicznej przepędził rosyjski samolot obrony powietrznej.

Prowokacja amerykańsko-polska, przeprowadzona na Bałtyku pod szyldem NATO, z udziałem okrętu wojennego wyposażonego potencjalnie w broń jądrową, który z misją szpiegowską podpłynął do granic morskich Rosji mogła być słusznie przez Rosjan uznana za atak lub przygotowanie ataku na ich kraj. Jeśli więc ktokolwiek zagrażał tym aktem egzystencjalnie ministrowi Waszczykowskiemu oraz Polsce i Europie, a nawet całej ludzkości, to na pewno nie Rosjanie, lecz Stany Zjednoczone. To przecież nie rosyjski okręt z kubańskim śmigłowcem w Zatoce Meksykańskiej podpłynął do brzegów Luizjany lub Florydy, tylko jednostka NATO na Bałtyku.

Prawda ta niezupełnie dociera do świadomości szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego i innych polskich polityków, jak i polskich mediów. Jak mantrę powtarzają oni załgane amerykańskie slogany propagandowe. Dla szefa MSZ RP — reakcja Rosji to egzystencjalne zagrożenie, dla rzecznika MON RP Bartłomieja Misiewicza to „typowe prowokacyjne zachowanie Rosjan, demonstrujące wrogość wobec NATO", a dla byłego szefa MON Tomasza Siemoniaka z PO — „przeloty były wymierzone w Polskę, Stany Zjednoczone i cały Sojusz".

Skuteczne przeloty rosyjskich pilotów określono jako „niezgodne z profesjonalnymi normami sił zbrojnych operujących w pobliżu siebie na wodach międzynarodowych i w międzynarodowej przestrzeni powietrznej" (Josh Earnest, rzecznik Białego Domu), zagrażające bezpieczeństwu (część prelegentów na obradach GLOBSEC), "niebezpieczne zdarzenie" (Marek Ziółkowski, sekretarz stanu MSZ RP), „absolutnie niedopuszczalne", „prowokację Rosji" i „niebezpieczny zgrzyt, stawiający pod znakiem zapytania powrót do rozmów w ramach Rady NATO-Rosja" (Tomasz Siemoniak). Jako „lekkomyślne, prowokacyjne i niebezpieczne" ocenił także przeloty Rosjan nad USS "Donald Cook" John Kerry, szef amerykańskiej dyplomacji, postraszył też, że rosyjskie samoloty mogły być zestrzelone, „zgodnie z zasadami prowadzenia działań wojennych".

Prowadzenie „działań wojennych" niszczycielem mającym Tomahawki na pokładzie, jakieś 65 km od granicy z Rosją, i ewentualne zestrzelenie samolotu rosyjskiej obrony lotniczej nieopodal Polski na pewno nie zminimalizowałyby „egzystencjalnego zagrożenia", jakie odczuwa minister Witold Waszczykowski. Chociaż wątpię, czy choć przez moment polski minister racjonalnie zastanowił się, czym takie zestrzelenie mogłoby skutkować dla niego, Polski i Europy, nie wyłączając całej ludzkości. Widać zapomniał, gdy matka strofowała go, by nie bawił się zapałkami, bo może wywołać pożar.

Podczas obrad GLOBSEC minister Waszczykowski żarliwie deklarował: „Oczekujemy obecności, obecności, obecności… Obecność wojsk z różnych krajów NATO mogłaby być symbolem determinacji do obrony wschodniej flanki". Obrony, oczywiście, przed Rosją.

Niestety, marzenie ministra Waszczykowskiego raczej się nie spełni i dalej będzie on odczuwał zagrożenie egzystencjalne. Szefowa niemieckiego MON Ursula von der Leyen i sekretarz stanu Departamentu Obrony USA James Townsend oblali go kubłem zimnej wody i poinformowali, że NATO nie planuje umieszczenia baz w Polsce. „Bez baz, baz i baz", przedrzeźniał polskiego ministra James Townsend.  Planowany szczyt NATO w Warszawie raczej tego stanowiska nie zmieni. Prowokacje na Bałtyku na nic się nie przydały.

Współczesna Rosja i jej odradzająca się siła militarna u jednych wzbudza podziw, u innych respekt i szacunek, u niektórych bezsilny gniew i ledwo skrywaną agresję, a u jeszcze innych lęki, nawet egzystencjalne.

