Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3841 postów 1811 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Poniedziałek, 1.02.2016

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ACTA DIURNA (910) Zapraszam na serwis informacji i komentarzy z ostatnich dni dotyczących głównie Bliskiego Wschodu.

 

* W Genewie trwają rozmowy pokojowe w sprawie zakończenia trwającej od 2011 roku wojny domowej w Syrii. Spotkanie zostało zorganizowane przez ONZ. Delegacja reprezentująca Wysoki Komitet Negocjacyjny (HNC),  skupiająca syryjską opozycję polityczną i przedstawicieli zbrojnych ugrupowań, omówiła z przedstawicielami syryjskich władz sytuację humanitarną w kraju. Syryjska opozycja domaga się wstrzymania ataków na obszarach zamieszkanych przez cywilów, uwolnienia więźniów i zniesienia blokad miast, by konwoje humanitarne mogły dotrzeć do nich z pomocą. Nie możemy rozpocząć rozmów politycznych, dopóki nie będzie to wdrożone na miejscu – grozi opozycja. Podczas rozmów przedstawicieli syryjskiego rządu z opozycją w Genewie, w Damaszku doszło do krwawego zamachu, w którym zginęło co najmniej 76 osób. MSZ Syrii wysłało pismo do Rady Bezpieczeństwa ONZ i sekretarza generalnego organizacji w związku z zamachem w stolicy kraju. Syryjski resort spraw zagranicznych uważa, że była to próba zerwania rozmów pokojowych w sprawie uregulowania trwającego od pięciu lat konfliktu.

 

* Przez ostatnie 3 dni rosyjskie lotnictwo odbyło w Syrii 169 lotów, atakując 484 obiektów terrorystów - poinformował dziś szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji generał-lejtnant Siergiej Rudskoj. „Przez ostatnie trzy dni 22-24 stycznia samoloty rosyjskiej grupy lotniczej przeprowadziły w Syryjskiej Republice Arabskiej 169 lotów, których celami były 484 obiekty infrastruktury terrorystów" — poinformował Rudskoj. Według słów Rudskoja, przez 24 godziny syryjskie wojska podczas ofensywy w rejonie północnej Latakii przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa wyzwoliły ponad 92 km2 terytorium i 28 miejscowości. Samoloty bombowe Tu-22m3 w dniach 22-24 stycznia odbyły 18 lotów bojowych z rosyjskiego terytorium na pozycje Daesz (PI) w okolicach Dajr az-Zaur. Rudskoj poinformował, że zgodnie z informacją przedstawicieli syryjskiej opozycji patriotycznej i ośrodka informacyjnego w Bagdadzie, władze Daesz tracąc inicjatywę na zachodzie Syrii postanowiły skupić główne wysiłki na zajęciu największego miasta w regionie — Dajr az-Zaur. Według niego, PI w ubiegłym tygodniu przerzuciło w okolice tego miasta do 2 tys. bojowników wraz ze sprzętem opancerzonym. 

 

* Rosja po raz pierwszy testuje w walkach w Syrii najnowsze myśliwce Su-35S.  Poinformował o tym dziś na briefingu dla dziennikarzy rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony gen. Igor Konaszenkow. Nieoficjalnie wiadomo, że mowa jest o czterech samolotach, które w październiku i listopadzie ubiegłego roku zostały przekazane siłom powietrzno-kosmicznym Rosji przez fabrykę samolotów w Komsomolsku nad Amurem. Początkowo dołączyłyone do 23. Niszczycielskiego Pułku Lotniczego 303. Gwardyjskiej Mieszanej Dywizji Lotniczej 11. Armii Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej Wschodniego Okręgu Wojskowego, a następnie zostały przeniesione do Astrachania. Jednak kilka dni temu Su-35S wyleciały z Astrachania i przez Morze Kaspijskie, a także przestrzeń powietrzną Iranu i Iraku dotarły do syryjskiej Latakii. Teraz, według oficera Sztabu Generalnego, mieszana grupa lotnicza rosyjskich sił powietrznych w bazie lotniczej Hmeymim w Syrii składa się z ponad 70 samolotów i śmigłowców. Tymczasem trwa ogromne powodzenie wcześniejszych modeli  Wiceminister obrony Rosji Jurij Borisow powiedział na antenie telewizji Rossiya 24, że po samoloty Su-34 i Su-35 ustawia się kolejka chętnych klientów z całego świata po tym, jak pokazały one swoje możliwości bojowe w konflikcie syryjskim. Samoloty bombowe Su-34 z powodzeniem wykorzystują siły lotnicze Rosji w operacji przeciwko terrorystom w Syrii. Su-34 pod względem możliwości bojowych należy do generacji samolotów 4+. Su-35S to gruntownie zmodernizowany supermanewrowy myśliwiec wielozadaniowy generacji 4++. Jest to jednoosobowy ponadzwrotny niszczyciel powietrzny o wzmocnionej konstrukcji wyposażony w pokładowe radary z fazowaną anteną, a także w silniki z kierowanym wektorem ciągu. Zdaniem fachowców z branży zapewni on zasoby niszczycielskie lotnictwa na około 30 najbliższych lat.  W akcji na syryjskim niebie jest on ubezpieczany przez eskortę myśliwców rosyjskich i syryjskich oraz zabezpieczany kompleksowo przez system obrony powietrznej S-400.

 

* Rosyjskie samoloty w ciągu ubiegłego tygodnia zniszczyły w Syrii ponad 1,3 tys. obiektów terrorystów podczas 468 lotów bojowych - oznajmił wcześniej rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji Igor Konaszenkow. „W ubiegłym tygodniu rosyjskie samoloty w Syryjskiej Republice Arabskiej odbyły 468 lotów bojowych, w tym 24 loty z rosyjskiego terytorium wykonały samoloty bombowe dalekiego zasięgu Tu-22m3" .  Według Konaszenkowa podczas lotów bojowych zostały zniszczone 1354 obiekty infrastruktury terrorystycznej w prowincjach Aleppo, Latakia, Hama, Homs, Damaszek, ar-Rakka, Dara i Dajr az-Zaur. Lotnictwo zniszczyło obóz, gdzie przechodzili szkolenia bojownicy, którzy  przybyli z państw WNP przez Turcję, ponad dwudziestu z nich zostało zlikwidowanych z powietrza. W prowincji Damaszek i Aleppo zostały zniszczone magazyny paliw i smarów a także minirafineria terrorystów w prowincji ar-Rakka. Ponadto rzecznik poinformował, że Rosja aktywizuje wszystkie rodzaje wywiadu w regionie bliskowschodnim w celu szybszej likwidacji terrorystów. Według danych Konaszenkowa, w styczniu do oblężonego przez terrorystów z ISIS syryjskiego miasta Dajr az-Zaur dostarczono ponad 200 ton żywności i medykamentów.

