Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Uścisnąć tę dłoń

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Jakub Korejba jeszcze z nadzieją o wizycie rosyjskiego ministra kultury Władimira Miedinskiego w Polsce...

 

Pierwsza od lat wizyta ważnego rosyjskiego polityka w Polsce to dużo więcej niż symboliczna kurtuazja. To unikalna szansa na nowe otwarcie, której nie wolno nam stracić. To my bowiem potrzebujemy Rosji bardziej niż ona nas.

Krótki acz intensywny i bogaty w wydarzenia pobyt Władimira Miedinskiego w Polsce jest wyraźnym sygnałem, iż Moskwa jest szczerze, żywotnie i natychmiastowo zainteresowana w przywróceniu stosunków z Polską do stanu używalności. Kto zna tradycje, przyzwyczajenia i mentalność rosyjskiej dyplomacji, ten doceni jak trudno jest wielkiemu mocarstwu zdobyć się na gest wobec małego i krnąbrnego sąsiada – to, iż Włodzimierz Rościsławowicz pofatygował się do Polski jest wyrazem najgłębiej sięgającej dobrej woli i gotowości do postawiania na porządku dziennym nawet najtrudniejszych kwestii. 

Warto także docenić, iż rękę do zgody Rosja wyciąga za pośrednictwem człowieka, który panujące w naszym regionie zawirowania polityki zagranicznej, zamieszanie ideologiczne, kompleksy historyczne i strategiczne fobie rozumie chyba najlepiej w Rosji. I nie chodzi tylko o jego polskie korzenie, do których, jak wielu wybitnych Rosjan (w tym także uważany na Zachodzie za wyjątkowo radykalnego i nacjonalistycznego „jastrzębia” wicepremier Dmitrij Rogozin – tak, czytałem jego książki zanim to było modne) przyznaje się z dumą. Jest bowiem nie tylko politykiem i wysokim urzędnikiem państwowym, ale uczonym, intelektualistą, pisarzem, ekspertem i można powiedzieć, filozofem. I problemy stosunków polsko-rosyjskich widzi on w najszerszej, a wiec dającej największe szanse na naprawę perspektywie. I, jeżeli nie skorzystamy z tej okazji, to możemy być pewni, że w Moskwie dojdą do wniosku, iż próby pojednania się z Polską nie mają żadnych szans na realizację i po prostu ostatecznie spiszą nasze wspólne stosunki na straty. Warto, aby zarówno prezydent, premier, szef MSZ, jak i wszyscy obywatele zorientowali się jak wielką wagę ma dla naszej przyszłości ten rosyjski gest. Wizytę Miedinskiego należy rozpatrywać w kilku płaszczyznach:

Symbolicznej. Rosyjski minister przywozi gałąź pokoju przy okazji wizyty w miejscu najstraszliwszej zbrodni w historii ludzkości, zlanym krwią milionów ludzi z całej, dokładnie całej Europy. Czcząc pamięć ofiar Oświęcimia, przypomina nam do czego zdolne były narody, elity i wodzowie kontynentu, który uważał się za kulturalny pępek świata i najwyższe organizacyjne i moralne osiągnięcie ludzkości. I z bólem serca zwraca uwagę, iż obserwujemy dziś zjawiska, które mogą świadczyć o tym, iż historia europejskich katastrof nie jest jeszcze zakończona.

Ideologicznej. Polska i Rosja są dziś z rożnych powodów (ale z tej samej przyczyny, którą jest niechęć możnych tego świata do państw i polityków, którzy nie wypełniają ich poleceń przedkładając nad nie na przykład wyrażona w wyborach wolę własnych narodów) izolowane i stawiane pod pręgierzem, jako przykłady państw, które rządzą się w sposób nieodpowiedni dla członków elitarnej rodziny państw cywilizowanych. Opierając się próbom narzucenia nam obcych i szkodliwych ideologii, Rosja i Polska stają się naturalnymi sojusznikami, i nawet jeśli karkołomnie założyć, iż nie łączy nas nic wewnątrz nas samych, to łączą nas dziś wspólni przeciwnicy.

