Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Nowa armia syryjska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Próba analizy zmian w armii syryjskiej w wyniku pomocy Iranu i Rosji. Czy teraz, po odejściu Rosjan, armia ta poradzi sobie z terrorystami i obcą inwazją?

 

Przez pierwsze cztery lata rebelii Syryjska Armia Arabska (SAA) musiała stawiać czoła masowemu napływowi dobrze uzbrojonych najemników i zbirów z całego świata. Nieprzygotowana do wojny domowej i dysponująca sprzętem modernizowanym ostatnio w 2005 roku, poniosła ogromne straty i szybko utraciła większość terytorium, skupiając się tylko na obronie największych skupisk ludności cywilnej przed masowym terrorem. To też się słabo udawało i ludność, widząc jej klęski i nie wierząc w możliwość zwycięstwa, zaczęła masowo uciekać z kraju w obawie o życie. Dopiero przez ostatnie pół roku, wraz z napływem większego wsparcia z Iranu i wejściem do akcji lotnictwa rosyjskiego, armia syryjska odzyskała siły i ducha walki, a losy krwawej wojny i terroru zaczęły się odwracać. Przez ostatnie dwa miesiące wojska syryjskie prą naprzód odnosząc kolejne zwycięstwa. Czy utrzymają impet i poradzą sobie z inwazją bandytów teraz po odejściu Rosjan?

 

Zachodni analitycy wojskowi, zwłaszcza z USA, nadal wątpią w zdolności bojowe armii syryjskiej wskazując, że jak dotąd, przy wsparciu 70 samolotów rosyjskich, zdołała ona odzyskać stosunkowo niewielką część terytorium podbitego przez terrorystów różnych ugrupowań. Chełpliwie porównują to oni z sukcesem armii USA, która w ciągu zaledwie 42 dni podbiła Irak i obaliła Saddama Hussajna. Zapominają jednak, albo nie chcą pamiętać, że wtedy użyto 1800 samolotów bojowych, 380.000 żołnierzy i ogromnego wsparcia z praktycznie nieograniczonym finansowaniem.     

Tym niemniej, na początku tej analizy trzeba spróbować odpowiedzieć na pytanie dlaczego armia syryjska tak długo z początku dostawała lanie i tak słabo sobie radziła z wrogiem. Najpierw trzeba zatem podkreślić, że wojna przyszła do Syrii z zewnątrz i w wyjątkowo zdradliwej postaci. Przez ostatnie pięć lat na całej długości granicy lądowej, a głównie z Turcji, Iraku i Jordanii do Syrii weszło  ok. 250 tysięcy islamskich najemników rekrutowanych i szkolonych przez Turcję, USA, Arabię Saudyjską i Katar. Już w pierwszej fazie ataku ich liczbę ocenia się na 100 tysięcy. Pierwsze uderzenia poszły na koszary SAA i komisariaty policji. Otworzyli oni w ten sposób wiele frontów i ognisk walk jednocześnie. Armia reagowała nerwowo, za późno i chaotycznie, właściwie siłami tylko 104. Brygady Gwardii Republikańskiej i oddziałami 4.Dywizji Zmechanizowanej, podczas gdy resztę wojsk podciągano do szybko umacnianych baz dla obrony większych skupisk ludności. Sukcesy wojskowe dżihadystów wynikały także z dobrego zaplanowania inwazji i rozeznania w rozmieszczeniu wojsk, co zapewnili im zdrajcy syryjscy oraz planiści i instruktorzy z zewnątrz w tym zwłaszcza tureckich wojsk desantowych tzw. Bordowych Beretów (Bordo Beretiler) i wywiad Arabii Saudyjskiej. 

 

Przez pierwsze trzy lata wojny armia syryjska, przygotowywana do klasycznej wojny z zewnętrznym wrogiem (Syria jest nadal w stanie wojny z Izraelem), ale nie do wojny asymetrycznej z zupełnie innego końca, zawiodła. Okazało się, że nie ma ona nawet elementarnego wywiadu taktycznego, zaatakowana zajmuje niewłaściwe pozycje nie zostawiając przestrzeni miedzy poszczególnymi jednostkami, źle odpowiada ogniem i nie umie rozpoznawać swoich od obcych. W odróżnieniu od dżihadystów, którzy mieli dostęp do informacji NATO, SAA nie dysponowała ani dronami ani rozpoznaniem satelitarnym. Ponadto, terroryści mieli ze sobą, wwieziony do Syrii już wcześniej i dobrze rozmieszczony sprzęt wiertniczy, który pozwolił im na szybkie drążenie tuneli, których SAA nie umiała wykryć. W pierwszej fazie wojny terroryści zaskoczyli armię w wielu miejscach masową infiltracją “spod ziemi” zajmując wiele baz wojskowych, oraz magazynów z bronią i amunicją. SAA cofała się bezradnie nie umiejąc nawiązać walki ani nawet przewidzieć miejsc kolejnych ataków i ponosząc ogromne straty.  