 

* Trzy eksplozje, które miały miejsce w szyickiej dzielnicy Seida Zeinab w syryjskiej stolicy w ostatnią niedzielę nadal zbierają krwawe żniwo. Liczba ofiar w zwiększyła się do 76, 110 osób pozostaje rannych w tym wiele ciężko, informuje telewizja CCTV powołując się na MSW Syrii.  Jedna z bomb została uruchomiona zdalnie, była umieszczona w samochodzie, jednocześnie obok wysadził się zamachowiec-samobójca w miejskim miniautobusie. Po kilku minutach doszło do kolejnego zamachu samobójczego. Odpowiedzialność za zamach, według telewizji Al-Jazira, wzięło na siebie Państwo Islamskie. MSZ Syrii w niedzielę skierowało pisma do Rady Bezpieczeństwa ONZ i generalnego sekretarza organizacji, w których zamach w Damaszku nazwano próbą zerwania syryjskich negocjacji w Genewie. 

 

* Jak poinformowali bojownicy organizacji „Failaq al-Sham”, będącej w koalicji z „Al-Kaidą”, dziewięć grup zjednoczyło się w nową formację, tzw. „Północną Brygadę”. Dziewięć grup syryjskich bojowników, działających z pobliżu Aleppo, stworzyło nową formację, tzw. „Północną Brygadę” – poinformowała agencja Reutera, która powołuje się na oświadczenie opublikowane przez ugrupowanie „Failaq al-Sham”. „Failaq al-Sham” wcześniej należało do islamskiej koalicji „Armia podboju” („Dżaisz al-Fatah”) wraz z organizacją terrorystyczną „Ahrar asz-Szam” i skrzydłem „Al-Kaidy” w regionie „Dżabhat an-Nusra”. W Syrii od marca 2011 roku trwa wojna domowa. Według danych ONZ, zginęło już ponad 220 tys. osób. Wojska rządowe walczą z różnymi ugrupowaniami, wśród których najbardziej aktywne są Państwo Islamskie i „Dżabhat an-Nusra”. Od 30 września Rosja na wniosek syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada przeprowadza naloty bombowe na obiekty islamistów w Syrii.

 

* Działania Sił Powietrznych Rosji w Syrii realnie pomogły w odwróceniu biegu wydarzeń w kraju, powiedział rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. „Działania Sił Powietrznych Rosji po zwróceniu się syryjskiego rządu realnie pomogły w odwróceniu biegu wydarzeń w tym kraju, przyczyniły się do zawężenia terytorium kontrolowanego przez terrorystów”, — powiedział Ławrow na konferencji prasowej. „W rezultacie, między innymi, znacznie rozjaśnił się obraz tego, co się dzieje i stało się jasne, kto walczy z terrorystami, kto jest ich wspólnikiem, kto stara się ich wykorzystać w swoich jednostronnych, egoistycznych celach”, — powiedział Ławrow. Od 30 września 2015 roku Rosja na wniosek prezydenta Syrii rozpoczęła naloty punktowe na cele „Państwa Islamskiego” (Daesh) i „Dżabhat   an-Nusra” w kraju. W tym czasie Siły Powietrzno-Kosmiczne z udziałem okrętów Flotylli Kaspijskiej i okrętu podwodnego Floty Czarnomorskiej „Rostów nad Donem” unicestwili kilkaset bojowników i tysięcy obiektów terrorystów.

 

* Rosja nie zamierza ingerować w sprawy wewnętrzne Syrii, jej zadanie polega jedynie na udzieleniu pomocy prawomocnej władzy tego państwa w pokonaniu terroryzmu - oznajmił prezydent Rosji Władimir Putin. Dzisiaj przywódca państwa rosyjskiego złożył wizytę w Północnokaukaskim Uniwersytecie Federalnym, gdzie spotkał się ze studentami. „Jednym z uczestników rozmów był student z Syrii, który podziękował Putinowi za wsparcie rządu w walce z terroryzmem a także za możliwość pobierania wykształcenia w Rosji.  „Widzą Państwo, że w żaden sposób nie zamierzamy mieszać się w ustrój państwowy, w rozwiązywanie problemów stojących przed Syrią i innymi państwami regionu. Nasze zadanie polega tylko na udzieleniu pomocy narodowi syryjskiemu, pomóc prawomocnemu przywódcy państwa, w tym przypadku Syrii, w walce z terroryzmem, likwidacji terrorystów na ziemi syryjskiej" — powiedział Putin. Wyraził on nadzieję, że zagraniczni studenci, w tym z Syrii, zastosują zdobytą w Rosji wiedzę „w najlepszy sposób" do odbudowy państwa. 

 

* Syryjska armia w poniedziałek po ciężkich walkach odbiła z rąk terrorystów strategicznie ważne miasto Sheikh Miskin w południowej prowincji Deraa. Obecnie działania bojowe trwają na zachodnich przedmieściach Sheikh Miskin, informuje RIA „Novosti”. „Miasto jest bardzo ważne dla każdej ze stron konfliktu. Po przejęciu Sheikh Miskin władze odcięły bojownikom drogi łączności między południową i zachodnią częścią prowincji Deraa”, — powiedział szef syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdulrahman. Zauważył on, że „zniszczenia w mieście są ogromne”. Sheikh Miskin to kluczowe miasto na skrzyżowaniu dróg do południowej prowincji Deraa, Al-Kunajtira i As-Suwayda.

 

* Syryjska armia, wspierana przez milicję ludową, wyzwoliła także w ciągu dwóch dni obszar o powierzchni 120 kilometrów na północy prowincji Latakia – czytamy w komunikacie dowództwa syryjskiej armii.  Syryjska armia razem z milicją przejęła kontrolę nad obszarem o powierzchni 120 kilometrów w prowincji Latakia w ciągu dwóch minionych dni. Zabito wielu terrorystów, reszta uciekła w kierunku tureckiej granicy – podano w komunikacie. Ponadto poinformowano, że wyparto islamistów z al-Rabea’a, miasta o strategicznym znaczeniu i odcięto drogi zaopatrzenia terrorystów.

 

* Oblężenie syryjskich miast, w tym Madai, gdzie ludzie umierają z głodu, może być przyrównane do zbrodni wojskowych i zbrodni przeciwko ludzkości - oświadczył na briefingu w Genewie Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Zeid Ra'ad Al Hussein.  „Jest oczywiste, że niedawne przypadki wymuszonego głodu w Madai a także 15 oblężonych miast to nie tylko zbrodnie wojskowe, są to zbrodnie przeciwko ludzkości, jeśli zostanie to udowodnione. Są to bardzo ważne kwestie" — powiedział on.  „W przypadku z Syrią powinniśmy przypomnieć wszystkim, że tam, gdzie podejrzenia przekraczają granicę i stają się przestępstwami i zbrodniami przeciwko ludzkości, amnestia jest niedopuszczalna" — dodał Al Hussein. Międzynarodowa organizacja „Lekarze bez granic" poinformowała wcześniej, że pomimo dostawy pomocy humanitarnej do jednego z oblężonych syryjskich miast Madai, ludzie nadal umierają tam z głodu: od początku roku z powodu wycieńczenia w Madai zmarło 16 osób. 

