Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3904 posty 1831 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Mobutyzm eurokołchozu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co pół roku zmienia się w UE prezydencja. Organizacyjnie jest to rozwiązanie drogie i głupie, ale za to jakie „demokratyczne”!

Mobutu Sese Seko Kuku Ngbendu wa za Banga, tyran i megazłodziej, który przez 31 lat panował miłościwie nad Zairem (dziś znowu Kongo), miał zwyczaj co sześć miesięcy wymieniać skład swego gabinetu ministrów, aby nie mieli wątpliwości, kto tam rządzi. Aby się to im lepiej utrwaliło, lubił także ostentacyjnie sypiać z ich żonami. 

Bruksela to niby nie Kinszasa, ale też lubi kiedy stołki na wpół pozornej władzy kręcą się szybko i zmieniają często. Prezydencja Rady UE zmienia się rotacyjnie co sześć miesięcy, podobnie jak w państwie Mobutu. Za każdym razem Bruksela zamawia jakąś nową pieśń i taniec, ale od takiej muzyki sensu zmianie nie przybywa.

Każdy kraj który obejmuje prezydencję, przysyła do Brukseli mnóstwo swoich urzędnikow plus rozmaite narodowe specjały i napitki, z których urządza się przyjęcie inauguracyjne. Im bogatszy kraj, tym mniej jest ono wystawne. Szwedzi podali szampan i słone paluszki. Cypr natomiast przysłał np. 650 kg słynnego sera halloumi. Jest to biały, elastyczny ser owczy, z liśćmi mięty w środku, robiony bez podpuszczki (twarogowy) i słynący jako najlepszy ser do grillowania, zwykle więc jadany na ciepło. Przeciętny Grek cypryjski (Cypriota) zjada 8 kg tego „narodowego” sera rocznie. Wina i owoców przywieziono do Brukseli dużo więcej.  

Taka krótka kadencja jest ewidentnie organizacyjnym nieporozumieniem. Sześć miesięcy to oczywiście za krótko, aby się zadomowić i zbudować tzw. consensus europejski wokół istotniejszych inicjatyw prawnych lub politycznych, a wielu - zwłaszcza tym nowym - członkom UE brakuje dyplomatycznego doświadczenia i politycznych koneksji, aby skutecznie wypracować jakąś ugodę.

Co gorsza, poszczególne prezydencje mogą celowo opóźniać lub odwracać pewne pozytywne procesy. Luksemburg, który od 1 stycznia ustąpił w tej roli miejsca Holandii, wykorzystał swoje sześć miesięcy aby zadołować i utrącić najważniejsze kroki prawne w celu zwalczania nieczystych praktyk bankowych, na co, ze względów podatkowych oczywista, zdają się nalegać państwa skupione w G20. To taka specyfika Luksemburga jako „międzynarodowego centrum usług finansowych”, których psuć najwidoczniej nie należy.  Z kolei Hiszpania odłożyła dyskusję (i decyzję) nad nadzorem bankowym, aby ukryć wady swojego systemu w tym zakresie. Gdy prezydencję po niej objęła Belgia, decyzja zapadła w trzy tygodnie. Holandia, znany lider wielu absurdów etyczno-prawnych (eutanazja, pedalizm itp.), która właśnie objęła prezydencję UE, zapowiedziała już, że chce „om vriendelijk concentreren op de vluchtelingencrisis (życzliwie się skupić na kryzysie uchodźczym). Będzie musiała się bardzo spieszyć, bo zaraz po niej przyjdzie o wiele mądrzejsza Słowacja, której premier Robert Fico stanowczo sprzeciwia się wszelkim próbom narzucania krajom członkowskich norm i limitów w tej sprawie.

Zwolennicy półrocznej karuzeli i rotacyjnej prezydencji co sześć miesięcy powtarzają swe dwa ulubione argumenty w obronie tego systemu. Rządy poszczególnych państw – powiadają – nabierają więcej poczucia odpowiedzialności za całą wspólnotę, kiedy okresowo pełnią taką rolę, a ich urzędnicy mają szansę by lepiej zaznajomić się z brukselską maszynerią biurokratyczną. Może to i miało znaczenie dopóki Unia składała się z sześciu państw. Jednak powiększenie składu UE sprawiło, że każdy z 28 członków musi obecnie czekać 14 lat zanim o taką możliwość się otrze. To nie ma sensu.

