Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
3823 posty 1806 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Niemiecka gra uchodźczą kartą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

CO PISZĄ INNI: Jakub Korejba proponuje swoją interpretację postawy niemieckich elit wobec kryzysu uchodźczego. Tym razem jest mało przekonywujący.

 

Problem migrantów w Europie nie ma charakteru humanitarnego, ale geopolityczny. To nie pomaganie biednym, wystraszonym i wygnanym z ojczyzny ludziom, ale bezwzględna walka o władzę, w której ludzie ci są tylko cynicznie wykorzystywanym narzędziem.

W tydzień po tym, jak w Kolonii i innych miastach, przebywający tam imigranci dali gospodarzom do zrozumienia, iż oprócz wiktu i opierunku oczekują zgody, by „gwałcić, rabować, sycić wszelkie pożądania", minister rozwoju RFN stwierdził ni mniej ni więcej, ale to, że w kwestii imigracyjnego koszmaru zeszły rok był tylko preludium, a do Europy zmierza jeszcze około 8 do 10 milionów ludzi, których „wspólnota międzynarodowa" przyjąć musi aby uniknąć organizacyjnego blamażu i moralnej kompromitacji.

Każdy, kto słuchał tych słów mógłby dojść do wniosku, iż wypowiadający je Gerd Müller jest niespełna rozumu szaleńcem, który wymaga natychmiastowej i raczej długotrwałej hospitalizacji. Bo przecież, w sytuacji pogłębiającego się humanitarnego kryzysu, narastających problemów z przestępczością i wzrostu w odpowiedzi na nie nastrojów radykalnych (przede wszystkim w samych Niemczech), rząd powinien dzień i noc pracować nad tym, jak uszczelnić rubieże Europy, tak, aby nikt już nie przedarł się przez nie poza kontrolą, oddzielać prawdziwych uchodźców od migrantów ekonomicznych i odsyłać tych drugich do domu, zwalczać rosnącą w siłę - liczebnie i organizacyjnie - mafię przemytników ludzi i jak najszybciej podjąć nie symboliczne, ale realne działania w krajach pochodzenia migrantów, tak, jak uczyniła to we wrześniu Rosja.

Nic podobnego się nie dzieje, a w swoich wypowiedziach, niemieccy politycy skupiają się nie na powyższych problemach, ale na rzekomej niewdzięczności i dzikości Polski i innych krajów Europy Wschodniej, które nie życzą sobie partycypować w konsekwencjach hurraoptymizmu Angeli Merkel, która szerokim gestem zapraszając do Europy rzesze obcych jej kulturowo ludzi dziarsko zakrzyknęła „damy radę". Niestety, dla nas i dla przyszłości Unii Europejskiej, w tym szaleństwie jest metoda. Federalny minister jest jak najbardziej zdrowy, mówi dokładnie to, co powiedzieć planował, a jego wyczucie interesu narodowego działa bez zarzutu.

Na pierwszy rzut oka, działania władz niemieckich w kwestii szturmujących Europę migrantów sprawiają wrażenie nawet nie tyle niezbornej próby zarządzania chaosem, ale po prostu wykonywanych na ślepo histerycznych ruchów, które same ten chaos tworzą i potęgują. Tak, jakby chodziło o sprowokowanie ruchu tej ludzkiej fali i późniejsze podtrzymywanie jej na odpowiednim poziomie, po to, aby dyskretnie kierując nią, osiągać własne cele, niedostępne w „normalnej", a więc nie noszącej znamion kryzysu sytuacji. Fala migrantów stała się dla Niemiec, czy może, będąc bardziej precyzyjnym dla owych „600 osób", członków nieformalnej oligarchii, którzy rządzą naszym zachodnim sąsiadem niezależnie od wyniku wyborów, wymarzonym instrumentem realizacji własnych interesów wewnątrz i na zewnątrz państwa.

