Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Wtorek, 29.03.2016

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (936) Zapraszam na kolejny serwis informacji i komentarzy ze świata: Bliski Wschód, Ukraina, stosunki Rosja-Zachód…

 

* Amerykańskie media omawiają wypowiedzi wysoko postawionych urzędników wojskowych o niedostatecznej gotowości bojowej sił zbrojnych kraju. Armia USA nie utrzymuje poziomu swoich rywali na Wschodzie, uważają eksperci. Amerykańskie wojsko jest przerażająco słabe i niekompetentne i jest mało prawdopodobne, że sytuacja ulegnie poprawie, pisze  The National Interest.  Według dziennikarzy Johna Sullivana i Justina Johnsona Siły Zbrojne USA w ciągu ostatnich 15 lat nie były w stanie przygotować się do konfrontacji ze swoimi najbliższymi rywalami. Na amerykańskim systemie wojskowym odcisnęły piętno dwie dekady zaangażowania w konflikty i lata ograniczeń budżetowych. Autorzy artykułu opublikowanego wcześniej w Daily Signal wskazują, że obawami w związku z gotowością bojową amerykańskiej armii podzielili się z Kongresem i wysoko postawionymi wojskowymi. Jednak ich argumentom nie poświęcili wystarczającej uwagi. Wcześniej generalny Mark Milly, szef sztabu wojsk lądowych armii USA, powiedział, że siły zbrojne będą w stanie poradzić sobie z poważnym konfliktem, ale „nie na tym poziomie, który spełniałby oczekiwania amerykańskiego narodu”. Szkoleniu wojskowych nie poświęca się wystarczająco dużo uwagi, dlatego w razie poważnego konfliktu zbrojnego amerykańskie wojska nie będą w stanie przybyć na miejsce wystarczająco szybko, pisze National Interest. Albo dowództwo będzie musiało wysyłać nieprzygotowanych żołnierzy. Ten problem istnieje nie tylko w siłach lądowych. Admirał John Richardson powiedział, że Marynarka Wojenna USA również doświadcza trudności z przygotowaniem. Generał Robert Kneller, komendant korpusu piechoty morskiej USA, w odpowiedzi na pytanie o gotowości piechurów do poważnych konfliktów powiedział, że oni „mogliby poradzić sobie, ale prawdopodobnie nie w tych terminach, które przewidują aktualne plany”. Ponadto, według Knellera, piechota morska nie ma wystarczającej ilości nowoczesnych samolotów. W lutowym raporcie Strategicznego Instytutu Badawczego Heritage Foundation potencjał wojskowy USA oceniany jest jako „nieznaczny". Przyczyny tego były wielokrotnie wymieniane w mediach. Tylko jedna trzecia brygadowych zespołów bojowych — podstawowych taktycznych jednostek amerykańskiej armii — jest gotowa do udziału w prawdziwych działaniach bojowych. Tylko połowa jednostek bojowych jest gotowa do ciężkiego konfliktu. Marynarze wojskowi muszą wypływać w wyczerpujące wyprawy na osiem-dziesięć miesięcy, podczas gdy wcześniej te podróże zajmowały pół roku. Sytuację może uratować tylko nowy budżet obronny, uważają przedstawiciele dowództwa. Wcześniej Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA generał Joseph Dunford wydał negatywną ocenę gotowości Sił Zbrojnych USA przemawiając przed komisją Izby Przedstawicieli w ramach debaty na temat nowego budżetu obronnego.

 

* Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych John Kerry w trakcie wizyty w Moskwie oświadczył, że prezydent Barack Obama jest gotów znieść sankcje wobec Rosji, jeśli porozumienia z Mińska zostaną w pełni wdrożone.  „Powtórzyłem obietnice prezydenta Obamy, że sankcje będą zniesione, jeśli wszystkie punkty porozumień mińskich zostaną wdrożone, w tym wycofanie wojsk i uzbrojenia oraz powrót do suwerenności ukraińskiej granicy” –  oznajmiłKerry. „Wiemy, że w ostatnim czasie między Rosją a USA były różnice, ale merytoryczne dyskusje, jak ta, która miała miejsce dziś, prowadzą do lepszych wyników. Natychmiastowy lub nieunikniony to ta droga, którą wybraliśmy, by rozwiązać ważne problemy, z którymi boryka się świat” – dodał amerykański dyplomata. Kerry zaznaczył, że „zawsze warto dołożyć starań, aby spróbować i uzyskać postęp”. Obecne stosunki między Rosją a USA są napięte z powodu sytuacji wokół Ukrainy. Pod koniec lipca 2014 roku UE i Stany Zjednoczone przeszły od sankcji wobec osób fizycznych i prawnych do ograniczeń obejmujących całe sektory rosyjskiego gospodarki. Amerykański prezydent Barack Obama na początku marca przedłużył antyrosyjskie sankcje. Ambasada USA zapewnia, że w każdej chwili Obama może je znieść. Władze Ukrainy w kwietniu 2014 roku rozpoczęły operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym republikom w Doniecku i Ługańsku. Zachodni i ukraińscy politycy oskarżają Moskwę o ingerowanie w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Rosja zaprzecza.

 

* Działania Waszyngtonu stanęły na czele listy współczesnych wyzwań dla Rosji opracowanej przez członków klubu dyskusyjnego „Wałdaj". Jednocześnie eksperci nie wierzą w niebezpieczeństwo ze strony Ukrainy. Głównym międzynarodowym zagrożeniem dla Rosji jest polityka USA skierowana na jej osłabienie. Zagrożeniem dla kraju są również terroryzm i ewentualny konflikt z Turcją. Jednocześnie na liście bezpośrednich zagrożeń nie ma Ukrainy, pisze gazeta „Izwiestija” powołując się na raport „Międzynarodowe zagrożenia 2016”, który klub dyskusyjny „Wałdaj" zaprezentował we wtorek. Jak powiedział gazecie jeden z autorów raportu, dyrektor programowy klubu „Wałdaj" Andriej Suszencow, teraz faktycznie istnieją dwa podejścia do oceny amerykańskiej polityki. Niektórzy uważają, że USA celowo próbują osłabić Rosję, a inni uważają, że Amerykanie pośrednio wyrządzają szkodę interesom Rosji w dążeniu do swoich celów. Według publikacji po sukcesie operacji Sił Powietrzno-Kosmicznych w Syrii Rosja zaczęła odkrywać nowy wektor stosunków z Zachodem. „Rosja umocuje się jako wiodąca siła na Bliskim Wschodzie, która jest zdolna skutecznie prowadzić ekspedycyjne kampanie wojskowe”, — uważa autor raportu. Udział Rosji w syryjskiej operacji w tym samym czasie może doprowadzić do konfliktu z Turcją. „Wnoszone są zmiany do planu obronnego Rosji do 2020 roku. Prowadzone są ćwiczenia, w których praktykowane są scenariusze konfliktu z Turcją. Turcy również prowadzą ćwiczenia, pobory rezerwistów”, — wyjaśnia Suszencow. W raporcie, na który powołuje się gazeta, mówi się również o zagrożeniu terrorystycznym Rosji ze strony islamskich radykałów. Ono utrzyma się nawet w przypadku całkowitego zwycięstwa nad terrorystami w Syrii, ponieważ „najcenniejsi żołnierze i dowódcy raczej przemieszczą się z Syrii do innych krajów o słabej władzy państwowej (do Iraku, Libii, Mali, Afganistanu, Somalii, i innych), gdzie będą kontynuować swoje działania destrukcyjne”. Według gazety wśród międzynarodowych zagrożeń wymieniany jest możliwy wzrost napięcia na Dalekim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie można zauważyć konfrontację Chin ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami. Należy zauważyć, że na liście bezpośrednich zagrożeń nie ma Ukrainy, „która powoli, ale konsekwentnie przechodzi do kategorii tak zwanych zamrożonych konfliktów”.

 

* Komisja Europejska poinformowała o „gwałtownym zmniejszeniu napływu imigrantów z Turcji do UE. Według danych przedstawicielki KE Natashy Berto, w ubiegłym tygodniu na terytorium UE przybyło nie więcej niż tysiąc osób".  „Gwałtowny spadek napływu migracyjnego z Turcji do Grecji napawa nadzieją. W ubiegłym tygodniu przybyło mniej niż tysiąc osób, podczas gdy w poprzednich tygodniach przeciętnie przybywały dwa tysiące uchodźców dziennie" — powiedziała Berto. Jednocześnie podkreśliła, że Grecja już wysłała do Turcji około 150 nielegalnych imigrantów, którzy przybyli na jej terytorium. „76 nielegalnych imigrantów wróciło 24 marca, 71 — w piątek, 25 marca. Ten proces trwa" — oświadczył przedstawiciel Komisji Europejskiej. Przywódcy państw i rządów państw członkowskich UE 18 marca uzgodnili z Turcją wspólny plan działań w walce z kryzysem migracyjnym. Od 20 marca porozumienia weszły w życie. 