Znaczna poprawa taktyki grup szturmowych SAA oraz wdrożenie nowej taktyki i szybkiego manewrowania nastąpiły dopiero wraz z przybyciem posiłków irańskich oraz Hezbollahu i zastosowaniem dronów rozpoznawczych Shahed-129 dostarczonych przez Iran (w dużej mierze skopiowanych z przechwyconych przez irańską obronę przeciwlotniczą szpiegowskich dronów amerykańskich). Przedstawiam je na zdjęciu poniżej.

 

W ogóle trzeba tu podkreślić, że o ile poparcie rosyjskie dla Syrii, a zwłaszcza szczególnie skuteczne wsparcie lotnicze, jest i było bardzo spektakularne – co korzystnie wzmacnia jego efekt polityczny -  to wojskowe poparcie Iranu na ziemi było i jest jednak nieporównanie większe, głębsze, dłuższe i bardziej ofiarne, choć dużo mniej znane i nagłaśniane. Nawet w mediach irańskich jest ono przedstawiane powściągliwie, prawdopodobnie dlatego, by nie dawać pożywki dla podejrzeń o imperialne apetyty Iranu i aby nie zaostrzać i tak już sztucznie podsycanego konfliktu szyicko-sunnickiego, na którym wyrastają ekstremiści. Najwięcej mówi się o tym poparciu przy okazji pogrzebów irańskich bohaterów, zwłaszcza tych najwyższej rangi (np. trzech generałów) poległych w walkach z terrorystami w Syrii. Persowie bowiem słyną z odwagi i w walce nigdy się nie oszczędzają…

Rosja od początku wspierała Syrię zarówno politycznie, jak i dyplomatycznie, a także dostawami broni i szkoleniami, początkowo na umiarkowaną skalę. Dopiero jednak jesienią 2015 roku Rosja wykonała decydujący ruch strategiczny, weszła ze swym lotnictwem do wojny syryjskiej, a dostawy broni i pomoc szkoleniowa dla SAA wzrosły wykładniczo. Otwarte wejście Rosjan było dla wojny syryjskiej strategicznym przełomem, a lotnictwo rosyjskie szybko złamało ofensywę terrorystów i odwróciło losy wojny. Wraz z nową nadzieją i wiarą w zwycięstwo, jaka zapanowała wśród syryjskich żołnierzy, dość dobrze i szybko opanowują oni nową broń chwaląc jej jakość i skuteczność. Rosyjska broń, o której wielu ludzi w Polsce ma z dawnych czasów nadal kiepską opinię, zmieniła się nie do poznania. W każdym razie okres ustępowania pola dżihadystom i tylko biernej obrony oblężonych miast armia syryjska ma już poza sobą. 

Przez pierwsze lata wojny armia syryjska poniosła ogromne straty w ludziach, które ocenia się nawet na 40.000 żołnierzy czyli 10% składu wyjściowego. Dżihadyści celowo nagłaśniali i pokazywali na filmach okrutne i masowe egzekucje jeńców w tym podrzynanie gardeł, a nawet zjadanie wyciętej z żołnierza wątroby, aby siać w wojsku przerażenie i wzmagać dezercje. Odniosło to pewien skutek, zwłaszcza wśród sunnickiej większości (60% składu armii), aczkolwiek wśród mniejszości – alawitów, szyitów, chrześcijan, Ormian, jezydów, Kurdów, druzów itp. - którzy z definicji nie mają szans na zmianę orientacji ani na litość w razie pojmania lub klęski, umocniło determinację obrony aż do końca.

 

Utrata ok. 75% terytorium kraju bardzo utrudniła armii uzupełnienie stanu osobowego. W rezultacie pod broń powołano tylko 270.000 mężczyzn i tylu liczy obecnie armia prezydenta Assada. 130.000 poborowych, głównie sunnitów, znalazło się poza zasięgiem armii, często jako świadomi dezerterzy a nawet zdrajcy, którzy zaciągnęli się do band terrorystów.  

W tych warunkach SAA musiała oprzeć się na pomocniczych oddziałach terenowej samoobrony, złożonych ze starszych wiekiem ochotników, jakie spontanicznie powstawały na obszarach zagrożonych przez bandy terrorystów. Grupom takim brakowało broni, wyszkolenia, kondycji fizycznej, doświadczenia bojowego, łączności i dowództwa, czyli wszystkiego oprócz determinacji i patriotycznego entuzjazmu. W starciu z terrorystami grupy takie ponosiły jednak zwykle najcięższe straty. 

W miarę jak SAA zbierała się po pierwszych klęskach i odzyskiwała dyscyplinę, także i lokalne milicje włączono do programu szkoleń takich jak taktyka, ćwiczenia fizyczne, obsługa broni, ćwiczenia ogniowe, walki uliczne w miastach, pirotechnika i podstawy inżynierii wojskowej. Główną rolę odegrali tu owiani sławą irańscy instruktorzy z ruchu strażników rewolucji (basidżów), którzy przybywali w dużej liczbie po uruchomieniu mostu powietrznego między Teheranem a Damaszkiem. Mieli oni duże doświadczenie w takich zadaniach, jako że w swoim czasie skutecznie przeszkolili do wojny z Izraelem szyicki Hezbollah w Libanie. Tym razem w Syrii, po raz pierwszy szkolili także chrześcijan i sunnitów. Pojawiła się nowa bojowa jakość.