W aspekcie wewnętrznym, chodzi o stworzenie realnego, a nie wirtualnego zagrożenia, które pozwoli najpierw przestraszyć społeczeństwo, a potem zmusić je do zintegrowania się wokół władzy. W skrócie chodzi o przedłużenie życia obecnego modelu politycznego, w którym dwie ogromne partie dzielą państwowy tort między siebie, zgodnie administrując folwarkiem w ramach „wielkiej koalicji". Przeciętny Niemiec, widząc koczujących ludzi, sterty śmieci, policyjne pościgi i akty agresji, powinien zacząć bać się o przyszłość swoją i swego kraju, aby następnie dojść do wniosku, iż tylko obecny rząd będzie w stanie zapewnić mu nie tyle bezpieczeństwo, ale po prostu przetrwanie. Opozycja bowiem pozostaje wobec kryzysu bezsilna, na lewej swej flance będąc zbyt miękką, a na prawej proponując rozwiązania za twarde.

Powyższe można by uznać za mało interesującą dla nas chorobę niemieckiego systemu politycznego, gdyby nie fakt, iż działania te mają ważny kontekst międzynarodowy. Otóż bowiem członek federalnego rządu, na jednym oddechu z zapewnieniem o konieczności przyjęcia kolejnych fal migrantów, wymienił bardzo realną sumę 10 miliardów euro (zakładam, iż to budżet roczny, a nie kwota ostateczna), które państwa nieżyczące sobie przyjmować egzotycznych przybyszów powinny wyasygnować na ich obsługę na terenie bardziej odpowiedzialnych i moralnie wyżej stojących członków wspólnoty. I właśnie tu jest pogrzebany udrapowany w humanitarne frazesy pies niemieckiego imperializmu: migranci są batem, którym od teraz straszeni będą wszyscy, którzy nie będą chcieli podporządkować się dyktatowi Berlina.

Rozwiązania w sprawie kwot, obcięcia dotacji czy obowiązkowych zrzutek stoją przecież w jaskrawej sprzeczności z literą europejskich traktatów i jakimkolwiek zdrowym rozsądkiem. Przy pomocy tych biednych, zagnanych do Europy kłamstwem ludzi, Niemcy chcą narzucić całej UE model zarządzania kryzysowego, w którym procesy decyzyjne przebiegać będą równolegle do obowiązującego prawa i zwyczaju. Migranci są w tym przypadku pierwszym, lecz na pewno nie ostatnim instrumentem, pozwalającym narzucać wschodnioeuropejskim półkoloniom jakiekolwiek decyzje bez konsultowania nie tylko narodów, ale nawet i ich politycznej reprezentacji.

Genialność tego zamysłu idzie o lepsze z jego prostactwem. Wydaje się, iż niemiecka klasa polityczna i zrośnięta z nią plutokracja uwierzyła w konsekwentnie tworzony przez siebie mit o liberalnej utopii, którą miała stać się tworzona na zasadzie rozmywania suwerenności i narodowych interesów zjednoczona Europa. W takiej pozbawionej narodów i przywódców Euro-Rzeszy (zjednoczonej podobnie, jak niegdyś Niemcy z dziesiątek państewek i miast) to właśnie oni mieli sprawować światłe przewodnictwo. Tylko jakoś tak jest, że spod tych liberalnych fantazji, coraz częściej i bardziej wyraźnie wyłazi znajome oblicze butnego junkra, święcie wierzącego, iż urodził się do rządzenia jeśli nie światem, to już z pewnością greckimi, polskimi czy węgierskimi parobkami. I wszystkim tym, którzy przez ostatnie ćwierćwiecze usypiani propagandą kolorowych gazet uwierzyli w mit dobrego Niemca, krzyczy z twardym, rzężącym akcentem głośne „pobudka".