 

* Jest możliwe że dojdzie do wymiany ukraińskiej pilotki Nadii Sawczenko, ale nie między Moskwą, a Kijowem, tylko między Rosją a USA.  Sawczenko skazana w Rosji na 22 lata pozbawienia wolności za zabójstwo rosyjskich dziennikarzy prawdopodobnie zostanie wymieniona na Rosjan odbywających kary w USA. „Strona rosyjska zaproponowała listę swoich obywateli w zamian za wydanie których mogłaby zwolnić byłą ukraińską pilotkę" — podaje lenta.ru. Na liście znajduje się biznesmen Wiktor But i pilot Konstantin Jaroszenko a także Rosjanie, „których działalność zazwyczaj nie jest ujawniana", tj. szpiedzy, w sumie jakieś 6-8 nazwisk. Żydowski adwokat Sawczenko Mark Fejgin komentując tę informację oznajmił, że nie ma nic przeciwko wymianie Sawczenko na Jaroszenkę czy Buta. Przypuścił także, że inicjatywa wymiany wyszła od strony rosyjskiej  i  że to właśnie ta kwestia była omawiana podczas wizyty w Moskwie sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego.  Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow jednak nie potwierdził tych informacji mediów:Nic o tym nie słyszałem, widziałem doniesienia mediów, ale żadnych informacji na ten temat nie mam – powiedział. Oznacza to, że targi trwają. Jeśli do takiej wymiany dojdzie, będzie to kolejnym dużym sukcesem dyplomatycznym Rosjan, którzy umiejętnie wykorzystują histerię rozpętaną wokół Sawczenko przez Zachód. Wyrok w jej sprawie wszedł w życie, dlatego formalnie przeszkód do wymiany nie ma.

 

* Ubiegający się o nominację Partii Republikańskiej w wyścigu o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych amerykański biznesmen Donald Trump publicznie potępił natowskie bombardowania Serbii, jakie miały miejsce w 1999 roku, oraz zapowiedział zmianę polityki USA na Bałkanach, jeśli zostanie wybrany na urząd prezydencki. "Polityka Clintonów spowodowała chaos na Bałkanach i w Kosowie. Spójrzcie, co zrobiliśmy Serbii podczas bombardowań z bezpiecznej wysokości. Ci sami Serbowie ratowali amerykańskich pilotów podczas drugiej wojny światowej. Błędem było bombardowanie kraju, który był naszym sojusznikiem w obydwu wojnach światowych. Clintonowie uznają to za sukces, a ja uważam, że było to karygodne. Składam wszystkim Serbom wyrazy ubolewania za błędy amerykańskiej polityki, zwłaszcza tej Clintona. Potrzebujemy sojuszników w walce przeciwko islamskiemu terroryzmowi, takich, którzy mają doświadczenie w walce z tym złem – w Europie są to Rosjanie oraz Serbowie. Jeśli zostanę głową państwa, kurs polityki zagranicznej, który dotychczas był błędny, zostanie zmieniony."

 

*  Irański generał Saeed Qasemi, przemawiając w mieście Buszehr, oświadczył, że kierownictwo państwa musi podjąć starania, by ponownie przyłączyć Bahrajn do Iranu i uczynić z niego część prowincji Buszehr.  Bahrajn jest prowincją Iranu, która została odłączona od naszego kraju w czasach kolonializmu. – podkreślił Qasemi, cytowany przez agencję prasową Tasnim. Bahrajn uzyskał niepodległość w sierpniu 1971 r. Jednak Iran już w listopadzie 1957 r. ogłosił, że Bahrajn, wówczas brytyjski protektorat, jest jego czternastą prowincją. W 1981 r. nieudanego zamachu stanu dokonał tam szyicki Islamski Front Wyzwolenia Bahrajnu, animowany przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Obecnie Bahrajn należy do klubu wspierających dżihadyzm w świecie arabskim monarchii naftowych, w którym pierwszoplanową rolę odgrywa Arabia Saudyjska, a jako baza amerykańskiej V Floty pozostaje faktycznie militarnym protektoratem USA. Generał Qasemi jest jednym z dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i stoi na czele paramilitarnej formacji Ansar-e Hezbollah.

 

* Kilkadziesiąt osób z personelu ONZ wycofano z terytorium Sahary Zachodniej. Wcześniej opuszczenia przez nich Maroka zażądały władze tego państwa. Przyczyną była wypowiedź sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-Moona, w której użył on słowa "okupacja" w stosunku do obecności sił marokańskich na terytorium Sahary Zachodniej. W 1975 r. Maroko próbowało przejąć Saharę Zachodnią z rąk rozpadającej się frankistowskiej Hiszpanii. Dążenia niepodległościowe Saharyjczyków, artykułowane przez Ludowy Front Wyzwolenia Dakiji al-Hamry i Rio de Oro (Frente POLISARIO) doprowadziły do wieloletniego konfliktu zbrojnego między Marokiem a proklamowaną przez powstańców Arabską Demokratyczną Republiką Sahary, zamrożonego przez podpisane w 1991 r. zawieszenie broni.

 

* Wybuchy w Brukseli zagłuszyły echa wcześniejszego o kilka dni wydarzenia w tym samym mieście. Podczas szczytu UE-Turcja, na którym Unia Europejska poczyniła dalsze ustępstwa wobec tureckich władz w złudnej nadziei na wstrzymanie przez nie dalszego przerzutu nielegalnych imigrantów do Europy, na pobliskiej ulicy odbyła się demonstracja solidarności z Kurdami walczącymi przeciw Turkom. Demonstranci rozstawili na ulicy namiot, na którym zatknęli flagę Robotniczej Partii Kurdystanu. Na reakcję Turcji nie trzeba było długo czekać. Tureckie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało belgijskiego ambasadora w Ankarze, żądając od władz Belgii wyjaśnień oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec organizatorów demonstracji. Kurdyjska PKK jest oficjalnie uznawana za organizację terrorystyczną przez Turcję, Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

 

* Rosja jest jedynym krajem, który utrzymuje kurs na uregulowanie sytuacji w Syrii, uważa francuski generał Dominique Trenkan zauważając, że cały świat wiedział, że strategia Moskwy w Syrii jest dobrą strategią. Rosyjska strategia wojskowa w Syrii okazała się uzasadniona i słuszna, powiedział Dominique Trenkan, który cieszy się z uwolnienia historycznego miasta Palmyra, którego starożytne ruiny — jeden z sześciu obiektów światowego dziedzictwa UNESCO w Syrii, były pod kontrolą bojowników od połowy maja 2015 roku. „Myślę, że cały świat po zwłoce zdał sobie sprawę, że strategia Rosji w Syrii to dobra strategia…, że Federacja Rosyjska jest jedynym krajem, który konsekwentnie utrzymuje kurs na uregulowanie konfliktu”, — powiedział generał na antenie radia France Info. Jego zdaniem właśnie pozycja Moskwy pomogła posadzić syryjskie władze i opozycję za stołem negocjacyjnym w Genewie. Trenkan zwrócił również uwagę na logistyczną rolę Federacji Rosyjskiej we wsparciu władz Syrii w walce z bojownikami PI.

 

