Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Pomniki jak cmentarze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Chociaż Piotr Gadzinowski nie budzi mojej sympatii jako dziennikarz, to jednak to co pisze o wojnie z pomnikami zasługuje na uwagę. Przytaczam więc w całości:

 

Trwa wojna polsko-rosyjska. Hybrydowa. Wojna na wyniszczenie. Grobów, miejsc pamięci ofiar wojen i represji. Tym razem to Polska wyraźnie bije Rosję. Zwłaszcza w ostatnich miesiącach. Zwycięstwo PiS w wyborach prezydenckich i parlamentarnych ośmieliło lokalnych komendantów polowych i antykomunistycznych partyzantów. Dla nich Rosja jest spadkobiercą „zbrodniczego komunizmu", a Armia Radziecka przyniosła Polsce kolejne „zniewolenie". Zatem trzeba wszelkie  rosyjskie i radzieckie pomniki dekomunizować.

Akt ułaskawienia można przyznać jedynie pomnikom żołnierzy rosyjskiej armii, poległych przed 1917 roku. Ci, wedle pisowskiej wizji historii, naszego kraju za bardzo nie zniewalali.Kilka miesięcy temy po kolejnej wygranej bitwie — czyli zdemontowaniu mieleckiego pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej — doszło do starcia na polu dyplomatycznym. Rosyjskie MSZ złożyło „stanowczy protest" na ręce ambasador RP w Rosji, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zdaniem Rosji, strona polska po raz kolejny poważnie naruszyła założenia międzyrządowej umowy z 1994 roku o grobach i miejscach pamięci.

Ambasador Pełczyńska-Nałęcz zaprzeczyła tym stwierdzeniom. „Uważamy, że porozumienie między Polską a Rosją odnosi się do cmentarzy i miejsc pochówku [żołnierzy rosyjskich i radzieckich]. Tak zwane symboliczne pomniki, gdzie nikt nie jest pochowany, znajdują się w gestii władz lokalnych i zgodnie z określonymi procedurami można je demontować".

W odpowiedzi rosyjskie MSZ wezwało Pełczyńską-Nałęcz do "uważnego zapoznania się z fundamentalnymi dokumentami dwustronnymi regulującymi współpracę Polski i Rosji w sferze wojenno-memorialnej" oraz oświadczyło, że "wszelkie próby usprawiedliwiania aktów wandalizmu wobec rosyjskich cmentarzy i pomników w Polsce są absolutnie bezpodstawne i cyniczne".

Polskie MSZ nie pozostałe dłużne. Publicznie uznało zarzuty Rosji za "niedopuszczalne", a przyjęty przez nią ton za potwierdzenie, iż "uporczywie nie wykazuje woli do dialogu ani zrozumienia dla argumentów strony polskiej" i pomija "fundamentalne znaczenie", jakie dla Polaków niosą radzieckie pomniki, symbolizujące narzuconą Polsce zależność od ZSRR po II wojnie światowej.

Aby dobić wschodniego przeciwnika, MSZ zwróciło uwagę na "staranność i pieczołowitość", z jaką Polska opiekuje się cmentarzami i miejscami pochówku żołnierzy rosyjskich i radzieckich, a której to strona rosyjska "uparcie nie chce zauważyć". Po takim, iście komandoskim, wypadzie, strona rosyjska powinna wywiesić białą flagę i poprosić o łagodne warunki kapitulacji.Ale przed uroczystym odtrąbieniem polskiego zwycięstwa, warto przynajmniej dla przyzwoitości przypomnieć obowiązujące w tej materii polsko-rosyjskie umowy.

Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, sporządzona w Krakowie dnia 22 lutego 1994 roku (Dz. U. z dnia 21 października 1994 r.) mówi:

 

Artykuł 1.

1.Niniejsza umowa reguluje współpracę Stron w zakresie rozwiązywania wszelkich spraw związanych z ustalaniem, rejestracją, urządzaniem, zachowaniem i należytym utrzymaniem miejsc pamięci i spoczynku — polskich w Federacji Rosyjskiej i rosyjskich w Rzeczypospolitej Polskiej — żołnierzy i osób cywilnych poległych, pomordowanych i zamęczonych w wyniku wojen i represji, zwanych dalej "miejscami pamięci i spoczynku". Postanowienia niniejszej umowy obejmują także sprawy związane z ekshumacją szczątków zwłok i godnym ich pamięci ponownym pochowaniem.

