Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Polski desant w Brukseli

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Rozmowa korespondenta rozgłośni Sputnik Leonida Sigana z posłem na Sejm VII kadencji Andrzejem Rozenkiem.

 

Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Brukseli i debata w Parlamencie Europejskim o sytuacji w Polsce z udziałem premier Beaty Szydło. Jak Pan poseł ocenia wynik wizyty i jakie mogą być skutki debaty europejskich parlamentarzystów?

Z całą pewnością mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową. Unia Europejska do tej pory przeciwko żadnemu państwu nie używała tego typu instrumentu. Wynika to prawdopodobnie nie tylko z bardzo złej sytuacji w Polsce w sensie zagrożenia demokracji, ale również ze złej sytuacji wewnętrznej Unii Europejskiej jako całości. Te dwa warunki na pewno się nałożyły i współdziałają. To oczywiście nie pomniejsza tego, że demokracja w Polsce jest zagrożona i, że nowy rząd za wszelką cenę próbuje przejąć różnego rodzaju instytucje, będące gwarancją praw obywatelskich i wolności obywatelskich. Wracając do pytania.

Wczorajsze spotkanie prezydenta i szefa Rady Europejskiej, w zasadzie polegało na próbie stonowania tych wszystkich niepokojących sygnałów, które z Polski docierają. To jest oczywiste, bo w naszym interesie jest, aby te sprawy załatwiać własnymi siłami, niż próbować sięgać po zewnętrzne argumenty. I zdaje się, że przede wszystkim to przewodniczący Donald Tusk dostrzega tę sprawę, ale trzeba uczciwie dodać, że i prezydent Andrzej Duda zachował się tutaj w sposób nadzwyczaj umiarkowany. Myślę, że dzisiaj będzie inaczej. Pani premier Beata Szydło będzie miała do czynienia z trudniejszą sytuacją i będzie musiała odpowiadać na bardzo trudne, czasem wręcz napastliwe pytania.

 

Prezydent Duda na spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem domagał się, żeby na szczycie NATO w Warszawie zapadły decyzje o wzmocnieniu bezpieczeństwa Europy Środkowej, czyli, nie owijając w bawełnę, o natowskich bazach w Polsce. Stoltenberg uważa, że NATO będzie nie tylko silniejsze, lecz bardziej elastyczne. Jak Pan odebrał te słowa?

Te słowa są potrzebne z punktu widzenia polskiej racji stanu. Wzmocnienie obecności wojsk natowskich na terenie Polski w tych trudnych czasach jest sensowne. Ale te słowa są oczywiście sprzeczne z działaniami, które podejmuje minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W swoich pierwszych wystąpieniach odciął się on od umowy polsko-amerykańskiej, dotyczącej tzw. dużej tarczy antyrakietowej, a w nocy bez wiedzy naszego słowackiego partnera wtargnął do siedziby Centrum NATO w Warszawie. Wydaje mi się, że mamy tutaj dwugłos, a raczej głos ogólny, będący wyrazem polskiej racji stanu i sprzeczne z tym głosem działania praktyczne, działania podejmowane przez rząd, a w szczególności przez Antoniego Macierewicza.

 

Dla nas ważne było oświadczenie prezydent Andrzeja Dudy, że nie można zaniechać dialogu z Rosją. Czy oświadczenie to koresponduje z konsultacjami politycznymi wiceministrów Spraw Zagranicznych Polski i Rosji, które z polskiej inicjatywy 22 stycznia odbędą się w Moskwie?

Na pewno to jest dobry sygnał ze strony pana prezydenta Andrzeja Dudy. Choć należy zauważyć, że w dyplomacji takie oświadczenie, że na pewno nie można zaniechać z kimś dialogu, nie jest zazwyczaj odczytywane jako chęć szczególnego ocieplenia stosunków z jakimś partnerem, a raczej jako marginalne potraktowanie, w sposób drugoplanowy. Zatem na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że prezydent Duda chce wyciągnąć rękę, ale tak naprawdę jest to w języku dyplomacji gest nic nieznaczący, lub oznaczający wciąż oziębłe stosunki polsko-rosyjskie.