* W tym co dotyczy sukcesów syryjskiej armii i rosyjskiego wsparcia zbrojnego to to nie przeszkodzi, lecz przyspieszy uregulowanie polityczne - oznajmił prezydent al-Asad w wywiadzie dla Sputnika."Są ci, którzy zarzucają nam i Rosji to, kiedy próbują przedstawić ingerencję Rosji w celu walki z terroryzmem jako interwencję w celu wsparcia prezydenta i syryjskiego rządu i w ten sposób jako przeszkodę na drodze procesu politycznego. Być może byłoby właśnie tak, gdybyśmy nie byli elastyczni od samego początku, gdybyśmy byli uparci.Jednak jeśli wrócić do polityki państwa syryjskiego sprzed pięciu lat, to my reagowaliśmy na wszystkie inicjatywy bez wyjątku, pochodzące ze wszystkich stron, nawet jeśli nie były przyjazne" — oznajmił al-Asad dzisiaj w rozmowie z dyrektorem generalnym MAI Rossiya Segodnya Dmitrijem Kiselowem. Celem jest niezmarnowanie żadnej szansy na uregulowanie bez jej uprzedniego spróbowania. Dlatego mogę pokrótce odpowiedzieć na to pytanie, że rosyjskie wsparcie zbrojne, wsparcie udzielone przez syryjskich przyjaciół i osiągnięcia zbrojne syryjskiej armii — to wszystko doprowadzi do przyspieszenia uregulowania politycznego, a nie odwrotnie. Nie zmienialiśmy swojego stanowiska ani przed, ani po wsparciu Rosji" — podkreślił. W związku z tym prezydent przypomniał o odbywających się w Szwajcarii rozmowach w sprawie syryjskiego uregulowania.”Udaliśmy się do Genewy i nadal jesteśmy elastyczni. Jednak w tym samym czasie te zwycięstwa wpłyną na siły i państwa, które przeszkadzają uregulowaniu, ponieważ te państwa, w pierwszej kolejności Arabia Saudyjska, Turcja, Francja i Wielka Brytania, stawiają na naszą porażkę na polu bitwy, aby narzucać swoje warunki na rozmowach. Tak więc te działania zbrojne i sukcesy doprowadzą do przyspieszenia uregulowania politycznego, a nie przeszkodzą w nim" — podkreślił al-Asad.Prezydent Syrii Baszar al-Asad w specjalnym wywiadzie dla Sputnika opowiedział także o swojej ocenie genewskich rozmów, planach w sferze wojskowej i politycznej, wizji uregulowania pokojowego i zmiany politycznej w kraju. Wśród innych poruszonych tematów była współpraca rosyjsko-syryjska w różnych sferach oraz ocena roli Rosji w walce z terroryzmem.„Prezydent al-Asad jest w świetnej formie — zarówno intelektualnej, jak i emocjonalnej. Jest zainspirowany zwycięstwem swojej armii i odzyskaniem Palmyry. Z ironią podchodzi do zachodnich przywódców, którzy jak gdyby połknęli języki lub nie zauważyli tego wydarzenia" — powiedział o swoich wrażeniach Kiselow.Zdaniem Kiselowa, syryjski przywódca „jest nastawiony na tak zwane zmiany polityczne, podchodzi do nich odpowiedzialnie i twórczo".    Pełny tekst wywiadu zostanie opublikowany 30-31 marca.    

 

* Pakistańskie władze zatrzymały ponad 5 tys. osób podczas operacji po zamachu w mieście Lahor - poinformowała agencja Reuters powołując się na ministra prowincji. Wieczorem 27 marca w parku rozrywki w Lahorze na północnym wschodzie Pakistanu podczas obchodów katolickich Świąt Wielkanocnych terrorysta-samobójca zdetonował pas szahida. W ataku zginęło ponad 70 osób, ponad 300 osób zostało rannych. Wcześniej do wiadomości publicznej podano, że Pakistan skorzysta z pomocy pododdziałów wewnętrznych wojsk prowincji Pendżab po zamachu w Lahorze. Do przeprowadzenia ataku terrorystycznego przyznało się ugrupowanie Dżamaat-ul-Ahrar, należące do ruchu talibów w Pakistanie. 

 

* W wyniku wybuchu w magazynie amunicji pod Ługańskiem zginął wojskowy Sił Zbrojnych Ukrainy - pisze „Russkaja Wiesna". Do zdarzenia doszło w obiekcie 92. oddzielnej brygady zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy, znajdującym się w miejscowości Gejewka w rejonie staniczno-ługańskiego. Rzecznik milicji ludowej ŁRL major Andriej Maroczko poinformował, że przyczyną zdarzenia mogło być nieostrożne obchodzenie się ukraińskich wojskowych z materiałami wybuchowymi i amunicją. Przedstawiciele powstańców regularnie podkreślają, że wśród wojskowych rosną straty niebojowe, w tym z powodu niskiego poziomu dyscypliny. Straty niebojowe ukraińskiej armii oceniane są jako  350 osób miesięcznie.

 

*  Ukraińscy wojskowi przerzucili na linię fontu w Donbasie wyrzutnie Smiercz, czołgi i sprzęt opancerzony - poinformował dzisiaj dziennikarzy zastępca dowódcy korpusu Ministerstwa Obrony proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej Eduard Basurin. „W ciągu ostatnich 24 godzin nasz wywiad odnotował skupienie broni, sprzętu wojskowego i wojskowych w pobliżu linii frontu. W okolicach Awdiejewki odnotowano przybycie czterech czołgów i 40 pojazdów opancerzonych, a do Ugledaru przybyło sześć wyrzutni Smiercz" — powiedział Basurin, którego cytuje RIA Novosti. Dodał on, że informacja o przemieszczeniu ciężkiego sprzętu zostanie przekazana OBWE. Ukraińskie władze w kwietniu 2014 roku rozpoczęły operację zbrojną przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły niepodległość po przewrocie państwowym na Ukrainie w lutym 2014 roku. Według najnowszych danych ONZ, w konflikcie zginęło ponad 9 tys. osób. 

 

* Na stronie Poroszenki pojawiła się petycja z apelem o pobieranie opłaty za lot satelitów nad terytorium Ukrainy. Autorzy inicjatywy uważają, że w przypadku odmowy przez Rosję Kijów będzie mógł zestrzeliwać satelity „jako przemycane". Wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin ironicznie potraktował pomysł pobierania przez Kijów opłaty za lot rosyjskich satelitów nad terytorium Ukrainy przypuszczając, że wojskowi tego kraju będą strzelać w nich z procy. Wcześniej na stronie ukraińskiego prezydenta pojawiła się petycja z apelem o „pobieranie opłaty za lot nad terytorium Ukrainy rosyjskich orbitalnych statków kosmicznych". Autor petycji uważa, że w przypadku rezygnacji Rosji z opłaty Kijów ma prawo do skonfiskowania satelitów i ich „zniszczenia jako przemycanych". „Banderowcy postanowili zestrzeliwać satelity Roskosmosu… Najwyraźniej w naciąganiu procy weźmie udział cała Gwardia Narodowa" — podkreślił on na swoim blogu na Twitterze. 

 

* Międzynarodowa organizacja UNESCO stworzyła fundację na rzecz odbudowy Palmyry wyzwolonej z rąk islamistów - powiedziała stała przedstawicielka Rosji przy UNESCO Eleonora Mitrofanowa. „W UNESCO została założona fundacja na rzecz Syrii, składająca się z dobrowolnych składek państw członkowskich. Odbudowa (Palmyry) najprawdopodobniej będzie finansowana z pozabudżetowych środków UNESCO" — powiedziała Mitrofanowa na antenie telewizji Rossiya 24.  „Na dzień dzisiejszy pula fundacji wynosi około 2,7 mln euro" — podkreśliła. Według niej, przez cztery lata działań zbrojnych na terytorium Syrii zostało zniszczonych 300 zabytków archeologicznych z 10 tysięcy istniejących w republice. Kwestia odbudowy wyzwolonego z rąk islamistów zabytkowego miasta Palmyra w Syrii zostanie rozpatrzona podczas narady Grupy Przyjaciół Światowego Dziedzictwa 31 marca w paryskiej siedzibie międzynarodowej organizacji. 

 

* W Wielkiej Brytanii zdecydowali się przemilczeć uwolnienie przez Syryjczyków Palmyry - największą klęskę „Państwa Islamskiego” (PI) w ciągu ostatnich dwóch lat. O tym pisze The Independent. „W tym czasie jak czarni kaci opuszczali Palmyrę w ten weekend, pan Obama i pan Cameron milczeli”, — pisze autor artykułu Robert Fisk. On przypomniał, że niecały tydzień temu terroryści „islamskiego kalifatu” przeprowadzili ataki na Brukselę, w których zginęły 32 osoby. „Czy nie powinniśmy oklaskiwać największej klęski wojennej PI w historii?”, — pyta dziennikarz. „Nie mogłem powstrzymać uśmiechu, gdy czytałem, że dowództwo USA złożyło raport o dwóch nalotach na bojowników PI w rejonie Palmyry kilka dni przed jej wyzwoleniem. To rzeczywiście wszystko, co musimy wiedzieć o amerykańskiej „wojnie z terrorem”. Oni chcieli zniszczyć PI, ale nie na tyle silnie”, — pisze Fisk. Według niego, jeśli syryjskie siły z udziałem rosyjskich wojskowych wezmą Raqqę, Zachód znów będzie milczeć. Starożytna Palmyra — pomnik Światowego Dziedzictwa UNESCO — znalazła się pod kontrolą terrorystów zakazanej w Rosji grupy „Państwo Islamskie” w maju 2015 roku. Przed opuszczeniem miasta syryjskie wojska ewakuowały większość jej mieszkańców i najcenniejsze historyczne relikwie Centralnego Muzeum. 26 marca rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja obecnie znajduje się w stanie wojny informacyjnej „z prawodawcami mody w przestrzeni informacyjnej, zwłaszcza z Anglosasami i ich mediami”. On dodał, że „w takich okolicznościach zajmowanie się sprawami wizerunkowymi raczej nie jest właściwe”. „Mowa o propagandzie i kontrpropagandzie w dobrym znaczeniu tego słowa”, — cytuje Pieskowa lenta.ru.