 

* Komunikat ONZ stwierdza, że terroryści z Państwa Islamskiego przetrzymują w Iraku ponad 3500 niewolników, głownie kobiet i dzieci pochodzących z kurdyjskiej społeczności wyznaniowej jezydów. Są oni przedmiotem handlu miedzy terrorystami, a ponieważ są uważani za „czcicieli diabła”, doznają najbardziej upokarzających form wyzysku seksualnego, tortur i okaleczeń, służąc do rozładowywania najbardziej sadystycznych skłonności swych dręczycieli.

 

* Jak poinformowały tureckie media, rosyjski samolot wojskowy Su-34 w piątek o godzinie 11:46 czasu lokalnego naruszył przestrzeń powietrzną Turcji. Ambasador FR w Ankarze Andriej Karłow został wezwany do tureckiego MSZ. Attaché prasowy rosyjskiej placówki dyplomatycznej Igor Mitiakow powiedział RIA Novosti, że rozmowa się odbyła, ale nie ujawnił szczegółów. Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że chce porozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem po incydencie z rosyjskim samolotem. „Te nieodpowiedzialne kroki, w których widzimy eskalację kryzysu, nie są korzystne ani dla Rosji, ani dla stosunków Rosja-NATO, ani nie sprzyjają regionalnemu i globalnemu pokojowi. Jedynie szkodzą. Wczoraj zostało to przekazane ambasadorowi Rosji w Ankarze. Jednocześnie poprosiłem wiceministra spraw zagranicznych o skontaktowanie się ze stroną rosyjską i przekazanie, że osobiście chcę porozmawiać z Putinem. Nasz ambasador potwierdził, że ta informacja została przekazana, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi” – powiedział turecki prezydent. Nieoficjalnie wiadomo ze od czasu prowokacyjnego zestrzelenia rosyjskiego samolotu przez Turków nad Syrią, Putin uważa Erdogana za nieodpowiedzialnego politycznego żula i dopóki ze strony Turcji nie będzie stosownych przeprosin i odszkodowań, takiej audiencji u Putina Erdogan nie uzyska.

 

* Zestrzeliwując w listopadzie rosyjski Su-34, Turcja straciła możliwość „mszczenia się” na Rosji za rzekome naruszanie przestrzeni powietrznej. Na bazie Hamejmim rozmieszczono systemy S-400, a rosyjskie bombowce w Syrii wyposażono w rakiety „powietrzne-powietrze”. Tureckie władze w sobotę oświadczyły, że rosyjski samolot w piątek naruszył przestrzeń powietrzną Turcji. W związku z incydentem do MSZ Turcji został wezwany ambasador Rosji w Ankarze. Ministerstwo Obrony Rosji nazwało to oświadczenie gołosłownym i podkreśliło, że ani rosyjskie systemy przeciwrakietowe w Syrii, ani syryjskie radary nie zarejestrowały naruszenia granicy. Jakby tam nie było — jak pisze  Business Insider — rozkład sił jest taki, że Ankara nie może „mścić się” na Rosji.  W listopadzie turecki myśliwiec F-16 zestrzelił rosyjski samolot Su-34. Turcja oświadczyła, że została naruszona jej przestrzeń powietrzna. W wyniku i tak zagmatwana sytuacja w regionie stała się jeszcze bardziej skomplikowana i bardziej nieprzewidywalna. Następnie Rosja nasiliła naloty w obszarze, gdzie zestrzelono samolot i który Ankara uważa za strategicznie ważny dla siebie. Tymczasem – jak podkreśla  „Business Insider”  - Turcja w zasadzie nie ma możliwości „mszczenia się” za rosyjskie bombardowania.  Jest to związane z tym, że Rosja rozmieściła na bazie Hamejmim systemy rakietowe typu „ziemia-powietrze” oraz wyposażyła swoje bombowce w Syrii w rakiety „powietrze-powietrze”. W wyniku Turcja straciła możliwość jako niezależny gracz do zmiany sytuacji strategicznej w Syrii zarówno na ziemi, jak i w powietrzu – powiedział turecki ekspert ds. wojskowości  Metin Gurcan.

 

* Oświadczenia Turcji dotyczące rzekomego naruszenia granicy przez rosyjski samolot nie wpłyną na rozmowy w sprawie Syrii, zaplanowane na 11 lutego w Monachium - poinformował agencję RIA Novosti wiceszef MSZ Rosji Giennadij Gatiłow, który potwierdził także, że Międzynarodowa Grupa Wsparcia dla Syrii nadal zamierza przeprowadzić rozmowy 11 lutego. „Spotkanie zostało zaplanowane, mamy wyznaczoną datę." Wcześniej MSZ Turcji oświadczyło, że samolot Su-34 Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji naruszył turecką przestrzeń w piątek (29 stycznia) o 11.46 czasu miejscowego. Z kolei rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji generał-major Igor Konaszenkow oznajmił, że samoloty rosyjskiej grupy lotniczej w Syrii nie naruszały przestrzeni powietrznej Turcji, a oświadczenia strony tureckiej są „bezpodstawną i czczą propagandą" dla której strona turecka kolejny raz nie potrafi przedstawić żadnych dowodów zdjęciowych ani radarowych. Według słów Konaszenkowa, rosyjskie środki obrony przeciwlotniczej w Syrii ani syryjskie stacje radiolokacyjne nie odnotowały żadnego naruszenia granicy syryjsko-tureckiej. 

 

* Pentagon zaapelował do Rosji i Turcji o rozmowy i podjęcia kroków zmierzających do deeskalacji konfliktu – powiedział rzecznik Pentagonu Mark Wright.  Stany Zjednoczone ogłosiły, że przyłączą się do NATO w solidarności z Turcją. Wzywamy Rosję, by szanowała przestrzeń powietrzną Turcji i zaprzestała działań, które zwiększają ryzyko nasilenia niestabilności w regionie. Istotne jest, by Rosjanie i Turcy rozmawiali ze sobą i podejmowali kroki zapobiegające eskalacji – podkreślił rzecznik Pentagonu.  W sobotę MSZ Turcji oświadczyło, że samolot Su-34 rosyjskich sił powietrznych w piątek naruszył turecką przestrzeń powietrzną. Ambasador Rosji w Ankarze został wezwany do tureckiego ministerstwa. Natomiast rosyjski resort obrony oświadczył, że ani rosyjskie systemy przeciwrakietowe w Syrii, ani syryjskie radary nie zarejestrowały naruszenia granicy. Jak poinformowała w niedzielę agencja Anadolu, w bazach lotniczych tureckich sił powietrznych wprowadzono „pomarańczowy” stopień zagrożenia. Według źródeł wojskowych agencji, oznacza on „pełną gotowość” i natychmiastową reakcję pilotów na zagrożenia bez porozumienia się z dowództwem.

