Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3705 postów 1762 komentarze

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Mode d’emploi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pomimo starań i pompowania pieniędzy na tworzenie nowych miejsc pracy Francję nęka zmora bezrobocia, zwłaszcza wśród młodzieży. Dlaczego?

 

W swoim noworocznym orędziu prezydent Francji François Hollande ogłosił  à double état​​  d'urgence (podwójny stan wyjątkowy) dla swego kraju: na walkę z terroryzmem i z bezrobociem. Plan zamaszysty i z ukrytą w nim samokrytyką. W roku 2012 Hollande został wybrany za obietnice ograniczenia baezrobocia i uczynienia z młodzieży priorytetu swej kadencji. Od tego czasu jednak bezrobocie we Francji wzrosło z 9,7% do 10,1%, a bezrobocie wśród młodzieży jest dwa razy większe niż średnia krajowa i nadal rośnie szybciej. 18 stycznia rząd ogłosił nowy plan szkoleń dla młodych szukających pracy i plan zachęt do tworzenia miejsc pracy. Francuzi wzruszają ramionami:Trop peu, trop tard” (za mało, za późno) głosi powszechna opinia.

Sąsiednie kraje na południu Europy mają dużo wyższe wskaźniki bezrobocia młodzieży niż Francja. Jednakże poluzowanie przepisów prawa pracy i zatrudnienia na początku roku 2014 pomogło obniżyć wskaźniki bezrobocia dla pokolenia poniżej 25 lat we Włoszech i w Hiszpanii. W tym samym czasie we francji osiągnęło ono rekord wszechczasów: 26%. Bezrobocie wśród młodzieży jest dziś we Francji trzy razy wyższe niż w Niemczech.

Młodym ludziom we Francji nie tylko jest trudniej zdobyć jakieś zatrudnienie, ale jak już je zdobędą często jest ono krótkotrwałe. Rynek pracy jest mocno i trwale podzielony na dwie kategorie pracowników: initiés  czyli tych, co mają zatrudnienie stałe, chronione i w pełnym wymiarze godzin, oraz tych, których praca jest „précaire et temporaire” (niepewna i tymczasowa). Wsród osób powyżej 50  lat na umowach śmieciowych pracuje tylko 5% zatrudnionych. Wśród osób poniżej 25 lat jest to już 30%, i wielu z nich błąka się na takich dorywczych pracach przez całe lata. Pracodawcy pomni zobiowiązań, jakie powstają przy stałym zatrudnianiu pracowników i wiedząc, iż w razie ich zwolnienia muszą wybronić swą decyzję przed sądem pracy, poprzestają na przedłużaniu umów tymczasowych i stażu, aby zapewnić sobie większe pole manewru.

«Psychologiquement, il peut créer un réel manque de confiance» (Psychologicznie może to tworzyć prawdziwy brak zaufania) – skarży się młoda Iworyjka (taki termin wymyśliłem sobie na mieszkankę Wybrzeża Kości Słoniowej), która od 2012 roku szuka w Paryżu stałej pracy w sektorze komunikacji. I dodaje: „Et si vous ne disposez pas d'un contrat à durée indéterminée en France, il est impossible de louer un appartement ou obtenir un prêt" (a jak się nie ma we Francji stałej umowy o pracę, to nie można wynająć mieszkania ani otrzymać pożyczki). «La recherche futile de travail permanent conduit à beaucoup de désillusion»  (Daremne poszukiwania stałej pracy prowadzi do dużych rozczarowań) potwierdza jej słowa Khadidja James, szefowa fundacji pn. Nos Quartiers ont des Talents (Nasze dzielnice mają talenty), która wspomaga kolorową młodzież z podparyskich i podmarsylskich banlieues (przedmieść i miasteczek satelickich) w szukaniu pracy.