 

* W Rosji stosowane są najbardziej zaawansowane rozwiązania w zakresie walki z terroryzmem w Internecie, poinformował w czwartek starszy prokurator Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej Timur Abregow. W Rosji stosowane są najbardziej zaawansowane rozwiązania w zakresie walki z terroryzmem w Internecie, poinformował w czwartek starszy prokurator Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej Timur Abregow. „W Rosji wykorzystywane są najbardziej zaawansowane rozwiązania w zakresie zwalczania terroryzmu w Internecie. W 2014 roku słyszeliśmy od naszych zagranicznych kolegów zarzuty, że ograniczamy prawa obywateli do otrzymywania informacji, ale już na początku 2015 roku bardzo dużo krajów dołączyło się do pracy w blokowaniu treści terrorystycznych. Jest to i Kanada, i Stany Zjednoczone, i Australia, i wielu innych krajów”, — powiedział. Abregow zauważył, że teraz na międzynarodowych okrągłych stołach i seminariach „nie znajdziemy oskarżeń pod adresem tych działań”.

 

* Wielu na Zachodzie o pogorszenie stosunków między Zachodem a Rosją obwinia Putina. To jakiś absurd - pisze doktor nauk, specjalista w dziedzinie rosyjskiej historii i autor książki „Zbawiciel Rosji - polityczna biografia Władimira Putina” Bjørn Nistad w artykule dla Bergens Tidende. Po jego wyborze na prezydenta Rosji w 2000 roku Putin zrobił wiele, aby poprawić stosunki z USA i innymi zachodnimi krajami, — uważa autor artykułu. Po ataku terrorystycznym w USA z 11 września 2001 roku Putin był pierwszym z zagranicznych przywódców, który zadzwonił do prezydenta George’a W. Bush i wyraził swoje wsparcie. On również przekonał przywódców byłych republik związkowych w Azji, aby zapewniły swoje bazy lotnicze do dyspozycji Amerykanów biorąc pod uwagę działania wojskowe w Afganistanie. Później Rosja spróbowała wraz z Francją i Niemcami zapobiec inwazji USA na Irak, ale, kiedy próba nie udała się, Putin nadal orientował się na Waszyngton, — pisze Nistad. Zdaniem eksperta, jeśli zachodnia strona w tym czasie respektowałaby interesy Rosji, być może nawet by nie doszło do konfliktu między Zachodem a Rosją. Ale Amerykanie wręcz przeciwnie zaczęli tworzyć „tarczę antyrakietową” przeciwko pociskom nuklearnym, co było postrzegane przez Moskwę jako naruszenia równowagi sił jądrowych. A NATO rozszerzało się na wschód. Zachodnie rządy również wspierały „pomarańczową rewolucję” na Ukrainie w 2004 roku i zaprzysiężenie prezydenta-rusofoba. Z kolei wojna między Rosją a Gruzją w 2008 roku, która rozpoczęła się od tego, że Gruzja napadła na zbuntowaną republikę Osetii Południowej, pokazała, że rosyjskie przywództwo jest gotowe do użycia siły broni w celu ochrony tego, co uważa za życiowo ważne interesy geopolityczne. Przyłączenie Krymu i wsparcie buntowników na Wschodzie Ukrainy zostało przyjęte na Zachodzie jako niedopuszczalna agresja. Niemniej jednak była to dość umiarkowana reakcja na zamach stanu przeciwko Janukowyczowi, — uważa autor. Teraz Zachód walczy o zmianę reżimu w Rosji początkowo za pomocą sankcji gospodarczych. Jest to krótkowzroczne i niebezpiecznem — pisze Nistad. Według niego alternatywą dla Putina będą nie liberałowie, którzy robią wszystko, czego chce Zachód, a znacznie bardziej nacjonalistyczny reżim, który jeszcze bardziej będzie dążyć do samostanowienia. Putin nie jest wszechmocny. Jeśli interesom Rosji zostanie rzucone wyzwanie, albo jeśli ktoś spróbuje grać na uczuciach zwykłych Rosjan, on może być zmuszony uciec się do stanowczych środków, biorąc pod uwagę nastroje społeczne u siebie w kraju. Dlatego o kwestii członkostwa Ukrainy w NATO nigdy nie może być mowy. I należy unikać prowokacji takich jak ta, której ofiarą stał się samolot rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych, — podsumowuje ekspert.

 

* W wyniku wybuchu w magazynie amunicji pod Ługańskiem zginął wojskowy Sił Zbrojnych Ukrainy - pisze „Russkaja Wiesna". Do zdarzenia doszło w obiekcie 92. oddzielnej brygady zmechanizowanej Sił Zbrojnych Ukrainy, znajdującym się w miejscowości Gejewka w rejonie staniczno-ługańskiego. Rzecznik milicji ludowej ŁRL major Andriej Maroczko poinformował, że przyczyną zdarzenia mogło być nieostrożne obchodzenie się ukraińskich wojskowych z materiałami wybuchowymi i amunicją. Przedstawiciele powstańców regularnie podkreślają, że wśród wojskowych rosną straty niebojowe, w tym z powodu niskiego poziomu dyscypliny. Straty niebojowe ukraińskiej armii oceniane są jako  350 osób miesięcznie.

 

*  Ukraińscy wojskowi przerzucili na linię fontu w Donbasie wyrzutnie Smiercz, czołgi i sprzęt opancerzony - poinformował dzisiaj dziennikarzy zastępca dowódcy korpusu Ministerstwa Obrony proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej Eduard Basurin. „W ciągu ostatnich 24 godzin nasz wywiad odnotował skupienie broni, sprzętu wojskowego i wojskowych w pobliżu linii frontu. W okolicach Awdiejewki odnotowano przybycie czterech czołgów i 40 pojazdów opancerzonych, a do Ugledaru przybyło sześć wyrzutni Smiercz" — powiedział Basurin, którego cytuje RIA Novosti. Dodał on, że informacja o przemieszczeniu ciężkiego sprzętu zostanie przekazana OBWE. Ukraińskie władze w kwietniu 2014 roku rozpoczęły operację zbrojną przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły niepodległość po przewrocie państwowym na Ukrainie w lutym 2014 roku. Według najnowszych danych ONZ, w konflikcie zginęło ponad 9 tys. osób. 

 

* Ukraiński rząd w 2016 roku planuje przeprowadzić zakrojoną na dużą skalę prywatyzację zakładów państwowych.  „Podczas naszych rozmów z prezydentem i premierem Turcji zaproponowaliśmy stronie tureckiej wzięcie aktywnego udziału w procesach prywatyzacyjnych, które obecnie zaczynają się na Ukrainie" — powiedział wczoraj Poroszenko na konferencji prasowej, podsumowującej wyniki spotkania z premierem i prezydentem Turcji. Według słów Poroszenki, Ukraina i Turcja także będą rozszerzać współpracę w sferze międzynarodowych mieszanych przewozów kontenerowych oraz szukać innych skutecznych rozwiązań logistycznych w warunkach ograniczenia tranzytu przez rosyjskie terytorium. Poza tym strony porozumiały się w sprawie rozszerzenia udziału Ukrainy i Turcji w dwu — i wielostronnych projektach w sferze energetycznej oraz rozszerzenia współpracy w sferze turystycznej, w tym obniżenia ceny wycieczek na tureckie kurorty dla ukraińskich obywateli — dodał Poroszenko. 

 

* Ukraińska wyspecjalizowana prokuratura antykorupcyjna bada około 20 spraw dotyczących korupcji we władzy wykonawczej - oświadczył szef resortu Nazar Chołodnicki w wywiadzie dla Deutsche Welle. „Obecnie rozpatrujemy sprawy, jest ich około 20, związanych z korupcją władzy wykonawczej. Nie możemy teraz z góry twierdzić, że są podstawy do postawienia zarzutów tym czy innym członkom rządu. Śledztwo jednak trwa, zbieramy dokumenty i dowody" — cytuje periodyk słowa Chołodnickiego. Walka z korupcją stała się jednym z priorytetowych kierunków pracy ukraińskich władz w świetle próby zbliżenia z państwami Zachodu. Ukraiński parlament w październiku 2014 roku stworzył Narodowe Biuro Antykorupcyjne, którego zadanie polega na walce z kryminalnymi wykroczeniami prawnymi w zakresie korupcji, popełnionymi przez urzędników. 