 

Przyjrzyjmy się teraz czym rozporządza obecnie armia syryjska i jakich zmian dokonano w uzbrojeniu. Zacznę od broni osobistej i lekkiej. Na początku wojny żołnierze syryjscy mieli chińskie hełmy QGF-02 a żołnierze sił specjalnych i Gwarii Republikańskiej dodatkowo także kamizelki kuloodporne TAT-BA-7. Uzbrojeniem podstawowym był kałasz AK-47 lub chiński wariant 56. Nie było sprzętu noktowizyjnego ani urządzeń wzmacniania słabego światła. Zakupy nowszej i bardziej skomplikowanej broni były spętane embargiem nałożonym w związku z podejrzeniem udziału Syrii w zamordowaniu prozachodniego, a zwłaszcza prosaudyjskiego ex-premiera Libanu Rafiqa Hariri w 2005 roku.

 

Wraz z przybyciem Rosjan i wejściem ich do wojny, w armii syryjskiej pojawiły się nowoczesne rosyjskie systemy noktowizyjne, a większość jednostek wyposażono w kamizelki ochronne 6B45, hełmy kevlarowe 6B7, karabiny szturmowe AK-74M i AK-104 z wizjerami teleskopowymi oraz granatniki GP-30, 6G30 kalibru 40mm i termobaryczne AGS-17.

 

Skuteczne walki w terenie miejskim są nie do pomyślenia bez wsparcia licznych snajperów, odpowiednio wyszkolonych i wyposażonych w nowoczesną broń. Na początku syryjskiej wojny właśnie brak snajperów i punktów obserwacyjnych na dachach budynków (bezpiecznych przecież,  bo przeciwnik nie miał lotnictwa) pozwalał terrorystom samobójcom swobodnie wybierać sobie cele i wysadzać się lub nawet wjeżdżać samochodami na punkty kontrolne armii syryjskiej. Nieliczni wtedy snajperzy syryjscy mieli tylko stare typy karabinów z zamontowaną lunetą – głównie Dragunov lub DMR (chiński model z Norinco, skopiowany ze starego amerykańskiego M-14)

 

W późniejszym okresie Irańczycy wyposażyli SAA w lokalną kopię austriackiego Steyr HS.50, a Rosjanie w nowoczesne Orsis T-5000 kalibru 7,62 mm oraz karabiny maszynowe KSVK kalibru 12,7 mm, wszystkie z systemami optycznymi. Z inicjatywy i Persów i Rosjan utworzono szkołę snajperską SAA zinstruktorami z Hebollahu, Iranu i Rosji. Szczególnie Rosjanie słyną z doskonałych szkół snajperskich, broni snajperskiej i kamuflażu. Obecnie w armii syryjskiej jest już duża liczebnie kadra wyszkolonych snajperów, których motto  -تصبح غير مرئية و رؤية الآخرين دون ان ينظر اليها [tusbih ghair maraijatu  ła rujatu alacharin dun 'an janzur 'ilaiha] jest kalką rosyjskiego „становится невидимым и видеть других, не будучи замеченным” (stać się niewidzialnym i widzieć innych samemu nie będąc widzianym)

 

Odnowiona armia syryjska odzyskała też zdolność do przeprowadzania operacji specjalnych. Pierwotnie Syryjskie Siły Specjalne  القوات الخاصة السورية [alqułłat alchassat alssurija] były założone i wyszkolone przez Egipcjan w latach 1960-ych według brytyjskiego programu dla wojsk spadochronowych i lekkich jednostek desantowych. Na początku wojny w 2011 roku SAA miała sześć niezależnych batalionów takich sił specjalnych oraz jeden batalion spadochronowy w składzie 104.Brygady Gwardii Republikańskiej. Na początku wojny sprzęt i uzbrojenie tych oddziałów było równie słabe jak reszty armii syryjskiej a ich ostatnie doświadczenie bojowe z walk miejskich pochodziło z Bejrutu 1982 roku.

 

Sytuacja uległa radykalnej poprawie wraz z przybyciem dobrze wyposażonych i wyszkolonych irańskich instruktorów z tzw. Brygady Jerozolimskiej oraz kombatantów z libańskiego Hezbollahu, którzy mają duże doświadczenie w walkach miejskich. Nie należy tu zapominać, że irańskie siły specjalne zostały pierwotnie utworzone i przeszkolone w czasach szacha Rezy Pahlaviego przez  amerykański odpowiednik  British Special Boat Units. W maju 2014 roku w armii syryjskiej utworzono grupę oddziałów specjalnych o nazwie  الأسود وقائية  [al'asuadu łiqaijja] co się tłumaczy jako „Lwy obronne”, przyporządkowanych 4.Dywizji Zmechanizowanej operującej w północnej Syrii. 