Strategicznej. Piętrzące się od lat (a niektóre nawet od dziesięcio i stuleci) niesnaski między Polską i Rosją doprowadziły do sytuacji niemal całkowitej blokady naszych stosunków we wszystkich niemal sferach. Pomimo, iż obiektywnie jesteśmy dla siebie komplementarni w szeregu dziedzin, współpraca nie istnieje, a stosunki między państwami i społeczeństwami budowane są w oparciu o stereotypy, kompleksy, mity i manipulacje. A ponieważ oba nasze kraje znajdują się obecnie w złożonej sytuacji, istnieje obopólna potrzeba neutralizacji nagromadzonego negatywnego potencjału i przekształcenia wzajemnych stosunków w źródło siły, bezpieczeństwa i korzyści.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na to, co, ale także jak mówi do nas minister Miedinski: prosto, szczerze, bez owijania w bawełnę, przemilczania i udawania, że Polska i Rosja istnieją od wczoraj i nie ma między nami punktów spornych i trudności. Ale podchodzi do nich uczciwie, w przeciwieństwie do Amerykanów, Niemców czy eurokratów nie wstawiając nam gadki o „dziejowej misji”, „wspólnych wartościach” czy „cywilizacyjnym obowiązku”. Miedinski, a przez niego cała Rosja po prostu pyta dziś kierownictwo naszego państwa, a za jego pośrednictwem i całą opinię publiczną, czy biorąc pod uwagę powyższe fakty jesteśmy w stanie zaakceptować się wzajemnie takimi, jakimi jesteśmy, nie próbować uczyć się nawzajem życia i spróbować wyciągnąć z naszej sąsiedzkiej, historycznej i strategicznej wspólnoty tyle dobrego, ile w danych warunkach jest możliwe.

Osobiście jestem zdania, że jak najbardziej i że problemy stanowią w naszych stosunkach nie więcej niż 15% ich treści. Problem przez lata polegał na tym, iż na nich właśnie skupialiśmy energię i uwagę, ignorując lub świadomie deprecjonując znaczenie gigantycznego potencjału współpracy. Dziś nasz rosyjski gość wyciąga do nas rękę proponując pojednanie. Jeżeli nasz rząd ją odrzuci, skaże siebie na polityczną klęskę a państwo na ogromne straty. Jeżeli uściśnie ją mocno i szczerze, to wejdzie do historii europejskiej polityki i stworzy Polsce warunki do prawdziwej walki o wielkość, siłę i bogactwo.

KOMENTARZE

  • Niestety
    to co go spotkało w TVP z buzi p. Przełomiec pokazuje, że z tej szansy Polska nie skorzystała. Ale powiedzmy, że mogło być tak, że to jakaś pani sobie popuściła, jednak zwolnienie producenta, który przeprosił rosyjskiego gościa za chamstwo tej pani właśnie za to, że przeprosił dowodzi, że Polska ma za zadanie prowokować Rosję jak się da, oby w tych zadaniach nie było wywołanie wojny, już raz z dumą powtarzaliśmy, że z naszego powodu wybuchła wojna światowa, tylko, że tym razem może nie być komu powtarzać.
    http://konserwatyzm.pl/artykul/13458/przelomiec-niedyplomatyczny
  • Ja jako technokrata tak to widzę:
    http://nikander.neon24.pl/post/129274,postawie-temu-rosjaninowi-cysterne-wodki
    5 x *
  • @nana 21:40:52
    Anglosasi, Żydzi i Niemcy.
    Dlaczego Polacy się na tę walkę z Rosją dają naciągać? Słabo u nich z rzetelnym myśleniem, łatwiej żyć uczuciami, zależy im żeby sobie, a raczej swoim resentymentom łatwo i szybko dogodzić, kogoś upokorzyć jak się wydaje, że można, a tacy jak my zamiast prowadzić ten wywiad i rządzić telewizją publiczną możemy się pooburzać w necie.
  • TV nie ogladam, amerykanskich filmow mam dosyc.Natomiast
    wsrod rosyjskich trafiaja sie perelki.W 2003 nagrali gangsterski film Beema, znakomity, a wczoraj wpadlem na Youtubie na serial(12) Baba Wanga z polskimi napisami.Pod kazdym wzgledem jest to wielkie dzielo.Pracowalem w tym biznesie przez 8 lat i deko o filmowaniu wiem.Ci ruscy ciagle czyms zaskakuja, albo inaczej: to moze zachod marnieje?
  • @staszek kieliszek 01:15:06
    Może też posłuchaj, jak lubisz też muzykę, a rosyjską?
    Pieśni wojennych lat - Elena Waenga. Super!
    https://youtu.be/9fUtrJyRYHA - 2014
    https://youtu.be/LO3vT8-ZrsU -2009
  • @lorenco 02:35:38
    Wole wspolczesne ruskie piosenki.Moja ulubiona Ruska piosenkarka:
    https://www.youtube.com/watch?v=Ihm7kzF4rBs
  • @ Autor
    " Rosja po prostu pyta dziś kierownictwo naszego państwa, a za jego pośrednictwem i całą opinię publiczną, czy(..) jesteśmy w stanie zaakceptować się wzajemnie takimi, jakimi jesteśmy, nie próbować uczyć się nawzajem życia i spróbować wyciągnąć z naszej sąsiedzkiej, historycznej i strategicznej wspólnoty tyle dobrego, ile w danych warunkach jest możliwe."

