Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Przetarg na prawdę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Jakub Korejba o szansach na porozumienie Polski z Rosją po niedawnych konsultacjach Ziółkowski-Titow w Moskwie.

Normalizacja stosunków z Rosją dla obecnego rządu - bardziej niż dla któregokolwiek innego – jest kwestią  być albo nie być. Fakt, iż ostatnie spotkanie w Moskwie obyło się bez skandalu, wyzwisk i wzajemnych obwinień wskazuje na realność i głębię istniejącej między naszymi krajami wspólnoty interesów.

Piszący te słowa, jak chyba większość naszych rodaków nie spodziewał się po obecnej ekipie konstruktywnych kroków w polityce wschodniej. Sądząc po znanych od lat poglądach Jarosława Kaczyńskiego i jego przybocznych na temat Rosji, a tym bardziej biorąc pod uwagę stosowaną przez nich wobec tego kraju retorykę (Rosja jest dla PiS-u od lat dyżurnym wrogiem zewnętrznym, przy pomocy którego można przechodzić do porządku dziennego nad własnymi niedociągnięciami wewnątrz kraju i mobilizować wokół siebie społeczeństwo pod hasłami walki z zewnętrznym „zagrożeniem") można było uznać kolejne cztery lata za całkowicie stracone nie tylko dla stosunków polsko-rosyjskich, ale w ogóle dla umacniania strategicznej, gospodarczej i kulturowej pozycji naszego kraju na Wschodzie.

Ambasada w Moskwie i placówki w innych kluczowych dla pozycji Polski krajach byłego ZSRR miała małe szanse stać się czymkolwiek więcej niż tradycyjnie znienawidzoną w MSZ „zsyłką" obsadzaną z łapanki przez „dyplomatołków", których ignorancja idzie o lepsze z rusofobią. Bo nasze stosunki z Rosją wyglądają fatalnie wcale nie ze względu na jakieś wykute w granicie „obiektywne" przyczyny czy działanie niemożliwego do zneutralizowania historycznego fatum, ale między innymi dlatego, iż z ludźmi, których wysyłamy do Moskwy po prostu nie da się rozmawiać — budzą wstręt, niesmak i często po prostu czysto estetyczne (o moralnym czy intelektualnym nie wspominając) obrzydzenie. Po Kaczyńskim, jego rządzie, prezydencie i polityce zagranicznej, nikt nic dobrego się nie spodziewał. Dlatego, kiedy jeden z najlepszych specjalistów od Wschodu, a do tego jeszcze doskonały i wypróbowany dyplomata, wiceminister Ziółkowski pojechał do Moskwy, wszyscy wstrzymali oddech.

Zakończone niedawno spotkanie zapoznawcze może nadać dynamikę całej polityce zagranicznej Polski w najbliższych czterech latach. W przeciwieństwie bowiem do Tuska i podobnych mu metropolitycznych postpolaków, dla których posiadanie i wyrażanie poglądów innych niż obowiązkowy zestaw prezentowany w redakcyjnym komentarzu dowolnej gazety europejskiego mainstreamu (a swoją drogą, czy zauważyliście Państwo, jak stają się przez to nudne?) stanowi powód do wstydu, Naczelnik Państwa poglądy posiada i są one jednoznaczne, co nawet u mnie, który często się z nimi nie zgadza budzi mimo wszystko pewien szacunek. Jeżeli, na co wiele wskazuje, Jarosław Kaczyński chce prowadzić jednocześnie wojnę na trzech frontach: z Niemcami czyli niemal absolutną władzą ich kapitału nad polskimi finansami i gospodarką, z UE i jej próbami wymuszania na państwach członkowskich przyspieszenia i pogłębienia integracji wbrew woli narodów i z wrogiem wewnętrznym, a więc tymi, których obrażony dziś na Prezesa „trzeci bliźniak" nazwał niegdyś „łże elitą", to nie ma wyjścia i musi jak najszybciej pozamykać konflikty na wschodzie i z krajów byłego ZSRR, a przede wszystkim z najważniejszego z nich, czyli Rosji, uczynić aktywa swojej rozgrywki na innych odcinkach. Dlatego właśnie, niezależnie od osobistych poglądów, to właśnie obecnej ekipie rządzącej powinno najbardziej zależeć na tym, aby moskiewska karta była w ich ręku, a nie w ręku Berlina czy Brukseli: służyła polskiemu rządowi do rozgrywania polskich interesów a nie mocarstwom ościennym do tych interesów zarzynania.