 

Na wyposażeniu tych oddziałów były już wcześniej granatniki przeciwczołgowe RPG-7 oraz rakiety ppanc 9K111 Fagot i Milan-1, które dobrze sprawdziły się przeciw czołgom izraelskim. Teraz stopniowo weszły nowoczesne rakiety przeciwczołgowe 9M113 Konkurs, 9M131 Metis M, 9M133 Kornet oraz granatniki RPG 7V, RPG-29, przy pomocy których komanda CQB oraz FIBUA libańskiego Hezbollahu w roku 2006 dały niezłego łupnia izraelskim czołgom Merkava wypracowując bardzo skuteczną taktykę ich zwalczania w asymetrycznej wojnie miejskiej.

 

Kiedy do Syrii przyjechali rosyjscy instruktorzy Specnazu, trzy strony – Rosjanie, Irańczycy i Syryjczycy – usiadły razem i przeanalizowały wszystko od podstaw pod kątem jasnych zasad działania. Większość krytycznego uzbrojenia wymieniono na nowy sprzęt rosyjski. Na ostatnich zdjęciach żołnierzy syryjskich widać że noszą już ognioodoporne mundury kamuflażowe typu MultiCam, hełmy balistyczne FAST Ops-Core ze zintegrowanym systemem optoelektronicznym, z noktowizją, kapturami, a ponadto kamizelki kuloodporne i wysokiej jakości buty. Uzbrojeni są w  AK-74M z wizją teleskopową, laserowe dalmierze Alpha 7115, automatyczne granatniki AGS-30, karabiny maszynowe Pieczenieg itd. Efekt pozytywnych zmian w uzbrojeniu i wyszkoleniu armii syryjskiej dał o sobie znac w sposób szczególny podczas walk o drogę Khanasser-Ithirija stanowiącą jedyny szlak zaopatrzeniowy dla SAA podczas walk o Aleppo  

 

Przejdźmy do broni pancernej, w zakresie której armia syryjska poniosła szczególnie duże straty. Czołgi wysyłane w nierozpoznany teren zabudowany łatwo wpadają w zasadzki, dostają się pod ogień przenośnych granatników i wyrzutni pocisków ppanc. Tymczasem na teren Syrii wywiady Turcji, Arabii, USa i Francji przemyciły zawczasu tysiące amerykańskich systemów BGM-71 (pociski sterowane TOW, czyli przewodem), francusko-niemieckich wyrzutni pocisków ppanc Milan-2 oraz chorwackich wyrzutni M 79 Osa. Czołgi syryjskie nie miały  pancerza reaktywnego typu ERA (Explosive Reactive Armour), ani systemów aktywnej ochrony, zakłócania naprowadzania itp. Z tego względu mogły być niszczone od jednego trafienia. Obecnie setki z nich wyposaża się w te dodatkowe urządzenia i reaktywne okrycie pancerza.

 

Rosyjscy instruktorzy z miejsca zauważyli też inny wielki błąd Syryjczyków: porzucanie czołgów uszkodzonych. Większość z nich terroryści holowali potem do Turcji i tam poddawano je naprawie, a jeśli któregoś nie udawało się uruchomić, to przynajmniej służył jako stanowisko nieruchomego działa w baterii artyleryjskiej, albo nawet tylko jako atrapa ściągająca uwagę lotnictwa przeciwnika w nieistotne wojskowo miejsce. Obecnie SAA utworzyła specjalne oddziały ewakuacyjne, wyposażone w lawety, którymi ściąga się uszkodzony sprzęt ciężki do warsztatów naprawczych na zapleczu i tam naprawia lub kanibalizuje na części.  

 

Na początku roku 2016 Rosjanie dostarczyli do Syrii 20 czołgówT-72B3 i T-90 MS okrytych reaktywnym pancerzem chroniącym przed rakietami na kablu BGM-71. Czołgi typu T-90 MS były użyte w składzie grup szturmowych, które w lutym przełamały linie dżihadystów we wsi Kuweira pod Aleppo. Sprawdziły się wtedy doskonale. Chociaż czołgi te włączono w skład armii syryjskiej, zapłacił za nie Iran, a ich załogi obsadzono Persami, którzy je w ten sposób testują. 

 

Oprócz czołgów przejętych po armii syryjskiej terroryści dysponują też znaczną liczbą pojazdów opancerzonych z platformami dla montażu karabinów maszynowych, wyrzutni, armat i innej broni, które zapewniają im mobilność i mozliwość zaskoczenia przeciwnika. Aby je zneutralizować potrzebna jest inteligentna broń, której SAA nie miała. Rosjanie dostarczyli więc systemów rozpoznania dla artylerii PRP-4A Argus, które umożliwiają ustalenie koordynat czołgów i dział nieprzyjaciela a także szybkie namierzenie izolowanych miejsc otwarcia ognia z broni lekkiej. Odległość jest automatycznie obliczana przez dwa dalmierze laserowe i strzał odwetowo do nich oddawany jest natychmiast odpowiednio korygowany. SAA dostała również wyrzutnie TOS-1 Buratino na pociski termobaryczne kalibru 220 mm, które strzelają salwą 24 pocisków w ciągu 7-15 sekund pokrywając ogniem powierzchnię 200x400 metrów. Mordercza broń.