Problem dostrzegł już Traktat Lizboński w 2009 roku, który ujął zadań rotacyjnym prezydencjom i część z nich przeniósł do nowej struktury. Rada Europy, czyli gremium przywódców krajowych, obecnie sama wybiera swego przewodniczącego i właśnie w ten sposób został nim Donald Tusk. Wyznacza ona też szefa europejskiej polityki zagranicznej (Federica Mogherini). Nadal jednak takie sprawy jak finanse, energia, telekomunikacja, transport, budżet itp. pozostają w gestii prezydencji rotacyjnych.

Obok skandalicznie rozrzutnej praktyki „drugiej siedziby” w Strassburgu, która okresowo wymaga kosztownych i absurdalnych przeprowadzek, rotacyjna prezydencja pozostaje wielkim, bezładnym reliktem głupich decyzji podjętych w przeszłości. Obie praktyki są jednak zawarte w traktacie Unii i żeby je zmienić, trzeba by zmienić sam traktat. UE robi to średnio co pięć lat i najbliższa okazja szykuje się dopiero w 2020. Do tego czasu zostanie tylko Chorwacja, która jeszcze  nie będzia miała swoich pięciu minut, pardon, sześciu miesięcy odsiedzianych na brukselskim stolcu.

Jeżeli do tego czasu UE przetrwa, to najprawdopodobniej zmiana będzie polegać na tym, że kazda z grup roboczych w Radzie będzie wybierać swego przewodniczącego. Tak się wybiera szefów komitetów w Parlamencie Europejskim oraz w Eurogrupie (ministrowie finansów strefy euro). Też nie będzie to system dobry, bo łatwo się domyśleć, jakie targi polityczne w sprawie podziału stanowisk będą odchodziły na zapleczu, ale przynajmniej duch Mobutu przestałby straszyć w Brukseli.

Dynamika zdarzeń wokół Unii Europejskiej jest jednak taka, że UE może daty tej nie doczekać albo że inne zmiany będą tak głębokie (np. wyjście Wielkiej Brytanii), iż te rozwiązania przestaną być istotne. Na tym tle gadanie o unijnym „nadzorze nad Polską” brzmią już dziś jak kiepski i tani żart. BJ   

 

KOMENTARZE

  • Tak
    Franz Kafka już by sobie nie poradził z opisem tego.

    pozdrawiam :)
  • "Bruksela zamawia jakąś nową pieśń i taniec".
    Znam goscia z Izraela, jest dyrygentem orgiestry symfonicznej w Telawiwie.Opowiadal mi (po kilku kieliszkach) jak sprzedal rzadowi Argentyny symfonie na jakas okazje.Pozniej ta sama sprzedal rzadowi Brazyli a 3 raz rzadowi Japonii.
  • @staszek kieliszek 20:40:35
    Lepszy handełes niż kompozytor?
    Pozdrawiam serdecznie. BJ
  • @Bogusław Jeznach
    Wiedzieliście o tym?

    "Szwecja finansuje ze środków publicznych kurs strzelania dla uchodźców"
    http://ndie.pl/szwecja-finansuje-ze-srodkow-publicznych-kurs-strzelania-dla-uchodzcow/