 

* Iracka armia jest gotowa do rozpoczęcia operacji w Mosulu, który od czerwca 2014 roku znajduje się pod kontrolą organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie – powiedział dowódca wojsk w prowincji Niniwa generał Najim al-Juburi, którego cytuje agencja Iraqi Media News Agency. Mosul w północnej prowincji Niniwa, drugie co do wielkości miasto w Iraku, jest głównym ośrodkiem koncentracji bojowników Państwa Islamskiego w Iraku. Minister obrony kraju  Khaled al-Obeidi wcześniej powiedział, że do decydującej bitwy o miasto i walce przeciwko terrorystom dojdzie w 2016 roku. Jednostki wojskowe znajdują się w rejonie Makhmur (na południowy wschód od Mosulu). Są one gotowe do rozpoczęcia operacji wyzwalania Mosulu po tym, jak przeszły odpowiednie przeszkolenie i otrzymały broń oraz wyposażenie –  powiedział  generał. Zgodnie z jego słowami, dowództwo Niniwy ściśle współpracuje z milicją ludową i docenia jej wkład w walce z terrorystami. Organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie jest dziś jednym z głównych zagrożeń dla bezpieczeństwa na świecie. W ciągu trzech lat islamistom udało się zająć znaczną cześć Iraku i Syrii. Ponadto próbują oni rozszerzyć swoje wpływy na kraje Afryki Północnej, głównie na Libię. Dane o liczebności organizacji oscylują w granicach od 50 do 200 tys. bojowników.

 

* Organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie wykonała egzekucję na 20 islamistach za samowolne opuszczenie pozycji bojowych w zachodniej części irackiego Mosulu – poinformowała gazeta „Indian Express”. Uciekinierów aresztowano na punkcie kontrolnym na obrzeżach Mosulu w piątek wieczorem. Po tym, jak okazało się, że są oni dezerterami, którzy opuścili pozycje bojowe w zachodniej części Mosulu, przekazano ich do dyspozycji sądu szariatu – powiedziało źródło, cytowane przez indyjską gazetę. Sąd skazał dezerterów na karę śmierci poprzez ścięcie. Wyrok wykonano w centrum Mosulu na oczach setek bojowników i dowódców Daeszu. Mosul w północnej prowincji Niniwa, drugie co do wielkości miasto w Iraku, jest głównym ośrodkiem koncentracji bojowników Państwa Islamskiego w Iraku. Tymczasem dowódca irackich wojsk w prowincji Niniwa generał Najim al-Juburi poinformował 30 stycznia o gotowości do rozpoczęcia operacji wyzwalania miasta.

 

* Sankcje przeciw Iranowi zostały jedną ręką Zachodu zniesione z tytułu zaniechania programu jądrowego, ale drugą ręką natychmiast wprowadzono inne, w związku z irańskim programem budowy rakiet balistycznych. Ten drugi wrogi krok rozzłościł  Persów i uświadomił im, że cokolwiek nie zrobią ich wrogom nigdy będzie nie dość. Wobec  nowej sytuacji irański generał brygady Amir Ali Hadżizadeh, dowódca sił powietrznych Korpusu Strażników Rewolucji, oznajmił, ze jego kraj podwaja intensywnośc i tempo prac nad pociskami balistycznymi. Stwierdził też, że kraj Wielkiego Szatana, jak w Iranie określa się USA – pozostaje nadal niebezpiecznym wrogiem islamskiej republiki Iranu.  

 

* Przedstawiciele dwóch głównych stron w libijskiej wojnie domowej zgodzili się na utworzenie rządu jedności narodowej co ma stanowić część procesu pokojowego negocjowanego pod auspicjami ONZ. Niestety, pozostałe cztery milicje watażków kontrolujących różne części kraju, a także kilku lokalnych dowódców polowych obu głównych frakcji, z miejsca odrzucili to porozumienie. 

 

* Członek Rady Federacji Rosji, pełnomocny przedstawiciel Republiki Czeczeńskiej przy prezydencie Federacji Rosyjskiej i zastępca przewodniczącego Komitetu ds. Zagranicznych Ziad Sabsabi opowiada o podróży do Syrii. To właśnie jemu polecono dostarczyć pismo od Ramzana Kadyrowa adresowane prezydentowi Syrii Baszarowi al-Assadowi.  „Przyjemnie zaskoczyło mnie to, co zobaczyłem w Syrii. Oczekiwałem zobaczyć o wiele gorszą sytuację, niż jest w rzeczywistości. Naród syryjski nadal jest przyjazny i gościnny. I pozostał narodem zdolnym do walki z problemami w państwie”. „Byłem obecny na spotkaniu attache ds. handlowych ambasady Federacji Rosyjskiej w Damaszku, Igora Matwiejewa, ze związkiem syryjskich eksporterów, gdzie omawiano zamianę niezbędnej tureckiej produkcji, która przestała napływać do Rosji. W tej chwili wszyscy eksporterzy mają nadzieję, że rząd Federacji Rosyjskiej obniży cła na syryjskie towary, aby mogły one wejść na rosyjski rynek”.  „W tej chwili w Syrii terroryzm międzynarodowy kończy się. Ta myśl motywuje syryjskich obywateli. Między Syrią i Rosją będzie wiele projektów inwestycyjnych. W Syrii już ustanowiono punkt skupu i wysyłki owoców cytrusowych do Rosji. 25 stycznia tego roku został dokonany eksport pierwszej partii w ramach nowej współpracy między Rosją i Syrią. Rosję próbuje się poddać naciskowi gospodarczemu, a ona odpowiada swoimi sankcjami na niektóre produkty z Turcji i Europy. Syria, w przypadku uproszczonego eksportu do Rosji, gotowa jest wyrównać nawet duże straty na rosyjskim rynku, do których doszło z powodu sankcji”. „Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow potwierdził, że narody Rosji popierają politykę Władimira Putina w walce z międzynarodowym terroryzmem. Potwierdził również, że Republika Czeczenii, po wyzwoleniu syryjskich miast od terrorystów, gotowa jest w najbliższej oraz przyszłej perspektywie udzielić wsparcia w rekonstrukcji zniszczonej infrastruktury. Wystarczy w tym miejscu wspomnieć oficjalne oświadczenia syryjskich polityków o tym, że rosyjskim i szczególnie czeczeńskim firmom udzielono priorytetowych warunków w pracy nad odbudowaniem zniszczonych w czasie wojny miast. Firmy czeczeńskie mają w tym zakresie duże doświadczenie, przecież wszyscy widzieliśmy, jak powojenny Grozny z miasta-widma przemienił się w rozwinięte miasto, w którym infastruktura jest teraz na najwyższym poziomie: szkoły, przedszkola, parki, drogi, mosty itd.”

