Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4001 postów 1864 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Oś saudyjsko-jankeska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Włoski publicysta Manlio Dinucci pisze o współpracy USA i Arabii Saudyjskiej przeciwko Jemenowi.

 

„Drewno Sykomory” – taki kryptonim nosi operacja uzbrajania i szkolenia „powstańców” w Syrii, „autoryzowana potajemnie przez prezydenta Obamę w 2013 roku”, mówią dokumenty śledztwa, opublikowane w niedzielę przez „New York Times” .

Gdy ta operacja została zaakceptowana przez prezydenta, to „CIA już wiedziała, że ma partnera gotowego do jej sfinansowania: Arabię Saudyjską”. Do spółki z Katarem, „na tej zasadzie, że Arabia Saudyjska i Katar dadzą broń i kilka miliardów dolarów, podczas gdy CIA będzie kierowała samym szkoleniem rebeliantów”. Dostawy broni dla „powstańców”, w tym dla „grup radykalnych, takich jak Al-Qaida”, rozpoczęły się latem 2012 roku, gdy saudyjscy agenci za pośrednictwem siatki CIA zakupili w Chorwacji i w Europie Wschodniej tysiące karabinów szturmowych AK-47 z milionami pocisków, a Katarczycy dostarczyli do Syrii przez Turcję przenośne chińskie przeciwlotnicze zestawy rakietowe FN-6, zakupione na rynku międzynarodowym. Gdy dostawy broni były już zaawansowane, dyrektor CIA Dawid Petraeus zażądał w końcu 2012 r. w Jordanii od swoich sojuszników, żeby ci zapewnili CIA ściślejszą kontrolę nad całą operacją. Kilka miesięcy później, wiosną 2013 roku, Obama zezwolił CIA na szkolenie „powstańców” w bazie w Jordanii i w drugiej bazie w Katarze, i na zaopatrzenie ich w broń, w tym także w przeciwpancerne rakiety TOW (sterowane przewodowo). W każdym przypadku na koszt „największego dobroczyńcy” – Arabii Saudyjskiej. Nie było to nic nowego w tego typu operacjach.

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych państwo to pomogło CIA w realizacji serii tajnych operacji. W Afryce, szczególnie w Angoli, gdzie dzięki finansowaniu przez Arabię Saudyjską CIA mogła wspierać rebeliantów przeciwko rządowi będącemu sojusznikiem ZSRR. W Afganistanie, gdzie „w celu uzbrojenia mudżahedinów do walki z ZSRR, Stany Zjednoczone uruchomiły operację kosztującą kilka milionów dolarów rocznie, które Saudyjczycy wpłacali na konto CIA w szwajcarskim banku”. W Nikaragui, gdzie administracja Reagana wprowadziła w życie tajny plan wsparcia dla contras, a Saudyjczycy pokryli koszty tej operacji CIA na kwotę 32 milionów dolarów za pośrednictwem banku na Kajmanach. Dzięki tym i innym tajnym operacjom, aż do tej obecnej w Syrii, umocniła się „długotrwała więź pomiędzy służbami specjalnymi USA i Arabii Saudyjskiej”. Nie zważając na „dyplomatyczne zbliżenie” Waszyngtonu z Iranem, które nie spodobało się w Rijadzie, „sojusz USA i Arabii Saudyjskiej trwa nadal, utrzymując się na powierzchni dzięki saudyjskim funduszom i wspólnym interesom”. To wyjaśnia, dlaczego „Stany Zjednoczone nie decydują się na krytykowanie Arabii Saudyjskiej za łamanie praw człowieka, złe traktowanie kobiet i wspieranie ekstremistycznego skrzydła islamu – wahabizmu, który inspiruje wiele grup terrorystycznych”, i dlaczego „Obama nie potępił Arabii Saudyjskiej za ścięcie szejka Nimr an-Nimra, szyickiego dysydenta, który rzucił wyzwanie saudyjskiej rodzinie panującej”.