 

A konsultacje w Moskwie?

Konsultacje w Moskwie to jest znowu element tego dwugłosu, gdzie z jednej strony prezydent Duda mówi to, co mówi, a z drugiej strony mamy dziwne działania polskiego rządu, które ewidentnie są nakierowane na współpracę z rządem Rosji, z prezydentem Władimirem Putinem. To są przecież nie tylko konsultacje w Moskwie, ale przede wszystkim decyzje polityczno-gospodarcze, takie jak zakupienie dużej ilości ropy przez PKN Orlen od Rosji. A poprzedni szef PKN Orlen pan Krawiec planował takie zakupy w Arabii Saudyjskiej. Co innego mówią, co innego robią. Tak można w skrócie podsumować działania ekipy pisowskiej. W związku z tym warto bardzo ostrożnie się przyglądać i działaniom i temu, co rząd mówi, dlatego, że ta mowa jest nieszczera. Nikt nie oczekuje od polityków jakiejś ekspiacji, czy opowiadania o wszystkich swoich zamiarach, ale jednak w dyplomacji, a szczególnie w kontaktach zagranicznych pewien poziom wzajemnego zaufania jest niezbędny. A wydaje mi się, że w ten sposób postępując, czyli co innego robiąc, co innego mówiąc, nie zyskuje się absolutnie żadnego poziomu zaufania międzynarodowego.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Polecam :)
    http://delfin.neon24.pl/post/129047,perswazje-pogrozki-i-propozycje-nie-do-odrzucenia
  • @nana 19:47:57
    Sputnik ma na Zachodzie opinię „tuby Putina” i z pewnością jest jakimś narzędziem rosyjskiego MSZ. Jest to jednak medium tak rozbudowane i wielofunkcyjne, zatrudniające tak wielu dziennikarzy i sterowane z tylu centrów lokalnych, że z pewnością dochodzą w nim do głosu różne opcje i grupy interesów politycznych. Leonid Sigan to stary żydowski dziennikarz, dobrze zadomowiony w Polsce, bardzo pracowity i mający tzw. „dojścia”, który reprezentuje linię de facto liberalną. Był konkurentem Lońki Swiridowa i fakt, że tamtego szurnięto, a ten w Polsce został, też ma swoją wymowę.
  • @Bogusław Jeznach
    Moskwa bardzo dobrze wyczuwa lekki swąd na kablu łączącym Brukselę z Warszawą więc puszcza oczko takie na razie nieśmiałe do Warszawy ...jak widać z wzajemnością, a co z tego wyjdzie zobaczymy ...wiem jedno że my możemy tylko przypuszczać i przewidywać to co już jest w gabinetach ustalone ...polityka światowa wybiega parę lat do przodu ..już są pionki na szachownicy rozstawione ..a My szaraki dowiemy się na końcu kto z kim i dlaczego a czasem to dlaczego to wychodzi 50 lat po zaistniałym fakcie..tak uczy historia.. To, co czytając między wierszami, może cieszyć: najwyższa pora na uspokojenie relacji pomiędzy Polską a Rosją.
    1. My mamy nasze cmentarze wojenne żołnierzy poległych na Monte Cassino, pod Tobrukiem, w Belgii, Holandii. Oni mają podobne cmentarze rozsiane po całej Polsce. Żołnierze, którzy ginęli w okresie lipiec 1944 - maj 1945 zasługują na godną pamięć - walczyli z nazistami, hitlerowcami, Niemcami. Miejscom ich pochówku należy się godna opieka. Pomniki generałów, którzy źle zapisali się w historii naszego narodu - powinniśmy im oddać. jest taka możliwość prawna i korzystajmy z niej.
    2. Gospodarczo na pewno zyskamy, jeśli wrócimy na olbrzymi rosyjski rynek.