Obecne władze III RP są przekonane, że silna Rosja na Polskę napadnie. Wojskowi NATO systematycznie podsycają te lęki. „Moskwa ma wystarczająco sporo uzbrojenia przy wschodnich granicach Sojuszu, by zagrozić krajom bałtyckim i Polsce. Czekają oni na moment dla sprawienia niespodzianki", dowodzi gen. Petr Pavel, przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO, jeden z prelegentów na sesji GLOBSEC. Nikt nie zastanawia się nad absurdalnością takiej tezy. Polscy politycy przyjmują deklarowane przez NATO zagrożenie na wiarę.Trudno dziwić się, że Waszczu trzęsie gaciami w egzystencjalnym lęku przed Rosją. On nie myśli, on odbiera emocjonalnie sygnały i miota się w ich niewoli.

Zwłaszcza że ten sam gen. Pavel dowodził, że w wojnie hybrydowej, na którą minister Waszczykowski jest równie uczulony, jak na egzystencjonalne zagrożenie, „Rosjanie są inteligentniejsi, prowadzą bardziej wyszukaną, zaawansowaną i subtelną propagandę, której celem jest dezinformacja", i to jednocześnie na wielu płaszczyznach. Cała ta rosyjska wojna hybrydowa, uważa Pavel, „ma sprawić, by ludzie nie wiedzieli, komu uwierzyć, skupia się również na tworzeniu atmosfery niepewności i nieufności. W takim środowisku dużo łatwiej o budowanie systemu wpływów", twierdzi Petr Pavel, „i w tym zakresie Rosja wykonuje bardzo sumienną pracę". Rosjanie, jego zdaniem, „finansują różnego rodzaju ośrodki badawcze, grupy społeczne i partie. Wykorzystują też zręcznie nasze błędy w doskonaleniu swojej strategii".

No więc jak tu się nie lękać egzystencjalnie Rosji, skoro potrafi ona skutecznie przekonywać do siebie coraz większą liczbę racjonalnie myślących ludzi na Zachodzie i, co gorsze, podważyć u nich bezgraniczne zaufanie do NATO? Nic dziwnego, że unijne kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym nadbałtyckie i Polska, pod wpływem absurdalnych tez polityków i wojskowych Sojuszu Północnoatlantyckiego (i stojących za jego plecami USA), bojąc się silnego i inteligentnego wschodniego sąsiada, podjęli walkę z rosyjskimi dziennikarzami, bo oni też  „zagrażają bezpieczeństwu narodowemu", jak redaktor Leonid Swiridow w Polsce. Walczą też z  rosyjską nauką, kulturą i mediami, bo serwują niewygodne prawdy. Jednocześnie kraje te pozwalają się wciągać bezmyślnie w niebezpieczne prowokacje wobec Rosji.

Po niepowodzeniach osobistych w Bratysławie, a wojskowych na Bałtyku, minister Waszczykowski udał się do Turcji w poszukiwaniu leku na swoje egzystencjalne lęki. Obawiam się jednak, że tego akurat tam nie ma, a poczucie zagrożenia egzystencjalnego ze strony Rosji w zalęknionej głowie pana ministra po wizycie w Ankarze raczej wzrośnie.

KOMENTARZE

  • Autor pan Bogusław pisze !
    cytuje autora . [ Walczą też z rosyjską nauką, kulturą i mediami, bo serwują niewygodne prawdy. Jednocześnie kraje te pozwalają się wciągać bezmyślnie w niebezpieczne prowokacje wobec Rosji. ] koniec cytatu
    !
    Potwierdzam ! że żydostwo w Polsce bezpardonowo walczy z kulturą rosyjską ! w Zielonej Górze odbywały sie Festiwale piosenki Rosyjskiej
    zawsze pełny amfiteatr [ 5 tys ] bilety rozchodziły się w jeden dzień !
    i nastał rok 2014 r i gnoje ścierwa gówna żydowskie które rządziły [ PO ] brutalnie zlikwidowały nam ten ulubiony Festiwal !!
    !
    Słowianie ! życzę tym gnojom żydowskim z PO żeby zdechli !
    !
    Słowianie ! żydostwo to gangrena która niszczy Polskę i Polaków !!!
    !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianie Lach ! żydzi są mniejszością w Polsce i mają własne państwo Izrael więc żydów trzeba deportować ! to jest realistyczna polityka !!!
  • Jak zwykle na *5.
    :)
  • Witam.
    Z całego rządu pisowskiego najsłabszym ogniwem jest Waszczykowski.
    W mojej opinii, nigdy nie powinien zostać ministrem.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930