Nie znamy treści rozmów w pałacyku na Spiridonowce, jest jednak oczywiste, iż zarówno dla Moskwy, jak i dla Warszawy spotkanie Ziółkowskiego z Titowem było czymś znacznie ważniejszym niż „zaplanowanymi od roku rutynowymi konsultacjami na poziomie wiceministrów". Władze naszych krajów po prostu obwąchują się, sondując możliwości wykorzystania szansy, którą stwarza sytuacja podejmowanych przez Zachód prób izolacji Polski i Rosji. I, jeżeli po spotkaniu zapoznawczym, nie tylko obyło się bez skandalu, ale w eter popłynęły pozytywne sygnały, to znaczy, iż nawet na tym tradycyjnie najtrudniejszym dla naszej dyplomacji kierunku jest szansa na dobrą zmianę.

Jedyne, co każe wątpić w sukces jest konsekwentna fiksacja polityków PiS i kierowanych przez nich dyplomatów i urzędników na kwestii Smoleńska. Trudno mi wdawać się w dywagacje na ten temat, nie znam bowiem odczuć i emocji wszystkich tych, którzy w katastrofie stracili najbliższych. Jako podatnik i obywatel chciałbym po prostu, aby nasze państwo prowadziło politykę oparta na racjonalnym rachunku zysków i strat i nie stawało się zakładnikiem stanu emocjonalnego jakiejś grupy czy tym bardziej jednego człowieka. Wygląda bowiem na to, iż PiS zdecydowane jest rozgrywać kartą smoleńską, przy czym nie tyle w stosunkach z Rosją (na to nie ma szans), ale w polityce wewnętrznej — dla mobilizacji emocji społecznych i pogrążania politycznych przeciwników. Uzależniając poprawę relacji z największym wschodnim sąsiadem od ustalenia przyczyn katastrofy, partia rządząca rozpisała swoisty przetarg na prawdę, w którym niechybnie wezmą aktywny udział nie tylko jej członkowie, ale wszyscy, dla których granie nastrojami ludu stanowi źródło władzy, autorytetu i dochodów.

W tym momencie, Prezes Kaczyński staje przed wyborem, który niechybnie czeka każdego, kto wziął się za trudne rzemiosło sprawowania władzy: honor czy skuteczność, moralność czy interes, względy osobiste czy dobro państwa. Jeżeli uczyni całą Polskę zakładniczką gry o własną wizję historii sprzed sześciu lat — przegra, a w raz z nim i my wszyscy. Jeżeli wzniesie się ponad osobiste uprzedzenia i uściśnie wyciągniętą przez Moskwę rękę do zgody, to możliwe będą w polityce europejskiej zagrywki, które nie śniły się nawet najtęższym cwaniakom od studiów strategicznych.

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jarosław Kaczyński jak najszybciej powinien zrozumieć, że cokolwiek Rossija zrobiła - i stale do dziś robi - w tzw sprawie smoleńskiej - zrobiła to przyjaźni i dobrego serca.

    Również to, że Ziółkowski został przyjęty gdzieś w oficynie za garażami, po czym powiedziano mu, żeby się wypchał i spuszczono wodę wynika z tych samych pobudek

    Echch ta słowiańska dusza szirokaja,chciałoby się westchnąć - ale jednak się odechciewa

    Lepiej poczytać o wojnach Rzeczypospolitej z Moskalami - nasi przodkowie wyznawali jedną zasadę główną: jeżeli zawrzesz jakieś porozumienie z Moskalami - bądź pewien, że złamią je i oszukają cię przy pierwszej okazji.

