Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4042 posty 1888 komentarzy

Bogusław Jeznach

Bogusław Jeznach - Dzielić się wiedzą, zarażać ciekawością.

Jest tyle gór do zdobycia…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ODKRYWCY I ZDOBYWCY (03): W światowej himalaistyce liczyło się dawniej kto zdobył szczyty najwyższe i kto wszedł na nie jako pierwszy. Dziś dużo się zmienia.

Wszystkie 14 ośmiotysięczników, czyli szczytów mających ponad 8000 metrów wysokości npm jest już zdobyte, zazwyczaj po wiele razy. Najwyższa góra świata Mount Everest (Czomolungma dla Tybetańczyków, Sagarmatha dla Nepalczyków) o wysokości 8848 m została już zdobyta ponad 7000 razy. Próby zaczęły się w roku 1921, ale dopiero czternasta wyprawa z Hillarym i Tenzingiem stanęła pierwszy raz na szczycie Everestu 29 maja 1953 roku. Obecnie wszyscy się tam pchają, bo to ogromny splendor i wyżej już wejść nie można. Ale na świecie są tysiące niższych szczytów, które wciąż czekają na pierwsze ludzkie wejścia.

 

Glyn Hughes, archiwista z najważniejszego na świecie Alpine Club, mającego siedzibę w Londynie, ocenia, że w samym tylko Nepalu jest 2800 szczytów wyższych niż 6000 metrów, z których zaledwie 200 zostało dotąd zdobytych. Najwyższy niezdobyty dotąd szczyt to Ganghar Puensum (7570 m) w masywie Kanczendzengi, najwyższa góra Bhutanu tuż przy granicy z Chinami. Nazwa góry znaczy „Biały szczyt trzech duchowych braci”. Ponieważ szczyty gór są uważąne w Bhutanie za święte, najpierw, w roku 1994 władze zakazały wchodzenia na góry wyższe niż 6000 metrów, a w 2003 roku zamknęły cały kraj dla wypraw wysokogórskich w ogóle. Wierzy się tam powszechnie, że zdobycie ich szczytów wypłoszyłoby opiekuńcze duchy i bóstwa, które czuwają nad krajem i jego mieszkańcami, a wtedy Bhutan nawiedziłyby klęski i nieszczęścia. Trudno nie mieć sympatii dla takiej postawy władz, które w odróżnieniu od wielu innych państw na świecie starają się raczej odstraszać zwłaszcza masową obcą turystykę w ogóle, dzięki czemu Bhutan pozostaje krajem dziewiczej przyrody, prostego życia i nieskażonej obcymi wpływami cichej buddyjskiej kultury. Także położone w granicach Bhutanu pobliskie szczyty jak np. Tongshanjiabu (7207 m) w masywie Ganghar Puensum, pozostają niezdobyte i niedostępne dla wspinaczy z uwagi na ochronę sacrum.

W tej sytuacji najwyższą wciąż niezdobytą górą, na którą możliwe jest jeszcze zdobycie pozwolenia, jest Muchu Chhish (7543 m), część łańcucha Batura w Karakorum,  w pakistańskiej części Kaszmiru. Jest to bardzo trudna góra i mocno „lawinowa”, która przy pomocy pogody pokonała brytyjską ekspedycję w roku 2014. Nadal czeka na śmiałków z dużą kasą, którzy wylicytują pozwolenie,  no, a potem wejdą na szczyt.

Za trzeci z kolei, wciąż niezdobyty szczyt, uważa się Kabru North Summit (7394 m) w Nepalu, na granicy z Indiami. Dobrze przygotowana próba wejścia w roku 2004 zakończyła się niepowodzeniem z uwagi na silne zagrożenie lawinowe.

Na czwartym miejscu plasuje się piękny szczyt Labuche Kang III East (7250 m) należący do chińskiego Tybetu. Na sąsiedni, wyższy szczyt w tym samym masywie Labuche Kang I (7367 m) weszła zachodnią granią w 1987 roku ekspedycja chińsko-japońska. W roku 2010 szczęścia po raz drugi tą samą drogą próbował Amerykanin Joe Puryear, który jednak wtedy zginął.  

 

Piątą w tym rankingu jest góra Karjiang (7221 m) położona w masywie wyższej od niej góry Kula Kangri (7574 m) na terytorium chińskiego Tybetu (jakieś 30 km na NE od Ganghar Puensum), która została zdobyta w roku 1986. Karjiang to bardzo trudna, „techniczna” góra, i bardzo lawinowa. Kilka wypraw próbowało ja pokonać, jak dotąd bezskutecznie.

Poza Himalajami są także tysiące gór do zdobycia. Na większości gór już zdobytych są dodatkowo także do spenetrowania i przetarcia nowe szlaki i wejścia („linie” jak często mówią wspinacze).  Zmiany geopolityczne otworzyły dla wspinaczy wiele dziewiczych gór w Azji, głównie w Kirgistanie i Kazachstanie, ale również w chińskim Tybecie i w Rosji. Bardzo ciekawy jest archipelag około 115 tepui – stołowych gór na pograniczu Wenezueli, Gujany i Brazylii. Wystają one stromo jak wielkie grube słupy na 1000-3000 metrów ponad sawannę i dżunglę, a ich tonące w chmurach względnie płaskie wierzchołki są niesamowitymi, izolowanymi wysepkami ewolucji i schroniskami nieznanych gatunków roślin i zwierząt, które przyczaiły się tam od milionów lat.

Nawet jednak w europejskich Alpach czeka jeszcze wiele szlaków do odkrycia. Wspinacze mogą więc spokojnie trenować. Nikt nie odbierze im ani adrenaliny, ani splendoru gdy cel swój na szczycie osiągną. Życzmy im powodzenia.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031