 

* Międzynarodowe rezerwy Rosji na stan z 18 marca wyniosły 386,9 mld dolarów wobec 381,1 mld dolarów z 11 marca, poinformował Bank Rosji.Tak więc w okresie sprawozdawczym rezerwy wzrosły o 5,8 mld dolarów, czyli o 1,5%. „Międzynarodowe rezerwy w ciągu tygodnia od 11 do 18 marca wzrosły o 5,8 mld dolarów, czyli o 1,5%, ze względu na pozytywne kursowe i rynkowe przeceny i zwrot Bankowi Rosji środków w walutach obcych przez banki-rezydentów", — czytamy w raporcie Banku Centralnego. W 2015 rok międzynarodowe rezerwy Rosji spadły o 4,4% — do 368,4 mld dolarów. Rezerwy osiągnęły historyczne maksimum na początku sierpnia 2008 roku — 598 mld dolarów.

 

* Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko uważa za niezbędne zaangażowanie w omówienie kwestii Krymu państw, które podpisały memorandum budapeszteńskie, oraz Turcję. „Razem z prezydentem Turcji opowiedzieliśmy się za podjęciem wspólnych kroków w zakresie zakończenia okupacji Krymu, w tym celu planujemy połączyć wysiłki w ramach międzynarodowych organizacji oraz na bazie nowych międzynarodowych formatów, włącznie z formatem Genewa+ z udziałem gwarantów memorandum budapeszteńskiego, Turcji i Ukrainy" — powiedział Poroszenko na wspólnym briefingu z Tayyipem Erdoganem. Ponadto Poroszenko wezwał do wzmocnienia presji na Moskwę w celu uwolnienia ukraińskiej pilotki Nadieżdy Sawczenko, oskarżanej przez Rosję o udział w zabójstwie dziennikarzy telewizji WGTRK w Donbasie. Opowiedział się także za koniecznością zaostrzenia sankcji wobec Rosji. 

 

* Wprowadzenie sankcji wobec prezydenta Rosji Władimira Putina, do których wzywa część deputowanych do Parlamentu Europejskiego, może zniszczyć cały system stosunków międzynarodowych - uważa wiceprzewodniczący ds. obrony i bezpieczeństwa Rady Federacji Franc Klincewicz. „Nikt nie domyślił się do tego nawet w najsurowszych czasach zimnej wojny. Czyżby eurodeputowani — nie dwóch, trzech czy nawet dziesięciu, lecz pięćdziesięciu siedmiu- nie zdaje sobie sprawy, że realizacja ich propozycji może zniszczyć cały obecny system stosunków międzynarodowych" — powiedział rosyjski senator dziennikarzom. Nie wykluczył jednocześnie, że europarlamentarzyści świadomie dążą do zniszczenia systemu stosunków międzynarodowych.  „Wtedy widzę tylko jeden motyw, którym się kierują — herostratowa chęć, aby zapisać się w historii. Prawdziwa rywalizacja w rusofobii europosłów prowadzi do masowej dezorientacji" — uważa Klincewicz. Wcześniej do wiadomości publicznej podano, że europosłowie wezwali szefową unijnej dyplomacji Federicę Mogherini do wprowadzenia sankcji personalnych wobec prezydenta Rosji Władimira Putina i jeszcze 28 osób w związku ze sprawą Nadieżdy Sawczenko. Na tej liście znajduje się szef FSB Rosji Aleksander Bortnikow, szef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow, szef Komitetu Śledczego Aleksander Bastrykin, szef proklamowanej w trybie jednostronnym ŁRL Igor Płotnicki oraz szereg śledczych, sędziów i innych urzędników. 

 

* Ukraina nie jest gotowa do członkostwa w NATO, ponieważ jej sektor obronny nie spełnia standardów sojuszu - powiedział szef misji Ukrainy przy NATO Jegor Bożok na antenie Radia Swoboda. — Obecnie Ukraina nie jest gotowa do członkostwa w NATO. Dlatego razem z sojuszem skoncentrowaliśmy się na tym, by sektory obronny i bezpieczeństwa Ukrainy spełniały normy przewidziane przez NATO – wyjaśnił Bożok. Jego zdaniem wdrożenie natowskich standardów w przyszłości pozwoli Ukrainie obiektywnie mówić o przyłączeniu się do zachodniego sojuszu. W ubiegłym tygodniu szef  Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wykluczył możliwość członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO w ciągu najbliższych 20-25 lat. Wcześniej były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen oświadczył, że aby Ukraina mogła należeć do sojuszu, musi spełnić szereg kryteriów, na realizację których potrzeba dużo czasu. W grudniu 2014 roku ukraińskie władze zrezygnowały z pozablokowego statusu. Obecna ukraińska doktryna wojskowa koncentruje się na wdrażaniu natowskich standardów. Według szacunków, do 2020 roku Siły Zbrojne Ukrainy nie będą w niczym ustępować siłom sojuszu.

 

* Na Ukrainie masowo dezerterują marynarze marynarki wojennej – wynika z raportu grupy roboczej Ministerstwa Obrony i Sztabu Generalnego Ukrainy, który powstał na wniosek prezydent Petra Poroszenki.Według raportu, na który powołuje się ukraiński portal dumskaya.net, w 2015 roku jednostki marynarki wojennej samowolnie opuściło 559 żołnierzy. Jedynie 122 osoby udało się odnaleźć. Ponadto 87 marynarzy zdezerterowało na początku 2016 roku. Odnaleziono tylko 13 osób. Portal informuje, że dowódcy „nie tylko nie szukają dezerterów, ale ukrywają przypadki dezercji”. W dokumentach floty o 286 marynarzach, którzy samowolnie opuścili swoje jednostki, nie ma żadnej wzmianki.

 

* Obecne władze Ukrainy osłabiły i ograbiły państwo, na jego odbudowę potrzeba teraz dziesiątek lat, mówi były premier Ukrainy Mykoła Azarow w wywiadzie dla austriackiej gazety „Der Standard”.  „Poroszenko i Jaceniuk to kleptomani. Ich ślepe wypełnienie wszystkich poleceń MFW odegrało ogromną negatywną rolę. W ciągu dwóch lat realizowania rad MFW Ukraina straciła 34% PKB, a dochody Ukraińców spadły o jedną trzecią. Gospodarka jest na skraju bankructwa. Działania Poroszenko i Jaceniuka okazały się dla Ukrainy rujnujące” – powiedział Azarow. Ameryka i Unia Europejska otrzymały rozbite państwo, w które pompują od 20 do 30 miliardów rocznie, podkreślił Azarow. 

 

* Teorie na temat tego, że urząd premiera może zająć obecna minister finansów Natalie Jaresko, z każdym dniem nabierają na sile, ale ani jej, ani nikomu innemu z obecnych ukraińskich polityków nie uda się zrehabilitować kraju po wszystkich tych nieszczęściach, do których przyczynił się premier Arsenij Jaceniuk – pisze „Forbes”.Podobnie, jak inni etniczni Ukraińcy, Natalie Jaresko przyłączyła się do reformowania kraju dwa lata temu i pozostaje jedną z nielicznych, którzy jeszcze wierzą w polityczną i gospodarczą transformację Ukrainy. Jaresko cieszy się zaufaniem inwestorów. Co prawda, jest bardzo mało prawdopodobne, że sama może zagwarantować jakieś realne reformy strukturalne, nie mówiąc już o tym, aby przeciwstawić się zakorzenionym interesom ukraińskich oligarchów. Poza tym raczej sama Jaresko nie zgodzi się na tekę w takim rządzie, który nieustannie stawia pod znakiem zapytania wsparcie zachodnich wierzycieli, np. Międzynarodowego Funduszu Walutowego i UE. Realizację zadań utrudnia również to, że wielu Ukraińców nie wierzy w potrzebę kardynalnego zbliżenia Ukrainy z UE. Ukraina Wschodnie opowiada się za współpracą z Rosją. „Forbes” pisze, że być może próby Zachodu zamienienia byłego „swojego” Jacenuka na jeszcze bardziej „swoją” Jaresko spalą na panewce.

 

* Barack Obama w rozmowie z „The Atlantic” wypowiedział się na temat polityki na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie oraz spotkań z Władimirem Putinem. — Fakty są takie, że Ukraina jest krajem, który nie należy do NATO, zawsze będzie podatny na dominację militarną ze strony Rosji niezależnie od tego, co my robimy (USA) – stwierdziłamerykański prezydent. Według jego słów – które nie zostały ujęte w cudzysłów – Ukraina wchodzi w orbitę priorytetowych interesów Rosji, ale nie Stanów Zjednoczonych. Mówienie o tym, że Rosja ma obecnie silniejszą pozycję w Syrii lub na Ukrainie, silniejszą pozycję, niż miała zanim doszło do inwazji na Ukrainę lub zanim Putin wysłał swoje wojska do Syrii, jest fundamentalnym niezrozumieniem natury władzy w stosunkach międzynarodowych  i w ogóle na świecie – ocenił Obama. Realna siła jest wówczas, gdy możecie dostać to, co chcecie, bez potrzeby uciekania się do przemocy. Rosja była znacznie silniejsza, kiedy Ukraina wyglądała na niezależne państwo, które w rzeczywistości było kleptokracią, gdzie można było pociągać za sznurki – dodał amerykański przywódca.