    Prowadzi je już od 3 lat w szkołach średnich. Celem chyba jest faktyczna islamizacja całego kontynentu, świata jak to było 12 wieków temu. Europejczyków/chrześcijan będą wybijać jak kaczki. Czekają chyba aż przeszkolą wszystkich(kilka milionów, 2 mln mają najechać w tym roku) i wtedy przypuszczą zmasowany atak. Jak ma to miejsce z terrorystami ISIS obecnie.
  • @@@!
    Mamy do czynienia z częścią nagonki organizowanej przeciw Polsce przez międzynarodowe lewactwo. Ono opanowało władze Unii Europejskiej. Wśród tych lewaków rej wodzą lewacy niemieccy. Z nimi współdziała polska Targowica, czyli Ci, którzy założyli i działają w ramach Komitetu Obrony Demokracji, mowa tu o PO, PSL, Nowoczesnej i SLD. Ta Targowica-bis, we współdziałaniu z owym lewactwem, próbuje bowiem zorganizować w Polsce interwencje. Takie zagrożenie istnieje i może w nas uderzyć. Jest więc czym się niepokoić. Tu chodzi o interesy, interesy krajowe oraz przede wszystkim o interesy międzynarodowe. Pewne kasta, która opanowała władzę i uzyskała wpływy w ciągu ostatniego 25-lecia, stanęła w obliczu śmiertelnego dla niej zagrożenia. Stąd taki histeryczny atak. Znamy to z historii. W taki sam sposób magnateria w końcu XVIII wieku stanęła w obliczu zagrożenia z racji Konstytucji 3 Maja. Dziś w grę wchodzi zagrożenie dla interesów krajowych. Kasta, która u nas rządziła, to grupa kompradorska, która sprawowała rządy w interesie, a na pewno przy poparciu, zagranicznych centrów i strzegła ICH interesów. Teraz interesy tych zagranicznych centrów są zagrożone.
    Opodatkowanie banków, opodatkowanie hipermarketów to ograniczenie pompy ssąco-tłoczącej, która bezlitośnie drenowała polski kapitał i przekazywała go za granicę. Po zmianach politycznych powstało zagrożenie dla interesów polskiej kasty, ale i przez to tych zagranicznych centrów. Uderzenie w banki czy hipermarkety to jedynie początek, ale to już zagrożenie dla interesów finansowych potężnych kół Zachodu. Z tego powodu mamy do czynienia z zagrożeniem dla nas. I ono jest bardzo poważne. Mamy powody do niepokoju, więc tym mocniej musimy poprzeć swój własny rząd. Niestety rząd jest skazany na sterowany z zewnątrz wewnętrzny konflikt. Jedyna nadzieja to budowanie sojuszu z innymi krajami Europy Wschodniej, np. Węgrami, Czechami, Słowacją, Rumunią, które podobnie jak my są przez międzynarodowy kapitał zachodni drenowane i zagrożone. Dojrzałość polityczna Polaków zdecyduje o przyszłości Polski. To już jest nagonka na Polskę. Bo Polska pokazała, że można dążyć do uczciwości i piętnować patologię. Problem w tym, że takie działanie odrywa też niektórych od stanowisk, które okupują niczym nowotwór. Polskie zmiany na pewno dla innych są też niepokojące, bo inni mogą iść naszym śladem. W całej Europie. A jak jest u innych? Niemcy kiedy mają problem, starają się go wyciszyć medialnie, tak aby świat nie wiedziała o nadużyciach. To samo w Szwecji, Norwegii, Austrii, Francji i innych państwach. Ze szkodą narodów. Również nawet wtedy kiedy narażone jest bezpieczeństwo, w tym życie poszczególnych ludzi. A