Francuska lewica od lat odmawia powiązania marnych wyników swej polityki zatrudnienia z nadmierną ochroną wynikającą z prawa pracy. Dopiero ostatnio Manuel Valls, socjalistyczny premier Francji stwierdził, że liczący 3800 stron francuski kodeks pracy jest „illisible”  (nieczytelny) i obiecał go radykalnie uprościć, aczkolwiek z miejsca wykluczył jakiekolwiek wydłużenie 35-godzinnego tygodnia pracy. Także socjalistyczny prezydent Hollande zapowiedział przeszkolenie pół miliona młodych ludzi poprzez staże, terminowanie i na inne  sposoby, a czołowy reformista w rządzie – minister gospodarki Emmanuel Macron – zapowiada większą deregulację na rynku pracy, aby dodać odwagi przedsiębiorcom w zwiększaniu zatrudnienia. Niemniej jednak, na rok przed wyborami przecież, takie głosy raczej nie przeważą w obawie przed niełaską związków zawodowych i  potencjalnych przyjaciół na lewicy.  

 Biorąc pod uwagę ilość publicznych pieniędzy, jakie Francja pompuje w dotowanie rynku pracy, jest aż dziwne, że nie udało się jej dotąd okiełznać zjawiska „chômage des jeunes”  (bezrobocia wśród młodzieży). Dość powszechnie uważa się, że francuskie przepisy dotyczące rozmaitych projektów stażowych lub subsydiowania nowych miejsc pracy zmieniają się tak szybko i są tak zawiłe, że tamtejsze firmy nie nadążają w rozgryzaniu skrótów nazw tych projektów i składaniu odpowiednich aplikacji. Liczba staży w latach 2013 i 2014 spadła, ponieważ dużo potencjalnych stażystów zostało zassanych do nowych programów subsydiowania miejsc pracy przez Hollande’a.

«Techniquement, nous pourrions réduire le taux de chômage de moitié, mais la difficulté est politique»  (Technicznie moglibyśmy zmniejszyć wskaźnik  bezrobocia  o połowę, ale problem jest w polityce) twierdzi francuski ekonomista Nicolas Bouzou. I przyczyn tych jest sporo. Przede wszystkim większość francuskiej lewicy uważa takie pomysły jak obniżenie początkowej płacy minimalnej dla młodocianych - co dozwolone jest w Wielkiej Brytanii – za próbę wyzysku, a nie za klucz do rynku pracy, mimo iż z badań wynika, że młodzi, którzy sami zakładają swoje firmy, średnio zarabiają w nich na początku mniej niż wynosi nawet statutowe minimum dla pracowników najemnych. Po drugie, we francuskim systemie edukacyjnym nadal pokutują uprzedzenia wobec szkolnictwa zawodowego i nie cieszy się ono dużym powodzeniem, co sprawia że w zawodach wymagających gruntownego, kilkuletniego przygotowania, a nie tylko przyuczenia fachowców nadal brakuje. A po trzecie - największe francuskie korporacje i związki zawodowe, przy całej swej rewolucyjnej retoryce, są w gruncie rzeczy przede wszystkim obrońcami przywilejów tych, którzy już stałą pracę mają, w ten sposób skutecznie zamykając drzwi do zatrudnienia, tym którzy dopiero do nich pukają stojąc w długiej kolejce na zewnątrz. (BJ)