2. Strony realizując współpracę, o której mowa w ustępie 1 niniejszego artykułu, kierują się postanowieniami niniejszej umowy, celami i zasadami Konwencji genewskich o ochronie ofiar wojny z 12 sierpnia 1949 r. i Protokołów dodatkowych do tych konwencji, a także państwowymi, narodowymi i religijnymi zwyczajami i tradycjami narodów Polski i Rosji.

3. Postanowienia niniejszej umowy obejmują groby żołnierzy i osób cywilnych, nie mieszczących się w określeniu ustępu 1 niniejszego artykułu, lecz które znajdują się na terenie miejsc spoczynku, o których mowa w ustępie 1. /…/

 

Artykuł 3.

1.Strony utrzymują miejsca pamięci i spoczynku zapewniając ochronę grobów, nagrobków, pomników i innych obiektów upamiętniających oraz zazielenienie i zachowanie ich w należytym porządku. 2. Strony będą dążyć do usunięcia z terenu otaczającego miejsca pamięci i spoczynku wszelkich obiektów nie licujących z powagą tych miejsc. 3. Strony zobowiązują się do natychmiastowego wzajemnego informowania się o wszystkich przypadkach wandalizmu wobec miejsc pamięci i spoczynku oraz do podejmowania niezwłocznych działań w celu przywrócenia tym miejscom należytego porządku, ukarania sprawców zgodnie z ustawodawstwem swojego państwa i zapobiegania podobnym aktom w przyszłości."

 

Przepraszam za długi cytat. Ale wynika z niego, że obie strony umówiły się na ochronę „grobów, nagrobków, pomników i innych obiektów upamiętniających". Czyli również pomników bez towarzystwa grobów poległych żołnierzy. Czego wymaga teraz strona polska.Umowę powyższą podpisał ówczesny minister spraw zagranicznych Andrzej Olechowski. Niekomunista.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, przeczytajcie uważnie odpowiedni zapis umowy wyższego rzędu, „Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy" z 22 maja 1992 r.

 „Artykuł 17.  Cmentarze, miejsca pochówku, pomniki i inne miejsca pamięci, będące przedmiotem czci i pamięci obywateli jednej ze Stron, zarówno wojskowe, jak i cywilne, znajdujące się obecnie lub urządzone, na podstawie wzajemnych porozumień, w przyszłości na terytorium drugiej Strony będą zachowane, utrzymywane i otoczone ochroną prawną, zgodnie z normami i standardami międzynarodowymi oraz zwyczajami narodowymi i religijnymi."

To oznacza, że storna polska nie ma prawa likwidowania pomników żołnierzy Armii Czerwonej. Nawet z powodu umieszczania na nich symboli komunistycznych, bo to rosyjski „zwyczaj narodowy".

KOMENTARZE

  • Pisz Pan na Berdyczów, panie Gadzinowski...
    Artykuł kwalifikujący się do kosza. Jedyny wniosek jaki z niego płynie, to : "my nie mamy pana płaszcza, i co nam Pan zrobi ?!"
  • Rozumowanie Gadzinowskiego jest intencyjne.
    "To oznacza, że storna polska nie ma prawa likwidowania pomników żołnierzy Armii Czerwonej." - co oznaczało by że nie jest suwerenna.

    Pomniki a groby to dwie absolutnie rożne kwestie i rzeczy. Tak jak groby są czymś bardzo duchowym i nie musimy o tym się rozwodzić
    tak pomniki są narzędziem politycznym.

    Co do traktatu jest po części prawda iż został napisany niefortunnie .... ALE. W 1992 roku na terenie Polski przebywały jeszcze wojska ZSRR
    i nie ma co kłamać nie były to wojska zaproszone na defiladę lecz okupacyjna spuścizna powojenna. Rządzący robili wszystko aby nie zadrażniać sprawy i pozbyć się ich z terenów Polski co oficjalnie stało się w 1995 roku.