w Polsce coś się zmienia na korzyść. Dlatego inni reagują tak nerwowo. Bo u nich może być jeszcze gorzej, kiedy ludzie zaczną domagać się swoich praw. Na konferencji prasowej zapytano Timmermansa dlaczego unia nie reagowała gry poprzedni rząd PO łamał konstytucję. Odpowiedział że nie było wtedy wsparcia ze strony Polskiej a teraz było. Czyli mamy jasno powiedziane że to PO robi Polsce poza granicami kraju koło pióra. Tusk, Bieńkowska, Schetyna, Neumann, Trzaskowski, Halicki i Petru to kapusie. Targowica PO-NOwoczesna wspierana jest dodatkowo przez zaKODowanych oraz przez targowiczan z Czerskiej. Za ich gierki płaci Polska. Donoszą na własny kraj do KE . Hańba !!! Jak teraz się czujecie się donosiciele z PO. Trybunał Narodowy, wyrok, pluton, zapomnienie, na to ci zdrajcy zasługują.
  • @Zorion 20:12:11
    ultimatum dla Makreli : Jeżeli rząd nie zaprowadzi porządku na granicach, władze Bawarii skierują sprawę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego grozi Seehofer cytowany przez tygodnik „Der Spiegel”.
    W ciągu najbliższych 14 dni wezwiemy pisemnie rząd do przywrócenia na granicach porządku powiedział Seehofer „Spieglowi”. Jeżeli tego nie zrobi, to rządowi Bawarii nie pozostanie nic innego, jak złożenie skargi do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego zaznaczył premier Bawarii.
    Seehofer jest równocześnie szefem rządzącej w Bawarii CSU - partii tworzącej wraz z CDU i SPD koalicję rządową kierowaną przez Merkel.
    Premier Bawarii groził Merkel już w zeszłym roku Trybunałem Konstytucyjnym, jednak bez wyznaczenia konkretnego terminu. Jego stanowisko sugerujące, że polityka imigracyjna rządu może być sprzeczna z konstytucją, potwierdziła ekspertyza byłego sędziego TK Udo di Fabio. Zdaniem renomowanego sędziego skarga konstytucyjna Bawarii miałaby szanse na sukces w TK. Politykę rządu krytykują te inni znani prawnicy. Hans-Juergen Papier ostrzegł, że zagrożona jest państwowa integralność Niemiec. Niemiecki rząd doprowadził - jak zaznaczył - do „wysadzenia w powietrze ram niemieckiego i europejskiego prawa azylowego”. Za podstawowy błąd uznał zatarcie granic pomiędzy prześladowanymi osobami mającymi indywidualne prawo do azylu a uchodźcami ekonomicznymi. Seehofer od dawna domaga sie zmiany polityki imigracyjnej, przede wszystkim ustalenia górnego pułapu przyjmowanych imigrantów. Jego zdaniem Niemcy mogą przyjąć rocznie nie więcej niż 200 tys. uchodźców. W zeszłym roku niemiecką granicę przekroczyło 1,1 mln obcokrajowców szukających w Niemczech schronienia i szans na lepsze życie. Większość z nich wjeżdża na teren RFN przez Bawarię. Jak pisze „Der Spiegel”, ultimatum Seehofera oznacza, że dąży on do wymuszenia zmiany polityki wobec imigrantów przed serią lokalnych wyborów w landach w połowie marca. Najnowsze sondaże wskazują na znaczny wzrost liczby Niemców oceniających pesymistycznie skutki stałego napływu imigrantów do ich kraju. Spada też poparcie dla obu chadeckich partii CDU i CSU, wzrasta natomiast odsetek osób deklarujących chęć głosowania na populistyczną i