KOMENTARZE

  • Tytuł
    Francuskie wyrażenie ‘mode d’emploi’ najczęściej można spotkać przy rozmaitego rodzaju instrukcjach, gdzie znaczy „sposób użycia”. W tytule jest tu jednak użyte nieco przewrotnie, gdyż można je przetłumaczyć jako „tryb zatrudnienia”, co staje się zrozumiałe po zapoznaniu się z treścią wpisu.
  • Permanentny stan wojenny w Europie?
    Po to ci "uchodzcy" byli potrzebni? Zobaczcie co w USA szykuja.Na wideo patrioci amerykanscy zrzucaja ze slupow kamery FBI.
    https://www.youtube.com/watch?v=dvCAxGmDq9k
  • @nana 21:49:12
    Cenna i ważna informacja. Dzięki, Pani Nano. Pozdrawiam serdecznie. BJ
  • @Bogusław Jeznach 21:01:23
    Francja ma klopoty z zatrudnieniem "mlodych" poniewaz po ponad dwudziestoletnim odprzemyslawianiu kraju nie ma tu wielkiego, preznego przemyslu, ktory by wchlonal liczna grupe wychwalanego przez rzad najliczniejszego w UE "przyrostu naturalnego" w duzej mierze sniadego i czarnego. Zreszta mlodzi Francuzi , ktorych rodzice lub dziadkowie przyjechali do Francji z Afryki Polnocnej nie chca tak jak ich rodzice pracowac jako "boche trous" czyli tam, gdzie nie chce pracowac ich "bialy" kolega ze szkoly czy z uczelni. Zas fatalny stan szkolnictwa sprawia, ze wielu mlodych po 16 roku zycia ( bo do tego wieku istnieje obowiazek szkolny, zeby rodzice mogli otrzymywac zasilki) nie ma nie tylko dyplomu, zawodu, lecz wielu nie umie dobrze pisac i czytac po francusku ( iletryzm).. Nie ma co sie spodziewac zbyt wiele po spoleczenstwie, ktore w ramach "tolerancji" nie egzekwuje od rodzicow minimum zaangazowania i znajomosci jezyka kraju w ktorym zyja. Stare Arabki po 30 letnim pobycie we Francji nie nauczyly sie mowic poprawnie po francusku, bowiem nie mialy takowej potrzeby. Mlodzi ze slamsow oraz tak zwanych kolorowych dzielnic , maja mniej szans na znalezienie pracy, bowiem w takiej Marsylii, Paryzu i nie tylko , szybciej, latwiej i wiecej zarobia na handlu narkotykami, bronia czy innymi uslugami. Poniewza zas nie lubia zginac karkow jak ich rodzice, dali sie poznac z krewkosci, niesubordynacji oraz agresywnosci, szczegolnie wobec zwierzcnikow kobiecych ... Dlatego tylu tutaj chetnych na zarobek i przygode w Syrii czy Iraku, dlatego wielu mlodych utozsamia sie z krajem rodzinnym rodzicow.. jezdza tam zreszta czesto, utrzymuja bliskie kontakty oraz przywoza sobie zony czy mezow ...
    Zas w kraju, w ktorym pracujac zarobi sie niewiele wiecej niz dostanie sie zasilku - nie ma motywacji oraz zachety do uczciwej, madrej pracy . Zreszta, czy marzeniem mlodego Ahmeda czy Samiry ma byc zle platna , monotonna praca na tasmie wielkiej korporacji, a moze sprzatanie po bogatych , starych Francuzach, najgorzej platne prace dla ludzi bez kwalifikacji ???
    Jakos w takiej Francji jak i innych krajach ( bez wzgledu na orientacje oraz zamoznosc) dzieci politykow oraz ludzi u steru wladzy oraz u zloba nie musza sie martwic ani o prace ani o place ...
    Fr.Holland zas robi duzo szumu, bowiem powoli lecz nieublagenie zblizaja sie wybory prezydenckie 2017 roku - wiec zgodnie z obietnicami sprzed pierwszej elekcji powinien zmniejszyc stan bezrobocia ...
    Wiadomo : obiecanki cacanki ...
    Mr. B. Jeznach . Pomimo wielokrotnych negatywnych reakcji na moje wypowiedzi postanowilam jednak " podyskutowac" na Pana blogu. Byc moze , ze zaniecham tego zniechecona atmosfera .... Poniewaz zas NEon zrobil sie nieprzyjazny i jednokierunkowy, na razie czytam tutaj i milcze, lecz wszystko ma swoje granice,zas tolerrancja nie moze zamienic sie w bezkrytycyzm oraz akceptacje wszystkiego i wszystkich ...