    Nic nie straciło na aktualności
  • @Andrzej Tokarski 18:37:30
    Cóż, panie Tokarski, jedyne wyjście, to kosy na sztorc i hajda na Moskala! Zabrać mu wrak tupolewa. Chociaż i to nie wystarczy do szybkiego wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. Sam p. Macierewicz przedstawił tyle wersji, że zdecydowanie się, która pognębi bardziej Moskwę znowu zajmie z kilkanaście lat.
  • Autor
    Pojechał Mahomet do Góry (a raczej do Górki), zobaczymy czy przyjedzie Góra do Mahometa.

    Tak przy okazji to czy panu Andrzejowi Tokarskiemu to nie wolno mieć własnego zdania, tak tylko pytam jako "młody" uczestnik tego forum.
    Pozdrawiam gorąco moich przedmówców.
  • @Marx 8888 19:56:23
    żyję faktami - nie pobożnymi życzeniami i urojeniami. Fakty są takie, że jak zwykle zostaliśmy podpuszczeni i publicznie olani. Tym gorzej dla faktów?

    oczywiście doceniam zainteresowanie
  • Ręka do zgody?
    Powtarzam swój komentarz na blogu Charta:

    "Normalizacja stosunków z Rosją to sprawa narazie odległa.
    Najpierw;
    odzyskanie większego marginesu suwerennosci,
    powolne zmniejszenie bagazu obciążenia psychicznego elektoratu (nienewisci do Rosji),
    wykształcenie zdolnych kadr politycznych (słynna krótka ławka PIS-u)

    Poza tym niestety, rachunek krzywd z przeszłosci jest między nami bardzo, ale to bardzo nieporównywalny.

    Dlatego na jeden bardzo mały kroczek z naszej strony, powinny, chociaż na początku, nastąpić takie same dwa ze strony Rosji.

    Jednym słowem będzie to bardzo trudny proces"