 

* Na stronie prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w czwartek, 24 marca, pojawiła się petycja z wnioskiem o zakazanie budowy mostu krymskiego. Autorka petycji do prezydenta, Natalia Skrockaja, wnioskuje o przeszkodzenie w budowie mostu. Według niej, „Morze  Azowskie jest strefą wspólnej żeglugi”. Petycję podpisało już  39 osób.Wcześniej w czwartek rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział, że budowa mostu przez Cieśninę Kerczeńską prowadzona jest z uwzględnieniem wszystkich aspektów prawa międzynarodowego, jak poinformowała Lenta.ru. 20 marca przedstawiciel Ukrainy w podgrupie politycznej trójstronnej grupy kontaktowej w Mińsku Roman Bezsmertny podkreślił, że Rosja nigdy nie zgoła wybudować mostu przez Cieśninę Kerczeńską, który połączy Kubań z Krymem. – Obecnie wszyscy wiedzą, że na styku dwóch płyt nie jest możliwe wybudowanie mostu, bo poruszają się one cały czas. Żyjemy w tej bajce – powiedział. 18 marca prezydent Rosji Władimir Putin w trakcie posiedzenia na temat rozwoju socjalno-gospodarczego Krymu i Sewastopola, które odbyło się na placu budowy na wyspie  Tuzła, nazwał budowę mostu przez Cieśninę Kerczeńską misją historyczną, której nie udało się zrealizować na przestrzeni ubiegłego wieku, jak pisze Lenta.ru. Na tyle skomplikowanego obiektu nie budowano jeszcze nigdy w Rosji w tak krótkim terminie. Most ma powstać w ciągu trzech lat. Przypuszczalnie, półwysep z częścią kontynentalną Rosji połączy komunikacja samochodowa i kolejowa. Oszacowano, że natężenie ruchu pojazdów wyniesie 40 tysięcy w ciągu doby. Komunikacja kolejowa przewiduje dwa tory o natężeniu ruchu do 47 par pociągów dziennie. Statki będą przepływać pod łukiem o długości 227 metrów i wysokości 35 metrów. Elektroniczna petycja, która pojawiła się na stronie prezydenta Ukrainy, zostanie przez niego rozpatrzona, jeśli zbierze 25 tysięcy podpisów w terminie 92 dni. Jednak – jak pisze Lenta.ru — ta granica nie oznacza automatycznego poparcia, ponieważ będzie ona rozpatrywana z punktu widzenia obowiązującego ustawodawstwa i celowości realizacji.

 

* Ukraina planuje rozpocząć drukowanie hrywien na papierze zawierającym len. O tym poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Narodowego Banku Ukrainy. „Ukraińscy specjaliści już od dawna myślą nad racjonalnym wykorzystaniem w składzie papieru, oprócz bawełny, lnu. Cena krajowego surowca jest znacznie niższa od importowanego włókna bawełnianego, które staje się towarem deficytowym”, — powiedział na konferencji prasowej zastępca przewodniczącego Narodowego Banku Ukrainy Jakow Smolij. Według urzędnika wykorzystanie lnu może zmniejszyć koszt produkcji niezbędnej liczby banknotów. Pierwsza partia „lnianych” hrywien już została wyprodukowana przez fabrykę papierów wartościowych, która znajduje się w obwodzie żytomierskim. Smolij również zauważył, że wykorzystanie innych włókien zamiast bawełny w składzie banknotów jest „znaną praktyką w sektorze bankowym”. Jednak nie powiedział, w jakich konkretnie krajach wykorzystywane są podobne technologie. Ukraiński Bank Centralny nie przestaje zadziwiać. Ostatnio poinformował, że w kraju ukażą się monety z wizerunkiem małpy.

 

* Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała listę 1391 nazwisk osób, które – według SBU –„zdradziły” i „przeszły na stronę wroga”. Wszyscy są funkcjonariuszami, w większości etnicznymi Rosjanami i wyznawcami prawosławia, którzy pełnili służbę na Krymie. Są wśród nich także wyżsi rangą oficerowie różnych rodzajów broni w większości z baz wojskowych na półwyspie.

 

* Ukraiński politolog Konstantin Bondarenko ironicznie skomentował przyszłe przetasowania kadrowe w rządzie.  Myślę, że premierem (jednocześnie prezydentem i ministrem spraw zagranicznych) pozostanie Pyatt, ministrem finansów i prezesem Banku Narodowego — Christine Lagarde, przewodniczącą parlamentu — Victoria Nuland, ministrem rolnictwa – przedstawiciel Monsanto, ministrem paliw i energetyki – przedstawiciel Westinghouse –  napisał  Bondarenko na Facebooku. — Odnośnie Jaceniuka, Jaresko… Kto to jest? – podsumował politolog.

 

* Na Ukrainie zamordowano adwokata Jurija Grabowskiego. Jego ciało znaleziono zakopane w jednej z miejscowości w pobliżu trasy Kijów-Odessa. Już zatrzymano podejrzanych. Są nimi mężczyźni w wieku 19 i 26 lat.Grabowski był adwokatem w sprawie zatrzymanego przez ukraińskie władze obywatela Rosji Aleksandra Aleksandrowa. Dwa tygodnie temu zaginął. Przyjaciołom i kolegom adwokata udało się zmusić policję do rozpoczęcia poszukiwań. Już pojawiła się opinia, że zabójstwo Grabowskiego jest kolejną zbrodnią polityczną na Ukrainie. Wcześniej członkowie „szwadronów śmierci”, jak nazywa się bataliony nacjonalistyczne,  zamordowały dziennikarza Ołesia Buzinę. Dwa lata temu ukraińscy nacjonaliści stworzyli listę „wrogów narodu”, którzy muszą być zlikwidowani, i opublikowali ją w sieci. Trafił na nią Buzina. Przypuszczalnie Grabowski również podlegał likwidacji jako adwokat Rosjanina. Grabowski został zamordowany w lesie, co jest charakterystyczne dla banderowców. Społeczność międzynarodowa raczej nie zwróci uwagi na kolejne polityczne zabójstwo na Ukrainie. Zachodnie stacje telewizyjne są zajęte naświetleniem sprawy Sawczenko, skazanej za współudział w zamordowaniu rosyjskich dziennikarzy. Tutaj pojawia się pytanie: jaka byłaby reakcja zachodnich mediów, gdyby adwokat Sawczenko podzielił los Grabowskiego. Ale społeczność międzynarodowa nie chce zauważyć zbrodni ukraińskich „szwadronów śmierci”, które zabijają obrońców praw człowieka, adwokatów i dziennikarzy. Jak zachodnie media „nie zauważyły”  zabójstwa Buziny albo spalenia żywcem 48 osób w Odessie w 2014 roku.

 

* Stany Zjednoczone są jedynym krajem, który rzeczywiście walczy o Ukrainę – oświadczył amerykański miliarder, republikański kandydat na prezydenta USA Donald Trump.   „Jak często słyszymy, że kraje mówią: powinniśmy ją powstrzymać, powinniśmy ją powstrzymać. A w rzeczywistości chcą od Rosji ropy, gazu, innych rzeczy. Po prostu zamykają swoje usta” – powiedział polityk w wywiadzie dla „New York Times”. Trump podkreślił, że oprócz Stanów Zjednoczonych, nikt inny nie walczy o Ukrainę, z wyjątkiem jej samej. Jego zdaniem, „jest to niesprawiedliwe i nielogiczne”.