antyislamską Alternatywę dla Niemiec (AfD). Partia kanclerz Angeli Merkel CDU straciła ostatnio dwa punkty procentowe i jest obecnie popierana przez 37 proc. wyborców. Na AfD chce głosować 11 proc. Niemców - o dwa punkty procentowe więcej niż w grudniu. AfD wyprzedziło tym samym obie partie opozycyjne w Bundestagu - Zielonych i Lewicę. Merkel konsekwentnie odmawia zamknięcia granic państwowych oraz wyznaczenia górnego pułapu liczby osób, które Niemcy mogą przyjąć i zintegrować. Jej zdaniem problem musi zostać rozwiązany w skali całej UE przy współpracy z Turcją. Sytuację Merkel pogarsza rosnący sprzeciw wobec liberalnej polityki rządu w szeregach jej własnej partii CDU. Grupa posłów zainicjowała akcję zbierania podpisów pod listem protestacyjnym do Merkel. Chcą oni, aby imigranci wjeżdżający do Niemiec z bezpiecznych krajów trzecich byli zawracani z granicy. Bawarski minister finansów Markus Soeder (CSU) zaproponował, by w Bundestagu odbyło się głosowanie nad polityką migracyjną Merkel. Korekty polityki wobec uchodźców domaga się też koalicjant chrześcijańskich demokratów SPD.
  • @Bogusław Jeznach 23:52:59
    Biorąc pod uwagę to, że Merkel jest politykiem niemieckim, który nie konsultował się z państwami Europy przed podjęciem decyzji na temat polityki imigracyjnej - to imigranci są problemem Niemiec. Każde państwo ma świadomość, że przyjmując imigrantów naraża swoich obywateli na niebezpieczeństwo. Do tego żaden polityk nie otrzymał uprawnień od narodu w czasie wyborów. Merkel też nie pytała Niemców co sadzą, jeśli sprowadzi im milin, dwa a może pięć terrorystów, którzy sterroryzują cały naród niemiecki. O kosztach finansowych nie mówiąc. Bo jak widać, to nie jest tylko sprawa socjalu, ale również negatywnego wpływu na gospodarkę ze względu na obawy Niemców w poruszaniu się po zmroku oraz tam gdzie przebywają imigranci. A Tusku niech posprząta burdel do jakiego za przyzwoleniem i jego doszło w Unii. Inwazja imigrantów, łamany traktat z Schengen, gwałcone Niemki a on drży o interesy obcych i rodzimych klakierów i sprzedawczyków. Aż się marzy była sprawiedliwość ludowa kiedy to szmalcowników, sprzedawczyków, spekulantów dla dobra narodu izolowano z życia społecznego dla bezpieczeństwa obywateli.
  • @Bogusław Jeznach
    Niemcy: kryzys migracyjny można rozwiązać poprzez podniesienie cen benzyny w UE(sic!! by biały utrzymywał migrancką hołotę nierobów!)..Niemiecki minister finansów Wolfgang Schäuble zaproponował podniesienie w Unii Europejskiej cen benzyny, by uzyskane w ten sposób środki przeznaczyć na rozwiązanie kryzysu migracyjnego. Powiedziałem, że jeśli nie wystarczy środków w budżetach narodowych i europejskim, to możemy uzgodnić, na przykład, że podniesiemy do określonego poziomu cenę litra benzyny – powiedział niemiecki minister w wywiadzie dla „Sueddeutsche Zeitung”. Schäuble podkreślił, że ograniczone środki finansowe nie powinny stać na drodze do uregulowania kryzysu. Według danych agencji ochrony granic zewnętrznych UE Frontex, w 2015 roku do wspólnoty przyjechało ponad 1,2 mln imigrantów.