    PS. Poza tym w tej grze jest jeszcze kilku większych on nas graczy...
  • @Jabo 19:09:18
    Czy motyki nie będą lepsze od kos?
  • @apoloniusz 20:34:39
    Witaj, Apoloniuszu, na moim blogu i bądź pozdrowiony.
    Mamy tu w większości własne zdania i potrafimy się kulturalnie różnić.
    Z panem Andrzejem nawet się przyjaźnimy i często sobie gadamy np. o muzyce, mimo że on kocha gitarę, a ja bardziej cenię skrzypce. Jeśli Pana to zainteresuje, to proszę tu zajrzeć jutro: będzie znowu o skrzypcach.
    W kwestii rosyjskiej różnimy się trochę bardziej, ale o niej nie rozmawiamy. I dlatego jest miło.
    Jest Pan tu mile widziany. BJ
  • Dywersyfikacja eksportu panie Kaczyński ! bo jesteśmy monokulturą
    Dywersyfikacja eksportu panie Kaczyński ! bo jesteśmy monokulturą eksportową i UE to wie i ma nas w garści !
    !
    Jak by otworzyć dobre stosunki z Rosją i zagrozić UE i USA ŚCISŁY SOJUSZ Z ROSJA ! to by UE i USA na wyścigi namawiały Polskę na pozostanie w UE i NATO ! a za tym by szły mld dolarów do Polski tak jak idą mld do Turcji !
    !
    ale na to Nie pozwoli Waszczykowski bo w wywiadzie porozumienie z Rosja nazywa fantasmagorią !!! ten facet nie jest inteligentny bo nawet nie umie zaszantażować USA i UE by uzyskać profity polityczne !
    [ tylko mi tu nie mówić że nic byśmy nie uzyskali od USA i UE ! Polska jest Dużym krajem w Europie i strata Polski dla NATO i UE była by niepowetowaną stratą dla nich , całkowite odcięcie krajów bałtyckich !
    ZNISZCZYŁO BY STRATEGIE NATO W EUROPIE !!!! na kolanach USA prosiła by Polskę by raczyła zostać w NATO i UE ! a za tym szła by strumieniem forsa dal Polski !!! !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! To PRAGMATYZM
  • Ze względu na to, że interesuję się Noworosją, szukam różnych materiałów
    na temat. Natrafiam na rosyjskie fora. Kiedy Polacy pobili rosyjskich kibiców na ME, kiedy podpalono budkę w Ambasadzie Rosji, kiedy nie wpuszczono do Polski rosyjskich motocyklistów, większość Rosjan wierzyła, że to tam jacyś chuligani, że rząd jak i UE ma pretensje o Krym, lecz zwykli Polacy są rozumni.
    Natomiast, kiedy zaczęły się profanacje cmentarzy żołnierzy radzieckich, rozbijanie i likwidacja pomników, nastawienie Rosjan w stosunku do polskiego społeczeństwa zmieniło się diametralnie; nie ma już, że Polscy to bracia Słowianie. Jest, że Polacy są dwulicowi, nie szanują Rosjan a szanują Ukraińców i ich idola Banderę, że jak się okazuje, Polacy chcieli być pod niemiecką okupacją, że nie mają nawet najmniejszej wdzięczności za ich wyzwolenie spod hitlerowskiej okupacji.
    Chcę tutaj dodać, że dla Rosjan Wojna Ojczyźniana jest najwyższą świętością a teraz Polacy depczą tą świętość! Reakcja rosyjskiego społeczeństwa jest zatem adekwatna, nie już w stosunku do rządu polskiego, lecz do zwykłych Polaków, którzy pozwalają niszczyć i profanować groby i pomniki ich bliskich poległych na polskiej ziemi.
    Teraz, czy polski rząd dogada się z rosyjskim czy nie, dla zwykłych Rosjan jest mało ważne.
    Jesteśmy dla Rosjan dwulicowi i niewdzięczni, nie należymy już do słowiańskiej braci.
    Jeśli komuś właśnie na tym zależało - a na pewno nie Rosji i nie Rosjanom - osiągnął swój cel.
    Jest już za późno i jeśli ktoś ma pretensje o to, że przyjmowany jest w przedpokoju, ma powyżej odpowiedź, dlaczego.
  • @lorenco 22:53:36
    Dokładnie tak samo to widzę, a nawet wiem to po rozmowie ze znajomą Rosjanką.
    Niemcy, Ukraińcy, Żydzi, Litwini, Arabowie, Rosjanie...
    Czy mamy gdzieś przyjaciół? Lub choćby takich, którzy nas nie nienawidzą?
  • @Bogusław Jeznach 23:26:26
    Nie wiem co mam odpowiedzieć? Według polityków POPIS i ich twardego elektoratu, to USA są przyjaciółmi...
    Ja tego jakoś nie czuję, nawet paznokciem u nogi.
  • @Casey 22:26:52
    Przecież kosami rezaliśmy już Moskali za Kościuszki, więc mamy doświadczenie. Motyki to by była nowa broń, więc chyba jednak kosy.
  • @lorenco 23:51:59
    Ussmani sa "idealem" calej rzytomanii swiatowej, nie tylko polskim POPiSowcom. I dlatego jest tak zle na swiecie. NIe jest jednak nigdy tak zle, zeby nie moglo byc lepiej ... lub gorzej...U mnie walki o utrzymanie sie u zloba sprawiaja, ze rzad zaczyna nawet myslec o "motlochu", ktory niedlugo pojdzie do urn...A ten nie lubi rzytow, boi sie muzulmanow i chcialby zyc nie umierac ...
  • TEGO VIDEO W REZYMOWYCH MENDIACH USA I JEWROPY
    nie zobaczycie: https://www.youtube.com/watch?v=ol39pa__Rhk
  • @babaraba 00:32:10
    Witaj, kiedy są wybory we Francji i jakie są szanse w sondażach Marine?
    Jakie nastawienie społeczeństwa do niej?
  • @staszek kieliszek 01:35:13
    Wygląda, jakby bomba atomowa wybuchła.
    Kto to zrobił? Tzw. państwo islamskie czy siły demokratyczne tzw. zachodu? Czy może ci i ci?
  • @lorenco 02:08:49
    3 wojna swiatowa, kolejny odcinek a ludzie nie protestuja bo nie wiedza.W mendiach cisza.Pokazalem ten film przed chwila siostrze zony,kobiecie dobrej, bogobojnej, zajetej praca.Byla przerazona.Gdzie to tak ?!Krzyknela.
  • @lorenco 01:57:51
    Czy kandydatka na prezydenta Francji Marie Le Pen nadal siedzi w wiezieniu?
  • @Marx 8888 04:04:51
    Sytuacja robi sie nieciekawa.Ostatni rant Alexa Jones na ten temat, ciarki przechodza po plecach:
    https://www.youtube.com/watch?v=S9d8IPqgyrU
  • @staszek kieliszek 04:23:28
    Rant to jest krawędź po polsku.