    "Akt ułaskawienia można przyznać jedynie pomnikom żołnierzy rosyjskiej armii, poległych przed 1917 roku." - gdzie jest to oficjalnie podane?

    Sprawą o wiele bardziej bulwersującą i zakrawającą na wrzaski jest fakt
    iż pozbyliśmy się z terenów Polski jednego obcego wojska ale poprzez ludzi którzy dostali od glosujących mandat zaufania sprowadzamy na teren ojczyzny inne wojska obce. Takie rządzenie tylko o kant dupy potłuc. Jest to typowe działanie wymierzone przeciw państwo przez własnych przedstawicieli. Na tym Polacy powinni się skoncentrować bo
    nie daj Boże przyjdzie jeszcze czas że Rosjanom zrobiliśmy przysługę i nie będą musieli "własnoręcznie" swoich pomników "niechcący" niszczyć.

    Powtórzę jeszcze raz, pomniki to nie miejsca pochówku czyli groby.
    Pomnik jest wyrazem oddawania hołdu i w tym konkretnym przypadku jest to typowo polityczne miejsce.
  • @Stara Baba 14:31:33
    Jak Baba jest mądra, to niech sobie będzie i Stara.
    Pozdrawiam serdecznie. BJ
  • @Stara Baba 14:31:33
    To znaczy, że Gadzinowski napisał te artykuły umowy i traktatu pomiędzy Polską a Rosją i je podpisał?
    Umowa o wyprowadzeniu wojsk radzieckich z terenów Polski została zawarta w 1991 roku.

    ...Wycofywanie wojsk radzieckich z Polski rozpoczęło się 8 kwietnia 1991 roku, gdy garnizon w Borne Sulinowie opuściła stacjonująca tam jednostka rakiet. Ewakuacja pierwszych jednostek była jednak związana przede wszystkim z ogólną redukcją liczebności Armii Radzieckiej.

    Proces wycofywania wojsk był opóźniany przez przedostatniego dowódcę Północnej Grupy Wojsk, generała Wiktora Dubynina, który nie krył swej niechęci do Polski. Ewakuacja nabrała ponownie tempa dopiero gdy Wiktor Dubynin został mianowany szefem Sztabu Generalnego Armii Rosyjskiej w czerwcu 1992 roku. Jego następcą i ostatnim dowódcą Północnej Grupy Wojsk był generał Leonid Kowalow.

    Ostatnią jednostką bojową Armii Radzieckiej, która opuściła granice Polski, była brygada kutrów rakietowych ze Świnoujścia. Nastąpiło to 28 października 1992 roku. Na terytorium Polski wciąż pozostawały jednostki pomocnicze, zabezpieczające tranzyt wojsk radzieckich z Niemiec.