    Ps...Schäuble to idiota. To jak leczenie grypy tańcem....Mutter Makrela zaprosiła to i płacić powinna....Robi się z tej IV Rzeszy czyli żydolewackiej, pedalskiej, zbankrutowanej UE groteska!!! Szkopom przez II wojnę Św. pojebało się w głowach, żydolewactwo złamało im kregosłup moralny. Tak qurwa dokręcić śrubę uczciwym białym ludziom, by żywic nierzadko gwałcicieli i zbrodniarzy wojennych, oraz przyszłych przestepców fanatyków islamu. WSTYD tacy ludzie jak ten szmaciarz nie powiem co z nim należy robić bo to nie nadaje się do wydrukowania! ale każdy wie..Jeśli do mojego sąsiada Wincentego Wydrwigrosza przyjechało liczne plemię Zulusów z Afryki, których poznał będąc tam na wycieczce to dlaczego aby ich wyżywić i dać im mieszkania oraz zasiłki cała moja rodzina i wioska ma płacić za benzynę po 12 złotych...??? Po za tym pogłębi to kryzys, bo zwiększenie ceny paliw to duże podrożenie kosztów transportu a przez to podrożenie cen wszystkich towarów. Zmniejszy się popyt na drogie towary i zmniejszy się popyt na paliwa... Czekamy na następny, fantastyczny pomysł niemiecki...Dziwne, że ci wszyscy idioci chca naprawiać wszystko ale za nasze pieniądze, jeszcze nie dawno Makrela i jej zausznicy jak Schäuble mówili, że z kasą nie ma problemu i jest pełna teraz nagle chcą podnieść podatki a należy pamiętać, że od roku 2016 wzrosły składki ochronę zdrowia, by leczyć migrantów, Makrela i jej zausznicy są już skończeni!
  • @Bogusław Jeznach
    My tu gadu gadu a tymczasem w Niemczech zabawa z Arabami trwa na całego. W Düsseldorfie w dzielnicy Maghreb aż 300 Policjantów lata za swoimi gośćmi z Maroka, Algierii i Tunezji. Są to już bandy kryminalistów, złodzieji torebek, walizek, ulicznych złodziejaszków i handlarzami narkotyków. Na życzenie Merkel bardzo szybko się oni zintegrowali ze społeczeństwem niemieckim, tylko że trzeba się troszkę za dużo uganiać a jest ich około 2.200 tak, że Policja niemiecka musi być stale w dobrej formie aby się bawić z gośćmi afrykańskimi. Dużo z tych gości brało udział na napady na kobiety w Sylwestra w Kolonii. W Wigilię na Mszy. Św. w Mönchengladbach wtargnęła do Kościoła młodzież islamska która się wydzierała "scheiss Christen" co można przetłumaczyć na "gówniani Chrześcijanie"... Czy ktoś w Polsce potrafi sobie to wszystko wyobrazić ? To jest wyrażny napad na Chrześcijańswto za przyzwoleniem żydolewackich pedałów, dlatego w Polsce żydolewactwo i lewactwo musi być tępione jak karaluchy!
  • @Bogusław Jeznach
    To juz koniec żydolewackiego "eksperymentu zawanego IV Rzeszą czyli Unią! Następuje już zgon! Wall Street Journal: średniowieczny chaos opanował Europę... Dziś, kiedy Unię Europejską trawią wewnętrzne i zewnętrzne problemy, a sprzeczności nasilają się, wydaje się, że poprzednie dziesięciolecia były jedynie odpoczynkiem przed kolejnym pasmem strachu i konfliktów – pisze amerykańska gazeta. Czas, kiedy wydawało się, że Europa jest stabilna i przewidywalna, dobiegł końca. Teraz sytuacja na kontynencie przypomina coraz bardziej epokę Średniowiecza – ocenia „Wall Street Journal”. Do 2009 roku, kiedy rozpoczął się kryzys zadłużenia w Unii Europejskiej, polityczne i gospodarcze kontury Europy były całkiem proste. Podczas zimnej wojny istniały dwa dobrze nakreślone bloki, które potem zastąpiła integracja, zniesienie granic i wspólna waluta. Dziś staje się zrozumiałe, że, przepuszczając szansę na stworzenie jednolitej i spójnej przestrzeni, Europa wraca do czasów, kiedy na kontynencie dominowały odrębne państwa, broniące swoich własnych interesów. Polityka Unii Europejskiej z jej centralizacją i zdalnie sterowaną biurokracją nie tylko nie zdołała wcielić w życie idei unitarnej Europy, ale i w efekcie końcowym doprowadziła do powszechnego niezadowolenia obywateli i do wzrostu nastrojów nacjonalistycznych. Bariery geograficzne, otaczające Europę i skutecznie funkcjonujące w okresie powojennym, więcej nie pomagają, w wyniku czego miliony imigrantów z Afryki Północnej, od Algierii do Libii, zalewają kontynent w poszukiwaniu lepszego życia. Co więcej, Bałkany znowu stały się korytarzem masowej migracji do centrum Europy i pierwszym przystankiem dla ciągle napływającej fali uchodźców, którzy ratują się przed konsekwencjami obalenia reżimów w Iraku i Syrii. „Wall Street Journal” pisze, że historia okrutnie zażartowała z Europy: przez wiele lat miała ona możliwość żyć w dostatku i rozwijać swoje wysokie ideały uniwersalnych praw człowieka, wśród których jest prawo do ubiegania się o azyl w Europie, tylko dzięki temu, że na jej peryferiach funkcjonowały represyjne reżimy, skrupulatnie kontrolujące swoich obywateli wewnątrz państw. Teraz, gdy Unia Europejska jest bliska upadku, przekształca się w coś w rodzaju późnego Świętego Cesarstwa Rzymskiego: niespójną, wielonarodową konfigurację, która choć była imperium z nazwy, ale nigdy nie była nim w rzeczywistości i wiodła dość nędzną egzystencję aż do samego upadku podsumowuje amerykańska gazeta.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031