KOMENTARZE

  • Czemu?
    A może ten Muller cos wie czego my nie wiemy? Z logicznego punktu widzenia jego wypowiedź to komletny bezsens. Ale to przecież jest poważny polityk i mówi to co mu ważniejsi od niego każą mówić.
    Poczekajmy, zobaczymy co się będzie działo na wiosnę.
    Niewesoło.
  • @@@!
    Czekam na chwilę, kiedy Polska wyzwoli się spod okupacji niemieckiej - zmyłkowo nazywaną UE - trzeba robić wszystko aby nas wykluczyli.
    APEL DO LEMINGÓW I ZWOLENNIKÓW PIS-u- macie taką alternatywę albo normalne niepodległe państwo albo zbiorowisko homoseksualistów, imigrantów i wszelkiej maści cwaniaków i złodziei, a nad tym wszystkim będzie panował bankster, który wykorzeni z was polskość do cna. Należy złożyć skargę do Komisji Europejskiej, że Komisja Europejska jest organizacją faszystowską. Przykład jeden z wielu: Szwecja wytoczyła proces sądowy dla naszego muzyka Jerzego Grunwalda, mieszkającego w Szwecji za to, że na samochodzie miał naklejkę o treści: Ostatni Szwed zabiera flagę. Stąd wniosek, że Komisja Europejska jest organizacją faszystowską. KE zajmuje się konsekwencjami wolnych wyborów w Polsce, a przejawy faszyzmu w Szwecji przemilcza. Cenzurowane są również statystyki napadów na tle seksualnym i rabunkowym, popełniane przez uchodźców w Szwecji i w Europie zachodniej. Podczas II wojny światowej, gdyby Polak w dowolnym miejscu w Polsce wywiesił napis: niech żyje wolność, to z pewnością zostałby rozstrzelany. W Szwecji jest to samo, tylko zamiast strzelać oni wsadzają do więzień za to co się powiedziało. Jak można wytoczyć proces sądowy dla kogoś, kto przykleił sobie na samochodzie naklejkę z napisem: ostatni Szwed gasi światło? Przecież to jest kneblowanie ust narodowi, przecież to jest multikulturalna cenzura, to jest faszyzm.
  • Przydałoby się i u nas!
    http://cdn2.img.pl.sputniknews.com/images/185/22/1852265.jpg „Żołnierze Odyna” ukarzą uchodźców w Finlandii!!!...W Finlandii zaproponowano objęcie specjalną kontrolą przybywających z Bliskiego Wschodu uchodźców. Nacjonalistyczna partia Prawdziwi Finowie i komisarz policji Seppo Kolehmainen zaproponowali utworzenie antyimigracyjnych patroli, w ramach których będzie działać specjalna grupa Żołnierze Odyna. Grupę założył we wrześniu 2015 roku Mika Ranta w miasteczku Kemi w Laponii. Obecnie do organizacji należy około 500 członków. Współpracują oni z lokalną policją. Członkowie organizacji funkcjonują w systemie zmianowym. Dzięki takiemu grafikowi z łatwością udaje się organizować patrole na ulicach 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu. Ponadto członkowie organizacji podkreślają, że grupa cieszy się poparciem społecznym. – Praktycznie każdego dnia ludzie podchodzą do nas na ulicy, dziękują za to, co robimy. Oczywiście jest też druga strona medalu: ludzie, którzy opowiadają o nas straszne historie i starają się nas piętnować – powiedział jeden z członków organizacji. O pojawieniu się pierwszych patroli w miastach Kemi, Joensuu i Asikkala poinformowano pod koniec 2015 roku. Ich pojawienie się było związane z rosnącą liczbą imigrantów. Według fińskiej Służby Migracyjnej, w ubiegłym roku Finlandia przyjęła 32,4 tys. uchodźców. Jednak premier kraju Juha Sipilä, pomimo tego, że poparł utworzenie ulicznych patroli, zaznaczył, że tego typu oddziały nie mogą zastąpić policji. Natomiast minister spraw wewnętrznych Petteri Orpo uważa, że antyimigracyjne grupy jedynie wzmocnią wrogie nastroje w kraju.