 

* W marcu 2011 r. kraje NATO rozpoczęły bombardowania Libii, które doprowadziły do śmierci Kadafiego i zniszczenia najbardziej rozwiniętego kraju w Afryce. Dziś pogrążona w chaosie Dżamahirijja zamienia się w forpocztę Państwa Islamskiego i znajduje się o krok od nowej interwencji zachodnich demokracji – pisze dziennikarz RT Ilja Ogandżanow. Pięciolatka „demokratycznych reform” w Libii zakończyła się fiaskiem. Na terytorium niegdyś zjednoczonego państwa powstało kilka rywalizujących ze sobą ośrodków władzy. Przede wszystkim dwa antagonistyczne „centralne” rządy w Trypolisie i Tobruku, które Zachód bezskutecznie próbuje pogodzić. Na południu rządzą plemiona Tuaregów i  Tubu. Poszczególne miejscowości i miasta kontroluje niezliczona liczba mniejszych klanów. Główną alternatywą siłą w tym kraju jest jednak Państwo Islamskie. Sukcesy rosyjskich sił powietrznych w Syrii zmuszają dżihadystów do poszukiwania nowej bazy. Bardzo możliwe, że stanie się nią Libia. Perspektywa zajęcia znacznego terytorium Libii przez Państwo Islamskie grozi Europie co najmniej kolejną falę uchodźców. Ponadto Libia, zamieniając się z forpocztę islamistów, może stać się bazą wypadową dla ataków na sąsiadujące kraje. Co więcej, zagrażać Europie Zachodniej atakami terrorystycznymi a nawet interwencją. Według niektórych danych, obecnie w Libii jest około 6 000 dżihadystów. Ich liczba stale rośnie. Czynnik ekonomiczny jest jednym z decydujących w libijskim problemie. Państwo Islamskie, które umocniło się na północy Libii, dąży do rozszerzenia swego terytorium i zajęcia kluczowych libijskich złóż ropy naftowej, portów i rafinerii. W wyniku straty ponoszą zachodnie przedsiębiorstwa, które bezpośrednio lub pośrednio przejęły kontrolę nad zasobami Dżamahirijji. W Libii są obecne jednostki specjalne Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Co prawda, nie zawsze jest to uzgodnione. Ale małe siły nie poradzą sobie z ISIL. Czy NATO odważy się na bezpośrednią interwencję, to otwarta kwestia. „Operacja lądowa jest możliwa tylko w przypadku zakrojonych na wielką skalę ataków terrorystycznych na terytorium Stanów Zjednoczonych – powiedział Siergiej Sieriogiczew. – Ale interwencja wojskowa nie rozwiąże problemu z PI. Dla Zachodu jedynym wyjściem z libijskiego ślepego zaułka jest znalezienie nowego Kadafiego.  I pozostawienie bez odpowiedzi, po co zabito starego. Nie ma odpowiedniego kandydata do tej roli, oprócz Haftar, który nie może zdać minimum kandydackiego na Kadafiego, tj. zająć Benghazi”. W styczniu rzecznik Białego Domu Josh Ernest oświadczył, że Waszyngton nie wyklucza operacji lądowej. Ale – zdaniem dziennikarza – Amerykanie postarają się znowu podzielić odpowiedzialność z europejskimi sojusznikami.

 

* O przyszłości prezydenta Syrii Baszara al-Assada powinni zdecydować obywatele tego kraju w drodze negocjacji politycznych – powiedział sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon w piątkowym wywiadzie dla niemieckiej gazety „Bild”.  Powinniśmy kontynuować dialog polityczny z partiami w Syrii. Jeśli przy tym będziemy uzależnieni od przyszłości jednego człowieka, przeszkodzi to całemu procesowi. O przyszłości prezydenta al-Assada powinien zdecydować naród w drodze negocjacji politycznych – powiedział sekretarz generalny ONZ, jak poinformowała RIA Novosti. Dodał, że kwestia przyszłości al-Assada „jest jedną z trudniejszych”.  Ban Ki-moon zaapelował do wszystkich uczestników rozmów w Genewie, aby „zapomnieli o własnych interesach partyjnych oraz zastanowili się nad przyszłością i kraju, i ludzi”. Wcześniej niektóre zachodnie kraje oświadczyły, że al-Assad powinien odejść z zajmowanego urzędu. Wiele opozycyjnych ruchów w Syrii uzależnia dalsze rozmowy od jego dymisji. Rosja wielokrotnie oświadczała, że o przyszłości al-Assada i władz Syrii mogą decydować tylko sami Syryjczycy.

 

* Północnokoreańska Centralna Agencja Prasowa poinformowała, że przywódca KRLD Kim Dzong Un, w trakcie inspekcji manewrów artyleryjskich, wezwał żołnierzy, by byli gotowi do zaatakowania instytucji rządowych w Seulu – poinformowała agencja Yonhap.Kim Dzong Un powiedział, że Korea Północna musi się zjednoczyć, „bezwzględnie niszcząc” instytucje państwowe Korei Południowej. Podkreślił, że armia musi podtrzymywać ducha bojowego i  czujność na wysokim poziomie. W tym tygodniu północnokoreańska agencja opublikowała również oświadczenie komisji do spraw międzykoreańskich KRLD, w którym pojawiła się groźba spalenia pałacu prezydenckiego w Seulu i przekształcenia go w morze ognia i popiołu oraz zapewnienie o gotowości rozpoczęcia kontrofensywy przeciwko USA i południowokoreańskiemu prezydentowi. 

 

* NATO odmawia prowadzenia pełnoformatowego dialogu z Rosją odnośnie zwalczania terroryzmu, powiedziała na briefingu w Moskwie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.  „Uważam, że w tej kwestii krewni ofiar i tych, którzy zginęli w atakach terrorystycznych (w Brukseli) powinni wiedzieć, jak i wszyscy podatnicy zachodnich krajów, że ta organizacja, która utrzymuje się z ich pieniędzy, a mianowicie Sojusz Północnoatlantycki, NATO, właśnie ta organizacja jednostronnie blokuje a ostatnio po prostu odmawia prowadzenia dialogu z Federacją Rosyjską w kwestiach walki z terroryzmem", — powiedziała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji na briefingu. Według Zacharowej „powinniście również wiedzieć, że stale stawialiśmy zagadnienie rozpoczęcia pełnoformatowego dialogu z NATO odnośnie zwalczania terroryzmu, a w ostatnim czasie niemal codziennie". „Każdy obywatel Unii Europejskiej i nie tylko, każdy mieszkaniec krajów członkowskich NATO powinien rozumieć, opłacając usługi Sojuszu Północnoatlantyckiego… że struktura ta odmawia prowadzenia pełnoformatowego dialogu w kwestii zwalczania terroryzmu. Nie da się pokonać terroryzmu samodzielnie lub siłami regionalnych sojuszy. To, że atak terrorystyczny miał miejsce w Brukseli, jest wyzwaniem nie tylko dla NATO, jest to wyzwanie dla wszystkich — i dla nas, i dla regionu Bliskiego Wschodu", — powiedziała rzeczniczka rosyjskiego MSZ.    

 

* Rosja prowadzi rozmowy w sprawie dostawy śmigłowców Ka-52K do Egiptu w celu wyposażenia śmigłowcowców typu Mistral - poinformował w wywiadzie dla RIA Novosti wicedyrektor Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej Anatolij Punczuk. Stoi on na czele rosyjskiej delegacji na wystawie broni FIDAE 2016 w Santiago (Chile). „Z Egipcjanami są prowadzone odpowiednie rozmowy, mamy nadzieję na ich pozytywne zakończenie. Chodzi między innymi o śmigłowce pokładowe typu Ka i inny sprzęt" — powiedział Punczuk. Podkreślił on, że nabyte przez Egipt śmigłowcowce typu Mistral początkowo były dopasowane do potrzeb rosyjskiej floty. „Pokładamy pewne nadzieje w dostawach w interesie strony egipskiej poszczególnych typów artykułów o przeznaczeniu wojskowym dla tych okrętów" — powiedział Punczuk. Kontrakt na dostawę dwóch śmigłowcowców typu Mistral o wartości 1,2 mld euro został zawarty między francuską spółką DCNS/STX i Rosoboroneksportem w 2011 roku. Francja miała przekazać pierwszy okręt Władywostok w listopadzie ubiegłego roku, lecz z powodu wydarzeń na Ukrainie i wprowadzenia sankcji wobec Rosji do tego nie doszło. 

 

* Firma Samsung wynalazła system czujników laserowych dla smartfonów, pozwalający na pomiar tętna, prędkości przepływu krwi, ciśnienia i rytmu serca człowieka a także analizę stanu jego skóry. Trzy patenty, leżące u podstaw technologii, zostały jednak kupione od rosyjskich producentów - podaje Ubergizmo. Na oficjalnym schemacie, ilustrującym pracę czujników, są przedstawione dwa urządzenia. Jedno z nich przypomina smartfon, a drugie — inteligentne zegary Samsung Gear Fit. Szereg nowoczesnych gadżetów południowokoreańskiej firmy już są w stanie mierzyć rytm serca i poziom tlenu we krwi swoich właścicieli. Odpowiednie wskaźniki notuje aplikacja S Health, która przechowuje również dane wbudowanego krokomierza. W październiku 2014 roku spółka Google wyprodukowała bezpłatną aplikację do monitoringu zdrowia. Za pomocą czujników wbudowanych w smartfony Android lub przenośne urządzenia serwis automatycznie notuje, kiedy użytkownik chodzi, biega lub jedzie na rowerze.