    No właśnie! 5*
    Dziękuję i pozdrawiam,
  • @
    Kontras2012, Nikander, Nana, Staszek Kieliszek, Lorenco, 1abezmetki...
    Jakież miłe i bliskie sercu towarzystwo! Jak dobrze zaczyna się dzień! Witajcie wszyscy i bądźcie serdecznie pozdrowieni. BJ
  • @Bogusław Jeznach 08:17:20
    Jak mowia gorale: gdy mewa na wodzie siadzie to wiosna albo bedzie albo nie bedzie.
  • To nie Polacy są Rusofobami ale obywatele żydowscy w Polski są Rusofobami
    Mass-media są w łapach żydowskich i to one kształtują opnie o Rosji i Rosjanach ! MY POLACY Z TYM NIE MAMY NIC DO CZYNIENIA !!!!
    !
    Rusofobia to domena ścierw żydo-chazarskich w Polsce i Europie !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach !
  • @1abezmetki 05:01:47
    Przytoczony wyżej fragment z teksu pana Korejby jest być może kluczowy dla zrozumienia obecnej sytuacji w stosunkach rosyjsko-polskich.

    Zacznę jednak od tego, że gdy czytam kolejny tekst autora, to odnoszę wrażenie, że wyłuskując zasadnicze kwestie w stosunkach rosyjsko-polskich i niemal krytycznie podchodząc do naszej obecnej klasy politycznej - omija jądro zagadnienia, a tym samym buduje świat złudnych oczekiwań i nadziei.

    Przy okazji wizyty pana ministra Władimira Miedinskiego ( czy też Włodzimierza Miedińskiego) autor, pan Korejba, za co mu chwała, stara się wypunktować wiele powodów i wiele płaszczyzn potencjalnej i wzajemnie korzystnej współpracy Rosji i Polski.

    Niestety popełnia zasadniczy błąd, czy nawet błędy ( nie wiem, czy świadomie, czy nieopatrznie?). Polska w odróznieniu od Rosji nie jest krajem suwerennym i nie prowadzi polityki narodowej, czy też jak ktoś woli to nazwać, kierującej się narodową i propaństwową racją stanu.

    Powód jest dosyć prosty: Polska od 1989 roku ( a w zasadzie należałoby się cofnąć do roku 1980, a chcąc przeprowadzić w pełni uzasadniony wywód, to należałoby się cofnac aż do zamachu J.Piłsudkiego, czyli do maja 1926r.) nie prowadzi racjonalnej, realnej i suwerennej polityki zagranicznej i nie posiada władzy nad systemem finansów krajowych w stopniu porównywalnym do współpczesnej Rosji ( chociaż jeżeli chodzi o suwerenność finansową Rosji, to narodowo myślacy Rosjanie wiedzą, że sami mają także jeszcze sporo do zrobienia; zapewne taką świadomość ma W.Putin i jego lojalni współpracownicy).