  • @@@!
    Żydolewak Martin Schulz...dossier...Przewodniczący Parlamentu Europejskiego, fanatyczny socjalista Martin Schulz jest alkoholikiem od czasów młodości. Schulz ma wykształcenie podstawowe (4 klasy!). Pomimo 9 lat prób Schulzowi nie udało się ukończyć jakiejkolwiek szkoły średniej (nawet prywatnej!). Martin Schulz nazywany jest w parlamentarnych kuluarach "Kapo". Przezwisko "Kapo" nadał Schulzowi w 2003 roku ówczesny premier Włoch Silvio Berlusconi. Schulz znany jest z nienawiści do Polaków, Węgrów i Czechów, z którymi jego zdaniem "trzeba bezwzględnie walczyć". Martin Schulz twierdzi obecnie, że popadł w alkoholizm, ponieważ jako młody człowiek nie mógł zostać piłkarzem. W rzeczywistości było na odwrót: alkoholizm uniemożliwił mu karierę futbolisty. Warto dodać, że Martin Schulz jest oskarżany o defraudację 200 tys. euro, które bezpodstawnie wypłacił sobie z funduszy Parlamentu Europejskiego oraz inne bezprawne działania. W rezultacie na posiedzeniu plenarnym 4 kwietnia 2015, Parlament Europejski przytłaczającą większością głosów przegłosował uchwałę wzywającą Martina Schulza do rezygnacji.("Jego nauczyciel z czasów szkolnych, Peter Kremer mówi: „Martin był moim najlepszym uczniem z historii Biblii”. Jest absolwentem liceum Heilig Geist Gymnasium w Würselen, ale opuścił szkołę bez zdania egzaminu kończącego szkołę "- Jeżeli opuścił szkołę bez zdania egzaminu to jej po prostu nie skończył. I oczywiście nie można nazwać go absolwentem. Takich niby w cudzysłowie absolwentów i w Polsce nie brakuje choćby nieżyjący już żydek Bartman vel Bartoszewski czy żydek Wicek Rostowski o żydku Stolzmanie vel Kwaśniewskim już nie wspominając.)
  • @@@!
    Co na to Szczuka, Środa, Senyszyn, cudak Bęgowski vel Grodzka, jego/jej kumpel krzyżówka cygana z żydem Petru, lesby, pedały z polskiego LGBT?- Niemieckie środowiska LGBT i trans są w szoku, gdy media ujawniły właśnie, że w Dortmundzie grupa uchodźców muzułmańskich próbowała… ukamienować parę transseksualistów. To było barbarzyństwo, co oni zrobili. To byli barbarzyńcy. To mi się nigdy nie zdarzyło, odkąd żyje. Żeby w 2016 r. w Niemczech kamieniami… To szczyt wszystkiego mówiła wstrząśnięta Yasmine, która jest kobietą od 30 lat. To ona wraz z przyjaciółką Elisą także transseksualistką, została zaatakowana kamieniami niedaleko dworca głównego w Dortmundzie przez grupę północno afrykańskich imigrantów w wieku od 16 do 18 lat.
    Was kurwa trzeba ukamieniować wykrzyknął jeden z nich po niemiecku i wraz z kompanami zabrali się do dzieła zbierając kamienie z pobliskich rabatek. Cały czas krzyczeli przy tym po arabsku. Niedoszłe ofiary muzułmańskiego zwyczaju ukamienowania, albo jakby nazwała to posłanka Joanna Mucha ta od "ubogacenia", uniknęły obrażeń lub nawet śmierci tylko dlatego, że zza rogu wyjechał akurat radiowóz policyjny. Policjanci zatrzymali sprawców napaści i najstarszego z nich sąd zezwolił na umieszczenie w areszcie śledczym.
  • @@@!
    cyt.:
    "właśnie rozpoczęła się trzecia wojna światowa, za którą stoi m.in. Barack Obama, który według niej sam jest muzułmaninem, sunnitą.