 

* Wojna w Syrii weszła w decydującą fazę: armia rządowa pokonuje opozycję, którą wspierają Arabia Saudyjska i Turcja. Ankara, niezadowolona z porażki swoich planów, może zdecydować się na interwencję wojskową – pisze „The Independent”. Turcja może posunąć się zbyt daleko w dochodzeniu swoich praw odnośnie wpływania na sytuację w Syrii, zwłaszcza teraz, gdy syryjski konflikt wszedł w decydującą fazę. Rozwój wydarzeń w najbliższych miesiącach może określić, kto zwycięży, a kto przegra w regionie. Wojska rządowe syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada przeprowadzają ofensywę na kilku frontach naraz. Wspierają je rosyjskie siły powietrzne. Pięcioletnia kampania tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana na rzecz obalenia al-Assada przy pomocy uzbrojonej opozycji zbliża się do nieuchronnej klęski – sugeruje The Independent. W ostatnich latach syryjscy Kurdowie przeprowadzają skuteczne operacje przeciwko Państwu Islamskiemu. W tym czasie udało się im przejąć kontrolę nad połową terytorium na granicy Turcji z Syrią i zablokować szlaki zaopatrzenia islamistów. Kurdowie przemieszczają się we wszystkich kierunkach, zamykając północną część Syrii przed Turcją na odcinku między Tygrysem a Eufratem. Jednak Ankara już przeprowadziła „czerwoną linię” i oświadczyła, że nie pozwoli kurdyjskim oddziałom przejść na zachodni brzeg Eufrat. Jeden z byłych liderów syryjskich Kurdów Omar Sheikhmous, który od kilku lat mieszka w Europie, zaapelował do Kurdów, by nie przeceniali własnych sił i pamiętali, że Erdogan jest nieprzewidywalny. Turcja mogłaby zaakceptować porażkę swojej kampanii jako fakt dokonany i przyznać, że stanowi dla niej problem wysłanie wojsk na północ Syrii w związku z protestami ze strony Rosji i Stanów Zjednoczonych. Jak pisze brytyjski dziennik, jeśli Ankara uzna to za upokorzenie, to może zdecydować się na operację wojskową. Francuski ekspert ds. stosunków międzynarodowych Gerard Challiand uważa, że gdyby Turcją rządził kto inny, to prawdopodobieństwo interwencji wojskowej na północy Syrii byłoby bardzo małe, ale Turcja z Erdoganem u władzy znacznie zwiększa to ryzyko.  Erdogan zyskał sobie reputację lidera, który „podnosi stawki”. Bezpośrednia interwencja zbrojna w Syrii będzie ryzykowna, ale, zdaniem Gerarda Challianda, Erdogan jest zdolny do tego i nawet Rosja go nie powstrzyma. Niektórzy liderzy Kurdów sugerują, że gdyby prezydent Turcji chciał zaatakować Syrię, to zrobiłby to, zanim zestrzelono rosyjski bombowiec Su-34. Obecnie syryjski konflikt wygrywa armia al-Assada przy wsparciu sojuszników (Rosji, Iranu i Libanu), a trójka państw sunnickich (Arabia Saudyjska, Katar i Turcja) przegrywa. Turcja jest ostatnią regionalną siłą, która może zmienić bieg wydarzeń, przeprowadzając bezpośrednią interwencję wojskową. Jednak – jak pisze brytyjska gazeta — tak naprawdę syryjski kryzys mogą rozwiązać tylko Stany Zjednoczone i Rosja.

 

* Saudyjskie władze aresztowały w tym tygodniu 33 osoby pod zarzutem działalności terrorystycznej, wśród których byli cudzoziemcy, m.in. obywatele Kazachstanu i USA – informuje „Saudi Gazette”. Według źródła gazety, organy ścigania zatrzymały dziewięciu Amerykanów, obywatela Kazachstanu, dwóch Syryjczyków, Indonezyjczyka, Filipińczyka, trzech Jemeńczyków, Palestyńczyka, obywatela Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także 14 Saudyjczyków. Wcześniej poinformowano, że w piątek dwóch zamachowców-samobójców próbowało wejść do meczetu podczas modlitwy na wschodzie kraju. Siły bezpieczeństwa nie wpuściły ich do środka, ale jeden z zamachowców wysadził się w powietrzne przed wejściem do meczetu. Doszło do strzelaniny. Zatrzymano drugiego napastnika, przy którym znaleziono pas szahida. W wyniku ataku zginęły cztery osoby, a 36 osób zostało rannych, w tym trzech funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

 

*  Stany Zjednoczone naciskają, by Turcja zapewniła bezpieczeństwo na odcinku granicy z Syrią – pisze „Defense News”. Stany Zjednoczone i Turcja już dawno uzgodniły, że będą koordynować działania w walce z Państwem Islamskim. Jednak nadal turecko-syryjska granica nie jest należycie strzeżona. Waszyngton domaga się jej wzmocnienia i jest gotów do wysłania tam amerykańskiego sprzętu. Pod koniec lutego do Turcji przyjedzie zastępca sekretarza ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów Zjednoczonych Jeh Johnson, który zaproponuje tureckim władzom wykorzystanie amerykańskich technologii do zapewnienia bezpieczeństwa na granicy, w tym urządzeń określających rodzaj użytego w bombie materiału wybuchowego. Ponadto strony omówią „zwiększenie roli bazy lotniczej Diyarbakır w walce z Państwem Islamskim w Syrii”. Obecnie odcinek granicy z Syrią patroluje 25 tysięcy tureckich żołnierzy. Władze planują również zbudowanie betonowego ogrodzenia, by zapobiec przenikaniu bojowników na terytorium Turcji. Od lipca ubiegłego roku w zamachach terrorystycznych, do przeprowadzenia których przyznało się Państwo Islamskie, zginęło ponad 140 osób.