    17 września 1993 roku, w symboliczną rocznicę agresji radzieckiej na Polskę w 1939 roku, odbyła się uroczyste pożegnanie ostatniej grupy rosyjskich żołnierzy...
    http://www.edulandia.pl/edukacja/1,124764,6699950,Ostateczne_wycofanie_wojsk_radzieckich_z_Polski.html?as=2
    =======================
    Nazmyślałeś Stara Babo połowę.
    Jeśli traktat był podobno podpisany pod przymusem, że jeszcze były wojska radzieckie na terenie Polski, można było go później zmienić na tej właśnie podstawie, przez tyle lat tego nie zmieniono.
    Pomniki sobie tymczasem stały, nie przeszkadzały nikomu, w niektórych miastach były atrakcją turystyczną.
    Jednak jak się POPIS spiknął z Banderlandią, na której już zaczyna brakować pomników do obalenia, zaczęły się prowokacje w Polsce nie tylko w stosunku do pomników żołnierzy Armii Radzieckiej lecz także profanacja ich cmentarzy.
    Talibowie niszczyli pomniki, ISIS niszczyła i niszczy pomniki, no i PIS.
  • @Stara Baba 14:31:33
    "To oznacza, że storna polska nie ma prawa likwidowania pomników żołnierzy Armii Czerwonej." - co oznaczało by że nie jest suwerenna.
    -----------------------------------------------------------------------------------
    Rosja może przyznać suwerennej obecnie Polsce, że Polska była okupowana przez ZSRR, zatem może unieważnić parę umów nie tylko dotyczących pomników lecz także granic Polski.
    Te zawarte w Poczdamie, Jałcie i Teheranie też, dotyczące Polski.
  • @lorenco 20:00:44
    Nigdzie nie pisałem ze był podpisany pod przymusem lecz według panujących na ten czas realiów. Sam wyszczególniłeś panującą wtedy sytuacje.
    POPiS jest tworem zaaprobowanym przez społeczeństwo. Tak wiec jakie jest społeczeństwo takie jest rządzenie. Jeżeli ktoś niszczy groby wiec taka sama wina obarczaj POPiS jak i społeczeństwo czyli także i siebie. Za moich czasów nikt nie niszczył grobów a pomników chociaż chciał to nie mógł bo wsadzano do pierdla. Osobiście od małego brzdąca opiekowałem się mogiłami żołnierzy zarówno polskich jak i radzieckich w pobliskim lesie czego nikt mi nie kazał ani nie zmuszał robić a robiłem to sam. Tak wiec o czym tu mowa? O zielonych ludzikach.
    Co do pomników moja opinia jest niezmienna. Co do odwetu Rosji, czy znajdziesz pomniki w Smoleńsku które świadczyły by ze miasto to zawsze należało do Litwy a później do Rzeczpospolitej? Pewnie ze nie bo Rosjanie zniszczyli.
  • @lorenco 20:24:00
    Tak samo jak rzad polski może poddać pod referendum pomysł przyłączenia Polski do USA jako kolejnego amerykańskiego stanu.
    Demagogie uprawiasz i myślisz jak poddany.
  • @Stara Baba 20:27:28
    Polska kiedyś też należała do Szwecji i Szwedzi wiele zniszczyli.
    Skoro Armia Radziecka nie wyzwoliła Polski, nie wyzwoliła też Breslau, Danzig, Kolberg, Swinemünde itd.
  • @lorenco 20:48:44
    "Polska kiedyś też należała do Szwecji i Szwedzi wiele zniszczyli."
    Wowwwww.... nie mamy o czym dalej dyskutować.
  • @Stara Baba 20:52:57
    A co mi wciskasz o Smoleńsku dzieje z XVI wieku?
  • @Stara Baba 20:37:35
    Jakie referendum? Co Ty pleciesz?
    Umowy stają się nieważne i tyle.
    Granice sprzed Poczdamu, Jałty, Teheranu, sprzed II WŚw..
    Takie:
    http://wlaczpolske.pl/pliczki/2043
  • Szanujmy groby!
    Te pomniki tak do nas pasują jak kwiatek do kożucha. Groby jako miejsca pamięci trzeba uszanować i o nie dbać, ale te pomniki winny trafić do jakiegoś skansenu, by być świadectwem przeszłości i historii.
    Nie czarujmy się, marsz na zachód Armii Czerwonej nie miał charakteru wyzwalania, ale zajmowania pod własny protektorat jak największej powierzchni traktowanej jako wojenną zdobycz. Czy w Polsce ludzie czekali na ten raj jaki niósł z sobą komunizm? Przecież ten system posłał w zaświaty wg szacunków w samej Rosji ok. 50 do 70 ml ludzi. Dlatego ten przemarsz tak często nazywany wyzwalaniem i narzucający "wyzwalanym" narodom zupełnie dla nich obcą ideologię trudno określać jakimś wielkim dobrodziejstwem. A, że na tych pomnikach często pojawiają się polscy żołnierze z Dywizji Kościuszkowskiej wynika z faktu, że tylko w ten sposób mogli się wydostać z sowieckiego piekła.
    Myślę, że i Rosja powoli zacznie wewnętrznie rozliczać się ze swoją porewolucyjną przeszłością, ale to musi potrwać. Objawem, że właśnie zmierza w takim kierunku, jest fakt, że wróciła do prawosławia. Dlatego warto pamiętać, że dzisiejsza Rosja to nie to samo, co Rosja bolszewicka i nie wolno stawiać znaku równości, jak to niektórzy czynią.
  • No to
    pisole czegóż się dziwią i złorzeczą że w Smoleńsku Rosjanie boczą się w sprawie pomnika? Przecież tam nikt nie jest pochowany.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031