    Inne sprawy będą trudne.
    3. Rosja ma swoje interesy na Ukrainie, większe niż my, ponadto Ukraina od ponad 250 lat wchodziła w skład Rosji, a wcześniej, gdy była częścią Wielkiego Księstwa Litewskiego (bo nigdy częścią koronnej Rzeczypospolitej), nasze wzajemne polsko-ukraińskie stosunki raczej były oparte o krew, ogień i pal (wystarczy przeczytać "Ogniem i mieczem" Sienkiewicza - jak to Wojewoda książę Jarema Wiśniowiecki traktował Ukraińców...). Oni nam "oddali" w latach 1940 - 47, my im też, po 1945, w naszych Bieszczadach...
    Zanim będziemy rozmawiać o sprawach ukraińskich w Moskwie powinniśmy wpierw ustalić, jakie są nasze interesy na Ukrainie, jakie mamy możliwości ich realizacji, rozwoju, co stracimy, jeśli Ukraina przejdzie "pod nadzór" Moskwy.
    4. Tupolew? Przez niemalże 6 lat na świeżym powietrzu, bez PROFESJONALNEJ konserwacji, przypomina już raczej kupę bezwartościowego złomu niż "NAJISTOTNIEJSZY W SPRAWIE DOWÓD SĄDOWY".
    5. Błędy w identyfikacji szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej? Przypomnę: tam byli polscy lekarze z Ewą Kopacz na czele. Skoro oni pracowali "tak a nie inaczej", skoro oni nie nadzorowali odpowiednio pracy rosyjskich patologów, to im stawiajmy pytanie "Co państwo tam robiliście, skoro jest tyle błędów? Byliście tam za pieniądze Rzeczypospolitej i działaliście w imieniu Państwa Polskiego oraz rodzin ofiar tej katastrofy!"
    6. Pomnik w Smoleńsku, na miejscu katastrofy? Nie wiem, czy jego wielkość to sprawa "wagi państwowej". Symboliczny krzyż już jest, jakiś obelisk także... Więcej możemy postawić u siebie - w Warszawie czy gdziekolwiek indziej.

    Mam nadzieję, że przed spotkaniem w Moskwie ODPOWIEDZIALNI LUDZIE taki właśnie rachunek zrobią i wizyta w Moskwie przyniesie choćby odrobinę polepszenia stosunków sąsiedzkich między Polską a Rosją. Polska nie ma wyjścia. Albo zachód rozszarpie i podzieli polske na swoje landy, albo zostanie w całości i schroni się w cieniu Rosji. Zawsze Rosja będzie budowała wokół swoich granic europejskich tzw pasy przegęszczenia, które są buforem pomiedzy kulturą zachodnią a wschodnią. Wcześniej takim buforem był blok wschodni.
    Kraje byłej Jugosławii niby są "wolne", jednak przez zachód do cna rozkradzione i podbite. Przejmą teraz role taniej siły roboczej dla zachodu, zamiast byłych demoludów, które się schronią pod parasol Rosji. Rosja jako rynek zbytu dla zachodu zaczyna się skutecznie kończyć. Powód, zachód dzisiaj nie ma czym zapłacić za towar, a Rosja nie potrzebuje zachodnich odpadów.. Myśl techniczną, projektowanie, konstrukcje, badania, przemysł, medycynę, farmację Rosja ma bardzo dobrze rozwinięte. Nie wiem czy PiS jest szczere w swoich intencjach względem Rosji. Może im chodzi tylko o wrak Tupolewa? Jednak jeżeli PiS faktycznie poprawi stosunki polsko rosyjskie w tym stosunki gospodarcze i handlowe to byłoby to bardzo korzystne dla Polski i Polaków. A może to Orban przekonał prezesa, żeżydowski jewrokołchoz jest już śmierdzącym trupem, a Rosja nie jest taka zła i że nie gryzie, nie kopie, nie ma pretensji terytorialnych, bo i po co jej praktycznie bankruci z długami nie do spłacenia, że warto z nią handlować pod warunkiem, że ma się z nią dobre stosunki? Kto wie, a może te nowe zachowania są podbudowane miłością i troską o dobro Polski i polskiego narodu? Pożyjemy, zobaczymy!, pożywiom uwidzim jak to mówią Rosjanie!
  • @Kula Lis 65 17:37:39
    Czy nie powinno się, cytując kogoś, podać od kogo i skąd pochodzi zamieszczany tekst ?!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031