 

Wraz z przybyciem rosyjskich instruktorów do Syrii powstała kwestia dostaw dla SAA naprowadzanych laserowo rakiet Krasnopol KM-2. System ten wymaga operatora do obsługi zamontowanego na pojeździe opancerzonym laserowego wyznacznika celu (LTD), który identyfikuje i namierza nieprzyjaciela. Z odległości ok. 2 km rakieta Krasnopol jest wtedy naprowadzana na cel laserem.

 

I wreszcie syryjskie lotnictwo. Przed przybyciem Rosjan syryjskim samolotom brakowało precyzyjnie sterowanej broni, która mogłaby zapewnić wsparcie oddziałom lądowym. Stosowano głównie pociski kalibru 57 mm oraz bomby FAB-50 i FAB-100 zrzucane w locie nurkowym z wysokości 1500 do 3000 metrów. Na tej wysokości samoloty były narażone na ogień dział p-lot kalibru 23 i 30 mm oraz na przenośne rakiety ziemia-powietrze (MANPAD-y), co wyjaśnia duże straty syryjskiego lotnictwa. Czas pobytu samolotów rosyjskich w Syrii i przejęcie przez nie zadań wsparcia ofensywy lądowej wykorzystano także w ten sposób, że 21 syryjskich bombowców Su-24MK  zabrano do rosyjskich zakładów lotniczych Nr 514 ARZ w Rżewsku i tam przerobiono na standard Su-24M2 wyposażając w systemy zintegrowanej nawigacji oraz precyzyjnego naprowadzania pocisków (PNS-M) tej samej klasy co samoloty rosyjskie operujące z bazy Hamejmim. Wcześniej, w roku 2015 Rosja dostarczyła do Syrii najnowsze silniki i awionikę aby podnieść 64 syryjskie MiG -23BN/MLD do poziomu MiG-23-98. Maszyny te mają sprzęt klasy OLS-M Lantirn do nawigacji nocą, wykrywania celów naziemnych na podczerwień oraz systemy naprowadzania szeregu rodzajów broni inteligentnej, takiej jak używana przez lotnictwo rosyjskie w Syrii.  Obecnie zatem, syryjskie Su-24 i MiG-23 mogą dokonywać dniem i nocą precyzyjnych bombardowań z wysokości poza zasięgiem pocisków i rakiet z wyrzutni przenośnych. W szczególności mogą obecnie używać bomb penetrujących do niszczenia bunkrów podziemnych, w których ukrywa się dowództwo dżihadystów i skłądy broni, a także precyzyjnie niszczyć pojazdy w ruchu i inne cele naziemne w czasie walki. Kończy się więc epoka beczek z  materiałami wybuchowymi zrzucanymi z helikopterów na małych wysokościach, które stanowiły łatwy cel dla MANPAD-ów.  

Nie jest jasne ani pewne czy obecnie armia syryjska poradzi sobie dalej z inwazją terrorystów, ale warunki jej walki są dziś nieporównanie lepsze niż w momencie napaści: wróg jest rozbity, armia doświadczona i umocniona, morale odnowione, broń zmodernizowana, sprzymierzeńcy sprawdzeni, a zachodni promotorzy terroryzmu coraz bardziej skompromitowani. Trzymaj się, Syrio!   (BJ)

 

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Kawał dobrej roboty! Kompletna, pełna szczegółów analiza

    ps.
    "Utrata ok. 75% terytorium kraju bardzo utrudniła armii uzupełnienie stanu osobowego. W rezultacie pod broń powołano tylko 270.000 mężczyzn i tylu liczy obecnie armia prezydenta Assada. 130.000 poborowych, głównie sunnitów, znalazło się poza zasięgiem armii,(...)"

    Przeszła mi przez myśl ..liczba poborowych ( rosłych byczków) , która uciekła.. do Europy..ale pewnie Ci.. to niewielka strata dla armii Asada ;)

    Pozdrawiam
  • @Paulus.Aquarius 20:39:48
    Dzięki za uznanie. Kocham szczegóły i myślę, że wielu czytelników też je lubi. Pozdrawiam Pana serdecznie. BJ
  • O ile sie nie myle to ten karabin z luneta to Remington 700.
    Syn ma taki, naboje wielkie jak palec wskazujacy a precyzja doskonala.Wystrzal brzmi jak z armaty.
  • @staszek kieliszek 22:55:29
    Panie Staszku!
    Tajemnica wojskowa , daj Pan spokój .
    U nas w Polsce w okolicach Bielska i Żywca to pogoda marzenie dziś była.
    Tak do emerytury dożyć bym chciał i chociaż 13 lat na świat popatrzyć po tej przemysłowej kaźni .
    Kury mam i króliki i jakby co, to chociaż pól roku ujadę z rodziną na mięsie i ziemniakach.
    Panie Staszku gdyby syn chciał ze swoim karabinem do mnie zajrzeć, to zapraszam. Karabin jednak przed wejściem na mój teren musi zostawić .
    Jak tego nie zrobi to będę zmuszony mu go odebrać.