    Brak w Polsce ośrodka do prowadzenia racjonalnej, realnej i suwerennej polityki zagranicznej oraz brak kontroli nad własnym systemem finansowym wynika z faktu, że od 1989 roku ( z uwagami jw.) mamy w Polsce kolejne ekipy rządowe i prezydentów, ale nie mieliśmy i nie mamy rządu polskiego.

    Dlatego nie jest prawdziwy pogląd p. Korejby o podobieństwie płaszczyzn ideologicznych i strategicznych współczesnej Rosji i Polski.

    Mniej więcej to starałem się przekazać rosyjskim dziennikarzom w trakcie konferencji prasowej, w centrum prasowym Agencji TASS, w dniu 25,01.2016 roku na zakończenie wizyty na Krymie i Moskwie delegacji polskich niezależnych dziennikarzy i blogerów na zaproszenie Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia kierowanego przez pana Jurija Bondarienkę, który nota bene z wielkim uznaniem wypowiadał się o panu ministrze Władimirze Miedinskim.

    Prostackie, agresywne i prowokacyjen zachowanie dziennikarki, pi. Przełomiec wobec p. ministra Miedinskiego, ale bardziej fragmenty expose pana ministra W.Waszczykowskiego poświęcone stosunkom polsko-rosyjskim, a także dominująca opcja proatlantycka w expose p. Waszczykowskiego, a zatem proanglosasko-syjonistyczna- konfrontacyjna wobec Rosji i polityki prezydenta Putina - żle wróżą normalizacji stosunków polsko-rosyjskicj oraz poszukiwaniu tak koniecznego( i potencjalnie możliwego) porozumienia i wzajemnie korzystnej współpracy polsko-rosyjskiej.

    W świetle powyższego wzrasta rola i odpowiedzialność pozarządowych narodowych i patriotycznych środowisk polskich, które muszą stać się ambasadorami polskiej polityki zagranicznej, sensu stricto, ale także współpracy gospodarczej, kulturalnej, naukowej, medialnej i czysto ludzkiej.
  • @nana 21:40:52 Korejba, Korejbą, ale to Twój "głos" winni usłyszeć wszyscy Polacy...
    Ponieważ, ze względu na "oczywiste" względy nie jest to obecnie możliwe do wykonania, radźmy sobie jak kto może. Ja po fajerancie w trymiga popędzę po tusz do hp . Wydrukuję ryzę. 20 szt. wyślę rodzicom, żeby rozdali sąsiadom i do skrzynek na listy wrzucili. A 80 szt., sama woķół siebie też powrzucam, porozdaję i ponaklejam... gdzie się da. A potem będę dodrukowywać sukcesywnie.
    I pal licho koszty, wszak nie są to jakieś ...bajońskie sumy...:))) No nie?
    Tylko najpierw pytam autorkę czy wyraża zgodę na rozpowszechnianie swojej pracy i na sygnowane jej podpisem np. ----nana z neona --- :)))
    To jak? Mogę?
  • @nana 22:09:57
    Jestem systematycznie, ale głównie czytam, na pisanie mało czasu i zdrowia, a poza tym jak kiedyś pisałem, niemal zawsze zgadzam się z autorem bloga (odwzajemniam pozdrowienia) i z twoimi komentarzami też, więc najwyżej daje link na fejsie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    No i wciąga mnie kodłuch wordpress gdzie śledzę z zapałem jak ktoś kto chciałby tak sam, ale już chyba jako landsturmista, postępy armii syryjskiej i bohaterskie działania rosyjskich lotników.
  • Ministra zaskoczyła jakość dyskusji
    Przełomiec reprezentuje poziom towarzystwa z ławki obok monopolowego.
    Podobnie jak większość polskich speców od Rosji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031