 

* Możliwość dostarczenia człowieka na orbitę zawsze była postrzegana przez Waszyngton jako wyznacznik sukcesu programów kosmicznych. Jednak w ostatnim czasie Stany Zjednoczone niemal całkowicie straciły odpowiednie technologie, co prowadzi do jeszcze większej przepaści między USA a Rosją i Chinami w kosmosie. Piszą na ten temat były astronauta NASA Leroy Chiao i szef organizacji Space Elliot Pulem w artykule na łamach The Huffington Post. Badania kosmiczne, głównie lot człowieka w kosmos, do tej pory są nierozerwalnie związane z polityką. Polityczna rywalizacja między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim podsycała wyścig, kto szybciej wyśle człowieka w kosmos, by wygrać w zimnej wojnie, demonstrując technologiczną przewagę – wyjaśniają autorzy.  — Stany Zjednoczone zamknęły program promów kosmicznych w 2011 roku. Od tego czasu Waszyngton nie ma niezależnych środków transportu astronautów w kosmos. USA kupują miejsce na pokładzie rosyjskich aparatów kosmicznych. Mamy nadzieję, że niedługo to się zmieni z rozwojem programu SpaceX – czytamy w materiale „The Huffington Post”. Nie mniej jednak – kontynuują autorzy – prawda jest taka, że od początku epoki eksploracji kosmosu tylko dwa kraje mogły dostarczyć człowieka na orbitę. To stwierdzenie jest nadal aktualne. Tragedią jest to, że USA nie są jednym z tych dwóch krajów. Przywództwo Stanów Zjednoczonych w kosmosie zostało zniszczone. 20 lat temu 75% startów odbywało się w USA. Dziś – poniżej 25%. 15 lat temu 75% satelitów produkowano w USA. Dziś – poniżej 20% — piszą Chiao i Pulem. Autorzy zastanawiają się, dlaczego amerykańscy urzędnicy nie chcą tego zauważyć, a tym bardziej – mówić o tym publicznie. Odpowiedź jest taka: tak bardzo przywykliśmy do roli lidera w kosmosie, że bierzemy to za pewnik. Zakładamy, że nadal tak jest, ignorując przeciwstawne dowody. Wiec po co przekształcać to w kwestię polityczną? Jednak jest to bardzo niebezpieczne ze względu na rozwój technologii kosmicznych w Rosji i Chinach – podsumowują autorzy.

 

* Instytut WIN/Gallup International przeprowadził sondaż mający wskazać najpopularniejszego przywódcę politycznego na świecie. Badanie odbyło się w sześćdziesięciu czterech państwach kilku kontynentów. Najpowszechniej cenionym przywódcą okazał się papież Franciszek. Krajami, w których odniosło się do niego pozytywnie najwięcej respondentów, były: Portugalia (94%), Filipiny (93%), Argentyna (89%), Włochy (86%), Kolumbia (84%), Hiszpania (80%), Peru (79%) i Polska (78%). Sondaż wykazał, że papież cieszy się popularnością większą niż inni światowi przywódcy nie tylko wśród katolików, ale i pozostałych chrześcijan, wyznawców innych religii oraz osób bezwyznaniowych.

 

* Unia Europejska „w pewnym sensie stoi na drodze” europejskich służb specjalnych – oświadczył były szef CIA Michael Hayden.„Nie chcę występować przeciwko Unii Europejskiej, ale nie jest ona czynnikiem bezpieczeństwa narodowego dla krajów, które  do niej należą. W rzeczywistości w pewnym sensie stoi ona na drodze państw, które starają się zapewnić bezpieczeństwo swoich granic” –  stwierdził Hayden.Według niego, standardy służb bezpieczeństwa w różnych krajach europejskich są zupełnie inne. Były dyrektor CIA najwyższą ocenę wystawił służbom we Francji i w Wielkiej Brytanii. W krajach skandynawskich, jego zdaniem, służby specjalne są „dobre, ale mało liczne”. W innych europejskich krajach brakuje personelu w sferze bezpieczeństwa. A Belgowie – jak zaznaczył Hayden – mają ograniczone zasoby i możliwości prawne. Ponadto „otwarcie pracują dla rządu, który ma swoje problemy w zakresie administracji publicznej”. Były szef CIA zaznaczył, że europejskie służby specjalne są bardziej ukierunkowane na współprace z CIA niż między sobą, dlatego wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie wpłynie na brytyjsko-amerykańskie relacje w tej sferze. Wcześniej były szef brytyjskich służb specjalnych MI6 Richard Dearlove oświadczył, że opuszczenie przez Wielką Brytanię Wspólnoty pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo kraju. Kwestia bezpieczeństwa Wielkiej Brytanii w UE znalazła się na pierwszym planie po atakach terrorystycznych w Brukseli, w wyniku których zginęło 31 osób, a ponad 300 zostało rannych. Referendum w sprawie członkostwa Zjednoczonego Królestwa we Wspólnocie odbędzie się 23 czerwca. Według sondaży internetowych firmy ORB International, ponad połowa Brytyjczyków chce zagłosować za wystąpieniem ich kraju z UE.

 

* Fakt, że brytyjskie, francuskie i amerykańskie wojska również miały swój udział w gwałtach na niemieckich kobietach po zakończeniu II wojny światowej, przez dziesięciolecia pozostawał tabu. Autorka książki „Kiedy przyszli żołnierze”, historyk, wykładowca na uniwersytecie w Konstancji Miriam Gebhardt badała przypadki gwałtów na Niemkach m.in. przez aliantów. Według niej, w Niemczech trudno było mówić o zachodnich sojusznikach. Oprócz tego, Niemki, które próbowały o tym opowiedzieć, ryzykowały, że otoczenie będzie postrzegać je jak kobiety lekkich obyczajów. Historyk zwraca uwagę na to, że społeczeństwo zostało przygotowane przez Goebbelsa do przemocy ze strony żołnierzy Armii Czerwonej, co zakorzeniło się w świadomości Niemców. Spodziewano się tego. Radzieckich żołnierzy traktowano jak ludzi gorszej kategorii, azjatyckie potwory. Zdaniem autorki książki, podczas zimnej wojny zbrodnie Armii Czerwonej były wykorzystywane m.in. do usprawiedliwienia swoich własnych  zbrodni. Gebhardt twierdzi, że do tej pory nie można dokładnie ustalić, ile kobiet zostało zgwałconych. Ale z dużym marginesem błędu można powiedzieć, że ofiarami gwałtów padło około 900 000 Niemek. Według danych autorki, do 1955 roku ludność cywilna regularnie składała pozwy w sądzie i zwracała się m.in. do amerykańskich dowódców o zdyscyplinowanie swoich żołnierzy, bo z każdą nową dyslokacją wojsk coraz częstsze stawały się przypadki gwałtów. Wiadomo, że zdarzały się one nie tylko w Niemczech, ale i we Francji, Holandii. Wyroki w tych sprawach wydawały sądy wojsk okupacyjnych. Nawet jeśli niemiecki policjant ustalił, że amerykański żołnierz zgwałcił niemiecką kobietę, to nie mógł nic zrobić – podsumowuje Miriam Gebhardt.

 

* Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz zaskakująco trafnie skomentowała propagandową emo-histerię nakręcaną na Zachodzie po atakach bombowych w Brukseli oraz kilka wcześniejszych odegranych przy podobnych okazjach. Nie oglądajmy się na Europę! Ona, całkowicie już rozbrojona, jest duchowym i organizacyjnym trupem. Sama dziecinna symbolika. Kolejne marsze, przytulanie się ludzi i pisanie infantylnych haseł na kartkach i chodnikach. Żałosna, zawiniona bezradność. Znowu wypomadowani dygnitarze będą przechadzać się po mieście ze świeczką lub kwiatkiem w ręce. (...). Europa nie umie obronić swych kobiet,dzieci,miast.Nie umie obronić siebie,nie obroni i nas. Obrona i bezpieczeństwo Polski jest naszym własnym obowiązkiem. (...). Je suis Bruxelles? Dosyć dziecinady. Nie. – napisała Pawłowicz. Nazwała też Unię Europejską tygrysem na glinianych nogach, którego nikt się nie boi, a Angelę Merkel symbolem unijnej władzy, która przyjmuje setkami tysięcy żywą, antyeuropejską "broń". Partyjnej koleżance zawtórował europoseł  prof. Ryszard Legutko. – Europa jest już tak słaba i przypomina tłustego i leniwego wykastrowanego kocura, który jedyne co może robić, to angażować się w takie podrygi ideologiczne. – powiedział Legutko na antenie TVP Info.

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031