    Pozdrawiam z okolic Żywca i Bielska :)
  • Ostatnie zdanie podoba mi się najbardziej:)
    Trzymaj się, Syrio!

    Rosyjskie Mi-24P zwalczają ISIS wokół Palmyra dziś.
    Z twittera
    Jason Jones
    ‏@DPRKJones
    #Russia/n Mi-24P targeting #ISIS around #Palmyra today.
    https://pbs.twimg.com/media/Cd2xOF8UMAAf4ja.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Cd2xOAKUkAAvA6R.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Cd2xOjzUMAADczc.jpg

    https://pbs.twimg.com/media/Cd2xOi2UUAAmuy2.jpg
  • Z twittera
    Syria Homs post przez @ AboZain6 Oczywiste jest Palmyra jest obecnie priorytetowa. SAA i Elite Forces z rosyjskim wsparciem.
    https://pbs.twimg.com/media/Cd2wArbXEAIF4iQ.jpg
  • @Zorion 23:36:53
    "Bielsko nasze Bielsko, ukochane Bielsko" jak w piosence.To me rodzinne miasto a do Zywca jezdzilem rowerem czeskim marki Sport bez przerzutki, 14 km, co wtedy wydawalo sie bardzo daleko.Kur mam 24, mlodych kroliczkow 23, w Wielki Piatek sadze tradycyjnie czerwone kartofle.Jesli chodzi o syna to jutro leci do Polski na manewry NATO, Air Force kupilo mu bilet na Lufthanse i zaplacilo $7500.W tym samym czasie jego zona leci do Polski LOTem w cenie $1200 za bilet.On bedzie w Krakowie o 1 godzine wczesniej.Pozniej kierunek Mszana Gorna gdzie mieszkaja jej rodzice.Widzialem filmy z dronow drogi z Bielska do Zywca.Imponujace.Pozdrawiam Cie krajanie bardzo serdecznie ,zycze Wesolych Swiat Wielkanocnych, smacznego jajka oraz wszelkiego Bloslawienstwa Bozego.
  • Za wsparcie Syrii
    "Dopiero przez ostatnie pół roku, wraz z napływem większego wsparcia z Iranu ..."

    Zapewne dlatego "niezawisły" sąd USA skazał Iran na zapłatę 10,5 miliarda dolarów za zamach, dokonany na WTC 11 września 2001 roku! O czym doniosła ostatnio prasa niemiecka.
  • @mint 06:46:54
    ????
    źródło jakieś ?
    ?????
  • @@@!!!
    Islamska inwazja na Europę trwa. Milionowa armia przemaszeruje przez Polskę?! Warunek otrzymania tureckiego paszportu i tysięcy euro zasiłku będzie jeden – udanie się w natychmiastową podróż poza Turcję, do Europy! http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17693&Itemid=100[cyt: Ogólnie, musimy zrobić to, co zrobił rząd Orbana na Węgrzech. Czy rząd PiS podoła temu zadaniu? Nie przekreślam całkowicie PiSowców w tej materii. Pożyjemy, zobaczymy. Mam nadzieję, że w obliczu nadchodzącego wręcz apokaliptycznego kryzysu, zerwą się oni ze smyczy międzynarodowych koneksji, powiązań i zależności.

    Nową informacją jest fakt, że islamska infiltracja nasila się w Polsce. Póki co, dzieje się to w miejscowościach przygranicznych z Niemcami. Islamiści z Niemiec (de facto żołnierze sił specjalnych państwa islamskiego) zapuszczają się na teren Polski w kilkuosobowych grupach. Testują oni, czy nasz kraj jest podatnym celem na inwazję. Testują, na ile „miejscowi” dają się urabiać i na ile sobie pozwalają. Według oficjalnych statystyk, przestępczość w kilku miejscowościach przygranicznych wzrosła w styczniu o 200%. Czy statystyki za luty i marzec ujrzą w ogóle światło dzienne?

    W Polsce też ma miejsce ciche „embargo informacyjne„. Gdyż media, samorządy i wymiar „sprawiedliwości” są nadal w rękach międzynarodowej szajki lub ich stronników (PO, PSL, SLD itp). Wojewoda lubuski został już „upomniany” przez „tych i owych” by nie gadał za dużo o islamskiej infiltracji na pograniczu. Wszak nikt nie chce, by popełniono na nim samobójstwo, szczególnie w piątek wieczorem, jak to bywa w Polsce.

    Inna sprawa to fakt, że na pograniczu działają już społeczne, paramilitarne formacje samoobrony.