 

* Iran zdołał utrzymać relacje z Rosją i Chinami podczas obowiązywania sankcji i zacieśnił stosunki z obu krajami – powiedział irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif, którego cytuje agencja IRNA. 16 stycznia zdjęto  większość nałożonych na Iran sankcji po przedstawieniu przez szefa MAEA raportu, w którym organizacja potwierdziła gotowość kraju do wdrożenia programu ograniczającego irański potencjał jądrowy. Tego samego dnia UE i USA ogłosiły zniesienie nałożonych na Iran sankcji gospodarczych i finansowych. Obecnie Rosja i Iran omawiają możliwości rozszerzenie współpracy w wielu sferach, w tym energetycznej.  Cały czas utrzymywaliśmy i umacnialiśmy stosunki z Rosją i Chinami – powiedział Zarif. Minister dodał, że Iran „nie zapomni o kraju, który wspierał go podczas obowiązywania sankcji”.  Szef irańskiego MSZ podkreślił, że jego kraj jest gotów do nawiązania współpracy z krajami zachodnimi. – Poinformowaliśmy kraje zachodnie, że nie chcemy być nowym rynkiem dla ich eksportu, a partnerem, który produkuje towary zorientowane na eksport – powiedział Zarif. Dziesięć dni po zniesieniu sankcji prezydent Iranu Hasan Rouhani odwiedził Europę, m.in. Rzym, Paryż i Watykan. Towarzyszyli mu ministrowie i przedstawiciele świata biznesu. Wizyta zaowocowała podpisaniem wielu istotnych dla Iranu umów z Francją i Włochami, które oszacowane na 32 miliardy euro.

 

* CIA USA silnie zależy od Arabii Saudyjskiej w kwestii przeprowadzenia tajnej operacji uzbrojenia i szkolenia powstańców w Syrii, ponieważ Rijad jest obciążony finansowaniem powstańców - pisze amerykańska gazeta The New York Times. Jeszcze w 2013 roku prezydent USA Barack Obama zezwolił CIS na zaopatrywanie syryjskich powstańców w broń, po czym amerykański wywiad porozumiał się z Arabią Saudyjską w sprawie wspólnego przeprowadzenia tajnej operacji Sycomore, polegającej na szkoleniu powstańców — pisze  New York Times. Wówczas Arabia Saudyjska już od kilku dziesięcioleci finansowała USA i chroniła ich tajemnice, gdy Waszyngton angażował się w odległe konflikty. Zgodnie z porozumieniem Rijad zaczął zaopatrywać syryjskich powstańców w broń i pieniądze, a pracownicy CIA szkolili powstańców w posługiwaniu się karabinami Kałasznikowa i pociskami przeciwpancernymi — pisze gazeta, powołując się na byłych i obecnych przedstawicieli administracji prezydenta USA.

 

* Iracka armia będzie walczyć z terroryzmem tylko własnymi siłami bez żadnego europejskiego udziału - poinformował minister spraw zagranicznych Iraku Ibrahim al-Dżaafari na spotkaniu ministerialnym I Forum Arabsko-Indyjskiego w stolicy Bahrajnu Manamie. „Operacje lądowe lub każde inne przeciwko terroryzmowi w Iraku będą dowodzone tylko przez irackie siły bez udziału jakichkolwiek innych sił za wyjątkiem poszczególnych doradców" — cytuje agencja RIA Novosti oświadczenie al-Dżaafariego. Podkreślił on, że „Irak to suwerenne państwo, które nikomu nie pozwoli na naruszenie jego suwerenności". Al-Dżaafari wyraził nadzieję, że w bieżącym roku uda się zwalczyć ugrupowanie terrorystyczne Daesz (Państwo Islamskie) na całym terytorium Iraku.

 

* Jeden z głównych przedstawicieli tak zwanej syryjskiej opozycji oświadczył w niedzielę, że odczuwa presję ze strony sekretarza stanu USA Johna Kerry'ego, który „chce zmusić go do obecności" na rozmowach w Genewie. Niektóre ugrupowania opozycyjne oświadczyły, że wezmą udział w rozmowach w przypadku, jeśli oficjalny syryjski rząd zaprzestanie nalotów, zniesie blokadę kontrolowanych przez niego rejonów oraz uwolni jeńców — podaje Reuters.  Mohamad Alloush, przywódca polityczny popieranego przez Arabię Saudyjską ugrupowania Dżaisz Al-islam (Armia Islamu, Rosja uważa tę organizację za terrorystyczną) oznajmił, że reakcja na presję ze strony USA będzie znacząca. Od innych komentarzy uchylił się — pisze periodyk. Na pytanie, czy rozmowy odbędą się w przyszłym tygodniu, Alloush odpowiedział: „Ustalimy to w najbliższych godzinach".

 

* Administracja Baracka Obamy od samego początku wiedziała, że opozycji w Syrii nie można uważać za „umiarkowaną”, ponieważ już na bardzo wczesnym etapie wojny domowej walczyła ona razem z dżihadystami z ugrupowań terrorystycznych – pisze Daniel McAdams. Biały Dom od początku syryjskiego konfliktu wiedział, że ci, którzy wywołali wojnę domową w tym bliskowschodnim kraju wcale nie byli „umiarkowani” ani „demokratyczni”, a zbliżenie z dżihadystami było „świadomą” decyzją administracji Baracka Obamy, nakierowaną na realizację planów dotyczących obalenia prezydenta Syrii Baszara al-Asada. Takiego  zdania  jest dyrektor wykonawczy amerykańskiego Ron Paul Institute Daniel McAdams. Z dokumentów wywiadu wojskowego z 2012 roku wynika, że administracja Obamy została poinformowana o tym, że salafici, Bracia Muzułmanie i Al-Kaida były głównymi siłami napędowymi powstańców w Syrii – pisze analityk. McAdams za architekta odsunięcia od władzy al-Asada uważa byłego ambasadora Stanów Zjednoczonych w Syrii Roberta Forda, który ściśle współpracował z tak zwanymi umiarkowanymi powstańcami.  Później – jak pisze autor – znaleziono dowody na to, że „pomoc charytatywna Waszyngtonu w wyniku końcowym trafiła do ugrupowań islamistycznych”. Ford musiał przyznać, że umiarkowana opozycja od samego początku walczyła ramię w ramię z Państwem Islamskim i Al-Kaidą. Analityk przypomniał, że emerytowany szef wywiadu wojskowego Stanów Zjednoczonych Michael Flynn w jednym z wywiadów w 2015 roku przyznał, że współpraca z islamistami była „przemyślaną decyzją” administracji Obamy. Czy należy się dziwić, że Syria znalazła się w obecnym katastroficznym położeniu, kiedy setki tysięcy ludzi zginęło podczas wojny? – pyta McAdams.