    W Europie wiosną wybuchną zamieszki islamskie – alarmuje były doradca Putina”...”Kraje i narody europejskie nie powinny być zaskoczone, jeśli wiosną w przyszłym roku, pojawi się rodzaj masowego ruchu islamistycznego, islamska wiosna w Europie destabilizująca państwa Europy – powiedział na antenie Telewizji Republika Andriej Iłłarionow, były doradca, reprezentant Władimira Putina na spotkaniach grupy G20."

    http://naszeblogi.pl/59896-merkel-zacheca-muzulmanow-do-grupowych-gwaltow-taharrush
  • @@@!
    Upadek Rzymu spowodowały chordy dzikusów. Teraz historia się powtarza, upadek IV Rzeszy niemieckiej /UE właśnie się rozpoczął. Tylko patrzeć jak matka Angela wystąpi w czadorze. Niemców jest 80 mln. Błyskawicznie zbliża się punkt krytyczny, po przekroczeniu którego dojdzie do powtórki z historii w postaci "kryształowej nocy". Mimo, że Niemcy mają mózgi dokładnie spenetrowane i wyjałowione ideą multi-kulti, to sytuacja tam już tak nabrzmiała, że wystarczy iskra, by doszło do samosądów na ulicach ich miast. Bardziej obawiam się o los takich państw jak Szwecja, a szczególnie Norwegia, gdzie 5 mln. naród juz niebawem stanie się mniejszością we własnym państwie, ponieważ jedyna robota jaka dobrze wychodzi ciapatym, to rozmnażanie się. Jeśli w najbliższym czasie autochtoni się nie opamiętają, to już za kilkanaście lat staną się jedynie pucybutami dla islamskiej dziczy u siebie w domu. Niemcy są już rozwaleni jako naród. Żydolewackie (nazwa przybliżona) pranie mózgu podzieliło ich i zgnębiło o wiele bardziej niż gazowybiorczo-platformerskie Polaków. Może niektorzy trochę nadymają się wobec Polaków (bo tak ich nastawiają osobnicy z mediów, zresztą bardzo często nie Niemcy), ale obecna sytuacja z "uchodźcami" pokazuje jak bardzo są bezradni wobec dzikiej agresji. Nie wydaje się, żeby w bliskiej przyszłości byli tacy jak za Hitlera, raczej cicho wymrą. Jak na dzisiaj widać to wszyscy są bezsilni wobec swoich rządów. Spytaj Anglików, Francuzów, czy Amerykanów co sądzą o swoim rządzie. Nawałnica kolorowych imigrantów ma miejsce na całym zachodzie od z grubsza 30 lat. Efekty są wszędzie tak samo tragiczne. Władze Niemiec jedynie wybiły się brutalnością ostatnio. Nikt przedtem tego nie robił tak bezczelnie. Jak żal Niemiec, to powinno być żal całego zachodu. To jest projekt anty-biały, a nietylko anty-niemiecki. Czyli Głąbalizacja. Polityka multikulti to istotnie polityka antyeuropejska. Wydaje sie, że w dalszej perspektywie w ogóle antynarodowa. Jej propagatorom wydaje sie marzyć świat bez narodów, czy z jednym narodem globalnym. Póki co, dziś, widać Trzeci Świat wpychany do Europy, Ameryki Płn., Australii, Nowej Zelandii, i korzystająca z tego pewna znana waszystkim mniejszość plus jej sojusznicy. Wydaje się ona traktować świat jako swoją własność i dawać w prezencie poszczególne kraje najeżdżającym masom. A z tymi masami w najechanych krajach tworzy alianse strategiczne przeciwko ich narodowym wiekszościom.
  • @@@!
    Wiedzieliście o tym?

    "Szwecja finansuje ze środków publicznych kurs strzelania dla uchodźców"
    http://ndie.pl/szwecja-finansuje-ze-srodkow-publicznych-kurs-strzelania-dla-uchodzcow/

    Prowadzi je już od 3 lat w szkołach średnich. Celem chyba jest faktyczna islamizacja całego kontynentu, świata jak to było 12 wieków temu. Europejczyków/chrześcijan będą wybijać jak kaczki. Czekają chyba aż przeszkolą wszystkich(kilka milionów, 2 mln mają najechać w tym roku) i wtedy przypuszczą zmasowany atak. Jak ma to miejsce z terrorystami ISIS obecnie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930