    Alex w swojej przemowie nazwał rzeczy po imieniu:

    Nie ogłoszą stnu wojennego w Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Francji, czy w USA, Kanadzie albo Australii. Ogłoszą stan wyjątkowy, permanentnie, dotyczący obywateli. Francuzom nie pozwala się demonstracji przeciwko GMO, przeciwko otwartej granicy, przeciwko podatkom. Aresztowani są ludzie za przemówienia polityczne, w tym dwukrotnie lider partii konserwatywnej który prowadzi w sondażach elekcyjnych, Marie Le Pen.

    Hollande ogłosił permanentny stan wyjątkowy, teraz następuje finansowy stan wyjątkowy a poborcy podatkowi zgarniają pieniądze z kont bankowych. Zawsze prawdziwym powodem do wprowadzenia stanu wojennego są finanse.

    W Niemczech i we Francji istnieje stan wojenny; z ramienia UE poddają zarządowi UE lokalne i rządowe siły policyjne i zarządzają zakaz krytyki muzułmanów, którzy są sprowadzani do Europy w celu rozbicia krajów. Hollande aresztuje przeciwników politycznych [ale to Polska stoi na dywaniku w parlamencie EU] i domaga się zwiększonych praw ze względu na stan wyjątkowy. Sprowadził muzułmanów, a gdy zaatakowali, ogłosił (publiczny) stan wyjątkowy.

    Podobnie jest w Ameryce. W USA prasa nawołuje do ogłoszenia stanu wyjątkowego i odebrania obywatelom broni. Obama wielokrotnie mówił, że nie jest dyktatorem, nie może działać bez zgody kongresu w sprawie granic i broni, a w zeszłym roku stwierdził, że skoro kongres nie działał w sprawie broni (,,nie podporządkował się"), ja będę działał. Powiedział wyborcom: ja zmieniłem prawo i otworzyłem granice, kiedy kongres nic nie zrobił.

    I tak dalej - aresztowania, prześladowania przez urząd podatkowy chrześcijan i przezeciwników politycznych, otwarte granice i dyktatura Obamy poprzez specjalne zarządzenia przysługujące prezydentom bez zgody kongresu i poprzez scedowanie praw kongresu na rzecz prezydenta, łącznie z prawem interwencji militarnej gdziekolwiek w świecie.

    Nie będzie ostrego stanu wojennego, ale powolna, pełzająca, letniej temperatury tyrania, a stan wojenny już mamy według wszelkich miar historycznych jakie istnieją; główne uniwersytety na całym świecie przyznają, że na Zachodzie panuje totalitaryzm.

    Film pokazujący zburzone miasto- Wstrząsający!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031