    Islamiści najpierw dostają solidny wpierdol (tak by nie było widać na ewentualnej obdukcji) a potem są odsyłani do Straży Granicznej i wydalani. Bo papierów to oni nie mają żadnych. No i ośrodki dla nielegalnych imigrantów zlokalizowane przy granicy z Polską, „zagadkowo często” ulegają pożarom.]
  • @staszek kieliszek
    Staszek Ujawniajac tajemnice wojskowe zwiazane ze swym synem dajesz dobry material do analiz socjologicznych nad stanem swiata i kondycji swiadomosci mas. Z jednej strony ty sam opowiadasz sie za ,,pozytywna strona mocy,, jednoczesnie chwalac sie synem ktory zgodzil sie za dobre pieniadze zabijac innych w imie demokracji i innych temu podobnych pojec bedacych tylko iluzja i klamstwem dla oglupionej i zindoktrynowanej gawiedzi . Zauwaz ze ten brak jednoznacznosci jest wlasnie pozywka i podstawa na ktorej ruznej masci sludzy szatana buduja swa potege,podajesz sumy jakie kosztyja bilety,robi to wrazenie ,ale czy czlowiek prawy nie powinien raczej zamiatac ulicy i byc prawym dzlowiekiem niz bogatym a sprzedajacym swe czlowieczenstwo,niema usprawiedliwienia dla takiego konformizmu,, badz zimny albo goracy a zes letni wyzuccie cie z ust moich,, niech mowa wasza bedzie tak lub nie ,,mowi pismo. Na pewno wiesz ze utrata suwerennosci przez polske to ruwniez efekt pracy sluzb twego obecnego kraju patrz,,[Rosja najwieksza grabiez XXw,,]
  • @staszek kieliszek
    cd. Podjelem ten temat poniewaz zdrada wartosci dotyczy dzis wszystkich lekarzy ,urzednikow ,sluzb porzadkowych, w momencie gdy struktury dobrze placa wszysy chca byc lojalni,coraz mniej ludzi bierze pod uwage kryterium dobra i zla w wyborze swej drogi zyciowej i zawodowej ,narzekamy na wladze,i rzadzacych a sami jednoczesnie dla doraznych korzysci wspieramy zlo dlaczego jest tak malo ludzi takich jak Glen Olsen[glen olsen kampanie farmaceutyczne nie chca byscie byli zdrowi] cz ten lekarz ktory porzucil prace kardiochirurga bo nie chcial uczestniczyc w procederze nie majacym nic wspolnego z troska o zdrowie pacjentow[,,Prawdziwa przyczyna chorob serca,,] czy prof Majewska i dr Jaskowski i problem szczepien . Stan swiata jest wiec wypadkowa zdrady wobec prawdy jaka dokonuje sie w masach ,winni sa wszyscy bo czlowiek z plebsu po dojsciu do pozycji spolecznej dalej uprawia nierzad i zdrade,wina jest wiec rozlozona jednakowo wsrod i rzadzacych jak i mas........,,Szukajcie wiec Krulestwa Bozego i jego sprawiedliwosci a wszystko inne bedzie wam dodane,, nic sie nigdy nie zmieni jesli nie bedzie elementarnego darzenia do prawdy i wunikajadej z niej jednoznacznosci postaw. pozdrawiam serdecznie z wielkopolski
  • @jan 12:48:22
    Kiedyś podjąłem ten temat, czyli Polaków emigrantów którzy z własnej woli wyjechali i żyją na stale w innych krajach. (Sam jestem takowym).
    Gdy podzieliłem się opinia iż na ludzi tych powinny być nałożone prawne uwarunkowania i restrykcje, nie mówiąc o ich dzieciach urodzonych już
    w obcym państwie i innych regułach przyznawania polskiego obywatelstwa wyzwano mnie od braku czci i wiary. Prawda jest jedna, Taki Polak nie jest w pełni zainteresowany Polska i jej dobrem gdyż w większości koliduje to z interesem jego prywatnym i jego nowego kraju gdzie jest obywatelem.
    Dotychczasowe "wierzenia" i prawne przywileje dla każdego bez wyjątku Polaka (obywatela Polski) gubią nasz kraj w większym stopniu niż V kolumna. Taka to jest prawda, bez różnicy gdzie emigranci z Polski przebywają , czy żyją w USA czy tez i w Rosji.
    Etnicznym Polakiem jest się na zawsze. Z terminem Obywatela Polski powinny być wyznaczone pewne prawno-kulturowe uwarunkowania.
  • @Paulus.Aquarius 07:31:51
    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/03/17/co-sie-dzieje-na-swiecie-17-03-2016-2/
  • @staszek kieliszek 03:21:52
    To Twój syn jest najeźdźcą, czy obrońcą Polski?
    czy zrobi tak jak mu rozkażą??
    zwykły najemnik wykonujący rozkazy psychopatów..
    mięso armatnie, ładnie syna wychowałeś..
  • @wk..ny 17:18:56
    Takie wpisy są bardzo głupie i nielogiczne. Tego Pana syn jest obywatelem amerykańskim który służy w Armii USA. Proszę przeczytać
    mój poprzedni wpis. Tam dokładnie ukazuję gdzie jest prawdziwy problem.
    Pan @staszek kieliszek o ile wnioskuję także jest obywatelem USA i to
    nie obywatelstwo amerykańskie a polskie na dzień dzisiejszy jest obywatelstwem drugorzędnym. To samo tyczy się ludzi mieszkających
    na stałe na przykład w Anglii.
    PS: co z tego że Kerber jest z krwi i kości 3/4 Polką jeżeli urodziła się
    w Niemczech i czuje się Niemką (tak powiedziała).
  • @Stara Baba 17:41:53
    służenie w armii hamerykańskich najeźców tylko skomentowałem.. a niech będzie on somalijczykiem..to, że ma korzenie polskie jest tym przykrzejsze.. tyle.. tylko tyle..
    tak w ogóle wojsko i słuchanie bezwarunkowo rozkazów psychopatów w białych kołnierzykach to odczłowieczenie.. ale to inna inszość..
  • @wk..ny 18:00:47
    kluczowe jest komu służy Armia US i jaką rolę sprawuje na Świecie..