 

* Jak poinformowały brytyjskie media, dżihadystom ponad trzykrotnie obcięto płace. Brytyjska gazeta „The Daily Mirror” twierdzi, że setki bojowników opuszcza szeregi Państwa Islamskiego po tym, jak obniżono im wypłaty do 100 dolarów miesięcznie. Wcześniej otrzymywali oni 350 dolarów oraz premie za udział w operacjach. W tym tygodniu władze organizacji podjęły decyzję o ograniczeniu wypłat ze względów ekonomicznych. W wyniku w ciągu dwóch dni szeregi Państwa Islamskiego opuściło około 200 ludzi. Jak pisze brytyjska gazeta, pod naporem wojsk syryjskich, irackich i lotnictwa rosyjskiego Daesz wycofuje się z obszarów bogatych w ropę naftową, w związku z czym ma problemy finansowe. Organizacja ograniczyła również ilość „pieniężnych konwojów” z obawy,  że zostaną zniszczone.

 

* Publikowane w mediach spekulacje o tworzeniu nowej rosyjskiej bazy lotniczej w Syrii mogą być próbą informacyjnego maskowania ściągania przez Turcję dużego ugrupowania wojsk na granicy z republiką arabską - oznajmił dziś dziennikarzom rzecznik Ministerstwa Obrony Rosji generał Igor Konaszenkow.  „Żadnych nowych baz lotniczych ani dodatkowych lotnisk dla rosyjskich samolotów wojskowych na terytorium Syryjskiej Republiki Arabskiej nie ma i ich budowa nie jest planowana".„Opublikowane przez brytyjski periodyk The Times spekulacje na ten temat to dyletancka farsa lub niezręczna próba maskowania informacyjnego ściągania przez Turcję na syryjską granicę w rejonie Kamishli licznego ugrupowania wojsk" — powiedział. Konaszenkow przypomniał, że czas lotu samolotów rosyjskiej grupy lotniczej w Syryjskiej Republice Arabskiej do każdego najbardziej odległego celu w tym państwie wynosi około pół godziny. „Dlatego rozważać na poważnie o rozmieszczeniu rosyjskiego lotnictwa w znajdującej się na syryjsko-tureckiej granicy miejscowości Kamishli mogą tylko absolutni dyletanci" — podsumował generał-major. 

 

* Prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział rozszerzenie sankcji wobec Turcji. Takie oświadczenie złożył on podczas międzyregionalnego forum Rosyjskiego Frontu Ludowego. „Będziemy rozszerzać sankcje wobec Turcji w sferze budownictwa, gdzie pracuje obecnie 300 tureckich spółek na podstawie kontraktów na 50 mld dolarów" — oznajmił prezydent. Jednocześnie podkreslił on, że kolejne obostrzenia nie dotkną obowiązujących kontraktów w sferze budownictwa, ponieważ może to zaszkodzić także Rosji — podaje agencja RIA Novosti. Według niego, tureckie władze popełniły ogromny błąd, gdy zestrzeliły rosyjski samolot bombowy, a poza tym z ziemi ludzi, których rzekomo bronił, zastrzelili naszego pilota. Nasza reakcja na tę zbrodnię wojenną jest bardziej niż powściągliwa — oznajmił Putin. Stosunki między Rosją i Turcją przeżywają kryzys po tym, jak 24 listopada turecki myśliwiec F-16 zestrzelił w Syrii rosyjski samolot bombowy Su-24. Rosyjski prezydent Władimir Putin nazwał to „ciosem w plecy zadanym przez popleczników terrorystów". Ankara oznajmiła, że rosyjski samolot naruszył jej granicę powietrzną.

 

* W czasie wydania wiadomości, na pasku informacyjnym ukazały się słowa lidera opozycji, który określił Erdoğana mianem „karykatury dyktatora" i zarzucił mu pomocnictwo w przestępstwach korupcyjnych. Stambulska prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko głównemu redaktorowi i producentowi programu informacyjnego kanału CNN Türk, których oskarżono o cytowanie słów Kemala Kılıçdaroğlu, lidera Republikańskiej Partii Ludowej, głównej siły opozycyjnej kraju, wymierzonych w prezydenta Turcji Tayyipa Erdoğana — podaje poniedziałkowe wydanie gazety Hurriyet. Występując na zjeździe swojej partii 16 stycznia, Kılıçdaroğlu określił Erdoğana mianem „karykatury dyktatora" i zarzucił mu pomocnictwo w przestępstwach korupcyjnych. Prokuratura w Ankarze wszczęła postępowanie przeciwko liderowi opozycji oskarżonemu o zniesławienie prezydenta kraju. Erdoğan złożył dwa pozwy przeciwko Kılıçdaroğlu, żądając kompensacji szkody moralnej w wysokości 200 tys. tureckich lit (ok. 66 tys. dol.). Postepowanie przeciwko dwóm pracownikom kanału telewizyjnego uzasadniono tym, że słowa Kılıçdaroğlu zostały podane do wiadomości publicznej na pasku informacyjnym. CNN Türk chciał wyjaśnić przyczynę złożenia skargi przez prezydenta kraju przeciwko liderowi opozycji. Tureckie władze złożyły już dziesiątki pozwów przeciwko obywatelom Turcji, w tym dziennikarzom, oskarżanych o znieważenie wyższych urzędników. Zniesławienie prezydenta karane jest w Turcji mandatem albo pozbawieniem wolności w wymiarze od roku do czterech lat.

 

* Premier Iraku Hajdar al-Abadi zaproponował Ankarze, by bardziej przyłożyła się do walki z dżihadystami i nie starała się zagarnąć terytoriów innych państw, próbując ożywić swoje wpływy.  Hajdar al-Abadi oświadczył, że Ankara próbuje odbudować w regionie Imperium Osmańskie. Wyraził on również wątpliwość, czy celem Turcji jest walka z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie. Turcja mówi nam, że walczy z Państwem Islamskim. Często odpowiadam na to, że nie widzę dowodów – powiedział iracki premier, którego cytuje „Iraqi News”.  Polityk zaznaczył, że Turcy powinni przede wszystkim skoncentrować się na zniszczeniu bojowników, a nie na operacjach przeciwko Kurdom. Jego zdaniem, „Ankara próbuje odbudować Imperium Osmańskie w regionie, podczas gdy Irak dąży do podtrzymania dobrych relacji z sąsiednią Turcją”. Premier dodał, że uważa za niedopuszczalną obecność tureckich wojsk w Iraku i zażądał ich wycofania.

 

* Rzecznik irackich Sił Mobilizacji Ludowej wezwał w niedzielę do wydalenia z kraju ambasadora Arabii Saudyjskiej za jego obraźliwe komentarze pod adresem narodu irackiego. W oświadczeniu wydanym w sobotę, rzecznik Sił Mobilizacji Ludowej Ahmed al-Assadi, nazwał Arabię Saudyjską poplecznikiem terroryzmu i podkreślił, że niesłychanym jest, by kraj ten posiadał swego wysłannika w Iraku, którego synowie wciąż giną w walce z terrorystami sponsorowanymi przez Saudów. Wcześniej ambasador Arabii Saudyjskiej w telewizyjnym wywiadzie określił Siły Mobilizacji Ludowej "przejawem sekciarstwa i trybalizmu" (sic!) oraz podał w wątpliwość ich popularność wśród narodu irackiego. Iracki minister transportu, Baqir Jabr al-Zubeidi, także dołączył się do słów krytyki pod adresem saudyjskiego dyplomaty, podkreślając, że irackie jednostki ochotnicze zapłaciły wielką cenę za oswobodzenie już ponad 170 miejscowości z rąk "Państwa Islamskiego".