Trzeba tu dodać fakt, o którym „New York Times” nie wspomina: 23 stycznia 2016 roku przebywający z wizytą w Rijadzie sekretarz stanu Jan Kerry potwierdził, że „w Jemenie, gdzie powstanie Houthich zagraża Arabii Saudyjskiej, Stany Zjednoczone występują po stronie swoich saudyjskich przyjaciół”. Tych przyjaciół, którzy już od prawie roku mordują cywilów w Jemenie, bombardując nawet szpitale, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych, które zapewniają Saudyjczykom wsparcie wywiadowcze (tj. określają cele do zaatakowania), dostawy broni (w tym bomb kasetowych) i wsparcie logistyczne (w tym także tankowanie w locie saudyjskich myśliwców bombardujących). Tych samych przyjaciół, których premier Włoch Matteo Renzi odwiedził oficjalnie w listopadzie 2015 r. w Rijadzie, zapewniając im wsparcie i bomby Włoch w imię „wspólnej walki z terroryzmem”.

KOMENTARZE

  • Niesamowite.
    .
  • @staszek kieliszek 18:40:56
    Nie. Normalne...
    Zastanawia mnie tylko, gdzie są te wszystkie organizacje typu Amnesty International, Międzynarodowa Helsińska Federacja na rzecz Praw Człowieka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Human Rights Watch, Komitet Helsiński i wiele, wiele innych...
    Ale jak trafnie rzekł G.Busch :"Stawimy czoło terroryzmowi. Stawimy czoło wolności..."
  • @SZS 20:45:30
    ''Zastanawia mnie tylko, gdzie są te wszystkie organizacje typu Amnesty International, Międzynarodowa Helsińska Federacja na rzecz Praw Człowieka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Human Rights Watch, Komitet Helsiński i wiele, wiele innych... ''
    //

    Zajmują się Anders'em Breivik
    https://www.google.no/#q=breivik
  • @Bara-bar 21:12:28
    Trafna uwaga :)
  • RIJAD
    W jakim celu Saudyjczycy "...już od prawie roku mordują cywilów w Jemenie, bombardując nawet szpitale..."?
  • @Bogusław Jeznach 22:32:42
    Ale tylko częściowo.
    Breivikiem zajmą się profesjonalnie, gdy po niekorzystnym dla niego wyroku, odwoła się do ETPC. I wtedy zacznie się jazgot na poważnie. Na razie mają inne, ważniejsze sprawy. Przede wszystkim Rosja. Rosja i jeszcze raz Rosja. Nawet tak skretyniała organizacja jak Liga Narodów Bis, woli zajmować się głośnym pozbawianiem stanowiska Ambasadora Dobrej Woli Szarapowej, niż cofnąć ( nie znajduję słów na określenie) decyzję pozbawiającą Arabię Saudyjską przewodnictwa komitetu ONZ ds. Praw Człowieka. Przecież to są kpiny w żywe oczy.
    Jak się tak czasem zastanawiam, i puszczam wodze wyobraźni, jak ten świat będzie wyglądał za 50 lat, to jestem przeszczęśliwy, że nie będę już jego częścią....
  • @SZS 10:19:47
    Świat od zawsze był zakłamany, lecz kiedyś jego władcy starali się zachować pewne pozory. Dzisiaj nawet tego nie robią. Kłamią nam nam bezczelnie prosto w twarz. Nie wiem, czy są tak pewni swojej bezkarności, czy też pycha odebrała im rozum. Jakakolwiek jest to przyczyna dla każdego myślącego człowieka, który zachował chociaż odrobinę uczciwości życie w dzisiejszym świecie to wielka trauma. Dla uczciwych, ale idiotów to i tak wszystko jedno, bo im w telewizji wszystko pięknie wytłumaczą. Tak na marginesie, nie jest wcale pewne, że za 50 lat nie będzie pan dalej częścią tego świata.
  • @Jabo 13:06:31
    Pełna zgoda.
    I łyżeczka dziegciu. W 2066 roku świętował bym swoje 110 urodziny. Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać....
    Mimo wszystko wolę wspominać "mój" świat sprzed 50 lat.
  • z ciekawości poszukałem w gwNIE info nt. Ruyati Binti Sapubi
    i o dziwo - nawet tam piszą o bestialstwie umiłowanego sojusznika USreala. swoją drogą ciekawe dlaczego nie założą tam jakiejś tęczowej filii AGORY aby resocjalizować nazistów... Soros kasy nie daje na umoralnianie szejków z Rijadu??? płacą im tylko za prześladowanie Polaków?!?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930