    siłą szmaty zwanej dolarem są lotniskowce i mięso armatnie robiące za najemników na całym świecie pod gwiaździstą flagą.. ale era lotniskowców przechodzi do historii, dolar przestanie być walutą rozrachunkową w handlu ropą, papierem z drukarek FEDu nikt nie będzie się przejmował.. wybuchnie w hameryce wojna domowa, a synek staszka jako najemnik wielkiego biznesu dostanie rozkaz strzelać do "buntowników" i go niczym karny zomowiec wykona..
  • @wk..ny 18:07:25
    Pewnie syn Staszka Kieliszka jest ciekawy kraju swego ojca, dlatego będąc żołnierzem skorzystał z okazji.
    Ani winą Staszka ani jego syna nie jest to, że jankeskie wojska zostały zaproszone do Polski.
  • @lorenco 18:32:32
    chodzi o świadome wstąpienie w szeregi armii będącej największym agresorem i najeźdźcą na Świecie wykonującej polecenia z Bohemian Grove
  • Jak zawsze
    5+ ,wnikliwa i uczciwa ocena sytuacji..
  • @wk..ny 19:05:11
    Świadomość Amerykanów - oni tam są tak nakręcani, że są naj, naj, naj, wszystko co robią to jest najlepsze dla świata, ich styl życia jest najlepszy, wszystko co amerykańskie jest najlepsze, ich kultura, technika. A jak ktoś ma coś lepszego, znaczy, że skopiował z amerykańskiego lub im ukradł.
    Oni wszystkich uważają za gorszych.
  • Jan,Zorion,Stara Baba,wk..ny,lorenco
    Nigdy nie wiadomo jaka notka moze sprowokowac namietna dyskusje.Nie ujawniam tu zadnych tajemnic wojskowych.Karabin, o ktorym pisalem jest wlasnoscia mego syna, kupil go w sklepie a fakt, ze Air Force placi kilkakrotnie wiecej za bilety lotnicze chyba tez tajemnica nie jest.Firmy tez placa wiecej za ten sam bilet.Dlaczego?

    Kazdy kraj posiada wojsko.Ludzkosc powinna mornotrastwo zwane wojskiem juz dawno zlikwidowac ale nie dorosla jeszcze do tego.Na ochotnika idzie sie do wojska z biedy.W USA czesne za byle jakie studia to $80 000.W wojsku tez mozna niemoralnego rozkazu nie wykonac i zachowywac sie przyzwoicie.Polska wstapila do NATO i w tym roku manewry NATO maja byc w Polsce.
  • @Paulus.Aquarius 07:31:51
    http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2016/03/14/us-gericht-verurteilt-iran-zu-milliarden-schadenersatz-wegen-911/

    Z treści wynika, że to nowojorski sąd wydał taki wyrok skazujący Iran na 10,5 miliarda dolarów odszkodowania za atak terrorystyczny 9.11 a oskarżony Iran w procesie nie uczestniczył. Średnio znam niemiecki, więc tłumaczenie uzasadnienia tego wyroku jest dla mnie czasochłonne. Pewnie Pan Zygmunt Białas na swoim blogu podaje precyzyjne informacje. Mnie uderzył wytłuszczony tytuł, który skojarzył mi się z komentowanym artykułem Pana Bogusława Jeznacha. Pozdrawiam.
  • @mint 11:04:31
    Skoro obciążono IRAN winą za zniszczenie WTC i obciążono kwotą 10,5 miliarda dolarów to ..... co dalej? Ano teraz należy wystawić USA rachunek za zniszczenie Afganistanu i jego wieloletniej okupacji, za zniszczenie Iraku i jego wieloletniej okupacji w tym i wymordowanie około 1 miliona Irakijczyków, a to dlatego, że te napaści miały być odwetem na sprawcach zniszczenia WTC. Skoro winnym został uznany IRAN, to ani Afganistan, ani Irak nie był winien. Iran z sojusznikami winien teraz wspomóc Irak i Afganistan w przeprowadzeniu procesu przeciwko USA, a kwoty odszkodowań będą tysiące razy wyższe.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930