  • @babaraba 23:56:19
    Witam Pania serdecznie,
    To ja się do czegoś przyznam. Specjalnie napisałem ten artykuł, żeby Panią wywabić z niebytu, bo mi tu Pani brakowało. No i udało się. Liczę na to, ze będzie Pani pojawiać się częściej.
    A co do Francji to bardziej lubię język francuski niż Francuzów i bardziej ich sery niż wina. Jeśli mojemu klientowi wyjdzie pewien kontrakt to bardzo możliwe że niedługo będę we Francji. Na razie rozmawiamy w Polsce.
    Pozdrawiam BJ
  • @Bogusław Jeznach 00:14:23
    Ostatnio duzo sie dzieje nie tylko we Francji czy tez Polsce .. swiat niestety zaczyna zapadac w amok i dazy do zaglady ..
    Majac duzo do czynienia z ludzmi starymi, ktorzy przezyli swoj czas i chyla sie ku smierci nabralam szacunku takze do Francuzow i Francuzek ( prawdziwych i uczciwych, starej daty, roznych kondycji intelektualnych i finansowych : uczciwych, dobrych ludzi).
    Co zas do serow : to przywiozlam polski, niezdrowy ser wedzony, ktory smakowal takze Francuzom ...Zas francuskie wina nie sa zle - sa wytrawne, zawieraja zbawienne jakies tam substancje pomagajace naszemu sercu - co w czasach stressow oraz pogoni szczurow ma sens ...
    Ja zas wybieram sie na wakacje tylko do Polski, gdzie wszystko jest dobre i jednoczesnie umeczone ...
    Coz jestem we Francji i sluze rada, jezeli potrzeba ...
    Pozdrawiam ...
  • @Oficer Prowadzący 23:17:41
    A kogo to człowieku obchodzi, że czekasz na skrzypce?
  • @babaraba 23:56:19
    Babarabo, odwiedź też http://zygmuntbialas.blog.pl
  • @babaraba 00:27:10
    Biedna ta Francja.W 1975 roku mozna bylo kupic w sklepie Prisunic wspanialy ser, Crotte du Diable, tak smierdzial, ze sie prawie ruszal, z niepasteryzowanego mleka.Zjadalem na sniadanie taki ser i 1/2 bagetki a pozniej cudownie sie odbnijal tym smrodem przez 1/2 dnia.W 1998 roku odwiedzilem Francje,juz z rodzina i chcialem im ten ser zaaplikowac.Niestety juz unijne przepisy go zlikwidowaly.Sklepy Prisunic to tez juz historia.Co do francuskich win to mam mieszane uczucia, okropne kwasy.Pracowalem kiedys w Chablis przy winobraniu i bardzo mnie to dziwilo, ze zbieraja kwasne, niedojrzale winogrona, pozniej leja wode by ten kwas zlagodzic i sypia worami cukier.No ale wtedy podwaja sie ilosc wina a o to wlasnie chodzi!
  • Nie na "francuski", ale francowaty temat... dodatek
    http://news.caravan.kz/preview/type21/width420/height260/image130187.jpg
    W ciągu tygodnia w Pitrze zachorowało na grypę ponad 63 tysięcy ludzi, z tego 60 procent na świńską. Zmarło 19 osób w tym dwie brzmienie.
    http://nevnov.ru/435591-pandemiya-za-nedelyu-v-peterburge-zaboleli-grippom-bolee-63-tysyach-chelovek
    Tu można prześledzić chronologię wydarzeń grypowych w całej rosyjskiej "stranie"- począwszy od 20 stycznia. Tak z grubsza, bo z "głubinki" nie wszystkie dane są przekazane.
    http://www.rg.ru/sujet/266/
    Może do nas nie trafi epidemia. Mendia zajete są "czym innym".

    Rosjanom nie bardzo pomogła "kąpiel" w przeręblach.
  • @Bogusław Jeznach 00:14:23
    Rany, jak Pan będzie we Francji, niech pan da koniecznie znać, gdzie i kiedy, koniecznie musimy wypić razem browara!!!
    Pozdrawiam na maxa !!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930