 

* Turecka armia ostrzelała z użyciem czołgów i artylerii pozycje bojowników organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (Daesh) w Syrii po tym, jak grupa tureckich żołnierzy w prowincji Gaziantep na południu kraju znalazła się pod ostrzałem. Jak podała turecka agencja DHA, zaatakowano pozycje Daesh niedaleko przygranicznego syryjskiego miasta Dżarabulus.  Według agencji, tureccy żołnierze, który znaleźli się pod ostrzałem, rozminowywali obszar przygraniczny. W wyniku nikt nie ucierpiał. Kilka budynków, w tym merostwo, zostało uszkodzonych w mieście Karkamış w prowincji Gaziantep. Ewakuowano mieszkańców. Wymiana ognia trwała przez około 30 minut. W ubiegłym tygodniu pocisk, wystrzelony z syryjskiego terytorium, trafił w budynek jednej ze szkół w przygranicznym tureckim mieście Kilis, w wyniku czego zginał pracownik placówki, a jeden uczeń został ranny. Turecka armia ostrzelała pozycje Daesh, skąd wystrzelono pocisk. W rezultacie innego podobnego incydentu rannych zostało dwóch mieszkańców miasta Kilis.

 

* Turcja zamierza zareagować na rosyjskie sankcje i wprowadzić obostrzenia wobec rosyjskich firm. Jak pisze rosyjska gazeta Kommiersant  powołując się na tureckie Ministerstwo Gospodarki i źródła w rosyjskiej branży hutniczej, w pierwszej kolejności sankcje dotkną branży hutniczej. Według danych periodyku, tureckie Ministerstwo Gospodarki przeprowadziło śledztwo w sprawie importu do kraju walcarek do walcowania na gorąco. Wyniki monitoringu pokazują, że rosyjscy hutnicy otrzymywali marżę dumpingową w wysokości do 13,66%. W lutym Ankara podejmie decyzję w sprawie wysokości ceł antydumpingowych dla eksporterów. Zazwyczaj całkowicie zgadzają się z naliczoną marżą dumpingową. Z łącznego importu walcarek do walcowania na gorąco do Turcji rosyjskie dostawy wynoszą 19,2%. W 2015 roku Rosja eksportowała do kraju 825 tys. ton walcarek na kwotę 413 mld dolarów. 

 

*  W Kairze ukazała się drukiem książka pt. Trzecia intifada. Polityczny oręż i orężna polityka, której autorem jest Nadżif Hałatmeh, sekretarz generalny Demokratycznego Frontu Wyzwolenia Palestyny, jeden z ostatnich żyjących historycznych przywódców palestyńskiej rewolucji narodowej. Książka poświęcona jest trwającym od października ubiegłego roku starciom Palestyńczyków z siłami Izraela, przez palestyńskich polityków określanym mianem "trzeciej intifady". Hałatmeh  analizuje te wydarzenia jako wyjątkowy moment historyczny, stwarzający warunki dla przekształcenia dotychczasowej "intifady młodzieży" w "powszechną intifadę ludową". Dostrzega możliwość umiędzynarodowienia konfliktu, doprowadzenia do izolacji Izraela jako "państwa zbójeckiego", a wreszcie otwarcia drogi do efektywnej niepodległości i powrotu Palestyńczyków wypędzonych z ojczyzny w 1948 r. Według autora tylko taki scenariusz pozwoliłby uniknąć zmarnowania ofiary licznych poległych w ciągu ostatnich miesięcy i młodych synów narodu, którzy nadal, dzień po dniu, giną dzisiaj na ulicach Palestyny.

 

* We wtorek 26 stycznia prezydent Iranu Hassan Rouhani złożył wizytę w Watykanie. Prywatna rozmowa z papieżem była częścią nowej irańskiej polityki budowania relacji z państwami zachodnimi, po tym jak Iran zgodził się na ograniczenie badań nuklearnych w zamian za możliwość mediacji w konflikcie syryjskim. Było to pierwsze spotkanie między irańskim prezydentem a papieżem od 1999 roku. Rouhani poprosił papieża o modlitwę i nazwał swoją wizytę w Watykanie „prawdziwą przyjemnością”. Franciszek wręczył prezydentowi Iranu pamiątkowy medal przedstawiający św. Marcina pomagającemu ubogiemu człowiekowi, w zamian za to otrzymał od Rouhaniego ręcznie tkany dywan. Papież Franciszek wyraził nadzieję na jak najszybsze pokojowe rozwiązanie konfliktów na Bliskim Wschodzie.

KOMENTARZE

  • Profesjonalne podsumowanie ostatnich wydarzeń z wojny w Syrii
    i sprawach powiązanych. Piątka 5*.
    Bardzo cieszy, że Syria wraz z Rosją, Iranem, Hamasem wyzwala swój kraj z islamskich fanatyków i ich najemników. Cieszy też, że Irak wydostaje się z pod wpływów USA i postanowił sam walczyć z tzw. PI.
    Nie cieszy, że Turcja jest nieobliczalna i to, że tzw. Zachód stara się przeszkadzać koalicji anty ISIS, poprzez dzielenie, którzy bojownicy są umiarkowani a którzy nie - bo to jedna wielka banda zabójców.
  • @ Autor
    mponujące bogactwo informacji i mrówcza praca, która budzi podziw i szacunek. 5*

    Pozdrawiam przyjaźnie,
  • tak
    konkretne wiadomości z Syrii, jak zwykle dobra i pożyteczna robota.
  • W 1976 roku ukrainski pilot wyladowal samolotem Mig-25 w Japonii.
    Mig 25 Foxbat byl najbardziej tajemniczym samolotem.Szybkosc do Mach 3.2.Przeczytalem wspomnienia pilota Viktora Ivanovicha Belenko, "Mig Pilot".Amerykanie rozebrali go na czesci.Byly to 2 silniki rakietowe obudowane zelazna, rdzewiejaca blacha.Smiali sie z tego.A dzis czy dalej sie z lotnictwa Rosji smieja?Akurat Rosja wyslala do Syrii 4 swe najnowsze mysliwce.Nie ma odpowiednika na swiecie.Zobaczymy jak sie sprawdza w praktyce.
    https://www.youtube.com/watch?v=bcp3nfWtkXk

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930